Dodaj do ulubionych

Moje województwo - egz. 8klasisty

11.08.20, 10:34
Co roku słabo, słabiusieńko, teraz chyba drugie od końca.
Zachodniopomorskie.
Tak samo było przy wcześniejszym systemie - bardzo słabe testy po 6 klasie, słabe egzaminy po gimnazjum, w odniesieniu do skali kraju.
Nie umiem zgłębić tego fenomenu, dlaczego u nas edukacja zawsze do bani.
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 10:47
      Mnie też zdumiewają niskie średnie wyniki z tego egzaminu. Nie akurat Twojego województwa, tylko ogólnie. Średnie w okolicach 50%, strasznie słabo. Zwłaszcza że nie dają zadań bardzo trudnych, raczej średnie. Wszyscy prawie latają na korki z angielskiego, a średnia koło 50%, nie rozumiem tego. Czemu młodzież tak słabo zdaje?
      • andaba Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 10:51
        Wy nie macie pojęcia o średniej uczniów - choćby stwierdzenie, że "wszyscy" prawie chodzą na korki. Ja bym mogła napisać, że nikt nie chodzi. Ale nie napiszę, najwyżej, że nikt ze znajomych nie chodzi. Dzieci albo są zdolne, pracowite i ewentualnie mają pomoc w domu - albo po prostu zdają słabo.
        • iwoniaw Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 11:45
          andaba napisała:

          > Wy nie macie pojęcia o średniej uczniów - choćby stwierdzenie, że "wszyscy" pr
          > awie chodzą na korki. Ja bym mogła napisać, że nikt nie chodzi. Ale nie napiszę
          > , najwyżej, że nikt ze znajomych nie chodzi. Dzieci albo są zdolne, pracowite i
          > ewentualnie mają pomoc w domu - albo po prostu zdają słabo.


          Otóż to. Dziwię się, że dziwi się 😉 akurat Lily, która wszak miała na żywo próbkę przeciętnej szkoły, w której szybciej pracę skończyła niż zaczynała i to m.in. na skutek poziomu uczniów i ich podejścia. Lily, myślisz, że w tamtej szkole też "wszyscy" brali korki i byli zaangażowani w "robienie wyniku"? I jakich szkół masz w województwie więcej, takich jak ta, w której pracowałaś, czy takich jak ta, gdzie uczy się córka?
          Można się śmiać z "dziecka ematki", że niby wszystkie z paskiem i nagrodą ministra (albo choć wojewody), ale tak, "tutejsze" dzieci są statystycznie bardziej zaopiekowane edukacyjnie, mają bardziej świadomych rodziców niż przeciętna - wiesz ile to znaczy na poziomie podstawówki zwłaszcza?
          • makurokurosek Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 12:21
            To może warto sobie przypomnieć jak wyglądała szkoła trzydzieści, czterdzieści lat temu. Klasy 30 osobowe i większe, nikt nad uczniem się nie pochylał, w chwili gdy uczeń z programem sobie nie radził, zwyczajnie repetował ( ale to nadal były jednostki, większość sobie radziła), aby zaliczyć dany przedmiot trzeba było faktycznie na tróję , która była od 50%,umieć bo nauczyciele się nie cackali i tych którzy nie umieli repetowali.
            W obecnej chwili klasy 20 osobowe ( przynajmniej w Poznaniu), opinia z PPP narzuca i nauczycielowi i szkole dostosowania, a rodzice mocno pilnują by nauczyciele się do tego stosowali, a efekty takie, że 1/3 uczniów nie jest w stanie zdobyć na egzaminie 30%.
            • sol_13 Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 14.08.20, 12:17
              Chodzilam do podstawowki 25-30 lat temu i przede wszystkim nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek mial z czegokolwiek korepetycje. Dodatkowy angielski - owszem.
              Nie zdawaly pojedyncze osoby, czesto po parę razy, pato które potem po skończeniu 6-7 klas lądowały w przyuczeniu do zawodu. Reszta sobie radziła.
                • sol_13 Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 14.08.20, 21:15
                  makurokurosek napisała:

                  >
                  > Nie korepetycje, a repeta. Repeta oznacza powtarzanie klasy, twoją pomyłkę zrzu
                  > cam na karb wysokich temperatur.

                  Wiem. Odniosłam się do stwierdzen wyzej, ze wszyscy mieli korki. Korki=chyba jednak korepetycje.
          • lily_evans11 Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 12:26
            Masz rację.
            Dla mnie punkt odniesienia to głównie ematka i prywatna szkoła, gdzie widać, że rodzicom zależy, czasem chyba nawet bardziej niż dzieciom.
            A ta przeciętna szkoła była jedną z lepszych w mieście pod względem punktacji na egzaminach (ze szkół publicznych).
            To co co cholery robi się w ogóle w tych gorszych?
      • redwineiswhatilike Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 11:42
        Egzamin z angielskiego jest trudny dla kogoś, kto ma tylko angielski w szkole w klasie gdzie jest 25 osób i do tego co chwilę jest inny nauczyciel. Normalnie nie jest przesadnie trudny ale gdyby te dzieciaki miały 6 godzin w tygodniu języka w małej grupie, do tego 1 godzinę z nauczycielem sam na sam i jeszcze dodatkowe 2 lata to by zdały bardzo dobrze. A tak naprawdę nie ma szans. Czasu mało, 3 godziny angielskiego w tygodniu to jest bardzo mało.
        • kurt.wallander Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 12.08.20, 14:42
          redwineiswhatilike napisał(a):

          > Egzamin z angielskiego jest trudny dla kogoś, kto ma tylko angielski w szkole w
          > klasie gdzie jest 25 osób i do tego co chwilę jest inny nauczyciel.

          Wiem, że moje dzieci jako edzieci ematki nie są żadnym wyznacznikiem, ale bez żadnych korepetycji czy kursów, ba, bez specjalnego powtarzania do egzaminu (bo skupiały się na trudniejszych przedmiotach), zdawały gimnazjalny lub w tym roku ósmoklasisty na co najmniej 95%, twierdząc zgodnie, że to najłatwiejsza część egzaminu. Może po mamusi takie zdolne 😉
      • szarsz Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 14:43
        mama-ola napisała:

        > Wszyscy prawie latają na korki z angielskiego, a
        > średnia koło 50%, nie


        Po wynikach z angielskiego korki akurat widac bardzo dobrze, poszukaj sobie bardziej szczegółowo a najlepiej wykresów. Są dwa mniej więcej równe piki - jeden przy 28%, drugi przy 90. Nałożone na siebie dadzą średnio niespełna 60%, chociaż tych średnich jest stosunkowo mało.
        • morekac Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 16:20
          Rozkłady wyników od lat wyglądają tak samo, niezależnie od tego, czy było to gimnazjum, podstawówka w dowolnym systemie czy szkoła kończąca się maturą:
          - polski - w miarę symetryczna górka z najwyższą liczebnością w okolicach 50-60%, w przypadku matur widać próg litosci na 30%
          - matematyka - górka ze stromym wejściem i łagodnym zejściem
          - angielski - dwa szczyty z siodełkiem pośrodku
    • iwoniaw Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 10:50
      Brak dużych ośrodków z rywalizującą SPORĄ liczbą szkół (i publicznych i nie) i dużą liczbą uczniów w nich? Zauważ, że w innych województwach wyniki podkręcają konkretne miasta. Popatrz na statystyki w tych "topowych" województwach wg gmin i zobacz, jakie tam są rozziewy w wynikach - większe niż między poszczególnymi województwami.
      • mysiaapysia Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 11:23
        Podobnie - słaby wynik w klasach liczących po 20 osób w moim mieście wojewódzkim w Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej. Dzieci na wejściu wyselekcjonowane, przyzwyczajone do pracy, z ambitnymi i cisnącymi rodzicami. Jeszcze gorsze wyniki matur, ujemne EWD. A przecież tylko część z tych uczniów pójdzie na studia muzyczne i będzie zawodowymi muzykami.
        • morekac Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 12:22
          >Jeszcze gorsze wyniki matur, ujemne EWD. A przecież tylko część z tych uczniów pójdzie na studia muzyczne i będzie zawodowymi muzykami.

          Do tego im matematyka i polski nie są jakoś specjalnie potrzebne. Można być świetnym muzykiem mając 30 % i z polskiego, i z matmy (i innych przedmiotów maturalnych) oraz nie być nim wcale mając po 100% z tych samych przedmiotów. To ma niewielki związek.
    • jan.nowak.7 Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 11:09
      Polecam analizę wyników na podstawie danych CKE opublikowana wczoraj:

      niedlachaosuwszkole.pl/2020/08/10/egzamin-osmoklasisty-2020-edukacja-dwoch-predkosci/

      Jest tam o bardzo słabych wynikach ogólnych, bo to nie tylko średnie dla Polski, ale też 120 000 uczniów, którzy nie mają nawet 30% z matematyki, przy bardzo łatwym arkuszu (to 1/3 zdających). Podobnie jest z angielskim.

      Ogromny rozrzut wyników jest w poszczególnych województwach. Także w Twoim. W dół średnią ciągną wiejskie powiaty, gdzie przeciętny wynik z matematyki i angielskiego jest poniżej 40%. To wszystko widać w materiałach CKE.

      W zalinkowanym artykule pokazano różnice w woj. mazowieckim - to co dzieli Warszawę od najsłabszych wiejskich powiatów to jest istna przepaść.
    • andaba Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 11:18
      Jeszcze jedna uwaga co do wyników egzaminu ósmoklasisty (wiem, że pisałaś że z szóstoklasistami jest podobnie) - jak do tej pory nie bylo jeszcze egzaminu "normalnego" rocznika. Zarówno ubiegłoroczni, jak i tegoroczni zostali wzięci z zaskoczenia do klas VII-VIII bez porządnej podstawy programowej, przygotowania nauczycieli, wyposażenia szkół. W tym roku dodatkowo dostali w plecy koronawirusem i przerwą w nauce (w wielu szkołach lekcje ograniczały się do kilku tygodniowo), z pewnością realizacja programu i powtórzenie materiału szwankowało. Kto był ambitny i jeszcze miał wsparcie, ten się wykazał, koby brakło chęci, możliwości, zdolności - napisał słabo.
        • lily_evans11 Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 12:22
          U mnie po miernych podstawówkach były mierne gimnazja w tej samej okolicy.
          Gimnazja przy liceach, z ostrą selekcją - chyba 4 albo 5, a w nich np. po 3 klasy.
          Czyli te wszystkie ambitne, piątkowe, ale nie konkursowe dzieciaki, bez średnich wystrzelonych w kosmos, zasilały jednak słabe szkoły i nadal męczyły się z niefajnym towarzystwem.
          • ewa_mama_jasia Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 20:51
            Ambitne, piątkowe dzieciaki, nawet niekonkursowe, powinny mieć przyzwoite średnie i dobrze napisany sprawdzian szóstoklasisty. Skąd więc przypuszczenie, że utknęły w kiepskich gimnazjach? Chyba, że te ich piątki były za uśmiech, plakat, zawsze posiadany podręcznik.
      • lily_evans11 Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 12:20
        Może.
        Syn koleżanki napisał wyśmienicie, to był zawsze dobry i bardzo dobry uczeń, ale nie konkursowy, żadne cuda na kiju.
        Miał dodatkową matmę z korepetytorem online, no i matka nauczycielka mu ciągle głowę suszyła, że trzeba do nauki siadać.
        W takich przypadkach zdalna nauka oznaczała mniej dupogodzin w szkole, mniej sprawdzianów, mniej stresu, więcej czasu na przygotowanie się.
        • iwoniaw Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 12:35
          morekac napisała:

          > Weźcie pod uwagę, że te arkusze są łatwe dla dorosłych. A dla dzieciaków - mogą
          > być trudne, bo przy pisaniu dochodzi stres, koniecznosć zmieszczenia się w cza
          > sie itp.
          >

          A to jest inna kwestia, którą też kiedyś już poruszałam, dobrze że ją podnosisz - trudno żeby dorosła ematka po studiach i z dekadami doświadczenia życiowego miała problem z rozwiązaniem testu dla podstawówki taki sam jak dzieciaki, które dopiero nabywająjakichś tam kompetencji kulturowych i praktycznych. Dlatego naiwnością byłoby oczekiwać 100% wyniku od większości zdających. Wręcz wówczas test byłby źle skalibrowany. Dopóki krzywa Gaussa wygląda "normalnie" jedynym powodem do niepokoju jest jej przesunięcie związane z parametrami, które teoretycznie nie powinny mieć wpływu na ten rozkład - np. mirjscem zamieszkania.
    • berdebul Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 11:49
      Brak dużych miast z bogatymi przedmieściami. Dużo małych szkół, z miernymi nauczycielami i niezainteresowanymi rodzicami, brak konkurencji pomiędzy szkołami.
      Moim zdaniem cały system należałoby zaorać i zacząć od nowa, wyrównując szanse edukacyjne na wzór Finlandii. Jeden program dla całego kraju, jeden podręcznik. Plus testy na wejściu i wyjściu, najlepiej po całym roku szkolnym, bez szatkowania semestru egzaminami w kwietniu/maju. I rozliczanie szkół z edukacyjnej wartości dodanej.
        • iwoniaw Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 12:23
          Czy to jest skutek ścisłego trzymania się rejonizacji i braku napływu do państwowych dobrych szkół jeszcze lepszych uczniów zza rogatek? Czy jakiś inny powód? A może tych niepublicznych jest w Poznaniu zwyczajnie mało i uczą niewielki odsetek uczniów? Edukacja państwowa jest, niestety, systematycznie orana (i to nie tylko w Poznaniu), patrząc choćby na listy laureatów konkursów kuratoryjnych w różnych województwach widać nadreprezentację uczniów szkół niesamorządowych - nie tylko prywatnych, ale społecznych, prowadzonych przez instytucje religijne, ostatecznie profilowanych i z egzaminem wstępnym (artystyczne, sportowe).
        • jagoda2 Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 13:43
          makurokurosek napisała:

          > Biorąc pod uwagę wyniki Poznańskie, w górę ciągną je tylko i wyłącznie szkoły p
          > rywatne.

          Tak, takie tendencje utrzymują się w Poznaniu już od wielu, wielu lat. Co najmniej od 10-12 lat zawsze w czołówce są szkoły niepubliczne (niekoniecznie prywatne) i to one ciągną Wielkopolskę w górę w statystykach. Gdyby nie one, to pewnie mielibyśmy jeszcze gorsze notowania jako region. I każdorazowo niepomiernie zdumiewa mnie to, dlaczego w tej Wielkopolsce tak marnie edukacja wygląda? Skąd taka mizeria edukacyjna?
          Nie wiem, jak wyglądają wyniki matur na tle kraju (matura przed nami w przyszłym roku), ale bardzo słabe wyniki egzaminów po sp i gimnazjum zawsze mnie zaskakują.
          • makurokurosek Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 13:53
            "I każdorazowo niepomiernie zdumiewa mnie to, dlaczego w tej Wielkopolsce tak marnie edukacja wygląda? Skąd taka mizeria edukacyjna?"

            Mnie to zaczęło dziwić, gdy rok temu spojrzałam na wyniki i dopiero wówczas zobaczyłam, że niemal we wszystkich poznańskich szkołach państwowych ilość podchodzących do egzaminu waha się między 35, a 52 osoby co oznacza, że w niemal każdej szkole są po dwie niewielkie klasy.
            Jakim więc cudem nauczyciel nie jest w stanie porządnie przygotować swoich uczniów do egzaminu.
            Jak napisałam wyżej wyniki z języka w szkołach dwujęzycznych też nie są powalające, tak więc metoda nauczania dwujęzycznego w takiej formie jaka jest kompletnie się nie sprawdza
            • jagoda2 Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 14:06
              makurokurosek napisała:

              > "I każdorazowo niepomiernie zdumiewa mnie to, dlaczego w tej Wielkopolsce tak m
              > arnie edukacja wygląda? Skąd taka mizeria edukacyjna?"
              >
              > Mnie to zaczęło dziwić, gdy rok temu spojrzałam na wyniki i dopiero wówczas zob
              > aczyłam, że niemal we wszystkich poznańskich szkołach państwowych ilość podchod
              > zących do egzaminu waha się między 35, a 52 osoby co oznacza, że w niemal każde
              > j szkole są po dwie niewielkie klasy.

              Ale to był chyba jakiś wyjątkowy rocznik? Zazwyczaj w publicznych podstawówkach jest grubo ponad setka uczniów w roczniku. Nie mówię o takich, gdzie i dwie setki się zdarzają.

              > Jakim więc cudem nauczyciel nie jest w stanie porządnie przygotować swoich uczn
              > iów do egzaminu.

              Niestety, poziom w publicznych szkołach od lat jest bardzo niski. Nie sądzę nawet, żeby to była wina nauczycieli, tak naprawdę.

              > Jak napisałam wyżej wyniki z języka w szkołach dwujęzycznych też nie są powalaj
              > ące, tak więc metoda nauczania dwujęzycznego w takiej formie jaka jest kompletn
              > ie się nie sprawdza

              Podstawówki są teraz dwujęzyczne? Tzn. wiem, że nie wszystkie, ale myślałam, że tylko 7 i 8 klasa. Nie wiemy, jak tam ta edukacja dwujęzyczna wygląda tak naprawdę, kto uczy i jak często zmienia się kadra. A w tych klasach dwujęzycznych to niby bardziej wyselekcjonowani uczniowie, czy mylę się?
              • makurokurosek Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 14:21
                "Ale to był chyba jakiś wyjątkowy rocznik? Zazwyczaj w publicznych podstawówkach jest grubo ponad setka uczniów w roczniku. Nie mówię o takich, gdzie i dwie setki się zdarzają."

                Nie w Poznaniu, tu większość szkół jest niewielka. Sama byłam tym faktem zaskoczona, bo jestem przyzwyczajona do szkół gdzie są po 4-5 klas w roczniku. Na cały Poznań jest tylko chyba 4 czy 5 szkół podstawowych mających po 4-6 klas w roczniku, reszta to szkoły z dwoma niewielkimi klasami

                "Podstawówki są teraz dwujęzyczne? Tzn. wiem, że nie wszystkie, ale myślałam, że tylko 7 i 8 klasa."

                Chodziło mi właśnie o 7-8 klasę

                " A w tych klasach dwujęzycznych to niby bardziej wyselekcjonowani uczniowie, czy mylę się?"

                Do klas dwujęzycznych zdaje się test predyspozycji,
                • jagoda2 Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 14:26
                  makurokurosek napisała:

                  > "Ale to był chyba jakiś wyjątkowy rocznik? Zazwyczaj w publicznych podstawówkac
                  > h jest grubo ponad setka uczniów w roczniku. Nie mówię o takich, gdzie i dwie s
                  > etki się zdarzają."
                  >
                  > Nie w Poznaniu, tu większość szkół jest niewielka. Sama byłam tym faktem zaskoc
                  > zona, bo jestem przyzwyczajona do szkół gdzie są po 4-5 klas w roczniku. Na cał
                  > y Poznań jest tylko chyba 4 czy 5 szkół podstawowych mających po 4-6 klas w roc
                  > zniku, reszta to szkoły z dwoma niewielkimi klasami
                  >
                  Od kiedy to tak jest? Ja znam same szkoły molochy. Ale faktem jest, że od dawna nie interesowałam się szkołami podstawowymi, poza sprawdzaniem ich wyników.

                  > "Podstawówki są teraz dwujęzyczne? Tzn. wiem, że nie wszystkie, ale myślałam, ż
                  > e tylko 7 i 8 klasa."
                  >
                  > Chodziło mi właśnie o 7-8 klasę

                  Prawdopodobnie to nauczanie dwujęzyczne w tych klasach jest mocno przereklamowane. Albo zamiar dobry, a realizacja jak zwykle słaba, skoro nawet absolwenci tych klas słabo napisali egzamin z angielskiego.
                  >
                  • makurokurosek Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 14:43
                    "Od kiedy to tak jest? Ja znam same szkoły molochy. "

                    Nie wiem jak było wcześniej ale po spojrzeniu w archiwa OKE, na egzaminy szóstoklasisty to raczej taka sytuacja jest od dawna. Niemal wszystkie poznanskie szkoły mają od lat po 2 klasy w roczniku.


                    • jagoda2 Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 14:50
                      makurokurosek napisała:

                      > "Od kiedy to tak jest? Ja znam same szkoły molochy. "
                      >
                      > Nie wiem jak było wcześniej ale po spojrzeniu w archiwa OKE, na egzaminy szósto
                      > klasisty to raczej taka sytuacja jest od dawna. Niemal wszystkie poznanskie szk
                      > oły mają od lat po 2 klasy w roczniku.
                      >
                      >
                      To gdzie ja żyję? To skąd ten tłok w liceach? Oczywiście wiem, że jest wielu uczniów spoza Poznania, ale patrząc na zatłoczenie w liceach, to aż mi trudno uwierzyć, że tak niewielu jest absolwentów sp, a przecież nie wszyscy idą do lo.
    • kornelia_sowa Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 13:33
      Teraz słabo?

      Zobaczysz co będzie za rok.


      Ja znam dwóch absolwentów
      Krakow-duzo poniżej oczekiwań i ocen, które miał zawsze. W tym roku też

      Podstawówka syna (sąsiadka) Polski 78 %, matma ko.95 % ( matematyczka mojego syna, ta która dała radę uczyć podczas zdalnej) i angielski 100 % (5 lat korki)
      • iwoniaw Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 13:58
        kornelia_sowa napisała:

        > Teraz słabo?
        >
        > Zobaczysz co będzie za rok.
        >
        >

        Uważasz, że za rok będzie gorzej? Dlaczego?


        > Ja znam dwóch absolwentów
        > Krakow-duzo poniżej oczekiwań i ocen, które miał zawsze. W tym roku też

        A nie jest to kwestia szkoły dającej szóstki "za plakat i prezentację" i naciągającej oceny "pupilkom naszej pani"?


        >
        > Podstawówka syna (sąsiadka) Polski 78 %, matma ko.95 % ( matematyczka mojego sy
        > na, ta która dała radę uczyć podczas zdalnej) i angielski 100 % (5 lat korki)

        To raczej bardzo dobre wyniki, ostatni centyl?
    • ewa_mama_jasia Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 13:45
      Mam to samo na skalę warszawską - wieloletni rozrzut pomiędzy dzielnicami. "Od zawsze" w czołówce są szkoły z Ursynowa, Śródmieścia i Bemowa, na szarym końcu z Pragi pn i mojej Woli. Różnica pomiędzy średnimi wynikami dzieciaków ursynowskich a wolskich to 10 a nawet kilkanaście pkt proc (z polskiego ok. 10, z matematyki - 17). A byłoby jeszcze mniej na Woli, gdyby nie ulokowane tam szkoły prywatne, które jednak podnoszą te wyniki. Można by gdybać, że Wola była robotnicza i menelska, a Ursynów inteligencki, ale to było dawno temu (ze dwa pokolenia młodzieży) i moim zdaniem nie usprawiedliwia w dzisiejszych czasach takiego rozrzutu. Za czasów sprawdzianu szóstoklasistyw było to samo.
        • jagoda2 Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 14:15
          azja1942 napisał(a):

          > Tragedią dla dzieci jest porównywanie ich za pomocą liczb i procentów. Ten syst
          > em prowadzi donikąd. Odpuście sobie

          Póki co, nie wymyślono innego sposobu porównywania i rekrutowania na kolejne szczeble edukacji, więc trudno nie rozmawiać o wynikach dzieci wyrażonych w punktach i procentach.
          Poza tym, ujednolicone egzaminy są tak naprawdę jedynym porównywalnym kryterium oceniania i weryfikacji wiedzy. Oczywiście, nie oznacza to, że jest to dobry system; od dawna wiadomo, że nauczanie "pod testy" jest złe, ale póki co mamy to, co mamy.
    • bergamotka77 Re: Moje województwo - egz. 8klasisty 11.08.20, 23:08
      Kwestia wymagan. Moze nauczyciele sztucznie podwyzszaja oceny? W dobrych szkolach w Warszawie na 4 trzeba sie mocno napracowac a 5 jest dla swietnych uczniow. I nie szafuje sie 5 I 6. W pandemii sztucznie zawyzano oceny w wielu szkolach a potem rozczarowanie na egzaminach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka