Dodaj do ulubionych

Co byscie zrobily

12.08.20, 17:27
Wasze dziecko oblało jeden przedmiot maturalny, poprawka we wrzesniu. Mialyscie jechac cala rodzina na wakacje, daleko, na 2 tygodnie.Maturzysta nie pojedzie, musi się uczyc.Zostajecie z nim w domu? Zostawiacie maturzyste samego w domu i jedziecie z rodzina?maturzysta mowi ze ok, moze zostac sam, ale jest smutny, inny, i nie wiadomo przecież co mu strzeli do glowy.co robicie?urlop dlugo wyczekiwany...
Obserwuj wątek
        • nangaparbat3 Re: Co byscie zrobily 12.08.20, 18:13
          Dni na podróż potraktuj jako reset, niech wtedy zapomni o maturze całkiem. Na miejscu niech się uczy, wcześniej niech mu korkodawca zaplanuje, co ma robić SAMODZIELNIE. Plus ewentualnie konsultacje.
          Żeby się dobrze przygotować, musi się uczyć sam - pod kierunkiem korepetytora, z jego pomocą, jak trzeba, ale sam.
        • m_incubo Re: Co byscie zrobily 12.08.20, 19:27
          Te 4 dni naprawdę nie sprawią, że nauczy się tego, czego nie umie, serio.
          Ja bym go brała na wakacje, zresetuje się i jednocześnie parę h dziennie może się naprawdę uczyć, dopilnowany, jeśli być może potrzebuje tego dopilnowania.
          • bergamotka77 Re: Co byscie zrobily 12.08.20, 19:36
            Tez bym zabrała na wakacje ale z opcja nauki a nie tylko wypoczywania. Sorry dziecko moglo się uczyć, miało dużo czasu na powtorki w tym roku. Jesli się obijalo to niestety matura sama się nie zda.
    • agniesia331 Re: Co byscie zrobily 12.08.20, 18:40
      Biorę go na urlop, biorę mu słuchawki a całej rodzinie mówię, że syn w godz np 17 do 20 się uczy i rano też, tworzę mu jakieś miejsce do nauki typu np my na plażę o 9.30 a on do nas dochodzi o 11..A potem my na spacer, plażę ok 17 a on się uczy. W domu nie dopilnujesz a będzie myślał o wakacjach waszych. Jak go zabierzecie będzie miał motywacje
    • iwles Re: Co byscie zrobily 12.08.20, 19:22

      Na pewno nie zostawiam samego, wspieram, bo tego samego potrzebowalabym w podobnej sytuacji.
      Zawsze to raźniej i lżej nie byc samemu.
      Przelozylabym urlop na "po poprawce".
    • la_mujer75 Re: Co byscie zrobily 12.08.20, 22:52
      Samego bym nie zostawiła. To zapewne pierwsza taka porażka w życiu. No, może sobie na nią trochę "zapracował", skoro się niezbyt przykładał do nauki, ale i tak nie zmienia to faktu, że uwalił.
      Myślę, że wolałabym dzieciątko wziąć na wakacje.
      Raz- że pewno wszyscy czekali na wyjazd, dwa- dla niego to też będzie jakaś odskocznia, możliwość naładowania akumulatorów.
      Trzy - gdybym pojechała sama, nie umiałabym się cieszyć wyjazdem, bo ciągle bym się zastanawiała, czy uczy się, czy nie uczy się, czy jest zdołowany, czy nie myśli o zrobieniu jakieś "głupoty".
      Jedziemy razem. My się bawimy, a on głównie się uczy, ale również korzysta z wypoczynku, plus nauka.
      I załatwiłabym możliwość konsultacji on-line, aby korepetytor mógł w razie czego pomóc.
    • ga-ti Re: Co byscie zrobily 12.08.20, 22:56
      Jeśli chce jechać to zabrać. Niech weźmie książki i się uczy, wyznaczcie konkretny czas na naukę.
      Jeśli nie nauczy się za wiele to i tak więcej niżby się nauczył mając wolną chatę wink
      • ga-ti Re: Co byscie zrobily 12.08.20, 22:59
        A i jeszcze. Wspieraj dzieciaka, nie dołuj, nie marudź, nie on pierwszy i nie on ostatni. Znam osobiście takich, którym się noga powinęła, mogli zdawać za rok dopiero. Podeszli drugi raz, zdali na 5, dostali się na świetne studia, zdobyli przyzwoite a nawet wymarzone zawody i mają się dobrze.
    • waleria_s Re: Co byscie zrobily 12.08.20, 23:10
      Dałabym maturzyście wolną rękę i nie nalegała na wyjazd. Nie zostałabym też w domu, myślę, że najlepiej dać młodemu dorosłemu przetrawić porażkę w samotności. Jak będziesz w domu, może uznać, że go kontrolujesz itp.
      • agniesia331 Re: Co byscie zrobily 13.08.20, 14:15
        Jeśli sam się nie potrafił zmusić do nauki to jak dopilnujesz, czy się uczy? Lepiej już zabrać na wakacje, raano niech ma plażę a pod wieczór naukę lub po 2 godz rano i przed kolacja. Będzie miał większa motywację jeśli uczyć się będzie że 3 godz dziennie a reszta wypoczywać. Nauka jest tylko wtedy efektywna jeśli nie uczyy się dzień cały tylko też odpoczywa
    • 71tosia Re: Co byscie zrobily 13.08.20, 01:33
      jedziemy bez maturzysty i zamartwiamy sie czy w domu uczy sie do upadlego zapominajac o odpoczynku, jedzeniu i podlewaniu kwiatkow czy wrecz przeciwnie z rozpaczy baluje z kolegami wink
    • przepio Re: Co byscie zrobily 13.08.20, 14:23
      Jeżeli maturzysta jest załamany, bo się uczył i miał typowy wypadek przy pracy, to, chyba, zostaję. Jeżeli zdanie matury byłoby traktowane jako niebywałe szczęście, bo dziecko nic nie robiło, to wyjeżdżam, a maturzysta zostaje.
    • jehanette Re: Co byscie zrobily 13.08.20, 14:53
      A dlaczego maturzysta nie może się uczyć na wyjeździe? Owszem, to nie jest wymarzona sytuacja, ale przy odrobinie dobrej woli jest możliwe. To w końcu jeden przedmiot, a nie cały egzamin. Niech weźmie książki, pouczy się rano, wieczorem, a resztę czasu odpoczywa. Zrelaksowany mózg lepiej przyjmie wiedzę, i na wyjeździe i po nim. Poprawka dopiero we wrześniu.
      Nie zostawiłabym dziecka w takiej sytuacji, bo potrzebuje wsparcia emocjonalnego. Sama też bym nie chciała zrezygnować w takiej sytuacji, wolałabym pojechać i uczyć się na wakacjach niż siedzieć sama w 4 ścianach.
    • mgla_jedwabna Re: Co byscie zrobily 13.08.20, 15:36
      A nie może maturzysta jechać, uczyć się 2x dziennie po 2 godziny, a poza tym korzystać z uroków wyjazdu? Nie wiem, jaki to rodzaj wyjazdu, ale chyba można np. rano się uczyć a po południu zwiedzać, albo na zmianę - 2 godziny nauki, plaża, obiad, 2 godziny nauki, plaża po raz kolejny?
    • netlii Re: Co byscie zrobily 13.08.20, 15:50
      Usilnie starałabym się skoordynować wakacje z nauką maturzysty na wyjeździe. Z uwagą aby jednak większą część materiału przerobił w godzinach porannych, gdyż po całym dniu atrakcji może być wypompowany i wieczorny czas zarezerwowany na naukę może się okazać najzwyczajniej w świecie jedynie wysiedzianymi roboczogodzinami bez efektu.
      Jeśli się nie da - zostaje na miejscu. Szkoda abym marnowała wypoczynek swój i rodziny przez zaniechania jakby nie było dorosłego już człowieka.
    • tt-tka Re: Co byscie zrobily 13.08.20, 16:20
      Nie bede oryginalna - jedziemy cala rodzina, jak bylo planowane.
      Nie rozumiem, skad zalozenie, ze maturzysta nie jedzie, bo musi sie uczyc - musi na pewno, ale czemu nie na wyjezdzie ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka