Dodaj do ulubionych

Obóz młodzieżowy Bułgaria a COVID

20.07.20, 19:57
Macie może jakieś informacje jak wygląda sprawa legalności organizacji obozów młodzieżowych za granicą w te wakacje?
Biuro podróży, z którym miał lecieć 17,5- letni syn do Bułagrii kategorycznie jakieś dwa tygodnie temu ostatecznie odwołało wszystkie wyjazdy zagraniczne w tym roku. Wytyczne do oragnizacji obozów (Min. Zdrowia + MEN) zostały podane tylko dla Polski, nie ma słowa obozach zagranicznych - taka jest argumentacja tego biura.
Młodzież oczywiście już zdążyła wyczaić, że jedno z biur organizuje wyjazd tak czy inaczej i non stop słyszę: "Wszyscy znajomi pojadą, a ja nie, no ale jak chcesz <foch>".
Moim zdaniem to drugie biuro jedzie trochę po bandzie, ale może panikuję. Dzwoniłam tam w ubiegłym tygodniu to nikt nawet nie odbierał. Podana tylko komórka. Na razie oczywiście jestem na nie, bo nawet nie wiem co to za twór turystyczny - typowo facebookowy być może. Ale jak sie dodzwonię to co? Mam ich zapytać na jakiej podstawie prawnej wypuszczają nieletnich na zagraniczny obóz jak nie ma do tego wytycznych? A może skoro minister tego nie określił to oznacza, że wszystko w tym zakresie jest dozwolone a ja faktycznie się czepiam niepotrzebnie?
Syn był już w Bułgarii w zeszłym roku. Oczywiście domyślam sie co się tam wyprawia i jak to wygląda, nie jestem naiwna. W tym roku chodzi mi typowo o kwestie zdrowotne i ewentualną kwarantanne. Na fejsie oczywiście zdjęcia jak młodzież się super tam bawi, bo już samoloty i autokary z Polski pojechały na pierwszy turnus. To drugier biuro z Wrocławia.
Puściłybyście? tongue_out
Obserwuj wątek
      • mami2 Re: Obóz młodzieżowy Bułgaria a COVID 20.07.20, 20:08
        Wiem, ze granice otwarte i podróżować można gdzie się chce. Ale tutaj chodzi o przepisy które dają wytyczne na organizacje kolonii czy obozów młodzieżowych- tam jadą osoby nieletnie, ktoś musi za nie wziać odpowiedzialność na ten czas. Gdyby można było do woli w tej kwestii jechać to niektóre biura, które od lat z tego żyją nie odwołałoby tych wyjazdów, bo to dla nich żyła złota jest.
      • mami2 Re: Obóz młodzieżowy Bułgaria a COVID 20.07.20, 20:14
        Że co? A gdzie ja coś takiego napisałam? A to w Polsce nie można chlać i ćpać do nieprzytomności? Jak ktoś ma głowę na karku to nie robi tego ani tam ani tu i wierzę że mój syn właśnie taki jest. Ale wiem też, że młodzież nie jedzie tam po to, żeby grać w szachy i książki czytać.
        • piekna_remedios4 Re: Obóz młodzieżowy Bułgaria a COVID 21.07.20, 09:31
          no to wg ciebie takiego robią, skoro nie jesteś taka naiwna? Jeśli nie chleją ani nie grają w szachy. Może swobodny seks masz na myśli?
          Fajnie że jesteś taka pewna i wiesz, że na obozie w Bułgarii twoje dziecko nie zachce pierwszy raz w życiu przyćpać, albo nawet nie musi zechcieć, może przyjąć je całkiem nieświadomie, ale ja wolałabym mieć dzieciaka przynajmniej w kraju, żeby móc mu pomóc i być przy nim w razie czego.
          • waleria_s Re: Obóz młodzieżowy Bułgaria a COVID 21.07.20, 09:46
            piekna_remedios4 napisała:

            > no to wg ciebie takiego robią, skoro nie jesteś taka naiwna? Jeśli nie chleją a
            > ni nie grają w szachy. Może swobodny seks masz na myśli?
            > Fajnie że jesteś taka pewna i wiesz, że na obozie w Bułgarii twoje dziecko nie
            > zachce pierwszy raz w życiu przyćpać, albo nawet nie musi zechcieć, może przyją
            > ć je całkiem nieświadomie, ale ja wolałabym mieć dzieciaka przynajmniej w kraju
            > , żeby móc mu pomóc i być przy nim w razie czego.
            >
            Ten dzieciak ma 17,5. Lada moment może sobie na kompletnym legalu wybyć i na miesięczne wakacje. Rozumiem obawy przed puszczaniem na takie obozy 15-latków, ale nie prawie dorosłego mężczyzny.
          • mami2 Re: Obóz młodzieżowy Bułgaria a COVID 22.07.20, 12:51
            Fajnie, że ty jesteś taka pewna, że Twoja córka która jest młodsza o 3-4 lata od mojego prawie pełnoletniego syna nie zechce pierwszy raz w życiu przyćpać lub przyjąć nieświadomie będąc pod "opieką" jakiejś "randomowej" osoby, do której chciałaś ją wysłać. Widzisz, ja 3 czy 4 lata temu, a nawet 6 lat temu (bo wtedy moja córka miała 14 lat) w ogóle nie miałam takich dylematów, bo by mi to nawet do głowy nie przyszło, żeby pozwolić jej jechać do osoby, której w ogóle nie znam. Także ten...A o mojego syna się nie martwię, bo go znam i wiem że jest rozsądną osobą. Post powstał tylko ze względu na dylematy związane z obecną sytuacją Covidową i przepisami z tym związanymi.

            Oczywiście syn Bergamotki też nigdy nic, nawet piwa się nie napił, nigdy do klubu nie poszedł (bo o tym mówie w kontekscie tego co się robi na wyjazdach w Bułgarii, a nie o jakim chlaniu, ćpaniu i rzyganiu na potegę). A niejaki Mata o patointeligencji to zdaje się z obserwacji tego środowiska -w którym rzeczony syn Bergamotki się obraca, do szkoły chodzi - właśnie napisał.... Ale mamy tych dobrze ułożonych , porządnych z tzw. dobrych domów niech żyją w błogiej nieświadomości, że ich syn to napewno nigdy nic....
      • mami2 Re: Obóz młodzieżowy Bułgaria a COVID 21.07.20, 09:44
        W regulaminie tego biura jest zapis, że w takim wypadku dziecko jest izolowane na terenie hotelu i tam leczone. Podają nawet informacje, że może sie zdarzyć że wróci z następnym turnusem (na koszt organizatora). Rodzic nie musi odbierać dziecka. Biuro ma wykupioną specjalną polisę dla tego typu przypadków.
        Zastanawia mnie tylko legalność tych zapisów, bo tak jak pisałam wyżej - skoro wyjazdy zagraniczne nie mają zadnych regulacji to czy wszystko jest dozwolone czy właśnie nic?
        Sprawdziłam to biuro - jest na liscie Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki. Czy aż tak by ryzykowali?
    • lily_evans11 Re: Obóz młodzieżowy Bułgaria a COVID 21.07.20, 09:41
      Chyba trzeba by na głowę upaść, żeby wysyłać dzieciaka za granicę z jakimś biurem z teczki, w dodatku w czasach, kiedy z byle powodu można mieć kwarantannę.
      BTW nie każdy obóz i nie z każdej firmy to głównie ochlaj, choć młodzi uczestnicy niewatpliwie i tym się zajmują, ale przynajmniej mają to trochę utrudnione. Nie poslalabym z firmą, która ma wyje...ne na bezpieczeństwo nieletnich uczestników.
    • agus-ka Re: Obóz młodzieżowy Bułgaria a COVID 21.07.20, 10:21
      Sprawdź od kiedy oni istnieją, jakie mają opinie. Bałabym się, czy to nie takie biuro, które powstało, bo zwęszyło chwilową niszę, a dzieciaki będą mieszkać w koszmarnych warunkach bez żadnego reżimu sanitarnego.
      Moja córka leci na 3 tyg na Maltę na obóz językowy. Czy się boję COVID? Tak, ale paradoksalnie myślę, że tam ma mniejsze szanse zarażenia się niż w Polsce.
      • mami2 Re: Obóz młodzieżowy Bułgaria a COVID 21.07.20, 10:46
        Do Centralnej Ewidencji wpisani w 2017 r. Na stronie www info że działają od lat 90.tych. Opinie w necie dobre, ale w sumie niewiele ich.
        Wcześniej sprawdzałam tylko na facebooku, gdzie wiadomo, zdjęcia super i wszyscy zadowoleni, dlatego może odniosłam wrażenie, że to jakaś firma-wydmuszka? Teraz trochę wiecej pogrzebałam.
        Hotel 4* ma być w Bułgarii (to pewnie 2 u nas wink. Nie wiem jak taki reżim sanitarny miałby być w ogóle zachowany na obozach. Moim zdaniem to nie do przeskoczenia.
        Ja się boję tylko tego, ze jakby nie daj boże coś tam się wydarzyło- np. cały obóz się zarazi, pochoruje to pierwsze będzie: gdzie byli rodzice i kto na to pozwolił jak nie ma wytycznych do organizacji takich wyjazdów.
        • lily_evans11 Re: Obóz młodzieżowy Bułgaria a COVID 21.07.20, 14:38
          Jak zaczną chorować, to nikt nie będzie bawił się w izolowanie ich w ośrodku, tylko trafią tam do szpitala. A zanim wyjdą z izolacji, to ho ho.
          Albo drugi wariant, żeby nie napytac sobie biedy w obcym kraju, organizator będzie przetrzymywal w hotelu osoby ze wskazaniem do hospitalizacji. A nieletnich łatwo zmanipulowac.
          Dla mnie ściema i chęć zysku, cwaniaczenie kosztem bezpieczenstwa i obowiązujących przepisów.
          • mami2 Re: Obóz młodzieżowy Bułgaria a COVID 21.07.20, 16:17
            Zadzwoniłam do Ministerstwa Zdrowia wink. Nie ma przepisów, które zabraniałyby organizacji takich wyjazdów poza Polską. Organizator musi tylko dostosować się do wytycznych obowiązujących w danym kraju. Wytyczne dla obozów/kolonii na Polskę to są tylko zalecenia jak się okazało, a nie jakieś obowiązkowe warunki do spełnienia - tak mi przekazano....
    • szalona-matematyczka Re: Obóz młodzieżowy Bułgaria a COVID 22.07.20, 15:15
      Jesli biuro spelnia przepisy Bulgarii to oboz moze tam sie odbyc. Ja bym mniej bala sie covida (sluzba zdrowia w Bulgarii da sobie rade, a i ty dasz rade doleciec, to nie koniec swiata) ile bym sprawdzila w jakich warunkach beda mieszkaly dzieci (budynki, stan sanitarny, jakosc jedzenia) i kto bedzie sie nimi opiekowal. By nie bylo tak, ze biuro wynajmie jakies rozwalajace sie hotele (sa takie w Bulgarii), z brudem, zagrzybione, by nie doszlo do zatrucia pokarmowego, albo utopoenia sie dzieciaka po piwku gdy wychowawcy beda zajeci podrywaniem.
    • aaa-aaa-pl Re: Obóz młodzieżowy Bułgaria a COVID 23.07.20, 08:56
      Rozwiń to :" domyślam sie co się tam wyprawia i jak to wygląda, nie jestem naiwna".
      Gdyby " domyślała się", to bym syna nigdzie nie puściła. Wyjazdy są dla odpowiedzialnych ludzi.Weź też pod uwagę wychowawców, którzy odpowiadają za " wyprawiającą" młodzież.
      • mami2 Re: Obóz młodzieżowy Bułgaria a COVID 23.07.20, 11:12
        Domyślam się, że chodzą tam do klubów/dyskotek i pewnie piją też piwo. Wiem też, że podpisują regulamin (rodzic też), że jeżeli ktoś się upije/naćpa to rodzic jest zobowiązany do zabrania delikwenta z obozu/ pokrycia kosztu powrotu (jeżeli obozowicz jest niepełnoletni). I mój syn sobie doskonale zdaje z tego sprawę. Nawet w Polsce jak młodzież gdzieś wyjeżdza, to się podpisuje taki papier (już w gimnazjum i na obozach sportowych na które jeździł były takie zapisy). W regulaminie jest też zapis, że w każdym momencie obozowicze mogą być przebadani alkomatem.
        To moje "wyprawia się" dotyczyło tego, że mam tego świadomość, że tam sie nie idzie spać o godz. 22.00, nie siedzi przy ognisku i nie spiewa harcerskich piosenek. Tak jak ktoś pisał wyżej: mój syn za pół roku kończy 18 lat. W przyszłym roku to może jedynie mnie poinformować, że gdzieś jedzie- w pełni będzie odpowiadał za siebie. I liczę na to, że tak jak do tej pory był odpowiedzialny (bo wyjeżdza na różne młodzieżowe zorganiowane obozy co roku) to mu na pół roku przed tą pełnoletnością palma nie odbije. Starałam się go tak wychować przez te 17 lat żeby wstydu rodzinie nie przyniósł wink.
        Oczywiście żadne 17,5-letnie dziecko e-matki nigdy nie poszło do klubu i nie wypiło butelki piwa. Zadne. Żyjcie dalej w błogiej nieświadomości niektórzy...
        • lily_evans11 Re: Obóz młodzieżowy Bułgaria a COVID 23.07.20, 11:50
          A nie nie. Człowiek w pełni odpowiada za siebie i nie musi liczyć się ze zdaniem pozostałych domowników, kiedy żyje na własny rachunek - sam się utrzymuje i sam mieszka. Dom to nie hotel, do którego można przybyć, wybyć, kiedy się chce, w dowolnym stanie, i obowiązuje to wszystkich - nie dopuściłabym do sytuacji, w której młoda bycząca się, niepracująca osoba, mająca na głowie raptem tylko szkołę, robi tylko to, co jej się podoba, korzysta pełną piersią z nie najmądrzejszych rozrywek, ale od mamusi oczekuje wyżywienia, zapłacenia rachunków i nie dopuszcza niczyjej argumentacji. Chcesz decydować o wszystkim sam, płać sam swoje rachunki. Tyle.
            • mami2 Re: Obóz młodzieżowy Bułgaria a COVID 23.07.20, 12:19
              No a czy ja coś takiego napisałam? To, że będzie pełnoletni nie będzie oznaczało, że będzie robił co mu się podoba. Tutaj się nic nie zmienia. Póki mieszka u mnie ma się stosować do zasad które w naszym domu obowiązują- m.in. nie przychodzi pijany do domu i ma dobrze spełniać obowiązek szkolny. A jak sie nie podoba to do pracy i na swoje. Moje dzieci doskonale o tym wiedzą. Nie oznacza to jednak, że go przywiąże do kaloryfera i zabronie wychodzić np. na 18stki, które się pewnie wysypią w przyszłym roku od stycznia.A kwestia tego że mnie poinformuje o przyszłorocznym wyjeździe? No, jak sobie na niego w 100% zarobi to pewnie tak mogło by się stać. A że wiem, że raczej na to nie ma szans (pewnie jakąś część będę dopłacać ja) to nadal go obowiązują ustalone reguły gry.
              Powiem więcej, nawet córka która już studiuje i mieszka głównie poza domem, jak do domu wraca musi się stosować do zasad- póki ja finansuje jej studia.
              W jednym i drugim przypadku nie oznacza to, że "póki ja płacę, to morda w kubeł i nic nie macie do gadania". Dom to nie hotel, ale też dom to nie więzienie gdzie dorosłe dzieci nie mają prawa żyć w miarę swobodnie,, bo z matką się nie dyskutuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka