ichi51e
06.08.20, 09:20
Tak sie zastanawiam vonpowoduje ze zdalne nauczanie konczy sie sukcesem (tj zadowoleniem rodzica). Czy to kwestia metod czy charakteru rodzica? J nas zdalne wygladalo tak:
- dziecko dostalo teczke do zrobienia (uzupelnienia powtorki itd)
- mieli klasowa aplikacje ktora mieli robic (tez material na tydzien, jakby ktos szukal dobrej apki do nauki niemca to antona szczerze polecam)
-po tygodniu wymienili teczke na inna teczke i dodali kolejny tydzien w apce
- na kolejnej wymianie dziecko dostalo pierwsza teczke poprawiona (i tu sie zorientowalam ze mial zrobic to wszystko sam bez mojego nadzoru. Robil z nadzorem wiec nie bylo co poprawiac takoz tydzien byl laby) itd
Dzieci generalnie chyba srednio oracowaly bo co jakis czas byly maile z uwagami ze bardzo wiele osob nic nie robi (zwlaszcza w apce) i ze trzeba systematycznie.
Ja bylam zadowolona bo akurat egzamin z polskiej szkoly sie zlozyly wiec dziecko zakuwalo po polsku. Ale rodzice z ktorymi rozmawialam pod szkola wsciekli. Pisza petycje ze tak to nie moze wygladac i ze szkla nie uczy. Ideantyczne jak w pl zarzuty bardzo podobne.
Jak juz bylo w watkach obok ed teraz jeszcze przez dwa tygodnie bez opinii z poradni. Ktos rozwaza? Egzaminy 8 klasisy daja do myslenia...