Dodaj do ulubionych

Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Policji...

10.08.20, 08:11

m.facebook.com/story.php?story_fbid=3347332138652518&id=243051162413980
Przypominam, że to oficjalna strona.
Czy komuś jeszcze trzeba tłumaczyć, jak jest źle?
Obserwuj wątek
            • hanusinamama Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 11:55
              Powiem szczerze ze dziasiaj bedąc gejem czy lsbijką chyba tez bym sie tak zachowywała. Co im zostaje: uciekac z tego chorego kraju, zostać i udawać ze są hetero albo walczyc o swoje prawa.Są uważani za gorszy sort, za zboczeńców albo za bydło...i to wszystko piszą/mówią ludzie wyciarając się biblią (chyba sobie z niej miłosierdzie do innych wygumkowali).
              Mam 2 córki kazda z nich moze byc lesbijką...albo za kilkanascie lat sie ten kraj zmieni albo będą musiały wyjechać. Bo tu tylko miejsce dla prawdziwych patriotów-hetero-katolików. Nie ważne ze bije, gwałci czy pije...ma być hetero i juz.
              • netlii Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 13:00
                Klasycznie po polsku: niby tak acz nie do końca.
                Zważ, że nikt nie odmawia im prawa do poczucia niesprawiedliwość. Tylko fakt faktem w polskich warunkach muszą założyć, że jest ono mocno subiektywne. Bo poczucie niesprawiedliwości jest w tym kraju wszechobecne, można powiedzieć, że na tychże podstawach ostatnie 30 lat stało.
                Lista środowisk z poczuciem niesprawiedliwości jest szeroka a to górnicy, a to rolicy z AgroUnii a to matki dzieci niepełnosprawnych a to LGBT i a poczuciem rozgoryczenia można zarządzać redukując je w zależności od linii politycznej i budować sobie poparcie.
                Nieprzypadkowo na TVPiS Sasin uskuteczniał narracje, że oto my z górnikami rozmawiamy, a nie jak za PO ich poczucie niesprawiedliwość pod kopalniami JSW tłumione zostało polewaczką i bronią gładkolufową. Chociaż manipulacyjnie to jednak marketinogowo przekazał półprawdę i zarządził sobie poczuciem niesprawiedliwości ludowej.
                No i ok LGBT odczuwa sobie frustracje, niesprawiedliwość i małymi kroczkami testuje cierpliwość bogoojczyźnianej strony narodu.
                A to msze, a to wizerunki, a to jakieś flagi - wszystko to gra kontrwersją, ale spotka się z reakcją zabetonowanych konserwatystów. Wyjście parad w pewnych ośrodkach miejskich również.
                No i fajnie, ofensywa tylko, że jest to strategia, która wychodzi poza ramy biernego oporu. A jak nie bierny opór to możliwa konfrontacja. Po oglądaniu takich "aktywistów" jak w/w zaprezentowani są przypuszczenia, że konfrontacja będzie mieć miejsce na ulicach a ja tylko chciałam przypomnieć, że po MN w 2011 pewne środowiska blokujące manifestacje uznały, że jednak wahadło przemocy poszło lekko za daleko...
                      • netlii Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 12.08.20, 11:39
                        Ależ niby dlaczego? Tożsamości mogą się przenikać.
                        Celowo wyeksponowałam górników, którzy poza jak powiedziałaś są grupą zawodową to jednocześnie społeczną strukturą opartą na więzach solidarności i martyrologii poniekąd przez obecny rząd podsycanej: bo Wujek, bo za Gierka to niby całą Polskę utrzymywali, bo czarne złoto, bo tąpnięcia i w związku z tym liczne przypadki śmiertelne itd.
                        I teraz kolejny rząd generuje w nich poczucie niesprawiedliwości, że oto czas wygaszać wydobycie węgla. Będąc nawet osobą LGBT zatrudnioną w kopalni niekoniecznie więc musi odczuwać poczucie niesprawiedliwości akurat z tytułu ostatnich wydarzeń - może interesować go najbliższa przyszłość w regionie a nie to co dzieje się w odległej Warszawce, abstrahując, że samo środowisko w kwestii legalizacji nie jest jednoltie.
      • netlii Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 09:06
        Prawda. Nadpobudliwa psycho-ruchowo wymachuje mu łapami przed nosem, zbiera sobie kolektyw wsparcia mimo nawet kominiarek niespecjalnie groźnie wyglądających ludzi (ale to dla mnie niegroźnych, niektórych może przerażać) a wszystko podlane sosem protekcjonalnego tonu.
          • netlii Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 12:12
            Gustaw Le Bon opisywał zachowania podobne w "Psychologii tłumu". Czyli fakt współuczestnictwa, poczucie krzywdy, niesprawiedliwości czasem stanowią bodziec do zachowań najgorszych z możliwych, które analizując już po fakcie - z perspektywy kanapy - agresor by poczuł wstyd.
            Różnica jest jednakże taka, że on pisał, że demonstrant może pozwolić sobie na niczym nieskrępowaną ekspresję, gdyż pozwala mu na to anonimowość. Nieaktualne w XXI wieku w dobie monitoringu miejskiego, kamer policji i mediów społecznościowych.
      • 1elka26 Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 10:29
        Na tym filmie możesz obejrzec jak zachowywała się ta wybitna "pokojowo" nastawiona uczestniczka demonstracji:

        "Na załączonym filmie wyraźnie słychać i widać, jak krzyczała i zachowywała się. Ostrzegamy przed treściami wulgarnymi!

        Nie kłamstwa, a #Fakty
        STOP #FakeNews i wprowadzaniu czytelników w błąd! #STOPkłamstwu

        Wstyd za brak szacunku dla czytelników i manipulowanie #faktami #WSTYD"

        twitter.com/PolskaPolicja/status/1292729967625875457
        • asia_i_p Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 10:39
          Policja ma obowiązek stosowania środków przymusu bezpośredniego tylko w razie konieczności i w stopniu dostosowanym do konieczności. Mają być stabilni psychicznie, więc jedno z dwojga: albo się "dali sprowokować" okrzykami i nie powinni być policji z przyczyn psychologicznych, albo na zimno nadużywali środków przymusu bezpośredniego i powinni wylecieć dysyplinarnie.
          • 1elka26 Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 10:50
            No jasne, biedni demonstranci.

            Tego nie zobaczysz w tvn.
            Na tej stronie możesz zobaczyć jak wygląda "pokojowa" demonstracja. Oczywiście funkcjonariuisze powinni stać grzecznie i może szklanke wody podać żeby dana osoba miała siłę nadal krzyczeć "j..ać psy".
            Policja zastosowała środki przymusu adekwatne do okoliczności.

            „Jesteście ku***mi”, „faszyści”, „k***y, nie ludzie”, je*** psy” – m.in. takie słowa krzyczeli w twarz policjantom uczestnicy demonstracji przeciwko aresztowaniu Michała Sz. „Margot”. Warszawska policja opublikowała nagrania funkcjonariuszy, którzy podejmowali interwencje podczas demonstracji w stolicy. Wideo ukazuje, jak bardzo wulgarni i agresywni byli niektórzy protestujący."

            www.tvp.info/49346902/jestescie-kurmi-odslonilbys-morde-policja-pokazala-nowe-nagrania-z-protestow-ws-margot
              • 1elka26 Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 11:09
                Profesjonalny jest ten który dobrze wykonuje powierzone mu obowiązki.

                Natomiast zgodnie z twoim rozumowaniem agresja i wyzwiska skierowane w stronę policjantów są zachowaniem jak najbardziej normalnym i nie powinny spotkać się z żadną reakcją podobnie jak skakanie po dachu radiowozu i blokowanie przejazdu?
                • sumire Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 11:19
                  Powtarzam pytanie - odpowiedz.
                  Lepszy jest ten policjant, który puszcza wyzwiska mimo uszu, bo wie, że druga strona próbuje go sprowokować, czy ten, który na prowokację reaguje użyciem siły?

                  Oczywiście wiem, że zamiast odpowiedzi wkleisz jakieś kocopoły o pomówieniach i insynuacjach, totalnej opozycji, Związku Radzieckim, mediach gazetopodobnych czy co tam wynajdziesz w swoim kajeciku, ale mimo wszystko jestem ciekawa.
                  • 1elka26 Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 11:28
                    A ja powtarzam odpowiedź gdyż najwyraźniej masz problem ze zrozumieniem mojej odpowiedzi.

                    Profesjonalny jest ten, który dobrze wykonuje powierzone mu obowiązki.
                    I dodam - oraz reaguje stosownie do sytuacji, czyli stosuje środki przymusu wtedy gdy zachodzi taka potrzeba.
                    Są granice prowokacji.
                    • sumire Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 11:35
                      Jak się idzie do roboty, w której codziennie ma się do czynienia z osobami z emocjami na wierzchu, to powinno się być na tyle odpornym psychicznie, żeby nie dawać się tym cudzym emocjom ponieść. Jeśli się nie jest, to może powinno się zostać kwiaciarzem albo coś.

                      A ten reporter z radia ZET, który też z rozpędu oberwał, to również znieważał?...
                      • netlii Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 11:42
                        Ale z czym chcesz tu polemizować?
                        Znieważenie funkcjonariusza publicznego jest karalne? Jest. Można dokonać zatrzymania? Można.
                        Zamiast wysyłać nadpobudliwych dzieciaków na protesty organizatorzy powinni zadbać aby w pierwszej kolejności przyswoiły sobie KK w tym fakt, że rozkoszna - w ich przekonaniu - próba nerwów policjantów skutkować może roczną odsiadką po mało komfortowym zatrzymaniu.
                        Staracie się rozmydlić odpowiedzialność podobnie jak media prawicowe w 2011 roku fakt awantur na MN starały się przykryć wyeksponowaniem skopanego chłopaka przez tajniaka.
                        • sumire Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 11:50
                          Ponawiam pytanie, czy reporter też znieważał?

                          I czy do zatrzymania jednej dziewczyny - mówię o tej, którą wleczono po chodniku - naprawdę potrzeba kilku policjantów?

                          Nikt nie rozmydla odpowiedzialności, znieważanie to znieważanie. Natomiast jeśli policja czuje się tak bardzo zdenerwowana tym, że ktoś ją brzydko nazwał, że reaguje, jakby starła się z uzbrojonymi po zęby osiłkami na amfetaminie, to chyba coś jest troszeczkę nie tak.
                          • netlii Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 11:58
                            Oczywiście, że trzba kilku policjantów, gdyż zatrzymanie ma to do siebie, że należy je wykonać w sposób nie zagrażający życiu zatrzymanego. Pojedynczo pewna jestem, że dysproporcja jest taka, że każdy z nich mógłby ją znokautować dokonując znacznego uszczerbku na zdrowiu. Nie taki jednak był cel - złamała prawo więc musieli rozłożyć każdy po 30-50% siły by przetransportować ją na przesłuchanie.
                            Akurat oglądając materiały można mieć podejrzenie, że pani albo za mocno wjechała "psychologia tłumu" albo jest pobudzona przez wspomagacze w związku z czym zagrożenie w momencie zatrzymania stanowiła w pierwszej kolejności dla siebie samej.

                            PS. nie wiem dlaczego pragniesz usilnie rozmyć temat to i ja ponowie pytanie czy chłopak idący na MN w 2011 czym zawinił, że aż musiał zostać skopany do nieprzytomności?
                            • sumire Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 12:05
                              netlii napisała:

                              > Oczywiście, że trzba kilku policjantów, gdyż zatrzymanie ma to do siebie, że na
                              > leży je wykonać w sposób nie zagrażający życiu zatrzymanego.

                              Aha, czyli oni chronili jej życie, ciągnąc ją w kilku po glebie.

                              > Akurat oglądając materiały można mieć podejrzenie, że pani albo za mocno wjecha
                              > ła "psychologia tłumu" albo jest pobudzona przez wspomagacze w związku z czym z
                              > agrożenie w momencie zatrzymania stanowiła w pierwszej kolejności dla siebie sa
                              > mej.

                              W jaki sposób? Chciała się okaleczyć?

                              > PS. nie wiem dlaczego pragniesz usilnie rozmyć temat to i ja ponowie pytanie cz
                              > y chłopak idący na MN w 2011 czym zawinił, że aż musiał zostać skopany do niepr
                              > zytomności?

                              A ja ponownie, po raz trzeci już pytam, w jaki sposób znieważył reporter, że jego też musieli zglebować.
                              • netlii Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 12:21
                                A ja pytam Cię po raz kolejny również dygresyjnie w jaki sposób zawinił chłopaczek z MN na 2011, że go skopali. Równie na temat.
                                Tak, jak stawiasz opór to mogą Cie przeciągnąć po glebie celem doprowadzenia na przesłuchanie a jednak agresywna była.
                                Po drugie pani stanowiła zagrożenie dla siebie samej, gdyż włączyła jej się nieśmiertelność i miała podwyższony próg bólu na adrenalinie. Nie wiadomo czy załączyła jej się psychologia tłumu czy coś innego.
                                • sumire Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 12:34
                                  netlii napisała:

                                  > A ja pytam Cię po raz kolejny również dygresyjnie w jaki sposób zawinił chłopac
                                  > zek z MN na 2011, że go skopali. Równie na temat.

                                  Agresję policji wobec osób, które w starciu z nią są ewidentnie słabsze, zawsze uważam za złą. Proszę, masz. Teraz oczekuję, że odpowiesz mi w końcu na pytanie, dlaczego oberwał facet będący tam w pracy, niebiorący udziału w proteście. Dajesz.

                                  > Tak, jak stawiasz opór to mogą Cie przeciągnąć po glebie celem doprowadzenia na
                                  > przesłuchanie a jednak agresywna była.

                                  No może i mogą. Pytanie, czy powinni.

                                  > Po drugie pani stanowiła zagrożenie dla siebie samej, gdyż włączyła jej się nie
                                  > śmiertelność i miała podwyższony próg bólu na adrenalinie.

                                  Pytam ponownie - czy próbowała się okaleczyć? Rzucić pod autobus? Czy miała przy sobie coś ostrego? Co w jej zachowaniu sprawiło, że funkcjonariusze uznali, że stanowi zagrożenie dla dla siebie samej i muszą ją w kilkoro "ratować"?

                                  > Nie wiadomo czy załączyła jej się psychologia tłumu czy coś innego.

                                  Napisz jeszcze kilka razy o tej psychologii tłumu, nie dość często o niej wspominasz.
                                  • netlii Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 12:46
                                    Dużo pytań zadajesz.
                                    Zasadniczo nie ja wyleciałam nagle z anegdotką o fotoreporterze, więc nie wiem dlaczego usilnie domagasz się mojego ustosunkowania do jego przypadku big_grin
                                    A skoro pojawiają się pytania to i ja zadam pytania: a skąd można było domniemywać, że w stanie pobudzenia psychoruchowego nie miał jednak czegoś ostrego na wyposażeniu? Czy przeszła przez bramkę kontrolną jak na lotnisku skanująca od stóp do głów zanim stała się uczestniczką zgromadzenia masowego?
                                    Skąd ogólnie koncepcja, że zadaniem policji było jej ratowanie? Miała zostać doprowadzona na przesłuchanie w sposób nie zagrażający sobie, policjantom i innym uczestnikom demonstracji a na bazie materiałów filmowych można domniemywać, że pani była daleko od stanu stabilności emocjonalnej.
                                    I z dedykcją dla Ciebie: PSYCHOLOGIA TŁUMU!
                                      • netlii Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 13:09
                                        iwles napisała:

                                        >
                                        > Ja pierdzielę, a ty wszystko bys usprawiedliwila psychologią tlumu.
                                        > To z drugiej strony, co powiesz na adrenalinę u idących na akcje policjantow?
                                        >
                                        >

                                        Ja nic nie usprawiedliwiam psychologią tłumu tylko zauważam pewne mechanizmy stwierdzone już pod koniec XIX wieku, które brane są w wielu przypadkach pod uwagę.
                                        Nic nie powiem. Wykazałam nieprawidłowości w zachowaniu powyższej pani skutkujące interwencją a nie zamierzam się bawić w etatowego rzecznika prasowego policji.
                                    • sumire Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 12:55
                                      netlii napisała:

                                      > Dużo pytań zadajesz.

                                      Skrzywienie zawodowe.

                                      > Zasadniczo nie ja wyleciałam nagle z anegdotką o fotoreporterze, więc nie wiem
                                      > dlaczego usilnie domagasz się mojego ustosunkowania do jego przypadku big_grin

                                      Bo chcę, by w końcu któraś z obrończyń policji zajęła stanowisko w tej sprawie; niestety wszystkie wiją się jak piskorze, gdy są o to pytane. Myślałam, że może ty akurat będziesz odważna i odpowiesz. Ale wygląda na to, że nie. No cóż.

                                      > A skoro pojawiają się pytania to i ja zadam pytania: a skąd można było domniemy
                                      > wać, że w stanie pobudzenia psychoruchowego nie miał jednak czegoś ostrego na w
                                      > yposażeniu?

                                      Ta w sukience? No to chyba w ustach musiałaby trzymać to coś ostrego...

                                      > Skąd ogólnie koncepcja, że zadaniem policji było jej ratowanie?

                                      Ponieważ rzekomo zagrażała sobie.

                                      > na bazie materiałów filmowych można domniemywać, że
                                      > pani była daleko od stanu stabilności emocjonalnej.

                                      Osoby, które wzywają policję lub do których policja jest wzywana, są na ogół daleko od stanu stabilności emocjonalnej. Pytanie, czy policji ten stan powinien się udzielać.

                                      > I z dedykcją dla Ciebie: PSYCHOLOGIA TŁUMU!

                                      Bardzo dziękuję za dedykcję, lubię dedykcje.
                                      • nota_bena Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 20:26
                                        sumire napisała:

                                        > netlii napisała:
                                        >
                                        > Bo chcę, by w końcu któraś z obrończyń policji zajęła stanowisko w tej sprawie;

                                        Nie mienie się obrończynią policji, ale Ci odpowiedziałam : NIE WIEM. Nie wiem, bo nie mam dostępu do dokumentacji w tej sprawie. Skoro użycie śpb nastąpiło, musi być z tego dokumentacja. Jaki problem ma z tym dziennikarz, żeby o nią wystąpić? Od niego się dowiedz tego, o co tu pytasz.



                                        > Ta w sukience? No to chyba w ustach musiałaby trzymać to coś ostrego...

                                        Nie musiała nawet mieć nic ostrego, żeby stwarzać zagrożenie dla siebie i innych.

                                        > > Skąd ogólnie koncepcja, że zadaniem policji było jej ratowanie?
                                        >
                                        > Ponieważ rzekomo zagrażała sobie.

                                        Tak, mogła zagrażać sobie, innym , mogła zagrażać funkcjonariuszom. Czynności miały na celu zapobieżenie niebezpiecznej sytuacji. Policjanci jej nie ratowali, ale doprowadzali. Z powodów jak wyżej.
                                        A że było ich kilku? Już pisałam, że to nie honorowa ustawka 1 na 1. Trzeba to robić tak, żeby było skutecznie i bezpiecznie dla wszystkich. Nie masz kompetencji,żeby twierdzić, że "jeden rosły facet" by wystarczył.
                                        • sumire Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 23:20
                                          nota_bena napisała:

                                          > Nie mienie się obrończynią policji, ale Ci odpowiedziałam : NIE WIEM. Nie wiem,
                                          > bo nie mam dostępu do dokumentacji w tej sprawie. Skoro użycie śpb nastąpiło,
                                          > musi być z tego dokumentacja. Jaki problem ma z tym dziennikarz, żeby o nią wys
                                          > tąpić? Od niego się dowiedz tego, o co tu pytasz.

                                          Aha, nie wiesz.
                                          Dziennikarz zapewne nie ma żadnych problemów, by o dokumentację wystąpić; inna sprawa, czy ją otrzyma. Ale nie pytam jego, tylko ciebie o to, jak usprawiedliwiasz to, jak go potraktowano.

                                          > Tak, mogła zagrażać sobie, innym , mogła zagrażać funkcjonariuszom.

                                          W jaki sposób im zagrażała? Lub sobie?

                                          > A że było ich kilku? Już pisałam, że to nie honorowa ustawka 1 na 1. Trzeba to
                                          > robić tak, żeby było skutecznie i bezpiecznie dla wszystkich. Nie masz kompeten
                                          > cji,żeby twierdzić, że "jeden rosły facet" by wystarczył.

                                          Uprawiałam intensywnie sztuki walki. Mam.

                                          I tylko mundurowy fetyszysta lub osoba z ciągotami przemocowymi wierzy, że osoba lżejsza, mniejsza, nieuzbrojona wymaga użycia siły kilkorga uzbrojonych funkcjonariuszy.
                                          • nota_bena Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 11.08.20, 07:33
                                            sumire napisała:

                                            > nota_bena napisała:
                                            >
                                            > Aha, nie wiesz.
                                            > Dziennikarz zapewne nie ma żadnych problemów, by o dokumentację wystąpić; inna
                                            > sprawa, czy ją otrzyma.

                                            Nie bój się, jeśli wystąpi, to otrzyma.

                                            Ale nie pytam jego, tylko ciebie o to, jak usprawiedliw
                                            > iasz to, jak go potraktowano.

                                            Skąd ty bierzesz te swoje teorie, że ja to niby usprawiedliwiam ? Piszę wyraźnie, że na postawie dokumentacji mogłabym ewentualnie się do tego odnieść. Wówczas mogłabym to usprawiedliwić lub potępić. Jeśli okazałoby się, że podstawy do użycia śpb wobec dziennikarza były niewystarczające, to sprawą zajmuje się prokuratura. Dziennikarz ma narzędzia prawne, żeby wyegzekwować sprawiedliwość, jeśli go potraktowano niesłusznie. Proponuję zacząć od wniosku o wgląd do dokumentacji.



                                            > > Tak, mogła zagrażać sobie, innym , mogła zagrażać funkcjonariuszom.
                                            >
                                            > W jaki sposób im zagrażała? Lub sobie?

                                            Mogła pod wpływem emocji gryźć, kopać, pluć, drapać . To chyba lepiej, że kilku funkcjonariuszy doprowadzało ją przy użyciu TYLKO siły fizycznej. Niby czemu funkcjonariusz miałby się na to narażać? Żebyś ty nie jojczyła, że pani stoczyła nierówną walkę, bo nie było 1 na 1? To tak nie działa.

                                            I powtarzam jeszcze raz : PANI SAMA JEST SOBIE WINNA. Jakoś uparcie pomijana ten temat, a sama ochoczo wywolujesz innych do dopowidzi.
                                            Pani POPEŁNIŁA PRZESTĘPSTWO. Podczas zatrzymania nie stosowałaa się do poleceń. Mogła iść na własnych nogach i ni być wleczona przez kilku funkcjonariuszy? Mogła. ALE ONA NIE CHCIAŁA.

                                            Tak chętnie wywołujesz innych do odpowiedzi, to sama odnieś się do tego..

                                            > Uprawiałam intensywnie sztuki walki. Mam.

                                            Ale cyrk...Myślisz, że uprawianie sztuk walki czyni cię ekspertem od technik i taktyk interwencji policyjnych ? Dobra jesteś...

                                            Nie, nie masz kompetencji, żeby oceniać procedurę zatrzymania. Nie masz przede wszystkim podstawowej wiedzy o technikach i taktykach interwencji, zatrzymań, zatrzymań prewencyjnych. Gołym okiem widać w tej dyskusji, że nie masz nawet wiedzy o podstawowych przepisach regulujących te czynności. Uprawianie sztuk walki nie czyni cię ekspertem od pracy policji.

                                            > I tylko mundurowy fetyszysta lub osoba z ciągotami przemocowymi wierzy, że osob
                                            > a lżejsza, mniejsza, nieuzbrojona wymaga użycia siły kilkorga uzbrojonych funkc
                                            > jonariuszy.

                                            Rozumiesz,że osoba lżejsza mniejsza i nie wiadomo, czy nie uzbrojona, MOŻE stanowić zagrożenie, bo działa pod wpływem adrenaliny, może też jakiejś chemii? Nie rozumiesz. Ale fajnie ,że pouczasz kogoś, jak ma wykonywać swoje obowiązki, nie mając pojęcia o czym piszesz.
                                            Ciekawe jest, że wielu ludziom się wydaje, że mogą pouczać funkcjonariusza, jak ma dokonywać zatrzymania, pouczyć nauczyciela, jakich metod nauczania ma używać, a lekarzowi mówić , jak ma leczyć - kompletnie bez wiedzy w temacie. Ignorancja.
                                            • sumire Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 11.08.20, 09:19
                                              Mam za to kompetencje by stwierdzić, iż chciałabym wiedzieć taki zapał policji w sytuacji, gdy zamiast grupy chudych dzieciaków uzbrojonych we flagi będą mieli do czynienia z grupą nakoksowanych kiboli z nożami. Naród dowiedział się, może że zostać zatrzymany za siedzenie na chodniku i potem najwyżej się dowiadywać, co zrobił nie tak. Jest to bardzo wygodna linia obrony, muszę przyznać - zakładać, że wszyscy są winni 😉 Jest to też zachowanie, które podkopuje - znowu - i tak wątłe zaufanie do policji, która coraz mniej stoi na straży porządku i spokoju obywatela, a coraz bardziej na straży ideologii narzuconych przez władzę. Kiedyś już taka była, potem trochę poprawiła wizerunek, a teraz z rozpędem leci w kierunku dobrej starej milicji (czy za używanie tego słowa też mnie wrzucą na dołek?).
                                              Ale cóż. Widocznie im się to opłaca.
                                              • nota_bena Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 11.08.20, 19:38
                                                sumire napisała:

                                                > Mam za to kompetencje by stwierdzić,

                                                Tak, tak...masz kompetencje,żeby twierdzić swoje pitu pitu. Zero konkretów i odniesienia się do meritum, a mianowicie do tego, że "biedna dziewczyna , siłą wleczona przez sześciu " sama jest sobie winna. Popełniła przestępstwo. Policja zatrzymała ją, bo tak jak stanowią przepisy. Z czym masz problem? Czy to dla ciebie jakaś nowość, że popełniając przestępstwo narażasz się na zatrzymanie i doprowadzenie? Dziwne takie ? Bo zachowujesz się , jakby to była jakaś nowość.
                                                I wciąż nie odnosisz się do konkretów, mianowicie,że dziewczyna sama jest sobie winna. Mogła stosować się do poleceń. Mogła iść na własnych nogach. Nie chciała - była wleczona. To chyba oczywiste, skoro popełniła przestępstwo.
                                                Ty być na pewno chciała, żeby każdy mógł nabluzgać, napluć policjantowi na mundur, a potem rozwinać parasol nietykalności w tęczowych kolorach.

                                                Na rozpędzenie siłowe zgromadzenia LGBT czekały telewizje prawie z całego świata, żeby udowodnić, że polska policja to nietolerancyjne homofoby.
                                                A tu znowu d...a. Telewizji się najechało. Awanturnicy zrobili co chcieli, a po wszystkim nie było nawet z czego porządnego newsa zmontować. Oczywiście są jakieś wątłe próby zmontowania czegokolwiek, ale nawet oni widzą, że słabo to wygląda, więc dalej pozostaje biadolenie, takie jak Twoje.



                                                Na wiecu jedna panienka krzyczała do policji,żeby przestali ICH mordować. Miała nadzieję, że może coś się rozkręci. A tu taka nędza... Żadnych gładkich luf, żadnego gazu, armatek...nic. Demonstranci muszą być niepocieszeni. Nie udało się zrobić z siebie ofiary reżimu.


                                                iż chciałabym wiedzieć taki zapał policji
                                                > w sytuacji, gdy zamiast grupy chudych dzieciaków uzbrojonych we flagi będą miel
                                                > i do czynienia z grupą nakoksowanych kiboli z nożami.

                                                Och, chciałabyś widzieć nakoksowanych kiboli? Ciekawe marzenie.😁 Odsyłam do materiałów policyjnych z takich wydarzeń. Zobacz sobie, jak się postępuje w takich sytuacjach i jakich środków używa. Dowiesz się wtedy, że gdyby zamiast LGBT byli kibole, to choćby za wejście na radiowóz kamień na kamieniu by nie został. Byłyby gładkie lufy, gaz i armatki wodne.

                                                Jest to bardzo wygodna linia obrony, muszę przyznać - zakł
                                                > adać, że wszyscy są winni 😉
                                                O czym ty bredizsz? Jaka linia obrony? Ja nikogo nie bronię. Mówię Ci, bo widać,że nie wiesz, jaka jest procedura uzyskiwania takich informacji, o jakie tu krzyczysz.
                                                To ty bronisz sprawczyni przestępstwa argumentem, że przecież była chuda i drobna...więc może skakać jak wściekły ratlerek, a policja nie ma prawa zareagować.

                                                Jest to też zachowanie, które podkopuje - znowu -
                                                > i tak wątłe zaufanie do policji, która coraz mniej stoi na straży porządku i sp
                                                > okoju obywatela, a coraz bardziej na straży ideologii narzuconych przez władzę.

                                                A ja proponuję,żeby cała policja w całej Polsce zrobiła sobie tak z tydzień totalnego wolnego. Poobserwujemy wtedy, kto pierwszy zacznie krzyczeć, żeby wracali do roboty...😉
                                                • dramatika Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 11.08.20, 20:09
                                                  nota_bena napisała:


                                                  > Ty być na pewno chciała, żeby każdy mógł nabluzgać, napluć policjantowi na mund
                                                  > ur, a potem rozwinać parasol nietykalności w tęczowych kolorach.


                                                  To trzeba wyjaśnić raz na zawsze. Po prostu tęczowi mają problem z komunikacją. Mówią " "my chcemy tylko móc dowiedzać się w szpitalach", a mają na myśli:

                                                  https://www.pomniejszacz.pl/files/immunitet.png
                                                • araceli Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 11.08.20, 20:16
                                                  nota_bena napisała:

                                                  >. Policja zatrzymała ją, bo tak jak stanowią przepisy. Z czym masz problem?

                                                  Ja ci napiszę. Z tym, że ciężarówki z homofobicznymihasłami, która stała się przyczynkiem całego tego zamieszania DO KUR.WY NĘDZY NIE POTRAFIŁA ZATRZYMAĆ. Kulsony jakoś WYROKU SĄDOWEGO wyegzekwować nie potrafiły.


                                                  Czy to dla ci
                                                  > ebie jakaś nowość, że popełniając przestępstwo narażasz się na zatrzymanie i
                                                  > doprowadzenie? Dziwne takie ?

                                                  No ku.wa właśnie dziwne... patrz wyżej.



                                                  >
                                                  > Jest to też zachowanie, które podkopuje - znowu -
                                                  > > i tak wątłe zaufanie do policji, która coraz mniej stoi na straży porządk
                                                  > u i sp
                                                  > > okoju obywatela
                                                  , a coraz bardziej na straży ideologii narzuconych przez w
                                                  > ładzę.

                                                  NO KU.WA NIE STOI,
                                  • nota_bena Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 20:17

                                    > > Tak, jak stawiasz opór to mogą Cie przeciągnąć po glebie celem doprowadze
                                    > nia na
                                    > > przesłuchanie a jednak agresywna była.
                                    >
                                    > No może i mogą. Pytanie, czy powinni.

                                    A co powinni zrobić? Dać jej szlaban na bajki za karę?

                                    Nie powinno być agresywnych osób. Nie powinno być osób stawiających czynny opór w stosunku do funkcjonariusza, ale są. Po to więc powstała ustawa o ŚPB. Funkcjonariusze owszem, mogą i powinni z niej korzystać.
                              • nota_bena Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 19:09
                                sumire napisała:

                                > netlii napisała:
                                >

                                > Aha, czyli oni chronili jej życie, ciągnąc ją w kilku po glebie.

                                Ale bzdury gadasz. Ciągnęli ja po glebie bo nie chciała sama iść. Nie chciała wykonywać poleceń. A to, że było ich kilku? To dobrze. To zatrzymanie a nie honorowa ustawka 1 na 1. Mogła iść sama, to nie musiałaby być ciągnięta.

                                > A ja ponownie, po raz trzeci już pytam, w jaki sposób znieważył reporter, że je
                                > go też musieli zglebować.

                                A to już musisz zapytać samego dziennikarza ( może ma jakiś fanpage?), co tam zostało wpisane jako podstawa do użycia śpb. On jako jedyny może mieć dostęp do dokumentacji służbowej na ten temat. Na forum się tego nie dowiesz.
                                • sumire Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 19:31
                                  nota_bena napisała:

                                  > Ale bzdury gadasz. Ciągnęli ja po glebie bo nie chciała sama iść. Nie chciała w
                                  > ykonywać poleceń. A to, że było ich kilku? To dobrze. To zatrzymanie a nie hono
                                  > rowa ustawka 1 na 1.

                                  Jeden dobrze zbudowany mężczyzna bez problemu da sobie radę z niedużą kobietą. BTW, "to dobrze" brzmi dość obrzydliwie.

                                  > A to już musisz zapytać samego dziennikarza ( może ma jakiś fanpage?), co tam z
                                  > ostało wpisane jako podstawa do użycia śpb. On jako jedyny może mieć dostęp do
                                  > dokumentacji służbowej na ten temat. Na forum się tego nie dowiesz.

                                  No właśnie chodzi o to, że on sam chciałby wiedzieć.
                                  A ja chciałabym wiedzieć, jak policyjne fetyszystki tłumaczą sobie naruszenie nietykalności cielesnej osoby, która pełniła obowiązki służbowe.
                                  • nota_bena Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 20:11
                                    sumire napisała:

                                    > nota_bena napisała:
                                    >

                                    > Jeden dobrze zbudowany mężczyzna bez problemu da sobie radę z niedużą kobietą.
                                    > BTW, "to dobrze" brzmi dość obrzydliwie.


                                    Obrzydliwie? Dlaczego? "Dobrze" jest oceną zatrzymania z punktu widzenia technik i taktyk interwencji. A Ty się niepotrzebnie podniecasz.

                                    Zatrzymanie mogłoby wyglądać zupełnie inaczej , żeby pani SAMA chciała iść i stosowała się do poleceń. Wszyscy byliby zadowoleni. Jakoś ten wątek uparcie pomijasz. Ciągnęli ją, bo nie wykonywała poleceń. Umyka Ci to?


                                    > No właśnie chodzi o to, że on sam chciałby wiedzieć.
                                    > A ja chciałabym wiedzieć, jak policyjne fetyszystki tłumaczą sobie naruszenie n
                                    > ietykalności cielesnej osoby, która pełniła obowiązki służbowe.

                                    Pan dziennikarz może się dowiedzieć, składając wniosek o wgląd do dokumentacji. Zapytaj go, czy złożył.
                          • nota_bena Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 19:02
                            sumire napisała:

                            > I czy do zatrzymania jednej dziewczyny - mówię o tej, którą wleczono po chodnik
                            > u - naprawdę potrzeba kilku policjantów?

                            Ty, a ty przeprowadzałaś kiedyś takie zatrzymanie, że wiesz,że nie trzeba? Czy tylko tak sobie teoretyzujesz?


                            > Natomiast jeśl
                            > i policja czuje się tak bardzo zdenerwowana tym, że ktoś ją brzydko nazwał, że
                            > reaguje, jakby starła się z uzbrojonymi po zęby osiłkami na amfetaminie, to chy
                            > ba coś jest troszeczkę nie tak.

                            Nie cała policja czuję się zdenerwowana, bo policja to instytucja, a znieważenia można dokonać wobec konkretnego funkcjonariusza.

                            Sama rozmydlasz i bagatelizujesz przestępstwo, nazywając znieważenie funkcjonariusza "ktoś brzydko nazwał".
                            A policja reaguje w sposób , który jest przewidziany w ustawie, czyli użyciem siły fizycznej. Przypominam, że siła fizyczna jest wg przepisów polskiego prawa NAJMNIEJ DOLEGLIWYM środkiem przymusu bezpośredniego.
                          • nota_bena Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 20:03
                            asia_i_p napisała:

                            > Adekwatnych środków.

                            A jakie to są "adekwatne środki" w tej sytuacji?
                            Artykuł 12 ustawy o ŚPB przewiduje konkretne środki:
                            1) siła fizyczna w postaci technik:a) transportowych,b) obrony,c) ataku,d) obezwładnienia;
                            2) kajdanki:a) zakładane na ręce,b) zakładane na nogi,c) zespolone;
                            3) kaftan bezpieczeństwa;
                            4) pas obezwładniający;
                            5) siatka obezwładniająca;
                            6) kask zabezpieczający;
                            7) pałka służbowa;
                            8) wodne środki obezwładniające;
                            9) pies służbowy;
                            10) koń służbowy;
                            11) pociski niepenetracyjne;
                            12) chemiczne środki obezwładniające w postaci:
                            a) ręcznych miotaczy substancji obezwładniających,
                            b) plecakowych miotaczy substancji obezwładniających,
                            c) granatów łzawiących,
                            d) innych urządzeń przeznaczonych do miotania środków obezwładniają-
                            cych;
                            13) przedmioty przeznaczone do obezwładniania osób za pomocą energii elek-
                            trycznej;
                            (...)..i dalej kolejne, coraz bardziej dolegliwe, skończywszy na broni palnej.


                            Wskaż mi w tym katalogu "adekwatny środek". Przypominam, fizyczna jest najmniej dolegliwym akurat według ustawy.
                      • nota_bena Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 19:16
                        iwles napisała:

                        >
                        > Zniewazenie to nie jest zagrozenie zdrowia czy życia. Dlatego nie uzywa sie sr
                        > odkow bezposredniego przymusu.
                        >
                        >
                        Przeczytaj sobie kodeks karny i ustawę o użyciu środków przymusu bezpośredniego. Poczytaj sobie, to nie będziesz musiała zadawać takich idiotycznych pytań.
                        Jeśli nie chce Ci się szukać, to najważniejsze fragmenty tego dzieła wkleiłem w tym wątku.

                        Ty naprawdę myślisz, że środków przymusu używa się tylko w przypadku zagrożenka zdrowia i życia ? To bardzo się mylisz. Jest szereg innych przypadków, przewidzianych prawem, a choćby taki, jak konieczność zatrzymania , sprowadzenia czy wyegzekwowania wydanego polecenia. Tutaj mamy do czynienia z zatrzymaniem w związku z popełnionym przestępstwem. Jak najbardziej można użyć śpb.
                    • asia_i_p Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 12:09
                      O ile dobrze pamiętam, w katalogu kar za znieważenie funkcjonariusza publicznego przewidziana jest grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności. Pobicia ani publicznego upokorzenia (kwestionowanie płci na facebooku przy niewypikselowanym zdjęciu) na liście kar nie zauważyłam.
                      • nota_bena Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 19:26
                        asia_i_p napisała:

                        > O ile dobrze pamiętam, w katalogu kar za znieważenie funkcjonariusza publiczneg
                        > o przewidziana jest grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolnośc
                        > i.

                        Żeby kogoś skazać na karę przewidzianą w katalogu kar, trzeba ustalić jego tożsamość i przeprowadzić czynności wyjasniajace. Popełnienie przestępstwa może wiązać się z zatrzymaniem i doprowadzeniem na komendę. To chyba oczywiste.
                        Do tego trzeba użyć siły fizycznej, nie ma innego wyjścia, jeśli ktoś nie chce wykonywać poleceń dobrowolnie.

                        Mam pomysł na kompromis .Osoba chcąca z jakiegoś powodu znieważyć policjanta, powinna po tym fakcie wykonywać dobrowolnie wszystkie polecenia funkcjonariusza, zaczynając od okazania dokumentu tożsamości. Myślę, że nie będzie wowczas używana wobec niej siła fizyczna.

                  • nota_bena Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 18:54
                    sumire napisała:
                    > Lepszy jest ten policjant, który puszcza wyzwiska mimo uszu, bo wie, że druga s
                    > trona próbuje go sprowokować, czy ten, który na prowokację reaguje użyciem siły
                    > ?

                    Wiesz, problem jest tego rodzaju, że wyzwiska, wulgaryzmy itd już same w sobie są złamaniem przepisów, więc policjanta może, a nawet powinien reagować, gdyż takie obowiązki nałożone są na niego ustawowo.
                    Pierwszą reakcją powinno być wydane jasnego polecenia, do którego osoba łamiąca przepisy powinna się dostosować. Jeśli to nie skutkuje - należy użyć środków przymusu bezpośredniego proporcjonalnie do stopnia zagrożenia i najmniej dolegliwych w danej sytuacji. Dlaczego trzeba? BO TAK STANOWIĄ PRZEPISY. Najmniej dolegliwym środkiem przymusu bezpośredniego jest siła fizyczna. Jeśli to nie wystarcza- wchodzą kolejne środki. Takie jest prawo. Trudno.
                    Nie można lżyć nikogo i bluzgać w miejscach publicznych . Ty nie możesz, ja nie mogę, lewak , prawami, hetero czy homo- nikt nie może się tak zachowywać.
                    Tzn można, ale trzeba liczyć się z tym,że poniesie się tego konsekwencje przewidziane prawem.

                    Wklejam niektóre zasady użycia śpb, bo niektórym się chyba wydaje, że policjant lub inny uprawniony może ich użyć dopiero, jak ktoś wymachuje mu przed nosem nożem, pistoletem czy siekierą. Otóż nie.

                    Art. 11. Ustawy o ŚP .
                    Środków przymusu bezpośredniego można użyć lub wykorzystać je w przypadku konieczności podjęcia co najmniej jednego z następujących działań:
                    1) wyegzekwowania wymaganego prawem zachowania zgodnie z wydanym przez uprawnionego poleceniem;
                    (...)
                    4) przeciwdziałania naruszeniu porządku lub bezpieczeństwa publicznego;
                    5) przeciwdziałania bezpośredniemu zamachowi na ochraniane przez uprawnionego obszary, obiekty lub urządzenia;
                    (...)
                    8) przeciwdziałania niszczeniu mienia;
                    9) zapewnienia bezpieczeństwa konwoju lub doprowadzenia;
                    (...)
                    12) pokonania biernego oporu;
                    13) pokonania czynnego oporu;

                    Tak więc policjant, który nie reaguje na agresywne, prowokacyjne zachowania naraża się na zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych. Czy taki policjant jest "lepszy" niż ten, który nie reaguje? Dla wandali ulicznych, chuliganów i patologii na pewno lepszy.
            • asia_i_p Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 12:05
              Agresja słowna i wulgarność to nie jest powód do używania siły fizycznej wobec demonstranta. Zwłaszcza aż tak nadmiarowej siły fizycznej.
              Jak jesteś w służbie publicznej, to tak masz. Wyobraź sobie, że jak mi uczeń wejdzie do klasy i powie "Jesteś starą k-wą", to też mu nie mogę dać z liścia. Ba, odbluzgać mu nie mogę, jeżeli mam w ogóle uważać się za mniej więcej profesjonalistkę. Mogę go podać do sądu.

              Trzeba znać swoje prawa - policjant ma prawo o tyle użyć wobec ciebie środków przymusu bezpośredniego, żebyś przestała zagrażać jemu lub komuś innemu, albo skłonić cię do pójścia na komisariat, jeśli stawiasz opór; jeżeli nie, ma cię nie tykać,, niezależnie, co ty mówisz, itd. Owszem, jak go wyzywasz, może to zgłosić, są na to paragrafy. Ale to nie jest tak, że jeżeli ty złamiesz prawo lub stawiasz opór, to policja może zrobić z tobą wszystko.
              • netlii Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 12:38
                Ale nikt nie utrzymuje, że jest powodem do użycia siły lub reagowania słownym wet za wet ze strony mundurowych.
                Jest podstawą do zatrzymania i trzeba mieć tego świadomość idąc na demonstracje o gwałtownym przebiegu, że KK przewiduje za to nawet rok odsiadki jeśli ekspresja słowna nas poniesie. Trzeba więc znać nie tylko swoje prawa, ale i konsekwencje.
                Stawianie oporu przy zatrzymaniu może być rozumiane w wieloraki sposób. To nie jest tak, że można nabluzgać po czym w glorii chwały odejść sobie będąc zamaskowaną schować się w tłum demonstrantów, gdyż praktyka jak widać jest taka aby zatrzymać uczestnika jeszcze w trakcie odbywania się zgromadzenia masowego. W przypadku tej pani przesłanki ku temu były czyli zamaskowanie twarzy (zagrożenie epidemiologiczne) uniemożliwiające w późniejszym czasie ustalenie tożsamośći po uprzednim nawrzucaniu funkcjonariuszowi publicznemu co już kwalifikuje się maksymalnie na rok odsiadki.


              • nota_bena Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 19:56
                asia_i_p napisała:

                > Agresja słowna i wulgarność to nie jest powód do używania siły fizycznej wobec
                > demonstranta. Zwłaszcza aż tak nadmiarowej siły fizycznej.

                Ale jest podstawą do ZATRZYMANIA. Kodeks karny i kodek wykroczeń się kłania.
                Co to jest "nadmiarowa siła fizyczna"?

                > Jak jesteś w służbie publicznej, to tak masz. Wyobraź sobie, że jak mi uczeń we
                > jdzie do klasy i powie "Jesteś starą k-wą", to też mu nie mogę dać z liścia.

                Nie możesz dać z liścia. Możesz złożyć zawiadomienie.

                Policjant też nie może dać z liścia. Może zatrzymać w celu przeprowadzenia czynności wyjaśniających i zabezpieczenia dowodów przestępstwa, później skierować sprawę do sądu, który wymierzy karę przewidzianą dla tego przestępstwa.


                > Trzeba znać swoje prawa - policjant ma prawo o tyle użyć wobec ciebie środków p
                > rzymusu bezpośredniego, żebyś przestała zagrażać >jemu lub komuś innemu,

                Otóż nie tylko wtedy. Art. 11 ustawy o ŚPB. Trzeba znać nie tylko swoje prawa, ale też obowiązki.

                >Owszem, jak go wyzywasz, może to zgłos
                > ić, są na to paragrafy.

                A jak wg ciebie się to "zgłasza"? W magiczny sposób policjant wchodzi w posiadanie danych osobowych takiego człowieka? Otóż nie. Najpierw należy taką osobę wylegitymować. Przy tej czynności zaczynają się pierwsze problemy, bo zazwyczaj taka osoba NIE CHCE dobrowolnie się dać wylegitymować. I tu już jest przesłanka do użycia ŚPB w celu wegzekwowania wydanego zgodnie z prawem polecenia.


                >Ale to nie jest tak, że jeżeli ty złamiesz prawo lub s
                > tawiasz opór, to policja może zrobić z tobą wszystko.

                Oczywiscie, że nie jest tak ,że policjant może zrobić wszystko, ale JEŚLI STAWIASZ opór, może użyć siły fizycznej. To jest jak wół napisane w art. 11 ustawy o ŚPB.

                Może użyć siły fizycznej, ale też innych środków, żeby doprowadzić sprawcę przestępstwa na komendę, w celu przeprowadzenia czynności wyjaśniających. O ile stawia opór. Oczywiście podejrzany może iść dobrowolnie, oby tylko chciał. Niestety zazwyczaj nie chcą.
    • sumire Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 11:44
      Elek, pamiętaj, że jak niedawno ty i inne prawaki twierdziły, że pewien prezenter radiowy brał łapówki, to sąd uznał, że media narodowe mają usunąć informacje (czy raczej insynuacje) na ten temat, bo to szkalowanie.
      Byłoby przykro, gdyby się okazało, że zebrane pieniądze istotnie pójdą na pomoc prawną, w tym na przykład pozwy dla internetowych kretynów, którzy od kilku dni insynuują, że Margot i jej znajomi na całej sprawie się wzbogacają. Przekaż to też pani Emilii, żeby potem nie płakała jak Matka Kurka czy inny Michalkiewicz. I samo też miej to na uwadze.

      A tak swoją drogą, zbiórkę może założyć sobie każdy, praktycznie na dowolny cel. A ból doopy o pieniądze jest typowy dla nieudaczników i śmierdzących leni.
    • ichi51e Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 10.08.20, 12:34
      Wydaje mi sie ze oni to opublikowali w odpowiedzi na to www.google.pl/amp/s/wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26194645,to-zdjecie-stalo-sie-symbolem-piatkowych-protestow-dwoch-policjantow.amp

      W sensie chcieli pokazac ze to nie byla prypadkowa osoba na ktora nagle skoczylo i pobilo dwoch policjantow. Ale swoje za uszami pewnie maja bo nie wierze ze osoba ktora krecila nie zlapala samego aresztowania - zwlaszcza jesli bylo tak spektakarne jak w opisie wyzej
    • fornita111 Re: Tymczasem na stronie Komendy Stołecznej Polic 11.08.20, 23:02
      Chocbyscie sie tutaj produkowaly nie wiem ile, to podduszanie zatrzymanego nie jest zadna metoda pacyfikowania, obezwladniania, unieruchamiania. No nie, tego sie nie da nijak podciagnac pod prawidlowe dzialanie policji. Beda kolejne ofiary brutalnosci kulosnow, w koncu kofos zabija...a nie, wroc, juz przeciez tak bywalo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka