Dodaj do ulubionych

Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Libii?

10.08.20, 22:33
W kontekście sytuacji na Białorusi - gdzie próbuje się obalić Łukaszenkę.
Kocham demokrację. Ale nie wszędzie ona zadziała.

Libia była bogatym, spokojnym krajem. Darmowe mieszkania dla rodzin, edukacja, służba zdrowia. Nie podobał się Amerykanom Kadafi - w imię "demokracji" obalono Kadafiego a Libia utonęła we krwi.

Syria była bogatym, spokojnym krajem. Nie podobał się Amerykanom Assad - w imię "demokracji" próbuje się obalić Assada, a Syria tonie we krwi i zniszczeniu. Rosjanie, Amerykanie i Al Kaida urządzają sobie w Syrii poligon doświadczalny.

Nie podobał się Amerykanom Janukowycz - w imię "demokracji" obalono demokratycznie wybranego Janukowycza a Ukraina utonęła we krwi, ruscy ukradli Krym (co to za referendum pod rosyjskimi lufami), zajęła uprzemysłowiony wschód tworząc pseudorepubliki a rosyjska rakieta zabiła holenderski samolot. Co z tego, że złodizej Janukowycz zwiał i zostawił swoje pałace, jak ukraińscy chłopcy giną w Donbasie.

Teraz jest próba dyskredytacji wyborów i obalenia Baćki. Załóżmy, że w Mińsku powstaje nowy majdan, ludzie wychodzą na ulice, szturmują instytucje rządowe. Baćka ucieka i ustępują. Kobieta zostaje prezydentem. No, fajnie, będzie demokracja. Ale pomyślcie co będzie dalej. Dla Rosji Białoruś jest strefą wpływów, więc Władimirowi Władimirowiczowi palą się czerwone lampki i wzywa wszystkie służby. Wchodzą zielone rosyjskie ludziki. Nagle te regiony, w których mówi się po rosyjsku a nie białorusku przechodzą do Rosji. Zostają te regiony. Białoruś tonie we krwi. Giną zwykli chłopcy, nie Aleksandr Łukaszenka ani Władimi Putin tylko zwykły Siarhij, który ma 20 lat i mieszka pod Witebskiem. Co robi UE, Ameryka, ONZ, UE, Rada Europejska, Donald Tusk? Apeluje do prezydenta Putina i pisze płomienne teksty na Twitterze. UE nakłada sankcje na Rosję. W odwecie Rosja nakłada embargo na polskie produkty.
Akurat Łukaszenka umiał tak manewrować między Rosją a UE, że kraik ten trwał i jakoś szedł do przodu. Czy obalenie go przyniosłoby Białorusinom zmianę na lepsze?
Nie mam złudzeń.
Obserwuj wątek
    • nosorozecwlochaty Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 11.08.20, 11:29
      Cokolwiek zrobią Białorusini to i tak będą mieli przesrane.

      Jeśli Łukaszenka zostanie to będzie to co do tej pory. Czyli jakaś skromna stabilizacja, ciepła woda w kranie i kartofle na obiad ale niewiele więcej.

      Jeśli Łukaszenka poleci i ogłoszą prezydentem jakąś pannę z zerowym doświadczeniem politycznym to będzie to co na Ukrainie. Czyli jeszcze większa bieda zwykłych ludzi kontrastująca z bogactwem oligarchów i wąskiej elity, gangsterka, syf na ulicach (obecnie jest tam bardzo czysto), emigracja i Rosja ostro mieszająca w polityce.
    • morekac Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 11.08.20, 12:16
      >Libia była bogatym, spokojnym krajem. Darmowe mieszkania dla rodzin, edukacja, służba zdrowia

      Nie była. Tzn. ludzie nie żyli tam dostatnio, bo dykator pewnie tak, a przeciwników politycznych i jakichkolwiek innych to Kadafi tam ostentacyjnie wieszał. Publicznie i podczas ramadanu.

      Na Białorusi też nie żyją dostatnio. A ten pietwszy zabity to mieszkał pod Gdańskiem - niewątpliwie zwiedzał Pomorze.

      I ani Syria, ani Ukraina nie były bogate - w sensie bogactwa większości obywateli.
    • black_halo Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 11.08.20, 12:16
      Zapomniales napisac o Iraku. Misja stabilizacyjna trwla tam 17 lat, konkretnie od Marca 2003 roku. Dopiero w tym roku w styczniu Iracki parlament zdecydowal o wydaleniu wojsk US z terenu kraju ale jesli dobrze sie orientuje to nadal to nie nastpilo.

      17 lat misji stabilizacyjnej daje taki bilans: Szacuje sie, ze zginelo ok. 200 tys sztuk ludnosci cywilnej a to sa tylko udokumentowane przypadki. Kraj jest pograzony w chaosie, zdewastowano, zniszczono i rozkradziono dziedzictwo kulturowe tego kraju. Kilka milionow uchodzcow z kraju od 30 lat pograzonego w wojnie i to nie swojej wojnie. Setki tysiecy ludzi, ktorzy do dzisiaj borykaja sie powaznymi problemai zdrowotnymi skutkami bombardowan zuobozonym uranem. Wszystko to w umie demokracji.

      W Iranie, w latach 70tych, podmiana przywodcy tak sie pieknie hamerykancom udala, ze kraj sie zamienil w religijny rezim. Taki drobny wypadek przy pracy.

      Operacja wojskowa w Syrii to 5.6 milionow uchodzow, trwa od 9 lat juz. Przypominam, ze druga wojna swiatowa trwala zaledwie 6 lat.

      Wiec moim zdaniem Polska nie powinna sie mieszac w Bialoruskie sprawy albo w swoim interesie wspierac Lukaszenke. Bo o ile Irak, iran i Syria sa daleko to Bialorus graniczy z nami i destabilizacja i ewentualne dzialania wojskowe to powazne klopoty dla Polski.

      Takze brawo bywalcu za ten odwazny post! Popieram.
      • bywalec.hoteli Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 11.08.20, 12:34
        Dzięki Bleki za rozszerzenie informacji o Irak, Iran i dopowiedzenie o Syrii.

        W interesie Polski jest utrzymanie rządów Baćki. Wolę graniczyć z Białorusią niż z Rosją. Obwód kaliningradzki wystarczy.

        Podobno tez Białorusini są najbardziej etnicznie krewni Polakom ze wszystkich narodów. Potwierdzasz jako osoba z okolic zamieszkałych również przez Białorusinów?
        • black_halo Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 11.08.20, 12:54
          W interesie Polski jest zyc dobrze z sasiadami, rowniez z Rosja. Wspolpraca z USa nie prowadzi do niczego dobrego ale oczywiscie w srodku calej LGBT awantury jakos chyba niektorym umknelo, ze USA zamierza przeniesc kontygent swoich wojsk z Niemiec (Stuttgart) czesciowo do Belgii i Polski. Zobaczymy co z tego wyniknie, na pewno Rosja nie bedzie zadowolona.

          Nie wiem czy Bialorusini sa etnicznie bliscy Polakom ale w regionie jest duzy procent prawolawnych i nawet mamy Tatarow wiec region jest bardzo zroznicowany. Ciekawa rzecz, ze jak sie wpadnie po zakupy do obojetnie jakiego sklepu dzisiaj to jest duza szansa na trafienie na rosyjkojezyczna obsluge. Niedawno jak bylam to mialam lekki problem bo w ogole nie znam royjskiego ale jakos sie dogadalismy. Nie wiem jak jest na codzien ale rodzice twierdza, ze Bialorusini mieszkajacy w okolicy w niczym nie przeszkadzaja, szybko sie asymiluja i wtapiaja w otoczenie.
      • black_halo Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 11.08.20, 14:28
        livia.kalina napisała:

        > Nie do wiary, ze można być aż tak głupim jak ty. A w Polsce tak dobrze i stabil
        > nie rządził Jaruzelski. Doprawdy szkoda, ze kogokolwiek, np UE obeszło, ze Pola
        > cy chcą żyć w wolnym kraju.

        No bardzo dlugo nikogo nie obchodzilo, ze wepchneli nas w sowiecka strefe wplywow czym sprawili, ze Polska zostala 50 lat w tyle. Do Unii weszlismy jak oni potrzebowali nowych rynkow zbytu i taniej sily roboczej.

        Przy czym nie jestem przeciw UE jako takiej, po prostu warto o tym pamietac.
          • olena.s Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 11.08.20, 16:38
            Czy ty jesteś mniej więcej czynna umysłowo, koleżanko?
            Wątkodajek: "Libia była bogatym, spokojnym krajem. Darmowe mieszkania dla rodzin, edukacja, służba zdrowia. Nie podobał się Amerykanom Kadafi - w imię "demokracji" obalono "..
            Livia: "A w Polsce tak dobrze i stabilnie rządził Jaruzelski. Doprawdy szkoda, ze kogokolwiek, np UE obeszło, ze Polacy chcą żyć w wolnym kraju."
            Ja: "A przedtem dobrze i stabilnie rządził Hitler. A jeszcze wcześniej - car."

              • olena.s Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 11.08.20, 17:26
                Tak. Ustawiłam ich wszystkich (nb. bez Łukaszenki) w rzędzie: dyktatorów, którzy jednak dla świata zewnętrznego MOGLI (i często - byli, poza Hitlerem, z którym trwała wojna, więc bez żalu zamienię go na Stalina na przykład) bezpieczniejszą alternatywą niż niepokojąca i burzliwa prowolnościowa ruchawka o niepewnym wyniku.
                Bywalec, którego sobie nie cenię, występuje właśnie z pozycji, na którą na przykład Polska pod rozbiorami i okupacjami słusznie pluła: syci i bezpieczni, odsunięci o setki czy tysiące kilometrów politycy uważali, że nich tam sobie dyktator społeczeństwo dowolnie orze, byle tylko był święty spokój, niskie koszty i dobra wymiana handlowa.
        • kokosowy15 Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 11.08.20, 19:46
          Doświadczenia ostatnich dekad pokazują że obca interwencja przynosi więcej szkód, śmierci, nędzy niż rządy lokalnych dyktatorkow. Interweniuje się zresztą tam, gdzie jest to opłacalne ekonomicznie. Irak i Libia miały zasoby do przejęcia, Uzbekistan czy Tadżykistan ich nie ma. Nikt tam interweniował nie będzie. Ani Saddam ani Kadafi nie wymordował tyłu swoich obywateli ilu wykończyła wojna. Łukaszence zresztą nie dziwię się. Nikt nie chce podzielić losu dwóch wcześniej wymienionych, że o Ceausescu nie wspomnę.
          • iwoniaw Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 11.08.20, 19:51
            Łukaszence zresztą nie dziwię się. Nikt nie chce podzielić losu dwóch wcześniej w
            > ymienionych, że o Ceausescu nie wspomnę.


            Łukaszenka póki co nie jest w sytuacji żadnego z ww., gdyby przegrał wybory i uznał ten wynik zapewne mógłby nadal nawet być znaczącą postacią w białoruskiej polityce. Ale dyktatorzy nie odpuszczają i to jest przyczyną, że w końcu sytuacja eskaluje tak, iż nie ma już powrotu do opcji "normalne oddanie władzy".
            • kokosowy15 Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 11.08.20, 20:21
              Jesteś pewna że nowe władze nie przedstawiły by mu zarzutów kryminalnych? W Polsce, nieco mniej wschodniej, byłego prezydenta K. próbowano oskarżyć o przestępstwa gospodarcze, jego żonę również. Łukaszenka mógłby odpowiadać za tłumienie demonstracji, kierowanie grupa przestępcza o charakterze zbrojnym itp
              • bywalec.hoteli Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 12.08.20, 10:44
                Przerażajace jest jak tacy ludzie są otumanieni w Polsce - nie interesują się historią, nie znają geografii, nie umieją wysnuwać wniosków jakie efekty wywoła dane działanie, nie rozumieją ciągów przyczynowo-skutkowych, nie interesuje ich geopolityczna sytuacja. Wolą krzyczeć „bywalec głupi”, „jebac PiS”, łykają wszystko co im podpowiadają manipulanckie media a własnego myślenia ze świecą szukać.
      • bywalec.hoteli Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 12.08.20, 00:30
        Livia, dlaczego zaczynasz od wyzywania mnie od głupich? Mimo to postaram się tobie wytłumaczyć w jaki sposób doszło w Polsce do transformacji z komunizmu do kapitalizmu.

        Co do Jaruzelskiego, to ani nie rządził on ani dobrze ani stabilnie. Jaruzelski nie był samodzielnym przywódcą. On się kształcił w Moskwie, miał szefostwo w Moskwie, raportował do Moskwy. Gdyby prowadził politykę niezgodną z życzeniem Moskwy, to by go zawezwano do Moskwy i już by stamtąd nie wrócił. Albo agenci by go załatwili w Polsce.

        Co do zmiany władzy w Polsce: złożyło się na to wiele faktów. Komuniści, nomenklatura to planowali już od wczesnych lat osiemdziesiątych. Chcieli tak przeprowadzić przejście z gospodarki komunistycznej do rynkowej, by dobrze uwłaszczyć się na majątku państwowym i zabezpieczyć wpływy dla siebie i swoich dzieci. To im się w dużej mierze udało. To raz. Solidarność to dwa (Postaci Wałęsy nie będę tu wspominał, gdyż jest to postać ani biała ani czarna tylko szara i trzeba by długo dyskutować). Trzecią sprawą była katastrofa w Czernobylu, która kosztowała Związek Radziecki tak dużo, że bardzo przyczyniła się do jego upadku. Kraj przechodził wielki kryzys. Estonia ogłosiła suwerenność. Mur berliński trzeszczał. Było wiele przesłanek na to, że dokonają się wielkie zmiany.
        Czwartą sprawą było dogadanie się na linii Gorbaczow - Reagan - Papież. Gorbaczow był jednym z nielicznych ruskich szefów, który nie był dyktatorem.

        Polacy chcieli żyć w wolnym kraju, ale bez korzystnej sytuacji do zmian - doszłoby do krwawej rewolucji stłumionej ruskimi czołgami.

        Nie bronię Białorusinom chęci do zmian, ale dobrze im życzę a nie źle.

        Już rozumiesz o co mi chodzi?
    • iwoniaw Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 11.08.20, 16:20
      bywalec.hoteli napisał:

      > W kontekście sytuacji na Białorusi - gdzie próbuje się obalić Łukaszenkę.
      > Kocham demokrację. Ale nie wszędzie ona zadziała.
      >

      I któreż to nacje zaliczasz, oprócz Białorusinów, do tych, w których demokracja "nie zadziała", więc lepiej niech schowają buzie w kubeł, zanim się "zapalą lampki" wujkowi Wołodii czy kto tam akurat "uznaje ich kraj za swoją strefę wpływów"?

      Zadziwiające, że takie poglądy głosisz bez żadnej żenady. Przynajmniej wiadomo, co dziadkowie i rodzice robili przez minione dekady i jakie wzorce wpoili. 😐
      • iwoniaw Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 11.08.20, 16:52
        bywalec.hoteli napisał:

        > Zachęcam wszystkich do dyskusji ze mną. Ale proszę o kulturalną dyskusję na baz
        > ie argumentów i własnych doświadczeń, bez wyzwisk i obrażania innych. Livia, Iw
        > onia, stać Was na to?
        >

        Nie stać cię na odpowiedź na moje pytanie? Obraża cię to, że napisałam, iż poglądy, które tu głosisz, świadczą o tobie i wzorcach zaszczepionych ci w domu? Osobliwe 😂
      • bywalec.hoteli Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 11.08.20, 16:56
        Liwia, Iwonia, Jak podacie konkretne argumenty przeciwko temu co napisałem - życzę Białorusinom wszystkiego dobrego - życia w takim kraju jak Polska - dostatnim, bezpiecznym, wolnym - obawiam się, ze przewrót władzy oznacza dla Białorusi krew, zniszczenie i rozkradzenie kraju a także wpadniecie w Rosję - dlatego bałbym się takiej zmiany - to będę z wami dyskutował. Obelgi nie są dyskusją i źle świadczą o wiedzy/kulturze osoby, która ich używa zamiast dyskutować.
        • iwoniaw Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 11.08.20, 17:00
          snakelilith napisała:

          > Dziewczyny stuprocentowo stać. Tobie brakuje jednak podstaw kultury i to nie ty
          > lko tego, więc poważna rozmowa z tobą, to jak perły przed wieprze.
          >

          Amen. Jak widać zero odnoesienia się do kwestii, które sam poruszył, gdy zostały wypunktowane, za to znów wycieczki osobiste i praca na kolejnego bana. Niereformowalny gość, nie wiem co mnie skłoniło do dania mu szansy na rozmowę ze mną.
      • black_halo Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 12.08.20, 09:12
        bywalec.hoteli napisał:

        > Zachęcam wszystkich do dyskusji ze mną. Ale proszę o kulturalną dyskusję na baz
        > ie argumentów i własnych doświadczeń, bez wyzwisk i obrażania innych. Livia, Iw
        > onia, stać Was na to?
        >

        Ale bywalec, one nie moga z Toba dyskutowac kulturalnie bo musialby przyznac, ze masz racje, ze zagraniczne interwencje na bliskim wschodzie wpedzily te kraje w wieloletnie konfikly, chaos i ze ludziom w tej demokracji wcale nie jest lepiej a nawet gorzej. Co z tego, ze w Iraku jest demokracja skoro kilkaset tysiecy ludzi walczy ze skutkami choroby popromiennej. A o tym nie mowi sie zbyt duzo.

        Jest taka wstrzasajaca scena w serialu Homeland, ktora bardzo zapadla mi pamiec. Peter Quinn chcial popelnic samobojstwo ale tuz nad rzeka znalazl go pewien pan. Zabral go to jakiegos squotu gdzie mieszkali nielegalni imigranci, zoperowal, przetoczyl wlasna krew. I tak sobie rozmawiaja po wszystkim i facet mowi do Quinna, ze po tym jak Irak zbombardowano, jego zona zginela w ataku a on uciekl do Niemiec. Niestety Europa nie uznaje jego dyplomu lekarza wiec za dnia pracuje jako wozny w szkole a w wolnym czasie leczyludzi, ktorzy z jakichs powodow nie moga isc do szpitala. Mina Quinna, ktory jakby nie patrzec jest na wpol umierajacy mowi bardzo wiele. Oto czlowiek, ktory uczestniczyl w tajnych operacjach CIA na bliskim wschodzie zostaje uratowany przez czlowieka, ktoremy zrujnowal kraj. Taki paradoks. Nie pamietam w ogole co sie wydarzylo w calym serialu ale ta jedna scena zapadla mi w pamiec bardzo, bardzo wyraznie.
          • black_halo Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 12.08.20, 10:43
            bywalec.hoteli napisał:

            > Nie mają argumentów, to będą krzyczeć.
            >
            > Pamietam tę cześć Homeland, o której piszesz. Ogólnie bardzo dobry serial.

            No właśnie. Ja też bardzo polecam tym, którzy nie obejrzeli. Bo jestem pewna, że nie jezt daleki od rzeczywistości.

            Pamiętam odcinek, w którym Quinn mówi do Carrie, że nic nie usprawiedliwia tego co robią. Pamiętam jak Carrie siedziała w pokoju i naliczyła 168 osób, które bezpośrednio albo pośrednio pozbawiła życia i jak jej zaszokowany facet zapytał "jak możesz żyć ze sobą".
            • bywalec.hoteli Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 12.08.20, 18:45
              No oni np atakując dronami zabili ileś osób w szkole albo na weselu bo myśleli ze to terroryści a to byli zwykli ludzie. Al Kaide założyła sama CIA przed laty zbrojac i finansując mudżahedinów, żeby przeszkadzać Związkowi Radzieckoemu.

              USA i Rosja to straszne reżimy, maja na rękach krew wielu ludzi, ich decydenci lubia bawić się w wojnę.
              My Polacy nie powinnismy w tym brać udziału.
        • iwoniaw Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 12.08.20, 10:21
          zagraniczne interwencje na bliskim wschodzie wpedzily te kraje
          > w wieloletnie konfikly, chaos i ze ludziom w tej demokracji wcale nie jest lep
          > iej a nawet gorzej.

          Black_halo, serio uważasz, że z powodu konsekwencji interwencji amerykańskich tu i tam ludzie w krajach takich jak Białoruś powinni cicho siedzieć, gdy im rodzimy dyktator fałszuje wybory, bo i tak się nie nadają do życia w demokracji? Że demokracja sprawdza się tylko dla narodów wybranych, a reszta niech się przyjrzy "nauczce" (!!!) jaką dostały od Rosji czy USA te, którym się zdawało, że też mogą powalczyć o wolność? Naprawdę? No to faktycznie nie ma o czym rozmawiać, może o tym, jak złe i bez sensu były powstania xix-wieczne jak Europa długa i szeroka, w końcu komu Habsburgowie i car przeszkadzali, nieprawdaż. 😐
    • nosorozecwlochaty Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 11.08.20, 17:32
      Wygląda na to że jeszcze tym razem rewolucji nie będzie.

      Pani kontrkandydatka wyjechała na Litwę gdzie oświadczyła że jest tylko słabą kobietą, sytuacja ją przerosła i wzywa do zaprzestania zadym.

      Rozumiem że postraszyli ją, że troska o bliskich itp.
      Ale z drugiej strony co oni myśleli, że baćka tak po prostu odda władzę? smile
      • bywalec.hoteli Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 12.08.20, 10:15
        nosorozecwlochaty napisał:

        > Wygląda na to że jeszcze tym razem rewolucji nie będzie.
        >
        > Pani kontrkandydatka wyjechała na Litwę gdzie oświadczyła że jest tylko słabą k
        > obietą, sytuacja ją przerosła i wzywa do zaprzestania zadym.
        >
        > Rozumiem że postraszyli ją, że troska o bliskich itp.
        > Ale z drugiej strony co oni myśleli, że baćka tak po prostu odda władzę? smile

        No i nie oddał. Zobaczymy co dalej.
        Media szczują.
    • asfiksja Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 14.08.20, 13:30
      Libia, Syria, Ukraina i Białoruś to fałszywy wspólny worek. Zostawmy na momencik Libię i Syrię.
      Jeśli chodzi o Ukrainę i Białoruś to naszą polską racją stanu jest pokój i demokracja w tym regionie, poszerzanie partnerstwa, a docelowo integracja z UE. To nasz cenny bufor geograficzny. Brzmi brzydko, więc dodam, że te społeczeństwa wiele wycierpiały i poparcie w trudnych chwilach im się po prostu należy.
      Co ciekawe racja stanu CAŁEJ UE jest inna niż nasza lokalna. Im wcale aż tak nie zależy, żeby mieć Rosję zaraz za swoją wschodnią granicą. Woleliby mieć państewka satelickie Rosji. Ale głośno tego nie mówią, bo to brzmi jeszcze gorzej niż nasz bufor.
      • bywalec.hoteli Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 14.08.20, 13:43
        Asfiksja, kulturalna polemika jest ceniona.
        Tylko zważ na jedno: Gruzja chciała się integrować z UE i NATO, to ruscy weszli do niej do Osetii i Abchazji i nie chcą wyjść, Mołdawia, to weszli do Naddniestrza, Ukraina - ruscy weszli do Donbasu i ukradli Krym (z ta kradzieżą to jest trochę bardziej skomplikowana historycznie sprawa, ale fakt, że ukradli cześć niezależnego państwa bez jego zgody).

        Oni tam siedzą siedzą, młodzi ludzie z obydwu stron giną i wyjść nie chcą.

        Nie mam złudzeń co zrobią jak Białoruś spróbuje integrować się z UE. Zaczną od zakręcenia kurka z gazem (a Niemcy wybudowali sobie nord stream, wiec unia nie bedzie dotknięta), w kolejnym kroku wejdą zielone ludziki.

        Rosja musiałaby się rozpaść albo przezywać bardzo wielki kryzys by pozwoliła takim krajom wyjść z rosyjskiej strefy wpływów.

        Jak widzisz integracje Białorusi z UE?
        • nosorozecwlochaty Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 14.08.20, 15:15
          Tak na marginesie z tym Krymem historycznie to istotnie jest to o wiele bardziej skomplikowane.
          Krym prawie nigdy nie był częścią Ukrainy. Aż do 18 wieku było tam coś takiego jak Chanat Krymski - muzułmańskie państwo Tatarów. Potem wchłonęła to Rosja ale dalej było to oddzielną prowincją. W Związku Radzieckim aż do lat 50-tych też było to oddzielną prowincją. Dopiero bodajże w 1954 roku Krym do Ukrainy (jako republiki radzieckiej) przyłączył Chruszczow. Niektórzy mówią że zrobił to by był kryptoukraińcem smile Tak naprawdę pochodził z pogranicza rusko-ukraińskiego i chyba sam jeden tylko wiedział kim naprawdę się czuł smile

          Tam na Krymie identyfikacja ludzi z Ukrainą była mała. Przypuszczam że w uczciwym referendum wygrała by opcja przyłączenia się do Rosji. Pytanie czy można sobie ot tak takie referenda robić i czy są one wiążące. Np w Katalonii też było referendum, wygrała opcja niepodległościowa a rząd w Madrycie sobie ten wynik zwyczajnie olał smile

          Wracając jeszcze do Ukrainy to ciekawostka jest taka że jest to kraj w Europie który po wojnie dostał chyba zupełnym fartem najwięcej cudzych terytoriów smile Do Ukrainy zostały przyłączone ziemie polskie, czechosłowackie, węgierskie, rumuńskie a potem jeszcze ten Krym. Oczywiście Stalin przyłączał to do ZSRR ale tak wyszło że teraz ma to Ukraina.
            • nosorozecwlochaty Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 14.08.20, 17:55
              Nie kojarzę by proponował, może pomyliłeś z kimś innym.

              Ale tak, Ukraina jest zlepkiem nieprzystających kulturowo części. Np. na wschodzie nikt nigdy nie mówił językiem ukraińskim który jest de facto językiem zachodnio-ukraińskim. Oczekiwanie od tych ludzi by posługiwali się ukraińskim jest tym samym co oczekiwanie od warszawiaka by mówił gwarą śląską czy góralską (i używał jej w oficjalnych dokumentach).

              Powiadają niektórzy że Ukraina może się kiedyś rozlecieć. A jak będzie zobaczymy.
                • bywalec.hoteli Re: Białoruś - zero nauczki z Ukrainy, Syrii i Li 19.08.20, 00:18
                  bywalec.hoteli napisał:

                  > Czytałem taką książkę fajnie to opisującą - różnice między wschodem a zachodem
                  > Ukrainy - "Tatuaż z Tryzubem" Ziemowita Szczerka. Polecam.
                  >
                  No i właśnie jest ciekawy wywiad ze Szczerkiem, który dobrze zna te kraje i którego bardzo cenię.
                  Sugeruje on związki Cichanouskiej z Moskwą:

                  "- A czy to są manifestacje przeciwko Łukaszence, czy przeciwko wpływom rosyjskim w państwie? Bo na Ukrainie ten wątek był mocno akcentowany...
                  Na Ukrainie był kluczem do całej sprawy. Tu tak nie jest. Białorusini w ogóle nie zamierzają być antyrosyjscy. To cecha starej opozycji. Każdy na Białorusi, kogo się zapytasz - bez względu na sympatie polityczne - powie, że Rosja to jest wielki sąsiad, że zawsze będą musieli być z Rosją, nie wyobrażają sobie, że mogłoby być inaczej... To nie są więc antyrosyjskie protesty. Przynajmniej do czasu, gdy Rosja nie zainterweniuje. A ten wątek się pojawił - Rosją w końcu straszył Łukaszenko. Wówczas faktycznie pojawiły się głosy: "Rosja tutaj? Nie, nie chcemy!".

                  Poza tym nie wiemy, czy przypadkiem wsparcia z Moskwy nie mieli Cichanouscy czy Barbaryka. Były teorie - nie do końca skompromitowane - że cała akcja antyrządowa była sprowokowana przez Rosję, bo Łukaszenko zaczął się za bardzo stawiać. Ten - pokazując mu, że jest jego jedyną szansą na ocalenie - sprawił, że ten skruszał. Teraz, jak Putin powie "skacz!", to będzie skakał. Taki wystraszony Łukaszenko dla Putina to sytuacja idealna.
                  Można się zastanawiać nad jednym paradoksem - skoro Białorusini nie są jacyś antyrosyjscy i nie podnosi się kwestii wyrwania z rosyjskiej strefy wpływów, to jednak świadczy to o jakości wartości demokratycznych, których się domagają. Ale - wszystko jest na gorąco, to wszystko się dzieje tu i teraz. Wszystko sprowadza się do haseł: "Precz z karakanem!", "Precz ze złodziejem!" czy "Sasza do Putina!".

                  - Dlaczego Putinowi zależy, żeby utrzymać Białoruś w ryzach?
                  Białoruś ma wielkie znaczenie. Może dla nas jest mniej kluczowa, ale dla Rosji to region ważny przede wszystkim historycznie, kulturowo. Inna sprawa, że Białoruś ma niezwykłe znaczenie strategiczne dla Putina - im dalej od NATO, tym lepiej. Poza tym to jeden z nielicznych krajów, z którym Rosja sobie jeszcze nie spieprzyła kompleksowo stosunków. Jest źle z Ukrainą, Gruzją, Chinami. Nawet z Kazachstanem jest coraz mniej wesoło."
                  www.onet.pl/kultura/onetkultura/ziemowit-szczerek-bialoruska-rewolucja-to-rewolucja-normalsow-wywiad/1bfgflg,681c1dfa

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka