Dodaj do ulubionych

"Po co te dzieci pojechały nad morze"

28.07.20, 10:22
usłyszałam od mojej teściowej. Zadzwoniłam zapytać jak było. NO więc teściowa nie odpoczeła bo miała taki tres. Na plaży pełno dzieci i ona nawet stóp w morzu nie zamoczyła, bo przy brzegu masa dzieci. I czemu te dzieci pojechały nad to morze...ona pewnie teraz umrze przez nie.
Normalnie można pomyśleć, ze dzieci dopada jakiś wirus, zmienia dzieci w zombie i te małe zombie rzucają się emerytom do gardeł i zagryzają. Tłumacze teściowej, ze ona nie była zamknięta a dzieci przez dłuższy czas nie mogły z domu wychodzić. Ze moje miały dobrze bo był ogródek ale dzieci w blokach miały naprawdę słabo ( powinna wiedzieć jedna jej wnuczka 2 mce sie w mieszkaniu kisiła)...nie. Ona sie teraz boi. Tych dzieci nie powinno być nad morzem.
Pominęłam milczeniem, ze proponowaliśmy jej mniejszą miejscowość zamiast kurortu do którego się wybierała (koleżanka musiała zrezygnować z wyjazdu zwolniło się miejsce)...nie ona musi "do ludzi" a nie na zadupie.
Moja teściowa jest naprawdę mądrą osobą ale słuchając tv i czytając net chyba sob ie wdrukowała, ze dzieci to śmiertelne zagrożenie. Na rynek lata co 2 dzien, do kosciła w każdą niedzielę, wnuczce prezent na urodziny poczta wysłała ( była zaproszona sama z tesciem zeby nie bała sie większej imprezy).
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka