Dodaj do ulubionych

mieszkaniec wsi i mieszkanka miasta- zwiazek

12.08.20, 20:52
Pani bardzo związana z miastem, od dziecinstwa mieszka w blokowisku. Ma wolny zawód i może pracować na wsi ale boi się czy tam wytrzyma. Pan ze wsi zajmuje sie rolnictwem zarabia naprawde dobrze i tego nie porzuci- moze panią bez problemu utrzymywac ale ona nie chce.Obiecuje pani ze nie musi zajmowac sie rolnictwem, on zatrudnia od tego osoby. Ona wogóle sie na roli nie zna. Prowadzi wygodne zycie w miesicie, chodzi do kin, teatrów, lubi chodzic po galeriach handlowych ale kocha tez nature i zawsze marzyła o mieszkaniu na wsi, o domu na wsi. Czy się odnajdzie tego absolutnie nie wie. Bo najdłuzej bywała na wsi 3tygodnie i wracała do miasta. Wieś połozona ok 20km od miasteczka, ok 130km od miasta wojewódzkiego. Jak myslicie to moze sie udac?
Obserwuj wątek
    • anna_miau Re: mieszkaniec wsi i mieszkanka miasta- zwiazek 12.08.20, 21:13
      Nie da się przewidzieć. Nie wiem czy to o ciebie chodzi, jeśli tak, to chyba czujesz czy chcesz spróbować? Czy Cie tam ciągnie?
      Ryzyko jest zawsze. Ważne tez na ile związek jest silny, bo jak żyć bez niego nie możesz, to miejsce nie gra roli. Ale jak jest związek taki sobie, to nawet apartament na Złotej nie pomoże 😉
    • koronka2012 Re: mieszkaniec wsi i mieszkanka miasta- zwiazek 12.08.20, 21:16
      Marnie to widzę, ale jeśli pan fajny i ma szerokie horyzonty to żal nie sprawdzić tongue_out z drugiej strony - nie wierzę w deklaracje pana, że nie będzie mu przeszkadzało. Zacznie, kiedy on będzie się zrywał o 5 rano a ona przeciągała do 9tej. A nawet jeśli nie zacznie - to jego rodzina i sąsiedzi go nakłonią, żeby zaczęło. Pytanie jeszcze czy to rolnictwo to hodowla zwierząt, czy raczej uprawa pola? pytam, bo to pierwsze jednak bardziej wymagające atencji i to non stop.

      Niestety jakoś wieś niesie w sobie określoną mentalność tamtejszego społeczeństwa, która jakoś do mnie nie przemawia. Pewnie uprzedzona jestem.
    • waleria_s Re: mieszkaniec wsi i mieszkanka miasta- zwiazek 12.08.20, 21:25
      130 km od miasta wojewódzkiego to dla mnie dużo, więc nie. Gdyby ta odległość wynosiła 20-30 km, rozważyłabym. Wychowałam się na wsi, ale teraz (już jako mieszczuch) taki pobyt u rodziców jest dla mnie śmiertelnie nudny. Tydzień ok, potem już mi natura/śpiew ptaków/nocne ujadanie psów wychodzi bokiem i z ulgą wracam do miasta.
    • heca7 Re: mieszkaniec wsi i mieszkanka miasta- zwiazek 12.08.20, 22:54
      Ja tam tego nie widzę. Najpierw pan będzie się zrywał o 5 do obrządku (albo cokolwiek innego) a ona będzie chciała pospać. Co za tym idzie będzie zasypiał przed tv o 21.00 i nie w głowie będą mu wyjścia do kina. Ona będzie siedziała z pomalowanymi paznokciami a sąsiadki obrobią jej doopę , że nic nie robi albo obejścia nie zamiata. Niech no spróbuje pójść na wsi na spacer- cud jak jest tam jakiś chodnik ale ileż można chodzić w tę i z powrotem wsią-ulicówką? Nie ma mowy o jedzeniu na wynos bo nic nie dowozi. A jedź z takim na urlop. Wiosną nie bo siejemy, latem nie bo pilnujemy albo krowy się cielą , w lipcu nie bo żniwa, w sierpniu nie bo dożynki. A jak nie jest kościółkowa to już umarł w butach tongue_out Generalnie gdzie się nie obrócić to doopa z tyłu wink Jak wyjdzie od sąsiadki na jednym końcu ulicy to zanim dojdzie do drugiego plotka ją wyprzedzi.
    • 3-mamuska Re: mieszkaniec wsi i mieszkanka miasta- zwiazek 13.08.20, 00:42
      Nie uda się jeśli te teatry wyjścia i galerie jeśli to jest dla niej ważne .
      Jeśli robi to z nudów to inne zajęcie może znaleść na wsi. Nie wiem konie psy. Do teatru pojechać raz na jakiś czas. Wszystko zależy od chęci pani i czy wieś nie jest obrzydliwa.

      Po 3 tygodniach powinna wiedzieć czy da radę wytrzymać dłużej ,czy to była raczej ucieczka.
    • lwica_24 Re: mieszkaniec wsi i mieszkanka miasta- zwiazek 13.08.20, 07:47
      To zalezy od wielu czynników: umiejętności nagięcie się jednej strony do drugiej. Środowiska , w którym pani będzie się obracała. Nie zawsze na wsi mieszkają ludzie, z którymi mozna porozmawiać tylko o krowach i kurach.... wieku pani.
      Wieś jest fajna późna wiosna, latem, wczesna jesienią, ale urok mija, gdy sa pluchy, wczesnie robi się ciemno.
      Bez pewnych rzeczy ( piszę "pewnych" bo dla kazdego jest to coś innego), ale gdy jedynym towarzystwem jest pan to prędzej czy póxniej konflikty nieuniknione.
      Pieniądze to nie wszystko. Jesli pani miałaby dokładnie nic nie robić- oszaleje. Szczególnie jeśli ma jakieś potrzeby intelektualne.
      Ważne jaki jest dom pana, czy porządnie urządzony i ogrzewany czy też fajny na lato, ale przesiąknięty zapachem dość charakterystycznym i nie mam na myśli gnojówki.
      Uda się jeśli:
      - pani będzie pracowała w swoim zawodzie
      - są na zbliżonym poziomie intelektualnym i wykształcenia
      - pan będzie robił z panią wypady do miasta ( teatr, wystawy itd)
      - dom jest duzy, wygodnie i nowicześnie urządzony
      - w nieduzym promieniu sa ludzie, z którymi można się za[przyjaźnić
      - pani ma prawo jazdy i samochód
      - pani najdalej niedawno przekroczyla 30
      - pani zostawi sobie w mieście nawet niewielkie mieszkanie
      - wspólnie wypracują plan na to co z ewentaualnymi dziećmi ( w skrócie:przedszkole, szkoła)
      W przeciwnym razie czarno to widzę.
    • palacinka2020 Re: mieszkaniec wsi i mieszkanka miasta- zwiazek 13.08.20, 07:59
      Roznie
      - jak daleko mieszka tesciowa?
      - czy pan uprawia zboza/rosliny, ktore mozna na kilka dni zostawic, czy zwierzeta?
      - czy pan w ogole lubi wypoczywac, lubi rozrywki, czy tez uznaje to za niepotrzebne wywalanie kasy?
      - pani nie zna sie na roli- ok, ale czy jest gotowa choc troche sie poznac?
      - czy dogadali sie w kwestii dzieci- przedszkola, szkoly?
    • fantomowy_bol_mozgu Re: mieszkaniec wsi i mieszkanka miasta- zwiazek 13.08.20, 08:07
      Wieś wsi nierówna, acz 130 km od miasta wojewódzkiego to jednak koniec świata wink są wsie, które pomimo dużej odległości od miasta mają dużo nowej zabudowy, gdzie jest sporo firm (choćby budowlanka/transport a czasem jakaś produkcja) a w rolnictwo bawi się kilka osób (i to raczej nie w hodowlę zwierząt). Moi teściowie na takiej mieszkają i czasem mnie korci przeprowadzka wink
      Ale są też wsie gdzie rolnictwo dominuje, innej roboty brak, więc praktycznie nie ma nowych mieszkańców (a więc wszyscy wszystkich znają), do tego dochodzą kwestie kościółkowe.
      Ale myślę, że jak się ktoś w mieście wychował i jest przyzwyczajony do wygody, to okres jesienno zimowy może być trudny.
    • maliniak665 Re: mieszkaniec wsi i mieszkanka miasta- zwiazek 13.08.20, 08:55
      Dzisiaj jest inaczej niż kiedyś... Ze wsi do miasta dojazd jest prosty i szybki.

      Dzisiaj nie są takie wsie jak kiedyś. I jest spokojniej, milej , ładniej. Blokowisko w mieście bez porównania z mieszkaniem na wsi. Skoro pan zatrudnia ludzi, to gospodarstwo musi być nowoczesne i zadbane.

      Ze wsi tez dojedzie do kina, teatru, galerii handlowych i często szybciej z tej wsi dojedzie niż w mieście komunikacją miejską wink

      Niech się żle nie nastawia. Świat poszedł do przodu .
    • segregatorwpaski Re: mieszkaniec wsi i mieszkanka miasta- zwiazek 13.08.20, 09:52
      Mój znajomy 'rolnik' to osoba z wyższym, rolniczym wykształceniem, hodująca sporo różnych zwierzątek, łącznie z dużą i dość już słynną hodowlą rasowych kotów, z których pół wsi się podśmiewuje, że ich dzieci nie mają tak dobrze jak te koty, ale to sympatyczne nabijanie się wink Rolnik ma sporo pracy, ale to raczej na zasadzie prowadzenia księgowości, logistyki zarządzania firmą - zatrudnia kilkoro do kilkunastu pracowników. Nie wstaje o 5, zdecydowanie później, ale bywa, ze podwija rękawy, zakłada ubranie robocze i sam pomaga jak ktoś nie przyjdzie do pracy, ale coś się wydarzy awaryjnego. Żona. Trójka dzieci obecnie, ale plan jest na jeszcze jedno. Rodzina nie chodzi do kościoła, ale z proboszczem żyją w zgodzie, pomagają parafii typu - jakieś materiały na ołtarz na Boże Ciało, darowizna na remont dachu itp. tak na zasadzie sąsiedzkiej współpracy i poszanowania wzajemnego. Nie z przymusu, raczej z typowego dla Pana Rolnika zaangażowania społecznego, z tego też powodu jest ochotniczym strażakiem od wielu lat, obecnie w zarządzie straży. Rodzina jeździ na wakacje, sporo - firma idzie im dobrze, dodali agroturystykę do źródła dochodu (wybudowany osobny domek). hodowla zwierząt, jakieś najmy maszyn rolniczych, nie wiem czy coś jeszcze tak dokładnie nie wypytywałam o źródła dochodów wink Ale wakacje na pewno morze za granicą kraju i co roku na narty - to wiem na pewno. Dzieci już szkolne, jedno kończy szkołę średnią - będzie studiowało, od 3 lat (całe LO) mieszka w wynajmowanej kawalerce w 'dużym mieście' - chęć nauki w konkretnej szkole.
      Historię znam z punktu widzenia przyjaciółki - żony Pana Rolnika. PO ASP, mającej osobną śliczną pracownię, w której tworzy super przedmioty codziennego użytku, trochę ceramiki, mebli, co tam jej wena ześle smile
      Przyjaciółka z urodzenia i wykształcenia warszawianka.
      Nigdy nie narzeka, żyje w swoim artystycznym świecie bez żadnych ograniczeń, z córką często robią wypady do kin, teatrów, na wystawy. Z mężem raczej nie, nie te zainteresowania, on jest maniakiem historii, głównie starej broni, wykuwa jakieś miecze, jeździ na jakieś zjazdy podobnych wariatów wink
      Tak więc może się udać, jak najbardziej.
      No tyle, że nie musi - drugi przykład - moja koleżanka właśnie się rozwodzi, ona z miasta i on z miasta - tu po prostu nie ma raguły smile
    • bulzemba Re: mieszkaniec wsi i mieszkanka miasta- zwiazek 13.08.20, 09:58
      Zależy które to miasto wojewódzkie. Przypominam, że w naszym kraju są takie "metropolie" które można spokojnie porównać do sennych peryferii miast zdecydowanie nie wojewódzkich w innych częściach kraju.

      A odnośnie zwierząt wołających jeść... Znam sytuację na własnym weselu panna młoda zrobiła sobie przerwę bo trzeba było krówki nakarmić. A krówek to ma na setki.

      Poza tym przypominam, że hodowla zwierząt daje pewien aromat który mocno się trzyma człowieka.
    • nosorozecwlochaty Re: mieszkaniec wsi i mieszkanka miasta- zwiazek 13.08.20, 10:58
      Pani powinna bardzo dokładnie sprawdzić relację faceta z matką.

      Wiejskie teściowe mają często dużą potrzebę wtrącania się w małżeństwa swoich dzieci.
      Mają też często taką wizję że jeśli synowa przyszła do cudzego domu to jej "pozycja w stadzie"
      jest niska i powinna się wszystkich słuchać.

      No i jak ktoś całe życie zapieprzał od rana do wieczora to nie zrozumie jak i po co można np. czytać
      książkę smile Będzie to uważać za fanaberie i nieróbstwo i nie omieszka o tym wspomnieć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka