Dodaj do ulubionych

UK w walce z pandemią.

27.07.20, 10:32
Na fali mojego wątku:
forum.gazeta.pl/forum/w,567,170212014,170212014,Pandemia.html?p=170212014

Czyżby poszło szybciej, niż się spodziewałam? Jestem mile zaskoczona. Ciekawam tylko jak to się dalej rozwinie i czy nie padnie pod naciskiem lobby. Tak czy siak, brawo i trzymam kciuki, przede wszystkim za to, by inne kraje poszły tą samą drogą.
Niestety nie znajduję artykułów po polsku.

www.theguardian.com/society/2020/jul/25/boris-johnson-to-unveil-10m-ad-campaign-to-cut-obesity-in-england

"The government is set to unveil a £10m campaign to tackle the obesity crisis as experts warn that it is “the single most important modifiable risk factor” in fighting Covid-19."
Obserwuj wątek
    • qs.ibidem Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 11:31
      Obwołuję Cię jedną z najbardziej wpływowych forumek! Lub czarownicą wink Miałabym kilka pomysłów na wątki, które mogłabyś założyć, żeby pokierować polityką kilku rządów...

      Czy wszędzie rowery stacjonarne wykupują na pniu? Bo ja widzę motywację wśród sąsiadów.

      • cauliflowerpl Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 11:37
        Od początku konfinacji. Mój facet pracuje w branży wink Wszystko co ma pedały zniknęło z rynku 17 marca.
        W "moim" decathlonie nie ma nawet ciężarków o wadze 0,5 kilo. W alejce z rowerami zostało po jednym modelu na pokaz.
        Na nowy rower obecnie czeka się jak na nowy samochód.

        Żarty o wpływie żartami, ja po prostu nie mogę zrozumieć jak to jest, że nie zapobiega się tam, gdzie to najbardziej logiczne. Ot, Marceli Szpak dziwi się światu, w którym służbę zdrowia utrzymują szpaki a nie panowie rządzący wink Przecież co najwyżej zrobi się kolejne cięcia albo podniesie podatki, pfffff.
    • raadhiyah2020 Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 11:46
      Od poczatku lock down o tym mowia, milliony funtow przeznaczone na budowanie sciezek rowerowych itd zamiast ma masowe testowanie wtedy (bo teraz testuja). Informacje o tym ze transport publiczny nie wroci do stanu z przed covid czyli bedzie ograniczony co ma zmotywowac wiecej osob do chodzenia i jezdzenia rowerem. Teraz straszenie skutkami covid osob otylych. Od poczatku bylo wiadomo ze 'pandemia' globalna ma swoje powody czyli zmiana swiata ktory znamy.
      Ale mniejsza o to.
      Ciekawi mnie jaki suksces odniosa w walce z otyloscia, obawiam sie ze mizerny. Ludzie w koncu przestana sie bac i beda miec dosc bycia zastraszanymi.
      Oczywiscie jestem zwolenniczka prawidlowej wagi itd ale zeby to osiagnac trzeba zmienic wiele rzeczy a przede wszystkim podniesc poziom edukacji, swiadomosci ludzi. Tak sie sklada ze najwiecej otylych jest wsrod ludzi slabo wyksztalconych, czesto zyjacych na zasilkach od pokolen. Zmiany nalezy zaczac od eduakcji, wdrazania tych ludzi do pracy, budzenia aspiracji itd. Ochrona zdrowia czyli m.in problem gp ktprzy nie czuja sie komfortowo rozmawiaja o wadze pacjentow. To jest absurdalne bo wlasnie lekarze powinni o tym z pacjentami rozmawiac. Przestac traktowac otylosc jako cos normalnego, bo do tego doszlo.
      • chococaffe Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 11:56
        Oj, zmiany to należy zacząć od programów wuefowych (w UK też) tak, zeby każdy w ramach WF kazdy mógł wybrać dyscyplinę/-y. Osoby mniej sprawne mogą chciec zacząć np od sportów indywidualnych, żeby nie czuć odpowiedzialności za drużynę, nastolatki z dużym biustem niekoniecznie muszą chciec biegac itd
        • raadhiyah2020 Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 12:04
          ???? O czym ty piszesz? Physical Education curriculum w Anglii ma w swoim zakresie bardzo szeroki zakres, podejrzewam ze szerszy niz w pl ale nie mozna nikomu tego narzucac. Nie kazdy lubi sport. Poza tym to nie jest kwestia sportu a jedzenia. To co i przede wszystkim ile jemy ma wplyw na wage. Ludzie obecnie w krajach rozwinietych jedza za duzo, posilki sa kaloryczne ale niewartosciowe pod wzgledem wartosci odzywczych. Ruch tez jest wazny bo np rower czy spacer zamiat auta czy transportu publicznego daje mozliwosc spalenia kalorii ale nadal jedzenie jest kluczem.
            • raadhiyah2020 Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 12:15
              chococaffe napisała:

              > Ciekawe o czym ja piszę .., tak.. wink

              Piszesz o wybieraniu dyscypiliny sportowej...w jakim celu? Zdajesz sobie sprawe ze nie kazdy lubi sport? Wiekszosc ludzi nie uprawia zadnego. PE jest czescia edukacji tak jak inne przedmioty, dla niektorych konkretne rzeczy stana sie pasja ale tylko dla niektorych.
              • yuka12 Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 13:03
                Nie musi być pasja, wystarczy, że się lubi. Nigdy nie chodziłam do klubów sportowych i nigdy nic nie trenowałam, ale zawsze dużo chodziłam, w ogóle ruszałam się. W liceum lubiłam wf m. in. dlatego, że nauczyciel był z nami szczery i dosyć otwarty. Robiliśmy co trzeba na zaliczenie, trochę dodatkowo gimnastyki, bo była w planie lekcji, a poza tym mogliśmy np. grać w palanta czy cokolwiek MY chcieliśmy. Jako klasa razem, z chłopakami. Niewiele było tych swobodnych lekcji, ale jednak były. Nie pamiętam też wykluczania kogokolwiek czy wyśmiewania, o koleżankę z nadwagą, która zawsze we wszystkim brała udział, walczyłyśmy, żeby miała wyższą ocenę z wf właśnie za chęci i wkładany wysiłek. Lata 80-te.
          • yuka12 Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 12:25
            Ja nie cierpię jeździć rowerem. Umiem, żeby nie było 😀. Ale w związku z dostępnością sklepów i miejsc pracy, jaka jest w moim rejonie czyli wszystko rozstrzelone na wiele mil i obecnym stanie transportu publicznego pt. jeden autobus na h czy dwie, robię prawo jazdy i kupujemy drugi samochód. Rower może się sprawdza w mieście, gdzie są drogi rowerowe, nie na prowincji, gdzie nawet chodników nie ma przy drogach lokalnych. Podobnie zrobi pewnie większość ludzi w młodszym wieku dojeżdżająca do pracy tp.
            Poza tym nie wierzę w realne działania poza dalszym wzrostem cen słodyczy i żywności w ogóle. Zwłaszcza widząc boiska szkolne głucho pozamykane po 16:00.
            • raadhiyah2020 Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 13:20
              Poza tym nie wierzę w realne działania poza dalszym wzrostem cen słodyczy i żywności w ogóle. Zwłaszcza widząc boiska szkolne głucho pozamykane po 16:00.

              Oczywiscie ze tak. Boiska, kluby, biblioteki itd ale zorganizowane, dobrze finasowane moglyby zrobic sporo dobrego w kwestii swiadomosci. Niestety ale konserwatysci juz poobcinali na to fundusze a w przyszlosci beda tnac bardziej.
            • turzyca Re: UK w walce z pandemią. 30.07.20, 22:50
              >Tak w otyłości kluczowy czynnik to głowa, potem niewłaściwe jedzenie a brak ruchu jest dużo dużo dalej.

              Jak ja lubię wiktoriańskie podejście separujące głowę i ciało! Podstawy terapii behawioralno-poznawczej są ugruntowane od dobrych 50 lat, wykazaliśmy jako ludzkość w tysiącach badań wpływ ruchu na psychikę, są całe programy przeciwdziałania depresji, nerwicom i uzależnieniom uwzględniające ruch jako ważny czynnik terapeutyczny, a i tak ludzie w XXI wieku będą pomijać znaczenie ruchu, redukując go tylko do spalania kalorii
        • cauliflowerpl Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 12:21
          Zgadzam się. Niezależnie od warunków fizycznych, danego sportu można zwyczajnie nie lubić. Jeżeli zakładamy, że WF ma utrzymywać sprawność a nie "realizować program", powinien być wybór i to nie w formie SKSu POZA WFem, ale właśnie wybór NA lekcji WFu.
          • yuka12 Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 12:38
            Właśnie spytałam córki, jak wyglądają lekcje PE (wf) u nich w szkole. Dodam, że zaraz obok szkoły i na jednym ogrodzonym terenie jest centrum rekreacji z m.in. basenem i siłownią. Na basenie nie byli ani razu od 2 lat, nigdy nie byli na siłowni, a wybór zajęcie na PE, jeżeli już się kiedyś zdarzy, polega na wyborze między rugby a piłką nożna, ew. można pograć w piłkę na dworze. Nic dziwnego że córa, która b. lubi jeździć na rowerze, wspinać się i biegać, nienawidzi zajęć sportowych w szkole. Syn zresztą ma podobnie.
            • cauliflowerpl Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 12:41
              No, całkiem jak w mojej podstawówce i średniej szkole, a lat mam 39...
              W którejś klasie technikum mieliśmy przez całe półrocze piłkę ręczną. Pamiętam też obowiązkowy dwutakt, oczywiście w wersji dla praworęcznych. Bo dwutakt się robi tak a nie inaczej.
              • yuka12 Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 12:52
                W szkole dzieci świetnie działa wsparcie dzieci z problemami edukacyjnymi. Ale zachęcanie do aktywności fizycznej- znacznie gorzej. Do tego serwowane obiady w stołówce mało urozmaicone, z podobnym menu. Tzn. jest wybór ale wciąż między tymi samymi daniami. Z łezką w oku wspominam ich posiłki w primary school.
              • black.emma Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 13:19
                Jezuuu.... dwutakt. To wymyślił jakiś kompletny idiota. Dorastające dziewczyny zamiast się rozciągać, nabierać kondycji, wykonywać jakieś ogólnorozwojowe ćwiczenia to pykały tą piłką do kosza przez semestr czy dwa.
                  • black.emma Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 13:51
                    W tym wszystkim najgorsze było, że ten dwutakt ćwiczyłyśmy w czasie, gdy część nabierała masy, ciała nam się zmieniały, siedziałyśmy godzinami w niewygodnych ławkach, a na w-fie...dwutakt. A potem się dziwią, że młodzież tyje i nie chce ćwiczyć.
                    • turzyca Re: UK w walce z pandemią. 30.07.20, 22:43
                      >W tym wszystkim najgorsze było, że ten dwutakt ćwiczyłyśmy w czasie, gdy część nabierała masy, ciała nam się zmieniały, siedziałyśmy godzinami w niewygodnych ławkach, a na w-fie...dwutakt.

                      O ile dwutakt jest w programie (choć jakoś strasznie późno, bez sensu), o tyle realizacja zależy przecież od wfisty. Też pamiętam dwutakt, ale nam nauczycielka wytłumaczyła, po czym dała chyba ze trzy miesiące na wyćwiczenie, można było przyjść i spytać się, czy widzi postępy i co zrobić, żeby było lepiej. Zawzięłam się i ten dwutakt wyćwiczyłam, piłka, boisko na osiedlu i regularne ćwiczenia i
                      taki fajny chłopak, z którym czułam miętę. I co ważniejsze jak opanowałam dwutakt to jakby coś pyknęło, gra stała się przyjemniejsza.
                      I w ogóle pamiętam licealny wf właśnie jako naukę metodą "wprowadzenie, trochę ćwiczeń, czas na naukę własną, zaliczenie" z umiejętnością zmobilizowania do ćwiczeń w domu. Myślę, że wiązało się to też z faktem, że przy ocenie jakoś był pod uwagę brany postęp, włożona praca, a nie tylko spełnienie kryteriów.
            • raadhiyah2020 Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 13:54
              yuka12 napisała:

              >nigdy nie byli na > siłowni,

              Widocznie nie ma tego w curriculum w Walii. W szkolach u mnie sa silownie i zajecia na silowni a po szkole mozna korzysta z silowni.

              a wybór zajęcie na PE, jeżeli już się kiedyś zdarzy, polega na wyborze między rugby a piłką nożna, ew. można pograć w piłkę na dworze.

              Bo jak juz napisalam to jest edukacja wiec sie nie wybiera. Od wyboru to sa kluby sportowe, sa szkoly ktore maja ciekawa oferte, moich dzieci maja. Sa tez prywatne zajecia sportowe. A ja napisalam ze powinny byc fundowane przez panstwo, powszechne, latwo dostepne zeby mlodziez zamiast pic, cpac itd miala zdrowa dla ciala i psychiki alternatywe
              >
              • yuka12 Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 14:20
                Zgadzam się. Syn chodzi na sztuki walki z dorosłymi ludźmi i płacimy jak za dorosłego 😀. W szkole niby działają kluby sportowe, ale głównie i przede wszystkim sporty zespołowe. I nie jest pierwsza szkoła, w której tak się dzieje. Lekkoatletyka, pływanie, strzelectwo czy nawet zapaśnictwo są dla dzieci i młodzieży dostępne chyba tylko w prywatnych szkołach.
                • raadhiyah2020 Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 14:53
                  yuka12 napisała:

                  > Lekkoa> tletyka, pływanie, strzelectwo czy nawet zapaśnictwo są dla dzieci i młodzieży
                  > dostępne chyba tylko w prywatnych szkołach.
                  >
                  . W prywatnych szkolach rodzice placa, zupelnie tak jak placa prywatnie poprostu. Natomiast sa szkoly w ktorych wybor klubow jest calkiem ciekawy, zalezy od szkoly.
          • raadhiyah2020 Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 13:31
            cauliflowerpl napisała:

            > Zgadzam się. Niezależnie od warunków fizycznych, danego sportu można zwyczajnie
            > nie lubić. Jeżeli zakładamy, że WF ma utrzymywać sprawność a nie "realizować p
            > rogram", powinien być wybór i to nie w formie SKSu POZA WFem, ale właśnie wybór
            > NA lekcji WFu.

            WF ma realizowac program edukacyjny a nie utrzymywac sprawnosc, ten program w okreslonym stopniu realizuja tez uczniowie nie calkiem sprawni. Wlasnie dostepnosc klubow sportowych powinna byc powszechna, motywujaca i przyjazna. To jest miejsce zeby wybrac co sie lubi, robic to z przyjaciolmi, poznac nowych itd.
            • cauliflowerpl Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 15:13
              "WF ma realizowac program edukacyjny a nie utrzymywac sprawnosc"
              No i to jest kompletnie bez sensu w dzisiejszej rzeczywistości, bo dla wielu dzieci to jedyny "obowiązkowy" ruch, jaki mają. Więc nie dość, że obowiązkowy, to jeszcze niekoniecznie interesujący, bo ktoś, kto chętnie godzinami skalałby przez kozła, musi się uczyć robić dwutakt. W wersji dla praworęcznych, bo program leworęcznych nie przewidział.
              • raadhiyah2020 Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 16:06
                cauliflowerpl napisała:


                > No i to jest kompletnie bez sensu w dzisiejszej rzeczywistości, bo dla wielu dz
                > ieci to jedyny "obowiązkowy" ruch, jaki mają.

                I nadal go maja co nie znaczy zaprzestania funkcji edukacyjnej. Nie ma w tym nic bezsensownego. Zamiana tego przedmiotu w obowiazkowy klub bylaby gorsza bo nie edukowalby, a wielu uczniow nadal nie bylaby zachwycona, nie kazdy lubi sport.

                Więc nie dość, że obowiązkowy, to
                > jeszcze niekoniecznie interesujący, bo ktoś, kto chętnie godzinami skalałby pr
                > zez kozła, musi się uczyć robić dwutakt.

                Wiesz , curriculum mozna zmienic na bardziej interesujace. Chec skakania przez kozla i nic poza tym nie jest wcale dobra. A nigdzie nie jest tak ze robi sie tylko to co sie chce i mozna wybrac dowolna dyscypline. Zawsze tez znajda sie tacy ktorzy zadnej nie chca.
      • kaka-llina Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 13:15
        Ja w swojej drobnej obserwacji, jak już wyszłam z lowdownu i wróciłam do pracy, to miło mnie zaskoczyło, że bardzo duzo ludzi schudło. Wykorzystali ten czas bez pracy na zmianę diety itd (ćwiczeń raczej niewiele, muszę przyznać bo sami nie mieli motywacji a siłownie zamknięte). Nie widze nikogo kto przytył, serio mnie to zaskoczyło bo spodziewałam sie wysypu wielorybów. (próbka na jakis 150-200 osobach) (Uk oczywiscie)
    • hanusinamama Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 12:26
      W starszej w szkole w ramach oszczęności chyba nam zamkną program dodatkowego WFu...już pomijam, ze jak zamkną szkoły to tym bardziej dzieci bedą pół dnia przed tv czy kompem siedzieć. U mnie klasy 1-4 jeden dodatkowy WF, klasy 5-8 dwa dodtakowe w tygodniu, zajebiście prowadzone...inna rzecz, że jako zajęcia dodatkowe nie są obowiązkowe. Kto chodzi? dzieci sprawne. Kto zwalniany? Te dzieci, które w domu nie maja prawie wcale aktywności ruchowej. Przy czym zajecia nie są oceniane, naprawde fajnie prowadzone.
      • black.emma Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 13:24
        hanusinamama napisała:

        Kto chodzi? dzieci sprawne. Kto zwalniany? Te dzieci, k
        > tóre w domu nie maja prawie wcale aktywności ruchowej. Przy czym zajecia nie są
        > oceniane, naprawde fajnie prowadzone.
        >
        Może dlatego, że mało który nauczyciel potrafi prowadzić zajęcia z mało sprawnymi dziećmi. Je trzeba zachęcać i bardzo motywować, pomagać powolutku przekraczać swoje własne ograniczenia...
        • hanusinamama Re: UK w walce z pandemią. 27.07.20, 13:32
          Akurat te zajęcia takie są. Wiem, bo z naszej klasy chodzi 2 mniej sprawnych ( w tym jeden chłopec z powodu choroby). Żywczyłabym wszystkim dzieciakom takich zajęć. Cieszę się bo ten wfista prawdzi tak kazdy wf ( nie tylko dodatkowy) i od 4 klasy bedzie tez prowadził z moją córką.
          Znajoma zwolniła dziecko bo "sie poci a nie lubi".
      • raadhiyah2020 Re: UK w walce z pandemią. 31.07.20, 08:47
        cauliflowerpl napisała:

        > www.bbc.com/news/business-53558629
        >
        > "A government scheme offering £50 bike repair vouchers will launch in England o
        > n Tuesday as part of plans to boost cycling and walking."

        To nie bedzie dzialac. Ludzie ktorzy sa otyli nie wsiada na rower tak poprostu. Pomijam juz to ze tereny sa zazwyczaj dosc pagorkowate (jezdze bardzo duzo na rowerze) a pagoda zima niesprzyjajaca ze wzgledu na deszcz i wiatr. Rzad zapomina ze nie kazdy mieszka blisko miejsca pracy i dla wielu osob to jest logistycznie niewykonalne.
        Odchudzenie i poprawienie kondycji spoleczenstwa musi zaczac sie od podstaw, rzad powinien przede wszystkim przywrocic do dzialania to co zlikwidowal czyli biblioteki, kluby itd nie tylko sportowe oraz fundowac nowoczesne miejsca ktore beda pracowac tam gdzie otylosc i niezdrowy styl zycia jest problem a wiec wszelkie deprived areas.
    • tairo Re: UK w walce z pandemią. 30.07.20, 22:20
      Najpierw torysi w ramach austerity namiętnie przez lata cięli fundusze na kluby sportowe, świetlice środowiskowe i kluby dla młodzieży, biblioteki, zwłaszcza w miejscach popularnych wśród osób BAME, a teraz topią 10m w kampanię REKLAMOWĄ.
      Serio uważasz, że jest za co trzymać kciuki?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka