Dodaj do ulubionych

14-latka odmawia pójścia na terapię

24.07.20, 09:02
Dziewczynka jest po rozstaniu rodziców. Mieszka z mamą i młodszą siostrą.
W zeszłym roku matka po 16 latach małżeństwa odeszła od męża - psychopaty, przemocowca, manipulanta. Kobieta wywróciła swoje życie, wyprowadziła się z córkami z ich wspólnego domu, do wynajętego małego mieszkanka, złożyła pozew o rozwód + sprawę karną za znęcanie (rodzina miała niebieską kartę). Pan przez lata był bezrobotny, ale po wyprowadce żony podjął jakąś pracę.
Żona musi płacić (wspólny) kredyt hipoteczny i w 100% utrzymywać dzieci, bo alimentów pan nie płaci (sprawy rozwodowej jeszcze nie było, ale alimenty są ustalone - zabezpieczenie potrzeb rodziny.

Dziewczynka przez lata miał prany mózg przez ojca. Jej poczucie wartości jest zerowe, jest bardzo zamknięta w sobie. Po wyprowadce ojciec szuka w niej sojuszniczki i robi z siebie ofiarę - skrzywdzonego przez żonę i córki misia. Pisze sms-sy, dzwoni czasami, rzadko się spotyka - tego matka nie może mu na tym etapie zabronić.
Młoda jest bardzo wrażliwa, czuje się winna "krzywdy" ojca, ale jednocześnie się go boi.
Palant przez lata wpajał jej, ze jest jego ukochaną córeczką i jednocześnie ją krzywdził.
Dużo by pisać, co tam się działo.

Raz spotkała się z terapeutą (poleconym przez super-terapeutkę mamy). Z tego co wiem młoda niewiele powiedziała - cały czas płakała.

Co robić drogie emamy?
Terapia jest młodej potrzebna, ale czy teraz? Odczekać? Czy jest sens, żeby ją przymuszać?
Czekać aż będzie gotowa? Jak długo?

Bardzo chcę jakoś pomóc.
Wspieram jej mamę jak mogę, bo kobieta po latach tkwienia w patologicznym związku z praniem mózgu, zrobiła rewolucje w swoim i dzieci życiu. Jest dla mnie rodzajem bohaterki, po tym co przeszła i jak potrafiła się ogarnąć.


Obserwuj wątek
    • kolteta Re: 14-latka odmawia pójścia na terapię 24.07.20, 09:23
      W takiej sytuacji opcją jest, że mama pójdzie na terapię i tam nauczy się rozmawiać z córką. Był czas, że miałam duże problemy z córką, nawet się pocięła (miała wtedy 10 lat!), ale na terapie iść nie chciała. Problemy spowodowane rozwodem, zerowe poczucie własnej wartości, problemy z nauką, ogromna złość. Ze dwa razy poszła na spotkanie z psychologiem w szkole, ale póżniej odmówiła tych spotkań. Poszłam na terapię ja, żeby wiedzieć co robić, jak reagować, wspierać pomagać. Po 3 latach od tamtego zdarzenia jest bardzo dobrze. Dużo z córką rozmawiam, mamy świetny kontakt, dobrze się uczy. Potrzeba dużo czasu, cierpliwości, zrozumienia.
    • berdebul Re: 14-latka odmawia pójścia na terapię 24.07.20, 09:47
      Jeżeli pani płaci kredyt, to powinien wylecieć z domu pan. I mam wrażenie, ze przy niebieskiej karcie jest to możliwe, to agresor powinien się wyprowadzić.

      Jeżeli córka nie chce, to można spróbować razem, albo matka sama, żeby nauczyć się co robić, może terapeutka poleci jakaś książkę, która pomoże przetrawić wstępnie temat, Można też zachęcać córkę do pewnych aktywności, które pomagają radzić sobie z emocjami - pisanie, rękodzieło. Pisanie zmusza do przemyślenia pewnych rzeczy, rękodzieło pozwala uwolnić głowę i skupić się tylko na tym szaliku/malowanej szafce. I tłuc do głowy, że ma prawo do różnych uczuć w stosunku do ojca, złych, dobrych, każdych.
      • ixiq111 Re: 14-latka odmawia pójścia na terapię 24.07.20, 09:59
        Pani się wyprowadziła jeszcze w zeszłym roku. Wywalenie pana ze wspólnego dużego domu w szybkim tempie nie było takie oczywiste.
        Pan w przemocy się rozkręcał i Pani podjęła taką, a nie inną decyzję, ze wszelkimi jej konsekwencjami. Ona się bała z nim mieszkać.

        Pani najpierw musi załatwić sprawę rozwodową i karną, a potem skupi się na odzyskaniu swojej części majątku.

        Pandemia plany pani bardzo opóźniła. Wiadomo, że psychol będzie robił wszystko, żeby zaszkodzić ex-żonie i zrobić jej na złość. Na 100% będzie próbował grać dziećmi.
        Pani nie chciała w czasie batalii rozwodowej mieszkać z mężem i dziećmi pod jednym dachem.
    • woman_in_love Re: 14-latka odmawia pójścia na terapię 24.07.20, 10:35
      Pani matka zmarnowała tej prawie dorosłej już dziewczynie życie. Najlepiej by odebrano jej prawa rodzicielskie, a dziewczynkę całkowicie odcięto od tej całej patologii: czyli zarówno mamusi jak i tatusia. I to na amen, czyli żadnych wizyt, świąt czy innego pierdololo. Tylko to by mogło coś pomóc. Jako rodzinę zastępczą proponuję liviekaline, może ona coś by zaradziła.

      Zresztą tej dziewczynce już przegraliście życie raczej na zawsze i nic się nie da zrobić.
      Teraz równie ważne jak nie ważniejsze jest ratowanie młodszej, bo na 100% ona też za chwilę będzie miała równie wielkie problemy, a ratowanie jej dziś daje większą nadzieję na sukces w przyszłości. Ale tu raczej też nie z tą popapraną matką w domu i ojcem świrem czającym się w tle.
    • asfiksja Re: 14-latka odmawia pójścia na terapię 24.07.20, 17:06
      >Raz spotkała się z terapeutą (poleconym przez super-terapeutkę mamy). Z tego co wiem młoda niewiele powiedziała - cały czas płakała.
      Jeśli 14-latka w ogóle dała się zaciągnąć na terapię i już na pierwszym spotkaniu otworzyła się przed terapeutą aż do tego stopnia, że płakała to moim zdaniem bardzo dobrze rokuje, ja bym pilnowała, żeby kontynuować.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka