Dodaj do ulubionych

Czy nazywanie kogoś

05.08.20, 21:09
"śmieciem", "śmieciami" albo "odpadem atomowym" nie jest mową nienawiści?

I proszę mi nie opowiadać dyrdymałów o szczerości, szczerą opinię można wyrazić na wiele sposobów.

Obserwuj wątek
    • alicia033 Re: Czy nazywanie kogoś 05.08.20, 21:53
      zależy, wobec używane.
      Jak dotyczy pedofili, ułaskawiacza pedofili, maltretujących w inny sposób dzieci i zwierzęta, faszoli i tym podobnych, rozjeżdżających ludzi na przejściach dla pieszych, uważających, że ograniczenia prędkości ich nie dotyczą, niszczących środowisko naturalne etc... to dla mnie eufemizm a nie żadna "mowa nienawiści"
      Wobec palantek, którym nie chce się pójść zagłosować w wyborach też.
            • minniemouse Re: Czy nazywanie kogoś 07.08.20, 01:54
              ale ja chce słowami wyrazić moja największą pogardę co do niego, poniżyć go najbardziej jak się da i w ogóle zniszczyć jakoś słownie. potrzebne mi to, bojawiem, duchowo?, bo czuje sie bezsilna po tym co zrobił i robi podobni jemu.
              powiedzieć "nienawidzę go/ tego człowieka/itp" - za słabe.
              "odpad atomowy" oddaje lepiej co czuje.
              nie zawsze mowa nienawiści musi być niestosowna. w tym sek.

              Minnie
                • minniemouse Re: Czy nazywanie kogoś 08.08.20, 00:24
                  annajustyna napisała:
                  > W tym sęk, że jednak zawsze.

                  mam nadzieje ze dokladnie przeczytalas co napisalam - ze nie zawsze stosowanie tego typu okreslen jest niewlasciwie.
                  nie ze sama mowa nie jest mowa nienawisci, bo tym moze i jest zawsze.
                  jesli dobrze mnie zrozumialas i uwazasz ze jest zawsze stosowana niewlasciwie - to ja mam inne zdanie w tym temacie.
                  na przyklad, nie moge sluchac wynurzen pedofila ktoremu sie mowi jak bardzo skrzywdzil niewinne dziecko, ze jest chory i powinien sie leczyc - ohhhh nie, mylimy sie, nie rozumiemy, "ono chciało" a to co on mu robil przez piec lat w piwnicy to cos pieknego .
                  odpad atomowy i tyle 👿.
                  tak tak, rozumiem - "chory czlowiek". a niech se będzie chory - w tym momencie jak to mówi dla mnie jest odpad.
                  i dla klarowności, nie twierdze ze przyklejanie mu tej etykietki na cale życie jest OK. bo ludzie moga sie zmieniac.
                  po prostu rzucenie tym epitetem w tym momencie vide takiego czlowieka w tym jego amoralnym momencie jest dopuszczalne, zwlaszcza w nerwach.
                  niewłaściwe to by było gdybym np tak nazwala kogos kto niechcacy wjechal we mnie na skrzyzowaniu i wgniotl mi maske. bo brak doswiadczenia, chwila nieuwagi itp moze zdarzyc sie kazdemu - nie jest to czyn niemoralny i spolecznie szkodliwy, o to mi chodzi.

                  Minnie
              • nangaparbat3 Re: Czy nazywanie kogoś 08.08.20, 10:10
                ale ja chce słowami wyrazić moja największą pogardę co do niego, poniżyć go najbardziej jak się da i w ogóle zniszczyć jakoś słownie. potrzebne mi to, bojawiem, duchowo?, bo czuje sie bezsilna po tym co zrobił i robi podobni jemu.

                To jesteś bardzo niezbezpieczna. Twoje duchowe potrzeby są tego rodzaju i o takiej intensywności, że bardzo łątwo, nie sprawdzając faktów, możesz zniszczyć pierwszą lepszą osobę, jaką ktoś Ci wskaże.

                Nie wiem, czy jest na to rada.
                • minniemouse Re: Czy nazywanie kogoś 11.08.20, 09:35
                  nangaparbat3 napisała:
                  > To jesteś bardzo niezbezpieczna. Twoje duchowe potrzeby są tego rodzaju i o takiej intensywności, że bardzo łątwo, nie sprawdzając faktów, możesz zniszczyć pierwszą lepszą osobę, jaką ktoś Ci wskaże.

                  a skąd wiesz ze nie sprawdzam faktów a już w ogole jestem taka wpływowa? może nie dośpiewuj sobie czegos czego tu nie ma.
                  >
                  > Nie wiem, czy jest na to rada.

                  rada jest ale dla ciebie - nie wykręcaj kota ogonem.
                  pytanie było czy "to i to" jest mowa nienawiści, ja zwróciłam jedynie uwagę poprzez (może hipotetyczny, na cel dyskusji?) przykład ze nic nie jest czarno białe, zależy co, jak, do czego użyjesz i kiedy. jeszcze nie zastanowilas się czy mam racje a już rozbierasz mi charakter na czynniki pierwsze, lol

                  Minnie
            • alicia033 Re: Czy nazywanie kogoś 07.08.20, 08:51
              nangaparbat3 napisała:

              > To powiedz: nienawidzę tego człowieka.

              tylko, że ja go nie nienawidzę. Ani pedofila ani nikogo innego z tych, których wyżej wymieniłam.
              Całkowicie błędnie i bezpodstawnie sobie dobrałaś przesłanki do z góry założonej tezy, żeby ci wyszło, że to mowa nienawiści i tyle, nangaparbat.
              A to jest kwestia właściwie skierowanej empatii a nie żadnej nienawiści.
              • nangaparbat3 Re: Czy nazywanie kogoś 08.08.20, 10:14
                Jeśli czujesz tak wiele empatii do ofiar, możesz się skupić na wspieraniu ich, na różne sposoby. Możesz też zająć się profilaktyką, żeby chronić kolejne osoby. Masz dużo możliwości okazywania empatii innych niż dehumanizowanie sprawców.
                Możesz też zająć się rozważaniami filozoficznymi nad naturą człowieczeństwa, zweryfikować swoje rozumienie tego pojęcia.
                Niestety Twoja "empatia" tak jak ją pojmujesz najczęściej prowadzi do linczów i pogromów.
              • mio-nuskropka Re: Czy nazywanie kogoś 13.08.20, 03:36
                alicia033 napisała:

                > nangaparbat3 napisała:
                >

                >
                > A to jest kwestia właściwie skierowanej empatii a nie żadnej nienawiści.

                Tylko, że jeśli skupiasz się na sprawcy a nie na ofierze to to nie jest właściwie skierowana empatia tylko twoja osobista zemsta żebyś ty się lepiej poczuła. To jest empatia z gatunku „słyszymy krzyk zarażonych zarodków więc wsadzamy zwyrodniałe kobiety do więzień, no a zarodki czy inne dzieci napoczęte to adoptujemy duchowo”. No chyba że ty od zygotarian, to sorki.
                >
                >
                >
                >
                >
    • woman_in_love Re: Czy nazywanie kogoś 05.08.20, 21:59
      Jeżeli nazwą cię tak: Kaczyński, Pawłowicz itd. to oczywiście nie jest to mowa nienawiści.

      W każdym innym przypadku będzie to złe. A nie chwila, jak ktoś będzie miał maseczkę w kolorach tęczy, z napisem LGBT albo konstytucja, to też będziesz mogła tak krzyczeć i wszyscy wyjdą z autobusu i będą ci bić brawo, a kierowca będzie nawet klaskał.
              • annajustyna Re: Czy nazywanie kogoś 05.08.20, 22:43
                Jak się jest na tzw świeczniku, to się trzeba liczyć, że ludzie będą oceniać. Także paskudnie. Wątkodajka też mi gdzieś tu niemile napisała, chyba w sensie (bo dziwnie sformułowane), że jestem zakałą społeczeństwa. No to niech będzie, że jestem.
                • taki-sobie-nick Re: Czy nazywanie kogoś 05.08.20, 22:49
                  Ja tobie?!

                  Miałam na myśli interpretację wypowiedzi innych forumowiczek, jeśli chodzi ci o wątek Hedny.

                  Miałam na myśli, że zostałaś osądzona [przez forumowiczki] i czy uważasz, że słowa [tych forumowiczek] nic nie znaczą, skoro to internet, a nie życie realne.

                  W życiu bym nie wpadła, że tak to zrozumiesz.
                  • annajustyna Re: Czy nazywanie kogoś 05.08.20, 22:57
                    Aha, to przepraszam. Wiesz, przy niektórych analizach, ocenach, interpretacjach opadła mi lekko szczęka. Ale sama teraz widzisz, jak szybko może dojsc do nieporozumienia na forum. I tak, w realu by mi tego raczej w oczy nie powiedziały albo powstrzymałyby język. Tak sądzę.
              • memphis90 Re: Czy nazywanie kogoś 07.08.20, 10:34
                Mówimy o panu, który zamordował staruszkę oblewajac ja kwasem, w dodatku był na tyle głupi, że pomylił starsze panie. Oraz o pani, która wręcza gigantyczne łapówki, żeby tego pana od morderstwa wykupić z więzienia, bo widać morderstwo niewinnej osoby nie budzi w niej żadnych głębszych refleksji. Tyle się dowiedziałam z ematki.

                W tej sytuacji różne epitety mogą się cisnąć na usta i jakoś nie mam żalu do tych, którzy nazwą taką parkę "śmieciami" czy "odpadami".
    • mamaemmy Re: Czy nazywanie kogoś 05.08.20, 23:55
      Widać tak, no ja za to na fejsie dostałam bana, że śmieciem nazwałam śmiecia, co kiełbaski naszpikowane pizezkami rozrzucał na mieście. Poradziłam jeszcze, aby mu to do gardła wrzucić i, że chętnie dam flaszkę komuś kto to zrobi. Rano już byłam na 30 dni zablokowana na fejsie, łącznie z messengerem🙈 Za właśnie MOWĘ NIENAWIŚCI 🤣
    • mio-nuskropka Re: Czy nazywanie kogoś 06.08.20, 05:25
      Nie jest, jeśli się trzymać definicji, bo mowa nienawiści dotyczy uprzedzeń związanych z tym, kim ktoś jest (i nie ma na to wpływu, np. narodowość czy orientacja), a jeśli kogoś nazywasz odpadem atomowym lub śmieciem ze względu na to, co czyni (lub czego nie czyni), czyli ze względu na jego wybory lub postępki albo zwyczajnie ze względu na swoje uczucia w stosunku do tej osoby, bo na przykład jest to pani, którą twój mąż poderwał, to to jest zupełnie coś innego. Niekoniecznie mniej nienawistnego, ale to nie jest mowa nienawiści.
      • snajper55 Re: Czy nazywanie kogoś 06.08.20, 05:33
        mio-nuskropka napisał(a):

        > Nie jest, jeśli się trzymać definicji, bo mowa nienawiści dotyczy uprzedzeń zwi
        > ązanych z tym, kim ktoś jest (i nie ma na to wpływu, np. narodowość czy orienta
        > cja), a jeśli kogoś nazywasz odpadem atomowym lub śmieciem ze względu na to, co
        > czyni (lub czego nie czyni), czyli ze względu na jego wybory lub postępki albo
        > zwyczajnie ze względu na swoje uczucia w stosunku do tej osoby, bo na przykład
        > jest to pani, którą twój mąż poderwał, to to jest zupełnie coś innego. Niekoni
        > ecznie mniej nienawistnego, ale to nie jest mowa nienawiści.

        Ale jeśli będzie podburzać sąsiadów, to to już chyba będzie mowa nienawiści.

        S.
        • mio-nuskropka Re: Czy nazywanie kogoś 06.08.20, 05:37
          Zależy do czego ich będzie podburzać. To jest zwrot który ma konkretną definicję funkcjonującą w prawie. Tak, jak gwałt ma konkretną definicję i nie można sobie dowolnie rozciągać jego znaczenia na, na przykład, jakiekolwiek gwałtowne zachowanie, mimo, że źródłosłów ten sam.
          • snajper55 Re: Czy nazywanie kogoś 06.08.20, 05:59
            mio-nuskropka napisał(a):

            > Zależy do czego ich będzie podburzać. To jest zwrot który ma konkretną definicj
            > ę funkcjonującą w prawie. Tak, jak gwałt ma konkretną definicję i nie można so
            > bie dowolnie rozciągać jego znaczenia na, na przykład, jakiekolwiek gwałtowne z
            > achowanie, mimo, że źródłosłów ten sam.

            OK. Zamiast "podburzać" powinienem napisać "będzie się starała wywołać u nich negatywne uczucia wobec tej kobiety".

            Termin "gwałt" funkcjonuje w prawie? W każdym razie w kk nie jest zdefiniowany.

            S.
      • annajustyna Re: Czy nazywanie kogoś 06.08.20, 06:02
        Wiesz, wedle niektórych pań z forum, jeśli nie chcesz się zaprzyjaźnić z panią, z którą eks miał romans etc albo ją oglądać na uroczystościach rodzinnych (bo przecież taka pani to też Twoja rodzina zapewne), to jesteś emocjonalnie popaprana i należy współczuć Twoim dziecią. Także ten tego 😉
      • nangaparbat3 Re: Czy nazywanie kogoś 06.08.20, 10:25
        O właśnie. Takie podejście budzi mój zdecydowany sprzeciw, a jest zasadą działaczy antydyskryminacyjnych. Dlatego tak ciężko nam idzie, a nawet się cofamy. Nie może być tak, że pewne grupy wyłącza się, a wszyscy będą to akceptować. Naprawdę dużo łatwiej uwierzyć ludziom, że "śmieciem" nie wolno nazywać nikogo. Inaczej pakujemy się w wyróżnianie tych, co do których takie określenie jest słuszne, potem wystarczy tylko przypisać grupie mniejszościowej jakieś paskudne postępowanie, i już załatwione.
        To się zresztą u nas dzieje, pięknie widać na przykładzie przypisywania osobom homoseksualnym pedofilii.

        Poza tym ludzie nie pojmują, dlaczego jednych nie wolno upokarzać, innych owszem.
        Budzi to w nich złość i skutkuje jeszcze silniejszą skłonnością do dyskryminowania.

        Za złe czyny należy karać, czując nienawiść należy mówić: nienawidzę cię, ale człowiek to człowiek, nie śmieć, czego by nie zrobił.

        Zauważ też, że to co Ty nazywasz mową nienawiści, ograniczoną do mniejszości (ze względu na -
        • memphis90 Re: Czy nazywanie kogoś 07.08.20, 10:52
          Wydaje mi się, że kładziesz akcent nie tam, gdzie trzeba. Oczywiste jest,ze nie mamy prawa traktować nieludzko nikogo (vide więźniowie w Iraku), ale nie uważam, by odczłowieczenie było spowodowane językiem. To język jest narzędziem tego, co się dzieje w głowie. Dlaczego wybiórczo uczepiłaś się słowa śmieć? A ch..em można nazywać? A piz..ą? A gnojem? A durniem? A brudasem? IMO diabeł tkwi w intencji, nie w użytym słowie... Możesz kogoś zniszczyć bez jednego wulgaryzmu...
          • nangaparbat3 Re: Czy nazywanie kogoś 08.08.20, 10:23
            Oczywiście, natomiast to działa jak naczynia połączone - język, którym się posługujemy, wpływa na nasze emocje i postrzeganie świata.
            "Śmieć" jednak jest gorszy od durnia i brudasa, bo dehumanizuje w oczywisty sposób, wyłącza z ludzkiej wspólnoty, w której jednak mieszczą się i durnie, i brudasy.
            • memphis90 Re: Czy nazywanie kogoś 09.08.20, 08:53
              Owszem, "śmieć" jest dla mnie bardzo ciężkim określeniem (swoją drogą czułam się zszokowana, że w Toy Story jedna zabawka mówi tak do innej zabawki), choć - jak pisałam - jezyk jest narzędziem. Dla Ciebie dehumanizujacy jest wyłącznie (?) śmieć, dla mnie tak samo dehumanizuje gnoj (przypomne - gnoj to odchody), kiep, piz.a i inne. "Brudasami" nasi swojscy faszysci nawyzaja ludzi o arabskim pochodzeniu, mając na celu właśnie (!) dehumanizację, ale Ciebie najwyraźniej to nie rusza. Z kolei dla mnie forumowy "odpad atomowy" jest na poziomie incela = taki wybrakowany osobnik, co to się nijak nie nadaje na partnera.
              • nangaparbat3 Re: Czy nazywanie kogoś 09.08.20, 19:23
                Ależ mnie to wszystko jak najbardziej rusza i absolutnie nie uważam, żeby używanie było w porządku. Chociaż rzeczywiście "śmieć" rusza mnie najbardziej, podobnie jak "odpad", chociaż już "odpad atomowy" mniej, bo to bardziej z gatunku pure nonsens.
                Gnój, pizda zadomowiły się tak bardzo, że trochę straciły na sile rażenia, natomiast oczywiście nie toleruję. Zaciekawił mnie "kiep", aż sprawdziłam w słowniku, nie miałam pojęcia, że dosłownie to "niedopałek papierosa", dla mnie zawsze tyle co głupiec, ale spotykałam się z tym tylko w literaturze.
                Nawiasem, popatrz na to encyklopedia.pwn.pl/haslo/odpad-szkolny;3949953.html




        • mio-nuskropka Re: Czy nazywanie kogoś 13.08.20, 03:53
          Nikogo nie wolno upokarzać, nie wiem, skąd dziwna teoria że skoro definicja mowy nienawiści tego nie obejmoje to można. Mowa nienawiści dotyczy konkretnie nienawiści w stosunku do różnych ludzi za tzw.żywota, czyli to kim są a nie za to, co zrobili.
          Co do tych drugich to już w podstawówce się mówi, że jest OK nienawidzieć czyn, nie jest OK nienawidzieć sprawcę, czyli „nienawidzę tego co zrobiłeś” a nie „nienawidzę cię za to co zrobiłeś”.
          Czyli wymyślasz, poza tym definicja to nie to samo co podejście. To, że dla mnie jest oczywiste, że mowa nienawiści dotyczy nienawiści do ludzi którzy nienawidzącemu nic niezrobione nie oznacza, że uważam, że można wyzywać kogoś, kto zrobił coś złego.
    • snajper55 Re: Czy nazywanie kogoś 06.08.20, 05:32
      taki-sobie-nick napisała:

      > "śmieciem", "śmieciami" albo "odpadem atomowym" nie jest mową nienawiści?

      To zależy. Jeśli to nazywanie ma na celu sprawienie bólu konkretnej osobie to według mnie nie jest to mowa nienawiści. Jeśli to nazywanie ma na celu wywołanie negatywnych uczuć wobec nazywanej osoby/grupy u innych, to tak, to jest mowa nienawiści. Mowa nienawiści sieje nienawiść.

      S.
    • majenkir Re: Czy nazywanie kogoś 06.08.20, 06:10
      taki-sobie-nick napisała:
      > "śmieciem", "śmieciami" albo "odpadem atomowym" nie jest mową nienawiści?
      >
      > I proszę mi nie opowiadać dyrdymałów o szczerości, szczerą opinię można wyrazić
      > na wiele sposobów.



      Czyli pytasz, ale chcesz, żeby odpowiedzi były po Twojej myśli? Oczywiście, że można na wiele sposobów i właśnie niektorzy wybierają ten sposób 🤷‍♀️. A Ty sobie możesz pomyśleć, że są chamami, haterami, czy czymś tam jeszcze.
      • taki-sobie-nick Re: Czy nazywanie kogoś 07.08.20, 00:11
        A ty jesteś jedną z nich i właśnie bronisz się przez atak?

        Pytanie, czy wybierają ten sposób, czy jest to jedyny sposób, jaki znają.

        Jak widać, nie wszystkie odpowiedzi są po mojej myśli, a pytam w ten sposób po to, żeby sobie darować 180 postów typu "ależ to szczerość!" - i tłumaczenie, że są różne formy szczerości.

        EOT.
    • bialeem Re: Czy nazywanie kogoś 06.08.20, 08:07
      Nie lubię określenia "mowa nienawiści", bo nie jest to ani określenie prawnie zdefiniowane ani konkretne i tak jak modny "hejt" każdy przez to rozumie coś innego.

      Określanie innej osoby lub grupy osób śmieciami jest czymś gorszym od powyższych blobów słownikowych. Jest dehumanizacją. Dehumanizacje stosują w armii żeby żołnierze byli w stanie zabijać innych ludzi. Dehumanizacja była pierwszym krokiem do holokaustu i od dehumanizacji zaczynają się wszelkie pogromy i przemoc wobec innych LUDZI.
      Rozumiem, że czasem ma się ochotę wyżyć się w taki sposób na kimś, kto skrzywdził daną osobę osobiście.
      Mnie samej zdarzyło się to publicznie raz w stosunku do Godek. Co nie zmienia faktu, że to jest bardzo złe.
    • escott Re: Czy nazywanie kogoś 07.08.20, 00:02
      To jest mowa nienawiści, niemniej nie każdy przypadek użycia jest równie niebezpieczny. Jeśli to takie wyzwisko wobec kogoś, kto nam dokopał, albo zrobił coś niewybaczalnego - to jest nieszkodliwe. Jeśli wobec marginalizowanej grupy społecznej, to tak, bo to kolejny element dyskryminacji i marginalizacji i może przyczyniać się do wzrostu niebezpieczeństwa, które zagraża takiej grupie.
      • taki-sobie-nick Re: Czy nazywanie kogoś 07.08.20, 00:07
        A moim zdaniem dehumanizacja jest szkodliwa, niezależnie kogo dotyczy.

        Bo przyzwyczajamy się do nazywania śmieciem - owszem, a to Kowalskiego, a to Nowaka, a to Malinowskiego, których nic nie łączy - niemniej przyzwyczajamy się do nazywania tak ludzi.

        A to już jest przyczynek do postrzegania siebie nawzajem.

        Co gorsza, jeśli ktoś coś powie w zaciszu domowym, usłyszy to tylko rodzina. Jeśli napisze to w necie - kto wie, ile osób to przeczyta i co pomyśli.
        • memphis90 Re: Czy nazywanie kogoś 07.08.20, 10:58
          A na czym polega ten fenomen, że "zwyrodnialec" to nie dehumanizacja, a "śmieć" to już jest...? I takim Trynkiewiczu też wolno mówić co najwyżej "ale zły, niedobry człowiek, ale człowiek" i nawet w największych emocjach nie wolno rzucic epitetem?
            • memphis90 Re: Czy nazywanie kogoś 09.08.20, 08:57
              Ale użycie epitetu śmieć NIE oznacza, że postrzegasz kogoś jako nie-człowieka. Albo jeszcze inaczej, ja mogę sobie myśleć, że taki T. to nie jest czlowiek, to jest bestia (swoją drogą tka właśnie określa go ustawa...), co nie zmienia jednoczesnego przekonania, że do końca egzystencji nalezy zapewnic mu godne warunki.
              • annajustyna Re: Czy nazywanie kogoś 09.08.20, 09:13
                Ustawa tak go nie określa. To ustawa jest tak potocznie nazywana. Oficjalnie to Ustawa z dnia 22 listopada 2013 o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób.
              • boogiecat Re: Czy nazywanie kogoś 09.08.20, 10:18
                memphis90 napisała:

                > Ale użycie epitetu śmieć NIE oznacza, że postrzegasz kogoś jako nie-człowieka.

                Uzycie w emocjach MOZE nie oznacza. Ja pisalam o roznicy miedzy uzywaniem takiego nazewnictwa w emocjach i na zimno/regularnie.
                Jezyk ktorego uzywamy definiuje nasze postrzeganie swiata.
                Ja uwazam na ludzi nazywajacych innych "smiec", "to cos" itp. bo wg mnie moga byc niebezpieczni w swoim poczuciu lepszosci, a w kazdym razie te lepszosc sobie sami zaklepali i najczesciej spoczywaja na jej laurach.


                > Albo jeszcze inaczej, ja mogę sobie myśleć, że taki T. to nie jest czlowiek, to
                > jest bestia (swoją drogą tka właśnie określa go ustawa...), co nie zmienia jed
                > noczesnego przekonania, że do końca egzystencji nalezy zapewnic mu godne warunk
                > i.
                >
                (Podejrzewam ze to tylko potoczna nazywa tej ustawy.)
                Oczywiscie, wcale nie mowie ze (wszyscy) ludzie uzywajacy takich zwrotow pragna osobiscie torturowac tych uwazanych za smieci, rozumiem odraze, strach, chec odciecia sie az do slownictwa.
                Ale wg mnie jest to dalej oklamywanie sie- wypieranie, a ludzie przeciez tacy sa i to wcale nie malo. Chorzy, obrzydliwi, zli, nienawistni, lorewer.
    • bulzemba Re: Czy nazywanie kogoś 08.08.20, 11:07
      Co to za nowotwór "mowa nienawiści"?

      Kolejny import z zachodu. Taki sam jak poprawność polityczna. Tęsknię za czasami gdy oponenci mieli na tyle klasy i jaj że może na było sobie w kłótni nawtykać i nikt nie leciał od razu do sądu czy do prasy że użyto na nim mowy nienawiści chlip!
          • mio-nuskropka Re: Czy nazywanie kogoś 13.08.20, 04:15
            No nie, ja mogę kogoś niekulturalnie określić jeśli nadepnie mi na nerw ale to nie znaczy, że go nienawidzę. A tu konkretnie chodzi o zjawisko nienawiści za nic, No powiedzmy nienawiść do czarnego niemowlaka za to, że jest czarny. Albo nienawiść do całej grupy, jak LGBT - możesz nienawidzieć swojego sąsiada, Stefana, geja, gdyż rozkochał w sobie twojego męża i to jest po ludzku zrozumiałe. Ale chodzi o zjawisko nienawiści do wszystkich gejów, włącznie z tymi, których na oczy nie widziałaś, za sam fakt, że są gejami. I jeśli tę nienawiść werbalizujesz, mówiąc, że geje en masse są tacy i owacy i nie zasługują na równe traktowanie to to jest hate speech.
            • umi Re: Czy nazywanie kogoś 13.08.20, 12:43
              Tak to chyba nie ma. W starterze jest o smieciu i odpadzie atomowym, to raczej obelgi sa. Na niemowlaka nikt (normalny umyslowo) tak nie powie. Calej grupy osob homo tez malo kto nienawidzi. Raczej ludzie sa niechetni przed wciskaniem im tego na sile. Nikt nie lubi wciskania, czy to religii czy ideologii. Ale autorce chyba bardziej chodzilo o wyzwiska (tak zrozumialam).
              • mio-nuskropka Re: Czy nazywanie kogoś 13.08.20, 15:07
                No właśnie tak jest. Właśnie są ludzie nienawidzący przedstawicieli całych grup za sam fakt że są kim są i uważający ich z tego powodu za podludzi (czy ideologię). I werbalizowalnym tego nazywa się mowa nienawiści. A obelgi w stosunku do pojedynczych łebków były zawsze i nikt tego nie nazywał mową nienawiści bo to po prostu inne zjawisko. Przykład masz w Hejterze, gdzie gościu niszczy kandydata na prezydenta podsycając plotki o tym, że on jest gejem. Gdyby ludziom fakt bycia gejem byłby obojętny, to ani ten zabieg nie miałby sensu ani publiczność filmu by go nie zrozumiała.
                Co do wciskania na siłę, mylisz skutek z przyczyną. Grupy będące celem mowy nienawiści siedziały długo, za długo jak mysz pod miotłą, żeby właśnie uniknąć bluzgów z powodu tego kim są, w końcu im się udało gdy rząd dał zielone światło na prześladowanie ich.
                • umi Re: Czy nazywanie kogoś 13.08.20, 15:42
                  Nie, ideologia to nie jest grupa ludzi. Ideologia to jest to: Tekst linku

                  Jeszcze raz powtorze - "odpad atomowy" ze startera to jest obelga, nie ten potworek jezykowy przeklejony z angielskiego. Nie ma czegos takiego jak "mowa neinawisci". Tak to sobie wszystko mozna podlaczyc. Mozna dyskryminowac, byc nieuprzejmym, rpzekraczac granice przyzwoitosci, stosowac mobbing (przesladowanie?), wzywac do negatywnych zachowan... itd. Mowa nienawisci to gniot i tyle.

                  A wciskanie jest wg mnie wciskaniem. I nie przyczyna a jednak skutkiem. Nie kazdy jest niechetny osobom o orientacji homoseksualnej. Owszem, sa takei osoby. Tak jak sa osoby np. niechetne kobietom, Polakom czy ludziom bialym. Ale sa tez osoby, ktorym jest to obojetne poki im sie tego nie pcha tak, ze zaczyna wyskakiwac z lodowki. A juz bardziej strasznie zaczyna sie robic, kiedy dochodzi do takich absurdow, jak facet hetero twierdzacy, ze jest kobeita homo(sic!) w zwiazku z lesbijka(!!!) (pokazcie mi lesbijke, ktora pocigaja faceci wygladajacy jak typowi faceci i fizycznie bedacy 100% facetem, takich lesbijek to tu chyba jakies 99% forum jest). Nie wiem, czy ktos tu mocno nie upadl na leb. I nie ma to nic wspolnego z tym, ze jakas inna, zwyczajna osoba jest homo, bo tak jej sie wylosowalo w ruletce zycia.
                  • umi Re: Czy nazywanie kogoś 13.08.20, 15:46
                    * wciskanie jest skutkiem niecheci, nie przyczyna (zle mi sie napisalo). Mam na mysli dzisiejsze czasy (nie historyczne) i przewazajaca wiekszosc ludzi ktorzy w dudzie maja kto z kim spi. Nie wydaje mi sie, zeby mlodych, gniewnych i nudzacych sie "fobow" wszystkiego i wszystkich bylo az tak duzo.
                  • mio-nuskropka Re: Czy nazywanie kogoś 13.08.20, 15:52
                    Jest zjawisko nienawiści i dehumanizacji różnych grup tylko na podstawie tego, kim są i jakie mają atrybuty. Przykładem są Żydzi w czasie panowania Trzeciej Rzeszy. Werbalizowanie tej nienawiści przez głoszenie haseł typu Żydzi do gazu też jest konkretnym zjawiskiem, nie ma nic wspólnego ze zwyzywanie konkretnej osoby która zalazła zwyzywającemu pod skórę i to zjawisko nazywa się mową nienawiści. Jak nie trybisz to trudno.
                    • umi Re: Czy nazywanie kogoś 13.08.20, 16:16
                      No nie, to sie nie nazywa mowa nienawisci. Hate speech istnieje w angielskim. Mowa nienawisci to kalka dla debili. Tak samo jak kilka innych kalek dla debili, za chwile piekny, fleksyjny i bogaty jezyk zmieni sie w zbiorowisko nielogicznych kalek jezykowych. Za to murzynka wciagna do indeksu slow zakazanych suspicious

                      "Zydzi do gazu" to jest rasizm. I dyskryminacja. Dokladnie taka sama jak "polskie obozy smierci". Z tym, ze to drugie to jeszcze zwyczajne, ordynarne zaklamywanie historii. Ja nie twierdze, ze tego sie nie robi, nadal rozne grupy sa dyskrymionowane. Ale chodzi mi o to, ze problem postawiony przez autorke watku moim zdaniem tego nie dotyczy. I ze samo okreslenie jest glupie jak kilo gwozdzi.
                      • mio-nuskropka Re: Czy nazywanie kogoś 13.08.20, 18:04
                        No nie, to się nazywa mowa nienawiści. Owszem to pochodzi z angielskiego ale znajdź lepszy odpowiednik, może akurat trafisz w dziesiątkę. Określenie możesz zaproponować inne, rzecz w tym, że - to jest to, czego nangaparbat nie łapie (o dziwo, bo sprawia wrażenie kumatej) - to jest zjawisko które jest ekspresją tych rasizmów itd. Rasizm to pogląd, hate speech to już jest zachowanie. I problem w tym, że nie ma dobrego ikrótkiego określenia na nienawiść ze względu na pochodzenie i czynniki na które nie ma się wpływu. No bo słowo rasizm nie obejmuje wszystkich dotkniętych nienawiścią „za żywota”, słowo homofobia nie obejmuje nawet wszystkich LGBT+ a co dopiero innych. Ale hate speech obejmuje nienawistne komentarze z całego spektrum i to jest w definicji zaznaczone. Tu nie chodzi o to której grupy dotyczy tylko o powód nienawiści, który zawsze jest wspólny w tym zjawisku, czyli „a No bo tak”, nienawidzę cię za to kim jesteś a nie za to co robisz.
                        Jeśli zaś błędnie zakładasz że nie ma czegoś takiego jak mowa nienawiści to znajdź lepszą nazwę na to co w tym linku. To NIE JEST to samo co nazywanie konkretnego człowieka odpadem atomowym. To jest INNE ZJAWISKO i żeby tacy jak ty czy nangaparbat to załapali to trzeba je nazwać.

                        m.facebook.com/story.php?story_fbid=3421465167969075&id=100003168770539
    • kropkacom Re: Czy nazywanie kogoś 09.08.20, 09:05
      Mowa nienawiści usprawiedliwia inne traktowanie. Dlatego tak, może to być mowa nienawiści. Dla mnie rzucanie takimi epitetami świadczy o pewnych brakach lub problemach rzucającego. Śmieć, garkotłuk i tak dalej.
    • janja11 Re: Czy nazywanie kogoś 09.08.20, 09:15
      Wyzwiska to zawsze brak cywilizowanych argumentów.
      Najlepiej widać to w dyskusjach polityków, gdzie argumenty kończą się bardzo szybko i dalej jest tylko chamska pyskówka.
      Tak, nazwanie kogoś śmieciem jest mega obraźliwe.
    • umi Re: Czy nazywanie kogoś 09.08.20, 09:19
      Moja szczera opinia jest taka, ze jest to albo chamstwo, albo dyskusja na poziomie przedszkola. W zaleznosci od kontekstu. I zgadzam sie z tym, ze okreslnie "mowa nienawisci" to jakis rak jest. I brzmi idiotycznie. Jak bardzo niezdarna kalka jezykowa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka