Dodaj do ulubionych

Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi grozi

11.08.20, 10:55
Co zrobić z 75 letnią matką, która odmawia pomocy i leczenia?
Matka mieszka samotnie, nie radzi sobie już sama, wymaga codziennej, dochodzącej pomocy typu zakupy, posprzątanie, przypilnowanie leków. Choruje między innymi na serce, krążenie, ale kategorycznie nie chce się leczyć, nie chce chodzić po lekarzach ani brać leków. Mówi, że jak umrze to umrze, nie chce dożyć do 90. Zaznacza, że jak trafi do szpitala to nie chce żeby ją na siłę leczono. Chce spokojnie umrzeć. W sumie ją rozumiem, mam podobne podejście, ale czy tak się da?
Pomocy w domu, dochodzącej opiekunki też stanowczo odmawia. Wymaga ode mnie abym to ja jej pomagała, ale ja nie chcę i nie czuję się zobowiązana. Poza tym ze względu na odległość (40 km) i moje problemy zdrowotne jest to niemożliwe.
I co w takim wypadku? Co mi grozi jeśli moja matka trafi do szpitala, bo nie będzie brała leków, lub ktoś zgłosi że jest zaniedbana, nie leczy się i nikt jej nie pomaga ( bo odmawia opiekunkom i nie chce nikomu płacić za pomoc)
Matka zaznacza, że to ja mam obowiązek się nią opiekować i gdybym to ja się nią zajęła, pilnowała leków, leczenia, codziennie ją odwiedzała to by się leczyła, ale skoro ja nie dam rady to ona nie chce pomocy od nikogo innego, nie będzie brać leków i umrze sobie w samotności.
Ja nie mam zamiaru z nią walczyć i kopać się z koniem. Jak postanowiła skończyć swoje życie to ok, tylko czy ja mogę mieć z tego powodu problemy?
Dodam że matka całe życie toksyczna, ciepłych uczuć nie mam do niej żadnych i nie interesuje mnie co się z nią stanie, ale nie chcę potem za to odpowiadać przed sądem.
Obserwuj wątek
      • gabinatka Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 11.08.20, 11:09
        Oczywiście że tak, ona nawet się z tym nie kryje. Ale jak się nią nie zajmę to mogę mieć problemy, tak?
        Zapomniałam dodać, że mam siostrę, ulubioną córusię mamusi. Matka całe życie jej pomagała finansowo, pilnowała dzieci itp. Ale pomocy teraz wymaga ode mnie, bo doskonale zdaje sobie sprawę jak ciężka i wyczerpująca jest to rola. Nie chce więc komplikować życia mojej siostrze i chce obarczyć opieką mnie. Siostra oczywiście też odmawia opieki nad matką bo ma swoje życie.
      • tt-tka Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 11.08.20, 11:25
        krwawy.lolo napisał:

        > Na milę śmierdzi szantażem.

        Mnie na mile smierdzi trollem, bo te kwestie byly poruszane na forum wielokrotnie i gdyby watkodajka zaoznala sie z watkami chocby z kilku stron/skorzystala z wyszukiwarki, to nie odstawialaby dramatozy z gatunku "czy stane przed sadem". Ale odpowiedzialam, co mi tam.
        • gabinatka Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 11.08.20, 11:45
          Owszem były takie wątki i czytałam je. Ale tamte wątki były o tym, że dzieci jednak angażowały się, troszczyły o dobrostan rodzica i szukały sposobu jak zmusić seniora do leczenia czy opiekunki. A ja nie chcę się angażować w żaden sposób osobiście i to że matka nie chce się leczyć też mam gdzieś.
            • gabinatka Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 11.08.20, 12:36
              W każdym tym wątku dzieci poczuwają się moralnie do zadbania aby rodzic nie padł z głodu i braku leczenia w brudzie i smrodzie. Ja się nie poczuwam , a wydaje mi się że w razie czego stanęłabym przed sądem.
              To naprawdę jest takie proste, że jeśli ja i siostra odmówimy pomocy matce, i zażądamy żeby sobie wynajęła płatną opiekunkę a matka stwierdzi że to ona sobie w takim razie umrze, przestanie się leczyć , myć, jeść to nikt nie ma nic do tego? Gdy sąsiedzi zainteresują się taką, samotną, zaniedbaną, umierającą seniorkę za ścianą to dzieci nie będą pociągnięte do odpowiedzialności? Bo staruszka sama tak chciała?
              • tt-tka Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 11.08.20, 12:58
                gabinatka napisał(a):

                > , a wydaj
                > e mi się że w razie czego stanęłabym przed sądem.

                Jak sie komus cos wydaje, to nalezy sie przezegnac. A jezcze lepiej - sprawdzic u zrodla. Kodeks sobie poczytaj albo spytaj darmowego prawnika w MOPS.
                W koncu nie chodzi o matke, tylko o dupochron dla ciebie. Sobie chyba te godzine mozesz poswiecic.
            • jakis_wolny Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 12.08.20, 07:52
              tt-tka napisała:

              > W kazdym byla mowa o tym, ze dziecko ma prawo miec gdzies.
              > Ze jedyny obowiazek to ewentualnie alimenty.


              BZDURA. Dwa lata temu moja mama przeżyła horror w związku z opieką nad babcią. I dokładnie ta sama konfiguracja, czyli dwie córki.

              Telefony od lekarza, łącznie z grożeniem prokuraturą, wzywanie do mops...ostatecznie moja mama jeździła 400 km i koczowała u babci.
              • tt-tka Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 12.08.20, 11:07
                jakis_wolny napisał(a):

                > tt-tka napisała:
                >
                > > W kazdym byla mowa o tym, ze dziecko ma prawo miec gdzies.
                > > Ze jedyny obowiazek to ewentualnie alimenty.
                >
                >
                > BZDURA. Dwa lata temu moja mama przeżyła horror w związku z opieką nad babcią.
                > I dokładnie ta sama konfiguracja, czyli dwie córki.
                >
                > Telefony od lekarza, łącznie z grożeniem prokuraturą, wzywanie do mops...ostate
                > cznie moja mama jeździła 400 km i koczowała u babci.

                Nie bzdura, tylko FRAJERSTWO.
                nie ma poza alimentaca prawnych zpbowiazan
                matka dala sie zakrzyczec i zastraszyc, bo nie sprawdzila, co rzeczywiscie musi, czego nie musi i jakie sa obowiazki rodziny, a jakie instytucji. Ale to, ze twoja matka koczowala u swojej matki, nie dowodzi bynajmniej istnienia prawnej koniecznosci, a tym mniej przymusu.
    • tt-tka Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 11.08.20, 11:23
      Nie ma obowiazku osobistego sprawowania opieki, zapomnij.
      Jesli chcesz miec dupochron, zglos w MOPS w miejscu zamieszkania matki zapotrzebowanie na opiekunke (dochodzaca), na pismie, z zaznaczeniem, ze sama nie jestes w stanie opiekowac sie matka. Mozesz podac powody, ale to nie jest konieczne. A potem to juz oni beda mieli w papierach odmowe/brak zgody matki.
    • triss_merigold6 Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 11.08.20, 11:29
      Gdybyś Ty się zajęła, pilnowała etc.
      Pani matka kłamie.
      Nie leczyłaby się i nie współpracowała.
      Zgłoś temat opiece społecznej. Nie po to, żeby realnie pomogli, tylko po to, żeby ktoś przyszedł na wywiad i sporządził notatkę pt. odmawia tego, tamtego, w kontakcie, ma źródło dochodów etc.
      • gabinatka Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 11.08.20, 11:56
        A na taki wywiad matka musi się zgodzić? Przypuszczam że nie będzie chciała wpuścić urzędnika do domu. Matka ma najniższą emeryturę, ale ma dom, który może sprzedać lub wynająć komuś część i podreperować budżet. Nie wiem czy to się liczy. Miała też duży majątek ze spadku, na pewno ponad 500 tys, ale nie wiem czy ma te pieniądze na koncie ( nie mam wiedzy ani dostępu do żadnego jej konta bankowego) czy dała po kryjomu siostrze, czy coś innego z nimi zrobiła. Też nie wiem jak sprawdzić jakimi oszczędnościami dysponuje. Tak czy siak ona żadnej pomocy płacić nie chce. Czy ktoś ją zmusi?
    • agonyaunt Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 11.08.20, 12:42
      Jak nie jesteś prawnym opiekunem matki, to nie masz się czym przejmować. A jak za bardzo się boisz, to nagraj rozmowę, w której proponujesz matce pomoc (na własnych warunkach), a ona odmawia, w razie czego będziesz miała dowód, że chciałaś, ale ona wolała po swojemu.

      Po groźbie, że "nie będzie brać leków i sobie umrze w samotności" należałoby od razu powiedzieć "jak sobie życzysz" i zostawić ją na dłużej samą. W końcu to dorosły człowiek, niech sama decyduje o swoim życiu.
      • gabinatka Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 11.08.20, 12:51
        Od dawna nagrywam rozmowy, w których sugeruję jej żeby sprzedała lub wynajęła swój dom i opłaciła sobie pomoc bo ja nie chcę mieć z nią nic wspólnego, przez wzgląd na to, jaką matką była. Ona wtedy płacze że ma emeryturę minimalną, jaką jestem córką niewdzięczną i że ona sobie umrze w samotności i ani nikt nie będzie wiedział. I o szklance wody też jęczy. Że dzieci się ma przecież po to żeby szklankę wody na starość podały.
        • agonyaunt Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 11.08.20, 13:26
          No to niech jęczy. Pytasz o prawo - prawnie masz pewne obowiązki, ale jak szanowna mamusia strzeli focha, że z innej szklanki się nie napije, to nie pójdziesz siedzieć. Jeśli mamusia ma majątek, za który może żyć, a Tobie ledwo starcza na własne życie, to żaden sąd nie nałoży na ciebie alimentów. Inna sprawa, że jak ktoś będzie chciał pozwać dzieci o alimenty dla matki, to pozwie też Twoją siostrę.

          A w ogóle to jak chcesz mieć spokój od strony prawnej, pogadaj z prawnikiem, a jak chcesz się uwolnić od toksycznej matki, pogadaj z terapeutą.
          • kamire12 Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 12.08.20, 08:09
            tt-tka chyba wstałaś lewą nogą jak się Ciebie czyta.
            najlepiej niech nikt nie pisze na forum, bo będziesz musiała odpowiadać...
            a potem są posty, ze forum umiera....
            nie masz ochoty odpisywać, to nie odpisuj.
            dla Ciebie troll, nie odpisuj. i tyle

            co do wątku to ja odebrałam to tak, że aktualnie matka ma 75 lat. autorka pisze hipotetycznie, że niedługo czyli za parę lat będzie gorzej z matką i będzie mieć te 80 lat i trafi w końcu do szpitala zaniedbana. A Ty sobie dorabiasz swoją historię i tyle.

            i tak piszesz, że niby dzieci to tylko alimenty
            no nie wiem..... mnie lekarz opieprzył z wyrzutem jak zaczęłam interesować się zdrowiem matki, że to mój obowiązek itp. że niedługo będzie leżąca i co zrobię. to mówię, że się właśnie interesuje. trochę go zgasiło to. ale jak nie masz ubezwłasnowolnienia, to osoby starszej teoretycznie do niczego nie możesz zmusić i tyle w temacie.
            Co do pieniędzy, też czytam ten wątek i też nie odbieram jak Ty.... autorka tylko pisze, że matka kasę ma. nie pisze, że ona ją chce dla siebie. czemu dorabiasz sobie coś czego nie ma???? może to własne doświadczenie?
              • kosmos_pierzasty Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 12.08.20, 12:07
                triss_merigold6 napisała:

                > Mnie też lekarze próbowali opieprzać albo pouczać w temacie,

                Też mnie to spotkało i to nie tylko ze strony lekarzy, ale i ratowników medycznych. Niem wiem, skąd u nich taki zwyczaj - najeżdżania na rodzinę. Chyba że z założenia mają zwalać jak najwięcej na dzieci, by nie obciążać państwa. W kontaktach ze służbą zdrowia w tym kontekście trzeba świetnie znać swoje prawa i być megaasertywnym, nie dać się zastraszyć, ani wkręcić w poczucie winy.
                Przy pierwszych tego typu uwagach zbaraniałam, a to jeszcze było w stresie... myślę, że taka sytuacja jest bezwzględnie wykorzystywana, jeśli człowiek się nie broni.
                • lauren6 Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 12.08.20, 12:29
                  Ja też się spotkałam z niebywałą agresją ze strony personelu medycznego i wg mnie to jest atak wyprzedzający. Tzn wbijają człowieka w ziemię i wpędzają w poczucie winy, żeby potem nie miał odwagi upomnieć się o swoje prawa czy kwestionować procedury.

                  Dlatego przed kontaktami z publiczną służbą zdrowia polecam przećwiczyć asertywność i twardą skórę. Przygotować się psychicznie jak na starcie z agresywnym chamstwem, a nie uśmiechniętym i kulturalnym lekarzem niczym z serialu Na dobre czy na złe. Mniejsze szanse na wbicie w ziemię, większe na wywalczenie sensownej opieki medycznej dla chorego.
                  • asfiksja Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 14.08.20, 12:47
                    >Dlatego przed kontaktami z publiczną służbą zdrowia polecam przećwiczyć asertywność >i twardą skórę. Przygotować się psychicznie jak na starcie z agresywnym chamstwem, a >nie uśmiechniętym i kulturalnym lekarzem niczym z serialu Na dobre czy na złe
                    Ja polecam co innego. Po pierwsze i najważniejsze doskonałe przygotowanie merytoryczne, maksimum tego, co może ogarnąć laik (to jest wbrew pozorom całkiem sporo i tego nie można bagatelizować). Po drugie UPRZEJMOŚĆ. Serio. Proszę, dziękuję, przepraszam, nawet jak już człowiek czeka trzecią godzinę na korytarzu. Ja nie jestem miła z natury, nie wyglądam też na osobę do rany przyłóż, ale cynicznie wykorzystuję dobre wychowanie, bo w tym środowisku to po prostu najlepiej działa.
    • kia5 Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 14.08.20, 08:21
      Brzmi znajomo. Zajrzyj na mój wątek. Moja mama w moje urodziny (niedawne) powtarzała przez cały czas mikrospotkania w mikrogronie rodzinnym, że: ona już długo nie pożyje - na zmianę z nie chcę umierać oraz "jestem gotowa na śmierć" tylko was żal mi będzie zostawiać". Kiedy poprosiłam ją, żeby chcociaz w moje urodziny dała spokój, zaczęła powtarzac, że to jest jej święto, bo bez niej nie byłoby mnie i moje rodzina ma być JEJ WDZIĘCZNA. VOILA!
      • mgla_jedwabna Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 17.08.20, 01:45
        Kia, mamy chyba tę samą matkę. Moja też zawsze usiłowała być w centrum uwagi w moje urodziny. Dokładnie ten tekst, że to jest jej święto i mam jej tego dnia okazywać szczególną wdzięczność. Nie miałam w ten sposób za bardzo swojego święta. Jej urodziny były jej i moje też były jej. Co roku byłam raczona opowieścią o tym, jak się urodziłam, nie były to słodkie wspominki "miałaś trzy loczki i wyglądałaś jak aniołek", a opowieści o niegojącym się kroczu serwowane siedmiolatce.

        Opowieści tych wysłuchałam też czasem poza urodzinami. Cud prawdziwy, że nie mam tokofobii.
    • ixiq111 Re: Matka odmawia leczenia bo chce umrzeć- Co mi 14.08.20, 14:39
      Mówisz matce dobitnie:
      Opiekować się tobą osobiście nie będę i jeśli chcesz umrzeć, oczywiście to uszanuję, bo nie mam innego wyjścia i do niczego nie mam zamiaru cię namawiać.
      Proszę tylko w kwestii formalnej, zdecyduj:
      - na jakim cmentarzu chcesz być pochowana?
      - życzysz sobie kremację, czy tradycyjny pochówek?
      - w których ciuchach zapakować cię do trumny - wybierz coś i odłóż, ewentualnie kup
      - chcesz msze, nabożeństwo, inne?
      - przygotujesz listę osób, które życzysz sobie na stypie?
      - itp.

      Nie znoszę toksyków, szantażystów itp., więc bym sobie nie żałowała.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka