Dodaj do ulubionych

Jeździcie do pracy na rowerze?

23.07.20, 22:56
Jak rozwiązujecie kwestię higieny, gdy nie ma możliwości wzięcia prysznica?
Przebieracie się w strój pracowy, czy pozostajecie w tym w czym przyjechałyście?
No i co z makijażem przed jazdą czy po?
Obserwuj wątek
      • lumeria Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 01:25
        Mielismy faceta, który czasami dojeżdżał na rowerze. Pod prysznic wskakiwał, ciuchy uprane, on wymyty, ale plecak tak prześmierdnięty potem, ze cokolwiek nim było dotknięte to woniało tak, ze paść było można....

        To jest realny problem do rozwiązania.
          • wapaha Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 16:19
            Bo idą z tym plecakiem-w którym w jednym miejscu mają : jedzenie/picie/dokumenty/ chusteczki/klucze-coś co dotyczy ich pracy- do wnętrz, w których pracują ? I tak jest szybciej i łatwiej -niż ściagać sakwy i targać je ze sobą i postawić /wstawić w przestrzeni w której pracują -a jesli sie przemieszczają między przestrzeniami-to łatwiej wziąć plecak niż nosić sakwy ?
            • kanna Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 20:10
              Ja mam koszyk z przodu, w nim taką wewnętrzna siatkę z klapką, a w niej na stałe ponczo przeciwdeszczowe, słuchawki, i inne niezbędne rzeczy na przejażdżki
              Jak wchodzę do sklepy - ta siatka ma rączki, da się ja założyć na ramię. Wchodzą mi tam zakupy, albo kask rowerowy, bez problemu.
              Kiedy dojeżdżałam rowerem do pociągu - w koszyku mieści mi się zwykła torebka A4, lub plecak.

              Córka ma bagażnik na tył a na nim koszyk, większy niż mój na kierownicę. Tam jej wielki plecak wchodził (szkolny), tylko trzeba było go zabezpieczyć linką. Po co ma wieźć go na plecach, jak może na rowerze?

              No nie ogarniam...
              (Choć plecaki rowerowe cudne bywają, przyznam... macie taką siatkę, żeby nie przyległ do pleców?)
              • magia Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 23:51
                hmm, jakby ci to wytłumaczyć.
                Nie kazdy do pracy jedzie asfaltem, albo chodnikiem miejskim rowerem.
                Ja na przyklad mam 15km przez las zoltym szlakiem, ktory w 90% przebiega przez dawne wydmy i jest bardzo piaszczysty.
                zeby przejechac te trase potrzebuje mocnego roweru z szerokimi oponami i z plecakiem czy bez jestem spocona po takiej trasie. Koszyk tylko by mi przeszkadzał.
            • turzyca Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 16:34
              >jak wygląda "sakwa"?
              zmieści się tam ubranie na zmianę, buty na zmianę i jedzenie do pracy?

              Różnie wygląda. Mnie się w dwóch sakwach mieszczą tygodniowe zakupy spożywcze.
              Może mieć też postać nieco sztywniejszej torby, do której mieści się laptop i kilka książek, może mieć postać eleganckiej damskiej torebki. Choć ja torebkę z laptopem wożę w koszyku na kierownicy.
            • jagoda2 Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 17:21
              piataziuta napisała:

              > jak wygląda "sakwa"?
              > zmieści się tam ubranie na zmianę, buty na zmianę i jedzenie do pracy?

              Oczywiście, pod namiot na tydzień byś się spakowała w dwie boczne sakwy wink
              Ja wożę WSZYSTKO w sakwach, nie znoszę mieć spoconych pleców od plecaka. Więc wkładam plecak, torbę, czy cokolwiek tam mam do sakwy, a potem zabieram ze sobą. Raz tylko laptopa wiozłam na plecach, bo obawiałam się wstrząsów. Sakwy zostają na rowerze, oczywiście wink Na dnie jednej z sakw (głębokie są) na stałe wożę kurtkę i spodnie przeciwdeszczowe i nigdy ich z tej sakwy nie wyjmuję, nawet jak rower stoi wiele godzin na dworze. Chyba, że pada wink
      • piataziuta Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 16:26
        >Problemy pierwszego świata: dobrowolnie przesiąść się z samochodzika na rower, po czym marudzić na pocenie >się i kłopoty z makijażem.

        Ja się przesiadam dobrowolnie z samochodzika na rower, ale z makijażem problemów nie mam, mam inny. tongue_out
        Rano jestem zawsze zachwycona swoją decyzją o rowerze, ale wieczorem...
        "na co mi to k... było, już bym była w domu" tongue_out
        • jagoda2 Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 17:25
          piataziuta napisała:

          > Rano jestem zawsze zachwycona swoją decyzją o rowerze, ale wieczorem...
          > "na co mi to k... było, już bym była w domu" tongue_out

          Ja rowerem jestem znacznie szybciej niż komunikacją miejską, zwłaszcza w godzinach popołudniowych. Rowerem jadę do 25 minut, MPK - w skrajnych przypadkach - mogę wracać nawet 1,5 godziny, ale zazwyczaj zajmuje to około godziny (korki). Rano jakoś sprawniej to wygląda (pół godziny do maks. 40 minut).
        • mid.week Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 17:27
          o to ja dokładnie odwrotnie, rano szczękam zębami i zarzekam sie, ze nigdy wiecej a wracajac uszczęśliwia mnie widok ludzi w korku, ktorych sobie dostojnie mijam wink
          i zakupy mi latwiej rowerem zrobic na bazarku, przy ktorym nigdy nie ma jak zaparkowac.
          • jagoda2 Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 17:43
            mid.week napisała:

            > o to ja dokładnie odwrotnie, rano szczękam zębami i zarzekam sie, ze nigdy wiec
            > ej a wracajac uszczęśliwia mnie widok ludzi w korku, ktorych sobie dostojnie mi
            > jam wink

            Mam dokładnie tak samo smile

            > i zakupy mi latwiej rowerem zrobic na bazarku, przy ktorym nigdy nie ma jak zap
            > arkowac.

            Tak, ja czasami zahaczam o Biedronkę. Idąc z autobusu nie chciałoby mi się nadkładać drogi i dźwigać, a tak sakwy wszystko uniosą wink
          • piataziuta Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 20:02
            mnie się parę razy udało ominąć korek jadąc DO pracy na rowerze - mijanie stojących samochodów na trasie szybkiego ruchu (mam na nią widok ze ścieżki rowerowej) to wtedy radość niesamowita i wrażenie wygranej na loterii, zwłaszcza, że zawsze wychodzę do pracy na styk ;P
            a po pracy lubię być po prostu jak najszybciej w domu

            • mid.week Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 20:24
              a to ja nie, ja sobie czasem wycieczke trzasnę, dookoła pojadę, trasę zmienię. Tak na luzie, nie śpiesząc się nigdzie i nie patrząc na zegarek, lubię jeżdzić najbardziej. Ścigać to ja się mogę ze sobą, z czasem nie cierpię.
              • jagoda2 Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 20:34
                mid.week napisała:

                > a to ja nie, ja sobie czasem wycieczke trzasnę, dookoła pojadę, trasę zmienię.
                > Tak na luzie, nie śpiesząc się nigdzie i nie patrząc na zegarek, lubię jeżdzić
                > najbardziej. Ścigać to ja się mogę ze sobą, z czasem nie cierpię.

                Tak to ja lubię w weekendy lub wakacje. W normalnych okolicznościach jadę jak ten koń z klapami na oczach, byle do przodu, średnio 20 km/h (nie jest to jakieś szaleńcze tempo). Nawet ostatnio łapię się na tym, że powinnam wyluzować, bo dokąd mi się zasadniczo tak spieszy? wink
                Mój mąż natomiast jeździ jak książę - zawsze się z niego śmieję - powoli, statecznie, nie spieszy mu się nigdzie; dla mnie to trochę śmieszne, bo moim zdaniem jeździ jak emeryt wink. Z drugiej strony, po cholerę się tak spieszyć?
                Tak sobie teraz pomyślałam, że to jak kto jeździ na rowerze, chyba też trochę odzwierciedla podejście do życia: jeden zawsze na speedzie, drugi całe życie na slow-life wink. Jak sądzicie?
                • piataziuta Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 21:38
                  >W normalnych okolicznościach jadę jak ten koń z klapami na oczach, byle do przodu, średnio >20 km/h (nie jest to jakieś szaleńcze tempo). Nawet ostatnio łapię się na tym, że powinnam >wyluzować, bo dokąd mi się zasadniczo tak spieszy?

                  O to jak ja.
                  Tylko nie mam miernika prędkości. Facet mi powiedział "ściągnij aplikację" i do tej pory nie wiem jak szybko jeżdżę - mogę sobie tylko wyliczyć średnią z czasu.
                  • jagoda2 Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 21:54
                    piataziuta napisała:

                    > O to jak ja.
                    > Tylko nie mam miernika prędkości. Facet mi powiedział "ściągnij aplikację" i do
                    > tej pory nie wiem jak szybko jeżdżę - mogę sobie tylko wyliczyć średnią z czas
                    > u.

                    Ja mam zamontowany najprostszy licznik - polecam - daje dużo frajdy, zwłaszcza, jak widzisz, że km idą Ci już w tysiące, serio wink No i wiesz, jakie prędkości rozwijasz w zależności od sytuacji, warunków, nastroju wink
                      • mid.week Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 23:01
                        appke trzeba włączyć, pamietać o niej... ja nie mam do tego głowy.
                        Moja mam kupiła sobie pierwszy rower od razu z licznikiem (zaczęła jeździć późno, jakieś 17-18 lat temu), potem ten licznik przekładała do kolejnych rowerów i ma zliczone wszyściuchne przejechane przez te lata kilometry wink
          • turzyca Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 22:15
            >Chyba najgorzej to z samochodu do komunikacji.

            Zawsze mnie ta postawa dziwi, ile ja się z własną matką nawojowałam "jedźmy komunikacją, będziemy szybciej i na pewno na czas", to nie samochód, więc trzeba wyjść kwadrans wcześniej, a potem "o, jaki straszny korek", "o, miejsca parkingowego nie ma", "o, w ostatniej chwili zdążyłyśmy", a koło nas śmigały tramwaje jadące dokładnie do naszego celu.
            Doceniam auto, mam prawo jazdy od lat, lubię prowadzić, ale sensu pchania się przez Warszawę samochodem nie widzę, na wszystkich trasach na durch każda opcja jest szybsza niż samochód. Ok, z Bemowa na Ursynów czy do Włoch jest szybciej samochodem, ale trasy typu Tarchomin-Ochota, Włochy-Targówek to tylko deptanie pedałów. To ja już wolę deptać pedały roweru, przynajmniej 500 kcal się spali.
              • turzyca Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 22:27
                >W tym smogu?!


                Zależy od trasy, są takie gdzie faktycznie smog gęsto wisi, są takie gdzie nie jest źle, np. wzdłuż Wisły.
                No i jest to jeden z licznych powodów dla których nie wróciłam na stałe do mojej małej ojczyzny.

                >Ja stanowczo wolę wsiąść do komunikacji i siedzieć na d...

                Mogę nawet i stać, umiem czytać książki w każdej pozycji. Warszawska komunikacja miejska jest naprawdę świetna, zaskakująco punktualna i nieźle zaplanowana (mieszkam właśnie w mieście gdzie tramwaje jeżdżą stadami i czuję się od razu 20 lat młodsza).
            • piataziuta Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 23:05
              "Zawsze mnie ta postawa dziwi, ile ja się z własną matką nawojowałam "jedźmy komunikacją, będziemy szybciej i na pewno na czas", to nie samochód, więc trzeba wyjść kwadrans wcześniej, a potem "o, jaki straszny korek", "o, miejsca parkingowego nie ma", "o, w ostatniej chwili zdążyłyśmy", a koło nas śmigały tramwaje jadące dokładnie do naszego celu."

              Miałam takie problemy świeżo po zrobieniu prawa jazdy. I zanim odkryłam nawigację googla.
              Teraz takich nie mam, a mieszkam w Wawie i też muszę się czasami przeprawiać na drugą stronę Wisły.
              Zacięcie na rower w takich trasach, podziwiam.
    • lumeria Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 01:20
      Czasami jeżdżę, normalnie korzystałam z prysznica, ale teraz prysznice niedostępne są.

      Ale wrocilam do jazdy, bo chce schudnąć. Biorę ciuchy na zmianę, ściereczkę i mały recznik, kosmetyki. Idę do jednoosobowej łazienki, mocze i mydle ściereczkę i myje sie nia, wysuszam ciało, ubieram w 'pracowe' rzeczy. Mokra ściereczkę i ręcznik wrzucam do plastikowej torby. Nakładam dezodorant, kremy. Taka ablucja zabiera mi 3 minuty.

      Nie mam teraz kontaktu z klientem ani zebrań, pozostali współpracownicy tez na luzie, w szortach, koszulkach na ramiączkach - przy publice raczej by to nie przeszło.



    • mama_kotula Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 01:29
      Mój mąż jeździł ca. 20 kilometrów do pracy (korpo w Wawie), była szatnia, prysznice dla rowerzystów i podgrzewane szafki do suszenia mokrych (po deszczu, cały czas wmawiam sobie, że po deszczu, a nie przepoconych) rzeczy.
      W kwestii makijażu się nie wypowiem big_grin.
    • joxanna1 Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 07:08
      Jeżdżę rano, staram się przed 8. Jak jest chłodno, to nie ma problemu. Ale wracam o 17, w upale i jestem spocona. Ale też ja mam spacerowe pół godzinki. mąż do pracy jeździ godzinę i bierze prysznic, ale on ogólnie bardziej pocący się jest .
    • purchawka2017 Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 07:51
      Jeżdże, mam ok. 8 km po pagókowatym terenie ale w kierunku do pracy przez 70 % jadę z górki, więc raczej się "wietrzę" niż pocę. Samo się jedzie. Na wszelki wypadek mam chusteczki mokre, dodtakowo moczę pod kranem i moge się przetrzec ale nie mam zazwyczaj takiej potrzeby. W drugą strone jest gorzej - pod górę i po południu jest cieplej ale to już nie problem, w domu biorę prysznic. Na rzeczy mam kufer rowerowy, makijażu latem nie praktykuję - nie lubię mieć czegoś na twarzy w ciepłe dni. Poza tym raczej nikt mnie nie ogląda, nie mam spotkań, 8 h w komputer i towrzystwo ograniczone do 20 osób.
    • jagoda2 Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 07:59
      Rano raczej nie pocę się jadąc do pracy, natomiast po południu wracając w upale, zdarza mi się porządnie spocić. Paradoksalnie najbardziej pocę się czekając w upale na światłach wink
      Mam do pracy ok. 7 km i rano początkowo często jest mi wręcz zimno, w połowie drogi odczuwam już komfort termiczny, a pod koniec jest mi ciepło i to rozgrzanie dość długo mnie jeszcze potem trzyma.
      Ja się nie przebieram, ale koleżanka, która ze mną razem pracuje i pokonuje podobny dystans tylko z przeciwnej strony miasta, zawsze się przebiera w "ciuchy rowerowe", w obie strony.
      Pryszniców nie ma, strój formalny zasadniczo nie obowiązuje, w przeciwnym wypadku trzebaby się przebierać, a nie wiem, czy by mi się chciało, szczerze mówiąc.
    • agnieszka_kak Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 09:09
      Gdy mialam prace tak max 5 km od domu to normalnie jezdzilam, w makijazu i normalnych ciuchach. Jak mialam dalej (albo pod gore) to sie przebieralam i troche sciereczka czy chusteczka przetarlam, a minimalny makijaz nakladalam dopiero w pracy.
      Teraz do pracy mam tak strasznie pod gore (albo bardzo naokolo), ze praktycznie nie dam rady podjechac. A potem i tak zrobila sie non stop praca z domu, wiec problem sie rozwiazal.
    • piataziuta Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 09:46
      Myję twarz, obmywam ramiona, ściągam całe ubranie, łącznie z majtkami, wycieram się ręcznikiem jeśli trzeba,
      przebieram w suche, czyste ubrania.
      Makijaż jest passe.
      A już idiotycznym pomysłem jest malować się zanim się wsiądzie na rower.
    • mid.week Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 11:13
      Teraz nie ale jak dojezdzalam to
      - w drodze do pracy jechalam "oszczednie energetycznie" tak zeby sie nie upocic jak dzika swinia.
      - ciuchy w pracy nigdy nie wymagaly przebierania
      - w biurku trzymalam sobie zestaw kosmetykow w tym antyperspirant, husteczki nawilzajace. Szlam do wc i pyk pyk, paszki umyte, popsikanie
      - makijaz i tak mam oszczedny, malowalam sie przed. W pracy mam tez zawsze szczotke do wlosow, one najgorzej znosily rower wink

    • gaskama Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 11:41
      No właśnie to jest powód, dla jakiego NIE jeżdżę. I bardzo nad tym ubolewam. Mam około 20 km do pracy, no może 18. Nie ma takiej opcji, bym się nie spociła. W pracy nie mam prysznica. Nie wyobrażam sobie siedzieć potem 8 godzin taka nieświeża.
        • piataziuta Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 22:08
          Dasz radę 14 km, w niektóre dni (komfortowo będzie bez upału, bez mrozu i bez ulewy), tylko weź ciuchy na zmianę łącznie z bielizną i mały ręczniczek (można się obmyć w umywalce tu i ówdzie, ale papierem toaletowym ciężko się to wyciera).

          Raz mnie spotkała taka ulewa, że ściana wody spływająca na twarz odklejała mi od oczu soczewki.
          Ale to w drodze powrotnej było, nie do pracy, więc jedyną ambicją było nie wjechać w drzewo. tongue_out
      • lady.madrugada Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 16:32
        Ja również mam ok. 20 km i teraz latem dojeżdżam 13 km do parkingu rowerowego (monitorowanego), tam zostawiam samochód i dalej jadę rowerem. Mam tam przypięty swój rower, ale rozważałam również opcję kupienia składanego roweru i wożenia go w bagażniku. W zeszłym roku jeździłam rowerami miejskimi.
    • djhenne Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 11:56
      Teraz pracuję z domu, ale wcześniej jeździłam ok 9 km w jedną stronę. Latem na zmianę koszulka i stanik, ogarniałam się w łazience jednoosobowej. Makijaż nie zmywał mi się za bardzo, ale ja nie stosuję żadnych fluidów ani pudrów.
      Zimą przebierałam całość (przeważnie jeździłam w legginsach i dresie).
      Niestety, na rowerze jest mi zawsze za gorąco, nawet zimą. Powinnam chyba jeździć w softshellu i krótkim rękawku.Ale i tak bym się spociła pewnie wink
    • ms.piggy Re: Jeździcie do pracy na rowerze? 24.07.20, 14:07
      nie jeżdzę, choć mam tylko 4 km to musiałabym jechać bardzo ruchliwymi drogami w oparach spalin (katowice) ale koleżanka z pracy jezdzi razem z dzieckiem w foteliku (dziecko odstawia do żłobka), calą zimę, nawet w deszczu, są nakryci wielką peleryną i żaden deszcz czy snieg im nie straszny, co prawa mają krótki dystans ok 3 km, ale kom miejska były by to 3 przesiadki, z tego co widzę i wywącham, to nie jest spocona, zazwyczaj sie przebiera.