Dodaj do ulubionych

Ludzie to syfiarze...

31.07.20, 23:19
Nic sie nie zmieniło od dekady...sad chyba
Kąpielisko ludzi Full... baba ok 60 lat leżaczek prawie w wodzie ,moczy nogi ale zachciało się papieroska.po zmaganiach z wiatrem- sukces zapalila, dym czuć oczywiscie w promieniu 10m nikonu nie przeszkadza...siedzę cicho i obserwuje.strzepuje oczywiscie na brzeg...papierosek się kończy...dama wpatruje sie w dal zamyslona , prawą ręką zakopujac peta w piasku...nóż k...nie wytrzymałam i poprosilam ją o wydlubanie peta z piachu...zaskoczona pyta " jakiego peta, gdzie tu pani widzi peta" ojp...gdzie my żyjemy! Nie czesto bywam w takich miejscach moze stad ten zaskok sad
Obserwuj wątek
    • fornita111 Re: Ludzie to syfiarze... 31.07.20, 23:28
      I te lasy pelne smieci. To jest cos z czym sie nie potrafie pogodzic uncertain Nad jeziorem torebki po chipsach, plastikowe butelki. Ostatnio jak bylismy nad morzem, szlismy sciezka i babka przed nami szla z fajka. Jak wyplalila- bach za siebie. Maz podniosl peta, dogonil ja i wreczyl jej peta mowiac "cos pani upadlo". Wziela, cos zamamrotala pod nosem i kilka metrow dalej wyrzucila peta w smietnik. To dla mnie sa ameby umyslowe tacy smieciarze.
    • milupaa Re: Ludzie to syfiarze... 31.07.20, 23:31
      Nienawidzę palaczy. Śmierdzą, smrodza i truja otoczenie. Wprowadziła bym kary za palenie nawet na zewnątrz. Niech się truja w zamkniętych izolowanych pomieszczeniach. U mnie w bloku leci ten syf wentylacja ogólna, leci z zewnątrz jak okna otworzę bo palą na balkonach.
      • laura.palmer Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 07:49
        Najgorsi są palacze w ogródkach restauracji. Siedzisz na zewnątrz, bo ładna pogoda, jesz posiłek, a tu nagle śmierdziuch przy stoliku obok odpala papierosa, bo on właśnie skończył jeść i musi zapalić. Zawsze zwracam uwagę i najczęściej konczy się niestety awanturą. Od jakiegoś czasu siadam przez to w środku, bo to nie na moje nerwy.
          • triss_merigold6 Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 09:10
            O toto.
            Żeby nie było - nie palę. Paliłam ponad 20 lat i nie ma złudzeń co do tego, jak bardzo jestem uzależniona. Nie doznaję neofickich wzwodów, palacze mi nie przeszkadzają, byle nie była to duża grupa w małym pomieszczeniu bez wentylacji.
            • gru_z_gru Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 09:15
              Nie paliłam nigdy i smród mi przeszkadza, ale to najwyżej ja nie siadam tam gdzie wolno palić a nie oczekuje że świat się dostosuje. Nie rozumiem tylko jak można zatrudniać palaczy w takich zawodach jak fryzjer czy kosmetyczka. Myślałam że się porzygam jak się taka do mnie zbliżyła, a jaka była oburzona jak poprosiłam o zmianę osoby obsługującej.
            • jasnoklarowna Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 12:30
              Ostatnio właśnie po takiej wizycie w ogródku obok palących wpadłam na pomysł, żeby nosić z sobą dezodorant, albo rozpylacz olejków eterycznych w atomizerze albo coś w ten deseń, i rozpryskiwać z uwzględnieniem strony dymiącego. Ciekawe, co taki delikwent wtedy zrobi????
                • jasnoklarowna Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 15:13
                  Ale niech woła, spryskiwanie się olejkiem eterycznym też nie jest zakazane w ogródkach, ja w twarz nie zamierzam nikomu pryskać, spryskam siebie w jego kierunku, poświecę się i wybiorę duszący zapach, jak coś powie że mu śmierdzi to mu równie kulturalnie odpowiem że mi śmierdzi jego faja, on może palić, ja mogę pachnieć smile
                  • ortolann Re: Ludzie to syfiarze... 02.08.20, 23:54
                    jasnoklarowna napisała:

                    > on może palić, ja mogę pac
                    > hnieć smile

                    Gorzej z tymi, którzy będą musieli wdychać smród jego i Twój.

                    Nie palę, nie znoszę bezmyślnych palaczy. Dym papierosowy oznacza dla mnie ból głowy. Ale w restauracjach siadam tam, gdzie nie będę narażona na tem smród. Czyli jednak wewnątrz.
            • rexona_sport Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 14:54
              Ja lubię czasami zapalić ale jeśli niedaleko ktoś je to nie będę mu perfumowala posiłku dymem. Przecież je się tez nosem, co wy ludzie z tym „nie ma zakazu”, nie ma tez zakazu pierdziec a jednak nie walimy siarkowych bomb naszym towarzyszom przy stole pod kotleta. Smuci mnie że powili normalizuje się brak jakiegokolwiek uznania potrzeb osób innych niż ja sam jeśli nie ma na coś paragrafu. Osoba przy stoliku obok zapłaciła za posiłek i zamiast aromatu potrawy ma się zaciągać dymem ze stolika obok?
              To my kochani rodacy mamy wpływ na to jak nam się ze sobą żyje!
              • triismegistos Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 14:58
                Powoli normaliizuje się? Jest dokładnie odwrotnie. Jeszcze dziesięc lat temu palenie WSZĘDZIE było normą, teraz palacze znikają z przestrzeni publicznej.
                Niemniej- ogródki w wielu knajpach są miejscem, gdzie można palić. Siadanie w miejscu, w którym wolno palić i awanturowanie się, że ktoś pali jest głupie.
                • laura.palmer Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 15:07
                  Jak jest miejsce w środku, to siadam w środku. Często nie ma. A i kilka razy zdarzyło mi się zrobić rezerwację stolika, a obsługa słowem się nie zająknęła, że mają ogródek. Przyszliśmy i zostaliśmy posadzeni na zewnątrz.

                  Ogródki restauracyjne to nie są palarnie, gdzie faktycznie schodzą się wyłącznie palący. To, że nie ma oficjalnego zakazu, nie oznacza, że dane zachowanie jest kulturalne. Nie ma też np. zakazu podsiadania ledwo idącej starszej osoby w tramwaju, a jednak jest to naganne. Palenie przy czyimś posiłku też. Skrajny egoizm i tyle.
            • memphis90 Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 17:14
              Zakaz teoretycznie jest (lokale gastronomiczne) , ale prawo jak zawsze zostało zapisane ch..wo i z błędem, bo ogródek restauracji to nagle nie lokal... Choć idąc tym tropem, to skoro ogródek to nie lokal, to nie można tam podawac i spożywać alkoholu...
        • nuclearwinter Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 09:23
          No niestety właśnie. Uwielbiam w lecie siedzieć w knajpie w ogródku, ale palacze potrafią skutecznie obrzydzić taką przyjemność. A faktycznie na ogół palenie w ogródku jest dozwolone, więc jak dosiądzie się gdzieś w okolicy grupa palaczy, to przerąbane i w zasadzie nic z tym nie zrobisz.
        • triismegistos Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 13:33
          W ogródkach wolno palić i tak jakby nie bardzo masz podstawy do robienia zadymy. Żeby nie było- nie palę, a nawet jak paliłam smród papierosa przy jedzeniu wywoływal we mnie odruchy wteczne.
          Niemniej, są w prawie.
    • mid.week Re: Ludzie to syfiarze... 31.07.20, 23:32
      No są, wystarczy wejść do lasu na obrzeżach miasta zeby się potknąć o śmieci.
      BTW "ludzi są tacy i owacy" to powszechne przekonanie, takie negatywne opinie o gatunku ludzkim (podzielam, żeby nie było). Nie umiem tego połączyć z równie silnym zaniepokojeniem, że pomrą - czy to na covid, czy tonąc po pijaku w jeziorze, czy też abortując swoje płody, lub z rozpaczaniem, że komuś cos tam, cos tam... Chyba rozpaczający zakładają zawsze, że ginie "ten dobry"....
    • bywalec.hoteli Re: Ludzie to syfiarze... 31.07.20, 23:47
      E - widziałem gorszego syfiarza - gość na samym środku trawiastej plaży nad jeziorem obcinał paznokcie sobie i swoim dzieciom najpierw u rąk a potem u nóg. Jak sobie obcinał u rąk to stał. Myślałem, że pawia do piwa puszczę.
        • homohominilupus Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 00:20
          Właśnie miałam to pisać. Obsrane krzaki i tereny piknikowe nie przez psy bynajmniej. To jest dopiero hardcore.

          Albo te pieprzone chusteczki higieniczne co to jedna pancia z drugą muszą po siusiu się podetrzec. Jeśli dziunie myślą że je zabije te parę kropelek moczu na majtkach to niech będą takie czyste w 100% i niech te chusteczke ze sobą zabiorą.
          Mało co tak mnie wk**** jak dziunie zostawiające na ziemi chusteczki po sikaniu. Brałam kiedyś udział w akcji Sprzątanie Tatr i 99 % śmieci to były obsikane chusteczki.
          • laura.palmer Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 07:55
            Nie żebym pochwalała sranie po krzakach, ale uważam że nic się w tym temacie nie zmieni, dopóki nie doczekamy się w końcu sieci czystych i niedrogich toalet w popularnych miejscach turystycznych. Za granicą są, a w Polsce jest z tym wieczny problem.
            • homohominilupus Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 08:01
              laura.palmer napisała:

              > Nie żebym pochwalała sranie po krzakach, ale uważam że nic się w tym temacie ni
              > e zmieni, dopóki nie doczekamy się w końcu sieci czystych i niedrogich toalet w
              > popularnych miejscach turystycznych. Za granicą są, a w Polsce jest z tym wiec
              > zny problem.


              Ja o zagranicy pisze więc ten.
            • zosia_1 Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 09:44
              Właśnie się zastanawiam, co ma zrobić człowiek w drodze jak musi, że tak napiszę, zrobić 2?podejrzewam,że jak jest w pobliżu WC to raczej woli WC niż krzaki. Jak nie ma WC to co ma zrobić?
            • bywalec.hoteli Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 09:54
              Właśnie dużo bab jest głupich: idzie taka się wysikac za wydmę, to się podciera husteczka papierowa pi sikaniu i oczywiście husteczke rzuca na wydmę zamiast wziac ze sobą i do kosza wyrzucić. Potem wydmy nad morzem upstrzone papierowymi husteczkami z sikami.
                    • bywalec.hoteli Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 22:57
                      szprotawa napisał(a):

                      > Na polskich plażach w większości nie ma miliona toalet. W zasadzie czasami nie
                      > ma żadnej. Do wody sikać źle, na trawę źle. Nie pochwalam ale w tej sytuacji gd
                      > zie sikać?

                      Możesz tam sikać. Tylko nie wyrzucaj papierowej chusteczki po podtarciu się na trawę. Zabierz ją ze sobą i wyrzuć do kosza albo toalety.
              • sundace46 Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 20:03
                bywalec.hoteli napisał:

                > Właśnie dużo bab jest głupich: idzie taka się wysikac za wydmę, to się podciera
                > husteczka papierowa pi sikaniu i oczywiście husteczke rzuca na wydmę zamiast w
                > ziac ze sobą i do kosza wyrzucić. Potem wydmy nad morzem upstrzone papierowymi
                > husteczkami z sikami.
                >
                Po pierwsze na wydmy nie wolno wchodzić, a po drugie kup sobie słownik ortograficzny, tam jest takie słowo, jak chusteczka big_grin
                • bywalec.hoteli Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 21:13
                  sundace46 napisał(a):

                  > bywalec.hoteli napisał:
                  >
                  > > Właśnie dużo bab jest głupich: idzie taka się wysikac za wydmę, to się po
                  > dciera
                  > > husteczka papierowa pi sikaniu i oczywiście husteczke rzuca na wydmę zam
                  > iast w
                  > > ziac ze sobą i do kosza wyrzucić. Potem wydmy nad morzem upstrzone papier
                  > owymi
                  > > husteczkami z sikami.
                  > >
                  > Po pierwsze na wydmy nie wolno wchodzić, a po drugie kup sobie słownik ortograf
                  > iczny, tam jest takie słowo, jak chusteczka big_grin

                  Kurde masz racje smile i pomyśleć, ze wygrałem kiedyś konkurs ortograficzny...
          • heca7 Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 13:46
            Za moich czasów to nawet te chusteczki i kawałki papieru po lasach miały swoją nazwę. Mówiło się, że rosną "papierzaki".
            Zresztą kto nie pamięta- panie na prawo, panowie na lewo?
    • heca7 Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 07:55
      Jestem teraz w Wilnie- idziesz uliczką między ogródkami kawiarnianymi i wędzisz się w smrodzie papierosów. Mnóstwo ludzi tutaj pali. Ze spaceru wróciliśmy śmierdzący dymem uncertain
    • wapaha Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 09:16
      Niestety to prawda ale wydaje mi się że jednak sporo się zmienia, ku lepszemu. Mamy rodzinny ( już chyba zwyczaj ?) sprzątania śmieci- spacer/wycieczka/pobyt nad jeziorem - czyścimy otoczenie wokół siebie.
      Jakiś czas temu w naturalnym odruchu zaczęłam sprzątać polanę w lesie a mój kolega powiedział : nigdy tego nie robię ale kurde, nie bede taki, pomogę ci. Mówię do niego : nie musisz, robię to cały czas jesli jest syf, luz. A on do mnie : Ale po co to robisz, skoro i tak za jakiś czas ktoś naśmieci..
      ręce opadają
        • wapaha Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 19:21
          Wiem, też tak myślę. Rok temu w Cro rodzinnie zaczęliśmy czyścić mega zabrudzoną plażę i wodę w zatoczce. Mega się wtedy wzruszyłam bo wkrótce dołączyli do mnie inni ludzie -z plaży, jakaś dziewczyna podeszła do mnie w wodzie i wsadziła foliowe woreczki do mojego. To było takie..wzruszające-bo obcy ludzie, z różnych krajów, mówiący różnymi językami i podjęliśmy wspólne działanie. To było budujące i ważne dla mnie-bo potwierdziło to, w co wierzę ( niestety wierzę wciąż i mimo wszystko w ludzi) że ludziom trzeba dać dobry przykład i zachęcić do działania

          A ten kolega - chciałam opisać postawę ludzi- że on tego nie robi, bo uważa że to bezsensu, że to nic nie da. Pomógł tylko dlatego że mu się głupio zrobiło jak zaczęłam uprzątać polanę a potem zaniosłem worek do SłużbyCzyszczacej która co ranek objeżdza las i akurat przyjechała-panowie bardzo dziękowali
          A kolega korwinista uncertain
          • tiszantul Re: Ludzie to syfiarze... 02.08.20, 16:22
            "To było takie..wzruszające-bo obcy ludzie, z różnych krajów, mówiący różnymi językami i podjęliśmy wspólne działanie"

            Mówisz, ze między ludźmi z różnych krajów może pojawić się porozumienie na jakimś absolutnie podstawowym poziomie? Kto by pomyślał
    • jakis_wolny Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 09:34
      Szkła na ścieżkach rowerowych i psie kupy .
      Wytarzałabym takiego psiarza w tym g.wnie, może by się nauczył.
      Ludzie są obrzydliwi. I niestety syfiarze są w większości. Świadomi giną w tej masie śmierdzieli i syfiarzy.
      • boogiecat Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 13:49
        jakis_wolny napisał(a):

        > Szkła na ścieżkach rowerowych i psie kupy .
        > Wytarzałabym takiego psiarza w tym g.wnie, może by się nauczył.

        Raczej na odwrot. Za to np. chodzenie na wycieczki z workiem na smieci i zbieranie co tam sie napotka po drodze jest dobra metoda.

        > Świadomi giną w tej
        > masie śmierdzieli i syfiarzy.

        E tam od razu gina. Swiadomi robia swoje malymi krokami.
        • tiszantul Re: Ludzie to syfiarze... 02.08.20, 16:26
          "Za to np. chodzenie na wycieczki z workiem na smieci i zbieranie co tam sie napotka po drodze jest dobra metoda"

          Zbieranie kup po cudzych psach to świetne zajęcie. Cała rodzina może w ten sposób spędzić udany weekend
      • homohominilupus Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 14:25
        jakis_wolny napisał(a):

        > Szkła na ścieżkach rowerowych i psie kupy .
        > Wytarzałabym takiego psiarza w tym g.wnie, może by się nauczył.
        > Ludzie są obrzydliwi. I niestety syfiarze są w większości. Świadomi giną w tej
        > masie śmierdzieli i syfiarzy.

        Ludzie są obrzydliwi, to prawda. Najgorsi są ci co srają po krzakach. Nie ma nie bardziej obrzydliwego od ludzkiego g

        Ty, wolny, a jak idziesz się wysikać w krzaki to podcierasz się chusteczką? Jeśli tak to co z ta chusteczka później robisz? Bo jeśli ja zostawiasz na ziemi to ja bym ci ja chętnie w buzię wsadziła.
    • shumari Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 09:43
      Nikt, absolutnie nikt nie przebije chińczyków.
      Srają, rzygają, charczą i wyrzucają śmieci dokładnie tam gdzie stoją.
      Tutaj popularne są rowery miejskie, wyposażone w koszyki. Kilka razy byłam świadkiem, ze następny użytkownik wyrzuca na chodnik lub ulice pozostałości z tego roweru. I to często gęsto nie są jakieś tam małe drobne papierki, ale np cały zestaw po Mcdonaldzie.
      Ostatnio będąc na wakacjach przy basenie usadowiła się obok grupa -na oko dwóch rodzin. Wszyscy panowie oczywiście palący. Jednej gasił, drugi odpalał, w międzyczasie jedząc jakieś śmierdzące kawałki mięsa, zdrowo przy tym bekając. Na początku na migi dawałam znać, ze smród jest niewyobrazalny, i poprosiłam, aby odeszli gdzieś dalej. Szli, ale w drodze powrotnej zapalali już kolejnego i chyba sadzili, ze te kolejne nie śmierdzą.

      Poza tym małe dzieci chodzą w spodniach z dziurą na tyłku, która ułatwia załatwianie się. Ostatnio np siedząc w restauracji dziecko - mniej więcej 3 letnie oddało mocz niedaleko naszego stolika, pryskajac nam po nogach.
      Następnie babcia wytarła dziecku tyłek, wyrzuciła chusteczkę w kałuże i wróciła do jedzenia.

      A kiedyś jeszcze przyszedł do nas jakiś majster naprawić baterię w zlewie i pierwsze co zrobił, kiedy przekroczył próg mieszkania to siarczyście charchnął i odpalił papierosa.


      • mikams75 Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 10:32
        O k... pryskanie moczem po nogach.. a ja pare dni temu na europejskiej plazy mialam dylemat, czy powiedziec rodzicom malucha, ze ich dziubdzius ma pelnego pampersa. Oni chyba nie czuli a mnie mdlilo.
        • shumari Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 10:41
          Odkąd mieszkamy Chinach, mówię bez ogródek, inaczej udusilabym się ta nieustanna powściągliwością.
          Dzisiaj no byłam w naszym lokalnym warzywniaku, czekałam w kolejce do kadry kiedy weszło dwóch gości z papierosami. Gdybym wyszła stracilabym kolejkę, a tak ostentacyjnie zatkałam nos i przegoniłam machając ręka. Całe szczęście sprzedawca tez pokazał, żeby wyszli
      • homohominilupus Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 14:22
        shumari napisał(a):

        > Nikt, absolutnie nikt nie przebije chińczyków.
        > Srają, rzygają, charczą i wyrzucają śmieci dokładnie tam gdzie stoją.
        > Tutaj popularne są rowery miejskie, wyposażone w koszyki. Kilka razy byłam świa
        > dkiem, ze następny użytkownik wyrzuca na chodnik lub ulice pozostałości z tego
        > roweru. I to często gęsto nie są jakieś tam małe drobne papierki, ale np cały
        > zestaw po Mcdonaldzie.
        > Ostatnio będąc na wakacjach przy basenie usadowiła się obok grupa -na oko dwóc
        > h rodzin. Wszyscy panowie oczywiście palący. Jednej gasił, drugi odpalał, w mię
        > dzyczasie jedząc jakieś śmierdzące kawałki mięsa, zdrowo przy tym bekając. Na p
        > oczątku na migi dawałam znać, ze smród jest niewyobrazalny, i poprosiłam, aby o
        > deszli gdzieś dalej. Szli, ale w drodze powrotnej zapalali już kolejnego i chy
        > ba sadzili, ze te kolejne nie śmierdzą.
        >
        > Poza tym małe dzieci chodzą w spodniach z dziurą na tyłku, która ułatwia załatw
        > ianie się. Ostatnio np siedząc w restauracji dziecko - mniej więcej 3 letnie od
        > dało mocz niedaleko naszego stolika, pryskajac nam po nogach.
        > Następnie babcia wytarła dziecku tyłek, wyrzuciła chusteczkę w kałuże i wróciła
        > do jedzenia.
        >
        > A kiedyś jeszcze przyszedł do nas jakiś majster naprawić baterię w zlewie i pie
        > rwsze co zrobił, kiedy przekroczył próg mieszkania to siarczyście charchnął i
        > odpalił papierosa.
        >
        Oesu, hardcore
    • mava Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 15:34
      palacze bydło???
      a "bombelki", które syfia nie tylko na plaży/brzegu ale sikają (i nie tylko sikają) do morza? dlaczego ktos inny ma zachłysnąc się szczynami bombelka?
      A która mamuska wsadza do morza "bombleka" w specjalnej pieluszce? i uczy starszego "bombelka" żeby nie sikał do morza?
      Tak...wiem... u innego plazowicza to drzazgę dojrzymy ale belki za własnym parawanem NIE!
        • gru_z_gru Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 15:49
          A mnie wkurzają pety wszędzie. Metr do kosza przy przystanku a bydło musi na trawnik. Trawniki przy każdym przystanku usłane petami, to samo na ulicach, na plażach, na trawniku gdziekolwiek
        • kasiaakasiaa Re: Ludzie to syfiarze... 02.08.20, 09:02
          Bo to wątek o babie zakopujacej peta. Trudniej przydybać babę srającą w krzakach, te się lepiej kryją.
          Apropos wydm...moj M lasce udajacej sie za wydme na dzikiej plazy zadal pytanie czy idzie sie wysikac bo jesli tak to on bedzie fimik krecil i na yt wrzuci...zawrocila oblana rumiencem. Chamskie ale jak inaczej ..?
        • mava Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 19:57
          jestem nad morzem co roku.
          Nigdy nie widziałam zadnego bombelka w pieluszce do plywania, wchodzacego do morza. Przeciwnie, niemal wszystkie biegają na golasa, wszędzie , w wodzi i na plaży - co tez mi sie nie podoba, nawiasem. Moje dzieciaki nigdy nie latały na golasa po plazy.
          Nie wiem, gdzie ukrywaja sie te mamusie z bombelkami w pieluszkach do plywania...bo jakos wysledzic nie moge...
          Wole peta w piachu niz mocz w morzu
            • mava Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 20:09
              >Ja dokładnie odwrotnie.w masie wody mocz jest niezauważalny, a pety są widoczne

              peta można odsunać na bok. Siki łykasz po całości , w "masie wody". Smacznego.(uważaj żeby przy okazji guano ci nie wpadło).
          • mava Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 20:07
            i nie! nie to że "ryby się pi...ą" triss
            Ale niemozebnie mnie wq..ia "święte oburzenie" na np. pety i palaczy, szczególnie emamus, podczas kiedy same maja głęboko w odwłoku "czystośc" kiedy chodzi o ich własną doope, i doope jej bliskich, a szczególnie bombelkow, bo "to tylko dzieci". I dlatego ja musze łykać ich siki w morzu, a nierzadko ogladac ich guano tam.
            I, oczywiście,, pójście do toytoya z bombelkiem przekracza mozliwosci opasłej mamuski, lepiej wykopać bachorowi dolek na plaży, żeby tam sie załatwił.
            Rzyg.
            • gru_z_gru Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 20:12
              Na jakiej podstawie twierdzisz , że moje oburzenie na śmiecące wszędzie palące bydło oznacza, że ja sama śmiecę? Może sama jesteś brudasem jak Ci się nie mieści w głowie, że można się oburzac na rzucanie petow, a jednocześnie sprzątać po psie, śmieci wyrzucać do kosza a nie pod siebie, a załatwiać potrzeby fizjologiczne w toalecie a nie w morzu czy na wydmach.
              • mava Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 21:34
                na takiej samej, na której ty twierdzisz, że wszyscy poza palaczmi, a szczególnie mamusie, sa cacy.
                Mnie obrzydza goowno w morzu, a swiadomosc kapania sie w szczynach bombelkow (i innych gru) skutecznie zniechecenia do kapieli. Wole pety w piasku, ktore mozna odsunac i nie roznoszą sie po całym piasku plaży. Tu przynajmniej granice są widoczne...a nie, jak w przypadku szczyn.
                Oczywiscie ideałem byłoby brak smiecenia (i szczania) w ogóle. Ja nie śmiecę (i nie szczam).
                • gru_z_gru Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 21:38
                  A gdzie ja tak stwierdziłam, że wszyscy poza palaczami są cacy? Cytat proszę, albo przeproś za kłamstwa. Od razu w pakiecie możesz przeprosić za sugestie, że szczam do wody - na jakiej podstawie tak uznałaś? Bo tak się składa, że nie sikam do wody i nie śmiecę. Więc daruj sobie głupie pomówienia.
                  • mava Re: Ludzie to syfiarze... 03.08.20, 02:10
                    jakie "klamstwa"???
                    czy to nie ty, wyżej, stwierdziłaś, że "w masie wody mocz jest niezauważalny"? czyli, ze rozgrzeszasz sikajacych bo są "w masie" (=cacy). Tak czy nie?
                    No przepraszam...jesli ja nie widze sików w wodzie to nie znaczy, że ich tam nie ma!!!
                    jesteś amebą? czy jak...
                    jeśli polykam wode morska w trakcie pływania to takze tę z sikami .... (a fuj...)
                    Ja tez nie smiecę, zawsze zabieram swoje "zabawki". W dodatku nie palę.
                    I unikam kapieli w Bałtyku, wole basen, ktory (jednak) jest pod tym względem bardziej wiarygodny.
                    • azalee Re: Ludzie to syfiarze... 03.08.20, 16:40
                      Ale zdajesz sobie sprawe ze w wodzie morskiej znajduje sie nie tylko ten mocz ale rowniez rozne wydzieliny zyjacych w niej stworzen, nie mowiac o rozkladajacych sie martwych rybach / zwierzetach. Jednak wody w morzu jest taka masa ze nie ma to zupelnie zadnego znaczenia. W przeciwienstwie do petow ktore sa doskonale widoczne na plazy
                    • gru_z_gru Re: Ludzie to syfiarze... 03.08.20, 23:31
                      Nie rozgrzeszam, sikanie do morza nie jest ok. Ale faktem jest, że mocz w tej masie wody jest niezauważalny. Na tej samej zasadzie, wlewając pięćdziesiątkę wódki do basenu soku nie uzyskasz drinka big_grin
                      Aha, ja też nie palę, nie śmiecę, nie sikam do morza. I co teraz?
      • azalee Re: Ludzie to syfiarze... 03.08.20, 16:36
        Ale przeciez te pieluszki do plywania absolutnie nie zatrzymuja moczu. One sluza jedynie do zatrzymania ewentualnej dwojeczki, mocz przeplywa bez przeszkod (gdyby tak nie bylo to po krotkim czasie pieluszka pelna moczu ciagnelaby dziecko na dno).
    • p0lka Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 17:08
      Ty się złościsz o pety i słusznie, ale są gorsze rzeczy. Zaśmiecone papierkami, rozbite szkło, zużyte środki higieny osobistej - na publicznych plażach i popularnych terenach przy zbiornikach wodnych. A ostatnio nad Zalewe Zegrzyńskim widziałam pływające odchody obok plaży południowej. Kultura jest niska i w większości to wina kobiet jak zauważyłam. Facet najwyżej wyrzuci puszkę czy butelkę , które łatwo podnieść i wyrzucić do śmieci, w ostateczności prezerwatywę czy peta. A baba wyrzuci obrzydliwy tampon, podpaskę, chusteczkę higieniczną, papier toaletowy worek po czipsach, opakowanie po batoniku, zużyte przybory do makijażu, po olejkach i innych itp. Na moje oko 90% śmieci i syfu robią kobiety i mam całkiem konkretne obserwacje z życia to potwierdzające.
      • memphis90 Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 17:25
        Jasne, już widzę, jak zbierasz zużyte kondomy na plaży, co to "łatwo podnieść" ... I nie wiem skąd przekonanie, że opakowania po junk food czy obsrany papier to sprawka kobiet? Chłopy to niby w ogóle nie srają czy może myją dupę w jeziorze niczym w bidecie...?
        • p0lka Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 17:43
          Dużo bym mogła opowiedzieć, ale ogólnie tak masz dobrą intuicję. Chociażby z relacji maturzystów rodzinnych. Wyprawa nad jezioro, faceci posrają sobie w krzakach i d... płuczą w jeziorze. Czysto, ekologicznie. A dziunie tonę papiero toaletowego, co gorsza chusteczek po demakijażu, bo z brudną d... taka się brzydzi wejść do wody. Do tego chłopaki strzelą sobie piwko czy wódkę i tyle. A laski czipsy, batony, jakiejś chemiczne rogaliki, do tego tysiące innych śmieciogennych rzeczy. I ja im wierzę, bo młodym facetom chociaż hormony buzują i myślą o jednym, to byli zdegustowani syfiarskim zachowaniem rówieśniczek. Jestem tylko 10 lat starsza, więc jeszcze nie wpadłam w strefę "zgreda" i mogę swobodnie z maturzystami porozmawiać o tym, co się dzieje. I wszystko potwierdza moje obserwacje. Zresztą nawet założycielka tematu napisała o kobiecie syfiącej a nie o facecie!
        • wapaha Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 19:24
          Zbierałam -wyławiałam z wody wkładki higieniczne ( i opakowania po tamponach, pewnie tampon też gdzieś tam był tylko może zatonął ). Zbieram śmieci mając zabezpieczone dłonie
    • mama-ola Re: Ludzie to syfiarze... 01.08.20, 21:17
      Sąsiad u mnie na podwórku pali przed klatką, a potem peta rzucił na kamienie okalające blok! Chciałam mu powiedzieć do słuchu, ale zanim mnie odetkało, to już zniknął w domu. Przyjrzałam się miejscu, gdzie wyrzucił, a tam kilkanaście petów. Zamierzam zrobić zdjęcie i donieść administracji.
    • troompka Re: Ludzie to syfiarze... 02.08.20, 13:49
      Miejsce piknikowe pod lasem, stoły gdzie można zjeść posiłek. Rodzice na oko po 40 plus 6 latek, zakupili w pobliskiej budce jedzenie, zjedli i zostawili wszystkie kubki, kartoniki, chusteczki i porozwalane na stole frytki, stół umazany ketchupem. Kiedy zwróciłam uwagę dowiedziałam się że jestem stara i zrzedna, mam się zająć własnymi sprawami A jak mi się nie podoba to mogę posprzątać, bo oni wypoczywać przyjechali. Przyszli młodzi ludzie, skomentowali że nie każdą niepelnosprawnosc widać i że szkoda nerwów, oni sobie ten stół uprzatna.
    • edka12 Re: Ludzie to syfiarze... 02.08.20, 15:18
      To, że pety są obrzydliwe do jedno. Ale gorsze jest to,że zanieczyszczają środowisko (resztki substancji wypłukują się i zatruwają glebę) a często są połykane prze ptaki....
    • 71tosia Re: Ludzie to syfiarze... 02.08.20, 22:34
      w Warszawie jest problem za to z koszami na smieci, sa zle zaprojektowane i ptaki zerujac w nich czesto roznasza smieci. Jestem chyba jestem jedyna osoba, ktora w okolicy mojego domu je zbiera i ponownie wklada do koszy.
      Tak ogolnie proponuje by plogging stal sie bardziej powszechny w Polsce.
        • 71tosia Re: Ludzie to syfiarze... 03.08.20, 00:50
          a co w tym takiego absurdalnego podniesc papierek na ulicy i wyzucic do najblizszego smietnika? Robi to wiele osob np w Szwecji czy Holandii i wrecz sa z tej formy dzialan spolecznych dumni.
          • taki-sobie-nick Re: Ludzie to syfiarze... 03.08.20, 00:58
            Widzisz, jeśli idę po ulicy np. do autobusu, przypadkiem podniosę papierek i wrzucę, nie jest to absurdalne.

            Ale jogging połączony z planowym zbieraniem śmieci do worka to co innego.

            Zresztą zbieranie cudzych śmieci wydaje mi się... ech, szkoda gadać. Wolałabym tego śmiecącego skutecznie, ale w cywilizowany sposób oduczyć śmiecenia.
            • 71tosia Re: Ludzie to syfiarze... 03.08.20, 01:30
              ludzie mniej smieca gdy jest porzadek, tam gdzie jest syf podozucenie jeszcze jednego smiecia nie stanowi dla wiekszosci problemu. Wiec jedna ze skuteczniejszych metod oduczania smiecenia w przestrzeni publicznej jest dbanie o porzadek, takze przez woluntarystyczne zbieranie cudzych śmieci. Ja staram sie to robic i nie widze nic w tym absurdalnego.
              • taki-sobie-nick Re: Ludzie to syfiarze... 03.08.20, 01:45
                Ale idąc tym tropem woluntarystyczne zbieranie śmieci nie skończy się nigdy. Oni będą śmiecić, ty będziesz zbierać i tak w kółko.

                W obecnej zabawowo-indywidualistycznej kulturze, żeby zachęcić ludzi do wrzucania śmieci do kosza, należałoby:

                a) zainwestować mnóstwo pieniędzy w kampanię sugerującą, że wrzucanie do kosza to ŚWIETNA ZABAWA tongue_out tongue_out;

                b) spowodować, żeby po wrzuceniu śmiecia kosz wygrywał melodyjkę/nagrany głos mówił "You are the best"/kolorowy napis nad koszem migałby.

                Wpis ten jest głęboko sarkastyczny.

                • ciszej.tam Re: Ludzie to syfiarze... 24.08.20, 16:09
                  To jest niezły pomysł plus kampania z udziałem celebrytów opowiadających jak się identyfikują że zbieraniem śmieci i jakie to jest głębokie przeżycie i mindfulness a zarazem bunt.
                  Btw dlaczego woluntarystyczne a nie ochotnicze

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka