Dodaj do ulubionych

Co wybralybyscie?

31.07.20, 17:14
Rodzina 3 osobowa.
Wybor to: albo mieszkac z dziadkami dopoki nie kupi sie wlasnego mieszkania albo wynajmowac i starac sie jednoczesnie o kupno mieszkania.
Wynajem to koszt 1600zl.
Ma sens wynajem? Dziecko szkolne, mieszkanie z dziadkami bedzie wiazac sie ze zmiana szkoly podstawowej w przyszlosci...
Obserwuj wątek
    • trampki-w-kwiatki Re: Co wybralybyscie? 31.07.20, 17:22
      Skąd mamy wiedzieć?
      Niektórzy dziadkowie są do rany przyłóż, kochają swoje wnuki, dzieciom podadzą ciepłą zupę po pracy. Znam ludzi, którzy świadomie kupili duży dom, żeby mieszkać z dziadkami.
      Niektórzy dziadkowie to chodzące toksyki, które psują ludziom krew, narzekają i podkładają świnie. Ich dzieci skrycie marzą, żeby pochłonęło ich piekło.

      Każda rodzina jest inna, każdy budżet jest inny. Ja bym wolała mieszkać sama, a z drugiej strony wizja pomocnej babci, która ogarnia mi dziecko po przedszkolu jest cudowna.

        • trampki-w-kwiatki Re: Co wybralybyscie? 01.08.20, 07:15
          Zgoda, jako dziecko chciałam mieć w domu ciszę do tej 17.
          Ale jako dorosła, styrana po dniu pracy matka przedszkolaka, chętnie przyjęłabym poczęstunek obiadem po powrocie do domu. Ale że moi rodzice są jacy są, to wolę zamówić pizzę. Więc no no. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Co wybralybyscie? 31.07.20, 17:26
      Moi dziadkowie i jedni i drudzy mieszkali w domach, babcie i dziadkowie sprawni. Ja bym zamieszkała z dziadkami, bo byli fajni, widzę same plusy, bo nigdy nie wtracali się, conajwyżej prosili o zapłacenie rachunków czy zakupy w aptece.
      Ile z tymi dziadkami będziecie mieszkać? Rok? Dwa?
      Też kwestia jak duży jest dom/ mieszkanie. Bo jak macie się gnieździć w jednym pokoju 18 m2 to kiepsko.
          • 3-mamuska Re: Co wybralybyscie? 31.07.20, 17:57
            dolcenera napisała:

            > Przeczytaj jeszcze raz post startowy: wynajmować I STARAĆ SIĘ JEDNOCZEŚNIE o ku
            > pno.

            To przeczytaj jeszcze raz w całości, wnika z tego ze szkole będą zmieniać za kilka lat po kupnie kupnie domu , jeśli będą mieszkać z dziadkami pewnie szukać pod wynajem będą szukać bliżej szkole a samo kupno szybko nie nastąpi.
            • dolcenera Re: Co wybralybyscie? 31.07.20, 18:14
              Ja to rozumiem tak:

              1) mieszkamy z dziadkami za friko jeszcze kilka lat i potem kupujemy
              2) mieszkamy na wynajmowanym za 1600 peelenow i od razu szukamy czegoś do kupienia ( pewnie żeby ratę za wynajem wymienić na ratę kredytu)

              • trillian Re: Co wybralybyscie? 31.07.20, 18:59
                Wyraźnie jest napisane że obydwie opcje zakładają kupno mieszkania. Chodzi o to gdzie mieszkać do czasu zakupu.

                Ja bym wolała oddzielnie, ale są ludzie którym wspólne mieszkanie wychodzi. Tylko to może być już na stałe (zdrowie się komuś ze starszych posypie i jak to tak zostawić rodziców na starość) -tego bym się bała. No i popsucia stosunków, zakładam że są dobre skoro opcja mieszkania razem wchodzi w gre.

                Niech decyduje zięć/synowa!
                • 3-mamuska Re: Co wybralybyscie? 31.07.20, 19:18
                  trillian napisała:

                  > Wyraźnie jest napisane że obydwie opcje zakładają kupno mieszkania. Chodzi o to
                  > gdzie mieszkać do czasu zakupu.
                  >
                  > Ja bym wolała oddzielnie, ale są ludzie którym wspólne mieszkanie wychodzi. Tyl
                  > ko to może być już na stałe (zdrowie się komuś ze starszych posypie i jak to ta
                  > k zostawić rodziców na starość) -tego bym się bała. No i popsucia stosunków, za
                  > kładam że są dobre skoro opcja mieszkania razem wchodzi w gre.
                  >
                  > Niech decyduje zięć/synowa!


                  Dokładnie, najwidoczniej nie są w stanie wziąć kredytu.
                  Ale to tylko przy opcji normalnych stosunków.

                  Zależy na jakich zasadach mieszka się razem.
                  Moja siostra mieszka z dorosłym synem. ( miał wyjechać ale epidemia pokrzyżowała plany, co nie zmienia faktu ze po studiach wrócił do domu na 2 lata)
                  Ona dużo pracuje czasem gdzieś jeździ ,jak jest w domu pracuje u siebie w pokoju, on ma znajomych/dziewczynę prace.
                  Gotują oddzielnie ,piorą oddzielnie ,grafik ma sprzątnie.
                  Czasem coś zrobią razem , spotkają się w kuchni w przelocie. .
                  Ona go nie kontroluje on jej ,każdy żyje po swojemu On ma swoje plany zobaczymy kiedy będzie mógł je realizować.
                  Chłopak Składa kasę na dom ,dokłada się do rachunków w normalnym wymiarze. Układ 2 dorosłych.
                  Serio ona czasem nie wie czy on w domu czy poza domem. Albo mówi ze 4-5 dni go nie widziała.
                  Nie leci do korytarza gdy on tylko do domu wejdzie.
                  On wpada z pracy leci na siłownie ,potem gdzieś albo ktoś przychodzi do niego i siedzą w pokoju.
                  Mamusia mu nie zagląda.

                  Ale w UK masa dorosłych żyje ze współlokatorami.
                  • trillian Re: Co wybralybyscie? 31.07.20, 19:24
                    Jednak opcja dwójki samotnych ludzi (matka i syn) mieszkających razem to coś zupełnie innego niż 2 rodziny pod jednym dachem. Punktów zapalnych jest dużo więcej. Zresztą zobaczysz jak syn siostry przyprowadzi żonę i dziecko. Albo nie zobaczysz, bo nie będą pewnie już mieszkać razem.
                    • 3-mamuska Re: Co wybralybyscie? 31.07.20, 19:32
                      trillian napisała:

                      > Jednak opcja dwójki samotnych ludzi (matka i syn) mieszkających razem to coś zu
                      > pełnie innego niż 2 rodziny pod jednym dachem. Punktów zapalnych jest dużo więc
                      > ej. Zresztą zobaczysz jak syn siostry przyprowadzi żonę i dziecko. Albo nie zob
                      > aczysz, bo nie będą pewnie już mieszkać razem.


                      Po to mieszka z nią i składa kasę żeby jak przyprowadzi żonę i dziecko mógł kupić dom.
                      U nich ona pracuje dużo w domu , wiec musi mieć ciszę i spokój wiec dziecko nie wchodzi w grę.
                      No i oni maja naprawdę malutki dom.

                      Jeśli dziadkowie maja duży ,mieszkają w pokoju na dole a góra stoi to jest inaczej.

                      Mnie chodzi o to ze wszystko zależy od okoliczności i możliwości wspólnego mieszkania.
                      Ktoś mógłby pomyśleć ooo mieszka z matka jaki niedojda.
    • 3-mamuska Re: Co wybralybyscie? 31.07.20, 17:30
      Tylko mieszkanie z rodzicami daje możliwość szybkiego usamodzielnia się.
      Pchać komuś kasę za wynajem to dopiero poroniony pomysł.

      No chyba ze rodzice są koszmarni i kontrolujący itp.
        • 3-mamuska Re: Co wybralybyscie? 31.07.20, 19:06
          trillian napisała:

          > 3-mamuska napisała:
          >
          > > Tylko mieszkanie z rodzicami daje możliwość szybkiego usamodzielnia się.
          >
          > Ke?


          A te, jeśli ma dać za wymaj 1600zl a odłożyć te 1600 plus to co dałaby odłożyć przy wynajmie mniej więcej 2-2.5 tys miesięcznie.
          Widać kredyt nie wchodzi w grę.
          A przy wynajęciu plus opłatach odłożą 500 wiec co będzie szybciej?
          • trillian Re: Co wybralybyscie? 31.07.20, 19:22
            Ja wcale nie widzę że kredyt nie wchodzi w grę.
            Natomiast napisałaś "Tylko mieszkanie z rodzicami daje możliwość szybkiego usamodzielnia się." - a mieszkanie z rodzicami to jest przeciwieństwo usamodzielnienia się.
            • 3-mamuska Re: Co wybralybyscie? 31.07.20, 22:04
              trillian napisała:

              > Ja wcale nie widzę że kredyt nie wchodzi w grę.
              > Natomiast napisałaś "Tylko mieszkanie z rodzicami daje możliwość szybkiego usam
              > odzielnia się." - a mieszkanie z rodzicami to jest przeciwieństwo usamodzielnie
              > nia się.

              Hehehe ciężko ci wymyślić o co chodzi?
              Tylko mieszkanie w domku z rodzina daje szanse na szybkie odłożenie kasy i wyprowadzkę.
              Samodzielni to oni raczej są dzieci maja prace wiec hihihi.
    • feliz_madre Re: Co wybralybyscie? 31.07.20, 17:31
      A jak mieszkali do tej pory przez te. 7 czy ileś tam lat? Bo skoro dziecko szkolne to już trochę czasu minęło. Ja bym nie chciała mieszkać ani z rodzicami ani z teściami. Swoim dzieciom tez życzę jak najszybciej się usamodzielnić i opuścić gniazdo. Znam za dużo ludzi, którzy po ślubie zostali i rodziców, żeby wierzyć że to buduję zdrowe relacje. Zawsze ktoś czuje się źle.
    • mamtrzykotyidwa Re: Co wybralybyscie? 31.07.20, 17:35
      To zależy od tego ile macie kasy, jak duże mieszkanie mają dziadkowie i najważniejsze, jakich macie tych dziadków, czy da się z nimi dogadać, czy wręcz przeciwnie, ciągle będziecie się kłócić.
    • koronka2012 Re: Co wybralybyscie? 31.07.20, 18:01
      Co to znaczy "starać się o kupno"? bo jeśli to oznacza okres szukania odpowiedniej oferty to bym się zastanowiła. Również dlatego, że mało kto chce podpisywać umowę na krótki okres czasu, większość woli np. na rok. A z takiej umowy nie można się bezboleśnie wycofać.

      Jeśli natomiast oznacza to "aż uskładamy 100 tysięcy" to wolałabym wynajmować.
    • laura.palmer Re: Co wybralybyscie? 31.07.20, 18:17
      Przecież to przede wszystkim zależy od tego, jakim lokum dysponują dziadkowie. Jak to duży dom i rodzina będzie mieć np. własne piętro z kuchnią, to czemu nie (jeśli dziadkowie niekonfliktowi). Natomiast jeśli jest to coś w stylu mieszkanie 3-, czy nawet 4-pokojowe to w życiu.
      • aqua48 Re: Co wybralybyscie? 31.07.20, 18:41
        Wszystko zależy od charakteru dziadków i lokatorów. Mój syn mieszka w domu ze swoimi teściami (konieczność ze względu na opiekę nad jednym z nich) i obie strony sobie chwalą. Ułożyli sobie kontakty bardzo dobrze i miło. Jak współmieszkańcy - dorośli ludzie z jednej rodziny, a nie jak dzieci z kontrolującymi rodzicami. Z duża dozą wolności. Ja bym z własną teściową nie zamieszkała nigdy w życiu, choć pewnie zbliża się ten moment gdy ktoś będzie musiał tam przynajmniej przemieszkiwać ze względu na opiekę.
    • pyza-wedrowniczka Re: Co wybralybyscie? 31.07.20, 21:38
      No to zależy:
      - jakie duże to mieszkanie/dom z dziadkami? Czy będziecie sobie siedzieć na głowie, czy np. mieć swoje piętro i łazienkę w domku?
      - jacy dziadkowie - czy się dogadujecie, czy będą się wtrącać, czy raczej macie spoko relacje?
      - ile zarabiacie i czy to 1600 zł to dla was sporo czy nie?
      -

      Ja nie jestem tak kategorycznie na nie do mieszkania z rodzicami/dziadkami. Owszem, przeważnie lepiej na swoim, ale 1600 zł (no może mniej, bo do tego wspólnego domu się trzeba będzie dołożyć) piechotą nie chodzi i lepiej to oszczędzić na wkład własny. Znam kilka przypadków, że ludzie się dogadują, ale to właśnie kwestia indywidualnych relacji.
    • enigma81 Re: Co wybralybyscie? 01.08.20, 08:36
      Dla zdrowia obu stron lepiej mieszkać osobno.
      Z matką mam stosunki trudne, teściową bardzo lubię i ona mnie też a z żadną nie chciałabym mieszkać razem choćby tydzień.
      To wszystko oczywiście w sytuacji, w której mam wybór. Bo z nożem na gardle czy z powodu jakiegoś mega kryzysu to co innego.
    • sasha_m Re: Co wybralybyscie? 01.08.20, 09:33
      Dziadkowie to rozumiem Wasi rodzice?
      To zależy
      1. jacy to ludzie, toksyczni czy niewtrącajacy się, jaki układ mieszkania, czy będziecie prowadzić wspólne gospodarstwo czy dwa osobne
      2. ile to gdzie trwać
      3. czy kwota 1600 zł jest znacząca w Waszym budżecie i odłożenie jej znacznie przyspieszy kupno własnego lokum
    • mayaalex Re: Co wybralybyscie? 01.08.20, 10:42
      A gdzie mieszkaja teraz? Maja cos malego, co chca sprzedac zeby potem tylko dobrac kredyt? Czy juz teraz wynajmuja? Rok wynajmu to 1600x12 czyli niecale 20k rocznie. Ile chca/musza uzbierac?
      Jesli potrzebuja czegos na czas miedzy sprzedaza jednego i kupnem kolejnego to moze jest sens wprowadzic sie do rodzicow na pare miesiecy, jesli to plany na kilka lat to chyba jednak szkoda zycia. Ale wszystko zalezy od tego, jakie maja stosunki w rodzinie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka