Dodaj do ulubionych

mityczny metabolizm ( odchudzanie)

05.08.20, 11:54
Wilokrotnie czytałam, że przy odchudzaniu organizm przechodzi w fazę oszczędzania i metablizom zwalnia. Że można doprowadzić się do tego, że je się głodowe porcje a wcale się nie chudnie.
Zastanawiam się jakie macie z tym doświadczenia?
No bo jak jemy więcej to metabolizm wcale nie przyspiesza żeby wszystko spalić tylko odkłada sobie w najlepsze a tyłek rośnie. zyli odwrotny proces wcale nie sprawia że nabiera tempa. za to teoretycznie może bez problemu zwolnić.
No bo jeśli na logikę wymyślę sobie że przepłynę 30 basenów - i muszę przecież przy tym wykonać jakiś wysiłek plus mieć energię na normalne procesy życiowe - to organizm potrzebuje na to powiedzmy energii o wartości powiedzmy 300 kcal a nie, że weźmie i ogarnie temat na 80 kcal bo właścicielka ciała ma dietę?

druga sprawa to temat operacji bariatrycznych. Wszędzie straszą się że nie jedz 1000 kcal bo to głodówka a nie dieta, zwolni metablizom itd. A ludzie po opercjach jedza porcje 50 ml i po łyżce jogurtu mają dość. Jedzą i ilościowo i kalorycznie ektremalnie mało. Dlaczego więc nikt nie straszy ich zwolnionym metabolizmem tylko potrafią zrzucić 40-50 kilo w rok?

Może ktoś zorientowany wyjaśni?
Zastanawia mnie to, bo koleżanka zrugała mnie strasznie za pomysł diety 1200 kcal strasząc całkowitym zatrzymaniem metabolizmu i wizją tego, że potem bede jest 800 kcal i tyć i nigdy nie wrócę do spożywania np. 2000 kcal.
Stąd zastanawia mnie czy aby na pewno metabolizm to taki mechanizm który tak prosto zmienia swoje tempo i odchudzanie może skończyć się tak źle. Miałyście takie doświadczenia że ograniczenia żywieniowe spowodowały u was tak ogromne spowolnienie metabolizmu, że waga stanęła albo zaczęłyście tyć z powietrza?
Obserwuj wątek
    • ludzikmichelin4245 Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 05.08.20, 12:08
      U mnie tak jest. Tyle ile chcę (53 kg), ważę jedynie przy jedzeniu ekstremalnie mało (typu banan + serek wiejski+ garść orzechów na cały dzień) i potrafię ten stan utrzymać przez rok-półtora. Jak tylko wracam do jedzenia "jak normalni ludzie", czyli np. trzech posiłków - waga błyskawicznie (w ciągu 2-3 miesięcy) wędruje do 60 kg - na szczęscie tam się zatrzymuje. Niestety nie podobam się sobie w tej wersji i średnio mnie urządza, że wyglądam tak jak chce tylko przy głodowych racjach. Ewidentnie robię coś nie tak.
          • jehanette Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 05.08.20, 12:42
            Skoro wagę 53 umiesz utrzymać tylko na głodowych racjach to widać nie jest to zdrowa waga. Dla dorosłego to w ogóle wydaje mi się niską wagą, masz 150 cm wzrostu?

            Może zamiast się głodzić, zacznij dbać o siebie? Zdrowe ciało o mocnych mięśniach wygląda znacznie lepiej od ciała wygłodzonego, wychudzonego.
            • ludzikmichelin4245 Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 05.08.20, 13:01
              167. Mam na pewno coś zwichrowane z poczuciem estetyki i body image, bo "odruchowo" najbardziej podobają mi się konkretne sylwetki (mój "ideał" to bezpiersiaste i bezbiodrzaste joginki, baletnice i modelki). Jak chodzi o moje własne ciało, problem chyba leży w budowie - jestem typową gruszką, więc tylko przy niskiej wadze znika gruszkowatość (a piersi, które by równoważyły dysproporcję, nie ma ani przy tej wyższej wadze, ani przy niższej).
              Ale na pewno masz rację w kwestii zdrowszego trybu życia, bo z wiekiem będzie gorzej. Właściwie to można uznać, że systematycznie się ruszam, np. uznaję tylko chodzenie piechotą i chodzę na regularne aktywności (joga i inne z podobnej bajki) , niestety nie znoszę aerobów uncertain
              • jehanette Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 05.08.20, 16:00
                Przy Twoim wzroście te mitycznie 53 kg to wg mnie za niska waga, albo w bardzo dolnej granicy normy. Dla nastolatki może, ale nie dla dorosłej osoby.
                Nie aeroby Ci potrzebne, a trening oporowy, wzmacniający. Bo Ty nie potrzebujesz nic spalać, potrzebujesz wzmocnić sylwetkę, wyrzeźbić mięśnie.
                A może na początek zadbać o głowę, bo to co opisujesz to podpada pod zaburzenia postrzegania własnego ciała. To można wyleczyć.
                • ludzikmichelin4245 Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 05.08.20, 21:14
                  jehanette napisała:

                  > Przy Twoim wzroście te mitycznie 53 kg to wg mnie za niska waga, albo w bardzo
                  > dolnej granicy normy. Dla nastolatki może, ale nie dla dorosłej osoby.
                  > Nie aeroby Ci potrzebne, a trening oporowy, wzmacniający. Bo Ty nie potrzebujes
                  > z nic spalać, potrzebujesz wzmocnić sylwetkę, wyrzeźbić mięśnie.
                  > A może na początek zadbać o głowę, bo to co opisujesz to podpada pod zaburzenia
                  > postrzegania własnego ciała. To można wyleczyć.
                  >

                  Dzięki. Przemyślę to.
              • pyza-wedrowniczka Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 06.08.20, 00:20
                Kurcze, ja mam 168 cm, ważę 53 kg i uważam, że mam niedowagę (według różnych wyliczeń to jest dolna granica normy) i ciągle staram się przytyć. Noszę rozmiar 34. Taka waga przy twoim wzroście, jak jeszcze masz odrobinę mięśni, to nie jest optymalny wynik. Nic dziwnego, że organizm się próbuje dążyć do normy.
                          • zuzia555 Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 06.08.20, 16:07
                            Brawo, szczęściara! 👍Zazdroszczę, ja niestety nie mogę. Dziś rozmawiałam z pewną osobą, też na diecie bezglutenowej (piszę o tym z racji osobistego zainteresowania a raczej konieczności). Ta osoba wyleczyła się cukrzycy. Naprawdę to nie żart! Nie wiem czy już zrobiono jakieś badania kliniczne, pewnie nie, zresztą lobby farmaceutyczne i spożywka są zbyt silne, ale kobieta nie je glutenu od 2008 i wyzdrowiała z cukrzycy w terapii wspomaganej insuliną. Chciałam podzielić się wiadomością, a nuż kogoś zainteresują podobne historie ☺️
                            • snakelilith Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 06.08.20, 21:57
                              zuzia555 napisała:

                              > Brawo, szczęściara! 👍Zazdroszczę, ja niestety nie mogę. Dziś rozmawiałam z pew
                              > ną osobą, też na diecie bezglutenowej (piszę o tym z racji osobistego zainteres
                              > owania a raczej konieczności). Ta osoba wyleczyła się cukrzycy. Naprawdę to nie
                              > żart! Nie wiem czy już zrobiono jakieś badania kliniczne, pewnie nie, zresztą
                              > lobby farmaceutyczne i spożywka są zbyt silne, ale kobieta nie je glutenu od 2
                              > 008 i wyzdrowiała z cukrzycy w terapii wspomaganej insuliną. Chciałam podzielić
                              > się wiadomością, a nuż kogoś zainteresują podobne historie ☺️

                              O Jeżu. Gluten nie powoduje cukrzycy, a rezygnacja tylko z glutenu cukrzycy nie uleczy. Cukrzyca ( typ II) to zaawansowana inuslinooporność, a to oznacza zmniejszoną wrażliwość komórek na insulinę. Tą wrażliwość da się podwyższyć lilkwidując insulinową blokadę, w praktyce oznacza to ograniczenie częstotliwości jedzenia i ilości węglowodanów, bo one głównie powodują hyperinuslinemię, przed którą komórki się bronią. Ponieważ gluten jest składnikiem wielu zbóż, a zboża to węglowodany, to organiczenie tego typu produktów może faktycznie zwiększyć wrażliwość komórek na insulinę i spowodować cofnięcie się insulinooporności. Ale jednocześnie należy ograniczyć także inne węglowodany takie jak np. cukier, ziemniaki, owoce itd.

                              • zuzia555 Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 06.08.20, 22:10
                                Nie ale m.in. nadwaga. Gluten to klej, zatyka naczynia włoskowate, zatyka wszystko, a na naczynia włoskowate muszą uważać chorzy na cukrzycę. Są inne węglowodany, które można spożywać. Słyszałam, podaję dalej. Właściwie to nie pierwsza wiadomość o cofnięciu się cukrzycy a kolejna. Warto wiedzieć, być może warto mieć gdzieś w tyle głowy tę informację.
                • m_incubo Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 06.08.20, 22:44
                  Nic nie są warte takie wyliczenia, typu ja mam tyle wzrostu i przy tej wadze wyglądam jak śmierć.
                  Ja mam 170 cm wzrostu i dopiero teraz, w 6 miesiącu ciąży, dobiłam do 61 kg, normalnie mam max 56 i nie jestem wychudzona.
                  Nie nosiłam nigdy rozmiaru 34, bo się w niego nie wcisnę. Noszę 36, zdarza się nawet i 38 czasami. Ale ja mam budowę bardzo drobnokościstą, obwód nadgarstka 14 cm 😀
                  Moja bratowa, tego samego wzrostu, waży 69 kg, wygląda super, w życiu byś nie powiedziała, patrząc na nas, że dzieli nas prawie 15 kg.
    • heniek.8 Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 05.08.20, 12:24
      zwykła kobieta jeżeli postanowi rejestrować swoje kalorie, myli się średnio o 429 kcal dziennie (myśli że je mniej niż w rzeczywistości)

      kobieta niezwykła, czyli registered dietetician, myli się o połowę mniej, ale dalej ok 223 kcal

      zwolniony metabolizm, grube kości i wiadomo - tyje się od powietrza smile to są mity żeby nie stanąć twarzą w twarz z niewygodną prawdą - brak dyscypliny

      tyje się od jedzenia, a kalorie to podstawa.
    • jehanette Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 05.08.20, 12:36
      Po operacjach to zupełnie inny temat, bo nie robi się operacji dlatego że ktoś ma 10 kg nadwagi.

      Organizm na zbyt małej liczbie kalorii zwalnia metabolizm czyli oszczędza na mniej potrzebnych funkcjach - zanika miesiączka, ludziom jest zimno, wypadają włosy, sypią się paznokcie, mają mniej energii i chęci do działania więc mniej się ruszają - nie chodzi o treningi, tylko o tzw aktywność spontaniczną.
    • str8.up Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 05.08.20, 13:06
      W moim przypadku to się nie sprawdza. Schudłam jedząc bardzo mało (brak apetytu), metabolizm zdecydowanie mi nie zwolnił. Teraz jedząc dużo więcej nie mogę wrócić do starej wagi. Ale czy to nie jest tak, że metabolizm i jego tempo (?) to, przynajmniej częściowo, cechy osobnicze? Mojej babci, mojej mamie, jej siostrze i mnie nie udało się nigdy nabrać wagi ponad normę. Obstawiałabym, że to kwestia genów, bo ani mama ani ciocia ani ja nigdy zdrowo się nie odżywiałyśmy i mało nie jemy.
    • asfiksja Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 05.08.20, 13:28
      Obserwacja zwierząt hodowlanych uczy, że istnieją linie genetyczne w obrębie gatunków, które lepiej wykorzystują paszę. Ludzie od wieków to wykorzystywali prowadząc selekcję m.in. na przyrost masy. My jako gatunek też przeszliśmy selekcję na dobre wykorzystywanie pokarmu. Może po prostu ludzie z tendencją do tycia są bardziej ekonomiczni i ekologiczni (tzn. byliby, gdyby jedli zgodnie z indywidualnym zapotrzebowaniem kalorycznym).
      • bi_scotti Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 05.08.20, 14:44
        asfiksja napisał:

        > Może po prostu ludzie z tendencją do tycia
        > są bardziej ekonomiczni i ekologiczni (tzn. byliby, gdyby jedli zgodnie z indyw
        > idualnym zapotrzebowaniem kalorycznym).

        Watek bardzo na czasie - wczoraj mozna sobie bylo poczytac new research.
        Np. ten fragment:
        Small reductions in weight, of about 3-5%, can lead to health improvements and an obese person's "best weight" might not be their "ideal weight" according to BMI, the guideline says.
        It emphasises that obesity is a complex, chronic condition that needs lifelong management.
        "For a long time we've associated obesity as a lifestyle behaviour... It's been a lot of shame and blame before," Ms Ramos-Salas says.
        "People living with obesity need support like people living with any other chronic disease."
        But instead of simply advising patients to "eat less, move more", the guideline encourages doctors to provide supports along the lines of psychological therapy, medication and bariatric surgery like gastric-bypass surgery.
        odnosi sie jak najbardziej do tego, ze po pierwsze nadmierna/znaczna otylosc to przypadlosc chorobowa a nie skaza charakteru (!) i po drugie, ze wszelkie jednoznaczne measurments typu BMI czy obwod w pasie sa jednak zbyt restrykcyjne by jednoznacznie okreslic poziom zdrowia (badz jego braku) u konkretnych osob. Jestesmy individuals smile i tak winnismy byc traktowani rowniez w kwestii wagi. Ci, ktorzy sa "wieksi" inaczej gospodaruja tym, co w siebie wkladaja niz ci, ktorzy sa "mniejsi" - w znacznym stopniu jest to jednak loteria genetyczna. Life.
    • zuzia555 Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 05.08.20, 16:05
      W okresie dojrzewania, ciąż i post factum oraz w czasie menopauzy zmienia się zapotrzebowanie na kalorie nawet przy zachowaniu dotychczasowego trybu życia. Jeśli jesteś w innym niż ww okresie sprawdź co zmieniłaś. Więcej siedzącej pracy, mniej ruchu, nie wiem, inne jedzenie? Co do posiłków to najlepiej sama popróbuj co ci pasuje, smakuje, jak się po tym czujesz, równie psychicznie. Zrób sobie listę produktów i dań, które Ci odpowiadają i przetestuj przez miesiąc.
    • triismegistos Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 05.08.20, 16:22
      Moja kumpela rozwaliła sobie tak metabolizm. Odkąd ja znam, czyli od zupełnie smarkatych czasów wiecznie na diecie, z czego nierzadko na jakichś dziwnych dietach cud i głodówkach. Teraz męczy się bardzo a drugi z kolei dietetyk tłumaczy jaką sobie krzywdę zrobiła.
    • koraleznasturcji Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 05.08.20, 16:49
      To jest zmienna osobnicza. Są ludzie, którym metabolizm bardzo zwalnia przy wszelkich dietach redukcyjnych. To zależy od wieku, stanu zdrowia i gospodarki hormonalnej, ale też najpewniej jest genetyczne.

      Zresztą, jeszcze kilkaset lat temu osoby, którym metabolizm zwalniał w okresie głodu miały większe szanse na sukces reprodukcyjny. Częściej mogły dożyć dorosłości i odchować dzieci. To jest ewolucyjne przystosowanie, które kiedyś było bardzo korzystne.
    • mia_mia Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 06.08.20, 01:11
      Ja jem bardzo mało i to nie tylko moje spostrzeżenie, a wszystkich którzy ze mną spędzają czas. Nawet pić muszę mało, bo nie mieści mi się to w żołądku, bywały czasy, że byłam na ostrej diecie, ale teraz sama widzę, że jest źle, dziwnie i chcę coś zmienić. A pomimo tego kilogramy rosną (tarczycę zbadam, ale na końcu)
      Strasznie skurczył mi się żołądek, dziś pierwszy raz od 20 lat kupiłam jakieś magnezy, potasy i inne cuda, bo mimo najszczerszych chęci wcisnęłam w siebie litr wody i rolkę sushi, a to nie rekord, a w dodatku ciśnienie mam pierwszy raz w życiu kosmiczne (w dziwnych okolicznościach stałam się posiadaczką aparatu), a zawsze miałam skrajnie niskie. Starość nie radość.
    • thank_you Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 06.08.20, 08:14
      Przy operacji bariatrycznej wyłącza się z funkcjonowania część żołądka, która produkuje grelinę, czyli hormon odpowiadający za głód. Jednocześnie przy resekcji żołądka zostaje go malutka cząstka, więc poczucie sytości przychodzi po jednej łyżeczce jogurtu.
    • barbibarbi Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 06.08.20, 21:37
      Ja nie za bardzo wierze w te rzeczy. Owszem po schudnięciu np 15 kilo, to już nie jest tak samo, bo lżejsze ciało potrzebuje mniej energii na procesy metaboliczne, mniej musi nosić i mniej zużywa i to cała tajemnica. Osoba ważąca 150 kg ma inne zapotrzebowanie energetyczne niż osoba ważąca 50 kg, dlatego takim ekstremalnym grubasom na początku szybko się chudnie. Przy powiedzmy stałej kaloryczności 1200 kcal, po schudnięciu 50 kg albo wolniej chudną, albo muszą obciąć jeszcze kalorie aby zachować tempo chudnięcia. Natomiast w spowolnienie metabolizmu, że tyje się na liściu sałaty nie wierzę.
    • milupaa Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 07.08.20, 01:11
      Podobno nie wolno zejść z kaloriami poniżej podstawowej przemiany materii ( sa w necie liczniki ), bo wtedy właśnie zwalnia metabolizm. Co do.życia ja bardzo wyraźnie obserwuje jak zmienia się wszystko z wiekiem. W tej chwili jem ok 50% tego co jadłam 20 lat temu, a waze jakieś 8 kg więcej. Odkąd skończyłam 40 lat bardzo.trudno jest mi.schudnąć, a ostatnio zrobiło się to.wręcz niemożliwe. Za młodych.lat wystarczyło kilka razy nie zjeść obiadu i waga w dół wink To bardzo niesprawiedliwe sad( Ostatnie miesiące się zawzielam i obnizylam kaloryczność do ok 1300-1500 kcal/dzień. Mimo to nie chudłam (a ppm u mnie wynosi 1400 więc bardzo dziwne). Także tak, zaczęłam wierzyć że można tyc od sałaty. Zrobiłam badania i wyszła mi anemia oraz trochę za wysokie tsh. Podleczylam się i poczytałam trochę i.przeszłam od 2 tyg na dietę ketogeniczna. I nareszcie cos drgnęło smile Na razie 2 kg w dół. Potrzebuje schudnąć jeszcze 5, nie jest to dużo. Dla mnie przy 170 cm waga idealna to 60 kg, 38 rozmiar, nic mi więcej nie trzeba. A tak trudno zrzucić...
      • zuzia555 Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 07.08.20, 10:23
        Dużo racji w tym co opisujesz. Gdy przemiana materii nie funkcjonuje można przytyć nawet od małej ilości kalorii, oczywiście popadając niechcąco w stan niedożywienia komórek. Nieważna jaka dieta, powinna być taka, po której dobrze się czujemy. U mnie spadek wagi ciała był efektem ubocznym, który przyjęłam z dobrodziejstwem losu. Dał mi też wiarę, że mogę ważyć podobnie jak przed laty. Mam wrażenie, że u mnie minus 11 kg (ostatni 1kg jeszcze niestabilny), właściwie - 10kg to -10 lat z metryki. Czuję się po prostu dziesięć lat młodziej, na ciele i na duszy. To duża wygrana dla mnie.
        • zuzia555 Re: mityczny metabolizm ( odchudzanie) 07.08.20, 22:55
          Jeszcze raz chciałabym podać informację dotyczącą glutenu. Sprawdziłam, są różne badania, nie tylko poniżej załączone. Polecam uwadze i do zobaczenia po następnym etapie diety. Zdrówka wszystkim i nie psujcie sobie humoru niepotrzebnymi zdarzeniami. 👋




          Gluten intake and risk of type 2 diabetes in three large prospective cohort studies of US men and women
          Geng Zong, Benjamin Lebwohl, Frank B Hu, Laura Sampson, Lauren W Dougherty, Walter C Willett, Andrew T Chan, Qi Sun
          Diabetologia 61 (10), 2164-2173, 2018
          Aims/hypothesis
          We investigated the association between gluten intake and long-term type 2 diabetes risk among Americans.
          Methods
          We followed women from the Nurses’ Health Study (NHS, n = 71,602, 1984–2012) and NHS II (n = 88,604, 1991–2013) and men from the Health Professionals Follow-Up Study (HPFS, n = 41,908, 1986–2012). Gluten intake was estimated using a validated food frequency questionnaire every 2–4 years. Incident type 2 diabetes was defined as self-reported physician-diagnosed diabetes confirmed using a supplementary questionnaire.
          Result
          Gluten intake was strongly correlated with intakes of carbohydrate components, especially refined grains, starch and cereal fibre (Spearman correlation coefficients >0.6). During 4.24 million years of follow-up, 15,947 people were confirmed to have type 2 diabetes. After multivariate adjustment, pooled HRs and 95% CIs for type 2 diabetes, from low to high gluten quintiles, were (ptrend < 0.001): 1 (reference); 0.89 (0.85, 0.93); 0.84 (0.80, 0.88); 0.78 (0.74, 0.82) and 0.80 (0.76, 0.84). The association was slightly weakened after further adjusting for cereal fibre, with pooled HRs (95% CIs) of (ptrend < 0.001): 1 (reference); 0.91 (0.87, 0.96); 0.88 (0.83, 0.93); 0.83 (0.78, 0.88) and 0.87 (0.81, 0.93). Dose–response analysis supported a largely linear inverse relationship between gluten intake up to 12 g/day and type 2 diabetes. The association between gluten intake and type 2 diabetes was stronger when intake of added bran was also higher (pinteraction = 0.02).
          Conclusions/interpretation
          Gluten intake is inversely associated with type 2 diabetes risk among largely healthy US men and women. Limiting gluten in the diet is associated with lower intake of cereal fibre and possibly other beneficial nutrients that contribute to good health.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka