Dodaj do ulubionych

Lekarz lekarzowi nierówny...

22.07.20, 08:20
Pisałam niedawno o wizycie na SORze. Tata miał zostać przyjęty z powodu kiepskiej morfologii. Lekarz z SORu nie zauważył wystarczającego powodu do przyjęcia, podać PWE i 0,9% Nacl i odesłał do domu.
Za tydzień było planowe przyjęcie na kurs chemii...i co? Żadnej chemii nie dostanie z taką morfologią. Dostał 2 butle krwi...
Dzięki lekarzowi, który odmówił przyjęcia 10 dni temu, jesteśmy spóźnieni bo chemię wyznaczono na inny termin.
A to chemia 2 rzutu, wznowa i przerzuty do wątroby już w trakcie chemioterapii pierwszego rzutu.
A więc co my malutcy możemy...? Liczyć na szczęście to chyba wszystko... uncertain
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Lekarz lekarzowi nierówny... 22.07.20, 08:37
      Mojemu wujkowi z obustronnym zapaleniem płuc i w ciężkim stanie lekarz na pogotowiu, na które się wujek ledwo dowlókł, wmawiał, że jest symulantem i chce wyłudzić zwolnienie z pracy. Kilka godzin później przyjęto wujka do szpitala i trzymano w nim trzy tygodnie.
      Współczuję Wam, ale się zdarzają takie sytuacje.
    • triss_merigold6 Re: Lekarz lekarzowi nierówny... 22.07.20, 08:55
      Na geriatrii lekarz, zapytany o wskazanie przez szpital np. szkoleń dla opiekunów osób z demencją lub ośrodka, który przyjmuje na turnusy rehabilitacyjne, oburzył się, że to zadanie rodziny i on brał urlop, żeby się opiekować seniorem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka