Dodaj do ulubionych

Problem z niepełnosprawną siostrą.

29.07.20, 18:11
Sama nie wiem co począć, zachowanie mojej siostry jest naprawdę nietypowe. Zresztą sama już nie wiem czy jej zachowanie jest tylko lekko nienormalne czy to aż coś w stylu Aspergera. Obie z siostrą urodziłyśmy się jako wcześniaki, tyle, że jej jeszcze się dostało niedotlenienie mózgu, czego następstwem jest u niej Mózgowe Porażenie Dziecięce, ale można nawet powiedzieć, że wyszła z tego obronną ręką, intelektualnie jest sprawna, dzięki rehabilitacji i na specjalnych obozach i u nas w mieście daje efekty, jednak siostra wydaje się nie rozumieć wielu norm społecznych i wydaje się być nieco niestabilna emocjonalnie. Jednak zacznijmy od zalet bo też je ma. Mocno interesuje się Japonią, w sumie to takie jedyne jej głębsze zainteresowanie, tak od siódmego roku życia, czyta też jakieś książki dla nastolatek, z tymi książkami to jest tak, że albo czyta tak z dwie na tydzień i tak przez pół roku i przez pół roku potem pustka i nie czyta kompletnie nic, ale to jest normalne, jest bardzo inteligentna, obserwuje rzeczywistość, potrafi wysnuć logiczne wnioski w sumie zawsze i wszędzie, ale przy tym nie jest jakaś chłodna, wręcz bardzo emocjonalna, ale potem, pomimo jej aspołeczności da się pogadać z nią gdy wybierze się albo temat Japonii, książek albo takiie dyskusje na temat społeczeństwa i naprawdę dużo wie na ten temat, ale u niej wchodzą w grę tylko rozmowy jeden na jeden, gdy obok jest inna osoba, nawet taką która uwielbia to milczy, ale mi to pasuuje jako ciekawostkę dodam, że gdy się gada z nią przez neta to gada głównie o sobie, ale nie w negatywnym sensie, raczej opowiada o sobie, życiu, gdy się widzimy na żywo ( a widzimy się codziennie, bo mieszkamy w tym samym domu tyle, że ja z mężem i dzieckiem na pietrze a ona z mamą na parterze) Moja córka jest też jedynym dzieckiem z rodziny które siostra lubi i gdy ma dobry humor to nawet się nią trochę zajmie, ale po godzinie ma zazwyczaj dość bo ten harmider ją przytłacza jak sama mówi, pracuje na pół etatu w małej filii biblioteki, potem albo ja albo mama wieziemy ją trzy razy w tygodniu, resztę dni ćwiczy w domu, a parę razy do roku jeździ na obozy rehabilitacyjne po których są największe efekty, sama mówi jednak, że gdyby nie pracowała o by było jeszcze lepiej, ale czuje, że musi pracować bo społeczeństwo od niej tego wymaga. Jednak pomimo tego bardzo się skupia na ćwiczeniach, i najłatwiej ją doprowadzić do łez tekstem, że nic nie umie czy też umie za mało. Jest też pomocna gdy ma dobry humor to jest pomocna, ale u nie nastrój zazwyczaj zmienia się parę razy dziennie, gdy ma zły to jest zamknięta w sobie, czasami krzyczy albo rzuca przedmiotami w ściany gdy jest naprawdę źle, często płacze po najmniejszym słowie krytyki, pozornie bardzo łatwo ją zniechęcić, ale parę dni potem znowu próbuje , bardzo łatwo się smuci, wystarczy, że przypomni sobie jakąś smutną sytuację sprzed pół roku.
Właśnie niedawno wróciła z obozu rehabilitacyjnego gdzie nauczyła się chodzić przy kulach po domu bez asekuracji osoby trzeciej, była wewnętrznie spełniona, bardziej cicha, ale gdy mama w złości parę dni po obozie jej powiedziała, że w tym wieku powinna chodzić już bez kul, a nawet nie próbuje, to załamała się i chodzenie wychodzi jej coraz gorzej, a dzisiaj nie próbowała wcale, wiem, że to co powiedziała mama nie było okej, ale siostra wpadła w swój rodzaj melancholii, wieczorami popłakuje, często ją łapie złość, bywa złośliwa, na to aby w czymś pomogła odpowiada niechęcią, tylko że ona zawsze taka była, ale myślałam, że po tym obozie już jej przejdą te nerwy bo w czasie obozu była spokojna, tylko łapały ją fochy gdy była naprawdę zmęczona. Na przemian z tymi smutkami ma skoki pozytywnej energii gdzie jest na swój sposób radosna, uśmiechnięta, cieszy się życiem, by zaraz potem, tzn następnego dnia czymś się zasmucić
Oprócz tego siostra ogólnie wydaje się być często niezbyt przyjemna dla innych, brak jej empatii, gdy ktoś ma problem, nawet identyczny do niej, to albo gdy zna się na temacie to da typową, książkową, a gdy nie zna się na temacie to mówi, że „ no cóż, bywa” Czasami życzy ludziom w internecie złych rzeczy gdy jest na coś wściekła a oni według niej są głupi, ale gdy jej przechodzą nerwy to żałuje. ogólnie zawsze uznawała ludzi za mało interesujących szaraków, w szkole nawet nie odpowiadała na „cześć” gdy miała taki kaprys, zawsze trzymała i trzyma się na uboczu, nawet jeśli chodzi o rodzinę, nawet w internecie nie ma znajomych, jedynym jej powiernikiem jest pamiętnik który pisze codziennie o tej samej porze, kumpluje się tylko z rehabilitantami z obozów, ale z tego co wiem to są góra dwie osoby, w pracy słowa kierowane do innych pracowników i innych klientów są ograniczane do absolutnego minimum poza tym zawsze ma swój plan dnia, nie punktuje w nim każdej czynności, ale ma taki jak ćwiczenia czy praca, gdy coś nagle nie wypali jest rozdrażniona albo rozmemłana i marudząca. Nie czuje potrzeby kontaktu z innymi nie licząc tych rehabilitantów z obozu i wyjścia na rehabilitację i do toalety to by najchętniej nie wychodziła ze swojego pokoju i wydaje się być całkiem zadowolona z tego stanu rzeczy.
Siostra zazwyczaj jest albo zamyślona w swoim świecie, ewentualnie jest smutna, wkurzona czy tez bardzo szczęśliwa, i to tak jest od dzieciństwa.
Ma też nadwrażliwość dotykową, ale to jest typowe dla jej schorzenia.
Kiedy mówiłam mamie o tych wszystkich objawach to powiedziała, że ta cała jej niedojrzałość emocjonalna może być z braku kontaktów społecznych.
Ja się za to boję, że to może być asperger.
A wy co myślicie?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka