Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje...

02.08.20, 16:38
Najpierw eks się obraził, bo nie chciałam, by przyszedł do kościoła na komunię naszej córki z aktualną partnerką (a z którą zdradzał mnie dwa lata przynajmniej). A teraz co? Eks pojechał z córką na dwa tygodnie do swojej matki. Córka dzwoni i mówi, że są u rodziny partnerki ojca. Brawa dla tego pana za spryt, naprawdę.
    • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 16:39
      Aha, tutaj trzeba zgłaszać imiennie, kto przychodzi na msze. Są ostre obostrzenia i dobrze.
    • mary_lu Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 16:41
      Nie da się żyć normalnie w inny sposób, niż pozwalając eksowi mieć nowe życie z kim chce. To on Cię zdradzał, nie ta zdzira. Kilka razy się pogotujesz, a potem Ci przejdzie.
      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 16:47
        No i niech sobie z nią siedzi (ona zresztą nie ma z nim lekko, co wcale nie napawa mnie satysfakcja), ale niech nie wciska tej pani w moje życie. W jednej ławce pod ołtarzem stać z nią nie muszę.
        • kropkacom Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 16:50
          No ale na wakacjach cię nie ma.
        • mary_lu Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 16:52
          Pewnie nie musi wciskać, pani sama musi być wyjątkowo obciachowa, skoro nie widzi niestosowności przychodzenia do kościoła na komunię do rodziny, która czynnie rozwalała 2 lata.

          Będziesz miała z nią jeszcze lepsze przejścia, im szybciej zaczniesz ćwiczyć stoicki spokój, tym łatwiej będzie potem.
          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 16:57
            Wiem. Mnie też to wyjątkowo zniesmaczyło. Mój partner (poznałam go prawie 2,5 roku po rozejściu z mężem) od razu powiedział, że bardzo by chciał przyjść, ale będzie lepiej, jak rodzice będą sami. Śmiać mi się chciało trochę, że bezwstydny eks chciał stanąć pod ołtarzem z sakramentalną żoną i nałożnicą 🤣🤣🤣.
            • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:08
              To już chyba wam całkiem odbiło. Rozumiem ze eks jest niegodny żeby ciągnąć swoją kochankę do kościoła i tu popieram jego stygmatyzowanie, ale naprawdę wolisz tam stać samiusienka niż z partnerem ktorego za chwile zamierzasz poślubić jak niedawno pisałaś ? A dziecko by nie chciało jego obecności ? Czy to nie jest ważna osoba w jej żuciu ?? Nie wiem dlaczego TY się karasz za „ grzechy” eksa.....
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:12
                Przypominam, że jest pandemia. Było zalecenie, byśmy przyszli jak najmniej licznie. Poza tym eks by nie zrozumiał subtelnej różnicy między swoją nową partnerką a moim partnerem.
                • ib_k Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:16
                  A dlaczego uważasz że jest różnica?
                  Z tego co piszesz jest z nią dłużej niż Ty że swoim kochasiem?
                  Kto dał Ci prawo do decydowania z kim ojciec ma przyjść na uroczystość córki?
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:18
                    Uwielbiam takie myślenie. Różnica jest taka, że eks był z panią przynajmniej dwa lata "na zakładkę". Pani wtedy też miała zresztą męża. Poniala?
                    • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:20
                      Różnica jest też taka, że jak córka usłyszała, że ta pani chce przyjść, to nie chciała w ogóle, by ojciec też przychodził.
                      • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:23
                        Widzę,że wszystko lepiej wiesz od samych zainteresowanych🤔Daje do myślenia.P.S.Ci zrobiłaś z tą informacją?Pewnie zamiast rozwiązać sprawę to knujesz chore intrygi.
                      • ib_k Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:25
                        Tak, tak zmyślaj dalej.
                        Za chwilę napiszesz ze ojciec przyszedł piany i w brudnych butach a w ogóle to musiałaś go zmusić żeby w ogóle przyszedł
                        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:41
                          ?!
                      • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:05
                        A to nie ejst tak ze ty na nią programujesz ze ma tej Pani nie lubic...nie łatwiej by było dziecku jakby lubiła?
                        • umi Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:34
                          Tylko, ze wtedy moze sie przy okazji nauczyc isc do celu po trupach. Skoro nexia jest "wygrana", bo "przechwycila" ojca malej, niszczac jej rodzine, to kiedys dziecko tez moze chciec byc ta "wygrana". Pominawszy kwestie religijne (w chrzescijanstwie w ogole, nie tylko katolicyzmie, zdaje sie, ze tak nie wolno) to z takim podejsciem dzieckak ma spora szanse dobrac sie w pare z jakims niestalym zlamasem i zdradzaczem.

                          Glupi ten ojciec jest, moim zdaniem. Powinni sie dogadac i jak juz im sie posypalo, przynajmniej dziecko wychowywac zgodnie i normalnie. A nexia niech sobie bierze na wstrzymanie jak corka jest u ojca, w koncu wiedziala, za kogo sie bierze.
                          • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:45
                            A po co rozkminiac wygrana-przegrana. Tata mna nową zone i dziecko, mama ma nowego partnera...czasami ludziom ścieżki sie rozchodzą.
                            • umi Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:53
                              Nie wiem, czy da sie ukryc przed dzieckiem, ze nowa partnerka ojca rozwalila jego rodzine. I nie wiem, czy dobrze, zeby ono to racjonalizowalo. Bo potem samo zacznie jechac na takiej racjonalizacjji. I najpewneij w.prdoli sie na mine. Tacy ludzie nie sa altruistami.
                              • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:11
                                Nie ma co ukrywac ani tego przeżywać. Poza tym to nie nexia rozwaliła...tylko z tatusiem do spółki razem rozwalili. Nie przyszła i siłą nie wzięła. Jakby to wutorka spotkałą kogoś, kto ją "lepiej rozumie i docenia" forum by grzmiało ze miała prawo do szczęścia...
                                Co było to było. Teraz są dwie rodziny które łączy dziecko.
                                • umi Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:15
                                  Fakt, ojciec bral czynny udzia, rozwalili we dwoje. Ale wlasnie dlatego nie mozna tego racjonalizowac i mowic, ze OK. Tak samo, jak sie nie racjonalizuje np. alkoholizmu czy sklonnosci do hazardu u ktoregos z rodzicow. I dwie rodziny nie sa OK, to jest jedna rozpizona rodzina kosztem dziecka i druga normalna. Synek nexi i ojca-zlamasa bedzie mial normalny dom i oboje rodzicow u siebie, jak beda sprytni, to zamiota pod dywan jak sie poznali. Jak sie nie uda zamiesc, to polukruja. Ja uwazam, ze trzeba oddzielac ludzi od ich krzywdzacego zachowania. I zachowania lukrowac nie wolno. Natomiast moga sie poprawic i przestac byc swinaimi (chociaz i tak trzeba na nich uwazac).
                                  • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:18
                                    Ale co dziecku da rozgrzebywanie? Jakie zamiatanie? Zyjemy dalej...Rozgrzebywanie nie pomoże ani dziecku ani autorce. Która tu pisze ze przed ołtazem ma męża, a w domu ma nowego partnera...chłop bedzie miał dośc tłoku i sobie pójdzie, a ona zostanie sama. Po tylu latach, kiedy ułożyła sobie życie nadala exa nazywa mężem, jego żonę kochanką a dziecko owocem grzechu. Chore.
                                    • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:19
                                      I nie chodzi o ułatwianie życia exowi...a o ułożenie go sobie i dziecku.
                                    • umi Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:26
                                      Moze sie myle, ale ja te opisy dzialan exa autorki odebralam jako takie racjonalizowanie dziecku na sile, ze on nexia sa OK. Podczas kiedy nie sa. To jest zly wzor.
                                      Znam mnostwo ludzi, ktorzy palili (wiem, nie ta skala, ale dobry przyklad). I szczerze mowili swoim dzieciom, ze nie moga rzucic, bo nei sa w stanie. Ale ze to nie jest dobre i jesli te dzieci zaczna, tez beda miec takie problemy. I zniszcza sobei zdrowie.
                                      Dzieci wykorzystaly wiedze madrzejszych i nie powielily zlego wzorca. Ja ta sytuacje rozumiem analogicznie.
                              • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:16
                                To ojciec rozwalił rodzinę, bo to była jego rodzina.
                                Rozmyślania ośmiolatki nad rodzajem grzechu czy winy, z której zrodził się jej brat są tak absurdalne, że naprawdę trwam w osłupieniu, od kiedy to przeczytałam. Dawno nic nie zrobiło na mnie takiego wrażenia na tym forum.
                                • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:20
                                  Dla mnie podobnie.
                                • umi Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:22
                                  Nexia tez rozwalila, rozwalili we dwoje. Hanusina ma tu racje. Rozwalilby sam, gdyby np. chodzil na dziw.ki (bo to jest usluga). Albo mial dlugi. Albo cokolwiek, ale sam.
                                  Rozmyslania osmiolatki faktycznie dosc zaskakujace. Chociaz nie chce rzucac kamieniami, bo jesli miala te przygotowania do komunii, to moze jest super-inteligentna i dojrzala i slucha co do niej mowia ze zrozumieniem. Generalnie ciezki temat. Jesli sama do tego nie doszla, to moim zdaniem nie nalezy jej takich rzeczy mowic i niepotrzebnie obciazac. Wystarczy, ze ma ojca idiote bez honoru.
                    • ib_k Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:22
                      Nie, nie rozumiem. Karasz własną córkę bo mąż cie zdradzał?
                      Jak widać z tą kobietą jest szczęśliwy i tworzy związek i czy tego chcesz czy nie jej rodzina będzie rodziną twojej córki.
                      Ale ty zapewne w duchu katolickiej zakłamanej moralności będziesz jej obrzydzac ojca i jego nowa rodzinę
                      • kropka_kom Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 12:07
                        Ale córka przyjmująca sakrament rozróżnia dobro od zła i jak najbardziej może czuć niechęć do tej kobiety. Wybaczanie jest procesem.
                        • alicia033 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 12:38
                          kropka_kom napisała:

                          > jak najbardziej może czuć niechęć do tej kobiety.

                          Strach myśleć, jaką niechęć powinna w takim razie czuć do annyjustyny.
                    • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:26
                      Dla dziecka nie ma żadnej rownicy. Nowa partnerka ojca i twój nowy partner skoro dorobiłaś się już nowego prawie męża, może czas przestać skupiać się na kobiecie, która z tego co widać w życiu twojej córki i twojego byłego już będzie.
                      Mogłabyś się z dziwić, z kim jeszcze cię zdradzał, będziesz prewencyjnie wszystkie kobiety wykluczać?
                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:43
                        Ok, kończę ten wątek, to jest bez sensu... Zaraz tu przypelznie ta, co wmawia mi od paru lat, że to moja wina, że mąż mnie zdradzał, a ja nie mam jaj, by to przyznać. A jaja to trzeba mieć, by walczyć o związek i nie zdradzać. Ot co.
                        • snakelilith Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:50
                          Ale o co chcesz jeszcze walczyć? Twój związek się rozpadł. Kto był winny, nie gra teraz już roli, zacznij akceptować rzeczywistość.
                      • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 22:48
                        Jest róznica. Uczysz dziecko, że k...rwiarskie zachowania są akceptowalne i popłacają.
                        Moja siostra przyrodnia, jak w końcu się dowiedziała szczegółów związku mojego ojca z drugą panią - jej matką - zrobiła im karczemną awanturę, tak była rozczarowana nimi (ojciec ukrywał przed nią info, że się rozwiódł dla kochanki, i że miał rodzinę). Widać jednak dla dzieci to jest powodem do niesmaku.
                        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 23:19
                          Moja córka też się czasem zamartwia, co zrobi jej brat przyrodni, jak do niego dotrze, że powstał w efekcie rozbicia dwóch związków. Takie przemyślenia przez egoizm tatusia obciążają tę małą główkę...
                          • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 23:39
                            Toteż musisz ją nauczyć myśleć przede wszystkim o SOBIE i jej własnym komforcie w całym tym popapranym układzie. To już problem pana i neksi, jak to wytłumaczą swojemu dzieciakowi, nie jej.
                            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 08:51
                              Tak właśnie jej mówię, że to nie jej problem ani nie wina jej przyrodniego brata.
                          • snakelilith Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 23:52
                            annajustyna napisała:

                            > Moja córka też się czasem zamartwia, co zrobi jej brat przyrodni, jak do niego
                            > dotrze, że powstał w efekcie rozbicia dwóch związków. Takie przemyślenia przez
                            > egoizm tatusia obciążają tę małą główkę...

                            I ciekawe kto jej te brednie do głowy nakładał? Mścisz się pasywną agresją na mężu kosztem własnej córki. Oraz kosztem nowego dziecka męża, ale przypuszczam, że jest dla ciebie bękartem nałożnicy, więc i tak nie ma większej wartości. Dla mnie jesteś moralnym dnem, choćbyś i 10 razy rozgrzeszenie dostała od samego papieża.
                          • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 08:25
                            annajustyna napisała:
                            > Moja córka też się czasem zamartwia, co zrobi jej brat przyrodni, jak do niego
                            > dotrze, że powstał w efekcie rozbicia dwóch związków. Takie przemyślenia przez
                            > egoizm tatusia obciążają tę małą główkę...

                            Nieźle już jej wyprałaś mózg uncertain Byle dowalić eksowi... Smutny klasyk sad
                            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 08:52
                              9-letnie dziecko już kojarzy fakty.
                              • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 08:54
                                Tak podobno juz 6 miesieczne dziecko wie jaka zabawke wybrac zeby rodzic sie ucieszyl
                              • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:01
                                annajustyna napisała:
                                > 9-letnie dziecko już kojarzy fakty.

                                Eks nie odszedł jak miała 9 lat - kilka lat katolcko-nienawistnego prania mózgu zrobiło swoje uncertain


                                Rozumiem, że dziecka z next nie przewidujesz, żeby córeczka bękarctwem kolejnego egzemplarza rodzeństwa się nie martwiła?
                                • umi Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:43
                                  Eee... Obiektywnie, to nie jest tylko religijny problem. Z takim podejsciem, czlowiek wpuszcza we wlasne zycie kiepskich ludzi, a potem ma z nimi problemy. Po co uczyc dziecko zasad, ktore sprzyjaja problemom?
                                  Mimo, ze sie z buddyzmem kojarzy, karma areligijna jest suspicious I czesto logiczna, jak ch.lera. Wiec jest szansa, ze sobie przetestuja w praktycze to jakies-tam-biblijne-przeklenstwo-do-ktoregos-tam-pokolenia (nie pamietam szczegolow, ale bylo cos o skutkach grzechu odbijajaych sie na nastepnych generacjach. To tez jest karma suspicious i im wroci jak kotu, jesli dzieciaka naucza takich ujowych wzorcow).
                              • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:16
                                Nie, to absolutnie nie jest tok myślenia 9 letniego, a tym bardziej młodszego dziecka.
                              • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:47
                                Ja tego tak nie kojarze wiec dziwne ze 9latka tak myśli. Jakby mi dziecko z takimi przemyśleniami przyszło zastanowiłabym sie co sie stało ze takie brednie jej sie w głowie lęgną. NO chyba ze ty myślisz podobnie. Jeżeli nie to pierwsze co bym z dzieckiem porozmawiała, ze tak nie jest ( moze na religii jej ktoś głupot nagadał).
                          • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 08:50
                            Nie wierzę niestety, że samo się jej to w główce zrodziło. To co piszesz aż zbyt wyraźnie sugeruje, że ty jej to do główki kładziesz. Jakaś masakra!
                            Serio, dzieciak rozkminiajacy, jak psychika brata zniesie świadomość, że jest takim owocem grzechu... Robisz jej cholerną krzywdę. Jprdl, katolicy..! 🤦‍♀️
                            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 08:54
                              Jest wychowywana w zasadach moralności, że małżeństwo jest na całe życie i zniszczenie takowego to nic dobrego, ale nieraz ludzie tak robią. Inne wyznania chrześcijańskie też lansują małżeństwo aż do śmieci, a rozwód to Ultima ratio.
                              • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:00
                                annajustyna napisała:
                                > Jest wychowywana w zasadach moralności, że małżeństwo jest na całe życie

                                I twojego kochanka akceptuje? To chyba słabo konsekwentna ta 'katolicka' moralność...
                                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:47
                                  Akceptuję, bo wie, że on nie rozbił niczyjej rodziny. Ani ja.
                              • raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:06
                                annajustyna napisała:

                                > Jest wychowywana w zasadach moralności, że małżeństwo jest na całe życie i znis
                                > zczenie takowego to nic dobrego, ale nieraz ludzie tak robią. Inne wyznania chr
                                > ześcijańskie też lansują małżeństwo aż do śmieci, a rozwód to Ultima ratio.

                                Tak, w mysl tej zasady ty powinnas niesc swoj krzyz i nie wchodzic w nowy zwiazek. Twoj maz jest twoim mezem na cale zycie i bez znaczenia jest fakt czy on z toba jest czy nie, jak dlugo zyje tak dlugo pozostanie twoim mezem. To ze zwiazalas sie z innym mezczyzna czyni cie grzesznica,,wg twojej religii nie masz do tego prawa.
                              • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:57
                                I jak znosi duchowo ze mamusia ma nowego partnera?? Kim jest twój parter w całej tej układance?? Twój ex jest nadal mężem twoim, jego nowa óżna jest kochanką...kim jest twój parter?? Dzieciaka kiedys bedziesz leczyć u psychoanalistyka taki mu burdel w głowie robisz.
                              • trillian Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:30
                                annajustyna napisała:

                                > Jest wychowywana w zasadach moralności, że małżeństwo jest na całe życie i znis
                                > zczenie takowego to nic dobrego, ale nieraz ludzie tak robią.

                                Przecież na własne oczy widzi, że czasami małżeństwo nie jest na całe życie. Widzi ojca i matkę w nowych związkach. Robisz jej olbrzymią krzywdę piorąc w ten sposób mózg. Że nie wolno żyć tak jak ty żyjesz, że biedny brat poczęty został w wyniku zdrady.
                                Spójrz przez chwilę jej oczami. Jak ona ma kochać ojca którego każesz jej potępiać. Jesteś straszną egoistką.
                                • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:46
                                  Własnie o to chodzi zeby ojciec za zdrade żony dostał nauczkę od córki....
                                • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:41
                                  Egoistką to delikatnie powiedziane.Jak nazwać matkę,która krzywdzi świadomie swoje dziecko?Ta sytuacja to jakaś masakra.
                                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:51
                                    Ok, jestem egoistka, a jej ojciec altruistą. Śmieję się momentami na głos, naprawdę.
                                    • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:56
                                      annajustyna napisała:

                                      > Ok, jestem egoistka, a jej ojciec altruistą. Śmieję się momentami
                                      > na głos, naprawdę.

                                      Tylko histeryczny śmiech pozostał. Starasz się jak możesz odwrócić kota ogonem sugerując, że ktokolwiek twierdzi, że twój eks jest w porządku. Fakt, że ktoś zwraca uwagę, że twoje zachowanie nie jest ok nie oznacza w żadnym wypadku, że uważa jego postępowanie za ok. Możesz się zasłaniać 'stopniowaniem win' ale mniejsza wina, choćby malutka wina to też wina. Po prostu.
                                    • trillian Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 11:51
                                      annajustyna napisała:

                                      > Ok, jestem egoistka, a jej ojciec altruistą. Śmieję się momentami na głos, napr
                                      > awdę.

                                      A kto ci powiedział że jest altruistą? Niestety, bywa że obydwoje rodzice to egoiści.
                                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:50
                                  Na całe życie, ale czasem ktoś robi coś takiego, że się nie udaję. Ale ideałem jest na całe życie. Jednak to nie zależy tylko od jednej strony. Naprawdę trzeba Ci jak krowie na rowie? Naprawdę myślisz, że katolikiem ma prawo być tylko ten, kto nigdy nie zgrzeszył?
                                  • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:58
                                    Tylko taki wybiórczy katolicyzm jest dziwny.To jakbyś grała w grę nieakceptujac wszystkich zasad.Wybierasz sobie tylko te "wygodne".I wtedy nie grasz w grę bo nie zaakceptowałas zasad.Ty dalej grasz w swoją prywatną gre,.
                          • raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:02
                            Serio? Twoja corka o czyms takim mysli? To ty jej to do glowy wkladasz albo chcialabys zeby tak myslala. Im wiecej czytam tym bardziej stajesz sie niestrawna. Kiedys nawet sympatyzowalam z twoba bo maz cie zdradzil i odszedl do innej, jednak teraz to juz przesaszasz. Jak mozna cos takiego siac w glowie dziecka? Jej przyrodni brat nie jest winny niczemu, miejmy nadzieje ze bedzie szczesliwy, wychowa sie bez takiej religijnej zgnilej doktryny, twoja corka niestety nie ma tyle szczescia co on. Miejmy tez nadzieje ze twoja corka bedzie miala z przyrodnim bratem dobre, zdrowe relacje pomimo szamba ktorym zalewasz jej mozg. Ty jestes mentalnym dnem.
                            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:52
                              Ach ta psychologia kuchenna... Są dzieci skłonne do takich przemyśleń już w wieku 9 lat. Zresztą decyzja jej ojca sprawiła, że mała miała przyspieszony kurs dojrzewania.
                              • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:32
                                Tak są ...musza mieć niezłe szambo w domu aby do czegoś takiego dojść. Ja wiem ze ty liczysz w duchu ze bękart exa bęzie nieszczęsliwy...ale jak na teraz to swojemu dziecku miszmasz w głowie robisz.
                          • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 12:40
                            Nie przesadzałabym z tym zamartwianiem i Twoja dorosła głowa by o tym sensownie myślała.
                            Jej brat przyrodni nic nie zrobi, co niby miałby zrobić.
                            Te rozmyślania o grzechu, to może Twój problem annajustyna, na pewno nie brata małej kiedyś.
                            Dla niego to po prostu jest, że ma pełną rodzinę, nawet nie patchworkową za specjalnie, choć może tak, bo jest w niej jego siostra. Twoja córka. Ale nie mieszkają razem i nie wiem jak często będą się widywać.
                            On ma mamę i tatę, razem.
                            Co go obchodzi jak został poczęty, serio?????😉
                            • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 15:25
                              Juz pomijam, ze wystarczy ze rodzice mają w odwłoku religie i grzechy...dla dziecka wtedy to będą zwyczajnie bajki i tyle.
                          • memphis90 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 18:33
                            8 latka się zamartwia...?
                    • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:05
                      Dla twojego dziecka to nie ma znaczenia...niepotrzenie robisz kwas. I czemu dzieciak nie moze jechać do rodziców nexi z twoim exem? Rozumiem ze do rodziców twojego partnera nie jeździ?? Strasznie mieszasz dzieciakowi w głowie...jeszcze sie okaze ze ja lubi i bedzie sie bał, co ty na to.
                      • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:43
                        Córka już pewnych rzeczy nie mówi że strachu.Stad te domysły i dopowiedzenia mamusi.
                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:53
                        Już pisałam, że rodzice partnera nie żyją. A ciotki i wujkowie są daleko.
                • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:03
                  To ty komunie organizujesz jak rozumiem i masz prawo dyktować kto przyjdzie, ile trwa msza chyba godzinę przeżyje bez lafiryndy ?
            • snakelilith Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:13
              Twój eks mąż dał ci dawno już do zrozumienia, że reguły twojej wiary niespecjalnie go interesują, to teraz twój problem, a nie jego. Komunię traktować może jednak jako ważne wydarzenie w życiu swojej córki, coś, co dla niej ma teraz znaczenie i w tym może mieć ochotę uczestniczyć. Włącznie z innymi osobami, które teraz do jego życia należą, pokazując, że córka nie jest czymś wstydliwym z poprzedniego życia, a ważnym elementem nowego. Twoja córka doceni to, gdy dorośnie i wyrwie się spod twojego destruktywnego wpływu. Próbujesz obrzydzić jej ojca i zdewaluować jego wartość moralną, bo nie spełnia on twoich oczekiwań.
              A postawa twojego nowego partnera idiotyczna. Można nawet zinterpretować, że życie twojej córki go kompletnie nie obchodzi i jest wyłącznie twoją sprawą.
              • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:16
                Też to tak odebrałam.Niestety niektórzy dobro dziecka znają tylko ze słyszenia.Ddyby nie przyszedł na komunię to byłby elaborat ,jak to się nie interesuje.
              • ib_k Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:17
                Dokładnie tak Snake. Bardzo ładnie to opisałaś.
            • hrabina_niczyja Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:53
              Nałożnicą? Sakramentalną żoną? 😀Aha. Wiesz co, masz problem. Gość już dawno pokazał ci, gdzie ma ciebie jako żonę nie tylko cywilna, ale i sakramentalną. Odszedł, zostało dziecko, którym się interesuje i nie olewa. O co tobie chodzi? O sakrament? Bo ja mam wrażenie, że o poczucie ważności. I tak jestem ważna, mimo że mnie zostawił i zrobił dziecko jakiejś nałożnicy, bo ja jestem sakramentalna! Nie, dla niego nie jesteś już ważna, ważna jest wasza córka, nie ty. Może czas odpuścić?
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:56
                Już przestań, dobrze.
              • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:56
                To takie myślenie jak większe prawo byłej żony do byłego niż obecnej partnerki 😂Spotkałam i umarłam ze śmiechu.
              • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:00
                Ja sie nie dziwie, ze aktualny partenr nie chciał przyjść...skoro ona tam jako żona z mężem przed ołtarzem stoją, to partner kto? Kamerzysta? Ja podziwiam, ze facet to znosi. Nie wyobrazam sobie tworzyć związku z kims kto jeszcze nie przepracował zdrady i rozwodu i nadal uwaza się za żonę swojego exa.
                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:54
                  Przekażę dziś wieczorem wyrazy współczucia.
                • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 12:49
                  Jak facet kocha to znosi.
                  Bywa.
                  Nie każdy umie się w rok dwa pozbierać. I nie jego/jej wina, że taką ma konstrukcję psychiczną albo tak bardzo był ( tutaj była, annamaria) wrośnięty ( wiele przyczyn) w związek.
                  Ty sobie nie wyobrażasz z kimś takim się związać, a nowy partner annyjustyny się związał i trwa przy niej i czeka aż jej przejdzie mniej/ bardziej cierpliwie.
                  Pewnie kocha i tyle.
                  • tt-tka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 13:04
                    igge napisał:

                    > Jak facet kocha to znosi.
                    > Bywa.

                    Bywa, pewnie.
                    Bywa tez, ze przestaje kochac. A znosic musi nadal, jesli zwiazek traktuje serio, i wtedy przestaje byc tak cudnie rozowo brokatowo.
                    Albo tez dochodzi do wniosku, ze znosic nie musi. I to bywa.

                    Przeczytalam ten zalaczony watek z maja. Taaaa...
            • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:00
              annajustyna napisała:
              > że bezwstydny eks chciał stanąć
              > pod ołtarzem z sakramentalną żoną i nałożnicą 🤣🤣🤣.

              A gdyby nie pandemia to ty byś stanęła z nałożnikiem big_grin big_grin big_grin
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:27
                Gdyby nie pandemia, to byśmy nie stali raczej w jednej ławce. Trochę zgrabniej miałoby szanse wyjść. I nie, przyszłabym też sama, chyba że mielibyśmy juz ślub, co całkiem realne.

                Ale szczerze to naprawdę nie myślałam, że on mi w ogóle zaproponuje, bym zgłosiła u proboszcza jego aktualną partnerkę. W końcu to uroczystość kościelna, gdzie pewne zasady są dość jasne.
                • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:01
                  Ale przed Bogiem czy masz slub cywilny czy nie nie ma znaczenia...
                  U tego proboszcza to wy zgłaszacie imie i nazwisko czy tez cały wywód kto kim jest?
                  Grażyna Kowalska, cioteczna siotra dziadka od strony matki...
                • malia Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:33
                  annajustyna napisała:

                  > Gdyby nie pandemia, to byśmy nie stali raczej w jednej ławce. Trochę zgrabniej
                  > miałoby szanse wyjść.

                  Zgrabniej dla kogo?
                  To jest dopiero obłuda pierwszej klasy big_grin
                  Można mieć kochanka, tym sobie 9 latka małej główki nie zaprząta, bo matka nie stoi z nim w jednej ławcebig_grin
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:55
                    Chodziło mi, że eks miałby "swoją ławkę".
            • krypteia Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:49
              annajustyna napisała:

              > Śmiać mi się chciało trochę, że bezwstyd
              > ny eks chciał stanąć pod ołtarzem z sakramentalną żoną i nałożnicą 🤣🤣🤣.

              Mam radę dla ciebie przestań ciągle myśleć o sobie jako sakramentalnej żonie a o niej jako nałożnicy. Wyjdzie ci to na zdrowie, psychiczne.
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:52
                Normalnie tego tak nie roztrząsam. Dla mnie nasz sakrament i tak się unieważnił w momencie zdrady eksa. Ale tak to w kontekście stania w jednej ławce na mszy by w,ygladało. Anegdotycznie.
                • snakelilith Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:14
                  annajustyna napisała:

                  > Normalnie tego tak nie roztrząsam. Dla mnie nasz sakrament i tak się unieważnił
                  > w momencie zdrady eksa. Ale tak to w kontekście stania w jednej ławce na mszy
                  > by w,ygladało. Anegdotycznie.

                  Ale ten sakrament się nie unieważnił, cokolwiek on by nie zrobił. Więc albo przyjmujesz katolicyzm z całym dobrodziejstwem (a raczej przymusem) inwentarza, albo nie schizujesz, bo on stanął w ławce z kochanką. Ty też nie wypełniasz swojej części katolickiego obowiązku i powinnaś wiedzieć, że nic i nikt cię z tego nie zwalnia. Grzech twojego eksa też nie. Ale zdaje się, że przelewasz na niego swój żal o to, że bycie katoliczką stało się nagle trudne. Wszystko byłoby pięknie i łatwo byłoby zasłużyć sobie na niebo, gdyby cię nie zdradził i został z tobą, ale każdy jest sam odpowiedzialny za swoje sumienie i za swoją duszę. I nikogo nie obchodzi, a tym bardziej tego katolickiego Boga, co i jak wygląda w kościele, tylko jak naprawdę jest.
                  • alpepe Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:08
                    W punkt.
                • raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:28
                  annajustyna napisała:

                  > Normalnie tego tak nie roztrząsam. Dla mnie nasz sakrament i tak się unieważnił
                  > w momencie zdrady eksa.

                  Dla ciebie moze tak ale w swietle zasad kosciola jestescie malzenstwem. Chyba ze sakrament zostal uznany za niewazny dlatego ze malzenstwo zostalo zawarte niezgodnie z zasadami. Chyba jednak tak nie bylo
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:56
                    O Boże 🙈🙈🙈. Tak, formalnie nie został uznany, ja o moim odczuciu. Obojętnie, jaką będzie decyzja KK, Bóg I tak wie, jak było. A było dużo, nie muszę o wszystkim na forum pisać
                    • fornita111 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:08
                      annajustyna napisała:

                      > O Boże 🙈🙈🙈. Tak, formalnie nie został uznany, ja o moim odczuciu. Obojętnie, jaką będzie decyzja KK, Bóg I tak wie, jak było.
                      Czyli uwazasz, ze dla Boga sie licza twoje odczucia a nie zasady jego Kosciola? Coz, na tej zasadzie dokladnie kazdy katolik moze olac kazda zasade swojej religii- bo Bog wie, ze jest tak jak on czuje a nie tak, jak mowi Kosciol. Odsylasz tutaj dyskutantki do katechizmu, ale powiem ci, ze jestes totalnie na bakier z nauka KK o tym, czym jest grzech.
                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:52
                        Kościół też mówi, że to Bóg tak naprawdę wie, jak było. Myślisz, że jak np oszukasz księdza podczas spowiedzi, to Bóg tego nie widzi?
                        • fornita111 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:08
                          Rybenko, ale ty nam mow o Bohunie, nie o gruszy! big_grin Czy jak to tam szlo wink Dlaczego odwracasz kota ogonem i przeskakujesz do oszukiwania przy spowiedzi? Przeciez ty ewidentnie uwazasz, ze wiesz lepiej co jest grzechem wedlug Boga, niz Kosciol. Grzech pychy moja droga.
                • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:02
                  W tym momencie grzeszycie tak samo. On sypiajac z nową żoną, ty z nowym partnerem...jego grzech nie jest wiekszy niż twój smile
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:57
                    Jest, odsyłam do Katechizmu KK. Inna jest wina moralna osoby zdradzonej etc.
                    • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:59
                      Że też najbardziej się mądrzą na temat nauki KK osoby najmniej z nim związane albo o wiedzy religijnej na poziomie szkoły podstawowej 😬😬😬😬
                      • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:04
                        Bo może są to osoby znające zycie.Niebopierajace się wyłącznie na bajkach.
                      • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:36
                        Nie, wiedzę mam całkie sporą. MYśle ze ty tez masz sporą tylko stworzyłaś sobie własną wersje katechizmu. Ja wyrosłam w katolickim domu, nawet ślub kościelny brałam głupia. Tylko ze stwierdziłam ze jak mam wybiórczo tą religie przestrzegać...to lepiej sobie odpuścić. Twój grzech nie jest mniejszy niz exa. Tak samo cudzołożycie. Tak samo złamałaś przysięgę małżeńską ( nie jest wazne ze on to zrobił wcześniej). I dla jasnosci to jest ludzkie, dla mnie ślub nie musi być do konca życia. Ludzie sie rozchodzą. Tylko po co do tego religie pchać. Tekst ze staliscie w jednej ławce bo przed Bogiem jesteście małżeństwem...sorry ale kołtuństwo.
                      • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 13:14
                        Bo bywa IRYTUJĄCE nonstop widzieć/ słyszeć jakie totalne bzdury niezgodne z najbardziej PODSTAWOWĄ nauką Kościoła, Jezusa itd wierni tzn wierzący mówią, robią i jeszcze pokrętnie uzasadniają i wybiórczo jak w markecie biorą z półki z napisem wiara katolicka plus.
                        Dotyczy to także księży wielu.
                        Dotyczy to tak wielu katolików, że to wręcz norma.
                        I oczywiście, wiem, każdy grzeszy, dla grzeszących zawsze Kościół jest otwarty, Bóg kocha tych wszystkich grzeszników i szacun, lubię to, fajne.
                        Tylko, że nie zwalnia to z myślenia czym jest Twoja/ moja własna wiara, w co właściwie wierzę i warto by było, żebym STARAŁ/ STARAŁA się wg zasad tej swojej wiary postępować, myśleć, odbierać świat i ludzi. Tylko tyle. Skoro deklaruję, werbalizuję bycie katoliczką.
                        Kształtować to swoje kurczę sumienie, a nie bezmyślnie do niego podchodzić skoro jest ostateczną wyrocznią.
                        Bóg , choć niespotykanie i wręcz bezmiernie cierpliwy, też musi być nieco wkurwio...ny, sorry, ZIRYTOWANY lekko.
                        I stąd te odnoszące się do Twojej wiary komentarze.
                        No ale pewnie większość wierzących nieświadomie zupełnie i bez premedytacji tak funkcjonuje, więc nie da się mieć o to pretensji
                        Kto bez winy, niech pierwszy kamieniem rzuci, ehhh, wszyscy błądzą nie tylko wierzący
                        • alicia033 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 15:02
                          igge napisał:

                          > No ale pewnie większość wierzących nieświadomie zupełnie i bez premedytacji tak funkcjonuje, więc nie da się > mieć o to pretensji
                          > Kto bez winy, niech pierwszy kamieniem rzuci, ehhh, wszyscy błądzą nie tylko wierzący

                          ja z przyjemnością w taką "katoliczkę", jak annajustyna pierwsza rzucę.
                          Nie ma żadnego przymusu być katolikiem. Ale jak ktoś się tak sam przedstawia, to sorry ale nie ma "nieświadomie zupełnie i bez premedytacji" tak funkcjonuje. A zwłaszcza wtedy gdy, jak autorka wątku, mimo wielokrotnego poprawiania, z linkami do źródeł, plecie totalne brednie o zasadach katolicyzymu.
                    • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:02
                      Już pomijając fakt czyja wina mojsza 😂.Jakie to na znaczenie po rozwodzie.Kk jasno określa pewne zachowania w małżeństwie.Dotycza one obu małżonków.
                    • memphis90 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 18:58
                      Myślałam, że nauki KK kończą się na "ząb za ząb, bla, bla, bla, siniec za siniec" , a nie ma tam nic o "kut.as za cip.kę".
            • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:06
              Dla mnie to niesmaczne - ty bez swojego faceta on bez next i co w sumie? Udaje ie rodzine? Ale mnie nic nie zdziwi znam faceta co na chrzest wnuka przyjechal z druga zona i dwiema corkami po czym kazal im usiac na koncu kosciola a sam usiadl z pierwsza zona...
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:42
                A co byśmy udowodlini stojąc tam w czwórkę albo trójkę? Partnera nie wzięłam, bo nie chciałam dyskusji z eksem, czemu ja mogę, a on nie. Poza tym nie chciałam stawiać mojego partnera w niezręcznej sxtuacji.
                • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:44
                  annajustyna napisała:
                  > Partnera nie wzięłam, bo nie chciałam dyskusji z eksem, czemu ja mogę,
                  > a on nie. Poza tym nie chciałam stawiać mojego partnera w niezręcznej sxtuacji.


                  Szczytne powody. Nie to co 'nie chciałam kłuć w oczy swoim jawnogrzesznictwem' big_grin
                  • iwles Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:53


                    Chyba ksiadz nie pytalby, czy ze sobą współzyja. Moze to bialy zwiazek? ☺
                    Na to kosciol pozwala.
                    • szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:54
                      Nie o takie rzeczy ksieza pytaja z wypiekami na policzkach.
                    • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:55
                      A niby skąd ksiądz by wiedział, kto zacz?
                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:55
                        Ci, których znam, nie.
                        • szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 00:40
                          To ksiadz nie zna swoich owieczek?
                          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 00:46
                            Zna, ale niekoniecznie się ekscytuje pikantnymi szczegółami.
                • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:03
                  Ale wy tam nie idziecie nic udowadniac...córka idzie do komunii.
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:00
                    Właśnie. Dlatego przeżyliśmy ją w małym gronie.
                • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 13:45
                  No do mnie takie tłumaczenie przemawia. Byłaby dyskusja z ex bo niby czemu ona może, a ja nie. Ty znasz lepiej exa. Partner może byłby w niezręcznej sytuacji bo wy się, sorry żrecie tzn obrażacie kłócicie o drobiazgi i partner Twój byłby wrzucony w te animozje. ( bo córki święto i 2 rodziców obok przy niej to podstawa, reszta to komplikacje i dodatek i postawienie dziecka na szczycie hierarchii wartości każdego z was praktycznie ułatwiłoby wam rodzicom takie decyzje raz i na zawsze, ułatwiłoby)
                  Dla exa obecność jego aktualnej żony obok widać jest ważne i może ważne jest dla macochy.
                  Tak jak ktoś powiedział wcześniej ex nie bierze pod uwagę twoich uczuć bo jesteś sorry nieistotna już, istotna jest tylko córka.
                  Nie mam bladego pojęcia co Twoja córka na to i Ty, choć znasz ją najlepiej i jesteś NAJWAŻNIEJSZA w tym kosmosie małej i obiektywnie - też nie masz pojęcia bo trudno Ci przebić się przez masę nieprzepracowanych do końca uczuć i traum okołorozwodowych własnych. Tak to wygląda z Twoich wpisów tutaj.
                  Dobra wola, przyzwoitość czy jak to zwał tak zwał to fundament.
                  Więc, oczywiście, na miejscu exa, wzięłabym jednak TWOJE zdanie i życzenie/ życzenia dotyczące uroczystości małej pod uwagę. I ustąpiłabym Tobie.
                  Trafił Ci się ex nieustępliwy i zdaje się nawet rzuca fochem
                  I to też pech
                  Mój ojciec nigdy nie forsował pomysłów jakichkolwiek spotkań byłej żony i aktualnej żony. Ponad 40 lat, do śmierci. Obie bardzo lubił i szanował. I obie nie miały na to ochoty.
                  Ale przez nienawiść mojej mamy do niego - praktycznie moja rodzina ( ja, dzieci moje, dla męża to nieistotne) nie mieliśmy najmniejszej szansy zbudować więzi, bliskości, relacji fajnej wnuki- dziadek. To strata. Po prostu wszelkie uroczystości, święta, cokolwiek dla mnie, dla jego wnuków ważnego - zawsze były bez niego, nie zapraszaliśmy go. Żeby matki nie wkurzać.
                  Szkoda, że nie dało się stworzyć jakiejś formy patchworku, inaczej, jakiejś możliwości zawieszenia broni ze strony matki, tak byśmy mogli widywać się czasem przy jednym stole z ojca nową żoną, synem, moimi teściami itd.
                  Tylko na moim ślubie byli choć pamiętam tylko brata przyrodniego. Ale był malutki więc sam nie mógł pewnie przyjść tylko z rodzicami.
            • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:02
              Nie bardzo rozumiem. Nie mogłaś zaprosić partnera, ex by przyszedł z nexią i po bólu? Czy kwiestia "po bożemu", wstyd w światyni z nowymi partnerami?
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:00
                Córka nie chciała nexi.
                • memphis90 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 19:04
                  A kochanka matki to już chciała?
            • aerra Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 16:52
              >Śmiać mi się chciało trochę, że bezwstydny eks chciał stanąć pod ołtarzem z sakramentalną żoną i >nałożnicą

              Eks to chciał stanąć przed ołtarzem z obecną żoną towrzysząc dziecku w sakramencie. Ty zapewne większego znaczenia nie miałaś.
        • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:58
          Ale ona bedzie w zyciu waszego dziecka..ja wiem ze bardzo trudne ale wolałabym wiedzieć gdzie jest moje dziecko niz "ja zabraniam, on kombinuje". Chyba pora przełknąć zdradę, zyć dalej. Zdrowiej dla ciebie, szkoda nerwów.
          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:03
            Przestań mi już wtykać, że tak naprawdę tylko kombinuje, jak dowalić eksowi. Po prostu nie podoba mi się jego "spryt" I brak empatii w stosunku do naszej córki. A i trochę szacunku do mnie też by nie zaszkodziło. W końcu budował swój nowy zwiazek przede wszystkim moim kosztem. Dlatego też ręki nie dam, co najwyżej palec.
            • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 13:52
              Ale daj CAŁY palec, nie tylko koniuszek😘
      • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 22:43
        Ale wiesz, mary_lu, mało która matka chce, żeby dziecko nasiąkało poprzez tatusia modelem faceta-qrwiarza.
        Niestety, jeśli przymykamy oczy na rażące wady i defekty eksów, tym samym uczymy je, że można z tym żyć i to tolerować w przyszłości u partnera - to się bardzo mści zwłaszcza w odniesieniu do córek.
        Moja koleżanka, której ojciec 4-krotnie wchodził w związki małżeńskie, pomijając już te niemałżeńskie, która się widywała z nim przy pełnej aprobacie puszczonej kantem matki, miała mega problemy z relacjami, porzucała spektakularnie facetów, uciekła między innymi z USC w dniu ślubu, w końcu znormalniała po latach, kto wie, czy nie po terapii. Widać było, że ma trudności z podtrzymaniem relacji i że ją to męczy.
        • mary_lu Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 00:41
          Nie masz wpływu na eksa po rozstaniu, a wszelkie robienie kwasów dziecko bardzo przeżywa, o wiele bardziej niż same akcje ojca.

          W trakcie rozwodu, jak eks właśnie odstawiał najróżniejsze cuda, to czasem coś mi się ulało, mój syn wtedy cierpiał jakby go ktoś w brzuch kopał (a było to tyle co nic, do kupy zebrane to może było ze 2 minuty gadania).

          Dla siebie i dla syna ćwiczę stoicki spokój.

          Eks dalej jeździ po bandzie, wyciąga jakieś dziwne baby: moja zaburzoną kuzynkę, moją świrniętą koleżankę ze studiów, która uważa, ze moja siostra odbiła jej faceta, walnietą matkę innego dziecka z klasy mojego syna... a ja pielęgnuję spokój. Syn jak wraca i zaczyna strachliwie temat kolejnej dziwnej pani, to ucinam, że jeśli cały czas był bezpieczny, to nie ma sprawy. Przed wyjazdem do ojca zawsze słyszy, że ma dobrze się bawić i tylko koniecznie zadzwonić, jakby miał jakiś problem zdrowotny.
          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 00:48
            Umawiał się z Twoją kuzynką?! 😬
            • mary_lu Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 00:56
              Z moim dziadkiem by się umawiał gdyby tylko mogło mnie to zdenerwować.
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 08:55
                🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️Ale ze kuzynka na to poszła...
              • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:25
                Mary lu big_grin
          • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:23
            Wiesz co, z tego, co akurat Ty piszesz, to syn w ogóle nie powinien trafiać do takiego tatulka.
            To nie są zwykłe utarczki, złośliwości, latanie za kolejnymi dupciami i prezentowanie ich dziecku w odstępach kilkutygodniowych - wszystko to jest bardzo żenujące, źle wpływa na morale dzieci to obserwujących, ale jest to ludzkie.
            Ty natomiast trafiłaś na psychicznego. Bardzo pokręconego, bo pamiętam Twoje posty sprzed jakiegoś czasu.
            Umiem rozpoznać psychicznego, sama się z takim zmagałam, przypadkowo znalazłam na niego bardzo prosty sposób (absolutnie nie celowo!), odkąd córka go widuje baaaardzo sporadycznie, przestała być nerwowym, nadwrażliwym dzieckiem. I najlepsze jest to, że ja ręki nie przyłożyłam do ucięcia kontaktów, pan sam się wymiksował.
            Oglądałaś może serial Jessica Jones? Pytam nie bez powodu.
        • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:00
          Myslisz ze oszukając dziecko je chronisz. Skoro tatuś jest kurwi..em to jest. Poza tym moze sie okazać ze z nexią beda tworzyć zwiazek przez lata
          • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:24
            Nie, nie trzeba oszukiwać, naprawdę.
            A zadaniem myślącego rodzica jest eliminowanie niefajnych ludzi z otoczenia małego dziecka, żeby mogło czuć się bezpiecznie, stabilnie i nie przejmowało złych wzorców.
            • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:49
              Ojca dziecku chcesz eliminować bo zdradził matkę? Takie zachowanie moze dzieciakowi zrobić wikeszą krzywde niz ojciec zmieniający partnerki jak rękawiczki.
              • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:27
                ty tak serio?
                • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:33
                  Tak.
                  • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:50
                    Myślę, że jak 99% piszących w tym wątku nie masz pojęcia, o czym piszesz... dopóki masz udane małżeństwo i mąż nie zrobi świństwa, które uderzy nie tylko w ciebie, ale i rodzinę, czyli właśnie dzieci.
                    Jesteście po prostu teoretyczkami, to jest takie bla bla bla bez pokrycia, bo same nie doświadczyłyście destabilizacji rodziny ani pogrywania przez faceta, który tak naprawdę dziecko ma w du..., a chodzi tylko o to, żeby wyszło na jego.
                    Nie wiesz, o czym piszesz, serio - no i w sumie dobrze.
                    • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:55
                      Możliwe. Znam tez sooby ktore rozkmniaja winy exa latami...oraz takie ktore przegryzły gorzkie lekarstwo i poszły dalej. Zdecydowanie te drugie wyszły na tym lepiej, ich dzieci maja szczesliwsze dziecinstwo. Po kilku latach od rozwodu, majac swojego partnera nazywanie exa mężem jest niezdrowe. Serio szkoda życia. Znajomej córka własnie teraz uczy sie widnserfingu z nową żoną taty. Koleżanka sama przyznała ze jest troche zazdrosna, bo macocha jest 15 lat młodsza i jest instruktorem fajnego sportu...ale nie stanie sie przez to matką. A dzieciak ma mozliwosc nauczenia sie czegoś nowego. Jedzie na 3 tygodnie i jest zachwycona. Lubi macoche...to jest trudne, cholernie trudne. Ale dziecko ma zdrowsze dziecinstwo niż łykanie żali matki.
                    • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 22:45
                      Nie mam pojęcia faktycznie. Współczuję Ci bardzo, że Ty musiałaś przypuszczalnie przejść nieudane małżeństwo i patrzeć jak mąż zachowuje się jak świnia nie bacząc nawet na dzieci.
                      Może niesłusznie ale mam wrażenie lily, że w jakimś ograniczonym stopniu Twoje podejście przypomina podejście mojej rozwiedzionej matki, po rozwodzie i już od zawsze na zawsze.
                      Ja w tym wątku zauważam tylko, że perspektywa dziecka z takiego związku, może być zupełnie inna niż perspektywa jego matki, niezależnie jak dobrze ta mama chce dla dziecka i ile dla niego faktycznie robi.
                      Uważam, że warto tę perspektywę dziecka i nawet należy, wziąć pod uwagę. Dla dziecka, nie dla exmęża przecież.
            • umi Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:02
              Ale nie ojca. Dziecko powinno miec dwoje rodzicow. Nexi wychowanie trzeba eliminowac. A ojcu wyjasnic, zeby dziecka nie uczyl qrestwa ani akceptowania qrestwa u partnera. Zwyczajnie - zrobil zle, wiec sie im ryplo. Jest facetem, wiec to bierze na klate, przeciez nie mogl byc dalej z matka, ktora od dwoch lat robil w uja. Teraz stara sie byc chociaz dobrym ojcem i tak chociaz czesciowo naprawic to, co sp.przyl (w wyjasnieniu dla dziecka brzydkie slowa zamienic na ladne wink).
              • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:37
                Masz bardzo idealistyczne podejście.
                Niestety, kto jest szują i nie dotrzymuje słowa w jednej sprawie, ten ma na uwadze tylko i wyłącznie własny interes, także w innych sprawach.
                I nie dotyczy to tylko rozstających się par.
                • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:32
                  Lily ty na to patrzysz przez swój pryzmat bo u ciebie ojciec dziecka wypiął sie chyba tez na dziecko. Nie kazdy facet odchodząc rozwodzi sie z dzieckiem...nie mozna dziecka karać, bo matka chce odegrać sie na ojcu...Tzn można, często tak jest. Tylko koniec konców traci na tym dzieciak i matka (która zamiast iść dalej rozkminia latami swój ból).
                • umi Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:24
                  Masz bardzo idealistyczne podejście. - Wiem wink I z wiekiem nie madrzeje. Ale jednoczesnie patrzac na bagaz wlasnych doswiadczen, najmniejsze koszty ponosi sie wlasnie przy modrze-idealistycznym podejsciu (uczciwym, ale nie naiwnym).
                  Masz racje, ze ojciec-szuja nie myslal o dobru dziecka, kiedy zdradzal jego matke. I pewnie dalej bedzie stawial siebie (i do pewnego czasu nexie) na pierwsyzm miejscu. Ale jednoczesnie kazdy czlowiek chce miec dwoje rodzicow. Wiec jesli da sie z kims w jakichs rozsadnych granicach dogadac, warto walcyzc. Tylko wlasnei dziecko musi miec swiadomosc, ze ten rodzic jednak idealem nie jest. Zeby sie nie dac zrobic w uja i stawiac rodzicowi granice, jednoczesnie wciaz go majac. Troche duzo jak na dziecko, ale tak naprawde wszedzie trzeba stawiac ludziom granice, niezaleznie czy sie jest doroslym, czy nie. Wiec niech sie mloda cwiczy na tatusiu big_grin
            • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 14:12
              Ciekawe jak wyeliminujesz z otoczenia nastolatka niefajnych ludzi?
              Doczytałam, że z otoczenia MAŁEGO dziecka
              Ale potem dziecko rośnie i nie masz wpływu na to kogo wybiera, z kim się spotyka, spędza czas, a nadal jest to obiektywnie ważne
        • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 14:05
          Tak było z TWOJĄ koleżanką i nie musi być tak samo z każdą córką porzuconej zdradzanej kobiety.
          Nie neguję, że rozwód źle wpływa na dzieci, dziewczynki i ich późniejsze relacje damsko- męskie
          Ale mleko się wylało, tatulek był wiarołomny, pełna czy niepełna aprobata matki dziecka dla spotkań z ojcem jest dobra dla dziecka, choć rozumiem co autor miał na myśli ( chyba nieprecyzyjnie napisałaś po prostu)
          Wzorcem dla relacji/ związków dziewczynki w przyszłości będzie nie tylko ten rodziców ( no i może być odniesieniem negatywnym) ale też mężczyźni typu nowy partner matki, wujek, kuzyn, ktoś ważny i bliski płci męskiej, nauczyciel, wychowawca, plus zbiór marzeń/ ideałów/ lektur/ filmów/ cech osobowości charakteru, których jej w życiu najbardziej brakuje i brakowało.
          Też niebezpieczna mieszanka. Ale tatuś i relacja matki z ojcem, który zdradzał dwa lata nie jest jedyną opcją wzoru i odniesienia. Świadomego przynajmniej.
          Ma szansę na szczęśliwy związek kiedyś. Jak każdy.
          Nie musi mieć wzorca i syndromu ofiary w relacjach damsko- męskich
      • znana.jako.ggigus Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 19:12
        Kilka razy?? hehe annajustyna od lat ma problem z tym, że jej eksmóąż ma własne życie. No bo jak on śmie???!!! Jak śmiał zdradzać, skoro annajustyna nie zauważyła (nie mogła, nie chciała?), że się małż. rozpada? No i dziwię się, że tak szczęśliwie zakochana annajustyna ma czas na gniew z powodu życia osobistego byłego małżonka.
    • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 16:43
      Nie przypominam sobie chwalenia eksa, tylko kolejne wątki jakie numery ci wywija. Masakra, ale chyba pisałaś ze to Słowak ( jakieś slowackie nazwisko coś kojarzę ) , wywiózł
      Dziecko za granice bez zgody ?????
      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 16:45
        Mieszasz stan faktyczny.
    • kropkacom Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 16:44
      Sprytny jest, bo wie, że musi taki być.
    • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 16:45
      No z Komunia ok masz racje.
      Ale niestety czas dla taty to dopóki on z nią jest ma prawo ja zabierać gdzie chce.
      Jedynie gdyby córka się sprzeciwiła i nie chciała tam być zadzwoniła „mamo zabierz mnie stad” to bym się wtrąciła.
      Dopóki dziecko nie zgłasza dyskomfortu jest bezpieczne z ojcem, no cóż on będzie miał swoje życie jak i ty masz prawo do swojego.
      Choć rozumiem ze to może być dla ciebie bolesne.
      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 16:48
        Córka jest 1000 km ode mnie, mówi, że jakoś wytrzyma. To mądra dziewczynka. Szkoda mi jej, że ma niestety tak niedojrzałego i mało wczuwającego się ojca.
        • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:11
          Ale może ja tak bezkarnie wywozić za granice jeszcze w dobie COVID ?
          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:13
            Może w rejony bezpieczne.
        • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:17
          annajustyna napisała:

          > Córka jest 1000 km ode mnie, mówi, że jakoś wytrzyma. To mądra dziewczynka. Szk
          > oda mi jej, że ma niestety tak niedojrzałego i mało wczuwającego się ojca.

          Nie ma ze jakoś wytrzyma ,powinna powiedzieć ojcu ze nie chce tam być zanim wyjechali.
          Ze to są da niej obcy ludzie i nie ma na to ochoty mieć wakacji w ich towarzystwie .Nie ucz jej bycia ofiarą.
          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:19
            Ona nie wiedziała, zanim wyjechali, że jedzie dokądś indziej.
          • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:15
            Ale skad wiadomo ze ona do rodziny tej babki co ja zna od 4 lat nie chciala jechac?
            • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:22
              ichi51e napisała:

              > Ale skad wiadomo ze ona do rodziny tej babki co ja zna od 4 lat nie chciala jec
              > hac?
              >
              Powiedziała ze „wytrzyma” wiec raczej nie chce tam być , ale nie chce robić problemów tatusiowi.
              Moim zdaniem bardzo niebezpieczne, zmuszać się do czegoś żeby nie robić problemów.
              • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:27
                Ma tam jakieś koleżanki czy średnia wieku to 40 lat ?
              • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:17
                A co miała powiedzieć "nie moge sie doczekać, lubie z Ciocią jezdzic na rowerze i wyplatać wianki"...matce by żyłka pierdząca pękła.
                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:04
                  Tak, tak, tak...
            • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:26
              Jak wiadomo małe dziewczynki marzą o tym żeby wakacje spędzać ze zmurszałymi ciotkami w ich domach 1000 km od cywilizacji. Jak wiemy, lafirynda jest z biednej rodziny wiec warunki pobytu są na pewno skandaliczne i dziecko nie ma żadnych atrakcji
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:43
                E tam, tak źle to chyba nie jest.
            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:43
              Myślisz, że mnie okłamuje? 😉
            • asia_i_p Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 08:48
              Może po prostu chciała jechać do babci, bo ją lubi, i jest rozczarowana, że pojechali gdzie indziej?
            • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 22:54
              Ło matko, to dziecko zna nową żonę ojca jako jego partnerkę od 4 lat???
              Jeśli tak, to w zasadzie dla 8letniej małej jest to wieczność, zna nexię od zawsze praktycznie, pół życia.
              Ten skomplikowany układ rodzinny mógłby być albo już jest dla niej " normalnością".
              W takim razie tym bardziej pozwoliłabym jej wreszcie poukładać to sobie normalnie w głowie i nie wtłaczała w biedną głowę absurdalnych rzeczy typu jak jej brat będzie się czuł dowiadując się, że jest owocem grzechu.
              Litości.
              • tt-tka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 23:16
                No wlasnie... pol zycia dla dziewczynki. Ale zdaniem mamuski ona ma do wyboru wakacje z ojcem i babcia albo z obcymi - no bo znana jej od dawna macocha i wlasny ojciec, obecny tam przeciez, to jak najbardziej obcy smile
                Przyrodni brat niech tez pozostanie obcym, no przeciez. I jego babcia, ktora za nic nie moze miec dwojga wnukow, w tym jedno przyszywane.
                Ciekawe, czy wobec rodzicow kochasia matki tez ten rygoryzm bedzie obowiazywal ?
    • hosta_73 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 16:47
      O iile masz wpływ na to kogo zaprszasz do domu to już na to, gdzie i do kogo mąż zabiera dziecko już nie. Szkoda zdrowia.
      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 16:49
        Teoretycznie mam. W praktyce jest, jak jest.
      • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:18
        hosta_73 napisał(a):

        > O iile masz wpływ na to kogo zaprszasz do domu to już na to, gdzie i do kogo mą
        > ż zabiera dziecko już nie. Szkoda zdrowia.
        >

        O ile dziecko tego chce jak widać dziecko zostało „zmuszone” do tego wyjazdu.
        A to niedobrze.
        • snakelilith Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:09
          3-mamuska napisała:


          > O ile dziecko tego chce jak widać dziecko zostało „zmuszone” do tego wyjazdu.
          > A to niedobrze.


          Nie dziecko zostało zmuszone, a matka chce to tak widzieć. I w ogóle nie dziwię się dziecku, że miota się pomiędzy i wysyła sprzeczne sygnały starając się nie rozczarować mamusi. Gdyby powiedziało, że fajnie jej u nowej rodziny ojca, to matka dostałaby pi..dolca.
          • adriana.la.cerva Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:11
            Podpisuje się pod Snake !
          • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:12
            Jak może być fajnie u całkiem obcych ludzi, którzy zachwycają się swoim potomkiem a ja traktują jak piąte koło u wozu ....trochę się zagalopowałeś
            • hrabina_niczyja Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:16
              To ja ci odpowiem. U mnie w rodzinie jest taki związek, gdzie są dzieci jej i jego. Uważasz, że dzieci tego pana traktujemy jak piąte Koło u wozu? Otóż nie. Traktujemy je normalnie, bo one przychodzą do ojca, one u niego nocują i one siłą rzeczy bywają też na naszych wspólnych imprezach rodzinnych. To się nazywa akceptacja.
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:21
                Ale ona chciała jechać do babci, nie do nieznanych jej ludzi, rozumiesz? Którzy zresztą myślą, że to ja wyrzuciłam misia z domu, bo miałam ochotę się wyszaleć czy tam zrealizować. I że dopiero wtedy biedny, opuszczony miś spotkał panią (też już oczywiście będąca w separacji). Stek bzdur.
                • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:24
                  Niby taki bogaty ten ojciec a nie stać go na wakacje w jakimś hotelu czy parku, gdzie dziewczynka miałaby jakieś atrakcje ?

                  Czy do tych ekskluzywnych hoteli jeździ z lafirynda i Nowym synkiem ?
                  • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:29
                    Aż zawiało zakonserwowanymi żalami zmieszanymi z nienawiścią.Do tego nieprzepracowane zale przerodziły się w frustrację.
                    • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:33
                      🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:34
                    Jest pandemia przecież.
                • trillian Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 21:17
                  annajustyna napisała:

                  > Ale ona chciała jechać do babci, nie do nieznanych jej ludzi, rozumiesz? Którzy
                  > zresztą myślą, że to ja wyrzuciłam misia z domu, bo miałam ochotę się wyszaleć
                  > czy tam zrealizować. I że dopiero wtedy biedny, opuszczony miś spotkał panią (
                  > też już oczywiście będąca w separacji). Stek bzdur.

                  Co cię obchodzi co myślą obcy ludzie?
                  Weź sobie przepracuj ten rozwód, szkoda życia na zajmowanie się tym co myślą pociotki nexi.
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 21:42
                    Mnie ich myślenie nie interesuje, ale moja córka ma prawo przebywać wśród życzliwych jej ludzi, nieszkalujących jej matki.
                    • trillian Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 23:31
                      Nie pisałaś że są nieżyczliwi, tylko co sobie myślą o waszym rozwodzie. Myślenie że się rozstaliście wcześniej niż poznał nexię to nie jest szkalowanie matki.

                      Nie szkoda ci energii na ten etap twojego życia? Było, minęło, liczy się to co jest teraz, czy twoja córka jest tam dobrze traktowana (ale nie oceniaj tego przez pryzmat swojego ego bo tu o nią chodzi a nie o ciebie).
                    • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:22
                      I ma też prawo do swoich odczuć bo jest odrębnym człowiekiem.Acha w zakłamaniu katolickim dziecko jest własnością rodziców bez żadnych praw do 18.
                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 18:49
                        Co Ty wiesz o katolicyzmie 😬
              • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:22
                Ale po co ciągnąć dziecko do dalszej rodziny, jakiś obcych ludzi ?
                Lepiej byłoby przecież dla dziecka gdyby tatuś na kilka dni czas spędził z nią sam na sam. A ten ja bierze podstępem jak jakaś dodatkowa rzecz która pakuje dla swojego niemowlaczka którego spłodził tej lafiryndzie.
                Pakuje do samochodu jak rzecz i gdzieś wywozi daleko do obcych, nóż wymarzone wakacje .....
                • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:13
                  Zejdź na ziemię, ona ( matka) na to nie ma wpływu.

                  Mnie też wkurza i moją rodzinę też jak ex pakuje dziecko w pociąg i do rodziny next pani
                  I to, że od pierwszego dnia po rozwodzie oddając dziecko matka musi patrzeć w ryjek next zawsze obok swojego dziecka i exmęża i tonę czasu z pociotkami next pani
                  Tylko, że u nas dziecko polubiło padalca, tfu, padalczynię. Szybko.

                  No i to jest mój, mojej rodziny itd emocjonalny stosunek do sytuacji tej matki i dziecka
                  Matka dzieciaka ma może inny??????????
                  Jakiś bardziej wspaniałomyślny czy co.
                  Po prostu racjonalny i korzystny dla malucha ( teraz już nie malucha)
        • hosta_73 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:16
          Fakt. Też bym się wkurzała na taki podstęp. Jeszcze kilka takich numerów i młoda nie będzie chciała z ojcem nigdzie jeździć.
          • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:55
            Ciekawe ze w malzenstwie ojciec nie musi sie matce tlumaczyc jak zamiast do tesciowej wezmie do lunaparku
            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:56
              A powinien.
            • iwles Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:21
              ichi51e napisała:

              > Ciekawe ze w malzenstwie ojciec nie musi sie matce tlumaczyc jak zamiast do tes
              > ciowej wezmie do lunaparku
              >


              A gdyby zabral do siostry kochanki?
              • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:23
                ??? Przyznam sie ze zdarza mi sie nie sledzic gdzie ojciec dziecko zabral. Dziwne?
                • iwles Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:30

                  Mowimy o sytuacji, że WIESZ. Niewazne jak. Nikt nie śledzi. Wyszło przypadkiem.
                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:47
                  Bo mu ufasz.
            • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:18
              Są małżeństwa gdzie musi...
      • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:57
        Fakt hosta. Może bolesny ale fakt. Nie ma wpływu.
    • alicia033 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 16:50
      Po pierwsze: nie chwaliłaś.
      Po drugie: ci, co o dziecko dbaja, trzymają go z dala od kościoła.

      Więc jak najbardziej brawa dla pana, a dla ciebie wstyd i hańba za wpychanie córki w sidła obrzydliwej sekty.
      • iwles Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 16:55
        alicia033 napisała:


        >
        > Więc jak najbardziej brawa dla pana, a dla ciebie wstyd i hańba za wpychanie có
        > rki w sidła obrzydliwej sekty.
        >



        ??? Mozesz wyjasnic?
        Bo chyba cos zle zrozumialas.
        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 16:58
          To jakaś lewacka fanatyczka. Widzi, co chce.
        • alicia033 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:03
          > Bo chyba cos zle zrozumialas.


          czego nie zrozumiałaś?
          Od dawna nikt, kto ma choć odrobinę uczciwości i przyzwoitości nie chce mieć nic wspólnego z taką zorganizowaną organizacją przestępczą, jaką jest kościół katolicki.



          www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=YFs7-MQ-sug
          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:10
            Nie o tym wątek...
          • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:20
            alicia033 napisała:

            > > Bo chyba cos zle zrozumialas.
            >
            >
            > czego nie zrozumiałaś?
            > Od dawna nikt, kto ma choć odrobinę uczciwości i przyzwoitości nie chce mieć ni
            > c wspólnego z taką zorganizowaną organizacją przestępczą, jaką jest kościół ka
            > tolicki.
            >
            >
            >
            Idź się lecz na nogi, bo na głowę za późno 😝
          • iwles Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:29
            alicia033 napisała:

            >
            >
            >
            > czego nie zrozumiałaś?
            > Od dawna nikt, kto ma choć odrobinę uczciwości i przyzwoitości nie chce mieć ni
            > c wspólnego z taką zorganizowaną organizacją przestępczą, jaką jest kościół ka
            > tolicki.
            >
            >

            >"brawa dla tego pana" (eksa). Za co?
        • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:19
          iwles napisała:

          > alicia033 napisała:
          >
          >
          > >
          > > Więc jak najbardziej brawa dla pana, a dla ciebie wstyd i hańba za wpycha
          > nie có
          > > rki w sidła obrzydliwej sekty.
          > >
          >
          >
          >
          > ??? Mozesz wyjasnic?
          > Bo chyba cos zle zrozumialas.
          >
          >
          >

          No ze dziecko poszło bo komunii.
          • iwles Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:27
            Ale za co brawa dostal mąż?
            • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 23:17
              W sumie nie wiadomo, bo wcale nie zabraniał tej komunii, raczej chciał ją uświetnić dodatkową osobą big_grin.
        • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 22:50
          Ona tak zawsze, źle się czuje dziewczyna po prostu i to widać we wszystkich wpisach big_grin.
          Tu nie ma co wyjaśniać wink.
    • iberka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 16:54
      O, jakbym o moim eks czytała. Przyznaję, że nie sądziłam, że ktokolwiek inny ma tak idiotyczne pomysły a tu niespodzianka. Pocieszające i niepokojące
    • snakelilith Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 16:54
      Słusznie się obraził, że zabroniłaś mu przychodzenia z jego aktualną partnerką do kościoła. On jest ojcem dziecka, ma prawo być na komunii i przyprowadzić osobę, z którą dzieli teraz ważne mu w życiu sprawy. Nie ty jesteś bohaterką tej imprezy, a twoja córka. I skoro ty możesz traktować go nie fair, to on też nie musi trzymać się savoir vivru dla eksów. Twojemu dziecku krzywda się nie dzieje, tylko ty ciągle pielęgnujesz osobistą traumę, co naprawdę dziwi, skoro sama masz nowego partnera.
      • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:24
        snakelilith napisała:

        > Słusznie się obraził, że zabroniłaś mu przychodzenia z jego aktualną partnerką
        > do kościoła. On jest ojcem dziecka, ma prawo być na komunii i przyprowadzić os
        > obę, z którą dzieli teraz ważne mu w życiu sprawy. Nie ty jesteś bohaterką tej
        > imprezy, a twoja córka. I skoro ty możesz traktować go nie fair, to on też nie
        > musi trzymać się savoir vivru dla eksów. Twojemu dziecku krzywda się nie dziej
        > e, tylko ty ciągle pielęgnujesz osobistą traumę, co naprawdę dziwi, skoro sama
        > masz nowego partnera.
        >


        Hehehehe dziecko ma prawo do przezywania z ojcem ,nie z baba która przyczyniła się do rozpadu jej domu.
        Ale nie dziwie się ze nie rozumiesz w swojej arogancji i ego ,nie zauważyłaś oczywistości.
        Ojciec mógł przyjść ,nie jej wina ze jest ze stał się zrośnięty z lafiryndą z która się puszczał.
        Dorosła osoba umiałby i zrozumiała o co chodzi.
        • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:31
          Ale to ten ojciec przyczynił się do rozpadu domu, więc może jego też nie powinno być na komunii? Dziadków też nie, bo kur.iarza wychowali. Ani przyrodniego rodzeństwa, bo to ta p.zda je urodziła 😀
          Powinna być tylko mama.
          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:33
            Już przestańcie. Jest pandemia, wszyscy i tak nie daliby rady przyjść. Termin nawet podpasowalam pod niego, bo że ojciec ma prawo być było oczywiste.
          • 3-mamuska [...] 02.08.20, 17:35
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:39
              Tępa bo obnarzyla zakłamanie katolickiej rodziny?😂
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:46
                Jakie zakłamanie? Jest żona i jest kochanka. I między nimi pan w ławce przed ołtarzem. To dopiero wolność i swoboda!
                • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:48
                  Nie on pierwszy nie ostatni.Katolicy lubią takie klimaty.
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:52
                    Ja akurat nie.
                • marta.graca Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:54
                  Jeśli dwuletni romans na boku nie jest zakłamaniem, to co jest?
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:58
                    Pewnie mój brak 100% tolerancji dla nowej rodziny Pana eksmęża. I tego że nie chciałam stać pod ołtarzem w jednej ławce z jego - z punktu widzenia wiary katolickiej - kochanką.
                    • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:15
                      Ale to jest rodzina twojego dziecka...jakbyś nie zaprzeczałą to jest część rodziny twojego dziecka. Im szybciej to zaakceptujesz tym lepiej dla dziecka.
                      • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:17
                        Ale jaka rodzina, gdyby ex się rozszedł z ta lefirynda to w jednej minucie stają się obcymi ludźmi którym nawet życzeń nie musi wysyłać na święta.
                        • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:18
                          Ale sie nie rozszedł. Są razem, maja legalny związek i dziecko...a autorka o nim piszę "mąśż" a o niej "kochanka". Po tylu latach nie przetrawiła ze to juz nie jej mąż a tamta nie ejst kochanką a żoną?
                          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:12
                            Rodziną nie jest konkubiną w kwestii formalnej 🤣🤣🤣
                            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:12
                              Dwie odpowiedzi zlały się w jedną. Oni nie mają ślubu.
                          • turbinkamalinka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 05:10
                            Haniu, jak zaszłam w ciążę z obecnym partnerem, to zaczęły się telefony do mnie od byłej żony do mnie. Teksty typu, że przed Bogiem to ona będzie zawsze jego żoną to była standardowa formułka. Przy czym my zaczęliśmy być ze sobą kilka lat po tym ich "nieważnym" rozwodzie.
                        • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:37
                          Nie do końca, mała ma już zdaje się przyrodniego brata dzięki tej " lafiryndzie"
                          Brat to brat
                          Nawet jak rzeczona lafirynda formalnie zniknie, kontakty rodzice dziecka będą jakieś utrzymywać jako rodzice dziecka
                      • aandzia43 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:47
                        hanusinamama napisała:

                        > Ale to jest rodzina twojego dziecka...jakbyś nie zaprzeczałą to jest część rodz
                        > iny twojego dziecka. Im szybciej to zaakceptujesz tym lepiej dla dziecka.


                        Jaka znowu rodzina? Obecna kobieta ojca dziewczynki to jest dla dziewczynki rodzina? surprised O w morde! I wszystkie kochanki mojego ojca to moja rodzina? big_grin
                        • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:56
                          aandzia43 napisała:
                          > Jaka znowu rodzina? Obecna kobieta ojca dziewczynki to jest dla dziewczynki rod
                          > zina? surprised O w morde! I wszystkie kochanki mojego ojca to moja rodzina? big_grin

                          'Obecna kobieta' (matka jego drugiego dziecka) jest nikim a 'obecny facet' matki to jej 'drugi ojciec' tongue_out
                          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:14
                            Tutaj Sie tak mówi - zweiter Papa. I on nie był powodem rozpadu mojego małżeństwa. Pojawił się 2,5 roku po.
                        • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:22
                          A wszystkie są matkami twojego przyrodniego rodzeństwa?
                          • aandzia43 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:48
                            Że jedna to wiem na pewno wink Nadal to żadna moja rodzina.
                            Kolejny partner naszych rodziców to nie jest nasza rodzina a priori. Potem może być różnie, czasem ojczym czy macocha mieszkają z nami, jesteśmy w bliskich relacjach, zaczynamy tworzyć nieformalną rodzinę i jest fajnie - z góry jednak to żadna rodzina.
                            • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:06
                              Ale ktoś mówi, że to jej rodzina czy raczej, że to jednak jakaś część jej życia już teraz, skoro jest żoną ojca i jest przyrodni brat?
                              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:14
                                Nie jest żadną żoną...
                                • gaga-sie Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 10:35
                                  No, żona jedyną jesteś ty, to widać, słychać i czuć. Tamta to zdzira, konkubiną, czy co tam jeszcze. Powodzenia życzę tylko twojemu aktualnemu związkowi, bo na zdrowy nie wygląda.
                              • aandzia43 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:19
                                m_incubo napisała:

                                > Ale ktoś mówi, że to jej rodzina czy raczej, że to jednak jakaś część jej życia
                                > już teraz, skoro jest żoną ojca i jest przyrodni brat?
                                >
                                Hanusina napisała że to rodzina, z czym się nie zgadzam. Częścią życia dziewczynki może być w jakimś zakresie, w jakim to czas pokaże.
                            • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 19:08
                              Łopatologicznie: kolejny partner rodzica to niekoniecznie rodzina ( choć bywa i tak )
                              Ale dziecko nie z wyboru ma teraz 2 rodziny, spokrewnione jest z biologicznymi rodzicami, ten przyrodni brat ma też połowę jego genów. Jakieś inne rodzeństwo przyrodnie też.
                              Te 2 rodziny jakoś zachodzą na siebie, wymiksować można nowych partnerów swoich biologicznych rodziców ale tego nie da się właściwie zrobić w praktyce. Realnie. Można co najwyżej obojętnie, neutralnie do nich podchodzić, nie uważać za bliskie osoby, nie kochać, nawet nie lubić. I już.
                              Te dwie rodziny ( wraz z partnerami nowymi jednak) to jakieś zaplecze potencjalnie bliskich, wspierających osób dla dziecka.
                              Możliwe, że pociotki, starsi rodzice nowych partnerów nawet też, choć to już dla mnie totalna abstrakcja. I tu już żadnych więzów krwi nie ma.
                              Oczywiście podstawa to ludzie, z którymi dziecko mieszka.

                              Dla mnie ( byłam dzieckiem rozwiedzionych rodziców) rodziną, w moim subiektywnym odczuciu, była matka i ja. I rodzina, krewni ze strony matki.
                              Ale ja miałam dużo bardziej czytelną sytuację niż dziecko autorki wątku.
                              Były też okresy kiedy rodziną była dla mnie nowa żona i syn mojego ojca, który jakoś tam starał się o jakieś kontakty mimo wiecznej nienawiści mojej matki, która te kontakty i relację bardzo obrzydzała, świadomie i nieświadomie.
                              Nowa żona nie była ciocią, mówię do niej po imieniu, mogła zrobić dużo więcej by jej mąż dbał równo o swoją dwójkę biologicznych dzieci. Skupiła się na swoim synu. Chyba next panie zawsze tak robią?
                              Miałyśmy poprawne ( nie bliskie) relacje.
                              Teraz od lat nie utrzymuję kontaktów.
                              Przypadkiem w pewnej sprawie musiałam zadzwonić krótko i na temat. O informację, którą tylko ona znała.
                              Ta obca kobieta, mimo moich 10 minutowych odmów i niechęci do jakiejkolwiek rozmowy, kontaktu, czegokolwiek ( raz już lata temu była podobna sytuacja i wywinęłam się), mimo tego, że superskromnie żyją z moim bratem po śmierci ojca i nie jest im łatwo związać koniec z końcem - nieproszona i zniechęcana maksymalnie - wcisnęła mi 4 tys zł ni stąd ni z owąd z tekstem, że my teraz bardziej potrzebujemy niż ona. Bo pandemia. ( zawieszone zarobkowanie). Olałam ją i jej ofertę pomocy, nie chciałam, a ona wyczaiła na mieście mojego męża i wcisnęła mu kopertę ( myśleliśmy, że stówa, dwie, więc w domu jak otworzył szok)
                              To nie pierwszy raz kiedy usiłuje coś dać. Kiedyś namolnie chciała płacić za korepetycje mojego dziecka. Nie chcieliśmy.
                              Teraz jeszcze mężowi oświadczyła, żeby to on zadzwonił do niej jak kasy potrzeba bo jeszcze pomoże, (chyba roztrwania jakieś swoje podstawowe oszczędności), bo ja nigdy nie chcę i ona nie ma jak dać bo nie przyjmę i nie chcę.
                              Jeśli wdowa po moim ojcu nie czuje się jakoś w jakimś stopniu naszą rodziną, to na boginię, czemu przemocą wciska mojemu mężowi swój wdowi grosz?????
                              Kontaktów nadal nie utrzymuję, ona z tego zupełnie nic a nic nie ma. Powiedziała mężowi, że lubi nas i tyle.
                              Także kto i jak jest RODZINĄ to nie jest taka oczywista sprawa.

                              • memphis90 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 19:21
                                Czyli "mogła robić dużo więcej,zeby mężczyzna dbał bardziej o dzieci", a jak coś robi, to też jest źle? Generalnie co by nie zrobiła - robi źle.
                                • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 23:29
                                  Jak coś robi tzn teraz mnie totalnie zaskoczyła i WZRUSZYŁA i mam poczucie winy bo z mojej perspektywy jakoś sobie radzimy
                                  Ona ma na pewno też mocno niełatwo.
                                  Była typową drugą żoną, wolałaby, myślę, żeby mnie i mojej matki nie było nigdy w życiu jej piwrwszego i jedynego męża i tyle. Jest była bardzo dużo młodsza od niego.
                                  Ale jakoś mnie akceptowała, musiała, wiedziała przecież, że wiąże się z dzieciatym mężczyzną.
                                  Kontakty bardzo rzadkie z wyjątkiem okresu lat kiedy , z mojej inicjatywy, dawałam przyrodniemu bratu lekcje chyba 2 razy w tygodniu, brałam na wakacje.
                                  Przerwali to z moim ojcem kiedy chwilowo tylko wiązało się to z bytnością dziecka u mnie w mieszkaniu mojej matki ( podczas matki nieobecności). Wzięli pod uwagę swoje animozje tzn chęć dystansu mamy brata od czegokolwiek z moją matką łączącego się ( bo i tak zero ryzyka kontaktu z nią małego było i rzecz trwała dzień, prosiłam o kilka). Było mi superprzykro, że zupełnie olali ile robiłam dla małego (b dużo czasu, wysilku, kasy, inwestycji w jego przyszłość, to nie był słomiany zapał, trwało ok 5 lat) i moją więź z małym, był, jest moim spełnionym marzeniem o bracie.
                                  Zawsze bardzo fair i pozytywnie odnosiłam się do next taty.
                                  Nigdy nie uważałam, że cokolwiek robi, robi źle.
                                  Nawet nie mam jakiegoś wielkiego żalu, że doprowadziła celowo do pozbawienia mnie jakiejkolwiek części spadku po moim tacie
                                  Staram się zrozumieć, że chciała by absolutnie wszystko odziedziczył mój przyrodni brat.
                                  Grób ojca wygląda gorzej niż psie miejsca pochówku i tu już trochę mi przykro, ale nie będę rządzić się cudzym grobem, właściwie cudzą kupką rozwianego piachu, był nawet niewymurowany w środku.
                                  Zawsze traktowałam ją sprawiedliwie i bardzo życzliwie i tego się trzymam.
                                  Swoim opisanym wyżej " wyskokiem" niezmiernie nas z mężem zdziwiła i poruszyła. Na plus oczywiście.
                                  Przecież napisałam, że widać z tego, że jesteśmy jakąś formą rodziny, ona i my, dziecko i wnuki dziecka jej męża z pierwszego małżeństwa.
                                  Nazwać kogoś RODZINĄ to dla mnie najważniejsze i rzadkie słowo.
                                  Kontakty z pociotkami, dalszą swoją i męża rodziną, całą rodziną ojca trochę olewam, skupiam maksymalnie czas na najbliższych i kochanych.
                                  RODZINĄ (choć bez kontaktów dawno i prawie) jest mój przyrodni brat i jednak jakoś ona, wdowa po moim tacie. Jego druga miłość.

                                  • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 00:03
                                    PS
                                    Po urwaniu przez nich tych korepetycji moich dla brata ( co ciężko zniosłam byłam bardzo młoda), po jakimś czasie, kiedy kupiłam już sobie własną kawalerkę z mężem ( on też był mocno angażowany w pomoc bratu w edukacji i wyjazdy, prezenty itd), rodzice brata tzn mama brata przyrodniego zadzwoniła, że chce już, (chcą z tatą chyba), żebym wróciła do przyjazdów do nich w celu udzielania tych regularnych lekcji.
                                    Najpierw chyba powiedziałam, ok, zdaje się, nie pamiętam, ale po chwili oddzwoniłam i przeprosiłam, że jednak nie, już nie chcę, nie mogę, nie jestem w stanie.
                                    Jakoś ( choć powinnam może była myśleć o bracie) nie byłam w stanie do końca przełknąć tego, że jak zrywali i bzdurnie argumentowali koniec współpracy edukacyjnej z ich synem, to nie tylko błędnie ocenili, co jest dla dziecka korzystniejsze, wartościowsze, ważniejsze ( generalnie zresztą wcale nie wzięli pod uwagę dziecka) ale zupełnie nawet nie przemknęła im myśl ile pracy ja i mój partner włożyliśmy w to, by mój brat ( no i ja przy okazji big_grin ) był happy i ile radości, czasu i rezygnacji ze swoich celów i potrzeb materialno zawodowych w tym było bo było. Przede wszystkim zerwali coś, co było, jak widać, nadal kruche i warte ochrony: naszą z bratem więź i wspólne przebywanie regularne razem
                                    Z perspektywy czasu widzę, że może powinnam była myśleć o tym, że brat miał tylko ok 11 lat, byłam pełnoletnia mocno, starsza, nie wiem, może przez tę decyzję przeżył swoje
                                  • hrabina_niczyja Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 12:02
                                    Igee weź idź już z tego wątku na jakąś terapię czy coś, bo takie klepanie nie mam żalu, dałam się pozbawić spadku, nie wtrącam się w grób ojca, a na pogrzebie usiądę w ostatnim rzędzie, ale nadal kocham macochę i brata świadczy tylko o tym, że jesteś ofiarą losu i popychadłem. Tak też się dzieci nie wychowuje.
                                    • alpepe Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 13:50
                                      hrabina_niczyja napisała:

                                      > Igee weź idź już z tego wątku na jakąś terapię czy coś, bo takie klepanie nie m
                                      > am żalu, dałam się pozbawić spadku, nie wtrącam się w grób ojca, a na pogrzebie
                                      > usiądę w ostatnim rzędzie, ale nadal kocham macochę i brata świadczy tylko o t
                                      > ym, że jesteś ofiarą losu i popychadłem. Tak też się dzieci nie wychowuje.
                                      Igge się produkowała kiedyś na Życiu rodzinnym, ogólnie biorąc, jej rodzina ma z nią Pański krzyż, a ona powinna się leczyć, nie pamiętam, czy się nie leczy aby, ale to, co tu odprawia, oznacza, że poszła!!!
                                      • alicia033 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 16:59
                                        alpepe napisała:


                                        > aby, ale to, co tu odprawia, oznacza, że poszła!!!

                                        bynajmniej.
                                        Jest tak samo zaburzona, jak była.
                                        • alpepe Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 17:30
                                          Alicia033, to było w znaczeniu, że ją poniosło bardziej niż zwykle, a nie, że poszła na terapię.
                                          • alicia033 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 19:57
                                            alpepe napisała:

                                            > Alicia033, to było w znaczeniu, że ją poniosło bardziej niż zwykle, a nie, że poszła na terapię.

                                            w takim razie się zgadzamysmile
                        • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:11
                          No nie do konca...bo jest matka przyrodniego brata. Poza tym autorka watku piała ze jest matką dzieci obecnego partnera....to ona im matkować może ale juz partnerka exa nie moze?
                          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:16
                            Dzieci partnera nie mają już matki biologicznej. I więcej na ten temat nie napiszę.
                            • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:32
                              Ale nie patrzyłabym tak na to przez klapki na oczach, jeśli to jakieś zaburzenia Matki to może przejść Na te słodkie bobaski twojego faceta jak już urosną i znowu będziesz miała piekło.....
                            • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:32
                              Maja...
                            • umi Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 22:15
                              Maja, nie lzyj, kobieto. Pamietam Twoj wczesniejszy watek i tam nie bylo nic o tym, ze byla zeszla.
                              Wez spojrz obiektywnie, Twoj nowy facet robi dokladnie to samo, co stary - tez ma w odwloku uczucia dzieci i wciska im swoja nowa kobiete. Nie mozna sobei zabrac czyichs dzieci, nawet jak sie bardzo chce. Czlowiek to nie zabawka. I nawet jakbys adoptowala zupelnie z nikim niespokrewnione, z DD, to z tak zaborczym podejsciem mialabys z czasem problem z tymi dziecmi. Wez sie pogodz z rzeczywistoscia, jak Ci trodno, idz na terapie. A dopiero p[otem ruszaj dalej, bo za chwile zrobisz sobie jeszcze nardziej pod gorke , niz masz.
                              • hrabina_niczyja Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 00:37
                                Umi, ale oni nie zrozumieją. Im więcej czytam tym bardziej się utwierdzam, że Ci ludzie żyją w zakłamaniu, byle przed ludźmi i w kościele wyglądało. Będzie ślub, będzie partner na komunii, nie ma to nie będzie. Taka idealna rodzinka. Mąż, żona, 3 dzieci razem w niedzielę idą na msze. Dla nich nie liczą się więzi, bycie razem. Rodzina równa się papierek. Bez papierka nie ma nic.
                                • gaga-sie Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 10:45
                                  Jak czytam annejustyne to jawi się taki ciasny, pisowski stan umysłu.
                  • snakelilith Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:58
                    marta.graca napisała:

                    > Jeśli dwuletni romans na boku nie jest zakłamaniem, to co jest?
                    >

                    Ale ten romans, to dawno i minęło. Oni oboje dziś są w nowych związkach i mają nowe życie. Jak długo i po co to jeszcze rozstrząsać i wciągać w to wszystko dziecko?
                • snakelilith Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:56
                  Ale uroczystość w kościele dotyczy twojej córki, a nie waszego nieudanego związku, albo tego czy wujek Kazik pije, albo chodzi na dziwki. Nawet ksiądz dający jej komunię może być pedofilem i to nie unieważania komunii twojej córki.
                • hrabina_niczyja Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:05
                  annajustyna napisała:

                  > Jakie zakłamanie? Jest żona i jest kochanka. I między nimi pan w ławce przed oł
                  > tarzem. To dopiero wolność i swoboda!

                  Jaka żona? Ty chyba żyjesz w światach równoległych. Żoną tego pana już nie jesteś, jesteś matką dziecka, a on ojcem. Ta pani dziś kochanką też nie jest, tworzą legalny związek, są razem, mają dziecko. Naprawdę, żeby mając nowego partnera, być tuż przed ślubem z nim wiecznie udowadniać, że ja żona, a ta qwa kochanka i nałożnica to trzeba mieć bardzo nieprzerobione jeszcze. W sumie to współczuję twemu partnerowi, ciężko się żyje z osobą co jeszcze z poprzedniego związku nie wyszła albo wyjść nie chce.
                  • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:14
                    👏👍
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:18
                    Matko, ja o Kościele. Tam wciąż jesteśmy małżeństwem... Słuchaj uchem, a nie brzuchem. I tak, tyle mego, że nie chciałam w jednej ławce mojej matki i kobiety, która parę lat wmawiała mojemu mężowi, że wyszłam za niego dla pieniędzy (a on to lykał, bo chciał usprawiedliwienia dla swojej niewierności. A teraz jej skąpi kasy i ona płacze...). Tak, w dniu mojego dziecka chciałam mieć taki komfort. Moje dziecko też. Ze będą rodzice i babcia. I więcej nikogo.
                    • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:25
                      Chciałaś mieć komfort kosztem własnego dziecka?
                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:32
                        Ono było zadowolone. Już od paru tygodni ta pani podpytywała mała, czy ma przyjść. A mała naprawdę nie chciała. Ba, skarżyła mi się nieraz na nią, a ja jej tłumaczyłam, starając się być obiektywna. Ona naprawdę ma prawo tę panią lubić i się zachwycać w niej tym, co ona umie (a ja niekoniecznie). Ale nie musi jej traktować, jak drugiej matki. Bo niby czemu?
                        • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:37
                          Ona nie powinna traktować jej ,jak matki.Ale jak partnerkę swego ojca (kobietę ojca).
                          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:43
                            Tu się zgodzę.
                          • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:51
                            Po co dziecko musi siedzieć dwa tygodnie u rodziny kobiety ojca, rozumiem jechać na dzień dwa zapoznać się ale siedzieć tam tyle czasu ?

                            No po prostu wymarzone wakacje o których marzy każda dziewczynka wow będzie wspominać jeszcze na emeryturze
                            • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:05
                              A moze tam jest fajnie...
                        • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:22
                          Mała sie skarzy bo wie ciebie to rajcuje...wątpie abyś byłą obiektywna biorąc pod uwage co tu piszesz. Nie musi traktować jak matki...ale jakby sie polubiły, miło spedzały czas razem byłoby dobrze dla twojego dziecka. Koleżanki córka jest teraz na wakacjach z exem i jego nową żoną. Nowa żona uczy dziecko pływać na windserfingu i dzieciak jest wniebowzięty. Zdecydowanie lepiej dla dziecka tak spedzać czas z ojcem i jego nową partnerką nie sądzisz?
                        • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 19:33
                          Nigdy nie będzie traktować jej jak drugiej matki. Nie bój się. Ale skoro next pytała małą przed czy ma przyjść, to mała mogła jej asertywnie odpowiedzieć, że raczej nie ( bo mamusi będzie przykro, tak bym na miejscu dziecka dodała wyjaśniająco bo widać czego Ty chciałaś i dziecko to czuło, to pewne)
                          Nie przekonuje mnie tutaj Twoje zdanie, że mała NAPRAWDĘ nie chciała. Nawet jak mała nie chciała i pani next nie powinno być na uroczystości to zdanie małej było mocno efektem tego co czujesz, co okazujesz, że czujesz względem partnerki nowej exa
                          Nie ma siły by było inaczej, mała Cię kocha i chce dla Ciebie najlepiej, masz nad nią , z racji tej miłości i zależności od Ciebie ogromną władzę i możliwie, że nieświadomie nadużywasz tej władzy. PARENTYFIKUJESZ dziecko możliwe. Możliwe, bo przecież nie na pewno, to internet, ty znasz lepiej Waszą sytuację ale pomyśl o tym. To się chyba nazywa parentyfikacja właśnie, kiedy dziecko MUSI dbać o dobrostan rodzica. A powinno być odwrotnie.
                          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:01
                            Nie zachodzi tu taka sytuacja. Wiem, co to parentyfikacja, bo byłam sama tego "ofiarą".
                          • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:03
                            Nigdy nie będzie traktować jej jak drugiej matki. Nie bój się. Ale skoro next pytała małą przed czy ma przyjść, to mała mogła jej asertywnie odpowiedzieć, że raczej nie ( bo mamusi będzie przykro, tak bym na miejscu dziecka dodała wyjaśniająco bo widać czego Ty chciałaś i dziecko to czuło, to pewne)

                            Ale bzdura 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️

                            Nie bo mamusi będzie przykro ,ale chce aby tato skupił się na mnie tego dnia. Chce mieć go tylko dla siebie ,bo to ważny dla mnie dzień.
                            Ze tez baby, a nie rozumieją oczywistości.
                            • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 12:22
                              Myślę, że obie te rzeczy. I możliwość taty tylko dla siebie i strach jak poczuje się matka widząc nową żonę ojca obok
                              Coraz bardziej widzę czytając ten wątek, że jak aandzia słusznie napisała, nigdy nie ma / nie będzie pięknie i wesoło i bezproblemowo. Pewnie w żadnej, nawet nie patchworkowej rodzinie nie jest. Zawsze. Truizm.
                              Człowiekowi się wydaje, że można zrobić to i tamto, żeby było lepiej, a potem i tak, jak w kościele młodzi przysięgają " na dobre i na złe" to człowiekowi łezka się kręci w oku wiedząc ile jeszcze górek i gór problemów przed nimi.
                              Nie chciałabym być znowu młoda.
                              Już nawet nie wiem czy marzę o wnukach.
                              Koty mnie uszczęśliwiają i wystarczy.
                    • snakelilith Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:47
                      annajustyna napisała:

                      > Matko, ja o Kościele. Tam wciąż jesteśmy małżeństwem...

                      Przestań kobieto, bo się ośmieszasz. Gdybyś była taką katoliczką na jaką próbujesz się kreować i zasady twojego kościoła byłyby ci ważne, to pamiętałabyś, co przysięgałaś mężowi przed Bogiem. To, że on cię zdradził nie zwalnia cię z twojej obietnicy. Zamiast szukać sobie więc pocieszyciela musiałabyś dziś tkwić w miłości i wierności do eksa i modlić się o jego powrót do ciebie. Zamiast tego jednak piszesz o tym, jak mogłaś z takimś kimś być. No mogłaś, więc musisz przebaczać i dźwigać swój krzyż. Ale ty taka pokazowa katoliczka jesteś, jak chodzi o twoje prawa, to wspomagasz się zasadami kościoła, a jak obowiązek, to zwalasz na męża, że to jego wina. Tylko urażona duma z ciebie wychodzi, z prawdziwą religijnością nie ma to nic wspólnego. I może gdybyście nie byli takimi katolikami na pokaz, to mąż nie zdradzał by cię przez 2 lata, a odszedł wcześniej. Pewnie jednak też gryzło go sumienie hipokryty i przypominało o nierozerwalności małżeństwa. On skończył jednak z hipokryzją, ty nie potrafisz.
                    • fornita111 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:27
                      Jezeli w Kosciele wciaz jestescie malzenstwem, to ty dla Kosciola jestes zona zdradzajaca meza z kochankiem. Troche wstyd...
                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:39
                        Nie. Nawet KK rozróżnia winę moralną osoby zdradzającej i rozbijającej małżeństwo, a osoby porzuconej.
                        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:40
                          Odsyłam do Katechizmu KK.
                          • fornita111 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:45
                            Nie, zyjesz w grzechu ze swoim nowym gachem i nie powinnas komunii przyjmowac. Jezeli przyjmujesz to popelniasz swietokradztwo surprised Cos mi sie widzi, ze na pieklo sobie pracujesz...
                            • iwles Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:55

                              Jezeli dostala rozgrzeszenie, to nie, nie popelnia swiętokradztwa.
                              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:59
                                Najpierw musiałabym przystapic do spowiedzi. Jest pandemia, wolę unikać takich sytuacji, zresztą docelowo planuję małżeństwo (być może też wystąpienie o stwierdzenie nieważności sakramentu, bardzo mnie do tego proboszcz namawia).
                                • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:19
                                  annajustyna napisała:
                                  > Najpierw musiałabym przystapic do spowiedzi. Jest pandemia, wolę unikać takich
                                  > sytuacji, zresztą docelowo planuję małżeństwo (być może też wystąpienie o stwi
                                  > erdzenie nieważności sakramentu, bardzo mnie do tego proboszcz namawia).

                                  Akurat dla KK małżeństwo cywilne nie ma żadnego znaczenia big_grin
                                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:49
                                    Ma, jeśli chodzi o wykluczenie z możności uzyskania rozgrzeszenia i przystąpienia do komunii. Poza tym KK uznaje je jako faktycznie istniejące, tyle że grzeszne (cokolwiek to znaczy).
                                    • fornita111 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:52
                                      Ale co to znaczy? I czyzbys miala to w odwloku? wink Bardzo ciekawe te zasady twojej religii, czemu ich nie chcesz rozumiec?
                                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:54
                                        Znam moja religie bardzo dobrze, Katechizmu przeczytałam parę razy, dyskusji z teologami prowadziłam bez liku. Niczego nie mam w odwłoku. Wykluczenie z sakramentu ołtarza traktuję zgodnie z moją religia jako tzw. niesienie krzyża.
                                        • fornita111 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 07:53
                                          annajustyna napisała:

                                          Wykluczenie z sakramentu ołtarza traktuję zgodnie z moją religia jako tzw. niesienie krzyża.
                                          Czyli zgodnie z twoja religia ponoszenie konsekwencji swojego grzechu, to tzw niesienie krzyza? Myslalam, ze to troche co innego oznacza, ale co ja tam wiem.
                                          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:01
                                            Nie, to konsekwencja zawarcia związku sakramentalnego z eksem. Taki paradoks, zresztą krytykowany choćby przez arcybiskupa Monachium i Fryzyngii, orędownika dopuszczania do komunii porzuconych rozwodników w nowych związkach.
                                            • raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:33
                                              annajustyna napisała:

                                              > Nie, to konsekwencja zawarcia związku sakramentalnego z eksem. Taki paradoks, z
                                              > resztą krytykowany choćby przez arcybiskupa Monachium i Fryzyngii, orędownika d
                                              > opuszczania do komunii porzuconych rozwodników w nowych związkach.

                                              Naginanie zasad twojej religii nie czyni cie lepsza. Ty masz kochanka,,zyjesz w grzechu i to o wiele wiekszym niz twoj ex bo dla niego religia nie jest az tak wazna.
                                              • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:43
                                                Autorka nigdzie nie pisała ze uprawia seks z nowym partnerem
                                                • fornita111 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:47
                                                  Gdyby nie uprawiala, to by mogla do komunii przystepowac. Nie moze- bo grzeszy. Nikt nie odbiera praea do sakramentu za cudzy grzech. Spalo sie widze na religii tongue_out
                                                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:48
                                                    Oj, spało, spało i się nie wie, że pilnowanie cudzych grzechów to też grzech.
                                                  • fornita111 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:54
                                                    Nie jestem katoliczka, wiec mnie grzechem nie nastraszysz. Ale widac, ze albo brak ci wiedzy w temacie, albo naginasz zasady do swojego widzimisie. Moze troche katolickiej pokory? Powiedz po prostu: tak, popelniam grzech, chociaz nie czuje, ze robie cos zlego, ale moj Bog jest jest tak madry i wielki, ze zwyczajnie nie potrafie pojac pewnych zasad ustanowionych przez jego Kosciol. A nie: Bogu swieczke, diablu ogarek i cala happy.
                                                  • kura17 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:26
                                                    > Powiedz po prostu: tak, popelniam grzech, chociaz nie czuje, ze robie
                                                    > cos zlego, ale moj Bog jest jest tak madry i wielki, ze zwyczajnie nie
                                                    > potrafie pojac pewnych zasad ustanowionych przez jego Kosciol.
                                                    > A nie: Bogu swieczke, diablu ogarek i cala happy.

                                                    Fornita, dobrze napisane - tak samo mysle o tej sytuacji.
                                                    jak nie lubie wpierania ludziom hipokryzji, to tutaj jest ona bardzo dobrze widoczna.
                                                  • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:53
                                                    To czemu exowi pilnujesz??
                                                  • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 14:14
                                                    😀
                                                  • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:52
                                                    Nie przystąpiła bo jest pandemia.... wink
                                                • alpepe Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:10
                                                  Pisała. Na forum.
                                                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:17
                                                  Tworzymy związek czysto intelektualny 😇
                                              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:50
                                                🤣🤣🤣. Sorry, oplułam ekran. Ja naprawdę podziwiam te firumki, które z uporem maniaka próbują mi wmówić, że to ja jestem jawnogrzesznicą, a nie eks z neksią
                                                • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:00
                                                  annajustyna napisała:
                                                  > 🤣🤣🤣. Sorry, oplułam ekran. Ja naprawdę podziwiam te firumki, które z uporem
                                                  > maniaka próbują mi wmówić, że to ja jestem jawnogrzesznicą, a nie eks z neksią

                                                  Nie 'a nie eks z neksią' tylko zgodnie z zasadami twojego kościoła i ty i on. Na chwilę obecną jesteście cudzołożnikami.

                                                  To oczywiste ale widać nie dla tych, którzy wiarą jedynie wycierają sobie gębę i używają do odgrywania się dzieckiem na eks.
                                                • raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:25
                                                  annajustyna napisała:

                                                  > 🤣🤣🤣. Sorry, oplułam ekran. Ja naprawdę podziwiam te firumki, które z uporem
                                                  > maniaka próbują mi wmówić, że to ja jestem jawnogrzesznicą, a nie eks z neksią

                                                  Jestes. Mozesz zaprzeczac do woli co nie zmienia faktu.
                                                • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:54
                                                  Nie. Wg twojej religii oboje jesteście, w takim samym stopniu.
                                                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:18
                                                    Nie, odsyłam do Katechizmu. Ale jeśli ktoś nie wie, że istnieje gradacja winy moralnej... Ech, te podstawy wiary.
                                                  • memphis90 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 19:42
                                                    Coś chyba kiepsko studiowałaś ten katechizm....
                                                    "Zgodnie z nauką Katechizmu, małżonek porzucony wbrew swojej woli nie łamie prawa moralnego, nawet jeśli (wbrew niemu) doszło do rozwodu. Jeśli rozwiedzeni zawarli cywilnie drugi związek małżeński, znajdują się w sytuacji, która obiektywnie wykracza przeciw prawu Bożemu. Dlatego nie mogą oni przystępować do Komunii Eucharystycznej tak długo, jak długo trwa ta sytuacja. Z tego samego powodu nie mogą oni pełnić pewnych funkcji kościelnych. Pojednanie przez sakrament pokuty może być udzielane tylko tym, którzy żałują, że złamali znak Przymierza i wierności Chrystusowi, i zobowiązują się żyć w całkowitej wstrzemięźliwości” [Katechizm Kościoła Katolickiego, n. 1650].

                                                    Read more: www.pch24.pl/czy-rozwodnicy-w-nowych-zwiazkach-moga-przystepowac-do-sakramentow-,61950,i.html#
                                                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 18:28
                                                    I ja tak dokładnie robię. Natomiast moja wina moralna jest mniejsza z tego powodu, że nie ja rozbiłam małżeństwo, tylko o nie walczyłam. Nigdy nie twierdziłam, że zyjac w nowym związku przystąpię do komunii. Ta niemożność przystępowania do niej (głód sakramentu) jest właśnie niesieniem krzyża. I na tym skończyłam temat mojego "zakłamania".
                                                  • tt-tka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 18:36
                                                    Zaczelas, nie skonczylas.
                                                    Robisz dziecku wode z mozgu, zatruwasz je swoja nienawiscia i wmawiasz, ze zona ojca to naloznica, a kochas mamusi to nowy tatus i mamusia naloznica absolutnie nie jest.
                                                    Bardzo sie zdziwisz za niewiele lat.
                                        • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 19:50
                                          Sakrament sakramentem i wykluczenie z opłatka ale Twoim prawdziwym krzyżem do niesienia jest zdradzanie Cię w przeszłości i rozbicie małżeństwa przez męża i skoro już chcesz ten krzyż manifestować to niestety pracuj by nieść go ze znojem/ bólem, czym tam chcesz ale z wolą i pracą nad sobą w kierunku wybaczenia i tę nową kobietę hmmm polub, zaakceptuj choć. Kochaj bliźniego swego jak siebie samego, no nie?
                                          Tego nie da się może zrobić w rok czy w dwa ale do roboty na drodze Ewangelii i w duchu Ewangelii.
                                          Przeczytaj te 10 przykazań i wdrażaj bo niektóre trudne, a Ty masz ten Krzyż.
                                          Jestem podła. Przepraszam. Ostatnio wnerwia mnie działalność kleru i kościoła i wiernych też. I wyznaniowo- katolicka definicja RODZINY narzucana reszcie ( mniejszości?) niekatolickiej Polski przez władzę i biskupów.
                                          Ale mam ultrakatolicką gorliwie wierzącą przyjaciółkę i bardzo szanuję jej punkt widzenia i podejście do świata / życia plus niebo za życia dzięki bliskim ludziom więc kumam chyba Twoje przywiązanie do wiary katolikiej. Szacun
                                          • alicia033 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:14
                                            igge napisał:

                                            > więc kumam chyba Twoje przywiązanie do wiary katolikiej.

                                            jakie przywiązanie?

                                            > Szacun

                                            za co? Za całkowitą obłudę i wybieranie sobie przez annęjustynę z wiary katolickiej wyłącznie tych zasad, które jej pasują?
                                            Do wiary to ona nie ma za grosz szacunku - ani nie chce znać jej zasad ani nie chce się do nich rzeczywiście stosować. Typowa katoliczka co to widzi źdźbło w oku bliźniego, a belki w swoim - nie.
                                        • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:05
                                          Aha, jeszcze ktoś bardzo ciężko doświadczony przez los ( mama bardzo ciężko fizycznie i umysłowo niepełnosprawnej dużej dziewczynki, której miksowała i wkładała łyżką obiad pomagając przełykać i wszystko lało się na śliniak) powiedział mi kiedyś przy stole w restauracji, że pan Bóg każdemu daje tylko taki Krzyż, który ten ktoś JEST W STANIE unieść.
                                          Wiem, że Tobie jest trudno i pewnie często będzie trudno w kontaktach z ex, z jego next ale patrz, masz zdrowe, fajne dzieci i nawet nowego dobrego partnera, z którym chyba jesteś szczęśliwa. To raczej coś, z czego cieszyć się należy. Wiele samotnych matek zostaje, jak moja, same do końca życia. Mimo urody itd
                                          Twój nowy facet, mówisz, jest jak ojciec nie tylko dla swoich biologicznych dzieci.
                                          To dużo.
                                          Po co trzymać się tej niechęci do exa i jego partnerki obecnej, niech im tam dobrze będzie w duchu Twojej religii, choć nie powinni byli budować szczęścia na gruzach i ruinach Twojego związku w " grzeszny" sposób, no nie powinni byli, so what? Nie miałaś na to wpływu, skup się na swoim i swojego dziecka szczęściu tu i teraz
                                          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:11
                                            Dziękuję Ci za te mądre słowa. Codziennie dziękuję Bogu za wszystko, co mi dał, i proszę o Jego błogosławieństwo dla wszystkich bliskich. Także dla eksa i jego rodziny.
                                            • raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 09:03
                                              annajustyna napisała:

                                              >
                                              > i proszę o Jego błogosławieństwo dla wszystkich bliskich. Także dla eksa i jeg
                                              > o rodziny.

                                              😀 ojp. Zostaw ich w spokoju
                                • snakelilith Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:28
                                  annajustyna napisała:

                                  > zresztą docelowo planuję małżeństwo (być może też wystąpienie o stwi
                                  > erdzenie nieważności sakramentu, bardzo mnie do tego proboszcz namawia).

                                  Jeżeli w tym twoim kościele tak łatwo o unieważnienie przysięgi przed Bogiem, to jest ona za przeproszeniem goowno warta. I trudno zrozumieć też o się konkretnie rzucasz do nowej partnerki eksmęża, skoro u katolików każdy może z każdym, a na końcu unieważnia się tylko odpowiednią umowę, by brzydko nie wyglądało w ławce w kościele. big_grin
                                  • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:34
                                    Zwlaszcza ze wyzej uwaza sie za sakramentalna zone. Sory albo sie uwaza ze sakrament mial miejsce albo nie. Slubow sie nie uniewaznia a uznaje ze nigdy nie byly wazne. I wtedy twoj maz sobie wezmie drugi slub z naloznica
                                    • iwles Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:41
                                      wtedy twoj maz sobie wezmie drugi slub z naloznica"

                                      Wezmie, albo i nie wiezmie. Jesli rozwod byl z jego winy i "uniewaznienie" koscielnego tez, to moze nie dostac pozwolenia na powtorny koscielny.
                                      To nie dziala tak, jak przy rozwodzie cywilnym.
                                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:45
                                        Eks jest ekskomunikowany w Kościele niemieckim, więc raczej nie weźmie.
                                        • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:56
                                          Gdzie ty bedziesz pochowana? Bo chyba powinnaś obok męża koscielnego? I co wtedy z nową żoną ( a nie sorry nałożnicą) twojego męża (ex meża)...
                                          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:22
                                            Ojej 🙈🙈🙈
                                            • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:26
                                              Ja sie pytam serio...moj wujek po jednej stronie ma swoja pierwszą zonę, po drugiej drugą. Druga strasznie sie gryzła ze bedzie leżęć po Lewicy" anie po "prawicy"...
                                              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:18
                                                Na pewno nie z eksem. Zresztą teraz często się chowa jedno na drugim. Albo kremacja.
                                              • memphis90 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 19:50
                                                Można pochować wujka nogami do nagrobka, wtedy będzie po prawicy, choć po lewicy.
                                          • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 14:37
                                            Moja babcia, świeć panie nad jej duszą, ma grób. Teraz jest własnością mojej mamy potem chyba mój.
                                            I ta babcia, bardzo cholernie źle potraktowana przez dziadka ( zdrady na pewno, wychowała mu gromadkę dzieci w bardzo ciężkich czasach i warunkach, a mężem był wg mnie beznadziejnym i jedynym babci, na starość rozwiódł się gnida i miał młodą panią, tfu żonę, złą, serio, kobietę bo majątek miał więc kąsek łakomy) jak dziadek umarł - WSPANIAŁOMYŚLNIE ZAPROPONOWAŁA TĘ SWOJĄ WŁASNOŚĆ, TEN GRÓB.
                                            I w efekcie dziadek mój, ten dziadyga, którego przestałam już jako dziecko lubić, leży, cholera, w moim grobie. Obok św p babci ukochanej, która ponad 20 lat później, po nim, zmarła.
                                            Więc ze swoim pochówkiem będę miała dylemat. Niby grób mój, a w nim dziadulo zgrzyta
                                            Matka pociesza, że rozsypany.
                                            No i koło męża ( kościelnego😀😀) też muszę leżeć, bez dwóch zdań. Bo go lubię, nie z powodu sakramentu.
                                            A mąż ma piękny grobik w pięknej lokalizacji, na pięknym maleńkim cmentarzu, pod drzewami szumiącymi, dojście idealne 5 metrów od bramy. Z moim św p teściem w środku i pewnie kiedyś teściową. Co wybrać drogie bravo? I tu bym chciała być pochowana i koło babci. Bo na trawniku przed domem własnym niestety prawo nie pozwala, a i lokalizacje się kończą ( zwierzaki)
                                            • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 14:43
                                              PS
                                              Kremacja to też grób potrzebny, tylko bardziej miniaturowy annajustyna.
                                              Mojego dziaduszka druga, zła, żona jeszcze chyba żyje??????
                                              I olała kwestię opieki kiedy chorował i umierał ( lekarka z zawodu😁), olała pogrzeb, grób, nigdy na grobie nie była przez ostatnie ok 20 lat - ale majuntku nie olała i odziedziczyła sporo( tak baaaardzo sporo, nieruchomości np) bo rodzinie nie chciało się chodzić do sądu
                                        • memphis90 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 19:48
                                          Przyczyny ekskomuniki w KK
                                          1.aborcja
                                          2.in vitro
                                          3.napasc na papieza
                                          4. Złamanie tajemnicy watykanskiej/konklawe
                                          5.wyswiecenie biskupa bez zgody
                                          6.herezja

                                          Cóż ten nieszczęsny eks mógl zrobić, żeby zasłużyć na ekskomunikę? 😂😂😂
                                          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 18:31
                                            Skąd Ty to in vitro wzięłaś?!
                                    • bywalczyni.hosteli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:42
                                      To pokazuje jak durna to religia, z jeszcze durniejszymi zasadami.
                                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:46
                                        Pewne kwestie są bardzo ziemskie, niewiele mające wspólnego z Założycielem.
                                      • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:57
                                        Ona nie jest durna, zasady nie są durne. Są jasne...tylko spora częśc katolików (obstawiam ze wiekszośc\0 sobie żongluje tymi zasadami "to lubie, to nie lubie", "to obowiązuje, to chowamy do szafy"...Aby nie tworzyć swojej własnej wersji katolicyzmu...zrezygnowałam z religii.
                                  • raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:39
                                    annajustyna napisała:
                                    >
                                    > > zresztą docelowo planuję małżeństwo (być może też wystąpienie o stwi
                                    > > erdzenie nieważności sakramentu, bardzo mnie do tego proboszcz namawia).
                                    >

                                    Twoj sakrament zostal zawarty zgodnie z zsadami kk, nie ma podstaw do uniewaznienia, jego pozniejsza zdrada nie jest podstawa. To jest wlasnie twoj krzyz, nie mozesz wejsc w ponowny zwiazek, tyle ze ty tego krzyza nie rozumiesz. Ty nie rozumiesz zasad religii ktora wyznajesz.
                                    • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:58
                                      Rozumie ale wyznaje ją wybiórczo smile
                                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:38
                                        Odczep się i pilnuj swojej moralności.
                                    • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:38
                                      Kochana, są podstawy i bynajmniej nie z powodu zdrady. Ale nie muszę I nie będę o tym tutaj pisać.
                                • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:06
                                  Zdecydowanie pandemia ułatwiła ci sprawy boże...tylko ułatwiła jakby ich ziemską część. Bo z tego co pamietam to przed bogiem grzeszysz tak samo jak ex.
                              • fornita111 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:59
                                Rozgrzeszenie mozna dostac jak sie szczerze obieca poprawe. Jezeli szczerze nie pragnela zrezygnowac z figo-fago z kochankiem, to spowiedz niewazna big_grin
                                • iwles Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:25
                                  fornita111 napisała:

                                  > Rozgrzeszenie mozna dostac jak sie szczerze obieca poprawe. Jezeli szczerze nie
                                  > pragnela zrezygnowac z figo-fago z kochankiem, to spowiedz niewazna big_grin


                                  Od ksiedza zalezy. Znam przypadek, ze ksiadz dal rozgrzeszenie, mimo iz spowiadający się uparl sie, ze "z tej sfery zycia z kobieta, ktora kocha, nie zrezygnuje". To teraz niech ksiundz sie martwi o swoją dusze 😅
                                  • memphis90 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 19:58
                                    >Od ksiedza zalezy.
                                    Nie, absolutnie to nie zależy od księdza 😂

                                    >Znam przypadek, ze ksiadz dal >rozgrzeszenie,
                                    Zacznijmy od tego, że ksiądz nie "daje" rozgrzeszenia. Tylko Bóg. Ksiądz odprawia tam swoje czary mary, hokus pokus, wygłasza formułki, jest pośrednikiem itd. Ale odpuszcza Bóg. Jeśli skłamiesz podczas spowiedzi, to całe to klepanie formułek, choćby i 5x pod rząd, nie ma znaczenia, bo grzech jest nadal, a pokutnik staje się swietokradcą. Oczywoscie mówimy tu o dogmatach wiary.

                                    >To teraz niech ksiundz sie martwi o >swoją dusze 😅
                                    Nie musi. Ksiądz jest tylko anteną. Nie ma władzy odpuszczać lub nie odpuszczać. Jak mu wejdzie do konfesjonału Trynkiewicz i zapłaczenad swoją winą, to nie może mu ksiądz powiedzieć, że "sorry, odpuszczenia nie będzie, bo nie" .
                                • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 14:56
                                  Weź mnie nie rozśmieszaj😁
                                  Spowiedź chyba jednak ważna???
                                  Gdyby tak było jak piszesz fornita, to kurczę, może moje małżeństwo przed ołtarzem nieważne?
                                  Bo zasadnicze elementy niewiary wyznałam na spowiedzibtuż przed i ksiądz Wiesiek przeuroczy radośnie, na głos i bez wahania udzielił mi z namaszczeniem rozgrzeszenia
                                  A naprawdę NIE OBIECYWAŁAM poprawy.
                                  Widocznie uznał, że wsjo rawno i i tak Bóg/ Bogini nas lubi/ rozgrzesza/ wybacza i ślub umożliwia.
                                  Po 2- 3 latach kociej łapy, co jest i tak najmniejszą z przewin i grzechów
                                  Fajny ten ślub, mogłabym jeszcze raz się hajtnąć bo chyba drugi i kolejne razy z tym samym sakramentalnym małżem, to wolno????
                                  Mam maturę jedyna w otoczeniu niemal z religii ale nie wiem, serio.
                                  • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 15:01
                                    PS
                                    Z MOICH przewin i grzechów wtedy i kwestionowania spraw oczywistych i fundamentalnych dla Kościoła jak odpuszczenie grzechów i chyba generalnie istnienia bogów
                                    • memphis90 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 20:04
                                      Skoro kwestionujesz istnienie Boga oraz większość dogmatów wiary katolickiej, to po jaką cholerę pchałas się przed katolicki ołtarz...? Bo "fajny ten ślub"? A to tym, że masz marną wiedzę o dogmatach tego kościoła świadczy fakt, że jakoś dziwnie lączysz waznosc sakramentu z tym zyciem kocią łapę i spowiedzią. Jedno nie ma z drugim nic wspólnego.
                                      • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 00:48
                                        To proces był. Trwał. Chyba od dziecka niemal. Powoli bo ciągnęło mnie do kościoła, nadal ciągnie.

                                        Brałam też cywilny. Nie byłoby dramatu bez kościelnego.
                                        Nie dlatego chyba, że "fajny"
                                        Może bo to był jedyny na Ziemi chłopak, żeby było wolno tylko raz jedyny na całe życie ślub (przed ołtarzem)wziąć. Z pełną ufnością i bez namysłu.
                                        Może bo ksiądz był liberalny, mógł odmówić i wtedy ślubu by nie było kościelnego
                                        Może bo byłam młoda i głupia, a mój przyszły mąż jeszcze młodszy i głupszy
                                        Trudno powiedzieć
                                        Teraz, po 27 latach
                                        Jestem zadowolona w każdym razie, dużo śmiechu było, fajne wspomnienia, dzwony nagle podczas przysięgi, zapomnieliśmy o kwiatach
                                        Jeśli Cię to ucieszy to dłuuugo nie było chrztu, był w końcu po kilku latach li i jedynie dla ukochanej mojej babci, potem wypisaliśmy z religii w 1 klasie. Teraz starsze dziecko mieszka z partnerem i jest to dla nas identyczne jakby miało ślub i żonę.
                                        Co by się zmieniło gdybyśmy mieli tylko cywilny?
                                        Pewnie nic
                                        Sam ślub jako ślub ( obojętne cywilny czy sakramentalny) był jakimś przypieczętowaniem, rzuceniem światu wyzwania, że będziemy ZAWSZE razem, że palimy za sobą mosty, że ten związek jest wyjątkowy, że z tym facetem należy mieć dzieci (jeśli w ogóle dzieci kiedyś), czemu my do diabła w ogóle wpadliśmy na pomysł ślubu?
                                        Przechodziłam w drodze od weta z psem obok urzędu USC i bardzo chciałam dostać miesięczny urlop w pracy, żeby pofruwać po świecie.
                                        Wstąpiliśmy więc po drodze od weta i wzieliśmy pierwszy wolny termin, bez r.
                                        Małż zapytał tylko, czy chcę by ewentualne dzieci nosiły moje nazwiskobig_grin
                                        Kosmos
                                        Dobrze zrobiłam, teraz nie stać mnie na daleką egzotykębig_grin





                                  • alicia033 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 15:13
                                    igge napisał:


                                    > Gdyby tak było jak piszesz fornita, to kurczę, może moje małżeństwo przed ołtarzem nieważne?

                                    ważność małżeństwa w tej ohydnej instytuji zależy od grupości koperty dla sądu biskupiego, więc jak najbardziej może się okazać, że twoje małżeństwo nie było ważne.
                                    Spowiedź, bez szczerego żalu za grzechy i szczerego postanowienia poprawy ważna nie na pewno nie była.
                                    Ale to już nie moje małpy i nie moja sprawa dlaczego postanowiłaś zrobić sobie cyrk z tego sakramentu.
                                    • alicia033 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 15:16
                                      P.S. gdyby twój mąż chciał wasze małżeństwo unieważnić, to ten twoj post będzie dla niego świetnym argumentem na poparcie słuszności tego unieważnienia.
                                      • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 01:24
                                        To akurat tzn kwestia unieważnienia czy nie naszego małżeństwa jest dla mnie zupełnie nieistotna
                                        Ważne, że byliśmy razem
                                        Co z tego, że by mógł?????
                                        Ważne czy ja bym je unieważniła w sercubig_grin tongue_out
                                        Było minęło nieunieważnione tyle lat, wspomnienia musiałyby wystarczyć

                                        W sumie hipotetycznie to czysta marnacja, że ja mu dzieci nie urodzę więcej, a inna kobieta mogłabywink
                                        Jak będzie chciał unieważnić - ok, skąd mam wiedzieć na 100% co zrobi drugi człowiek, nawet najbliższy w dodatku w niewiadomej przyszłości?
                                        Uważam, że nie będzie chciał
                                    • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 01:12
                                      W moim subiektywnym odczuciu wtedy cyrku nie było.
                                      Jakie grzechy w tym wieku???
                                      Niewinna lelija byłam, mąż tym bardziej.
                                      Niczego przed księdzem nie ukrywałam, wszystko szczerze jak na spowiedzitongue_out
                                      Jeden ksiądz zapisywał, ten sam spowiadał, i on też ślub dawał i za nic nie chciał złamanego grosza
                                      Rozgrzeszenia udzielił w imieniu boga.
                                      Nie był cynikiem. My też nie.
                                      W wieku 22/25 lat????!!
                                      Mógł pozwolenia nie udzielić, nie byłoby ślubu i juž
                              • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:03
                                Nie moze dostac rozgrzeszenia bo warunkiem jest mozne postanowienie poprawy. A tu nijak poprawy
                                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:26
                                  Jak to nijak?! Mam zamiar jeszcze częściej i intensywniej...
                                • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:07
                                  I jeszcze żal za grzechy smile Pamietam dobrze, ksiadz w LO mówił, ze jak sie mamy spowiadać z sexu...i nie mamy szczerego żalu za grzechy smile oraz szczerego postanowienia poprawy smile to lepiej sobie odpuścić.
                              • raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:36
                                iwles napisała:

                                >
                                > Jezeli dostala rozgrzeszenie, to nie, nie popelnia swiętokradztwa.
                                >
                                >
                                Rozgrzeszenie czego? Ona w swietle kk jest mezatka i nie ma prawa byc w nowym zwiazku. Zyje w ciezkim grzechu. Jednak ona to usprawiedliwia wina ex, bo on ja zdradzil ale to jest bez znaczenia.
                              • gaga-sie Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 10:50
                                Kurski tez dostał 😁
                              • memphis90 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 19:28
                                Nie dostaniesz rozgrzeszenia, jeśli nie masz postanowienia poprawy. Czyli jeśli mieszkasz z kochankiem, to nie możesz przystępowac do komunii, bo ani przez moment nie planujesz zakończenia pozamałżeńskiego seksu.
                            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:57
                              Istnieje gradacja grzechów. A przystępowanie do komunii to inna kwestia.
                              • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:08
                                Tak istnieje: gorszy grzech kogoś zabić niż mu ukraść kilogram marchwi. Ale twoje sypianie z partnerem to ten sam grzech co sex twojego ex z nową żoną.
                                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:20
                                  Nie, bo ja nie zniszczyłam moją zdradą związku sakramentalnego. Ale co Ci będę tłumaczyć, skoro wiedz lepiej.
                                  • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 18:47
                                    annajustyna napisała:
                                    > Nie, bo ja nie zniszczyłam moją zdradą związku sakramentalnego.

                                    I w zawiązku z trym seks z nowym partnerem nie jest grzechem??? :d
                                    • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:12
                                      Jest, oczywiście. Ale nie tak ciężkim, jakby był związany ze zniszczeniem małżeństwa bądź nawet - jak u eksa - dwóch małżeństw.
                                    • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:41
                                      Jest gradacja. jej seks to 1 w skali 1-5, exa to 5. smile
                                      • memphis90 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 20:10
                                        Mąż się wziął był ekskomunikował z tego cyrku (wykluczam aborcję, in vitro, zabicie papieza i zdradę tajemnic konklawe, zostaje herezja), więc aktualnie jego grzech wynosi równe 0.
                                  • memphis90 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 20:07
                                    Nie jesteś winna grzechowi rozpadu małżeństwa. Winny jest mąż. Natomiast jesteś winna grzechu cudzołóstwa i działania męża niczego nie umniejszają.
                        • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:24
                          Serio? Tówj sex z nowym partnerem to inny grzech niż sex exmeża z nową partnerką?? Popłynełaś. Cudzołożysz tak jak on...czas zająć sie swoim zyciem, nowym partnerem a nie rozkminiać gdzie jeszcze jestes żoną swojego exa...
                          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:22
                            Masz potężne braki w rozumieniu grzechu. Wiesz, ja cywilnie też zajmuję się kwestia gradacji winy. Jestem karnistką. Ty - nie wiem kim, ale bardzo chętnie mnie oceniasz i liczysz mi grzechy. A to też grzech, nieładnie.
                    • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:01
                      A jak ci sie to zgadza ze ty w oczach kosciola z kochankiem? Planowalas przystepowanie do komunii? W sumie koles zie zmyl na czas komunii to jakby go nie bylo...0
                      • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:18
                        Nie wiemy czy on katolik skoro nie pochodzi w Europy wiec może to jest powód ze jego wiara mu nie pozwala bywać w kościele kstolockim
                        • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:24
                          Jak nie chrzescijanin to moze z nim drugi koscielny brac.
                          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:28
                            Taa...
                        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:27
                          Skąd wniosek, że on nie pochodzi z Europy?
                          • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:32
                            Napisałaś ze jego rodzina mieszka tamgdzie sie Nie wpuszcza Europejczyków czy coś w tym stylu. Wiec można wnioskować ze nie jest nam kulturowo bliski.
                            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:50
                              Jest.
                            • jak_matrioszka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 21:04
                              Europejczykow nie wpuszcza sie do krajow Uni Europejskiej, wiec nie przesadzajmy z ta odlegloscia kulturowa.
                              • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 21:17
                                Z wiadomości które posiadamy - Odmowa uczestnictwa w obrzędzie katolickim - wynika ze ta odległość już wychodzi na wierzch ....
                                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 21:40
                                  Nie odmówił, tylko wspólnie podjęliśmy taka decyzję, że byłaby to sytuacja krępująca. Ta wspólną ławka z moim eksem. Zresztą on nie chce poznawać mojego eksa, jak i ja jego eks. I to jest chyba wspólnota kulturowa, takie podobne widzenie tej kwestii. Bardzo żałował, że nie mógł być.
                                • jak_matrioszka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 22:01
                                  Albo ateizm.
                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:27
                        Nie, nie planowałam
                    • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:19
                      NIgdzie nie jesteście małzeństwem. Bóg widzi ze ty masz partnera (nawet jezeli go do kosicoła nie zabrałaś), ex ma nową żonę...obłuda też ma swoje granice.
                  • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:15
                    TO samo pomyślałam...
                • beaucouptrop Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:07
                  Jest żona i jest kochanka. I między nimi pan w ławce przed ołtarzem. To dopiero wolność i swoboda!
                  A to wy nie macie rozwodu?
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:10
                    W Kościele, wyobraź sobie, nie. Jeszcze nie dają 🤣🤣🤣
                    • jak_matrioszka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:56
                      Daja, daja, tylko inaczej nazywaja.
                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:00
                        Ok. Ja wolę uczciwie.
                        • memphis90 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 20:13
                          Uczciwie? To pogoń kochanka i żyj w czystości.
                    • beaucouptrop Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 21:06
                      Ło matko. Nie szkoda ci życia na takie rozkminy.
                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 21:41
                        Chyba szkoda.
                • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:58
                  Raczej byla zona i obecna partnetka matka jego dziecka i brata przyrodniego twojego. Nie idz ta droga.
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:00
                    Ja o prawie kościelnym, nie świeckim.
                    • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:17
                      Twój aktualny partner wie ze tak mowisz o byłym? Ze to twój mąż?
                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:23
                        Absolutnie nie mówię, że to mój mąż.
                • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:13
                  Przeciez nie jestes jego żona!!!! Rozwiedliście się. Ja ci radzę dobrze z całego serca...przełknij tę zdrae, odpuść takie teksty bo jeszcze swój aktualny związek tym rozwalisz. Facet moze nie wytrzymać ze exa nadal mężem nazywasz i jestes nadal o niego zazdrosna.
                  • umi Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:47
                    O, a z tym sie zgadzam. Po co zyc przeszlosciom? Dziecka tez nie ma sensu w to wcigac. Ojciec postapil jak idiota i tyle, nadal jest ojcem, wiec niech sie zajmuje. Tylko moze niech pilnuje, zeby nexia nie uczyla malej qr... eee... ze rozbijanie rodzin jest OK.
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:24
                    🤣🤣🤣Ty podchodzisz pid psychoterapię, naprawdę.
                    • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 18:48
                      To do Hanusinej, a teraz znikam już stąd. Co za bagienko się zrobiło, ojoj...
                  • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 19:34
                    hanusinamama napisała:

                    > Przeciez nie jestes jego żona!!!! Rozwiedliście się. Ja ci radzę dobrze z całeg
                    > o serca...przełknij tę zdrae, odpuść takie teksty bo jeszcze swój aktualny zwią
                    > zek tym rozwalisz. Facet moze nie wytrzymać ze exa nadal mężem nazywasz i jeste
                    > s nadal o niego zazdrosna.
                    >


                    Nie zrozumiałaś hehehe.
                    Ona nie jest jego żona rozwiedli się.
                    Jednak w kościele są wciąż małżeństwem rozwodu/unieważnienia nie maja, wiec wedle wiary stał by w ławce z żoną przed Bogiem poślubiona po ślubie kościelnym i kochanka.
                    Pod tym względem katolickim w obliczu komunii córki. Chodziło ze byłby to nie na miejscu.
                    Ogólnie facet powinien przyjść sam i skupić się na córce w ten ważny dla niej czas, a nie przyprowadzać przyrośnięte do niego nexsie i malucha.
                    Bo to był czas dla CÓRKI. Tylko i wyłącznie.
                    • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:13
                      Dziękuję Ci, że tak dobrze to objaśniłaś. Dokładnie o to mi chodziło.
                      • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:32
                        annajustyna napisała:

                        > Dziękuję Ci, że tak dobrze to objaśniłaś. Dokładnie o to mi chodziło.


                        No ja nie rozumiem jak dorosłe kobiety nie łapią ze córka chce mieć tatę na wyłączność przez 4 dni w miesiącu (2 weekendy) albo podczas ważnych dla niej uroczystości.
                        Skoro nowej rodzinie poświęca 26 dni w miesiącu to te kilka dni mógłby poświęcić córce a nie, nie dość ze 26 dni spędza z nexia i jeszcze podczas odwiedzin córki ilu niego skupia się na nowej rodzinie, a mała jest na doczepkę.

                        Strasznie smutne ze baby łącza to z matka dziewczynki i zazdrością. I jako matki tego nie rozumieją.

                        Nawet jest mała ma dobre stosunki z nexsia to nie znaczy ze nie chciałby siedzieć czasu z ojcem i nacieszyć się nim na WYŁĄCZNOŚĆ.
                        • michalinalis Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 18:28
                          Tylko jeszcze ojciec musi tego chcieć a im zazwyczaj wystarczy godzinka sam na sam z dzieckiem wink Taka prawda, ale lepiej obwinić nexię jak zwykle.
                          • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 19:36
                            michalinalis napisała:

                            > Tylko jeszcze ojciec musi tego chcieć a im zazwyczaj wystarczy godzinka sam na
                            > sam z dzieckiem wink Taka prawda, ale lepiej obwinić nexię jak zwykle.

                            Jak widać lepiej obwiniać matkę dziewczynki ze jest zazdrosna.
                            Zamiast postawić się na miejscu tej małej.

                            Nexia sama powinna powiedzieć chłopu idź sam na komunie. Są ograniczenia to TOWJA córka.
                            Ja mogę z bratem wpaść późnej na tort i złożyć życzenia czy pokazać bratu siostrę w sukience. Chyba 2-3 latkowi wisi czy był w kościele na nudnej mszy.
                            • anna_miau Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 17:18
                              Neksia to pewnie w du.pie miała tą komunię, doprawdy wielka to atrakcja wink
                              Ojciec się wkurzył, bo pewnie dobrze wiedział, że to nie córka nie chce neksi, tylko matka tak jej do głowy wbiła.
                              Nie ma to jak mieszać w głowie dziecku, i udawać szczęśliwą rodzinkę w kościele, gdzie na co dzień dziecko słyszy najgorsze rzeczy o ojcu i jego "kochance". Hipokryzja level hard big_grin
                    • memphis90 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 20:17
                      >Chodziło ze byłby to nie na miejscu.
                      Czyli w dniu komunii chowamy kochanków do szafy i wyciągamy ich dopiero po torciku i prezentach?

                      > Ogólnie facet powinien przyjść sam >i skupić się na córce
                      Czy rodzice nierozwiedzeni też powinni tego dnia porzucić małżonka i upchać rodzeństwo pod łóżko, bo to dzień dziecka, tylko dziecka i wszystko ma być dla niego, tylko i wyłącznie dla niego?
                • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:33
                  Na pogrzebie mojego ojca w kościele:
                  Jest żona z synem ( staż długaśny jako żony) i jest pierwsza żona ( moja matka) staż króciutki jako żony pana.
                  I moja rodzina tzn mąż i dzieci, wnuki zmarłego jedyne.
                  Plus cały pełny kościół.
                  Co mojej matce strzeliło do łba by pójść na pogrzeb i wykosztować się na jedyne z żywych kwiatów wieńce ( dla siebie i dla nas) nie wiem. Uparła się.
                  No i była niezręczna sytuacja jak wdowa podeszła do mojej ławki i zaczepiła moją matkę, nie poznając jej i myśląc, że to moja teściowa.
                  Minę biedaczka miała bezcenną.
                  I kto tu wg Kościoła był tą jedyną żoną??
                  Chyba moja matka. Hi hi. Oni kościelnego nie mieli ślubu.
                  W której ławce mamy usiąść też miałam zagwostkę bo dużo miejsca w tych dla najbliższejj rodziny. Córka i wnuki to jest najbliższa rodzina.
                  Zostawiłam wolne krzesła i przycupneliśmy gdzieś daleko, na uboczu.
                  Ale jak zobaczyłam brata przyrodniego to po prostu pękłam i wyściskałam go na maxa
                  Niewiarygodne jak dwoje prawie obcych ludzi może być kopią siebie samych tylko dlatego, że mają połowę genów wspólną.
                  • hrabina_niczyja Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 19:19
                    igge napisał:

                    > Na pogrzebie mojego ojca w kościele:
                    > Jest żona z synem ( staż długaśny jako żony) i jest pierwsza żona ( moja matka)
                    > staż króciutki jako żony pana.
                    > I moja rodzina tzn mąż i dzieci, wnuki zmarłego jedyne.
                    > Plus cały pełny kościół.
                    > Co mojej matce strzeliło do łba by pójść na pogrzeb i wykosztować się na jedyne
                    > z żywych kwiatów wieńce ( dla siebie i dla nas) nie wiem. Uparła się.
                    > No i była niezręczna sytuacja jak wdowa podeszła do mojej ławki i zaczepiła moj
                    > ą matkę, nie poznając jej i myśląc, że to moja teściowa.
                    > Minę biedaczka miała bezcenną.
                    > I kto tu wg Kościoła był tą jedyną żoną??
                    > Chyba moja matka. Hi hi. Oni kościelnego nie mieli ślubu.
                    > W której ławce mamy usiąść też miałam zagwostkę bo dużo miejsca w tych dla najb
                    > liższejj rodziny. Córka i wnuki to jest najbliższa rodzina.
                    > Zostawiłam wolne krzesła i przycupneliśmy gdzieś daleko, na uboczu.


                    A tu to już poleciałaś w drugą stronę. Twoja matka była żona, twoja matka miała że zmarłym dziecko. Pójście na pogrzeb uważam za stosowne. Natomiast ciebie nie rozumiem. Zostawiłam miejsca dla najbliższej rodziny. A ty jako córka to kto? Sąsiadka? Siedzenie pod miotłą dzieci zostawionych też nie jest godne pochwały.
                    • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:22
                      Hrabina.
                      Oprócz mojej nie wiem nieśmiałości i braku zdecydowania gdzie klapnąć, weź pod uwagę, że moja matka w życiu by nie usiadła blisko wdowy i mojego przyrodniego brata. A byłam z matką przecież, nie tylko z mężem i dziećmi.
                      Miałam ryzykować, że opluje wdowę przed samiutką trumną mojego ojcawink tongue_out ????????
                      Moja mama to krewka kobieta i emocje często ją ponosząsmile
                      Serio, w najlepszym razie byłby ogromny foch plus
                      I ewentualne dyskusje potem lub i żal
                      Jestem dorosła mocno, ale jak dziecko annyjustyny, muszę brać pod uwagę myślenie/ odczucia/ urazy/ traumy niewyleczone 45plus letnie małżeńskie mojej mamy, nie ma bata
                      I tu uznałam, że było odpowiednie miejsce i okazja, by je uwzględnić i dopasować moje zachowanie do niej
                      Choć, sorry, to ja byłam i jestem w żałobie, nie ona.
                      Ona w najmniejszym stopniu nie, chciała po prostu spojrzeć na dalszą rodzinę ojca chyba i dlatego poszła.
                      Zresztą starsi ludzie nie opuszczają żadnych pogrzebów, nawet osób dalekich, (choć mama subiektywnie nie jest starsza wcale).
                      Może niesprawiedliwie oceniam mamy motywację

                      • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:28
                        PS
                        Zostawienie mojej mamy w innej ławce też nie wchodziło w grę. Po pierwsze niekulturalnie bo przyszliśmy razem. Po drugie foch i żal i złość do sufitu gdybyśmy jednak usiedli zaraz za macochą i bratem
                        • hrabina_niczyja Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:58
                          A to skoro Ty jako dorosła kobieta na pogrzebie własnego ojca bierzesz na siebie uczucia, emocje i fochy matki to znaczy, że czas sobie pomoc. Nie, nie masz obowiązku brać ma siebie traum swojej matki, a już na pewno nie w takiej chwili. Matka mogła siadać gdzie chce, ja jako córka siadam tam, gdzie moje miejsce, czyli jako najbliższa rodzina. A matki foch bym ukróciła już przed pogrzebem słowami to jest mój ojciec, moja trumna i moje ostatnie pożegnanie. Cyrków sobie nie życze.
                          Swoja droga to ja wam współczuję. Co jak co, ale moja matka mnie małą na pogrzeb ojca zaprowadziła, kwiaty kupiła, zadbała, by mnie pożegnano jak należy i o należne mi miejsce w kościele i przy grobie też zadbała. I jako dorosła uważam, że kosztowało ja to zapewne wiele siły, ale stanęła na wysokości zadania. I do dziś dnia słowa nie powie kiedy idę na grób ojca, sama też zresztą chodzi.
                          • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 15:32
                            Hrabina, dzięki, masz absolutnie rację.
                            Tylko, że ja, jako mocno dorosła kobieta, absolutnie samodzielnie i niezależnie od ewentualych fochów mojej matki, podjęłam WŁASNĄ decyzję, że ok , a niech tam, usiądę sobie z boku bo to nie jest DLA MNIE aż tak istotne gdzie siedzę, a jest istotne jakoś dla mojej mamy mimo upływu lat.
                            I owszem, lepiej chyba, że byłam z boku, nie centralnie na widoku i dobrze zrobiłam i przewidziałam gdzie, nie tylko dla mamy mojej ale przede wszystkim dla mnie będzie lepiej, bo wiedziałam, że nie powstrzymam łez. Być jedyną lejącą ( nie da się ukryć tego) łzy osobą w kościele na samym środku przed trumną to dla mnie za wiele. Nie chciałam by ludzie i daleka rodzina ojca wgapiali się i widzieli, że płaczę i rozkleja mnie to wszystko.
                            Po prostu SAMA potrzebowałam też intymności chyba plus chciałam też fakt zrobić dobrze mamie, w końcu kupiła mi ten wieniec i w końcu mogę uwzględnić także jej uczucia
                            Nie było dużo czasu na decyzję.
                            Chciałam i nie chciałam siedzieć tam z macochą i bratem.
                            Moje dzieci nigdy nie kochały dziadka.
                            Mój ojcie te 40 ponad lat temu, w młodości swojej był zdradziecką i nieodpowiedzialną małpą choć przecież kochał matkę. Dał jej mocno popalić swoimi zdradami już jak była w ciąży ze mną. Ona była wtedy w wieku niemal mojej córki teraz. Niewiele starsza. Rozumiem, że walnęło ją mocno i do dziś choć powinna była z czasem pomyśleć o dziecku i przepracować to jakoś.
                            Twoja mama Hrabina przypomina mi tę moją znajomą z mojego pierwszego postu. Podziwiam Twoją mamę.
                            Nie każdy umie i chce na takie coś się zdobyć. Raczek chyba pisała, że te zdrady są wyniszczające na długo, Ty też pisałaś jak wielkie tzn najcięższe doświadczenia w związku Twoim były kiedyś Twoim udziałem 😘.
                            Jako dorosła kobieta CHCĘ rozumieć matkę swoją i chcę ( czasem😉, nie zawsze broń Boże) uwzględniać jej potrzeby i jej nie moje priorytety, nic mi od tego nie ubędzie
                            Ona jest niereformowalna, ale ja w relacji z nią robię to, co ja chcę i nie mam nigdy poczucia winy
                            Inaczej jest jak się jest dzieckiem
                            I tak terapia na pewno przydałaby się i mi i wielu osobom w podobnych hmmm sytuacjach
                            Jednak realia są takie, że terapii nie ma, mama padnie za jakieś do 20 lat max
                            Niech sobie padnie, czasem bywając szczęśliwa i nawet nie wiedząc, że coś robię czasem w tym kierunku. By była.
                            To samo z teściową.
                            Pozdrawiam serdecznie



                      • memphis90 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 20:22
                        Naprawdę? Matka plulaby na wdowę w czasie pogrzebu, bo 😄😜😉 (heheszki, heheszki, heheszki) emocje ją ponoszą po 5dekadach od rozpadu małżeństwa?
                        • tt-tka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 20:40
                          No, czemu nie ? Skoro dla annyjustyny ciagle ona jest zona, a zona jej eksa naloznica ?
                          I to zludzenie, ze eksa poza zona i corka ktokolwiek obchodzilby na komunii corki, zwlaszcza jego byla, aktualnie w zwiazku z innym panem i jego dziecmi... a , bo to partnerstwo jest, a nie naloznictwo, no przeca. Naloznica jest tylko i li zona eksa, ona, kochanka innego gostka, naloznica nie jest w zadnym razie !
                • aerra Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 17:08
                  annajustyna napisała:

                  > Jakie zakłamanie? Jest żona i jest kochanka. I między nimi pan w ławce przed oł
                  > tarzem. To dopiero wolność i swoboda!

                  Nie, nie ma żony i kochanki. Jest była żona i aktualna żona.
                  • tt-tka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 17:14
                    I tu mamy zagwozdke, prawdaz. Bo
                    - albo annajustyna dla obecnego pana jest kochanka, ze nie powiem naloznica, i pozostanie nia, bo majac sakramentalny, jedynie dla niej wazny, slub z eksem nie moze takiego slubu zawrzec z innym, poki eks nie zawinie sie czyniac ja sakramentalna wdowa
                    - albo poslubi sakramentalnie aktualnego kochasia po uzyskaniu orzeczenia o niewaznosci pierwszego slubu, tym samym czyniac sie kochanka, ze nie powiem naloznica, swego eksa

                    w kazdej wersji pupa z tylu.
              • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:52
                Nie komentuję rodziny annyjustyny, tylko komentarz mamuśki, to nie pierwsza taka jej lotna, koltunska złota myśl, relax 😀
          • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:18
            big_grin
        • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:12
          Dla dobra dziecka najlepiej zeby to była nowa óżna taty i tyle. Bez zagłębiania sie co zrobiła, czego nie zrobiła. Pranie mózgu ze to zła flądra i jeszcze ze owocem tego grzechu jest przyrodni brat tylko dzieciakowi krzywde zrobi. Sama autorka chyba bardzo pięlęgnuje w sobie niechęć, bo skoro to było kilka lat temu, w tym czasie sama kogoś poznała i maja sie pobierać...to czas chyba przełnąć gorzką tabletkę zdrady. Było, trudno...teraz jest lepiej.
          Dla dziaciaka najlepiej by było gdzyby polubiło zarówno partnera autorki postu jak i partnerkę ojca....
          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:26
            Ale głupiutkie wnioski wyciągasz. Nic, wychodzę z tego wątku, bo coraz większe androny tu się tworzą. Wszystkim dziewczynom od mądrych postów dziękuję serdecznie!
      • yennefer.00 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 02:01
        Nie rób normy z patologii
    • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:04
      Serio takie zdziwienie sprawia fakt,że po rozwodzie każdy ma swoje życie.Tyczy się to rozwodzących nie dzieci.One mają oboje rodziców i brak obowiązku pielęgnacji focha matki.
      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:08
        Nie o to chodzi.
        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:09
          Wiesz, on ma obowiązek informować mnie, gdzie jest dziecko. A ja mogę się nie zgodzić w granicach rozsądku. Tutaj ma miejsce nadużycie zaufania, zwłaszcza że zawiózł ja w rejon o podwyższonym ryzyku epidemioligicznym.
          • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:13
            Czyli ma ograniczone prawa rodzicielskie?
            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:22
              Nie, ale dziecko mieszka ze mną i ja decyduje, gdzie przebywa. Mamy bardzo szczegółowe porozumienie wychowawcze.
              • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:26
                Czyli nie ma wobec Ciebie żadnych obowiązków,tylko dobrą wolę.
                • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:27
                  A co siejesz too zbierasz.
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:29
                    Słucham? On ma obowiązki wobec dziecka, że mną jest kwita. Kontakty są tylko w związku z córką.
                    • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:32
                      Wobec dziecka ale nie wobec Ciebie .
                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:40
                        W związku z dzieckiem musi mnie informować, gdzie z nim przebywa.
                        • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:11
                          No mąż mojej znajomej - rozwodzili się brzydko akurat- zgłosił w podobnej sytuacji zniknięcie dzieci w child alert, a koleżanka tylko za miasto wyjechała A nie 1000 km dalej , gdzie dowiedziała Się ze jest list gończy za dziećmi

                          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:23
                            Dobre. A powaznie to akurat oczywiście swinstwo co niemiara.
                            • szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 00:37
                              A ja cie nadal zachecam do przeprowadzenia testu na covida po powrocie dziecka do domu. Z roznych wzgledow.
                              • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 07:44
                                Dokładnie, jak ona będzie dalej taka miła to ten koszmar nigdy się nie skończy
                                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 08:58
                                  Będzie test na lotnisku. Za dwa tygodnie pewnie i tak obowiązkowo wszystkim podróżnym wprowadza.
                        • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:27
                          Nie lepiej by było zeby jasno informował...a nie musił kombinować zeby dziecko 3 pare dziadków poznało? Ja bym wolała wiedziec gdzie dziecko jest niz zabraniac a potem rozkminiać czy pojechali tam gdzie mieli.
                          • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:51
                            Ja też bym wolała wiedzieć gdzie dziecko jest niż zabraniać, a potem rozkminiać czy pojechali tam gdzie mieli.
                            Nie wiem też czy bym zabraniała. Pewnie nie. Choć pandemia to pandemia.
                            Ale pan, choć rozumiem, że praw rodzicielskich nie ma ograniczonych i nie musi się byłej żony pytać, o pozwolenie na cokolwiek, każdą pierdółkę, która dotyczy dziecka, powinien był jednak nie kombinować, nie stawiać na swoim, i albo starać się uzgodnić coś z matką, albo może jednak ustąpić, okazać jakoś swoją dobrą wolę wobec osoby, która wychowuje mu córkę 24/7
                            • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:56
                              Może pan boi się next pani???? Możliwe.
                              Może miałby džihad za ustępliwość wobec racjonalnych czy nieracjonalnych próśb żony ( eksżony, choć nie w świetle Kościoła jak nie mają unieważnienia czy kościelnego rozwodu czy na kocią łapę żyją)
                            • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 18:06
                              Każdy zdrowo myślący rozmawia o rzeczach dotyczących dzieci bez kombinowania.Patrzac na rys autorki wątku skądś ten brak komunikacji się wziął.
      • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:17
        Ona uwaza, ze nadal w tym kosciele jest żoną swojego exa...i tam chciała przed ołtarzem stać jak mąż z żoną...
        • bywalczyni.hosteli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:28
          Monika Kurska najwyraźniej też tak myślała, do czasu...smile
          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:32
            Pierwsza pani Kurska bardzo dobrze zrobiła, że wystąpiła o stwierdzenie nieważności ślubu. A KK udzielając mu kolejnego i to z taką pompą tylko się ośmieszył. Zresztą ten aktualny ślub to właściwie też nieważny, bo wzbudził publiczne zgorszenie.
            • bywalczyni.hosteli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:09
              Od kiedy publiczne zgorszenie cokolwiek anuluje? Jakoś twój idol Jarkacz i inne prawicowo-bolszewickie miernoty nie były zgorszone biorąc udział w imprezie
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:06
                To świadczy tylko o nich. Nie anuluje, bo z automatu niczego w KK nie ma. Trzeba o to wystąpić. Ale publiczne zgorszenie jest formalna przesłanka do stwierdzenia nieważności.
                • bywalczyni.hosteli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:15
                  Czyli Jacuś Kurski ma zielone światło do trzeciego ślubu kościelnego. Ten to ma łeb. Fajni są ci katolicy, tacy zaradni.
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:56
                    A czy ja to pochwalam? Każdy szczerze wierzący katolik powie, że ten ponowny ślub kościelny, to była farsa. I że lepszy już uczciwy cywilny. Z drugiej strony nie nam osądzać (od tego są ematki 😉)
                    • livia.kalina Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 23:52
                      Ty z osądzaniem innych problemu nie masz:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,103528,150873108,150873108,Kto_tu_wlasciwie_jest_chory_.html?p=150884779
            • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:38
              Kosmos...
            • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:21
              NO tak bo najważniejsze co jest publicznie...dlatego z exem chciałaś przed ołtażem jak ślubna żona stać.
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:07
                Już przestań się na mnie wyzywać. Nic Ci nie zrobiłam.
        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:30
          Nie, w sercu nie czuję się jego żoną przed Bogiem. Ale formalnie rzecz biorąc nią jestem. Poniała?
          • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:11
            W sercu nie, ale przed ołtarzem tak...serio nie ogarniam.
          • raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:33
            annajustyna napisała:

            > Nie, w sercu nie czuję się jego żoną przed Bogiem.

            I tyle znacza dla ciebie sakramenty, w tym przypadku malzesnki. Tyle co nic. Twoje malzenstwo jako Katoliczki zawsze bedzie wazne przed Bogiem, nawet jesli dostalabys uniewaznienie. Albo bierzesz ta religie na powaznie albo wcale. Przedstawiasz sie tu jako krystaliczna skrzywdzona Katoliczke a grzeszysz ciezko, nie tylko z partnerem ale tez siejac nienawisc w glowie dziecka itd.
            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:09
              Nie unieważnienia, a stwierdzenie nieważności. Pisz sobie, co chcesz, nastawiam drugi policzek, no tłumaczyć nie warto. W swej nienawiści bliźniego i tak zrozumiesz, co chcesz.
              • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:13
                Nie ma sie co burzyć, masa katolików wybiórczo stosuje katechizm smile tylko trduno zebys od innych wymagała przestrzegania zasad skoro sama przestrzegasz tylko tych które ci pasują.
    • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:16
      Spryt? To raczej typowe. I właściwie normalne. Jest z nią, mają dziecko, nie będzie pozbywał się baby za każdym razem, kiedy ma córkę, chyba tego nie oczekiwałaś?
      • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:27
        m_incubo napisała:

        > Spryt? To raczej typowe. I właściwie normalne. Jest z nią, mają dziecko, nie bę
        > dzie pozbywał się baby za każdym razem, kiedy ma córkę, chyba tego nie oczekiwa
        > łaś?
        >

        Przebywać tak zabierać gdzieś do obcych ludzi i to nie bardzo za zgoda dziecka już nie.
        No i miałby go prawo pozwać o porwanie rodzicielskie bo drugi rodzic musi wiedzieć gdzie dziecko przebywa.
        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:30
          Mogłabym go podkablować w Jugendamcie 😜
          • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:33
            To zgłoś, skoro uważasz że możesz czy powinnaś. Albo podeślij im linka do forum. W sumie teraz doczytałam, że córka nie wiedziała, gdzie jedzie i że on musi informować wcześniej to trochę zmienia postać rzeczy. Trochę.
            • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:36
              To są tylko jej urojenia.Nie wierzę,że dziecko nie wie gdzie jedzie na dłużej.Tak samo napisała,że musi się jej tłumaczyć bo dziecko z nią mieszka.To tak nie działa.
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:39
                Ok. Niech będzie, że masz rację. Urojoną.
              • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:48
                Ale co nie działa? Pisała, że mają bardzo szczegolowy plan wychowawczy. Skoro on się nie trzyma planu, to stopniowo będzie się trzymał jeszcze mniej. Liczenie na "przyzwoitość" to głupota. Może warto mu o szczegółach planu przypomnieć.
                Obecności partnerki się nie czepiam, bo niestety, to jego partnerka i bedzie obecna w ich życiu, należy te relacje układać a nie obrażać się na to.
                • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:54
                  Nie znam szczegółów bo mam swoje udane życie.Mogla napisać ,że musi się trzymać planu wychowawczego a nie jakieś swoje wyobrażenia.
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:55
                    Tak mamy porozumienie wychowawcze, zatwierdzone przez Jugendamt i sąd.
                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:54
                  Ja się na to nie obrażam, toleruję je. Chodziło mi tylko o absurd: dziecko miało odwiedzić babcię, a zostało zawiezione do obcych ludzi. I oczywiście o brak lojalności względem mnie. Ale ok, ja się nie liczę.
                  • hrabina_niczyja Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:11
                    A zgodziłabyś się jakby powiedział ci prawdę? Może od tego zacznij, a znajdziesz przyczynę dlaczego zostałaś okłamana. Z perspektywy nowej partnerki uważam, że babka zachowuje się teraz jak najbardziej poprawnie. Akceptuje dziecko, akceptuje, że dziecko będzie i jest obecne w ich życiu, a nawet jej rodzina to akceptuje. Dla mnie wszystko gra. Uważasz, że gdybym zabrała partnera i jego dziecko w odwiedziny do mojej rodziny to byłabym ostatnia świnia? Dla mnie to jedynie wyraz akceptacji tego w jakim związku się znalazłam i akceptacja również dzieci człowieka, z którym żyje.
                    • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:14
                      Dobrze, wyślę jej kosz z podziękowaniami 😂😂😂. Przypominam, że ta pani świadomie wlazła w rodzinę. Nie, że poznała misia już po rozstaniu.
                      • hrabina_niczyja Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:22
                        A jakie to ma teraz znaczenie? Mogła wleźć, rozwalić i mieć w dupie twoje dziecko. Mogła kręcić eksem, ograniczać kontakty albo traktować twoja córkę jak zło konieczne. Lepiej by ci wtedy było? Zrobiła co zrobiła, ale przypominam, że twój eks świadomie z nią tą rodzinę rozwalał, a zobowiązania wobec waszej rodziny miał jednak większe. Tego nie widzisz?
                      • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:22
                        Przypominam,że jak suka nie da to pies nie weźmie.To,że twój były zerwał się z łańcucha to tylko jego decyzja.
                        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:28
                          Oczywiście. Ale jego za karę od dziecka nie odseparuję przecież 🤣
                          • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:33
                            Ciebie chyba boli ze im sie ułozyło...tobie tez sie układa. Wiec odetnij sie od nich. dzieciak ma tate , ma tam macochę. Ma szanse na koljnych dziadków (jej rodziców i rodziców twojego partnera). Nie zmienisz tego. Zamiast siedziec w domu fajnie spedza czas, ty masz teraz wolne...korzystaj a nie rozkmniasz ze Pani ci misia zabrała. No zabrała, widac nie ył wart życia z tobą. teraz masz lepszego misia...a im krzyżyk na drogę i niech się wiedzie.
                      • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:26
                        Ale zostaw w spokoju panią, naprawdę!
                      • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:31
                        Co to ma za znaczenie teraz?? Było, mineło. Oni są razem szczęsliwi. Ty jestes tez szczesliwa. Dzieciak będzie miał 4 pary dziadków.
                    • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 03:34
                      A zgodziłabyś się jakby powiedział ci prawdę?

                      Nie ona ma się tylko zgadzać a dziecko tez.
                      Nie wiadomo w którym monecie dziecko się dowiedziało o zmianach planu. Może już w aucie albo jedziemy na 1 dzień i pojedziemy do babci.
                      Chyba ważniejsza wizyta u prawdziwej babci niż u obcych ludzi?
                      • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:36
                        Ale kiedys tych ludzi tez musi to dziecko poznać, jakby nie patrzec 3 para dziadków, za chwile bedzie 4 (rodzice partnera autorki). No chyba im wiecej tym lepiej jezeli chodzi o dziadków. Czemu zakładacie ze bedzie źle...ale jak dzieciak spedzi super czas to co ma wracać do domu z poczuciem winy, bo mamusi przykrośc sprawi?
                        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:10
                          🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
                        • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 19:41
                          hanusinamama napisała:

                          > Ale kiedys tych ludzi tez musi to dziecko poznać, jakby nie patrzec 3 para dzia
                          > dków, za chwile bedzie 4 (rodzice partnera autorki). No chyba im wiecej tym lep
                          > iej jezeli chodzi o dziadków. Czemu zakładacie ze bedzie źle...ale jak dzieciak
                          > spedzi super czas to co ma wracać do domu z poczuciem winy, bo mamusi przykroś
                          > c sprawi?
                          >

                          Z jakiej racji musi?????
                          Mam koleżankę która ma 4 dzieci każde z innym ojcem i każdy ojciec zabiera swoje dziecko do swojej rodziny nie ciągnie reszty rodzeństwa.
                          W lini krwi to dla dziewczynki obcy ludzie to są dziadkowie maluch nie jej.
                          Wiec może trochę przemyśl niż wymyślasz teorie.
                  • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:25
                    No właściwie tak, ty się nie liczysz i sama wiesz, że lojalny wobec ciebie nie będzie. Ale mam trochę mieszane uczucia, bo znam twoje posty z forum, jesteś specyficzna, z drugiej strony jeśli facet celowo lawiruje, moim zdaniem powinien dostać sygnał, że nie może. O ile faktycznie lawiruje.
                    • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:29
                      Potraktuję to jako komplement. A powaznie, to jestem specyficzna, to fakt. I związek ze mną nie jest łatwy. Ale jestem lojalna i rozumiem rangę przysięgi.
                      • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:34
                        Czyli ważniejsza dla ciebie złamana przysięga niż człowiek i jego wolny wybór?Przestań żyć przeszłością.
                        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:45
                          Już się nie czepiaj słówek... Nie, sakrament jest dla ludzie, nie ludzie dla sakramentu. Ale to nie oznacza przyzwolenia dla zdrady.
                          • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:47
                            Jak ktoś ma zdradzić to nic go nie powstrzyma.Ale ty wolisz żyć złudzeniami.
                            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:53
                              Niektórych powstrzyma choćby przyzwoitość.
                              • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:28
                                Chciałabyś aby był z tobą z obowiązku i przyzwoitości?? teraz masz faceta ktorego kochasz a ktory ciebie kocha...tak chyba lepiej?
                      • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:52
                        Nie była to złośliwość z mojej strony i nie miało tak zabrzmieć smile
                      • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 18:25
                        Facet lawiruje bo chce postawić na swoim, zgody matki małej nie udaje mu się uzyskać, możliwe, że nowa partnerka ma też jakieś swoje zdanie, które on szanuje i chce uwzględnić. Może wywiera na misia nacisk. Plus dziecko też ma jakieś w tym wszystkim zdanie, które przede wszystkim trzeba uwzględnić. Biedny dzieciak. Sposób, w jaki postawił na swoim jest jednak nieakceptowalny. Jeśli złamał jakąś formalną sądową umowę wychowawczą to już zupełnie nie powinno mieć więcej miejsca. Zgłosiłabym może bo zachęcanie go do stawiania na swoim w taki sposób utwierdzi go w przekonaniu, że wolno. Niech zmieni formalnie umowę wychowawczą jak mu zależy na nieinformowaniu celowym matki o miejscu pobytu dziecka.
                        Chyba, że annajustyna widzi to inaczej i nie chce na niego donosić.
                        Dziecko chyba też rozumieć powinno, że prawo to prawo i ustaleń formalnych oboje muszą się trzymać.
                        Chyba, że dziecko jednak chciało tam jechać
                        Chyba, że to jednorazowy wybryk ojca
                        Tę zdradę to już sama dla siebie starałabym się zostawić za sobą. Pogrzebać w przeszłości. Wybaczyć za trudno i nie da się zapomnieć ale jakoś i w sercu i formalnie nie jesteś już żoną misia annajustyna, nie jesteście rodziną, Twoja córka ma dwie rodziny, Ty nie
                        Nawet jak Kościół formalnie wmawia inaczej
                        • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 18:30
                          Ależ oczywistym jest,że gdy łamane jest prawo to się działa a nie klapie dziobem.
                  • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:29
                    Pojechało do 3 babci. Jezeli chodzi o dziadków to od przybytku głowa nie boli.
                    • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 18:05
                      hanusinamama napisała:

                      > Pojechało do 3 babci. Jezeli chodzi o dziadków to od przybytku głowa nie boli.
                      >

                      Jakiej babci????!!!! Coś ci peron odjechał.
                      To są dla niej obcy ludzie!!!!
                    • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:37
                      smile potencjalnej babci. Żeby być od tak, od razu i bez wysiłku, babcią to trzeba mieć wspólne geny chyba.
                      Od przybytku głowa nie boli ale potencjalna babcia musi zasłużyć, zapracować na miano babci. Zbudować więź.
                      My nawet z kotem z fundacji DWA LATA harowaliśmy, żeby wreszcie, nieoczekiwanie, zapałał do nas wielką miłością i przywiązaniem, pokochał albo po prostu zaakceptował w pełni nowy dom i opiekunów
                      Także, nie tak szybko z tym mnożeniem babć i dziadków ale jeśli potencjał jest to czemu nie?
                      • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:44
                        Tak ale można. U córki w grupie 4 pary dziadków przychodziły po wnuczkę, czasami sie zeszły 2 babcie...wychdoziły razem z wnuczką, nie rozrywały jej między sobą na strzępy.
                        Chciałam przypomnieć ze dla autorki dzieci jej partnera są bardziej rodziną jej córki niż syn jej exa ( a syn z jej córką połowe genów mają wspólna...)
            • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 18:02
              No tak.
              Powinna wiedzieć gdzie jedzie. Wyrazić na to zgodę i ochotę, a mama tzn annajustyna powinna była być poinformowana gdzie dziecko przebywa. To bezdyskusyjne.
          • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 22:51
            Zrobiłabym to...
        • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:30
          To niech zgłosi .Może wtedy zrozumie absurd swojego zachowania.Wytlumacza fachowcy na policji.
          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:38
            Kobieto, ja wiem, co oni mi powiedzą. Mianowicie przyznają mi całkowicie rację. Ale nie chodzi o to, by co 5 minut ganiać do sądu. Chodzi o rozsądek i przyzwoitość, których brak u eksa. To wątek quadi-wyżalny.
            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:39
              Quasi
            • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:41
              To zamiast się użalać zajmij się swoim życiem.Chyba całe życie nie chcesz obwiniać córki za swoje niepowodzenia.
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:44
                Chyba masz jakieś poważne problemy osobiste, skoro piszesz takie dyrdymały...
        • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:32
          Jakie porwanie przeciez dziecko bylo z wlasnym nie pozbawionym praw ojcem za zgoda i wiedza matki. Tyle ze nie pojechali do tesciowej a jakis obcych ludzi
          • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:46
            Polecieli samolotem 1000 km dalej .....taka malusieńka zmiana
          • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:35
            ichi51e napisała:

            > Jakie porwanie przeciez dziecko bylo z wlasnym nie pozbawionym praw ojcem za zg
            > oda i wiedza matki. Tyle ze nie pojechali do tesciowej a jakis obcych ludzi
            >

            Nawet jeśli nie jest pozbawiony praw to i matka nie została pozbawiona i ma prawo wiedzieć gdzie jest dziecko.
            Jest coś takiego jak porwanie rodzicielskie właśnie w takich wypadkach.
            • tt-tka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:44
              3-mamuska napisala
              > >
              >
              > Nawet jeśli nie jest pozbawiony praw to i matka nie została pozbawiona i ma pra
              > wo wiedzieć gdzie jest dziecko.

              No to przeciez wie. Dziecko zadzwonilo i powiedzialo, gdzie jest.

              > Jest coś takiego jak porwanie rodzicielskie właśnie w takich wypadkach.
              >
              >


              Nie, to stanowczo nie wyczerpuje znamion porwania rodzicielskiego. O ile nie ma zakazu (sadowego) kontaktowania sie z dzieckiem przez okreslone osoby, rodzic moze zmienic zdanie i pojechac z dzieckiem do Bulgarii zamiast do Chorwacji, nad morze zamiast w gory i do kina zamiast na basen. Ma tylko punktualnie dziecko odwiezc.
              • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 15:44
                Niewyobrażalna dla mnie sytuacja. Nie mam doświadczeń.
                Staram się wbijać ( częściowo bez skutku) nawet dorosłym dzieciom, nie mówiąc o mężu, że jakaś podstawowa informacja gdzie przebywają, mniej więcej kiedy wrócą powinna być smsowana, werbalizowana.
                Miewam myśl, że wskoczę w auto i pojadę w miasto, do znajomych bez info ( lub z opóźnionym info) gdzie jestem do męża, w trakcie jego spaceru z psem w lesie. Ale bardzo rzadko i tylko w złości jak kłócimy się i nigdy tego jeszcze nie zrealizowałam, a on to już nawet nie ma takich pomysłów nawet
                Wywieźć dzieciaka 1000 km bez poinformowania mnie wcześniej?????? Nie do wiary!!!!!
                To nie porwanie rodzicielskie ale ekstremalny brak dobrej woli i kultury podstawowej i szacunku do matki.
                Jest coś takiego jak duch prawa, nie tylko litera prawa. Tu tego ducha zabrakło.
    • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:20
      Jakoś nie pamiętam, żebyś tu chwaliła eksa, wprost przeciwnie.
      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:32
        Ostatnio go chwaliłam. Oczywiście nie w kontekście, że ułożył sobie życie moim i mojego dziecka kosztem (tzn czasu zabieranego rodzinie, pieniędzy w końcu wspólnych ładowanych w wicie nowego gniazdka)...
    • smillla Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:30
      Ja bym chciała, żeby mój eks znalazł sobie kobietę, miał z nią gromadkę dzieci, miał z tym huk zajęć i przestał hobbystycznie utrudniać życie mnie i dziecku... Myślę, że Twoja niechęć do partnerki eksa może być dowodem niewygasłych uczuć.
      • smillla Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:32
        A, na komunię to chyba rzeczywiście nie należy zapraszać takiej partnerki, ale już to, ze dziecko się czasem z nią spotka w zwykłych okolicznościach, trzeba zaakceptować.
      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:35
        Nadinterpretowujesz. Jest on mi jako mężczyzna całkowicie obojętny, w sumie nie wiem, jak w ogóle mogłam z nim być. Nie lubię po prostu niesmacznych sytuacji i ludzi bez klasy. No i córka tej pani też nie chciała.
      • adriana.la.cerva Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:42
        Dokładnie to samo chciałam napisać. Mój ex spuscil z tonu jak poznał kobite I względnie był ok do mnie I naszego syna. Ale jak kobita odeszła to znowu się zaczęło...
        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:49
          Po pierwsze on sobie nie znalazł, znaleźli się we dwoje w czasie ich poprzednich małżeństw. Pani obliczyła, że bardziej jej się opłaca związek z nim ze względów finansowych (nie pytajcie skąd wiem). Okradali przynajmniej dwa lata córkę z czasu, który mogłaby spędzić z ojcem. Pozwalam córce na kontakty z nim i jego nowa rodzina częściej niż formalnie muszę, dopasowując nieraz swój grafik pid eksa. Ale jednak są jakieś granice.
          • snakelilith Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:05
            I dziwne, bardzo dziwne, że ten pan (i ta pani) ciągle chcą spędzać czas z twoją córką i uczestniczyć w ważnych jej uroczystościach. Z tego co o nim i o tej drugiej piszesz, powinni być szczęśliwi, gdy tego dziecka nie widzą. big_grin
          • smillla Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:05
            Nadal twierdzę, że wyczuwam tu nadmiar zaangażowania, chęci pokazania, że jesteś ok. i nadzieję, że oni też będą ok. Niestety, rezultat przykry. Nie zasłużyłaś, ale niektórym ludziom nie warto za bardzo wychodzić naprzeciw, bo oni wcale się podobnie nie odwdzięczą.
          • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:11
            I dla fiansnów jest z nim i dziecko mu urodziła, pluc z twoim dzieckiem czas spędza? Dziewczyno nie idz tą drogą. Zakochał sie. No niestety. Zakochał sie. Było, mineło. Ty tez kogoś masz i kochasz (chyba...) wiec po co rozgrzebywać tamto. Nie wiem ile lat ma córka...ale za kilka nie bedziesz miała nic do gadania. Córka bedzie decydować ile chce czasu z ojcem i macochą spędzać. Bo teraz to robisz z siebie łaskawą Panią, która mimo żalu pozwala dziecku z ojcem czas w wakacje spedzić. Po co. Ciesz sie, Masz wolne, mozesz wiecej czasu miec dla siebie czy partnera. Korzystaj. Szkoda zycia na rozkminy co ci zrobił ex.
      • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:54
        smillla napisała:

        > Ja bym chciała, żeby mój eks znalazł sobie kobietę, miał z nią gromadkę dzieci,
        > miał z tym huk zajęć i przestał hobbystycznie utrudniać życie mnie i dziecku..
        > . Myślę, że Twoja niechęć do partnerki eksa może być dowodem niewygasłych uczuć
        > .

        Znalazł sobie po rozwodzie czemu nie.
        Babę która przyczyniła się do rozpadu ani ona ani córka nie ma obowiązku oglądać ani bratać się z taka rodzinką.
        Ojca no cóż zmienić nie wymieni na lepszy model.
        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:02
          Oglądać musi. Sama z nią zresztą prowadzę rozmowy, bo niestety tatuś tej pani paple ich wspólne rzeczy, a ta mistrzyni dyplomacji zagaduje o nie córkę.
        • smillla Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 21:43
          Też racja. Pani z niezbyt czystą hipoteką. Nieciekawa sytuacja.
      • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 23:20
        Problem w tym, że zanim pojawi się ta gromadka dzieci, świeżo zawiązana parka się nudzi i traktuje dziecko z poprzedniego związku misia jak maskotkę. Klasyk.
    • jak_matrioszka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:33
      Chwalilas sie nextem, a na eksie psy wieszalas.
      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:36
        Widać nie czytasz moich wszystkich wątków, ale nie musisz.
        • jak_matrioszka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:44
          Czyli co, w zaleznosci od tego na ktory watek sie trafi, to albo bys go kijem nie dotknela, albo rozplywasz sie nad nim w zachwycie? Masz jakas rozpiske, ktora wersje kiedy produkujesz? Niby nie musze, ale gdyby mi sie kiedys nudzilo, to moze poczytam.
          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:50
            Chronologia, tak tylko podpowiadam.
    • piataziuta Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:44
      Nie jest sprytny, tylko nie komunikuje się, bo to z tobą nie ma sensu.
      • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:49
        W punkt piataziuta.
        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 17:51
          Niestety mam ja wygaszoną, ale domyślam się, że jakieś lewackie wypociny?
          • snakelilith Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:02
            Pudło. Piataziuta za to celnie. Trafiony, zatopiony.
          • pani_tau Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:29
            Jeśli ty się przejmujesz tym co powiedział ktoś kogo wygasilas to powiem ci, że łatwo nie masz.
            Daj temu spokój.
            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:55
              Nie przejmuję się, domyślam się jedynie treści.
              • malia Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:55
                A dlaczego zakładasz, że są lewackie? Jak to się w ogóle ma do tematu wątku?
                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:15
                  Bo kojarzę autorkę wpisu i też z tego powodu mam ją wygaszoną.
    • mia_mia Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:32
      Spowiadasz się byłemu z tego gdzie jeździsz z dzieckiem? Pytasz o pozwolenie czy możesz jechać z nim do rodziny swojego obecnego partnera?
      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:36
        Rodzina mojego obecnego partnera mieszka w krajach, do których nas teraz nie wpuszcza, więc luz. Ale gdybym się tam z córką wybierała, to poinformowałabym jej ojca.
        • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:38
          A nie skomplikujesz sobie jeszcze dodatkowo życia wiązac się z kolejnym cudzoziemcem i to takim spoza Europy ?
          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:40
            On ma też obywatelstwo niemieckie, więc spokojnie.
            • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:42
              Ale chodzi mi bardziej o różnice kulturowe , które zawsze po czasie wychodzą
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:46
                O to się też nie martw.
      • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:52
        mia_mia napisał(a):

        > Spowiadasz się byłemu z tego gdzie jeździsz z dzieckiem? Pytasz o pozwolenie cz
        > y możesz jechać z nim do rodziny swojego obecnego partnera?

        Dziecko ma ustalone miejsce zamieszkania/stałego pobytu z matka.
        Wiec poza tym jak się tatuś zainteresuje to by pewnie powiedziała. Choćby żeby omówić plan na wakacje czy świata. Kiedy i gdzie dziecko zabiera.
        Kiedy młoda może zabrać do siebie czy zorganizować czasowo.
      • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 22:52
        To chyba trochę co innego.
        Ona się nie sqrwiła...
        • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:32
          Dla dziecka zadna róznica aktualna zona tatusia czy parner mamusi. Poza tym niezależnie czy ojciec sie kurwił czy nie , nadal jest ojcem.
          • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:27
            Myślisz, że dzieci nie ogarniają w pewnym momencie, z czyjej przyczyny było rozstanie?
            Wiem, jak to odebrała np. moja siostra przyrodnia, jak poznała prawdę o swoich rodzicach.
            • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:05
              No i po co to? Pewnie ze wie. Było mineło. Tata jest szczęsliwy z nową żoną, mama ma nowego partnera. Moze sie okazać ze z nową ciocią fajnie sie na rowerze jeździ, a nowy wujek zna sie na owadach...Ile piekniejsze bedzie to dziecko miało dzieciństwo.
              • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:38
                Piękniejsze, bo z musu jest w nim kupa obcych ludzi zamiast po prostu mamy i taty?
                • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:45
                  NO ale są. Tatuś do mamusi juz nie wróci. Po co rozkminiać coś czego nie ma.
                  • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:53
                    Ale to nie znaczy, że trzeba to akceptować i wpychać dziecko w ich ramiona.
                    Jak ktoś cię okradnie, pobije, to też powiesz - no trudno, stało się, trzeba żyć dalej? Nie będziesz ostrożna czy negatywnie nastawiona wobec takiej osoby?
                    Łatwo teoretyzujesz, bo masz to szczęście, że twój mąż czegoś takiego nie wywinął waszej rodzinie.
                    • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:22
                      Ale czego nie chcesz akceptować? Ze ex maż ma nową zone? Ale ma, taka jest rzeczywistość. Mozna zakłamywac rzeczywistość...ale to nie ejst zdrowe ani dla porzuconej matki ani dla dzieci.
                  • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 19:43
                    hanusinamama napisała:

                    > NO ale są. Tatuś do mamusi juz nie wróci. Po co rozkminiać coś czego nie ma.
                    >


                    Ale czemu ciagle mieszasz matkę i dziecko w jedno?
                    To są obcy ludzie dla dziewczynki i tyle.
                    Niech on sobie jeździ do nowej rodziny , nowych teściów a dni dla córki spędza z córka.
                    • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:20
                      3-mamuska napisała:
                      > Ale czemu ciagle mieszasz matkę i dziecko w jedno?
                      > To są obcy ludzie dla dziewczynki i tyle.


                      Od kiedy to brat jest obcy?
                      • znana.jako.ggigus Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:22
                        bo to brat przyrodni, brat gorszego sortu. syn następnej partnerki, a annajustyna od lat nie może dać sobie z tym rady, że jej małż. się rozpadło. No nie może i już
                        • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:49
                          znana.jako.ggigus napisała:

                          > bo to brat przyrodni, brat gorszego sortu. syn następnej partnerki, a annajusty
                          > na od lat nie może dać sobie z tym rady, że jej małż. się rozpadło. No nie może
                          > i już
                          >


                          Piep...rzysz bzdury dziecko jak dziecko.
                          Jednak synek ma ojca na wyłączność przez większość miesiąca . Dziewczynka ma go na chwile i tak przez czas musi dzielić się nim z synem/bratem i jego matka i jeszcze jakimi obcymi ludzi niby w postaci 3 babci nie czaisz?Zamiast zobaczyć się ze swoją prawdą babcia. Ja na miejscu tej babci syna bym ostro opiep...a ze mi wnuczki nie przywiózł.

                          Mój szef jest z nexsią i jej synem . Był u niej w rodzinnym domu itp. Ona u niego, jeżdżą razem na wakacje z jej dzieckiem.
                          A co 2 tygodnie jeździ do dzieci zabiera je do hotelu wynajmuje apartament i spędza go 2-3 dni tylko i wyłącznie z dziećmi , ten czas jest DLA DZIECI.
                          Neksia ma go na resztę miesiąca na wyłączność.
                          Nową poznały i jej syna ,ale ich kontakty są sporadyczne. Ale facet kocha swoje dzieci i lubi spędzać z nimi czas sam. Nie potrzebuje „zasłony dymnej”.

                          Ciekawe czemu kobiety wychodzą z mężami out na wieczór/ kolacje/ do kina ?
                          Zostawiają dzieci i chcą się sobą nacieszyć no ciekawe czemu?
                          Albo tato bierze starsze i idzie z nim na basen ,a młodsze zostaje z matka i zamiennie.
                      • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:37
                        araceli napisała:

                        > 3-mamuska napisała:
                        > > Ale czemu ciagle mieszasz matkę i dziecko w jedno?
                        > > To są obcy ludzie dla dziewczynki i tyle.
                        >
                        >
                        > Od kiedy to brat jest obcy?
                        >
                        >
                        >

                        A gdzie ona pisze o bracie?
                        Ona wciąż pisze o nowej babie ojca i o jakiś obcych ludziach ze to 3 babcia.
                        I dziewczynka nie musi się znajdować bratem bo to nie ona go urodziła.
                        • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:48
                          Na razie to pisze o "nowym ojcu" i nowym "przyszywanym rodzeństwie". Ale oni są prawilni.
                          • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 21:13
                            m_incubo napisała:

                            > Na razie to pisze o "nowym ojcu" i nowym "przyszywanym rodzeństwie". Ale oni są
                            > prawilni.
                            >


                            Wiesz akurat ja bym go ojcem i nowym rodzeństwem nie nazwała.
                            Jednak faktem jest ze mieszkając razem/blisko siebie spędzając ze sobą więcej czasu mogą się się bardziej zżyć ,choć oczywiście nie muszą niż z naxsia i synem/bratem ojca których widzi sporadycznie.
                            A już napewno nie nazwałbym babcia matkę nexsi poznana w obcym i niesprzyjającym miejscu dla dziecka jak i również nie nazwałbym tak matki ze strony partnera matki.

                            Faktem jest ze na bycie ojczymem/macochą nowymi „babciami ” trzeba sobie zasłużyć przez lata. Nie zostaje się „rodziną” z automatu, bo się wyszło za ojca/matkę dzieci.
                            • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 06:38
                              Ale kogo obchodzi, jak ty byś kogoś nazwała czy nie nazwała? Twój wypaczony światopogląd na wredne pindy i uprowadzonych misiów jest znany na forum i raczej nie świadczy o rozsądku.
                              Drugim ojcem go nazywa autorka, twierdzi, że to wyszło od dziecka. A to już bardzo dużo mówi o sytuacji, podobnie jak jej posty o nałożnicy, grzechu itp itd.
                • malia Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:59
                  Piękniejsze, bo nie będzie roztrząsało czegoś, na co nie ma wpływu. Rozwody się zdarzają, trzeba żyć dalej próbując się jak najlepiej odnaleźć w nowej rzeczywistości. Naprawdę, nie jest rolą małego dziecka dociekać, kto kogo zdradził i dlaczego.
                • memphis90 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 20:55
                  O tak, jakże piękne jest życie dziecka w rodzinie, w której rodzice się nienawidzą, ale są razem "bo dziecko"...
            • alicia033 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:55
              lily_evans11 napisała:

              > Wiem, jak to odebrała np. moja siostra przyrodnia, jak poznała prawdę o swoich rodzicach.

              widać ktoś też jej natłukł do głowy takich samych szkodliwych bzdur, jakie annajustyna tłucze swojej córce.

              Na twoim miejscu, lilly_evans, przemyślałabym sobie to, co ktoś tu napisał o przekazywaniu rozwodowej pałeczki z pokolenia na pokolenie, bo to też i twój schemat.
          • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 18:16
            hanusinamama napisała:

            > Dla dziecka zadna róznica aktualna zona tatusia czy parner mamusi. Poza tym nie
            > zależnie czy ojciec sie kurwił czy nie , nadal jest ojcem.
            >
            Akurat tu się bardzo myślisz.
            Parter matki często po jakimś czasie zaczyna z nimi mieszkać zaczyna się angażować czasowo jak i często finansowo. (Jeśli facet jest fajny i konkretny)
            A nawet jeśli nie mieszka jest czasem gościem
            , Spędza z dzieckiem o wiele więcej czasu niż pinda ojca, która kradnie i tak już ograniczony czas z córka.
            Gdyż podczas pobytu u ojca, ojciec musi dzielić czas na nią nowe dziecko i córkę i jeszcze na jaka jej dalsza rodzine.
            A jest jest bardzo nie fair wobec dziewczynki.
            Bo nowy syn ma go w dużo większym zakresie.
            A ojciec zamiast spędzać czas z córka zatrudnia ja jako nianię, żeby miał czas z nowa babą. Wstydziliby się oboje.
            • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 19:08
              Partner matki i pinda ojca, no tak 😀
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:16
                🤣🤣🤣
              • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:53
                m_incubo napisała:

                > Partner matki i pinda ojca, no tak 😀
                >

                Pinda bo była kochanka.
                Gdyby poznali się po rozwodzie byłby partnerka.
                No i oczywiście nie podoba nią się jak tratują jego córkę.
                • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 08:46
                  Gubię się w zawiłościach waszego świata. Kto kiedy jest pindą, kiedy kochanką, czy po ślubie co prawda przestaje się być kochanką, ale i tak pozostaje się pindą, czy rozwiedziona prawnie żona jest nadal żoną sakramentalną, ale tylko na komunii, bo w życiu już może być partnerką i mieć partnera, który jest właściwie drugim ojcem z nowym rodzeństwem, podczas gdy przyrodnie jest owocem grzechu.
                  To jakaś Saga o Ludziach Lodu??
                  • raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 08:52
                    😀😀 nie to saga o zaklamanych hipokrytach.
                    • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 19:38
                      raadhiyah2020 napisała:

                      > 😀😀 nie to saga o zaklamanych hipokrytach.


                      Hipokrytkach? W czym niby?
                  • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 21:30
                    m_incubo napisała:

                    > Gubię się w zawiłościach waszego świata. Kto kiedy jest pindą, kiedy kochanką,
                    > czy po ślubie co prawda przestaje się być kochanką, ale i tak pozostaje się pin
                    > dą, czy rozwiedziona prawnie żona jest nadal żoną sakramentalną, ale tylko na k
                    > omunii, bo w życiu już może być partnerką i mieć partnera, który jest właściwie
                    > drugim ojcem z nowym rodzeństwem, podczas gdy przyrodnie jest owocem grzechu.
                    > To jakaś Saga o Ludziach Lodu??
                    >

                    To się nie gub.
                    Pinda zostanie pinda bo rozbiła 2 małżeństwa razem se swoim kochasiem jednak ojca się nie wymieni na lepszy model... a takiej nie trzeba lubić.
                    Na komunii raczej są brane pod uwagę prawa kościelne ,wiec tak ojciec i matka z dzieckiem bez doczepki nowych partnerów. ( zwłaszcza ze ksiądz prosił o minimalne uczestnictwo ze względu na epidemie)
                    Na moim ślubie tez nie było „partnerki” mojego ojca ,bo ja sobie nie życzyłam. Na szczęście tato mnie kochał i przeszedł sam ,bo to bym mój dzień. Akurat nie myślałam o matce a o sobie. A ja tej baby nie trafiłam. Brrr. Tato o tym wiedział i szanował.


                    Na macochę/ ojczyma dziecka trzeba sobie zasłużyć. Jednak w sytuacji gdzie dziecko nie ma wcale jednego z rodziców ojca/matki, bo nie żyje bo ma zabrane prawa i nigdy dziecka nie widuje ten proces przejęcia roli może odbyć się znacznie szybciej. Trudno pojąć?
                    Tak samo w przypadku adopcji dostajesz obce czyjeś dziecko ,ale ze z tobą mieszka zajmujesz się stajecie się rodzina. Trudno nazwać rodzinę kogoś kto cię widuje 2 weekendy w miesiącu o ile nie łącza cię z ta osoba więzy krwi.

                    Mam w rodzinie 2 takie sytuacje, 2 dziewczyny maja już nowych ojców po ślubach z ich matkami, sowich ojców, od lat nie widują jeden długo siedział w więzieniu jak wyszedł nie było kontaktu, drugi mieszka w innym kraju i nie kwapi się do uczestniczenia w życiu dziecka. Trudno ich nowe kobiety i nowe dzieci nazwać wiec macochami i rodzeństwem dziewczyn.
                    To są obcy ludzie.
                    No i oczywiście jak to ematki twierdzą ze rodzeństwo ,wcale nie musi się lubić.
                    • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 06:45
                      Taaak, wszystko jasne. Skup się w takim razie na skutecznym tropieniu pind w najbliższym otoczeniu i rozkminianiu legalnosci i nielegalnosci malzenstw/macoch/związków, zamiast pieprzyć te bzdury na forum.
              • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:54
                m_incubo napisała:

                > Partner matki i pinda ojca, no tak 😀
                >

                Do reszty się nie odniosłaś ciekawe czemu?
                Czyżby dotarło ze córka jest poszkodowana w całym tym nowym życiu ojca?
                • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 06:48
                  Córka jest poszkodowana całą sytuacją, to przecież jasne. Po co się odnosić do oczywistych rzeczy?
                  Jak najbardziej jest poszkodowana też przez matkę, robiącą jej religijne (i nie tylko) pranie mózgu.
                  Ojca i pindę, jak sama zauważasz, widuje się ze dwa razy w miesiącu, więc luz 😀
    • bywalczyni.hosteli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:51
      Kara boska za popieranie Andrzeja dudy i PiS.
      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:02
        😂😂😂 Dobre.
      • fornita111 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:03
        Tez tak obstawiam wink
      • woman_in_love Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 21:17
        to, że się ten biedak wymiksował od tej świruski prawacko-religijnej to też żadna jego wina, tylko jej
        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 21:49
          Brawo, medal dla tego pana! Tylko głupia sprawa, że należymy do tej samej partii 🤔.
          • woman_in_love Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 22:05
            aha, a to u was to standard
            zalatw sobie teraz rozwod koscielny
            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 22:08
              Nie ma czegoś takiego... Chyba nie myślisz, że ja o polskiej partii piszę? 🤣
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 18:54
      Błagam!
      Możesz sobie chcieć, jakbym miała takiego zapienionego partnera, który postrzega mnie przez pryzmat "jesteś grzeczna" to bym robiła ci na złość przychodząc wszędzie z obecną drugą połową.
    • szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 19:47
      Serdecznie ci wspolczuje, a zlosliwymi wypowiedziami niektorych forumek nie przejmuj sie. 1. Jak to jest wlasciwie w kosciele? Czy ex moze przyjsc i stanac z kochanka przy dzieciaku? Bo wg prawa koscielnego to ona jest jego kochanka i cudzoloznica, a ty zona. Wiesz jak teraz reaguja ksieza? 2. Masz porozumienie rodzicielskie z ex i teoretycznie mozesz mu zrobic dzihad wraz z Jugendamem czy adwokatem. Ale moje doswiadczenie zyciowe mi mowi, ze najpozniej w wieku 15 lat dzieciom otwieraja sie oczy i widza rodzicow takimi jakimi sa. Jesli ex jest zaklamancem i cwaniaczkiem, jesli cie oklamuje, to czesto nastolatki reaguja bardzo dogmatycznie, bo same zrywaja kontakt z takim osobnikiem Ja bym na twoim miejscu nic nie zrobila, po prostu stoicki spokoj. Tylko przy wychowaniu corki zwracalabym duza uwage by wychowac ja na osobe majaca poczucie wlasnej wartosci i jakas moralnosc, podstawowa przyzwoitosc. P.S. Moze tylko jedno bym zrobila, skoro ex wozi corke do Talk obcych ludzi w dobie covidu. Po powrocie corki, zrobilabym test, zas rachunek za test wyslala ex. Gdyby zas test wyszedl pozytywny, to podalabym wszystkich towarzyszow corki z weekendu u tatusia i wtedy pewnie corka dluuuugo nie bedzie tam zapraszana. A i twojemu exowi rodzinka kochanki na pewno by "podziekowala" za wielotygodniowa kwarantanne. 😁
      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:05
        Księża tak reagują, że w listopadzie, jak meldowalam córkę do komunii, to była prośbą, by nie było bitew pid ołtarzem, bo i takie sytuacje już były 🤣🤣🤣. Wejść do kościoła i stanąć w ławce teoretycznie każdy może (tzn teraz nie, bo pandemia).
        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:05
          Tzn ta prośba nie była do mnie, tylko ogólnie do wszystkich zgromadzonych.
        • fornita111 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:12
          annajustyna napisała:

          > Księża tak reagują, że w listopadzie, jak meldowalam córkę do komunii, to była
          > prośbą, by nie było bitew pid ołtarzem, bo i takie sytuacje już były 🤣🤣🤣.
          Typowo katolickie. Skad w was tyle agresji?
          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:29
            U nas? Myśmy bardzo mili i grzeczni do siebie byli.
            • pani_tau Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:31
              A dlaczego twój partner nie może ci towarzyszyć?
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:56
                Bo taką podjęliśmy decyzję.
            • fornita111 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:32
              U was- katolikow. Co chwile jakies ekscesy z waszym udzialem, strach sie bac.
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:57
                Nie wrzucaj ludzi do jednego wora.
            • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:36
              Może powinnaś być niegrzeczna dla niego to by sobie na tyle nie pozwalał
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:56
                Być może masz rację.
        • szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 00:08
          Anno Justyno, to dziwi mnie ta reakcja ksiezy. I pisze to jako osoba niewierzaca. Przeciez w KK nie ma rozwodow, twoje malzenstwo nie jest anulowane, wiec jak ksiadz moze akceptowac w kosciele, ze malzonek pojawi sie z kochanka i beda sie w kosciele ze swym grzechem obnosic? W Biblii jest inne nastawienie do zdrad.
          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 00:44
            To była prośba ogólna. Taka jest rzeczywistość, że sporo dzieci ma rodziców w nowych związkach.
            • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 07:43
              Katolickie rodziny w Niemczech takie skłonne do rozwodów? Bo tam są inni katolicy niż u nas, tacy biorący wiarę naprawdę poważnie ....
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:02
                Chyba mniej, tu wszyscy idą do komunii mimo życia w wolnych związkach np. A spowiedzi też praktycznie już nie ma.
          • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 07:46
            Normalnie moze czlowiek grzeszny to i z kochanka. Ksieza nie sa od oceniania kto dostatecznie swiety zeby mogl wejsc do domu bozego
            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:03
              Dokładnie tak jest. To nie czasy "Chłopów".
      • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:10
        Ale by to bylo ekstra gdyby sie rozchorowala! Zemsta majstersztyk (facepalm)
        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:30
          Ano... Zresztą wracają samolotem, a u nas testy na lotnisku darmowe.
          • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:35
            Samolotem ja do tego wywlókł ?
            Brrak mi słów
            To porwanie przecież
            • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:37
              Jakie porwanie skoro to ojciec trolu?
              • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:42
                Lot samolotemZa granice bez wiedzy matki w szczycie pandemii COVID nie jest porwaniem tylko dla Trolla z krwi i kości .....

                Zgłosiła bym to do Jugendamt - to jeśli ojciec do tego to cudzoziemiec - to Tamtejsi urzędnicy odpowiednio się pochyla i autorka będzie miała święty spokój
              • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 23:04
                ichi51e napisała:

                > Jakie porwanie skoro to ojciec trolu?
                >


                Tak to porwanie rodzicielskie jeśli drugi rodzic nie wie gdzie przebywa dziecko. To będzie ścigany. Przynajmniej w UK. No i ile razy się słyszy ze tatuś porwał córkę/syna i ściga go policja.
                • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:59
                  Przeciez to rodzice sciemniaja ze nie wiedza kto ze porywacz niebezpieczny swir... i drugi rodzic musi nie miec kontaktu z dzieckiem czyli tez nie za bardzo bo dzieciak dzwoni i do niego mozna zadzwonic a rodzic planuje oddac zgodnie z umowa...
                  • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:00
                    To nie jest tak ze w weekend ojca ojciec moze wywiezc tylko tam gdzie matce powiedzial a jak zakreci do tesciow to porwanie
            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:57
              😂😂😂
      • amast Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:59
        > najpozniej w wieku 15 lat dzieciom otwieraja sie oczy i widza rodzicow takimi jakimi sa

        I czasami okazuje się, że to matka manipulowała dzieckiem, a ojciec i jego nowa rodzina nie są tacy źli, jak matka chciała to dziecku wpoić. Nie są bez winy (choć dla dorastającego/dorosłego dziecka ta wina będzie wyglądać zupełnie inaczej niż dla fanatycznie religijnej matki), ale też nie diabły wcielone. I matka może sobie żyć ze swoimi nieprzepracowanymi traumami, a dziecko może nie mieć nic przeciwko, żeby się od czasu do czasu z ojcem i jego nową rodziną spotkać.
        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:00
          Amen.
    • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:11
      Nie przypominam sobie zebys chociaz jedno dobre slowo o eks napisala.
      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:31
        Czyli tak było z pewnością, bo Ty sobie nie przypominasz.
        • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:37
          No to daj linka do tego watka gdzie chwalisz watpliwosc sie rozwieje
          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:58
            Nie mogę wyszukać na smartfonie.
        • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:33
          Tu nikt sobie nie przypomina...i nie ma obowiązku chwalić exa. Ale piszesz coś co prawdą nie jest.
      • raczek47 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 21:08
        A ja cię, annojustyno doskonale rozumiem i mam takie same odczucia jak Ty w stosunku do kochanki męża i też bym zdziry na uroczystości własnego dziecka nid chciała oglądać .
        Te,które się tu wypowiadają, próbując ci wmówić,że mąż ma prawo przyjść z kim chce,że to Ty masz nieprzepracowane emocje i ogólnie problem ze sobą nie przeżyły wieloletniej mężowskiej zdrady i nie rozumieją,jak to bardzo boli i dotyka,zwłaszcza,gdy jest dziecko.
        Ja się z Tobą zgadzam.
        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 21:51
          Właśnie. Zdrada, zwłaszcza że to też zdrada w stosunku do dziecka, także ta przepracowana boli na swój sposób całe życie. I nie świadczy to o żadnym zaburzeniu, braku tolerancji etc. Dziękuję Ci za Twoje słowa 😘.
          • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:43
            Ale to uroczystośc waszego wspólnego dziecka!! A nie twoje urodziny...I jakby nie patrzeć to juz nie jest kochanka a żona...a ty jesteś ex. Kutfa nie da się być zoną exa nadal i mieć aktualnego partnera.
        • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 22:16
          raczek47 napisała:
          > Te,które się tu wypowiadają, próbując ci wmówić,że mąż ma prawo przyjść z kim c
          > hce,że to Ty masz nieprzepracowane emocje i ogólnie problem ze sobą nie przeżył
          > y wieloletniej mężowskiej zdrady i nie rozumieją,jak to bardzo boli i dotyka,z
          > właszcza,gdy jest dziecko.

          Ale co ma rozumienie, że boli do stwierdzenia faktu nieprzepracowania emocji? Tak - im bardziej boli tym ciężej przepracować - fakt oczywisty.
          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 22:31
            Boli także po przepracowaniu. I ciekawostka (zwłaszcza dla tych, co sądzą, że ja wciąż coś do eksa mam) : nie poznałam go w pierwszym momencie. Jeszcze przed mszą, pod domem parafialnym podszedł do córki (córka szła w kierunku księdza, bo zbierał dzieci do sformowania procesji) jakiś facet blisko, bez maseczki i zaczął z nią rozmawiać. Normalnie pierwszy raz gościa na oczy widzę. Już miałam podejść i piwiedziec: " Panie, odsuns się Pan na dwa metry albo maseczkę włóż i z obcym dzieckiem nie gadaj" 🤣🤣🤣
            • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 22:33
              annajustyna napisała:
              > Boli także po przepracowaniu. I


              Ekhm... zobaczymy jak tam dotrzesz wink
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 22:34
                Już tam jestem. Wierz mi.
                • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:22
                  Jakbyś była nie rozkminiałabyś. Nie nazwyałabyś nowego dziecka exa owocem grzechu, jego nowej żony - kochanką...a jego mężem (ale tylko przed ołtarzem).
                  Twoje zachowanie mozna by rozumieć jakbyś nikogo nie miała...masz a nadal to robisz. Teraz pomyśl, czy chciałabyś być w związku z kimś kto jeszcze mentalnie nie wyszedł z poprzendiego? Bo ty nie wyszłaś. Mozesz zaszkodzić bardzo sobie i dziecku. Dziecko bedzie sie bało przyznać ze lubi nową zone taty, fajnie sie bawi z bratem...a ty mozesz sprawdzić, ze bedziesz sama. Twój partner moze nie znieść tłoku jaki jest przy tobie w twojej głowie...on i twój ołtarzowy mąż.
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:03
                    Cudowna jest Twoja psychologia kuchenna. Naprawde. To o mezu przed oltarzem bylo w kotekscie wydarzenia religijnego. A ze uwazam sakrament za niebyly, ale z szacunku do religii "niose moj krzyz" i nie przystepuje do komunii.
                    • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:07
                      I ty mi piszesz o psychologii kuchennej? Przecież potwierdziłaś wszystko co napisałam.
                    • raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:13
                      Ty nie niesiesz zadnego krzyza, zyjesz w grzechu wiec nie pisz o szacunku do religii
                    • malia Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:05
                      Matko, to nie mieści się w głowie, jak można być takim zakłamanym kołtunem, już kiedyś udowodniłaś, że nie jesteś zbyt lotna, ale teraz to już pokaz mistrzowski big_grin
                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:09
                        Jeśli to do mnie, to 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️ OK, nie jestem zbyt lotna, przekażę szefowi 🤣🤣🤣
                        • malia Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:31
                          eeee, myślisz, że on tego nie widzi? serio, wystarczy poczytać, czy tam posłuchać tylko chwilę.
                          Chyba, że tu sprawdza się powiedzenie - trafił swój, na swego
          • raczek47 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 23:48
            Nie na każdy ból duszy i serca pomaga terapeuta. Tak ,jak farmakologia też nie każdy fizyczny ból potrafi ukoić.
            Jeśli się koscielną przysięgę małżeńską traktowało serio,nie jako miły zwyczaj i rytuał kulturowy i w stu procentach wierzyło w kazde jej słowo i ze swojej strony dotrzymywało a druga strona beztrosko i perfidnie ją złamała to strona,która był uczciwa czuje się tak zhańbiona i wykorzystana, że trzeba by było drugiego życia żeby to przepracować .
            • szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 00:41
              100/100. Niestety w dzisiejsszym spoleczenstwie taka wrazliwosc i uczciwosc nie jest w.modzie.
              • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:35
                W żadnym społeczeństwie i w żadnej epoce nie było to w modzie, ale fasada trzyma się mocno.
              • malia Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:08
                A autorka z tej wrażliwości i uczciwości kochanka sobie znalazła
            • alicia033 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:29
              raczek47 napisała:

              > Jeśli się koscielną przysięgę małżeńską traktowało serio,nie jako miły zwyczaj i rytuał kulturowy i w stu
              > procentach wierzyło w kazde jej słowo i ze swojej strony dotrzymywało a druga strona beztrosko i perfidnie ją >złamała to strona,która był uczciwa czuje się tak zhańbiona i wykorzystana, że trzeba by było drugiego życia >żeby to przepracować .

              ten tekst to piękny przykład na to, że jednak nic tak nie ryje mózgu, jak religia.
            • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:33
              🤯
            • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:15
              Jakby sie tak traktowało...to by sie w nowym związek nie wchodziło. Ona w sercu nie traktuje go jako męża ale przed ołtarzem tak...Listości. I jej sex z partenrem to mniejszy grzech niz sex exa z nową żoną...
        • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:11
          Ale ja też rozumiem, naprawdę choć sama tego nie przeżyłam bo mam oczy i widzę jak postępowanie ojca wpłynęło na moją matkę. Nawet moje dziecko ją rozumie.
          Ale rozumieć i współczuć parszywego doświadczenia to jedno i ja nie odmawiam jej prawa do negatywnyvh uczuć. Napisałam gdzieś wcześniej, że ( choć annajustyna jest zdeklarowaną gorącą katoliczką) przebaczenie może być niemożliwe i kropka. Zapomnienie też tym bardziej nie. Los ją doświadczył.
          Ale apeluję o skupienie się na byciu MATKĄ swojego DZIECKA, zamiast na byciu byłą zdradzaną żoną.
          Na działanie/ mówienie/ myślenie/ pracę nad swoimi uczuciami w kierunku dobra DZIECKA bo ono po prostu nie jest dorosłe i dorośli muszą o niego zadbać.
          Na ojca można się żalić, na next panią też.
          I może po to jest ten wątek, autorka to gdzieś napisała.
          Może żadnych porad jej nie potrzeba, jest matką, wie najlepiej, ona podejmuje decyzje.
          Ma prawo nie lubić next, ma prawo żalić się i zakładać w tym celu 6 wątków dziennie. Jak ktoś nie chce niech nie czyta.
          Ma prawo pisać to samo i żalić się na to damo i przeżywać od nowa to samo, po to chyba jest też to forum.
          Ma prawo poczuć ulgę z obelg, które lecą tutaj na jej męża za zdradę i na next za to samo.
          Tylko dodatkowo, jako bonusik, może tutaj uświadomić sobie jak być jeszcze odrobinkę lepszą matką dla swojego dziecka choć i teraz pewnie jest super i idealna mama na medal. Co prawda lepsze jest wrogiem dobrego ale można dążyć do doskonałości, no niewink ????
          Czasem człowiek w najlepszej wierze i dokładając wszelkich sił nie dostrzega w pełni perspektywy i sytuacji swojego dziecka.
          Nie dostrzega gdzie leży kolejna wielka korzyść dla dziecka rozwoju.
          Mnie się to wiele razy zdarzyło.
          Może anniejustynie też?
          Nie wiem, może

    • twarz2 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:27
      Masz prawo nie chcieć oglądać kobiety, z którą mąż Cie zdradzał, a Ci którzy twierdzą inaczej niech sobie twierdza smile. Masz prawo, się złościć, że zabiera dziecko do rodziny kochanki i nie Twoja broszka co komu się wydaje.
      Szanowny małżonek "dobro dziecka" miał w odwłoku podejmując takie a nie inne decyzje. Dla szanownej kochanki "dobro dziecka" się nie liczyło, kiedy wchodziła z butami w Wasza rodzinę. Nie wiem skąd przekonanie u niektórych komentujących, ze teraz oboje maja na celu "dobro dziecka". Maja na myśli tylko i wyłącznie swoje dobro, tak samo jak poprzednio.
      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:31
        Dokładnie tak jest.
      • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:50
        Ależ ma prawo nie chcieć jej oglądać, ma prawo się złościć. Ale ta babka jest i będzie jakaś częścią życia jej dziecka, jest matką jej przyrodniego brata, więc ona owszem, ma prawo złościć się jeszcze 20 lat bez sensu lub to zaakceptować.
        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 20:59
          Akceptuję przecież.
        • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 21:25
          m_incubo napisała:

          > Ależ ma prawo nie chcieć jej oglądać, ma prawo się złościć. Ale ta babka jest i
          > będzie jakaś częścią życia jej dziecka, jest matką jej przyrodniego brata, wię
          > c ona owszem, ma prawo złościć się jeszcze 20 lat bez sensu lub to zaakceptować
          > .
          >
          Bzdura bzdura bzdura ta baba jest częścią życia jej ojca nie jej dla niej to obraca baba.
          Ma prawo jej nie widywać nie chcieć z nią rozmawiać.

          Patrz wątek wątek braku więzi 2 chłopców z partnerem matki.


          Gdyby to był wątek o teściowej to by zaraz było ze to obca baba i ematka jako synowa nie musi jej widywać.
          A tu się wciska dziecku zwykłą ku...rwę bo dziecko musi.
          Te co tak twierdzą są ostro kopnięte w głowę.
          • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 22:12
            3-mamuska napisała:
            > Bzdura bzdura bzdura ta baba jest częścią życia jej ojca nie jej dla niej to ob
            > raca baba.
            > Ma prawo jej nie widywać nie chcieć z nią rozmawiać.
            >
            > Patrz wątek wątek braku więzi 2 chłopców z partnerem matki.

            Akurat w tamtym wątku stosunek dzieci do nowego partnera matki był poprawny - nie serdeczny ale poprawny więc pudło.
            • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 22:48
              Ale trzymały dystans i miały do tego prawo. A nie z wymusza się im coś.
              Nie chciały się przyjaźnić i być Czesia nowego związku matki.
              I może tak być.
              • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:54
                No pacz pani, zgadzam się wreszcie z Tobą, 3- mamuska
                Tyle, że czasem częścią nowego związku matki czy ojca jest się zmuszonym jako dziecko być.
                Przez obiektywne warunki, a nie złą wolę.
                Bo chociażby nie da się zupełnie wyizolować relacji i kontaktów dziecko- ojciec, dziecko-matka. Wyizolować i oddzielić rodziców samych z ich nowych związków z partnerami nie mającymi więzi biologicznej z dzieckiem. Jest tło. Są domy. Święta, imprezy. Rozmowy. Zdjęcia. Spadki. Babcie.
                Jak takie wyizolowane kontakty i spptkania dziecko- rodzic miałyby wyglądać?
                Spotkanie w kawiarni tylko z tatą na 2 godziny? Ok. Fajnie.
                Quality time tylko dla dziecka sam na sam, im więcej tym lepiej.
                Dziecko wątkodajki na pewno potrzebuje tego więcej, powiedziało.
                Ale jest jeszcze większy, szerszy, oczywisty kontekst rodzinny, życiowy. Dorośli ludzie muszą go widzieć przecież.
                W miarę pozytywny stosunek i życzliwość ( twarda, nie ciepła może, ale życzliwość) okazywana np w rozmowach z dzieckiem bliskim tego dziecka, osobom, które ono kocha jak ojca - jest ZAWSZE w interesie dziecka.
                Zwyczajnie raniące jest jak tego nie ma, często ekstremalnie nie ma i jest nie tylko niechęć ale wręcz nienawiść. To krzywdzi dziecko i dodaje mu mnóstwa cierpień.
        • nocnamagia Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 22:31
          Akceptować może z daleka. Nie musi jej zapraszać na komunię. Zachowanie nexii to brak szacunku dla córki Anny Justyny. Dziewczynka z pewnością wie o romansie ojca i roli jaką odegrała ta pani w rozbiciu rodziny i ma prawo jej nie akceptować
      • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:20
        Wyrywkowo ten 1 post przeczytałam, sorry.
        Oboje ( eksmąż i była kochanka) nie wiem, wątpię, czy mają dobro dziecka przede wszystkim głowie, niekoniecznie. (A powinni)
        Wątkodajka ma pełne prawo do wszelakich uczuć, oczywista oczywistość.
        Nie ma najmniejszego znaczenia, że były mąż plus miał dobro dziecka w odwłoku podejmując takie, a nie inne decyzje.
        To, że ojciec dziecka krzywdzi/ krzywdził itd nie oznacza, że wątkodajka może/ powinna/ ma prawo krzywdzić dziecko. I na pewno nie chce krzywdzić swojego dziecka, więc niestety musi zacisnąć zęby (da się pogodzić/ lub nie z tym co exmąż wyprawiał i z widokiem byłej kochanki? terapia, czas, wsparcie...) i nawet bez życzliwych myśli w sercu o zdradzieckich mordkach -
        UMOŻLIWIĆ DZIECKU NORMALNOŚĆ, relację z ojcem i tą tam, nie robić DZIECKU piekła emocjonalnego, nie wzbudzać swoim postępowaniem i stosunkiem do nowej parki w dziecku szkodliwego poczucia winy wobec matki bo dziecko chce mieć ojca ( a bez nowej pani w tle i obok ojca niestety pewnie nie da się by miało).
        Kurczę, no niestety, trzeba postawić swoje dziecko, jego dobro NA PIERWSZYM MIEJSCU, i trudno, bez względu co robił/ robi i będzie robił małżonek.
        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:21
          Ale czyż ja tego nie robię?!
          • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:36
            To nie była żadna krytyka Ciebie ani ocena ani cokolwiek annajustyna, sorry, że tak mogłaś to odebrać
            Nawet nadal nie zdołałam przeczytać tego wątku od początku tylko post startowy i jakieś do mnie odezwania/ odniesienia do tego co napisałam o swojej znajomej, której sytuacja jest niesprawiedliwa i mimo tego, niezwykle świetnie rozgrywana przez nią dla jej dziecka
    • bulzemba Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 21:40
      Czytając takie rzeczy przypominam sobie, jak przy rozwodzie usłyszałam, że teraz jestem wolna, młoda i mogę sobie życie ułożyć.


      G. Prawda! Rozwód gdy są dzieci nie uwalnia od exa. Nawet gdyby ten zwiał na koniec świata po wsze czasy pozostaje ojcem wspólnego potomstwa. I do końca świata mi jest wstyd że byłam na tyle durna by z nim sobie dziecko machnąć.

      Na pocieszenie droga autorko wątku napiszę tylko, że mi jest wstyd przytaczać pomysły mojego exa.
      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 21:54
        Mnie też jest wstyd za pewne sprawy, ale trzeba sobie wybaczać. Mój obecny partner też wciąż przerabia, że fundnął swoim dzieciom tak okropną matkę i pocieszanie, że tylko z nią mógł je mieć, niewiele pomaga. Bo tak naprawdę, skąd to niby wiemy.
        • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:23
          Nie wybaczyłaś.
          • raczek47 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:55
            hanusinamama napisała:

            > Nie wybaczyłaś.

            I nie musi. Byłaś oszukiwaną kilka lat żoną z późniejszą świadomością tego,źe czas i pieniądze wspolne malzenskie były przeznaczane na zachcianki kochanki i spotkania z nią? Nie dla żony i dziecka?
            Pewnie nie,więc może spróbuj to sobie zwizualizować i poczuć a potem dogaduj anniejustynie.
            >
            • alpepe Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:13
              raczek47 napisała:

              > I nie musi. Byłaś oszukiwaną kilka lat żoną z późniejszą świadomością tego,źe c
              > zas i pieniądze wspolne malzenskie były przeznaczane na zachcianki kochanki i s
              > potkania z nią? Nie dla żony i dziecka?
              I właśnie cała wiara poszła w pizdu, nie widzisz tego? Gdzie jest w tym wszystkim ten cały katolicki Bóg???
              • szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:14
                Alpepe, jaka wiara? Nie czytalas z Biblii co robiono z cudzoloznikami????
                • szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:14
                  *w Bibllii
                  • szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:15
                    *w Biblii
                    • alpepe Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:20
                      Mt 18,21-19,1
                      Tyle w temacie.
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:18
                Ja wręcz jestem mu wdzięczna za to, że ode mnie odszedł (ok, nieco przesadzam). Bo gdyby tego nie zrobił, to np nie miałabym teraz trójki dzieci zamiast jednego. Życzę mu zdrowia i wszelkiej pomyślności. Tak samo jego rodzinie. Ale nie muszę się z tą rodziną przyjaźnić ani jej kochać.
                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:19
                  Ma mi też prawo nie wszystko się podobać, co robi eks. Wybaczyć nie oznacza zapomnieć i pozwolić wejść sobie na głowę.
                • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:41
                  annajustyna napisała:
                  > Ja wręcz jestem mu wdzięczna za to, że ode mnie odszedł (ok, nieco przesadzam).
                  > Bo gdyby tego nie zrobił, to np nie miałabym teraz trójki dzieci zamiast jedne
                  > go. Życzę mu zdrowia i wszelkiej pomyślności. Tak samo jego rodzinie. Ale nie m
                  > uszę się z tą rodziną przyjaźnić ani jej kochać.

                  Zostałaś MATKĄ dzieci kochanka? Szybko poszło.... big_grin
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:42
                    Formalnie jeszcze oczywiście nie.
                    • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:46
                      Czekaj ...urodziłaś partnerowi jeszcze 2?
                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:47
                        Nie. On ma dwójkę własnych.
                        • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:52
                          I ty im matkujesz?? To czemu bronisz aby żona twojego ex matkowała twojej córce? Czemu twój parter moze byc opiekunem twojej córki a ona nie moze? Troche jesteś niekonsekwenta....i odpuśc pisanie, ze ona ci msia zabrała. Zabrała to zabrała. Kazde z was ma teraz swój związek. Ty masz pana, on ma nową żonę. Dla waszego dziecka nie ma róznicy twój partner czy nowa zona taty...
                          • szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:55
                            Hi, hi, hanusino, ale to charakterystyczne co napisalas: " ty masz PANA, on ma nowa ZONE". A moze to ex ma PANIA? P.S. Z tego co wiem, to ex annyjustyny nie ozenil sie z kochanka.
                            • malia Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:11
                              owszem, ożenił się, autorka ma kochanka i jego dzieci
                              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:18
                                Nie, nie ożenił.
                                • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:33
                                  Pisałaś ze ta harpia leci na jego kasę, jakim cudem nie zaciągnęła go do urzędu żeby sformalizować związek. A może zarejestrowali związek partnerski ?
                                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:15
                                    Tutaj nie można, jak różna płeć. To nie Francja.
                            • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:16
                              Pisałam Pana a on żone bo autorka pisała ze dla niej jest znacząca róznica czy sie ma ślub czy nie. jakby miałą slub z aktualnym partnerem to by go zabrała na komunie dziecka....dla mnie wsio ryba czy kto ma ślub.
                          • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:18
                            Jak rozumiem nie moze bo z nia zdradzal. Ta zakladka watkodajce nie pozwala jej tolerowac
                          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:19
                            Moja córka ma matkę, natomiast dzieci partnera nie. Choćby dlatego.
                            • alpepe Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:31
                              Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
                              O ile wiem, ona jeszcze nie umarła.
                              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:13
                                Ale jest pozbawiona władzy rodzicielskiej i nie ma z dziećmi kontaktu.
                                • alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:23
                                  Władza i kontakty to dwie różne sprawy.
                                  • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 22:00
                                    alin9 napisała:

                                    > Władza i kontakty to dwie różne sprawy.


                                    Ale nie ma z dziećmi kontraktu.
                                    Formalnie dzieci nie maja matki.
                                    Maja matkę tylko biologiczna ale nie opiekuńczą.
                                    • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 00:23
                                      Dokładnie tak jest.
                                • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:24
                                  O masakro, ale to jakas choroba psychiczna czy cos ?
                                  Oby dzieci nie odzizdziczyly, Bo to robi sie coraz bardziej skomplikowanie.....
                                  • znana.jako.ggigus Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 19:16
                                    bo to nie jest prawdziwe
                                • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:19
                                  Nadal mają matkę, ty mozesz być macochą...tak samo jak partnerka twojego ex.
                            • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:38
                              annajustyna napisała:
                              > Moja córka ma matkę, natomiast dzieci partnera nie. Choćby dlatego.

                              Mają matkę - ty może zostaniesz macochą.
                              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:13
                                Patrz wyżej.
                                • umi Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 22:05
                                  No ale nawet pozbawiona wladzy rodzicielskiej matka jest matka. Ty nie bedziesz matka. Nawet jak adoptujesz. Tzn. moze i prawnie w papierach bedziesz miala wladze rodzicielska, ale nie wiem, czy te dzieci beda takei zadowolone z tego, co z ich tatusiem wymysliliscie.
                                  Chcialabys, zeby Tobie ex taki numer wycial? o.O
                                  Kuzwa... moze zainwestuj najpierw w psychoterapie, czy cos. Bo chyba masz sporo kwestii nie przepracowanych. I na razie wyglada to tak, jakbyscie siez Twoim ex (wybacz, jesli sie myle, wycigam wniosek na podstawie wpisow) troche dobrali... eee... podobnie. Oboje takie same cyrki odstawiacie. Moze lepiej odpuscic, dla dobra WSZYSTKICH zainteresowanych dzieci (Tej Twojej, tych nowego partnera i tego przyrodniego brata Twojej). Bo faktycznie to sie jakas brazylijska telenowela z tego robi. A kiedys Wam te dzieci moga dac niezle popalic za takie mieszanie w glowach.
                                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 00:22
                                    Ale co wyciął?! Adopcję mimo że ja jestem? Nie ma takiej możliwości prawnej. Nie będę pisać, co i jak z ich matką, bo nie. Nie muszę. Już wystarczającą dużo szczegółów ujawniłam.
                                    • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 06:56
                                      Ale piszesz ze ta są małe dzieci, co urodziła je i od razu zabrano jej prawa rodzicielskie ?

                                      A ty gładko i bez wahania przejęłaś te dzieci ?

                                      • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 19:41
                                        zlota.ptaszyna napisała:

                                        > Ale piszesz ze ta są małe dzieci, co urodziła je i od razu zabrano jej prawa ro
                                        > dzicielskie ?

                                        Kto to wie, może urodziła jedno po drogim. Znam faceta z córka ledwo rok i matka nie ma dostępu do dziecka.
                                        >
                                        > A ty gładko i bez wahania przejęłaś te dzieci ?
                                        >
                                        Chyba mieli czas się przyzwyczaić. Ale to nie znaczy ze ona już sobie te dzieci tak wzięła.
                            • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:41
                              Ma też ojca, więc nie musisz jej "drugiego ojca" załatwiać. Zadziwiający relatywizm, naprawdę...
                              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:14
                                Sama sobie załatwiła.
                                • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:21
                                  Sama sobie ojca załatwiła? Jezu meksykanskie telenowele przy to nuda.
                          • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 23:23
                            Jakaś różnica jest. Dla mnie byłaby zasadnicza gdybym była córką annyjustyny, jej partner czy nowa żona taty.
                            Partner matki, z którą się mieszka, która jest tą samotną matką 24/7 to bardzo istotna sprawa. Wiele od niego zależy. Wydaje mi się, że każda samotna matka wchodząc w nowy związek myśli o tym, jaki będzie jej nowy partner dla jej dziecka z poprzedniego związku i ocena tego jaki, rzutuje bardzo na to czy jej nowy związek będzie sukcesem, ba, czy w ogóle będzie kontynuowany. Obserwowałam to u dwóch osób, w tym jednej, mojej matki, wielokrotnie. Uważam, że właśnie dlatego nie ułożyła sobie na nowo z kimś na zawsze życia, choć były liczne okazje, była młoda, bardzo atrakcyjna. I na pewno chciała, nie jest typem singielki z wyboru.
                            Facet matki, z którą się mieszka to wg mnie dużo ważniejsza dla dziecka osoba niż nowa partnerka ojca, z którym się nie mieszka.
                            I misie wchodząc w nowe związki chyba rzadko w ogóle myślą o tym ( nie mówiąc o wpływie tej kwestii na wybór partnerki i decyzję o kontynuacji związku, spotkań, relacji), że przyszła macocha będzie musiała jakoś się sprawdzać w roli macochy właśnie. To czy bycie nowym partnerem/ partnerką dzieciatej osoby jest trudne czy bardzo trudne, to inna sprawa, bo przecież jest.
                            Mnie nowa żona taty nie przeszkadzała, za to każdy nowy kandydat na partnera mamy witany był wrogo i z niechęcią jak byłam małym dzieckiem.
                            • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 19:44
                              Dokładnie jeśli dziecko na stałe mieszka z matka ,a z ojcem spędza mało czasu.
                              To siłą rzeczy partner matki jest bliższy ważniejszy niż partnerka ojca.
            • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:24
              Ale ja nie pisze ze jest obowiążek wybaczyć. Natomiast dla swojego zdrowia psychicznego i swojego dziecka...dobrze jest to przepracowac i iść dalej. Zaakceptować stan jaki jest jest, szczególnie ze sama tez znalazła szczęście u boku innego faceta teraz.
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:20
                No więc ja już to zrobiłam, ale mam prawo być niezadowolona z pewnych pomysłów pana eksmałżonka.
                • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:38
                  Jakich? Ze dziecko pozna rodziców jego nowej żóny? Przeciez to było do przewidzenia. I co w tym złego? Rodziców twojego partnera nie pozna? A jak bedzie chciała mowić im per "babcia" i dziadek" nie pozwolisz? Co ci szkodzi ze bedzie miec teraz 3 i 4 parę dziadków?
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:43
                    Qrcze, rodzice mojego partnera nie żyją, to by była makabreska 🙄
                  • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:43
                    Dziecko ma prawo do spędzania czasu z ojcem samodzielnie Żeby mógł odgrywać role jej ojca a nie jako piąte koło u wozu , gdzie u obcych może zaszczyci ja minuta rozmowy na dzień. Co to za wakacje daleko u obcych gdzie ojciec nie ma dla niej czasu. Jak w bajce o Kopciuszku


                    Naprawdę tego nie rozumiesz ?
                    • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:47
                      A skad wiesz jak tam jest? Moze sie zajmują dzieciakiem, organizują mu czas?
                      • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:10
                        Jakim cudem mogą coś organizować skoro maja na stanie roczniaka który wymaga uwagi 24/24.....Najpewniej dziecko siedzi z tabletem na strychu i może zejść tylko żeby popilnowac „ brata”, takie nowoczesne niewolnictwo ....
                        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:16
                          Nie no, aż tak źle to nie jest
                        • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:20
                          U mnie np jak miałąm roczniaka babcia z dziadkiem brali córke i szli do sadu na jabłka. Albo babci dawałam wózek a wtedy ja miałam czas dla córki. Najpewniej...to nie wiesz jak tam jest. Możliwości milion.
                          • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:27
                            Akurat rodzina tej baby marzy o tym zeby zabawiac calkiem obce dziecko które przywieziono im postępem. Dziewczynka tez zapewne marzy żeby spacerować z obcymi staruchami
                            • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:46
                              A skąd wiesz? U córki w grupie przedszkolnej dziecko miało 4 pary dziadków (rodzice po rozwodzie założyli nowe rodziny). Ja sie nie łapałam która babcia jest która ale dzieciak przepadał za wszystkimi. Jak ludzie są rozsądni to się da.
                          • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 23:51
                            hanusinamama napisała:

                            > U mnie np jak miałąm roczniaka babcia z dziadkiem brali córke i szli do sadu na
                            > jabłka. Albo babci dawałam wózek a wtedy ja miałam czas dla córki. Najpewniej.
                            > ..to nie wiesz jak tam jest. Możliwości milion.
                            >


                            Ojp ale to była babcia i dziadek tego dziecka. A nie ludzie których widzi pierwszy raz na oczy.
                            Weź popatrz szerzej.
                  • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 22:03
                    hanusinamama napisała:

                    > Jakich? Ze dziecko pozna rodziców jego nowej żóny? Przeciez to było do przewidz
                    > enia. I co w tym złego? Rodziców twojego partnera nie pozna? A jak bedzie chcia
                    > ła mowić im per "babcia" i dziadek" nie pozwolisz? Co ci szkodzi ze bedzie miec
                    > teraz 3 i 4 parę dziadków?
                    >


                    Nie nie było gdyby ojciec czas dla córki przeznaczył dla córki i na kontakty z jej prawdziwa babcia.

                    Oczywiście by się poznali choćby na chrzcinach /urodzinach przyrodniego brata. W domu ojca.
                    A nie wykorzystać czas córki na odwiedziny wyglada na to jakby neksia chciała całkiem faceta zagarnąć.
            • hrabina_niczyja Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 19:37
              Ja byłam. I uważasz, że mam poświęcić swoje życie na rozkminiania, bo on kochance kupił na urodziny złoty zegarek, a mnie nic? Kupił. A uważasz, że mam teraz usiąść i płakać? Nie. Mam żyć, sama dla siebie, ale żyć i dbać o jakość tego życia. I jak uważasz, że mi łatwiej, bo dzieci nie mieliśmy to bardzo się mylisz. Bo mogliśmy je mieć i nawet byśmy mieli, ale zrobił dzieci innej. I ja na te dzieci musiałam patrzeć w sądzie latami, na te wózki, te nosidła, potem te spacerki z roczniakiem. I tak co rozprawa. I to też bolało, bo jedna z kluczowych i najważniejszych kwestii w życiu jakim jest macierzynstwo musiałam przegryźć. Ty nie musiałaś, autorka też nie. Litości, ile lat można pielęgnować żal, ból, nienawiść i cholera wie co jeszcze.
              • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 23:43
                Wielkie współczucie hrabina.
                To trochę jak czułam się po poronieniu widząc wszędzie ciężarne i wózki. Ale pewnie jeszcze smutniej.
      • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 23:14
        Nie, to panu powinno być wstyd, że tak nawalił, rozbił dziecku rodzinę, bo np. myślał ptakiem, a nie głową.
        • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:51
          Jakby myślał ptakiem to by nadal bzykał po cichu. Prawda jest taka ze boli jak ukochana osoba znajduje szczęscie w raionach kogoś innego. Autorka postu tez znalazła szczęście...wiec po wuj takie rozkminy? Nie szkoda wam życia na takie rzeczy...
          • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:54
            Piszę do bulzemba - że to nie ona powinna się wstydzić za to, że facet rozwalił rodzinę, tylko ten, kto to robi.
            Tylko tyle.
            • bulzemba Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:38
              Jak ma mi nie być wstyd jak patrzę, że facet po raz tysięczny robi dziecko na szaro?
    • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 22:45
      Cóż. Prawa tatusia przede wszystkim.
      Kto patrzy, żeby przede wszystkim byłemu chłopu dobrze zrobić, ten niestety ma sad.
      • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:45
        Dziecku zrobić dobrze. Im szybciej sie rodzice dogadają, uznają i przetrawią ze ex ma nowe życie i o zgrozo !!! jest szczęsliwy w nim...tym dla dziecka lepiej.
        • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:29
          Serio jest lepiej, jak dzieciak podczas wizyt u ojca ogląda np. korowód dupeniek? Albo jest w takim wieku, że doskonale wie, że skok w bok ojca właśnie z tą panią zaważył na istnieniu jego rodziny.
          Kobiety jakoś bardziej się z tym pilnują, żeby swoich przygód seksualnych nie mieszać z życiem rodzinnym.
          • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:09
            PO co rozkminiać ten skok w bok. Ojciec ma nową żonę, mama za chwile nowego męża...po co rozgrzebywać rany? Nikt przy dziecku nie kopuluje chyba...Jakby nie patrzęc aktualnie ojciec ma żonę, a mamusia kochanka...
            • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:41
              Tu nie chodzi o rozgrzebywanie ran.
              Tylko o to, że pewne rzeczy są nieakceptowalne.
              I nikt nie ma obowiązku godzić się na wszystko i przymykać oczu. Można odrzucić ludzi, którzy są niesolidni i nie fair, nie ma przymusu mieć z nimi relacji.
              Taka patchworkowa z każdej strony rodzina jest do bólu sztuczna. A dzieciak się miota, bo nie może być po prostu z mamą i tatą.
              • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:48
                NO mozna nie akceptować...i przezywac jak autorka. Kilka lat po rozwodzie a ona exa mężem nazywa. Ma nowego partnera a zachowuje sie jakby była zazdrosna o szczęscie męża. Chore. Takie zachowanie moze zrobić wiecej szkody dziecku niż rozwód rodziców.
                Dzieciak sie miota bo nie moze przed matka przyznać ze z ojcem i macochą jest fajnie. Ma jakies dziwne przemyślenia programowane porzez matkę, ze brat jest owocem grzechu....
                Mama i tata razem nie są i nie będą...po co jakieś nostalgiczne teksty "najlepiej było z mamą i tatą"?
                Nikt nie mowi ze autorka ma miec relacje z mezem czy jego nową żoną...ale odbieranie relacji dziecka z ojcem bo mamusia jest skrzywdzona jest chore.
                • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:56
                  Wiesz, pogadamy, jak kiedyś twój mąż twoją rodzinę rozwali i zburzy dzieciom stabilność - czy nadal będziesz uważała, że on i kochanka to najbardziej pożądane osoby na świecie w otoczeniu dziecka.
                  Tu nie o matkę i jej jakieś tam zranione uczucia idzie. Ale o to wszystko, czego rodzic odchodzący, zdradzający, swoje dzieci pozbawia. Tego nie da się zalukrować.
                  • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:28
                    Ale ja sobie mogę myśleć, dziecko nie jest moją własnością. Trzeba życ dalej, zorganizować to tak aby dziecko miało najlepsze dzieństwo jakie może mieć w tej sytuacji. Nadal ma ojca...to ze matka straciłą męża, nie znaczy ze dziecko straciło ojca.
                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:47
                  Zadziwia mnie poziom Twojego analfabetyzmu. Ty naprawdę nie rozumiesz, co ludzie piszą.. Albo projektujesz na innych swoje własne problemy?
                • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 22:09
                  A kto ci powiedział ze z macocha jest fajnie?
                  I oni ślubu nie maja wiec żadna macocha.
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 00:19
                    Nie można mieć żyjącej matki, niepozbawionej władzy rodzicielskiej, i równocześnie macochy.
            • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 22:06
              hanusinamama napisała:

              > PO co rozkminiać ten skok w bok. Ojciec ma nową żonę, mama za chwile nowego męż
              > a...po co rozgrzebywać rany? Nikt przy dziecku nie kopuluje chyba...Jakby nie p
              > atrzęc aktualnie ojciec ma żonę, a mamusia kochanka...
              >


              NIE MA ŻONY JAKBY CI UMKNĘŁO.
              A skoro nowa babcia ciekawe czy dziewczynka dostanie od nowej rodziny zasypia w testamencie.
          • malia Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:18
            Przecież to cały czas ta sama kobieta - jaki "korowód dupeniek"
            Nie przeszkadza ci już "korowód penisów" autorki? aaaaa tak tak, jej córka go uwielbia, nowe rodzeństwo też.
            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:16
              Ale tak jest, co na to poradzę?
    • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 23:08
      Nie mogę teraz czytać wątku, ciekawy na pewno.
      Tylko sytuacja z kręgu znajomych.
      Facet zdradzał żonę, raczej dłużej.
      Jego kochanka ( bezdzietna chociaż) też zdradzała swojego męża.
      Przypadkiem żona ( znam ją) wpadła na nich.
      Rozwód.
      Chyba rok terapii dziecka i żony ( matki dziecka).
      Chyba niemal od razu regularne kontakty, wizyty, weekendy dziecka z ojcem. Od początku z hmmm "ciocią". I wyjazdy, zagraniczne wakacje nowej parki ( nie wzieli ślubu choć sporo czasu już minęło) z dzieckiem z pierwszego związku pana.
      Pan uporczywie NIE PŁACI ALIMENTÓW zasądzonych.
      Co więcej, ma długi, kredyty, o których spłatę banki zgłaszają się do byłej zdradzanej żony, co ją wykańcza i słusznie denerwuje.
      Była żona zasuwa od świtu do nocy, haruje by dziecko miało dobry poziom życia, szkołę itd. Dom ( który kiedyś wspólnie kupili na kredyt).
      I teraz to, co naprawdę najbardziej w byłej żonie podziwiam: ona od początku umożliwia ojcu kontakty z dzieckiem, nie ma za złe, nie okazuje, że boli ją ( może nie boli? Jest po terapii), obecność zdradzieckiej małpy z drugą zdradziecką małpą przy jej dziecku i że ta pani stała się po prostu sympatyczną ciocią jej dziecka, które spędza z nimi weekendy ( choć może była żona właśnie weekendy wolałaby z dzieckiem spędzić bo chyba wtedy ma odrobinę czasu więcej).
      Była żona robi ABSOLUTNIE WSZYSTKO by dzieciak miał ojca, miał dobrą relację z ojcem. ( i cholera z pierniczoną ciocią)
      Ani słowo krytyki, żalu do ojca nigdy nie padło przy dziecku, o ile w ogóle żali się komuś.
      Dziecko nie ma pojęcia, że szanowny tatuś z premedytacją olewa obowiązek alimentacyjny.
      Po prostu szanuję taką postawę i działanie w wielkim interesie dziecka na maksa.
      Dziecko ma szanse na dobre relacje z tatą i cóż, z jego nową partnerką.
      Dziecko ma szansę na prawidłowy rozwój.

      ( sama pochodzę z rozbitej rodziny i zawsze maksymalnie raniło mnie wylewanie jadu i nienawiści do mojego ojca w wydaniu mojej samotnej matki. Nie ma znaczenia powód rozwodu. Jego nową partnerkę też nienawidziła)


      • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 23:13
        Pani ma syndrom ofiary, a dziecko będzie to powtarzać.
        I co tu szanować? Pani matka swoim ckliwym podejściem okrada własne dziecko z należnych mu świadczeń. Niestety, jak jeden rodzic jest nieodpowiedzialnym lawirantem, to drugi musi pilnować, żeby chociaż kasa się zgadzała. W innym przypadku wcale nie działamy w interesie dziecka.
        • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:32
          Ale bzdura.
          Pani jest energiczną, atrakcyjną, niezależną business woman.
          Nie ma syndromu ofiary.
          Radzi sobie świetnie/ radziła i będzie radzić w życiu.
          Jeśli już nie ma nowego stałego partnera to jest to myślę kwestia czasu.
          Bardziej ten mąż był nieogarem, milusim może i zbawiającym świat zawodowo ale nieogarem po jednej z najlepszych w Europie uczelni i dwóch fakultetach. Nawet prawa jazdy nie miał i pani go woziła.
          Alimenty się nie przedawniają czy jakoś tam i pani, na pewno, w końcu je z exa wyciśnie.
          Większy na chwilę obecną jest problem ( ogarniany przez panią!) licznych kredytów do spłacenia małżeńskich bo pan ich przecież, cholera, nie spłaca, a powinien.
          Pani nie ma CKLIWEGO podejścia, pani ( co chyba, sądząc z Twojego wpisu bardzo rzadkie) działa wieloaspektowo W NAJLEPSZYM interesie swojego ( ich) dziecka. I tyle. AŻ TYLE.
          Jak tego nie widzisz i nie rozumiesz, to współczuję ( Twoim ewentualnym dzieciom gdyby były w podobnej sytuacji)
          • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:43
            W podobnej sytuacji najbardziej zależy mi na pilnowaniu, żeby ojciec wywiązywał się chociaż z ustaleń finansowych, skoro nie umiał niczego innego ogarnąć.
            To nie moje pieniądze, to dziecka. A ojciec nie płacąc alimentów okrada je. Niezależnie od tego, ile ja mogę na dziecko wydać.
            Dla złodziei mam drzwi zamknięte akurat.
            • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:44
              I wiesz, czego ta pani uczy dziecko?
              Że można być nieodpowiedzialnym gołodupcem, złodziejem, alimenciarzem, ale najważniejsze, że się jest - i że zawsze będzie się akceptowanym pomimo świństw i nierzetelności.
              Piękny wzór np. dla córki, która potem zwiąże się z kimś, od kogo nic nie będzie śmiała wymagać i oczekiwać. Żałosne.
              • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:12
                Kobieto
                PODSTAWOWYM prawem i potrzebą dziecka jest mieć relację i z matką i z ojcem. Kropka.
                Wszystko co napisałaś, zgoda. Możliwe. Ale i tak podstawowa potrzeba dziecka posiadania ojca jest nad tym i niezaspokojenie jej będzie miało całożyciowe gorsze konsekwencje dla dziecka niż te złe nauki, które być może i niekoniecznie wyciągnie z takiej sytuacji. Dziecko też myśli, dorasta, ma swoje oceny wreszcie. Ale zabranie mu relacji z ojcem, utrudnianie jej, wylewanie swojej słusznej frustracji i negatywnych uczuć wobec drania, zamiast promowania nawet z draniem tej relacji dziecko- tata, jest zasadniczo wielkim błędem i krzywdą wielką robioną właśnie dziecku niestety.
                Coś masz pokręcone z tym słowem " akceptacja"
                Wzór dla córki?
                Ok, wzór itp ważny ale to jest wróżenie z fusów i ok są dzieci liczne, z różnych względów pozbawione ojca, ale, żeby świadomie ( bo ma się różne trudne emocje i oceny i problemy) pozbawiać dziecko relacji z tatą, utrudniać ją, obarczać dziecko wielkim ciężarem swoich emocji, będąc zdrową ( psychicznie emocjonalnie), sprawną, w miarę ogarniętą osobą????? Nie rozumiem.
                W dodatku ta relacja dziecka z eks, jak mówi doświadczenie i obserwacja znajomych par, jest strasznie krucha, niepewna bo cholerni niektórzy faceci rozwodząc się z matką dziecka, tak jakby rozwodzą się z dzieckiem. Dodatkowo next pani często ma w dudzie poprzednie, ze starego związku dzieci pana. I tutaj niestety matka dziecka musi zrobić wszystko by ta relacja z tatą była i nie utrudniać życia własnemu dziecku, nie rzucać mu kłód pod nogi.
                A kasa ma w końcu się zgadzać i okradanie własnego dziecka trzeba uniemożliwiać.
                Ale nie kosztem rujnowania dziecka emocjonalnego
                Chyb, że kasa jest priorytetem i rozumiem, że może być kiedy zupełnie nie ma czego dxiecku do garnka włożyć. Byle tym nie usprawiedliwiać własnych poważnych błędów rzutujących na dobrostan dzieciaka teraz i w przyszłości
                • vre-sna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 22:25
                  Swoja droga, emocjonalnego powiadasz
                  Emocjonalne i finansowe sie lacza nierozerwalnie.
              • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 22:11
                lily_evans11 napisała:

                > I wiesz, czego ta pani uczy dziecko?
                > Że można być nieodpowiedzialnym gołodupcem, złodziejem, alimenciarzem, ale najw
                > ażniejsze, że się jest - i że zawsze będzie się akceptowanym pomimo świństw i n
                > ierzetelności.
                > Piękny wzór np. dla córki, która potem zwiąże się z kimś, od kogo nic nie będzi
                > e śmiała wymagać i oczekiwać. Żałosne.
                >

                👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻
                Nie ważne jaki byłby był. 🤢
      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 23:14
        Ale dziw nad dziwy, że znajoma nic nie zrobi z tymi zaległymi alimentami.
        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 23:16
          Co do ciągłego wylewania żalu to się zgodzę. Moja mama od 40 lat nie przerobiła mojego ojca (fakt, że okoliczności rozstania były dużo bardziej dramatyczne niż u mnie).
          • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 23:26
            No tak to wiele tlumaczy. Twoja mama ty corka w kolejce. Czy to warto?
            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 23:28
              Nie wiem, co masz na myśli.
              • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:48
                Ze bym sie bała ze jak czegoś nie zrobie to nie przerwie sie tego koła i córka tez tak skonczy...
                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:18
                  Dlatego tym bardziej uważam za mój "obowiązek" stworzenia nowego, dobrego związku. Żeby córka miała lepsze dzieciństwo, lepszy start i łatwiejsze relacje docelowo.
          • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 23:27
            Ale tu nie chodzi o wylewanie żalu.
            Tu chodzi o pilnowanie interesów dziecka:
            - żeby było zabezpieczone finansowo, także poprzez terminowe świadczenia od drugiego rodzica (harowanie jak wół, unoszenie się honorem, to najgłupsze co można zrobić dziecku... i sobie)
            - żeby nie czuło się zmuszane do niekomfortowych sytuacji, pomijane, zaniedbywane, jeśli ktoś wykorzystuje dziecko jak maskotkę do obnoszenia się wspólnie z next partnerem/partnerką, z którym/którą w dodatku nabałaganił w związku z poprzednim partnerem, rodzicem dziecka, to to jest bardzo słabe. I dzieci to naprawdę czują, że są nawet nie na drugim, tylko jeszcze kolejnym planie, a jak są trochę większe, to z łatwością dodadzą dwa do dwóch.
            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 02.08.20, 23:29
              Moja córka jest od czasu do czasu zaganiana do pilnowania przyrodniego brata.
              • szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 00:17
                Twoja corka robi teraz w czasie covidu za malpe w cyrku objazdowym JJFTACMNO z dyrektorem cyrku , twoim exem.
                JJFT= jaki jestem fajny tata a covid mnie nie obchodzi
                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 00:24
                  No cóż...
              • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 00:25
                annajustyna napisała:

                > Moja córka jest od czasu do czasu zaganiana do pilnowania przyrodniego brata.


                I na to pozwalasz?
                Serio zbuntuj trochę córkę.
              • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 08:34
                annajustyna napisała:
                > Moja córka jest od czasu do czasu zaganiana do pilnowania przyrodniego brata.


                No i?
                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 08:42
                  I to jest Twoim zdaniem czas spędzany z ojcem? 🤣🤣🤣
                  • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 08:47
                    annajustyna napisała:
                    > I to jest Twoim zdaniem czas spędzany z ojcem? 🤣🤣🤣

                    Czas spędzony z rodziną. Bo jakbyś się nie wściekała - to jest jej rodzina.
                    • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:04
                      Wedle prawa ona ma spędzać czas z ojcem, nie robić za niańkę.
                      • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 09:09
                        annajustyna napisała:
                        > Wedle prawa ona ma spędzać czas z ojcem, nie robić za niańkę.

                        Rozumiem, że ty ewentualne kolejne dziecko oddasz do okna życia, żeby nie zabierać 'czasu z matką'?
                        • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:31
                          Wystarczy, że nie będzie zmuszać swojego starszego dziecka - wciąż dziecka! - do niańczenia tego młodszego, a jak gdzieś będzie chciała iść bez niemowlaka, to poprosi kogoś dorosłego o pilnowanie.
                        • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:50
                          araceli napisała:

                          > annajustyna napisała:
                          > > Wedle prawa ona ma spędzać czas z ojcem, nie robić za niańkę.
                          >
                          > Rozumiem, że ty ewentualne kolejne dziecko oddasz do okna życia, żeby nie zabie
                          > rać 'czasu z matką'?
                          >
                          >
                          >
                          Czaisz ze czasu z matka jest więcej niż 4 dni na miesiąc? I jeszcze zamiast spotykać swoją prawdziwa babce śledząc czas z ojcem to ma obcych ludzi i brata bawić🙄
                          • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:55
                            3-mamuska napisała:
                            > Czaisz ze czasu z matka jest więcej niż 4 dni na miesiąc? I jeszcze zamiast spo
                            > tykać swoją prawdziwa babce śledząc czas z ojcem to ma obcych ludzi i brata baw
                            > ić🙄


                            A niby brat też 'nieprawdziwy'??
                            • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 22:15
                              araceli napisała:

                              > 3-mamuska napisała:
                              > > Czaisz ze czasu z matka jest więcej niż 4 dni na miesiąc? I jeszcze zamia
                              > st spo
                              > > tykać swoją prawdziwa babce śledząc czas z ojcem to ma obcych ludzi i bra
                              > ta baw
                              > > ić🙄
                              >
                              >
                              > A niby brat też 'nieprawdziwy'??
                              >
                              >
                              >

                              Jaki k...brat ?
                              Brat to niemowlę , spędzi z nim w cholerę czasu można chwile ponosić powozić w wózku i można to zrobić u ojca w domu. 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
                              Jakoś o matce ojca nie pomyślisz ze straciła wakacje z wnuczka, rodzoną z krwi i kości genetycznie wnuczką.
                              Ze nie spędza czasu z ojcem a z obcymi ludzi.
                              Jakoś tego nie skomentujesz?
                              Tak mały braciszek jej to zrekompensuje?
                              Weź nie ośmieszaj się.
                              • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 23:31
                                3-mamuska napisała:
                                > Jaki k...brat ?

                                No już padło, że według tego co autorka natłukła córce to 'dziecko grzechu'... Widać okrucieństwo ci się udziela - możesz być dumna z rzucania 'k...' w stronę niemowlaka.
                        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:42
                          Tak zrobię, rozszyfrowałaś mnie 🤣🤣🤣
                    • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:48
                      araceli napisała:

                      > annajustyna napisała:
                      > > I to jest Twoim zdaniem czas spędzany z ojcem? 🤣🤣🤣
                      >
                      > Czas spędzony z rodziną. Bo jakbyś się nie wściekała - to jest jej [b]rodzina[/
                      > b].
                      >
                      To nie jest jej rodzina.
                      Obca baba brata siostra tez na świat nie sprowadziła.
                      Wiec o czym ty pierdzie...lisz.
                      Aż dziw bierze ze dziewczyna jest zmuszana do takich rzeczy jak pobyt u obcych ,do zajmowania się bratem. W innym wątku było do macochy ze nie ma prawa wymagać żeby się pasierbice zajmowały jej dziećmi.
                      Podwójna moralność zależy kto wątek napisze.
                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:44
                        Nie no podwójna moralność to mam przecież ja i nie znam zasad własnej religii (papież np też nie zna i nawet dość konkretnie wypowiedział się o osobach w mojej sytuacji, arcybiskup Monachium też zakłamany katolik, bo jest za komunią dla zdradzanych w ponownym związku, za to jedyny i szczery człowiek to mój eks. Amen.
                        • raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:06
                          Ty serio uwazasz ze masz prawo przed twoim Bogiem do bycia w nowym zwiazku? Jestes zwiazana sakramentem malzenskim, na zawsze, nawet jesli jakims cudem zostalby uniewazniony, bo faktycznych powodow nie ma. Zyjesz w grzechu ciezkim.
                          W jakim celu zaprzeczasz? Nie zmasz zasad tej religii? Wciskasz dziecku taka wypaczona jej wersje, jakies bzdury o tym jak jej przyrodni brat bedzie sie czul wiedzac ze jest owocem grzechu itp. To jest chore. Chyba nigdy nic bardziej chorego, okropnego na tym forum nie przeczytalam. Osoby z taka mentalnoscia, pogladami nie powinny wychowywac dzieci, bo robia im ogromna krzywde.
                          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:10
                            Skończ już i zajmij się sobą.
                          • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:48
                            raadhiyah2020 napisała:

                            > Ty serio uwazasz ze masz prawo przed twoim Bogiem do bycia w nowym zwiazku? Jes
                            > tes zwiazana sakramentem malzenskim, na zawsze, nawet jesli jakims cudem zostal
                            > by uniewazniony, bo faktycznych powodow nie ma. Zyjesz w grzechu ciezkim.
                            > W jakim celu zaprzeczasz? Nie zmasz zasad tej religii? Wciskasz dziecku taka wy
                            > paczona jej wersje, jakies bzdury o tym jak jej przyrodni brat bedzie sie czul
                            > wiedzac ze jest owocem grzechu itp. To jest chore. Chyba nigdy nic bardziej cho
                            > rego, okropnego na tym forum nie przeczytalam. Osoby z taka mentalnoscia, pogla
                            > dami nie powinny wychowywac dzieci, bo robia im ogromna krzywde.


                            Nie znam się ,ale się wypowiem 🤣🤣🤣
                            • raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:51
                              Znam sie w przeciwienstwie do autorki watku. O tobie nie warto wspominac bo co post to stek bzdur
                              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:40
                                Tylko szkoda, że nie słyszałaś, że Kodeks kanoniczny z 1917 roku przestał obowiązywać w 1983 r. Ze Jan Paweł II wprowadził poszanowanie dla powtórnych związków niesakramentalnych, że Kościół się po prostu otworzył na rozwodników, nawet jeśli wciąż I'm odmawia komunii, jeśli wejdą w kolejny związek.
                                • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:43
                                  annajustyna napisała:
                                  > Tylko szkoda, że nie słyszałaś, że Kodeks kanoniczny z 1917 roku przestał obowi
                                  > ązywać w 1983 r. Ze Jan Paweł II wprowadził poszanowanie dla powtórnych związkó
                                  > w niesakramentalnych, że Kościół się po prostu otworzył na rozwodników, nawet j
                                  > eśli wciąż I'm odmawia komunii, jeśli wejdą w kolejny związek.

                                  Ależ w zasadzie nigdy nie odmawiał o ile... nie uprawiali seksu big_grin
                                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:20
                                    Odmawiał w pewnym sensie, kazano np jeździć do innej parafii na mszę, by nie budzili zgorszenia. Ale my nie o białym związku, bo to bardzo szczególny typ relacji.
                                    • malia Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:23
                                      annajustyna napisała:

                                      > Odmawiał w pewnym sensie, kazano np jeździć do innej parafii na mszę, by nie bu
                                      > dzili zgorszenia. Ale my nie o białym związku, bo to bardzo szczególny typ rela
                                      > cji.
                                      kto kazał jeździć do innej parafii by nie wzbudzić zgorszenia? Ksiądz?????? Serio????? big_grin big_grin big_grin
                                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:22
                                        Tak. Ludzie w nowym związku, żyjący jako białe małżeństwo, musieli jeździć na msze do parafii, w której nie było wiadome parafianom, że są po rozwodzie.
                                        • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:22
                                          Nie nie musili...woleli aby nie być wytykanym palcami...ale nikt nie zmuszał.
          • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 07:49
            To nie wiem co ten ojciec mógł zrobić skoro twój ex po prostu sięgnął dna...
            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 08:43
              Czyj?
        • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 00:22
          annajustyna napisała:

          > Ale dziw nad dziwy, że znajoma nic nie zrobi z tymi zaległymi alimentami.


          Jeszcze by się tatuś obraził na dziecko.
          Woli harować żeby tatuś mógł się z kochanica lansować jacy to oni są super dla jego córki.
          • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:25
            Woli harować, żeby tatuś mógł się z kochanicą lansować, mowisz?
            Nie odniosę się bo powyższe jest tak absurdalne i głupie, że powiem tylko, że krótkie i naprawdę zabawnie napisane zdanie, gratuluję😁
        • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 12:48
          Zrobi, spokojna głowa. W końcu.
          Nie mogę uwierzyć, że sk.... taki dobry i miły i robiący latami dobre wrażenie na mnie misio ( przejęty i zaangażowany zawodowo w szerzenie w skrócie dobra na świecie w odpowiedniej organizacji) konsekwentnie NIE PłACI tych alimentów. Kompletnie tego nie rozumiem.
          A panią ścigają jego komornicy.
          Na liczne pobyty zagraniczne itd jakoś bidulek ma i raczej nie jest na utrzymaniu kochanki, ona nie jest jakoś nadzwyczajnie zaradna i zamożna zdaje się
          Gdyby już zupełnie nie miał kasy ( w co szczerze wątpię) - to ma liczną rodzinę, nie zarabiającą w polskich złotych, powinni płacić na wnuczkę, bratanicę. Chyba alimenty nie są jakieś niebotyczne.
          Pan też rozpieprzył pani firmę, którą pani zbudowała latami od zera ( pracował tam też) i pani w okamgnieniu zbudowała ( po końcu wieloletniego małżeństwa i sądowych rozstrzygnięciach) swoją pozycję zawodową i zaplecze pracowe OD ZERA.
          Nie ona nie jest ofiarą, sorry.
          Tzn była, tego dupka, ale nie jest.
          • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:00
            Ale naprawdę nie widzisz tego, że to człowiek niesolidny, nieuczciwy, niemoralny, który okradł żonę, okrada dziecko? I naprawdę nie potrzeba mu nadskakiwać, bo dziecko zdziwi się, jak się samo sparzy na jego przekrętach prędzej czy później.
            Pani ma syndrom ofiary - bo godzi się i pozwala na to, żeby dziecko spędzało czas z przestępcą, i jeszcze temu przyklaskuje. Jej sukcesy biznesowe nic tu nie mają do rzeczy. To porównywalna sytuacja, jakby były mąż był pijakiem i dziecko byłoby oddawane do osoby, która wpada w stany alkoholowe.
            • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:53
              No jednak nie. Ocena pana - zgadzam się plus nawet mocniej bym to oceniła negatywnie. Ocena kochanicy takoż samo.
              Ale trzeba umieć zaadaptować się do nowej i niezawinionej przez siebie sytuacji, trudnej dla dziecka. I dostrzec gdzie leży dobro dziecka.
              Skoro nie płaci alimentów to przestępcą jest.
              Pijakiem nie jest i tutaj porównanie jest zupełnie nietrafione.
              Trudno mi to przechodzi przez gardło ale on ojcem w miarę dobrym jest. Nawet, idiota, teraz, jak jego byłej żony nie ma przy dziecku w trakcie jego czasu regularnego z dzieckiem ( i wyjazdów, wakacji, wypadów w góry do rodziny next o zgrozo), on jest jakby lepszym ojcem tzn skupia się bardziej na dziecku, robi przy nim wszystko bo chyba był bardziej odciążony przy dziecku jak matka dziecka była jego żoną. Nie wiem z czego to wynikało. (Dla mnie jego zdanie bo ma takie, że teraz nawet jest lepszym ojcem i ma lepszy, intensywniejszy kontakt z dzieckiem, to jest jego mydlenie oczu sobie i samousprawiedliwianie siebie i tego jaką krzywdę wyrządził dziecku. Ale, no, jest niezłym, fajnym tatą, pomijając litościwie sprawę alimentów. )Chodzi mi o ten czas konkretnie z dzieckiem w domu spędzany, tylko on i dziecko, lub tylko on, nowa pani i dziecko, ewentualnie przyjaciele i rodzina nowej pani, bo wiadomo, że opiekę sprawuje teraz całożyciowo 24/7 samotna matka, a on z doskoku ( tyle co sąd ustalił, weekendy, wakacje itd). Z tego co wiem relacja z ojcem kwitnie ( moim zdaniem dzięki matce dziecka), dziecko lubi tę hmmm ciocię, spędzają razem czas. Jest to niestety przecież RODZINA dziecka ( choć już nie matki dziecka).
              Dziecko jest szczęśliwe, co dobrze rokuje na przyszłość.
              Nie wiem co byłoby gdyby ex i next postanowili się rozmnożyć w przyszłości, zwykle pogarsza to sytuację pierwszego dziecka ze starego związku pana. Pan na pewno nie lubi się rozmnażać i nie planuje więcej dzieci.

              O ile wiem, dzięki matce dziecka, dziecko przeżyło możliwie jak najmniej boleśnie rozpad rodziny i poszybowanie pana do nowej pani, z czym miało duży problem na początku ( może i nadal ma w głębi ducha, nie wiem, ale matka swoją postawą plus zapewnieniem dziecku i sobie terapii zrobiła WSZYSTKO by dziecku pomóc.)
              • bulzemba Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:52
                Matka chroni dziecko przed ważną informacją że ten facet to oszust.

                Prędzej czy później sprawa się rypnie. I będzie srogie zaskoczenie że super tatuś jest jaki jest.
                • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:59
                  Nie bulzemba, my się w ogóle nie rozumiemy
                  Czy naprawdę, serio, uważasz, że można aż taką fikcję/ bajkę w dziecku wytworzyć?
                  Poza tym nigdzie nie napisałam, że on jest oszustem raczej
                  Może jest, może nie jest, do końca nie wiem
                  Pewne jest, że nie płaci tego, co jest priorytetowe max, co powinien płacić nawet gdyby nie miał co do garnka włożyć.
                  A przypuszczam tylko, zgaduję, że ma co do garnka włożyć
      • szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 00:14
        Igge, juz nie peknij od tych slodkosci. Po prostu rozowe jednorozce. 😈😈😈😈 Skoro ex nie placi alimentow na dziecko to nieuczciwoscia wobec dziecka jest milczenie o tym, ze ex je okrada. Nieplacenie za cos to kradziez. A poza tym ta pani powinna jako matka czuc sie w obowiazku powiadomic o nieplaceniu komornika. Bo jesli tego nie zrobila, to jest wspolwinna kradziezy kasy dziecka.
        • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:06
          Tam coś jest skomplikowane z tymi licznymi pomałżeńskimi kredytami i przez unikanie spłacania ich przez ex, komornik to chyba właśnie matce dziecka ewentualnie grozi. Ona ciągle coś przez to musi kombinować, stresować się, choć to już nie powinna być wcale jej sprawa i jej zmartwienie jak ex sobie z finansami radzi. Może cwany jest, złodziej, cwana gapa, a może nieogar totalny, i bez byłej żony ogarnianie finansów mu zupełnie siadło.
          Te alimenty ona wyegzekwuje tylko potem. A na razie zapewnia dziecku stabilną sytuację materialną sama, co łatwe pewnie nie jest ale i nie pada chyba na pysk zupełnie z wyczerpania bo wtedy chyba można zmienić priorytety i zrezygnować np z prywatnej szkoły, sprzedać dom spłacany z ogrodem i poziom życia urealnić, dostosować Tyle, że dziecku by też namieszało to sporo w egzystencji i stabilności i przewidywalności żywota.
          • bulzemba Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:01
            Szopka którą tworzy miesza dziecku w głowie. Bo uczy, że kij z tym że facet oszust a baba która dobiera się do cudzych mężów to w sumie fajna ciocia.

            I jest zupełnie w porządku, że matka w tej chwili urabia się po łokcie.
            • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:38
              Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie , co jest ważniejsze. Dla tego konkretnego dziecka.
              Szopki żadnej nie widzę jest patchworkowa rodzina, nawet dwie rodziny, na gruzach i ruinach jednej idealnej dla tego dziecka rodziny
            • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:51
              Niczego takiego nie uczy, tak na marginesie
              To jakieś Twoje przekonanie, że tego uczy, wyssane z palca, błędne zwyczajnie
              Poza tym, dziecko było malutkie, ale bez przesady, nawet wtedy malutkie swój rozum i ocenę sytuacji miało. Np długo pytało czemu tata został zabrany przez panią kochankę jemu i matce jego, a nie któryś z licznych atrakcyjnych singli braciszków taty?
              • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:53
                PS:
                Każda SAMOTNA matka urabia sobie ręce po łokcie zwykle niestety.
                • bulzemba Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:23
                  Musiałaby mniej gdyby tatuś jej nie okradł.
                  • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 23:55
                    To oczywiste i dlatego go, delikatnie mówiąc, ekstremalnie nie lubię, a lubiłam i bywał u nas.
                    Tym bardziej czapki z głów, że kobieta gryzie się w język zanim coś powie dosadnie o tatusiu córce.
                    Nie wiem czy ZAWSZE się gryzie. Ale stara się
                    • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 23:57
                      Córce i PRZY córce zapewne
      • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 00:19
        Była żona jest po prostu niezłe popie...ona.
        Psycholog jej nie powiedział ze nie można wybielać ojca przed dzieckiem.
        I to są dwie różne sprawy wysyłać dziecko do ojca gdzie jest kochanka. A co innego na komunii stanąć z nią w jednej ławce jako szczęśliwa rodzinka.
        • szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 00:29
          Nie wiem czy to dwie rozne sprawy. Nie wiem tez ile lat ma dziecko annyjustyny. Ale wyobrazam sobie przy wiekszym, juz swiadomym dziecku,ze nie chce kontaktu z kobieta, ktora wspoldoprowadzila do odejscia ojca. Dlatego takie dziecko moze nie chciec widziec kochanki i w kosciele i podczas weekendow z ojcem. W ogole nie, bo dziecko to boli i nie chce macochy, ktora moze tylko udaje, ze je lubi a dziecko ta nieszczerosc wyczuwa? Taka zmijka, ktora 2 lata byla kochanka i zachodzi z zonatym w ciaze to z charakteru raczej nie jest lagodna, ostoja dobroci. I zaden tez wzor do nasladowania. I matka majaca takie dziecko tez cierpi, ze musi przymuszac je do tej nieszczerej szopki.
          • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 07:44
            No wlasnie bo jak mogloby lubic te babe? Kiedy mamusia (tfu ono same!) zostala zdradzona. Chyba jest swiadome krzywdy co mausie spotkala? I je oczywiscie... tata zly... baba szmata... zly ojciec... zdrajca... zmijka...
            • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 07:52
              Tak bo dziewczynka jest bardzo zadowolona widząc sama ze ojciec ulotnił się z domu oraz do jakiego Złego stanu psychicznego to doprowadziło jej matkę . Oraz dostała w pakiecie nowego tatusia odmiennego kulturowo, który za chwile „ zabierze” jej mamę. Nosz kurna dzieciństwo marzeń
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 08:45
                Moja córka uwielbia mojego aktualnego partnera i vice versa. Nikt nikomu mamy nie zabierze.
                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 08:45
                  Dla uspokojenia dodam, że nowy Partner mówi nawet po polsku, no jego matka urodziła się w Polsce.
                • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:50
                  Skoro lubi i to jest fajne...to czemu ma nie lubić partnerki taty?
                  • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:07
                    Ależ niech ja lubi. Czytasz wybiórczo.
                    • szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:44
                      Dziecko widzi, ze nowy partner mamy pojawil sie,gdy tata sie ulotnil i zmajstrowal dziecko kochance. Pewnie tez nowy partner zajmuje sie dzieckiem, skoro z annajustyna mieszka. To chyba dobry powod by dziecko go lubilo? Dziecko wie, ze kochanka jest powodem odejscia ojca. To chyba dobry powod,by jej nie lubic?
                      • raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:55
                        Mozna nie lubic tylkonw jakim celu? Jest jak jest, nielubienie nie sprawi ze to co sie stalo sie odstanie. Co dobrego przyjdzie dziecku z tego ze bedzie nie lubic partnerki ojca z takiego powodu?
                      • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:55
                        Dziecko ma oczy i uszy i przewaznie wie ze to nie ejst uklad mama aniol do rany przyloz i tata ktory znikal bo dobroci zniesc nie mogl. Nim zwiazek sie rozpadnie ludzie sie kloca uzeraja atmosfera ciezka. Sa dzieci ktorym kamien spada z serca ze wreszcie jest spokoj nawet jesli pojawia sie ktos trzeci (dziecko przeciez nie kojarzy ze to seks byl z nowa lepszy) widzi za to ze ojciec ktory byl nie do zniesienia tez czlowiek
                        • szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:28
                          Ale u annyjustyny to bylo wszystko cacy-cacy, i nagle pan oznajmil, ze kochanka spodziewa sie dziecka. Tutaj pan byl menda zdradzajaca za plecami.
                          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:35
                            Trochę inaczej było. Pan był trudny jako mąż, a ja (też trudna w sumie) naiwna aż do bólu. Walczyłam o ten związek, ale czarować nie umiałam. Pan najpierw odszedl, informując mnie o romansie (zbierałam szczękę z podłogi), a potem jego next (formalnie wciąż żona innego pana) zaciążyła. Wtedy ja rozwiodłam też mojego eks. Dosłownie za rączkę.
                            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:36
                              W dniu rozwodu jego syn miał prawie rok.
                          • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 22:27
                            Tak sielanka była w domu i Pan 2 lata miał babę na boku....jak mozna w takie rzeczy wierzyć?
                            • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 08:29
                              Oj tu akurat możesz się zdziwić. Może być i sielanka w domu i baba na boku, absolutnie nie przeszkadza smile
                            • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 19:47
                              hanusinamama napisała:

                              > Tak sielanka była w domu i Pan 2 lata miał babę na boku....jak mozna w takie rz
                              > eczy wierzyć?
                              >

                              Znam takiego co ma od narzeczeństwa baby na boku . W domu sielanka bo pan sportowo podchodzi do kochanek.
                              Żonie i dzieciom nieba przychyli, a ze w biurze bzyka jakaś chętna to co z tego.
                              Ma nienormowany czas pracy kochanki wybiera takie które grzecznie czekają na swoją kolej.
            • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:43
              Owszem, trzeba być złym człowiekiem i p..zdą, żeby rozbić rodzinę i ulotnić się z du...
              I za co w sumie lubić taką babę? Że weszła i rozwaliła rodzinę?
              To lukrowanie dzieciom prawdy sprawia, że potem zachowują się jak ogłupiałe i nie odróżniają dobrego od złego. Mnóstwo kobiet jest przekonanych, że trzeba do wszystkich życzliwie, ciepło i wszystkim wybaczać. Bo tak były wychowane. A ktoś potem z ich pikającego serduszka korzysta.
              • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:51
                Nic nikomu nie wymabaczać ale życ dalej. Szczególnie jak sie samemu znalazło szczęście w ramionach kogoś teraz. Sączenie jadu do ucha dziecka latami, bo mąz zdradził tez nie ejst dobre. Nie dociera do was ze to też krzywdzi dziecko?
                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:09
                  Nikt nie sączy jadu 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️. Wręcz przeciwnie, ale Ty i tak wiesz przecież lepiej. Najlepiej spał mnie na stosie 😂😂😂
                  • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:40
                    Wiesz ja mam córke w podobnym wieku jakby mi przyszła i powiedziała, ze jej przyrodni brat moze miec problemy jak sie dowie w jaki sposob został poczety....to bym sie zastanowiła gdzie popełniłam bł, ze moje dziecko takie chore mysli ma. Albo moze jej ktoś głupot nagadał i bym chciała to szybko wyprostować. No moje dziecko jest mądre ale takiego czegoś by samo nie wymyśliło...
                    • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:46
                      No właśnie , ciekawe czy ten wspaniały ojciec powie mu prawdę czy jednak nie ?

                      • alpepe Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:52
                        A jaka jest prawda? Że się zakochał w jego matce, ale wtedy nie byli stanu wolnego?
                        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:25
                          A przecież to tak romantycznie 😍😍😍. Miłość wszystko zwycięży etc. Nieważne, że kosztem honoru i czyjegoś cierpienia etc. O złamanych przysięgach, nie wspominając.
                          • tt-tka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:31
                            Dowiemy sie, co zamierzasz w zwiazku z tym, ze corka jest u rodziny macochy, a nie ojca ? Czy zamierzalas sobie tylko popsioczyc na eksa ?
                            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:37
                              Jej ojciec też tam jest. Nic nie zrobię. Mam nadzieję, że mała wirusa nie złapie.
              • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:30
                Lily, nie obraź się, podoba mi się co napisałaś bo wyraża Twoje ( i może moje też emocje), serio.
                Ale teraz, emocje na bok, ulga i śmiech z wulgaryzmów i obrabiania fajnego pupy exowi i kochance na bok i focus na dziecko.
                Lily. Jeśli na serio, na chłodno i po przemyśleniu kwestii, po obdarzeniu jej krótką refleksją - nadal takie wyciągasz wnioski i prognozy dla ( tych " ogłupiałych i nie odróżniających dobrego od złego) dzieci na przyszłość - to niestety pora na terapię psychologiczną.
                Takie myślenie jest niebezpieczne.
                Nikt nie każe Ci lubić takiej baby, przeciwnie.
                Można ewentualnie celować kiedyś w obojętność.
                Nikt nie każe Ci lukrować dzieciom prawdy.
                Jest różnica między lukrowaniem prawdy, a ułatwianiem dziecku stworzenia, w miarę możliwości, dobrej relacji z ojcem.
                Swoimi słowami udowadniasz, że mój podziw dla ex żony i matki dziecka jest słuszny jak najbardziej bo ona, w bardzo niekorzystnej dla niej samej sytuacji, robi coś wyjątkowego i udaje jej się przedłożyć dobro dziecka nad własne animozje
                Ja nawet nie wiem na sto procent czy dziecko, o którym piszę, na pewno nie wie, że tatuś nie płaci alimentów. Wygląda na to, że nie wie. Ale jest coraz starsze.
                Może wie i może tłumaczy sobie, że tatuś nie ma kasy i nie daje rady płacić???
                Nie wiem tego na 100%
              • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:46
                Aha Lily. Nie wiem jak jest z mnóstwem kobiet, powiem o sobie. No tak, trzeba do wszystkich życzliwie. Często mi się nie udaje niestety z tą życzliwością, choć trzeba. Ciepło, to już niekoniecznie trzeba, nie wiem skąd przekonanie, że kobiety akurat muszą ciepło do wszyskich podchodzić i tak są wychowywane. Wszystkim wybaczać? Gdzieś tam kołacze się zdanie " od siebie wymagaj, ile możesz;
                innym wybaczaj, ile potrafisz", to chyba z GW😉
                I inne wyrwane z gazety " miłosierdzie jest ponad sprawiedliwością" = ale to są tylko zdania, drogowskazy, ideały, których nie da się osiągnąć.
                No z wybaczaniem czasem mam kłopot ale ono jest korzystne dla samego wybaczającego nawet.
                Nikt z mojego pikającego serduszka nie korzysta. Po pierwsze nie mam takiego, jestem bezwzględna i trup ściele się gęsto
                jak nie pilnuję się. Po drugie gdybym takie miała - najbardziej korzystałabym ja sama. A na sprawę korzyści jestem uwrażliwiona.

            • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:01
              ichi51e napisała:

              > No wlasnie bo jak mogloby lubic te babe? Kiedy mamusia (tfu ono same!) zostala
              > zdradzona. Chyba jest swiadome krzywdy co mausie spotkala? I je oczywiscie... t
              > ata zly... baba szmata... zly ojciec... zdrajca... zmijka...
              >

              Nie została zdradzona tylko matka ,a romans zawsze wpływa na dzieci.
              Myślisz ze dziecko już większe nie kojarzy ze tatuś zamiast spędzać czas z nim poświęca czas na bzykanie kochanki ? Wydaje na nią kasę która mógłby wydać na dziecko?
              Uważasz ze dzieci są na tyle głupie ze tylko zdradzanie matki jest wyznacznikiem uczuć dziecka?
              Serio dziecko własnych uczuć i rozumu nie ma?

              Ma ją kochać bo tatuś sobie ja wziął za żona to znaczy ze dziecko musi?🤦‍♀️

              Mój ojciec poznał kobietę po rozwodzie z matka , jakieś 2 lata później , ale ja tej baby nie znosiłam po prostu charakter miała taki przypominała oślizgłego gada.
              Brzydka i ogólnie i wcale nie chodziło o uczucia matki. Majam te 16 lat i chyba już mogłam rozpoznać czy ktoś mi pasuje czy nie nie sądzisz?
              Nie chciałam jej widywać chodzić do nich na obiadki pomimo wielokrotnego zapraszają. Zreszta po śmierci ojca tez się tak zachowała ze tylko dołożyła mi cierpień.
              A już szczytem było przedstawianie się jako żona ojca. 🤢
              • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:40
                Moja córka aktualnie najbardziej cierpi, że jej brat przyrodni ma ojca cały czas, a nie od czasu do czasu, i że rzadko może mieć ojca tylko dla siebie.
                • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:52
                  annajustyna napisała:

                  > Moja córka aktualnie najbardziej cierpi, że jej brat przyrodni ma ojca cały cza
                  > s, a nie od czasu do czasu, i że rzadko może mieć ojca tylko dla siebie.

                  Dokładnie samo to może odpychać córkę od tej baby, bo facet zamiast zająć się dzieckiem w te dni z nim spędza czas z mówią rodzinką u obcych.
                  Wiec ma dziewczynka swój rozum i swoje odczucia.
                  • raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:00
                    Wiec moze powinna mieszkac 50% u ojca? Czy jej matka juz mieszka z nowym partnerem i jego dziecmi? Ile czasu bedzie wtedy spedzac tylko z matka? Bedzie musiala spedzac tez czas z nim i jego dziecmi. Opieka naprzemienna jest be, dziecko tylko z ojcem jest be, dziecko z matka tez ojciec be. Jasne, idealnie jest miec rodzicow i wspolnie zyc ale zycie nie jest idealne.
                    • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 22:20
                      raadhiyah2020 napisała:

                      > Wiec moze powinna mieszkac 50% u ojca? Czy jej matka juz mieszka z nowym partne
                      > rem i jego dziecmi? Ile czasu bedzie wtedy spedzac tylko z matka? Bedzie musial
                      > a spedzac tez czas z nim i jego dziecmi. Opieka naprzemienna jest be, dziecko
                      > tylko z ojcem jest be, dziecko z matka tez ojciec be. Jasne, idealnie jest mie
                      > c rodzicow i wspolnie zyc ale zycie nie jest idealne.

                      Matkę ma 26 dni dla siebie ojca 4. Mniej więcej.
                      A kto powiedział ze ojciec by ja chciał pół na pół albo neksia?
                      Nawet jeśli matka poświęci kolejne kilka dni facetowi to i tak matka czasowo wychodzi na plus.
                      No i od odejścia ojca aż do niedawna była na wyłączność córki.
                      • raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 08:51
                        a kto powiedzial ze by jej nie chcieli? Ty? Annajustyna? Jednak ona bedzie miala 'fantastycznego ojca i rodzenstwo' i bedzie musiala byc szczesliwa, z tym ze tego nie da sie wcisnac na sile. Niestety ale corka autorki nie wejdzie w doroslosc sprawna emocjinalnie, nie wychowana przez osobe z takimi pogladami i mentalnoscia. Szkoda dziecka, jako dorosla bedzie miala ogromne traumy do przepracowania.
                        • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 19:51
                          raadhiyah2020 napisała:

                          > a kto powiedzial ze by jej nie chcieli? Ty? Annajustyna? Jednak ona bedzie mial
                          > a 'fantastycznego ojca i rodzenstwo' i bedzie musiala byc szczesliwa, z tym ze
                          > tego nie da sie wcisnac na sile. Niestety ale corka autorki nie wejdzie w doros
                          > losc sprawna emocjinalnie, nie wychowana przez osobe z takimi pogladami i menta
                          > lnoscia. Szkoda dziecka, jako dorosla bedzie miala ogromne traumy do przepracow
                          > ania.


                          A kto powiedział ze ja chcieli? Ty? Ja mówię tylko ze ja mogą chcieć a mogą nie chcieć i ze nie jest oczywista opieka pół na pół. Wiec odpuść.

                          Dla ciebie może upierdliwy 2-latek to fantastyczny brat dla małej niekoniecznie.
                          Nie znasz jej ani jej ojca wiec nie wiesz co by chcieli i co dla nich fantastyczne.
                          Nie każda 9-10 latka rozczula się nad malutkimi dziećmi.
                  • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:35
                    No dobra, ale skup się na dziewczynce i jej cierpieniu, a nie na tej babie
                    Może odpychać ale wcale nie musi odpychać
                    Ma prawo do swoich własnych uczuć jak jej matka ( i niestety ojciec)
                    Nie należy tylko wpychać ją w te negatywne uczucia na siłę, świadomie i nieświadomie
                    Bo ta nowa kobieta będzie w jakiejś formie w życiu jej ojca i w życiu jej przyrodniego brata
                    Nie da jej się wymazać
                    Czyli wręcz korzystniej dla dziecka, żeby jakąś poprawną i w miarę neutralną relację z babsztylem miało
                    Nie musi jej na siłę lubić, po co
                    Ale jeśli by polubiło, to chyba też nie dramat i lepiej dla małej
                    Przyjemniej jest nie znosić kogoś i być zmuszonym czasem widywać się z nim, mieć kontakt i tak ( a dziecko jest z natury rzeczy w dość przymusowej i niekomfortowej sytuacji bo jest dzieckiem nie dorosłym), czy przyjemniej jest mieć hipotetyczną okazję i szansę polubić partnerkę ojca??? Nawet jak jest potworem, który jednak nie krzywdzi dziecka po podstawowej krzywdzie odebrania mu ojca i rozwalenia jego pierwotnej rodziny????
                    • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:41
                      Nie rozumiem po co jej budowanie relacji z jakimś babsztylem zamiast nawet krótszy ale prawdziwy quality time Sam na sam z ojcem ?
                      • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:13
                        Nie , no
                        Krótszy ale prawdziwy quality time sam na sam z ojcem w sytuacji córki wątkodajki ( która jest napisane CIERPI z powodu braku tegoż czyli brakuje tego pewnie obiektywnie) jest kluczowy. Z tym ojcem trzeba to omówić.
                        DODATKOWO, ta kobieta ( nowa) będzie i tak obecna jakoś w życiu małej, więc dodatkowo warto i tej hipotetycznej szansy na poprawne i ewentualnie satysfakcjonujące relacje nie psuć bez sensu.
                        Niestety realia mogą być ( choć życzę innych) w efekcie takie, ża tata oleje cierpienie w tym względzie córki, jego nowa partnerka tym bardziej oleje albo wręcz będą z jej strony naciski, by skupił się na nowej pani i nowym bobo, na przyrodnim bracie małej.
                        I mała nie będzie miała poprawy sytuacji i redukcji cierpienia tylko tak jak zwykle.
                        A next pani jak będzie się plątać w życiu wszystkich ( oprócz matki dziecka życia, a i to nie do końca) tak będzie i jakoś z nią należy dziecku ułatwić poprawne kontakty i tak. W interesie dziecka.
                        Nie wiem jak to sobie wyobrażasz, dziecko ma spluwać na widok nowej pani i matki jej przyrodniego brata czy jak?????
                • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:24
                  No i na to cierpienie nie ma radysad

                  Może ktoś coś poradzi. Może jakiś psycholog albo co

                  Może nawet nie tylko teraz i potem jak będzie starsza ale i w dorosłości nawet córce być przykro jak będą/ jeśli będą ( a pewnie będąsad ) uczucia/ czas/ zasoby materialne/ uwaga większa dla brata przyrodniego
                  Tu ojciec mógłby się wykazać ale przecież rodzice nawet nieświadomie to robią

                  Cóż, mam przyrodniego brata. Fajny chłopak.


                  Można tylko chyba uzmysłowić kulturalnie i dobitnie ojcu, żeby jak najwięcej czasu poświęcał córce i żeby dużo z tego czasu było w gronie tata- córka i nikt więcej.
              • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:50
                3-mamuska napisała:
                > Myślisz ze dziecko już większe nie kojarzy ze tatuś zamiast spędzać czas z nim
                > poświęca czas na bzykanie kochanki ? Wydaje na nią kasę która mógłby wydać na
                > dziecko?

                A autorka wątku spędzając czas (i kasę) obecnie z kochankiem okrada córkę?
                • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:31
                  Okradam, Okradam, okradam!!! Najbardziej ją okradłam dając jej świetną siostrę i cudownego brata. I fantastycznego drugiego ojca.
                  • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:34
                    I ten ojciec nie chciał przyjść na jej komunie ? Coś mi tu zgrzyta
                    • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:37
                      Ależ chciał, tylko sytuacja była niezręczna po prostu, a on jest człowiekiem z klasą.
                      • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:24
                        Sytuacja była niezręczna i takich niezręcznych sytuacji będzie jeszcze milion. Do śmierci.
                        A i potemwink
                        Mój tata zmarł dwa lata temu, a niezręczne sytuacje nadal są.
                        Nawet na cmentarzu, nie mówiąc o pogrzebie.
                        Choć ja akurat na chwilę dzisiejszą, nie utrzymuję z rodziną św p ojca żadnych kontaktów, a i zawsze miałam niewielkie.
                        Kusi mnie, żeby wznowić kontakty z bratem, ostatecznie z jego mamą też.
                        Ale chyba nie.
                        Nie mam czasu na wszystkie potencjalne wartościowe kontakty, z ludźmi, którzy chcieliby je z nami utrzymywać. Nie wiem też czy moje dorosłe dzieci by sobie tego życzyły, a trudno poszerzać rodzinę i oddzielić swoje, nawet dorosłe, dzieci od tego, gdyby nie chciały.
                        Ale niezręczne sytuacje liczne są nieuniknione i Twój nowy partner musi się z tym liczyć.
                      • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:33
                        Jak niezręczna. RTwoja córka miwi do partnera tato....a ty go na komunie nie zaprosiłas? A jej przyszywane rodzenstwo?
                        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:38
                          Nie mówi tato. Mówi mu po imieniu. Przyszywane rodzeństwo jest za małe na taką uroczystość.
                          • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:44
                            Omg nie spodziewałam się ze to takie maluchy, Myślałam ze dzieci szkolne, serio ich wychowanie jest na twojej głowie ?
                            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:47
                              Spoko, mamy niańki.
                          • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:46
                            To nawet nie jest jeszcze przyszywane rodzeństwo, to obce dzieciaki. Tyle, że chyba szczęśliwie nie owoce grzechu, jak prawdziwy przyrodni brat córki...
                            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:48
                              Też grzechu 😉 rodzice mieli "tylko" ślub cywilny. I są prawdziwe, zamierzam je adoptować.
                          • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 15:28
                            O mojbosze....2 lata temu byłam z roczniakiem. NO ale ja nieobeznana jestem ze zwyczajami kościelnymi...
                  • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:35
                    annajustyna napisała:
                    > Okradam, Okradam, okradam!!! Najbardziej ją okradłam dając jej świetną siostrę
                    > i cudownego brata. I fantastycznego drugiego ojca.

                    Oł łał - kochać już na OJCA awansował...
                    • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:36
                      Ona go tak nazywa, teraz się nie wujkuje. Ale mówi mu po imieniu.
                      • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:44
                        To jak mówi na ojca ?
                        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:11
                          Tata
                  • trillian Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 15:48
                    annajustyna napisała:

                    > Okradam, Okradam, okradam!!! Najbardziej ją okradłam dając jej świetną siostrę
                    > i cudownego brata. I fantastycznego drugiego ojca.

                    To chyba tak jak pierwszy ojciec, dał jej przyrodnie rodzeństwo, prawda?
                    A ten fantastyczny drugi ojciec mógł się pojawić w twoim życiu dzięki temu że pierwszy ojciec cię zdradził, może spójrz na to z tej strony?
                    • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:12
                      Dokładnie tak na to patrzę. Że dobrze się stało, że sobie poszedł.
                      • trillian Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:00
                        To mu wreszcie wybacz.
                        • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:25
                          Albo chociaz dziecku niech odpuści. Było mineło. Teraz jest lepiej. Tata szczęsliwy, mama szczęsliwa....czasami ludziom drogi sie rozchodzą.
                  • ichi51e Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:31
                    A czas spedzany z wlasnym bratem przyrodnim to kopciuszek spedza na pilnowaniu biednego rozbijacza rodzin...
                    • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:26
                      Bo tu jest mama, nowy tata i nowe rodzenstwo...tam jest tata zdrajca, lafirynda i bękart, który jest owocem grzechu i będzie miał z tego powodu kiedys wielkie problemy psychiczne. A poza tym to lafirynda układła pana tylko dla zysku, a pan...nie wiem. Nie umiem wytłumaczyć ze zostawił żonę, rozwiódł sie z lafiryndą lecąca na kase...i zrobił tamtej bekarta.
                      • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:26
                        Powinnaś zostać bajkopisarką.
                        • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 22:16
                          Ależ ty to tak przedstawiasz.
                        • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 19:53
                          annajustyna napisała:

                          > Powinnaś zostać bajkopisarką.


                          No powinna nie wiem skąd ona to wyczytała.
                  • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:32
                    Toż to samo dostała od tatusia: nowego brata i nową mamusie...twoim tokiem idąc.
                    • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:39
                      Twoim chyba.
                      • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 22:17
                        Od tatusia dostała więcej w sumie. Bo brat jest z nią spokrewniony...a dzieci twójego partnera nie są...
                  • hrabina_niczyja Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 22:24
                    annajustyna napisała:

                    > Okradam, Okradam, okradam!!! Najbardziej ją okradłam dając jej świetną siostrę
                    > i cudownego brata. I fantastycznego drugiego ojca.

                    A dla niej oni są równie świetni i cudowni? Czy wystarczy, że dla ciebie są? Kuzwa, jakim trzeba być hipokrytą, żeby o obcych zupełnie dzieciach wypowiadać się w kontekście siostry i brata, a na obcego chłopa mówić ojciec. Za to na biologicznego ojca rzucać psy, bo zgrzeszył. Oby ci te obce dzieci i ten obcy ojciec bokiem nie wyszli. Zresztą tobie to i mogą, szkoda tylko dzieciaka. Zafiksowałaś się w tej swojej rozpaczy, zdradzie eksa, poczuciu wyższości, że ja żona, ch..j ze porzucona jak śmieć, zdradzona i rozwiedziona, ważne, że przed Bogiem jeszcze. Mi by było kuźwa wstyd po tylu latach nazywać się żona człowieka, dla którego ciupcianie na boku było ważniejsze od małżeństwa. Co nie zmienia faktu, że ojcem dla waszej córki będzie zawsze i jak widać chce nim być. I nie masz prawa tego umniejszać, ani obcego chłopa mianować ojcem. Zaburzona jesteś i to mocno.
                    • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 22:30
                      Fascynujące jest ze obce dzieci to rodzina Rodzeństwo). A brat przyrodni od ojca...to dziecko grzechu smile
                      • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 23:27
                        hanusinamama napisała:
                        > Fascynujące jest ze obce dzieci to rodzina Rodzeństwo). A brat przyrodni od ojc
                        > a...to dziecko grzechu smile

                        Nie zapomnijmy 'nowe cudowne rodzeństwo' i 'drugi fantastyczny ojciec'. Role zostały rozdzielone.
                      • raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 08:43
                        😀 tez to zauwazylam. Dzieci partnera to sa obce dzieci a partner jest jak ex ojca jej corki. Jaki fantastyczny bedzie to sie okaze, tak jak jakie fajne bedzie to 'rodzenstwo'. Roznica polega na tym ze syn ojca autorki corki jest przyrpdnim bratem, sa bardziej spokrewnieni niz kuzynostwo. A to co annajustyna w tym watku odstawia osiaga najwyzszy poziom zenady i zaklamania. Ciekawe byloby poznac wersje jej ex, mysle ze on mial powody ze odszedl.
                  • michalinalis Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 20:59
                    annajustyna napisała:

                    > Okradam, Okradam, okradam!!! Najbardziej ją okradłam dając jej świetną siostrę
                    > i cudownego brata. I fantastycznego drugiego ojca.
                    Yyyyy to nie brat ani siostra, tylko obcy ludzie , dzieci przyszłego ojczyma. Co najwyżej, nazwać ich można - przybranym rodzeństwem.
                    Brata , przyrodniego, ale jednak brata z krwi, to ma u swojego ojca.
                    Nie zaklinaj rzeczywistości, nie wiesz jak Twoja córka za kilka lat oceni, wciśnięcie w jej życie obcych dzieci i obcego faceta. Możesz się bardzo zdziwić.
                • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 22:24
                  araceli napisała:

                  > 3-mamuska napisała:
                  > > Myślisz ze dziecko już większe nie kojarzy ze tatuś zamiast spędzać czas
                  > z nim
                  > > poświęca czas na bzykanie kochanki ? Wydaje na nią kasę która mógłby wyd
                  > ać na
                  > > dziecko?
                  >
                  > A autorka wątku spędzając czas (i kasę) obecnie z kochankiem okrada córkę?
                  >
                  >
                  >
                  >

                  Wiesz nie myślisz tylko się wyzłośliwiasz.
                  A kto powiedział ze ona spędza z nim czas gdy córka jest z nią? Moe idzie do niego gdy córka jeździ do ojca.

                  Akurat matka x czasu była tylko dla córki.
                  Dzieci jego są starsze i jej matka nie musi biegać za jego dziećmi jak tatuś za sowim brzdącem.
                  Mała nie musi jego dziećmi zajmować jak w przypadku przyrodniego brata.
                  I nie musi spędzać czasu u jego rodziny zamiast u swojej biologicznej babci.
                  • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 23:29
                    3-mamuska napisała:
                    > A kto powiedział ze ona spędza z nim czas gdy córka jest z nią? Moe idzie do n
                    > iego gdy córka jeździ do ojca.

                    Nie spędzają czasu razem ale autorka już kochasiowi wyznaczyła rolę 'fantastycznego OJCA'? big_grin
                  • m_incubo Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 08:34
                    Chyba inny wątek czytasz. Nie są starsze, tylko młodsze. Już awansowały na super rodzeństwo i załapią się na adopcję wink
                    A facet określony fantastycznym drugim ojcem jest drugim ojcem nie spędzając czasu z jej córką? 😀
                    • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 09:26
                      Skoro są za małe żeby isc na komunie to ile maja ? Rok ? Półtora?

                      Ojciec pewnie zadowolony za ma pomoc w postaci annyjustyny która Jak rozumiem przejęła ich wychowanie , kurde ciekawe jak to się skończy skoro tak szybko się toczy
                      • alicia033 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 09:50
                        zlota.ptaszyna napisała:

                        > Skoro są za małe żeby isc na komunie to ile maja ?

                        w maju miały 3 i 5 lat
                        forum.gazeta.pl/forum/w,567,169845443,169845443,Eks_zaraz_przyjedzie_po_corke.html
                        swoją droga też rozrywkowy wąteczek. Trzeba przyznać, że jeśli chodzi o hopokryzję annajustyna trzyma poziom.
                        • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 12:49
                          alicia033 napisała:
                          > w maju miały 3 i 5 lat
                          > forum.gazeta.pl/forum/w,567,169845443,169845443,Eks_zaraz_przyjedzie_po_corke.html
                          > swoją droga też rozrywkowy wąteczek. Trzeba przyznać, że jeśli chodzi o hopokry
                          > zję annajustyna trzyma poziom.


                          Timeline tej historii okazuje się dość... ciekawy...
                        • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 14:58
                          Kurczę to ja już nie wiem czyja trzymać stronę, skoro autorka zrobiła się etatowa mama Tych maluchów, bo przecież ile taka parka wymaga pracy???

                          Co z jej pełnoprawna córka, kiedy ma cZas dla niej ? I czy ten nowy facet na niej nie zeruje ze mu dzieci podchowa?
                          Chyba przerasta mnie ta sytuacja.....
                          • hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 15:33
                            NO mnie tez. Bo ojciec źle robi ze zajmuje sie córką i synem jednocześnie....i córka niby tam za nianke robi. A tutaj jak jest. 2 małych dzieci (dla autorki wątku cudze dzieci jednak)...Juz bylo wyjasnione ze to jest cudowne rodzeństwo i cudowny nowy ojciec...a jej "stary" ojciec i jego przychówek z grzechu to gorszy sort.
                            • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 18:33
                              Ale głupoty piszesz... I jeszcze ten gorszy sort. Brzydko tak o kimkolwiek pisać.
                              • anna_miau Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 18:38
                                Prawda w oczy kole. Zabierzesz czas i uwagę swojej córce, zwalisz jej na głowę dwoje obcych dzieciaków i jeszcze będziesz jej wmawiała że to jej "cudowne rodzeństwo" big_grin
                                Nooo ale to ojciec jest ten zły, bo śmiał dać małej brata.... przynajmniej prawdziwego.
                                • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 18:43
                                  anna_miau napisał(a):
                                  > Prawda w oczy kole. Zabierzesz czas i uwagę swojej córce, zwalisz jej na głowę
                                  > dwoje obcych dzieciaków i jeszcze będziesz jej wmawiała że to jej "cudowne rod
                                  > zeństwo" big_grin
                                  > Nooo ale to ojciec jest ten zły, bo śmiał dać małej brata.... przynajmniej praw
                                  > dziwego.

                                  Eee... ona jak ona ale jej nowy facet... 'cudowny' ojciec dwójki maluszków, który zamiast poświęcać czas dzieciom straumatyzowanym pozbawieniem matki oddaje się romansowaniu z nowym modelem...
                                  • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 19:49
                                    araceli napisała:

                                    > anna_miau napisał(a):
                                    > > Prawda w oczy kole. Zabierzesz czas i uwagę swojej córce, zwalisz jej na
                                    > głowę
                                    > > dwoje obcych dzieciaków i jeszcze będziesz jej wmawiała że to jej "cudow
                                    > ne rod
                                    > > zeństwo" big_grin
                                    > > Nooo ale to ojciec jest ten zły, bo śmiał dać małej brata.... przynajmnie
                                    > j praw
                                    > > dziwego.
                                    >
                                    > Eee... ona jak ona ale jej nowy facet... 'cudowny' ojciec dwójki maluszków, któ
                                    > ry zamiast poświęcać czas dzieciom straumatyzowanym pozbawieniem matki oddaje s
                                    > ię romansowaniu z nowym modelem...
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >

                                    Hehehe tak samo jak jej ex.
                                    Widać podwoją moralność.
                                    A nie ,facet okradał córkę ze swojego czasu bzykając kochankę jeszcze w trakcie bycia z jej matka.
                                  • szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 09.08.20, 18:07
                                    Araceli, co ty za glupoty piszesz. To on ma zrezygnowac z milosci do annyjustyny, w ogole nie spojrzec na kobiete, bo dzieciaki sa rzekomo straumatyzowane??????
                                    • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 09.08.20, 18:53
                                      szalona-matematyczka napisała:
                                      > Araceli, co ty za glupoty piszesz. To on ma zrezygnowac z milosci do annyjustyn
                                      > y, w ogole nie spojrzec na kobiete, bo dzieciaki sa rzekomo straumatyzowane???
                                      > ???

                                      Forum jest cudowne - romans ojca jest dla dziecka traumą ale odebranie matki dzieciom w wieku 1-3 już nie big_grin Jesteście boskie.

                                      Nie - nie ma z niczego rezygnować ale robienie z niego świętego wali fałszem na kilometr.
                                      • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 09.08.20, 18:58
                                        araceli napisała:

                                        > szalona-matematyczka napisała:
                                        > > Araceli, co ty za glupoty piszesz. To on ma zrezygnowac z milosci do anny
                                        > justyn
                                        > > y, w ogole nie spojrzec na kobiete, bo dzieciaki sa rzekomo straumatyzow
                                        > ane???
                                        > > ???
                                        >
                                        > Forum jest cudowne - romans ojca jest dla dziecka traumą ale odebranie matki dz
                                        > ieciom w wieku 1-3 już nie big_grin Jesteście boskie.
                                        >
                                        > Nie - nie ma z niczego rezygnować ale robienie z niego świętego wali fałszem na
                                        > kilometr.
                                        >
                                        >
                                        >
                                        >

                                        A kto jej te dzieci odebrał?
                                        Serio myślisz ze ktoś bez powodów odebrał matkę dzieciom ? Żeby Anna mogła zostać im nowa matka?
                                        • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 09.08.20, 19:01
                                          Gdybym podała szczegóły, złapałybyście się za głowę i zrozumiały powody. Ale nie podam, bo też chcę o nich zapomnieć. W każdym razie dość długo pani eksmama dostawała fachową pomoc, by dała radę być mamą weekendową. Nie wyszło.
                                          • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 09.08.20, 20:03
                                            I ty wierzysz ze ona tak na zawsze zniknie i nigdy nie podejmie prób kontaktu/ przejęcia dzieci legalnie czy podstępem ?
                                        • araceli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 09.08.20, 19:29
                                          3-mamuska napisała:
                                          > A kto jej te dzieci odebrał?
                                          > Serio myślisz ze ktoś bez powodów odebrał matkę dzieciom ?
                                          > Żeby Anna mogła zostać im nowa matka?

                                          Ależ jestem 100% pewna, że powody w były poważne - tym bardziej to trauma dla dzieci. Samotna matka dwójki małych dzieci w wieku 1-3 nie ma czasu się wysikać a ten 'cudowny ojciec' pokrzywdzonych dzieci jakoś bez problemu czas na romans znalazł big_grin To tak w kontekście 'okradania dzieci z czasu'.


                                          I nie - nie uważam, żeby zrobili źle ale trochę pokory i zejścia z mniemania o sobie by się przydało. Szczególnie jak się rzuca przysłowiowym kamieniem.
                                          • annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 09.08.20, 19:50
                                            Dzieci były od początku z ojcem... I kończę raz na zawsze ten temat.
                                            • zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 09.08.20, 20:01
                                              Ale czy to nie takie podejrzane ze skoro ona od początku była taka straszna matka nie zasługująca na prawa co jak rozumiem wyszło przy pierwszym dziecku to nie przeszkodziło mu mieć z nią kolejnego ? Dlaczego tak ?
                                          • 3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 09.08.20, 19:55
                                            araceli napisała:

                                            > 3-mamuska napisała:
                                            > > A kto jej te dzieci odebrał?
                                            > > Serio myślisz ze ktoś bez powodów odebrał matkę dzieciom ?
                                            > > Żeby Anna mogła zostać im nowa matka?
                                            >
                                            > Ależ jestem 100% pewna, że powody w były poważne - tym bardziej to trauma dla d
                                            > zieci. Samotna matka dwójki małych dzieci w wieku 1-3 nie ma czasu się wysikać

                                            A kto ci powiedział ze nie może się wysikać? Ja tam zawsze mogłam. Kwestia podejścia.

                                            > a ten 'cudowny ojciec' pokrzywdzonych dzieci jakoś bez problemu czas na romans
                                            > znalazł big_grin To tak w kontekście 'okradania dzieci z czasu'.
                                            >
                                            >
                                            > I nie - nie uważam, żeby zrobili źle ale trochę pokory i zejścia z mniemania o
                                            > sobie by się przydało. Szczególnie jak się rzuca przysłowiowym kamieniem.
                                            >
                                            >
                                            >
                                            >

                                            Wiesz znajomy jeździł z 2 małych dzieci do kochanki. Robiła im jeść siedzieli jak w rodzinie. Dzieci miały zabawki u niej. Jak dzieci zasnęły po południu na drzemkę to oni szybki seksik. Jak nie to spotykali się na palcach zabaw ,w kawiarni 70-80 % czasu z obecnością dzieci.
                                            On cały tydzień siedział z dziećmi ,żona pracowała ,on pracował od czwartku w nocy do niedzieli często po 12-16 godzin. Wiec mieli rodziców na zmianę. Jechał na seks wracał chwile spał i dalej praca. Dlatego żona długo się nie kapnęła dzieci mówiły o cioci z placów zabaw itp. Myślał ze jakaś matka z innym dzieckiem. No powiem ci ze był odważny.
                                            Poza tym annaj... pisała ze maja niańki.
                                            Rodzice 1-3 latków tez czasem wychodzą na randki.
                                            Inaczej czas się rozkłada jak jest się z dziećmi cały tydzień, a nie jak ojciec ma czas co 2 weekend i nie poświęca go dla córki.
                                            Myślisz ze jak pojechał do teściów z małym dzieckiem i partnerka to miał czas spędzić go z córka? Bo ja wątpię.
          • igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:13
            Masz rację, nie znam tak dokładnie sytuacji wątkodajki, nawet nie przeczytałam wątku. Jeszcze. Może być jak piszesz.
            Generalnie sama widzisz sytuacja dziecka jest bardzo trudna i skomplikowana więc warto na jej zrozumienie jak najgłębsze poświęcić czas i złapać dystans do emocji. Nawet własnych.
      • bulzemba Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:48
        Nie rozumiem czemu ukrywać przed dziećmi fakt że rodzic nieodpowiedzialny?
        Dziecko rośnie w przeświadczeniu że rodzic jest ok i gdy zabraknie tego który cały teatrzyk robił młode będzie nieprzygotowane że rodzic to oszust.

        Parę lat temu psycholog w superlatywach, jako wzór opowiadała mi o matce która ukrywała że ojciec siedzi za próbę zabójstwa... Żony! Tak, właśnie jej! Czyli nie przygotuje dzieci na to, że ojciec to poj.b totalny.
        • lily_evans11 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 11:44
          Zgadzam się.
          Nie ma co nadawać na kogoś, ale i nie ma co ukrywać - że np. nie przychodzi, bo ojej tatusiowi coś wypadło, tylko sorry dziecko, ale nie odpowiadam za słowność i terminowość drugiego rodzica.
Pełna wersja