hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 10:55 Śmieszno-straszna szopka. Tatuś ma nową żonę z którą ma nowego bejbika. Ty masz partnera ( z ktorym planujesz ślub i sypiasz)...a na komunii dziecka chcesz grać katolicką rodzinę z exem, stać z nim przed ołtarzem jak mąż i zona (daltego partner nie jest zaproszony a nowa żona twojego ex jest persona non grata). I jeszcze nazywanie exa mężem, a jego żony kochanką... Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:01 Taka jesteś zajadła w tym wątku i dopieprzasz autorce jakbyś sama była taką drugą żoną jakiegoś odpadu . Nie zrozumiesz, co czują kobieta i dzieci kilka lat zdradzane i oszukiwane ,dopóki sama tego nie doświadczysz. Po prostu,nie zrozumiesz, więc przestań tu te swoje czarno-białe oczywistości uskuteczniać,bo jesteś obrzydliwie protekcjonalna . Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:33 Dziecko nie było zdradzane. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 13:37 Hmm, w pewnym sensie też było. Ale nieważne, nie chce mi się wgłębiać w szczegóły. Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:19 Nie było? A jak tatuś czas,uwagę który powinien mu poświęcić poświęcał kochance to nie jest zdrada? Nie mówiąc o pieniądzach,które przeznaczał na dziwkę,zamiast na dziecko? Ty byś była taka tolerancyjna, gdyby twój mąż tak robił tobie i waszym dzieciom przez kilka lat? Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:25 Może by jeszcze dała się na ponowny ślub zaprosić i zaprosiła na swój? Niektórzy tak też definiują przerobienie... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:44 Nie no skoro uwazasz ze mąz zdradził wasze dziecko....tylko nie pisz ze to przepracowałaś, bo jeszcze długa droga przed tobą. Ja ci dobrze życzę. Osobiscie nie byłabym z facetem ktory nadal tak przezywa swoj rozwód, życie zwojej ex i nazwya ją swoja żoną i chce z nią przed ołtarzem jak mąz z żoną stać. Widać ty trafiłaś na faceta ktory cie kocha bardzo. Ciesz sie tym. Tamten był niegodzien twojej miłości, teraz masz drugą szanse...Nie jest ci teraz lepiej?Kochasz i jesteś kochana, po co tracic czas na rozkminy co zrobił ex mąz kilka tal temu. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:50 Mogłabyś już nie wypowiadać się w tym wątku? Nie znasz mnie, wyciągasz głupkowate wnioski etc. Zajmij się w końcu swoim życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalczyni.hosteli Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 14:52 Uważam, że w takich układach zdradzane jest też dziecko. Chodzi o poczucie bezpieczeństwa, uwagę, szacunek dla matki swoich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:35 hanusinamama napisała: > Dziecko nie było zdradzane. > Dziecko nie było, ok, co nie znaczy że cała sytuacja nie trzepnęła dziecka porządnie, a zorganizował sytuację tatuś swoim długim romansem i krętactwem i manipulacjami przede wszystkim. Nikt tu nie postuluje odbierania dziewczynce możliwości kontaktów z ojcem, niech będą one jak najczęstsze a przede wszystkim najbardziej owocne. Więc niech ojciec nie zachowuje się jak bezmózgi szczyl z empatią na poziomie rozwielitki, tylko bierze na klatę uwarunkowania. To że coś było i się skończyło nie znaczy że nie zostawiło śladów i że wszystko zostało wybaczone i zapomniane. Nie zostaje prawie nigdy. Trzeba z tym żyć i starać się wykrzesać z tego co jest jak najwięcej dobra. Opanowanie mile widziane, wiadomo. Natomiast dobra nie będzie się generować łykając jak gęś kluski każdy nieempatyczny krok niegdyś rodziny i udawać że wszystko jest ok i radujmy się pospołu bo inaczej nie wypada i jest się wredną oszalałą niewybaczającą babą czy chłopem, a to teraz takie de mode. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:19 Przeczytałam sporą część postów i nie po raz pierwszy przychodzi mi do głowy, że hurraoptymistyczne i bezkrytyczne zachwalanie "pieuknej cudnej pachworkowej rodziny cieszmy się i radujmy i kochajmy wszyscy i bratajmy!" jest prawie tak samo szkodliwe i głupie jak ostracyzm i nie zapraszanie na cioci imieniny nowej konkubiny wujka Zdzicha. Trochę rozsądku i wyczucia doradzałabym paniom gotowym przygarniać do cudzej piersi nowych członków układu (bo nie rodziny nawet). Wyczucia dla uczuć głównych zainteresowanych. Dzieci również. Parę dni temu rozmawiałam z koleżanką, która dawno już temu związała się z facetem jeszcze żonatym (choć już nie mieszkającym z żoną) i potem za niego wyszła. Rozmawiałyśmy o innej kobiecie, która idzie z mężem na wesele syna jej męża z pierwszego małżeństwa, którego to małżeństwa była jednoznacznie powodem. Spodziewane są niezłe kwasy na uroczystości, ona jednak idzie. No cuszszsz... Koleżanka I powiedziała, że nie poszłaby ot tak sobie na wesele swojej pasierbicy, bo poczucie przyzwoitości ma ulokowane tu gdzie ma, i głupio by się czuła. Ja się z nią zgadzam. Czas płynie, pewne rzecz się zacierają nieco albo nie tylko nieco, ale są granice lepienia na siłę czegoś, czego zlepić sie nie da i co powinno pozostać na swoich miejscach. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:21 Rozpadu małżeństwa była powodem Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:37 Jak byłam z moim pierwszym chłopakiem, to byłam weselu jego ciotki (właściwie stryjenki, najmłodszej siostry ojca). Ślub o tyle ciekawy, że świecki, ale stylizowany na ewangelicki. I był tam ojciec mojego chłopaka z aktualną partnerką, matka mojego chłopaka z partnerem (oficerem Armii NRD w stanie spiczynku, dość ciekawa postać, wytańczyłam się z nim, że hej) oraz jeszcze jedna siostra ojca świeżo po rozstaniu. USC w Stendalu i w momencie kulminacyjnym składania przysięgi ciocia po rozstaniu oraz matka mego ówczesnego zaczynają beczeć 😬😬😬. Ojej, straszne to było... Pozytywne w tej całej historii jest, że na tym weselu porzucona ciocia spikła się z kolegą z dzieciństwa i tworzyli potem przynajmniej parę lat bardzo fajną parę. A negatywne to to, że matka chłopaka i jego nowa partnerka siedząc przy stole koło siebie udawały że są niewidzialne. W patchworku też są jakieś granice, a prawo do bólu i żalu istnieje. Aczkolwiek niekoniecznie trzeba się z tym obnosić. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 16:54 O rany, posadzili je koło siebie?! Tak, są granice również w patchworku, nie ma się co egzaltować że zawsze może być pięknie i wesoło, wystarczy "tylko" wybaczyć Zdrowy rozsądek wskazany po obu stronach. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:29 Właściwie to po moich obu stronach. Nowa partnerka cis powiedziała, a matka ówczesnego chłopaka cięta riposta w powietrze, czyli do mojego ucha... Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 00:39 Fajna historia i wspomnienie. (annyjustyny) I aandzi43 też podwójnie fajne Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 17:28 Ale tu jest patchworkowa rodzina. Autorka ma partnera, który ojcuje jej dziecku. Partner ma dzieci, ktorym autorka matkuje...toż to patchworkowa rodzina... Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:39 Autorka ma partnera, który ojcuje jej dziecku. Partner ma dzieci, ktorym autorka matkuje. - No i to jest wlasnie dosc poplatane. I nie bardzo rozumiem sens takich zagran, kiedy dzieciak oboje rodzicow zaangazowanych ma. To jest para, ktorej juz raz nie wyszko. Maja nowych partnerow. A za chwile moga miec jeszcze nowszych. I co? Tak kazdy kolejny pakiet bedzie tym dzieciom ojcowal i matkowal? A potem tez utrzyma kontakt, czy jednak zajmie sie nowa rodzina, jak w tej nie wyjdzie? Kiedy ktoregos z rodzicow w ogole nie ma, to moim zdaniem podejscie ma sens, bo jest luka i nie ma jej kto wypelnic. Ale jesli oboje sa i jeszcze sa zaangazowani, to czemu robic taka wode z mozgu? Przeciez ci nowi partnerzy moga funkcjonowac jako ciocia i wujek, ani next matki nie bedzie ojcem, ani nexia ojca nie bedzie matka. Potem jakby ktores zwinelo zagle, to co z dzieciakiem? I co jesli na miejsce poprzedniego znow przyjdzie kolejny? Ile ten dzieciak bedzie tracil osob udajacych bliskie? Dziecko to nie zabawka, pominawszy, ze nie jest tez glupie i wie kto jest kto, to taki cyrk ze stala zmiana konfiguracji i osob oczekujacych glebszych uczuc moze byc dosc obciazajacy. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 11:30 Dzięki Umi, o to mi też między innymi chodzi. Nie robić dzieciom wody z mózgu i nie wystawiać ich niepotrzebnie na bodźce, których jakości i trwałości nie jesteśmy pewni czyli nie wpuszczać pochopnie dzieciaka w układy międzyludzkie i nie nazywać ich pochopnie rodziną. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_miau Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 10:37 No bo to trzeba z głową robić ale na pewno nie tak jak robi to autorka. Zniechęca dziecko do rodziny ojca a z drugiej strony wmawia córce że będzie miała nowego tatusia i cudowne rodzeństwo, choć to rodzeństwo to obce dla niej dzieci. Matrixs jakiś. Z drugiej strony - dziecko spędza w domu ojca i jego żony co drugi weekend, wakacje, ferie, część świąt i co ? macocha ma być obcą kobietą ? przez lata traktować to dziecko jak gościa w domu ? czy może lepiej by traktowała to dziecko jak członka rodziny? To niby czemu ta macocha ma jeździć z "obcym dzieckiem" na wakacje ? wydawać na to dodatkowo kasę? Może trochę konsekwencji drogie panie ? Reasumując pierwsze żony swoim zachowaniem same doprowadzają do rozluźnienia więzi między ojcem a dzieckiem z pierwszego małżeństwa. Kontakty się urywają, bo ludziom nie chce się marnować życia na utarczki z zawistną matką. Facet to facet i tylko jeden na stu, samodzielnie zadba o kontakty z dzieckiem. Taaak, wiem, można nazwać ich w tej sytuacji złamasami ale to wszystko co można. Poszkodowane zostanie zawsze dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 11:37 > Reasumując pierwsze żony swoim zachowaniem same doprowadzają do rozluźnienia wi > ęzi między ojcem a dzieckiem z pierwszego małżeństwa. Kontakty się urywają, bo > ludziom nie chce się marnować życia na utarczki z zawistną matką. Facet to face > t i tylko jeden na stu, samodzielnie zadba o kontakty z dzieckiem. Taaak, wiem, > można nazwać ich w tej sytuacji złamasami ale to wszystko co można. Poszkodowa > ne zostanie zawsze dziecko. Taaa.. biedne misie. Jak im się wszystko zorganizuje, pod nos dziecko podstawi w odpowiedniej chwili rzecz jasna, zeby miś był w humorze akurat, to może miś łaskawie pobędzie chwilę ojcem. Wiesz, znam misia co nie ma kontaktów z dzieckiem z pierwszego małżeństwa mimo że miał organizowane przez obie baby spotkania. Potem któraś nie miała czasu, czy siły, czy coś jej wypadło. Wredne baby, nie ciągnęły swojego wózka z misiem konsekwentnie. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_miau Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 12:12 Ale Ty mi tego nie tłumacz, ja to wszystko wiem. Znam facetów, znam tych fajniejszych i tych złamasów też. Po prostu ja już na swoim etapie nie mam co do nich złudzeń. Jestem eksią, nexią, mam pasierbicę, moj syn jest pasierbem - przerobiłam to z każdej strony. Kobiety wypisują tu swoje pobożne życzenia jako matki i nie rozumieją, że po rozwodzie wszystko się zmienia a ich zdanie nie jest i już nie będzie decydujące. Nie rozumieją, że jak kobieta (była żona) będzie próbowała narzucać swoje zdanie, dyktować co wolno a czego nie byłemu mężowi to albo nikt jej o zdanie nie będzie pytał, albo odsuną faceta od dziecka i kontakt się urwie. Tak, ja też musiałam zaciskać zęby, bo mi się nie podobały różne zachowania eksa. Tak, moj obecny małż , przy mojej aprobacie, też wielu spraw nie konsultuje z eksią, bo byśmy nie mogli podjąć żadnej decyzji. Oczekiwała że będziemy z nią ustalali plan weekendów gdy młoda jest u nas. Ogólnie gdyby mąż czekał na zgodę , kiedy młoda może mnie poznać, to zapewne nadal byśmy się nie poznały a minęło kilka dobrych lat. Jedyna recepta, to zająć się swoim życiem, pilnować żeby dziecku się jawna krzywda nie działa. Unikać ustalania z eksem czegokolwiek (jego czas z dzieckiem, ich sprawa co i jak robią). Cieszyć się z wolnego weekendu, gdy dzieckiem zajmuje się eks. Gdy dziecko jest starsze szanować jego zdanie i nie zmuszać do odwiedzin u ojca. Bo jak dzieciak sam nie chce to znaczy, że nie jest tam odpowiednio traktowany. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 12:53 Reasumując pierwsze żony swoim zachowaniem same doprowadzają do rozluźnienia więzi między ojcem a dzieckiem z pierwszego małżeństwa. Nie matki ,a ojcowie dla których nowa dupa jest ważniejsza od komunii córki, jej rodzina od jego własnej matki i zacienieniu więzi przez niego i babci z dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_miau Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 12:56 ok, niech będzie że ojciec. Rezultat ten sam skrzywdzone dziecko bo ojciec złamas a matka zawistnica. p.s. naucz się pisać w końcu po polsku, bo te zniekształcenia i literówki są żenujące u starej przecież już baby. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 13:01 Ojca, niechby nawet i zlamasa, ta dziewczynka ma co drugi weekend. Matke popapranca emocjonalnego, ktora jej robi pranie mozgu, ma na co dzien. zaczniemy sie licytowac, kto dziecku bardziej zaszkodzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 13:32 anna_miau napisał(a): > ok, niech będzie że ojciec. Rezultat ten sam skrzywdzone dziecko bo ojciec złam > as a matka zawistnica. > > p.s. naucz się pisać w końcu po polsku, bo te zniekształcenia i literówki są że > nujące u starej przecież już baby. Coś jeszcze? Ja nic nie muszę. Starej może ty stara jesteś ,ja się stara nie czuje. 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 13:53 Starej? Ona ma rację, piszesz tak, że nie wiadomo, co chciałaś przekazać, to chyba nawet nie jest popieprzone autouzupełnianie u ciebie, bo sensu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 14:01 alpepe napisała: > Starej? Ona ma rację, piszesz tak, że nie wiadomo, co chciałaś przekazać, to ch > yba nawet nie jest popieprzone autouzupełnianie u ciebie, bo sensu nie ma. > Nie czytaj przymusu nie ma.🤷♀️😁 Odpowiedz Link Zgłoś
anna_miau Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 16:53 Pewnie że nie ma. Po prostu wystawiasz sobie świadectwo tą zniekształconą polszczyzną. Pisanie trudna sprawa ...... dla niektórych. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 18:49 annajustyna napisała: > Eks pojechał z córką na dwa tygodnie do swojej matki. Córka dzw > oni i mówi, że są u rodziny partnerki ojca. I co w zwiazku z tym zamierzasz zrobic ? Czy tylko oczekujesz od nas wyrazow potepienia dla eksa ? byc moze odpowiedz juz padla, nie chce mi sie przebijac przez + 600 wpisow, ale jesli nie padla, odpowiedz, prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:30 Tak ogólnie pożalić, że eksa nie należy chwalić przed zachodem słońca. W końcu po to jest to forum. Odpowiedz Link Zgłoś
zlota.ptaszyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:52 Sama piszesz ze jestes naiwna, tak jak ktoś napisał lepiej chyba byłoby coś zrobić ( nawet żeby była jakaś notatka w aktach ) bo inaczej on przyjmie Za oczywiste ze Może cię tak wystawiać w każdej sprawie .... A co na to nowy partner? Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 09:22 Ja też już do tego doszłam.😀 Odpowiedz Link Zgłoś
21mada Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:01 Ja w kwestii formalnej - czy w niebie znowu złączysz się z mężem? Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:15 W kwestii formalnej, to stoi w Biblii, że 1. dopóki śmierć was nie rozłączy, 2. po śmierci już nie będzie mężów i żon. Odpowiedz Link Zgłoś
21mada Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:21 Czyli każdy z każdym? To raj! 😇 Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:31 A weź 😄 Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:23 hehe, a kogo kwestia formalna w kościele kat właściwie obchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:31 Madę, dlatego jej wyjaśniłam. Odpowiedz Link Zgłoś
zielona4 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 20:46 Trochę smieszne rozważania, co jest skandalem przed ołtarzem u kobiety, ktora nie dotrzymała przysięgi małżeńskiej "na dobre i złe" Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:28 Ona jest przed bogiem wytłumaczona, jej grzech jest mniejszy (twój grzech jest większy niż mój....). NIe wiem moze jest jakaś gradacja grzechów w sensie -nie cudzołóż : 1pkt. gdy wczesniej zostałaś zdradzona przez mężą/żonę, 2pkt. gdy mąż/żona nie są dobrymi partnerami, 3pkt po pijaku (nieświadomie), 4 pkt miś siłą wzięty prze kafirynde kochankę, 5 pkt z premedytacją. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 21:29 Inne grzechy tez tak punktowane, jak ci sie uzbiera 21 to albo idziesz na pielgrzymkę do Cżestochowy i się punkty zerują 9ale można tylko raz w roku taki myk zrobić) albo zabierają ci bilet wstępu do nieba. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 22:42 Ja juz nie lapie, o co tu chodzi... ze eks taki wredny, a ona taka wspaniala, czy ze eks taki spryciarz, a ona taka glupia ? Zlituje sie ktos i objasni ? Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 23:49 Ze patchwork autorki watku jest dobry, a patchwork exa zly. Tak ja to przynajmniej widze. Jak dla mnie jedno i drugie to patchwork, a cala czworka tych dzieci powinna miec kontakt ze wszystkimi swoimi rodzicami (naliczylam sztuk 5). Moze w piatke tej czworki dzieci upilnuja jakos normalnie i przestana sie tak skupiac na wzajemnych wojenkach. I przy okazji kazde przepracuje wlasne traumy i bledy, bo na razie wyglada na to, ze kazdy cos tam robi nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 03.08.20, 23:58 Dzieki No tak, banal, moje jest zawsze najmojsze... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 13:01 I jeszcze "twój grzech jest większy niż moj" Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 00:26 Że eks zachował się nie fair. Po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
michalinalis Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 21:45 Prawdopodobnie nie chciało mu się wysłuchiwać Twoich instrukcji, jak mu wolno spędzać urlop z rodziną. Albo po prostu wiedział, że postawisz veto i zniechęcisz córkę do wyjazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
bo_ob Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 12:44 To jest twój były mąż i ojciec waszego dziecka, który zabrał córkę do swojej nowej rodziny? Dlaczego nie mógł przyjść na komunię własnej córki z nową partnerką? Chyba nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 12:58 Kiedyś naiwnie myślałam, że to mają być o kontakty dziecka z ojcem. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 13:02 Ale autorka nie spedza czasu sama z córka, spedza go tez ze swoim partnerem oraz jego dziećmi....wiec nie kumam czemu córka autorki nie moze spedzać czasu z przyrodnim bratem i nową partnerką taty... Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 13:28 hanusinamama napisała: > Ale autorka nie spedza czasu sama z córka, spedza go tez ze swoim partnerem ora > z jego dziećmi....wiec nie kumam czemu córka autorki nie moze spedzać czasu z p > rzyrodnim bratem i nową partnerką taty... > No nie do końca, w końcu wspomniano tu niańki. Odpowiedz Link Zgłoś
michalinalis Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 21:54 bulzemba napisała: > Kiedyś naiwnie myślałam, że to mają być o kontakty dziecka z ojcem. No ok ale tak w praktyce, to żona ojca i ich dziecko mają się wyprowadzać na weekendy, czy jak to widzisz? Urlop większość rodziców ma jeden latem i co ? ma być tylko dla dziecka z pierwszego małżeństwa ? albo cykać po kilka dni dla każdego i rezultacie nikt porządnych wakacji nie będzie miał.Hello, raczej nierealne. Rozumiem ideę spędzania czasu z ojcem sam na sam ale w praktyce to chyba tylko w głowach pierwszych żon jest łatwe. Może 1% facetów stać na wynajmowanie hotelu na dwa weekendy w miesiącu, żeby z dzieckiem spędzić czas sam na sam. Brak czasu i kasy, no ale co to eksię obchodzi I żeby nie było, jestem eksią i neksią w jednym, znam problem z obu stron, serio. Każdy ma rację ale nie da się zadowolić wszystkich. Ne ma na to szans. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 22:05 Serio urlop spędzany u przyszłej teściowej z dzieckiem z poprzedniego małżeństw jest taka super opcja? To już lepiej żeby dziewczynka spędziła ten czas u prawdziwej babci , matki ojca. Albo ojciec pojechał z nią do matki, a partnerka niech jedzie do swojej z synem. Serio dwoje dorosłych ludzi jest przyklejonych do siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 22:15 A moze jest, skad mozemy wiedziec ? Moze ludzie fajni, moze okolica atrakcyjna ? Nic nie napisano, ze corka sie skarzyla, tylko ze zameldowala o miejscu pobytu. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 22:47 tt-tka napisała: > A moze jest, skad mozemy wiedziec ? Moze ludzie fajni, moze okolica atrakcyjna > ? > Nic nie napisano, ze corka sie skarzyla, tylko ze zameldowala o miejscu pobytu. > Opieram się an tym co wiemy powiedziała ze „wytrzyma” czyli super nie jest. Bo właściwe nie ma wyjścia ojciec jej nie odwiezie bo na beksie przyrośniętą do pleców. Matka nie przyjedzie bo za daleko. 🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
michalinalis Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 22:20 Tak, dwoje kochających się ludzi, zazwyczaj spędza urlop razem. Zwłaszcza gdy są w miarę świeżym związkiem i maja roczne dziecko. Ja uważam, że dziewczynce kompletnie nie przeszkadzałoby miejsce wakacji, gdyby nie negatywne nastawienie matki. Dziecko za 2-3 lata po prostu nauczy się co można a czego nie można mamie opowiadać. To schemat, spotyka wszystkie dzieci w tak trudnej lojalnościowo sytuacji. Biedna mała, nawet jak się będzie dobrze bawiła z ojcem, to z wyrzutami sumienia. Dodam, że podłością ze strony autorki są pretensje, że córka ma się "opiekować" młodszym bratem, w sytuacji gdy sprowadza jej na głowę dwoje OBCYCH dzieciaków w wieku 3 i 5 lat! Cud miód dla dorastającej dziewczynki, dwoje obcych gównia.rzy w domu. Dzieciak po rozwodzie rodziców, zazdrosny o rocznego brata, tęskniący za ojcem.... ta matka, nawet jeśli mózg i serce zatruwa jej nienawiścią, to była jakąś ostoją w życiu tego dziecka a teraz ta matka zabierze jej 2/3 czasu i uwagi bo postanowiła adoptować obce dzieci..... I żeby nie było, uwazam, że autorce nalezy się związek, facet, rodzina itd. ale nie mogą stworzyć rodziny bez adopcji ? po co to ? Autorka nie wie jakie to konsekwencje prawne za sobą niesie ? Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 22:45 Ja uważam, że dziewczynce kompletnie nie przeszkadzałoby miejsce wakacji, gdyby nie negatywne nastawienie matki. Dziecko za 2-3 lata po prostu nauczy się co można a czego nie można mamie opowiadać. Serio uważasz ze młoda jest taka głupia /nieogarnięta jakaś ze mało ja obchodzi gdzie przebywa? I ze się świetnie tam bawi? A no tak według ematki dzieci nie maja prawa głosu. Czy woli być z obcymi czy z tata i swoją babcią. A młodym związkiem to oni nie są bo już są razem 4 lata i nie jest to związek młodziaków, a ludzi z bagażem. Wiec tak nie ma wymogu wspólnych wakacji. Dodam, że podłością ze strony autorki są pretensje, że córka ma się "opiekować" młodszym bratem, w sytuacji gdy sprowadza jej na głowę dwoje OBCYCH dzieciaków w wieku 3 i 5 lat! Cud miód dla dorastającej dziewczynki, dwoje obcych gównia.rzy w domu. Dokładnie taka sama podłość robi jej ojciec sprawdza na jej komunie malucha/macochę i wywożąc na wakacje do obcych. A ona dla tych dzieci za nianię nie robi. Ani dla brata ani tym bardziej dla tych dzieci nie powinna być opiekunką. Ogólnie biedna mała. Odpowiedz Link Zgłoś
michalinalis Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 23:36 I pewnie nie jest żadną opiekunką, to tylko słowa jej zazdrosnej matki. Już widzę jak matka malucha daje 9latce do opieki roczniaka, nie bądź śmieszna a właściwie stronnicza. Masz troje dzieci ? (nick) i nigdy żadne nie bawiło się z młodszym rodzeństwem? Nie zabawiało go chwilę grzechotką ? Bo pewnie na tym ta opieka polega, jak w każdej rodzinie. I nie, nie uważam, żeby właściwym było, że dziecko decyduje gdzie i jak cała rodzina ma spędzać wakacje. Pojęcia nie masz, jak te wakacje wyglądają, nie masz pojęcia czy babcia rzeczywiście czekała na wnuczkę (może nie mogli tam jechac z różnych innych przyczyn). Nie wiesz jak rodzina nexi traktuje małą ale zakładasz najgorsze. Śmieszne to jest po prostu. Pobożne życzenia Twoje i eksi. Rezultat tego wszystkiego będzie taki, że mała podzieli los matki. Autorka wyżej przyznała, że jako dziecko przechodziła to samo co jej córka teraz. Że jej matka też sobie nie radziła z eksem. Mam nadzieję że mała będzie pierwszą z kobiet w tej rodzinie, która skorzysta ze skutecznej terapii i wyzwoli się ze schematu. Tylko wtedy może być to niekorzystne dla autorki, bo córka zrozumie jak jej matka mózg jej prała całe dzieciństwo Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 00:15 pewnie nie jest żadną opiekunką, to tylko słowa jej zazdrosnej matki. 🤣🤣🤣🤣🤣ta jasne cokolwiek by nie napisała wy wiecie lepiej, kolejne ze szklana kula czy kamerami u niej w domu. Już widzę jak matka malucha daje 9latce do opieki roczniaka, nie bądź śmieszna a właściwie stronnicza. Masz troje dzieci ? (nick) i nigdy żadne nie bawiło się z młodszym rodzeństwem? Nie zabawiało go chwilę grzechotką ? Bo pewnie na tym ta opieka polega, jak w każdej rodzinie. Nie, nie bawiło żadne chyba ze same z siebie. A to dlatego ze 2 dziecko było bardzo rozdarte jak sobie nie radziłam a co dopiero 5 latek. Nie zbliżał się do darciucha. ( pomagała mama) Znowu 9 i 4 latki, nie musiały bo młody autystyczny nie płakał. Jazdy się zaczęły gdy miał 1.5 roku ,a tak jadł co 3 godziny z nocna przerwa 7 godzin. Anioł nie dziecko. Wolał leżeć sam towarzystwo go denerwowało nawet moje branie na ręce. Nigdy nie było masz iść czy zrobić. Jak same podeszły dały smoczek, najmłodszy miał. Możesz się mylić znam rodziny gdzie 9-10 latki dostawały rodzeństwo w wózek i miały spacerować pod blokiem po chodniku godzinę dziennie. I to nie był wyjątek , był ich OBOWIĄZEK. I wielkie oburzenie jak to rodzeństwo nie musi. Musi pomagać matce. Kolezanka z klasy ojciec po latach wrócił z USA co skutkowały pojawieniem się brata i ona spacerowały zamiennie. Na moim osiedlu gdzie mieszkałam już jako dorosła chodziły tak 2 dziewczynki. Obok pod blokiem tez. Nasze osiedle nowowybudowane w latach 1990 i tak chodziły dziecki. Jak zaczynały maluchy płakać miały zadzwonić domofonem i matka schodziła. I śmieszna to ty jesteś ja stoję po stronie tej małej która tatuś traktuje jak piąte koło u wozu. Dorosły chłop się na dziecko obraził nóż ku..rwa. Bo swojej dupy nie mógł zabrać. Złamas. I wywiózł dziecko do obcych ludzi zamiast do prawdziwej babci. Gdybym miała byłego męża i on by tak zrobił to bym mu łeb ukręciła. Tyle ze moje by się nie dały. Młody doby popalić, córka pyskacz nie dałby se w kasze dmuchać. Najstarszy by wrócił sam🙄 Mówi o głównym wątku. Nie wiem czy wszystko przeczytałam co pisała matka o nowym partnerze ,bo ona może być identyczna jak ojciec. Czyli oboje maja mała w d... Choć matka w sumie tez ma prawo ułożyć sobie życie skoro, tatuś nie próżnował. Wiec. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 00:17 A ps zapomniałam mąż tez tak woził tyle ze córkę ciotki. Gdy jeździł z matka do ciotki ,one coś robiły a on miał ja w wózku wozić. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 05.08.20, 00:34 Oczywiscie, ze matka ma prawo ulozyc sobie zycie. Tylko kiepsko widze to ukladanie, gdy ona siebie postrzega ciagle jako zone swego eksa, a zone eksa jako jego naloznice (cytat doslowny), zarazem swego partnera jako juz ojca, i to cudownego, dla swej corki, a jego dzieci jako wspaniale rodzenstwo corki. namiesza malej w emocjach ciezko, a nie wiadomo, czy odwracalnie, i caly ten popaprany system bedzie jej wdrazac. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 14:30 "Jan Paweł II w Familiaris Consortio wymienia trzy grupy osób rozwiedzionych: 1) ci, którzy usiłowali uratować swoje małżeństwo i zostali niesprawiedliwie porzuceni; 2) ci, którzy z własnej winy zniszczyli ważne małżeństwo; 3) ci, którzy zawarli nowy związek, ze względu na wychowanie dzieci, mając niekiedy przekonanie, że ich poprzednie małżeństwo nie było ważne. W tym ostatnim przypadku istnieje możliwość wystąpienia do sądu kościelnego z wnioskiem o orzeczenie nieważności małżeństwa." Żeby zakończyć coraz bardziej twórczą dyskusję o moim rzekomym zakłamaniu, powyżej cytat o kategoriach rozwodników wedle KK i tym samym o gradacji winy moralnej. TAK, istnieje coś takiego. I nie ma to nic wspólnego z tym, czy wciąż czuję się czyjąś żoną, czy nie. I proszę o odczepienie się od mojej osoby. Więcej takich wątków nie popełnię, amen. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 14:36 Twoja osoba sama produkuje watki, w ktorych osoba wystawia sobie swiadectwo... pomieszania pojec co najmniej. Miejmy nadzieje, ze twoja osoba dotrzyma slowa. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 14:40 annajustyna napisała: > "Jan Paweł II w Familiaris Consortio wymienia trzy grupy osób rozwiedzionych: To ten Jan Paweł, co pomimo wiedzy krył pedofilów w kościele i miliony ludzi skazał na śmierć, bo zakazywał używania prezerwatyw w regionach gdzie szalało AIDS? Ładny autorytet. Pasujący do ciebie hipokryta. Można mieć tylko nadzieję, że za swoją pychę i obłudę skromności smaży się dziś w piekle. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 15:07 snakelilith napisała: > Można mieć tylko nadzieję, że za swoją pychę i obłudę skromności smaży się dziś w piekle. Amen! Odpowiedz Link Zgłoś
trillian Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 14:45 Ale ty w ogóle nie rozumiesz krytyki. Na każde "nie przelewaj swojego poczucia krzywdy na córkę, bo ją krzywdzisz" masz arsenał "a bo on to...". Normalnie: psze pani to on zaczął. Kurczę, masz fajne dziecko, fajnego nowego partnera, a ciągle nie umiesz się pogodzić że cię jakiś złamas zdradził. Zasłaniasz się tą religią jak tarczą a chodzi po prostu o twoją urażoną dumę. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 14:52 Bo jej osoba nie pisze po to, by byc krytykowana, jak mozna tego nie rozumiec ! Mamy poprzec i pochwalic ! Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 15:37 Bo tu jest przepychanka "on bardziej winny". Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 04.08.20, 15:21 Ja rozumiem, ze to nie Twoja wina, ze Twoj maz w trakcie trwanai Waszego malzenstwa strzelil sobei dzieciaka w romansie na boku. I nie uwazam, zeby przyklepywanie tego romansu na uroczystosci religijnej wyznania, wedlug ktorego jest to zle (chociaz bez zadnego wyznania to tez jest zle) bylo OK. Nie rozumiem tylko czemu masz pretensje o kontakt corki z dziadkami jej przyrodniego brata, a jednoczesnie z czystym sumieniem twierdzisz, ze Ty bedziesz matka dzieci Twojego nowego partnera, a one matki juz nie maja (chociaz w innym watku pisalas, ze maja, odebrano jej tylko prawa rodzicielskie). To jest wedlug mnie hipokryzja. To juz lepsze zagranie exa, bo odwiedziny nie musza sie rownac zaklamywaniu rzeczywistosci. Co Wy tym dzieciom powiecie za kilka lat, jak zaczna pytac o bilogiczna matke? Ze nie zyje? Czy bedziecie sie modlic, zeby nie pamietaly i zeby to nie wyszlo na jaw? Nie lepiej juz Wam z tego wszystkiego zrobi cpermamentny patchwork? Przynajmniej sie odpowiedzialnosc rozlozy na wiecej osob i bedzie Wam latwiej (moze mamuska-bez-praw-rodzicielskich-z-zawodu-artystka tez sie ogarnie, wejdzie w zwiazek i dojdzie tym dzieciom jeszcze wiecej sztuk rodzenstwa i rodzicow). Poza tym nie wiem, jak chcesz to wyjasnic swojej corce za kilka lat - Wasz patchwork z nowym partnerem OK, patchwork Twojego exa z nexia, nie OK. Nie wiem, czy dzieciak tez tak pomysli. * moje wnioski po lekturze tego watku, moge sie mylic nie znajac jakichs faktow. Najbardziej bezstronnie doradzilabym Ci przegadanie tego z jakims dobrym terapeuta, bo mam wrazenie, ze Ci ex zrobil spora krzywde i nie do konca to z Ciebie wyszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 09.08.20, 18:10 Z tego co wiem to pasierbowie annyjustyny sa na tyle duze, ze wiedza jaka byla ich biomatka. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 09.08.20, 18:31 Ojejku, jejku, ja już naprawdę więcej takiego wątku nie popełnię, bo naprawdę powstaje alternatywna historia mojego życia (to nie Waszą wina, ale ja naprawdę nie chcę tu podawać wszystkich szczegółów). Ale żeby była jasność: przerobiłam eksa, ba mamy nawet na tyle dobre relacje, że nieraz ucinamy sobie pogaduszki. Wątek miał być o tym, że sielanki do końca nie i nie będzie. Bo i jak? I teraz tak - nie ma krzywdy żadnego z dzieci. Nikt nie romansuje czyimś kosztem etc. Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 09.08.20, 18:48 Masz rację nie chwal się więcej katolicka hipokryzja. Odpowiedz Link Zgłoś
szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 09.08.20, 20:43 Niektore z was sa tak chore z nienawisci do anyjustyny, ze przesadzaja. A gdzie u annyjustyny "katolicka hipokryzja"?!? 😠Ona nie zdradzala meza, nie zaszla w ciaze z kochankiem, byla wierna. Dopiero po odejsciu meza jest w zwiazku, i - jak ona wyzej napisala - pomaga w wychowywaniu 2 malych dzieci partnera. Dzieci "osieroconych" praktycznie przez nieodpowiedzialna matke, malych dzieci potrzebujacych matki (nawet zastepczej) na co dzien. Watpie by ex annyjustyny byl do tego zdolny. On jest zbyt egoistyczny. Annajustyna zas inwestuje swoj czas, sily, moze i finanse z wychowanie cudzych dzieci i chwala jej za to. Jestem niewierzaca, ale skoro KK ma taka doktryne (te 3 wyjatki podane wyzej) i annajustyna miesci sie w niej jako osoba, ktora jest bez winy moralnej, to gdzie widzicie tu u annyjutyny jakakolwiek hipokryzje?!? Hipokryta byl jej maz i to niezlym skoro umial 2 lata ukrywac romans. Byc moze ten romans nigdy by sie nie wydal gdyby nie ciaza? Przestancie juz tak naskakiwac na annejustyne , bo na pierwszy rzut oka widac, ze jej moralnosc jest 500 pieter wyzej niz moralnosc zaklamanego hipokryty-ex meza. Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 09.08.20, 20:50 Napisze tak jaka wiara taka moralność. Odpowiedz Link Zgłoś
szalona-matematyczka Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 19.08.20, 17:34 A po polsku? Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 19.08.20, 17:44 Po polsku to ja jestem wszystkiemu winna, jako osoba zakłamana, wciąż wisząca emocjonalnie na eksie i w ogóle mająca jakieś pretensje. Powinnam, skoro już mają okropną osobowością, doprowadziłam do rozbicia rodziny przyjąć neksiębi jej rodzinę z otwartymi ramionami, a w testamencie uwzględnić jej potomstwo (to z eksem i kimkolwiek innym). Oczywiście ja do końca życia powinnam żyć niczym dziewicą (z odzysku) konsekrowana. Dopiero wtedy zmylabym mą winę w oczach niektórych ematek. A poważnie: niektóre panie tu atakują z samej chęci ataku, pewnie same już nie wiedzą dlaczego... Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 19.08.20, 17:46 Aha, z eks aktualnego partnera też powinnam się zaprzyjaźnić i przeprosić ja za to, że nie ma ochoty wychowywać ani w ogóle mieć do czynienia z własnym potomstwem. To przecież też moja wina, bo kogóż innego? Odpowiedz Link Zgłoś
raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 19.08.20, 18:00 Moze powinnas odpuscic? Stalo sie, nie odstanie. Zdradzil, odszedl, ma nowa rodzine i dziecko z inna. Czy tobie sie podoba czy nie to to dziecko jest przyrodnim rodzenstwem twojej corki a jej ojciec jest ojcem i ma prawo spedzac z nia czas a jak go spedza to nie tqoj problem jesli dziecku krzywda sie nie dzieje. A nie dzieje sie od np popilnowania chwile brata czy pojechania do rodziny parynerki twojego ex. Skoro masz takiego cudownego partnera to przestan skupiac sie na zyciu ex. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 19.08.20, 18:48 O Boże 🤪🤪🤪. Przestań mi w końcu wmawiać coś, co nie ma miejsca. Skupiam się na życiu mojej córki, którego to eks jest nieodłącznä częścią. Ta psychoanaliza kuchenna 🤦♀️🤦♀️🤦♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 19.08.20, 18:53 Tak, tobie sie wciaz cos wmawia. Przeczyyaj moze swoje posty i zastanow sie nad soba Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 19.08.20, 18:58 Zajmij się może sobą i swoim życiem. A nie tworzeniem innym życia alternatywnego. Odpowiedz Link Zgłoś
raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 19.08.20, 19:07 annajustyna napisała: > Zajmij się może sobą i swoim życiem. A nie tworzeniem innym życia alternatywneg > o. Ja nie sie zajmuje w realu, dobrze mi idzie, nagomiast ty produkujesz posty tworzac zycie na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
raadhiyah2020 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 19.08.20, 17:55 Ah swieta annajustyna. A ona juz wychowuje te biedne porzucone dzieci? Mieszkaja razem? Tak bez slubu? Jak na razie to ona ma na wychowaniu swoje dziecko, czy potrzebne jej kejnych dwoje...hmm.... Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 19.08.20, 18:04 To juz sprawa autorki. A to ze sie angazuje, to dobra wola. Ale na tej samej zasadzie moga sie angazowac dziadkowie przyrodniego brata. Ani autorka nie jest spokrewniona z pasiebami ani dziadkowie z corka autorki. Ten sam patchwork. Jja nie widze roznicy. Przynajmniej z tych wpisow. O ile nikt nic nie knuje, mogloby im byc latwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 19.08.20, 18:49 Takich informacji nie zamierzam tu zamieszczać, bo ematka wszystko przekręci i zbeszcześci. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 19.08.20, 18:00 Eee... biomatka to jest potworek jezykowy. Brzmi jak biojogurt albo biopomidory. Chyba kazda matka jest bio, syntetycznych na razie nie ma. Sorry za czepialstwo ale jestem uczulona przez watek o Murzynku Nie wiem co ci pasierbiwie (pasierbice? nie pamietam, ale to chyba dziewczynki byly?) pamietaja, a co nie. Do autorki watku nic nie mam, napisalam co mi sie rzucilo w oczy. Na podstawie wpisow tutaj. I na podstawie moich pogladow. Gdyz jestem zdania, ze widzenie czegos u kogos, a nie u siebie nie jest uczciwe. Oraz ze pakowanie sie w cudze buty to sliski temat. Ktory moze wrocic rykoszetem. Dlatego trzeba to dobrze przemyslec. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 19.08.20, 20:44 umi napisała: > Chyba kazda matka jest bio, nie, nie każda. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 19.08.20, 20:58 W takim znaczeniu jak uzylam, kazda. Serio. Androidy na razie nie istnieja. Odpowiedz Link Zgłoś
chlodne_dlonie Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 09.08.20, 19:23 ..nie chwal dnia przed zachodem, a ex'a..zanim zejdzie z tego łez padołu..??!! Aa, taka parafraza mi się nasunęła..sarkastyczna, przyznaję, ale cóż.. Odpowiedz Link Zgłoś
bo_ob Re: Chwaliłam tu eksa? Chwaliłam i mam za swoje.. 19.08.20, 17:48 mam pytanie - czy gdyby powiedział, że jadą do rodziny jego partnerki wyraziłabyś zgodę? Odpowiedz Link Zgłoś