Dodaj do ulubionych

Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-)

09.08.20, 13:12
Hola!

Watek troche z przymruzeniem oka. Jak w tytule.
Nie chce demotywujacych glosow, ale nie dasz sobie rady, ale jezyk, a tam jest bezrobocie i korupcja. Nie chce, bo to to na razie taki zarys planu, ktory moze kiedys, kiedys bedzie zrealizowany, a moze nie. wink
Tak sobie z mezem dywagujemy a moze by na stare lata...itd.
Wszystko zaczelo sie od poznania ludzi na Minorce. To Niemcy, wyjechali majac cos ok 40 lat. Najpierw pracowali w turystyce, po 10 latach otworzyli swoj biznes. ( nic nie zwiazanego z turystyka)
Nie maja z tego kokosow, ale zyja na normalnym poziomie. A jak oboje mowia- w takich okolicznosciach przyrody moga miec nawet mniej wink
Z minusow o jakich mowia, brak im.niemieckiej kultury, kina i teatru. Kazda wieksza impreza to wyjazd do Palmy (samolotem albo promem)
Ostatnio on mial operacje, cos z kolanem. Na Minorce nikt sie nie podjal, byl w szpitalu w Palmie. I wiadomo, nawet odwiedziny byly problemem.
Mamy z nimi ciagly kontakt, zwlaszcza on zaprzyjaznil sie z moim mezem. Sa prawie rownolatkami. No i ciagle ten temat gdzies sie w rozmowach przewija.
Im bylo latwiej jak wyjezdzali, ich corka miala wtedy 2 czy 3 lata. U nas nie wchodziloby w rachube- corka prawie 12 i syn 7. Nie chca slyszec o wyjezdzie. ( najstarsza corka juz z nami nie mieszka)
Mieszkamy w D. Mamy tu dobra, stabilna prace. Tam nie mamy szans na taka. Przygode z hiszpanskim dopiero zaczynamy, wladamy angielskim, niemieckim, polskim i francuskim.
Wiec z Hiszpania na razie d.upa.
Ale o czym ten watek. Zalozmy ze bysmy chcieli sie przeprowadzic za te 15-18 lat, jak przejdziemy na emeryture. Kasa na dom tam jest.
Niemiecka emerytura raczej na zycie wystarczy. Zdecydowalibyscie sie? Wyspa piekna, mamy juz nawet upatrzone miejsce jak cos tongue_out

Nalezycie do tych odwaznych, lubicie zmiany? Czy jak emerytura to raczej kapcie i kominek?
Kurcze, przezywam chyba jakis kryzys zwiazany z wiekiem. Tak mysle, czy cos fajnego mnie jeszcze w zyciu czeka, czy cos przezyje.
I tak strasznie, nie chce mi sie isc jutro do pracy! ( po 3 tyg urlopu wink ).
Obserwuj wątek
    • snakelilith Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 13:35
      Powowna emigracja tak, ale za żadne skarby w południowym kierunku. Z jednej strony, finansowo jest to łatwiejsza opcja niż w kierunku odwrotnym, ale mnie odstręcza maksymalnie klimat. Z wiekiem coraz gorzej znoszę upały i nie jest to spowodowanym żadnym problemem zdrowotnym. W porównaniu do rowieśników prawie nic mi nie dolega, ale nie wyobrażam sobie tego długiego upiornego lata nad Morzem Śródziemnym, zmiany klimatyczne nie nastrajają optymistycznie. Siedzenie na wysuszonych słońcem i nie daj Boże spalonych pożarami Balerach nie wydaje mi się dobrym pomysłem na życie na emeryturze. Do tego służba zdrowia, co by nie mówić, to w Niemczech mamy pod tym względem wręcz idealne warunki, nie wiem czy istnieje drugi taki kraj na ziemi, że masz dostęp do najnowszej medycny bez potrzeba bycia bogaczem. A z wiekiem nie tylko kolano może się zepsuć, ale może zdarzyć się wiele więcej. I co jeszcze, w niemieckiej telewizji pokazują czasem tych emigrantów, którzy chcieli ułożyć sobie życie w niby ciepłych i przyjemnych krajach. W wielu przypadkach mocno się przejechali, bo chaos organizacyjno- urzędniczy, bo codzienne życie ma mało z wakacji, bo choroba, bo w razie problemów finansowych nie ma wsparcia przez opiekuńcze państwo.
      Ale jak już ma być na emeryturze, to kup sobie dom letniskowy na wakacje, w razie czego wrócisz szybko do cywilizacji. Mnie się marzy coś takiego w Danii. Już nawet oglądałam domy i też są w moich finansowych możliwościach. Ale życie tam na stałe byłoby chyba za drogie i możliwe, że nawet za nudne, chyba wolałabym 3 miesiące letnie tam, a resztę roku u mnie. To byłoby idealne.
      • astomi25 Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 13:44
        Mysmy rok temu kupili dzialke 3 km od morza ( w Polsce)
        Plan byl taki, ze za te 18 lat sprzedamy nasz dom, i zbudujemy tam maly bungalow. Klimat spoko, w razie czego do Niemiec blisko.
        Ale ta Minorca jakos kusi...Maz mial jeszcze taki plan, zeby spedzac pol roku nad poskim morzem, od pazdziernika do kwietnia np tam.
        I to wcale nie jest takie nieralne, biorac pod uwage ceny tamtejszych nieruchmosci. Tym bardziej, ze na pol roku to bysmy raczej mysleli o mieszkaniu a nie domu.
        I tak sobie jeszcze pomyslelismy, ze z tego mieszkania mogby sobie nasze dzieci ( i wnuki) korzystac.
        Ech...mam jakis dzis.dziwny dzien na rozwazania.
        • snakelilith Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 14:15
          Ja mam dzisiaj podobny dzień, bo wszystko mnie mierzi. Kolejne lato z upałami, tym razem tylko dwa tygodnie takiej pogody, ale w zgoła najbardziej niekorzystnym punkcie, bo jestem po zabiegu ginekologicznym, a wszystko wokół uwzięło się, by mi utrudniać rekonwalescencję. W dzień i w nocy jest brutalnie gorąco, tropikalne noce i z każdą jest gorzej. W następnych dniach nie spodziewam się, że nocą będziemy mieli mniej niż 26 stopni. Wczoraj przy spacerze o północy byłam spocona jak szczur. Mam dosyć wielkiego miasta, grzejących murów, poirytowanych jak ja masy ludzi, całego tego miejskiego zgiełku, hałasu i braku wytchnienia. Gdybym mogła spakowałabym natychmiast manatki i wyjechała gdziekolwiek, a nalepiej na Islandię, do jakiegoś domu między lodowcami i w 5km odległości do najbliższego sąsiada. Mąż właśnie powiedział, że najlepszym wyjściem byłoby chyba gdyby stracił pracę, bo wtedy nic by nas tu już nie trzymało i decyzja o wyprowadzce z miasta nawet do innego kraju byłaby łatwiejsza. A tak ciągle nam czegoś żal - niezłych regularnych dochodów, ładnego mieszkania i wielu wygód wielkiego miasta. I w sumie lubię ten region, i pewnie za wieloma rzeczami bym tęskniła, ale fazami myślę też o ucieczce i zmianie życia.
          • hipinka Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 20:08
            "A tak ciągle nam czegoś żal - niezłych regularnych dochodów, ładnego mieszkania itp"

            skąd ja to znam..
            z jednej strony chcielibyśmy wyjechać, z drugiej żal nam domu, ogrodu i w miarę wygodnego życia
            to straszne uczucie, przez to człowiek cały czas ma wrażenie, że marnuje jakąś szansę sad
      • homohominilupus Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 15:31
        snakelilith napisała:

        > Powowna emigracja tak, ale za żadne skarby w południowym kierunku. Z jednej str
        > ony, finansowo jest to łatwiejsza opcja niż w kierunku odwrotnym, ale mnie odst
        > ręcza maksymalnie klimat. Z wiekiem coraz gorzej znoszę upały i nie jest to spo
        > wodowanym żadnym problemem zdrowotnym. W porównaniu do rowieśników prawie nic m
        > i nie dolega, ale nie wyobrażam sobie tego długiego upiornego lata nad Morzem Ś
        > ródziemnym, zmiany klimatyczne nie nastrajają optymistycznie. Siedzenie na wysu
        > szonych słońcem i nie daj Boże spalonych pożarami Balerach nie wydaje mi się do
        > brym pomysłem na życie na emeryturze. Do tego służba zdrowia, co by nie mówić,
        > to w Niemczech mamy pod tym względem wręcz idealne warunki, nie wiem czy istnie
        > je drugi taki kraj na ziemi, że masz dostęp do najnowszej medycny bez potrzeba
        > bycia bogaczem. A z wiekiem nie tylko kolano może się zepsuć, ale może zdarzyć
        > się wiele więcej. I co jeszcze, w niemieckiej telewizji pokazują czasem tych em
        > igrantów, którzy chcieli ułożyć sobie życie w niby ciepłych i przyjemnych kraja
        > ch. W wielu przypadkach mocno się przejechali, bo chaos organizacyjno- urzędnic
        > zy, bo codzienne życie ma mało z wakacji, bo choroba, bo w razie problemów fina
        > nsowych nie ma wsparcia przez opiekuńcze państwo.
        > Ale jak już ma być na emeryturze, to kup sobie dom letniskowy na wakacje, w raz
        > ie czego wrócisz szybko do cywilizacji. Mnie się marzy coś takiego w Danii. Już
        > nawet oglądałam domy i też są w moich finansowych możliwościach. Ale życie tam
        > na stałe byłoby chyba za drogie i możliwe, że nawet za nudne, chyba wolałabym
        > 3 miesiące letnie tam, a resztę roku u mnie. To byłoby idealne.
        >

        Snake, Hiszpania to nie tylko basen Morza Śródziemnego, przecież wiesz. Na północy temperatury dużo przyjemniejsze. Fale upałów to anomalia związana z powołaniem klimatu podobnie jak w rejonach na północy Europy. Zielono, pięknie.
        Zawsze mnie ciągnęło do Danii, Szwecji, Norwegii, wakacje pod palmą jawiły mi się jako koszmar. A tak mi się w życiu ułożyło że wylądowałam w Hiszpanii, na szczęście nie na południu więc nie narzekam. Nawet częściej mogę pospacerować po śniegu niż jak mieszkałam w Warszawie.
        No i plan na emeryturę to domek w Pirenejach 😊
        Ale na miejscu założycielki wątku zostałabym w Niemczech, między innymi z powodów, o których piszesz.
          • simply_z Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 20:59
            Zrozum Snake..jak ktoś lubi klimaty śródziemnomorskie typu Włochy, Hiszpania, Portugalia, Grecja itp. to nie wybierze sobie Danii czy Norwegii na emeryturę. Owszem pewnie pięknie, czysto, urocze krajobrazy ale..no to nie jest to. Należę do pierwszej frakcji i kiedyś osiedlę się znów w Andaluzji albo w Portugalii albo chociaż spędzę sobie tam co jakiś czas zimę. Niemcy, Austrię bardzo lubię, Norwegia jest absolutnie cudowna widokowo ale nie pociągają mnie aż tak..widocznie autorka wątku o czymś takim marzy.
            • nenia1 Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 21:20
              simply_z napisała:

              > Zrozum Snake..jak ktoś lubi klimaty śródziemnomorskie typu Włochy, Hiszpania, P
              > ortugalia, Grecja itp. to nie wybierze sobie Danii czy Norwegii na emeryturę. O
              > wszem pewnie pięknie, czysto, urocze krajobrazy ale..no to nie jest to.

              Akurat Dania a Norwegia to przepaść krajobrazowa, zupełnie inne kraje.
                • nenia1 Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 21:36
                  w sensie Skandynawia a kraje śródziemnomorskie? No jasne smile
                  Ja bym taki miks chciała, krajobrazy jak w Norwegii a ludzie jak w Portugalii, już nie mówiąc o jedzeniu.
                  Choć Portugalia też ma piękne krajobrazy i jest wysoko na mojej liście krajów w których mogłabym mieszkać przez 3 miesiące w roku na emeryturze, bo ja mam raczej taki plan, że będę sobie pomieszkiwała to tu to tam smile
                  • homohominilupus Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 21:48
                    nenia1 napisała:

                    > w sensie Skandynawia a kraje śródziemnomorskie? No jasne smile
                    > Ja bym taki miks chciała, krajobrazy jak w Norwegii a ludzie jak w Portugalii,
                    > już nie mówiąc o jedzeniu.
                    > Choć Portugalia też ma piękne krajobrazy i jest wysoko na mojej liście krajów w
                    > których mogłabym mieszkać przez 3 miesiące w roku na emeryturze, bo ja mam rac
                    > zej taki plan, że będę sobie pomieszkiwała to tu to tam smile


                    Jedzenie w Portugalii? Napisz co Cię urzekło. Nas nic niestety.
                    • nenia1 Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 23:00
                      A właściwie wszystko, poczynając od starterów, ale głównie chyba grillowane ryby oraz ciastka i ciasteczka, ciastka mogę porównać jedynie do tych jedzonych w Danii, nigdzie indziej nie jadłam tak dobrych ciastek, w Lizbonie trafiłam też do restauracji gdzie jadłam kurczaki z grilla, niby nic, ale to były najlepsze kurczaki jakie jadłam w życiu, nazywają się frango no churrasco, próbowałam zrobić w domu, ale to nie to. Zupy mi też smakowały, ale ja jestem fanką zup, najlepsze były z kawałkami pikantnych chorizo, ale też zupy rybne były świetne, pyszne krewetki, sałatki krabowe, do tego dobre wina, kieliszek likieru wiśniowego, odczucia kulinarne miałam bardzo przyjemne.
                      • homohominilupus Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 23:43
                        nenia1 napisała:

                        > A właściwie wszystko, poczynając od starterów, ale głównie chyba grillowane ry
                        > by oraz ciastka i ciasteczka, ciastka mogę porównać jedynie do tych jedzonych
                        > w Danii, nigdzie indziej nie jadłam tak dobrych ciastek, w Lizbonie trafiłam te
                        > ż do restauracji gdzie jadłam kurczaki z grilla, niby nic, ale to były najlepsz
                        > e kurczaki jakie jadłam w życiu, nazywają się frango no churrasco, próbowałam z
                        > robić w domu, ale to nie to. Zupy mi też smakowały, ale ja jestem fanką zup, na
                        > jlepsze były z kawałkami pikantnych chorizo, ale też zupy rybne były świetne, p
                        > yszne krewetki, sałatki krabowe, do tego dobre wina, kieliszek likieru wiśniowe
                        > go, odczucia kulinarne miałam bardzo przyjemne.

                        No właśnie... Nie jem mięsa ani owoców morza a małżonek ortodoksyjnie uznaje tylko hiszpańska kuchnię.
                        Ciastka, wino i kawa pyszne.
                        • simply_z Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 23:59
                          szczerze portugalska kuchnia IMHO jest lepsza od hiszpańskiej..
                          tak na szybko z potraw, które lubię:
                          francesinha ( w porto), molho verde-świetny sos do ryb
                          pasteis de nata-genialne babeczki, w ogóle ciasta mają lepsze, podczas, gdy Hiszpania to głównie flan, ciasto francuskie z czekoladą-koszmar, te takie empanadas na słodko-nie pamiętam już nazwy, brazo de gitano-takie se, turron-bez szału, czasem jakieś tam galletas-ale to głównie ulepki w cukrze, fajna jest tarta de santiago de compostela ( migdałowa) ale nie jest to tez jakiś odlot,.
                          lubię portugalskie zupy (poza tą z alentejo), i uważam, że lepiej przyrządzają ryby..
                          Z tym, że ja jestem skażona kuchnią andaluzyjską-mało smaczna, galicyjska wydaje mi się lepsza.
                          A i tak kocham kuchnię włoską i greckąsmile
                          • homohominilupus Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 10.08.20, 09:39
                            simply_z napisała:

                            > szczerze portugalska kuchnia IMHO jest lepsza od hiszpańskiej..
                            > tak na szybko z potraw, które lubię:
                            > francesinha ( w porto), molho verde-świetny sos do ryb
                            > pasteis de nata-genialne babeczki, w ogóle ciasta mają lepsze, podczas, gdy His
                            > zpania to głównie flan, ciasto francuskie z czekoladą-koszmar, te takie empanad
                            > as na słodko-nie pamiętam już nazwy, brazo de gitano-takie se, turron-bez szału

                            To ja uwielbiam turron i takie coś co się nazywa trenza (de Huesca) i jeszcze natillas mogą być i to wszystko z hiszpańskich słodyczy. Nie znoszę churros i ichniej czekolady. Ale to tylko z pozytkiem dla mojej figury.
                            W hiszpańskiej kuchni super wynalazkiem są tapas. Tego nam w Portugalii brakowało.
                            A franceshina w Porto w ogóle nam nie podeszła.
                              • homohominilupus Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 10.08.20, 12:46
                                simply_z napisała:

                                > tapas sa niezle ale tez be zszalu, dopiero od tego mozna przytyc, jak w kazdy,m
                                > barze na poludniu dodaja do wina czy drinka. Czyli widzisz..bardzo niewiele z
                                > tych slodyczy, gdzie im do naszych ciastwink.

                                Oj tak. Sernik, szarlotka, makowiec, rożki waniliowe... Pączki!
                                Tęsknię za tymi pysznościami. Faktycznie, tu marnizna ciastkowa.
                      • simply_z Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 10.08.20, 00:02
                        tak, ciastka mają lepsze, pamiętam jak z przyjaciółki trafiliśmy do Lizbony i stwierdziliśmy..wreszcie dobre słodycze. tylko kolega Hiszpan stwierdził, że bzdura, a w ogóle on nie lubi słodyczy..no nie dziwi mnie to.
                        ok churros są pyszne.
            • snakelilith Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 22:52
              simply_z napisała:

              > Zrozum Snake..jak ktoś lubi klimaty śródziemnomorskie typu Włochy, Hiszpania, P
              > ortugalia, Grecja itp. to nie wybierze sobie Danii czy Norwegii na emeryturę.

              Ja nie mam nic przeciwko "klimatom" krajów południowych, przeszkadza mi konkretnie klimat. Uważam, że jest tam przez pół roku po prostu za gorąco i tej mordęgi nie zrównoważą mi "klimat" i jedzenie. Sytuacja urlopowa w młodszym wieku i codzienna w starszym, to zupełnie inne sprawy i wiele ludzie kompletnie nie zdaje sobie z tego sprawy. Ale dobrze, że nie wszyscy spotkamy się na emeryturze w tym samym kraju.
    • chatgris01 Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 13:41
      Na Waszym miejscu rozważyłabym raczej emigrację na emeryturze do Francji, nie na Południe, tylko do Bretanii albo Normandii (klimat), ew. Dordogne albo Wandea.
      Język znacie, niemiecka emerytura będzie wystarczająca, opieka medyczna świetna.
      • astomi25 Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 13:56
        Disco ball. Napisz cos wiecej o hiszpanskim.
        My zaczynamy dopiero. Jestem niesamowicie zmotywowana wink i ochote tez mam.
        Nie sadze, ze naucze sie tak dobrze, zeby czytac ichnia literature piekna, wink ale tak zeby normalnie sie porozumiec to bym bardzo chciala.
        • sylwiastka Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 15:53
          Na Balearach to przyda sie katalonski i hiszpanski. Mieszlalam 6 lat w Barcelonie i Baleary sa super poza latem. Mozesz tez mieszkac blisko niemieckich spolecznosci. Z tubylcami bedzie sie ciezej zintegrowac (tych latwiej poznac w pracy) ale jezyk bedzie niezbedny do spraw urzedowych oraz leczenia czy codziennych sprawunkow.
        • manon.lescaut4 Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 16:40
          Odnośnie języka: złe założenie - przyjmij radę od romanistki smile Żeby czytać ichnią literaturę piękna, nie musisz czekać, aż nadejdzie wiekopomna chwila i uznasz, ze znasz już hiszpański i możesz zacząć. Po prostu, kiedy czujesz, ze opanowałaś już język na przyzwoitym, podstawowym poziomie, zaczynasz czytać literaturę i mimochodem w ten sposób kontynuujesz naukę, pogłębiasz znajomość języka. Oczywiście nie mówimy o średniowiecznych rozprawach religijnych czy innym Don Quixote, ale coś współczesnego i ciekawego pomoże i to bardzo w nauce języka. Utrwala się różne konstrukcje gramatyczne, poznasz multum nowych slow, cześć sprawdzisz w słowniku, cześć domyślisz się z kontekstu, w obu przypadkach zapamiętasz je łatwiej niż na jakichś kursach językowych.
    • bei Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 13:58
      Może przez te kilkanaście lat zmienię się sytuacja z opieką zdrowotną, wówczas będziecie mieć komfort psychiczny, ze w razie niedyspozycji będziecie zaopiekowani.
      Mówią, ze starych drzew się nie przesadza, ale do lepszego szybko przyzwyczajamy się. Fajnie jest mieć taką bramkę w przyszłości.
      • astomi25 Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 14:18
        Dlaczego?
        Co jest zlego w planowaniu?
        Moim zdaniem gorzej, jesli za te 15 lat chcesz cos zrobic, ale sie okazuje ze nie ma jak, bo czas na nauczenie jezyka minal.
        Albo- nie ma kasy na nieruchmosc. Jakos nic sie na bok nie odlozylo, a teraz e emerytury to juz nie ma z czego wink
        Mnie takie plany trzymaja przy zyciu. Jak mnie praca wkurza i szaro za oknem, to sobie mysle ze kiedys, za calkiem niedlugo bedzie lepiej wink
        • boogiecat Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 21:43
          Dla mnie podstawowym problemem planowania jest to, ze a nuz chec mnie opusci i/lub wezmie na cos innego. Tym bardziej tak dlugoterminowo.
          Odkladac zawsze mozna, albo zainwestowac tak, ze bedziesz miala w miare wolny wybor co do uzytkowania pieniedzy. Zreszta piszesz, ze kase juz masz.
          Co do nauki jezyka- trzeba uzywac, troszke przeceniasz ten czas na nauczenie jezyka.
          Jeslibys naprawde miala spedzic emeryture na tej Minorce, to otaczajac sie ludzmi szybko sie nauczysz, a z niemieckim i angielskim sobie poradzisz.

          A odpowiadajac na pytanie ze startowego- zmian nigdy nie wykluczam- stabilizacja mnie falami oprymuje tongue_out, ale biore pod uwage, ze mimo przemyslenia/przygotowania/ocenienia ryzyka, rezultaty moga byc rozne - nie oczekuj jackpotu/doskonalego, bezproblemowego wyboru- tak czy inaczej zawsze sie czegos nauczysz.
          Poza tym, to raczej nie tyle kwestia odwagi, co checi- jesli masz chec i warunki to dlaczego mialabys tego nie zrobic? Zeby potem zalowac? suspicious
          Tym bardziej, ze ty piszesz o komfortowych warunkach zmiany.
          • astomi25 Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 22:12
            Z tym jezykiem to chodzilo mi o to, ze jednak w wieku 60 lat nie jest latwo. Pamiec juz nie ta. I wyprowadzajac sie dokads, dobrze znac jezyk tubylcow w kazdym razie nie mam zamiaru przy kazdej pierdole typu wybieranie operatora komorki, korzystac z tlumacza.
            Ale tak w ogole jak przeczytalam wasze wypowiedzi, do zdalam sobie sprawe, ze ja jestem raczej z opcji skandynawskiej. Ze poludnie ok, ale zeby tak na zawsze? Mhh🤦🏻‍♀️🤪
            Tyle ze nie myslalam o migracji na polnoc , bo wiem ze z emerytury niemieckiej to luksusow tam nie bedzie.
            Moze faktycznie stanie na tym, ze pol roku polskie morze, a zimowe miesiace Hiszpania.
            Jeszcze Slowenie bardzo, ale to bardzo lubie. Tylko ze tam to z opieka zdrowotna nieteges.
    • chococaffe Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 14:01
      Nie wiem czy emigracja (i gdzie , na pewno nie do upałow), ale na pewno nie kapcie i kominek. Zmiana jako taka nie jest dla mnie ani dobra ani zła, sama w sobie. Ale jednych kapci nie zamieniałabym na drugie kapcie - kapcie to jednak kapcie.
    • milva24 Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 14:29
      Mam plany na emeryturę (o ile nic się nie posypie po drodze), tylko muszę jeszcze męża przekonać. Nic bardzo drastycznego, marzy mi się domek na wsi, ogródek, sad, jakieś kury na jajka itp. Żeby nie było, wiem z czym to się je, wychowałam się na wsi a im dłużej mieszkam w mieście tym bardziej uświadamiam sobie, że to nie moja bajka.
    • ewa_mama_jasia Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 14:33
      Nie znam skali, bo temat mnie szczególnie nie interesuje, ale obiło mi się o uszy, że coraz więcej Polaków wyjeżdża w różne miejsca, szczególnie na wyspy (Kanary i inne), do Azji (np. Tajlandia) itp. na życie na emeryturze. Rozmawiałam kiedyś z kimś, kto tak jak Wy rozważa, kto ma znajomych którzy wyjechali i sobie chwalą. Życie tanie, klimat w miarę jednostajny (ok. 25 st przez cały rok), spokój. Więc wiem, że jest to realizowane. W jakim stopniu, nie wiem. Nie wiem też, czy nie jest to na zasadzie kupna domu na wsi czy w bieszczadzkiej głuszy, gdzie marzenia są piekne a ich realizacja w zderzeniu z rzeczywistością już nie tak piękna. Ale zawsze warto rozważyć temat, w końcu macie czas.
    • cauliflowerpl Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 15:00
      Hiszpania tak (dziwne by było, gdybym twierdziła inaczej smile ), ale północna (klimat i na dziś wysoki poziom życia). I nigdy w życiu wyspa, potrzebuję przestrzeni.
      I mała wiocha, ewentualnie malutkie miasto. Ale "pueblo" w Hiszpanii to jest zjawisko, stan umysłu smile

      Wiesz, jak poczytasz Frances Mayes o Toskanii, o jej podróżach po Włoszech, to ja tak widzę życie "rentiera" w Hiszpanii.
      Niesamowity kraj, a właściwie kilka krajów w jednym, i to wszystko w zasięgu kilku godzin podróży.
      Historia na każdym kroku.
      I ludzie, którzy dają się lubić a styl życia sprzyja integracji, bo wszak w najmniejszej nawet wsi jest bar a zagadać można o wszystkim.

      Nie wiadomo, co będzie za 15 lat, ale na dzień dzisiejszy mnie mija 10 rok emigracji i to wciąż jest świetna przygoda, ze względów opisanych wyżej. Czasem zastanawiam się, dlaczego od razu się tu nie urodziłam, jakieś niedopatrzenie losu.
    • zlota.ptaszyna Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 16:08
      Nie mogłabym wyemigrować do Hiszpanii i dziwie się ze takie pomysły przychodzą do głowy ludziom mieszkającym w takim „ wojskowym” kraju jak Niemcy. Nie znoszę hałaśliwych i chaotycznych Hiszpanów, ta mentalność jest nie do zniesienia dla starszej osobyz innego kręgu kulturowego . Kolejna sprawa to ich kultura jedzenia w środku nocy- wszystkie restauracje pozamykane jak normalni ludzie jedzą a otwierają się jak normalni ludzie idą spać...
    • szalona-matematyczka Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 18:01
      Bardzo dobry pomysl, tez tak planuje zrobic na emeryturze. Tez mieszkam w Niemczech, ale nie wyobrazam sobie starosci tutaj. Hiszpania, Wlochy to jest to. Z tego co wiem na Majorce nie potrzebujesz hiszpanskiego, szczegolnie jesli jestes rentierem. Na Minorce moze byc podobnie? Zreszta masz te kilkanascie lat by nauczyc sie jezyka. Jak bedziesz emigrowac na emeryturze to zrob tak jak moi znajomi: to sa Portugalczycy z niemieckim obywatelstwem, ktorzy cale zycie hyli w Niemczech, ale na emeryturze wyjechali na Majorke (w glab wyspy,gdzie cisza i spokoj, tam kupili domek, duzy i tani), ALE w Niemczech po wysprzedaniu wszystkiego zostawili sobie tylko male mieszkanko, gdzie maja meldunek, dochodza listy i zostawil sobie niemiecka Krankenkasse itp..Formalnie sa wiec w Niemczech. Zyja na Majorce, ale jak ten pan musial miec operacje kolana to przylecial do Niemiec i korzystal z niemieckiej sluzby zdrowia (na ktora zreszta cale zycie placil). Taki lot to 1-2-3 h, wiec to niedaleko. Oni planuja zreszta wrocic do Niemiec gdy beda niedolezni (jesli dozyja), a teraz uzywaja zycia jako dziarscy staruszkowie. A o upaly sie nie boj: u mnie (Niemcy) teraz dobre 33 stopni,sucho. Mysle, ze zyjac na malej wyspie upaly tak nie mecza, bo woda jednak chlodzi, zreszta klimatyzacja jest na poludniu Europy norma, gdy w Niemczech malo kto ma w domu (z moich znajomych ja i jeszcze ktos na przyklad).
    • konsta-is-me Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 21:10
      Myslimy ze przenoszenie sie gdziekolwiek, bo taka jest "moda" to glupota.
      Chyba ze komus zalezy bardziej na uleganiu trendom i to dla niego jest najwazniejsze, wtedy ok.
      Trzeba by naprawde dosc dobrze znac kulture danego miejsca, czyli mieszkac tam jako TUBYLEC ,nie ekspata przynajmmiej z rok.
      Podkreslam-jak tubylec.
      Inaczej mozna przezyc szok, ze wszystko ,co wydawalo sie cudowne i kolorowe, jest zupelnie inne.
      Chyba ze zalozenie jest takie, ze zawsze bedziemy tymi "zagraniczn ymi".
      Zreszta, bardziej chyba chcesz pomarzyc, bo na rzeczywisty plan jeszcze za daleko.


    • nenia1 Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 21:31
      Pewnie jak spora grupa osób myślę o tym co będę robić na emeryturze, ale nie konkretyzuję na razie planów, bo jak ktoś napomknął, planowanie na 15 i więcej lat do przodu to jednak szmat czasu, wiele się może pozmieniać, szczególnie przy szybko zachodzących zmianach klimatycznych, których tempo niestety mamy szanse obserwować na własne oczy, nie wiem też, ponieważ jestem blisko związana z rodziną, przyjaciółmi, mam całą siatkę znajomych, czy chciałabym emigrować gdzieś na stałe, raczej nie. Poza tym niezbyt ciekawi mnie zamiana jednego stałego miejsca zamieszkania na inne stałe miejsce zamieszkania. Podejrzewam, że skończy się jednak wyjazdem gdzieś w jakiś ciekawy przyrodniczo rejon w Polsce, a będziemy się przenosić na dwa, trzy miesiące do jakiegoś innego kraju i wracać. Albo może stacjonarnie, jakaś agroturystyka w Polsce połączona z hodowlą alpak smile?
      Plany będą się pewnie bardziej krystalizować z czasem, na razie odkładamy do skarpety, jak będzie zdrowie i pieniądze to można będzie wybierać i przebierać.
    • sunflowerin Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 22:42
      Znajomi odchowali syna, sprzedali dom w UK, kupili gdzieś w okolicy Alicante, przy czym znajomy zamierza pracować zdalnie przez kolejne 8-10 lat.
      My mamy podobne plany po odchowaniu i wykształceniu dzieci. Hiszpańskiego zaczęłam uczyć się rok temu.
    • miriam_73 Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 09.08.20, 23:40
      Wyspy nie, ale kontynentalna tak. W naszy rejonie jest bardzo fuzo Brytyjczykow, jest kolonia niemiecka na gorze i ogolnie duzo cudzoziemcow. Np nasi sasiedzi to Norwegowie, przylstuja zwykle jesienia i zima, teraz (oprocz covid), za goraco dla nich. Dzisiaj bylo 41 stopni, ale js tak lubie. Kocham Costa del Sol, dlatego czesc roku zdecydowanie tutaj spedzamy. W tej chwili sie duzo buduje, znowu, ceny apartamentow spadly.
      • bi_scotti Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 10.08.20, 00:56
        Moje issue to dzieci, eh … Najstarsza - Ottawa, Sredni - Toronto, Najmlodszy - Whistler a ja bym najchetniej osiadla for good na Newfoundland, gdzies na Burin Peninsula. Oczywiscie, samoloty lataja ale jak pokazuje "Covid time", na niewiele sie to zdaje gdy cos zaczyna szwankowac. Tak wieca zapewne my dreams pozostana w sferze marzen, bo jednak nie przewiduje posiadania provate jet, eh wink Life.
        PS. A gdybym miala wybierac cokolwiek w Europie to Azores, ewentulanie Ireland ale to po prostu z (pewnie niemadrej wink) z milosci. Cheers.
    • ingryd Re: Kierunek emigracji- Hiszpania. ;-) 10.08.20, 13:45
      hmmmm,, nie chcialabym wyemigrowac nigdzie.
      ale to niedziwota, albowiem mieszkam w najpiekniejszym, najbardziej zroznicowanym kraju na swiecie, z najlepsza kuchnia na swiecie i z najlepszym winem na swiecie, oraz kultura oraz ze swietna struktura socjalna (gdzies kiedys ktos napisal ze jest tu URSS ktore sie udalo wink ), opieka lekarska i spoleczenstwem ktore mi bardzo konweniuje.
      Ze 3 stron jestesmy oblani woda (morze zimne, ocean, morze cieple). Mamy od cholery gor, wysokie, srednie i niskie. W krajobrazach przekroj od polnocnej soczystej zieleni do poludniowej quasi afrykanskiej spieczonej, czerwonej ziemi.
      Uwielbiam tu zyc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka