Dodaj do ulubionych

Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień?

13.08.20, 08:55
jakiś czas temu był tu wpis, że zamknięte, wiecie jak jest teraz?
Obserwuj wątek
    • jusytka Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 13.08.20, 11:01
      Nie wjedziesz, niestety... No chyba, że mozesz udowodnić, że tam nocujesz lub przejeżdżasz tranzytem, ale w takim przypadku na obszarze Meklemburgii nie możesz się zatrzymać... Dodam, że na granicy nikt nie stoi, ale są prowadzone wyrywkowe kontrole i można dostać wysoki mandat.
          • slonko1335 Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 13.08.20, 11:21
            tak samo jak do Szczecina, może się łudzą, że stosujemy się do reżimu sanitarnego tak jak oniwink Nie zmienia to faktu, że mają starzejące się społeczeństwo i jak ktoś nie chce to nie musi wyłazić poza land a na turystów w hurtowych ilościach nie mieliby wpływu .. Niedawno to Polska miała zamkniętą z nimi granicę gdy ich Polską była otwarta, więc może taki odwetwink
            • tymianek21 Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 13.08.20, 11:31
              Slonko Może faktycznie masz racje, że starsi Niemcy zostaną a do Szczecina lub Świnoujścia przejdą zdrowsi i młodsi.
              Ja się cieszę że Niemieccy klienci wrócili do Ś- cia czy Szczecina. Ostatnio byłam w Nowym Warpnie cała wycieczka zajadała w rybnej restauracji. Dzięki nim ludzie znowu zarabiają, ale to dziwne, że nas nie wpuszczają!!!
              • jusytka Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 13.08.20, 22:26
                No niestety nie tylko młodzi Niemcy okupują Świnoujście. Rozumiem, że wielu mieszkańców tego miasta na nich zarabia, niestety dla większości są tylko kulą u nogi. Ceny w tym mieście to kosmos, mieszkania kosztują tyle co w Warszawie, więc i noclegi dla turystów też drogie Niemcy parkują jak popadnie, na chodnikach, trawnikach, najchętniej na samej plaży. Do sklepów wchodzą bez maseczek, choć u siebie by się nie odważyli, nie używają też rękawiczek, więc grzebią brudnymi rękami w warzywach i owocach brrr. A my Polacy mamy szlaban i nie możemy do nich pojechać, bo stanowimy potencjalne zagrożenie ... No ręce opadają ....
                    • slonko1335 Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 14.08.20, 08:32
                      Mieszkam w przygranicznej mieście. Jeżdżę regularnie do Niemiec. Zarówno Niemcy jak i Polacy w Niemczech zachowują się odpowiednio(zapewne wysokie mandaty mają na to duży wplyw), jedni i drudzy w Polsce już nie ale nie powiedziałabym że Niemcy gorzej niż Polacy jednak.
                      • jusytka Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 14.08.20, 08:43
                        Nie wiem gdzie mieszkasz, ale u nas w Świnoujściu jest inaczej z prostego powodu. U Niemców w nadmorskich miejscowościach praktycznie prawie nie ma darmowych parkingiw, a kary za zle parkowanie są solidne, dlatego Polacy nie utrudniają im życia To co się dzieje teraz w Świnoujściu to istny horror Nawet kampery w srodku miasta potrafią postawić na trawniku i wczasować... Traktują nasze piękne i zadbane miasto jak kemping, gdzie wszystko im wolno Służby działają, ale przy takiej ogromnej liczbie turystow glównie z Niemiec nie są wydolne....
                            • best_bej Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 15.08.20, 22:30
                              jusytka napisała:

                              > Dramat z komarami, po zmroku nie wyjdziesz... No ale pogodę mamy cudowną stąd
                              > ten natlok Niemców...


                              Jestem aktualnie w swinoujsciu i żadne komary nie rypią. Tłumy Niemców jak co roku. Drożyzna zreszta tez. Swinoujscie zmienia się, owszem, ale moim zadaniem na gorsze.
                              • tymianek21 Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 15.08.20, 22:57
                                Niestety ta drożyzna spowodowana jest bliskością granicy ceny ustalane są pod niemieckiego klienta.
                                Malutka gałka loda na promenadzie to 4 zł- dla nas to cena wysoka a dla niemieckiego wczasowicza to grosze.
                                1 gofr bez niczego to ok.7 zł! Niemiecki turysta zapłaci i nawet nie zauważy pustki w portfelu.
                                Przykładów jest pełno.
                                  • best_bej Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 16.08.20, 07:27
                                    Na gorsze mam na myśli ten paździerz wokol. Spójrz na promenadę w alhbecku czy heringsdorfie a spójrz na swiuniujscie. Wykarczowali 1/3 wydm i postawili kloce! A z tego co widzę to karczują dalej.
                                    Jak patrzyło się kiedyś na zdjęcia ścia z lotu ptaka to była zieleń, zieleń, zieleń. Teraz? Jest mi smutno.
                                    Remont promenady? Proszę Cię, spójrz jak wyglądają bulwary wiślane w wawie. Jak fajnie mogłoby to wyglądać. Po to wykarczowali wydmy? Na to poszła kasa?
                                    W morzu postawili jakieś dmuchane zamki, jakby samo może i plaża nie były dość atrakcyjne dla dziubdziusiow.
                                    I wszędzie z knajp leci Zenek.
                                    Aaa i ile czekasz Ty na obsługę a ile turysta niemiecki? Bo ja widzę ze Niemiec jest priorytetem bo Niemiec zostawi 10 Eur napiwku a ja 10
                                    Zł.
                        • kk345 Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 14.08.20, 22:22
                          Lubię to rytualne narzekanie mieszkańców miejsc turystycznie atrakcyjnych na tłumy wstrętnych turystów, którzy powinni zniknać. Przebijało je tylko okołocovidowe narzekanie mieszkańców miejsc turystycznie atrakcyjnych na brak turystów, zarobku, perspektyw i widmo bankructwa. Jak się nie odwrócisz, dupa z tyłu big_grin
                          • tymianek21 Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 14.08.20, 22:50
                            kk345
                            ???🤔🤔🤔
                            Czytałaś cały wątek?
                            Nie narzekamy że przyjeżdżają nawet piszę że dzięki nim ludzie zarabiają pieniądze.
                            Cały wątek dotyczy tego że Niemcy mogą przechodzić na zakupy, do restauracji na usługi upiekszajace (fryzjer, kosmetyczka) z czego korzystają tłumami a my Polacy nie możemy tam iść. Nawet przejazd tranzytem jest ściśle określony!
                                • snakelilith Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 15.08.20, 12:02
                                  Ale czego nie rozumiesz? Meklemburgia ma regulację dotyczącą tzw. turystów jednodniowych, ale dotyczy to wszystkich - Niemców z innych landów, Polaków i zielonych ludzików. Jako mieszkaniec land możesz opuścić, bo nie mogą ci tego zabronić, dlatego Niemcy z Meklenburgii mogą jechać do Polski, do innych niemieckich landów i gdziekolwiek ich wpuszczą oraz mogą wrócić do domu, bo to ich prawo, ale obcy nie wjadą do landu, chyba, że mają zarezerwowany nocleg albo tam pracują. Albo przyjeżdżają zorganizowaną wycieczką autobusową. Tak sobie wymyślił rząd landu i argumentuje zdrowotnymi powodami. Nie chcą mieć przypadkowych turystów zarażających wirusem, których nie można kontrolować, bo pojawiają się i znikają bez żadnej rejestracji.
                                  • tymianek21 Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 15.08.20, 12:20
                                    snakelilith napisała:

                                    "Tak sobie wymyślił rząd landu i argumentuje zdrowotnymi powodami. Nie chcą mieć przypadkowych turystów zarażających wirusem, których nie można kontrolować, bo pojawiają się i znikają bez żadnej rejestracji"

                                    😀😀🤔
                                    No tak bo ich obywatele nie zarażą się robiąc zakupy, chodząc do fryzjera, kosmetyczki, do restauracji w Polsce ale Polacy mogą przynieść zarazę do ich landu!
                                    No wlaśnie tego nie rozumie wielu Polaków! To chyba nie jest logiczne?
                                    • snakelilith Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 15.08.20, 12:46
                                      Owszem, oni mogą sią zarazić. Niekoniecznie u polskiego fryzjera, ale np. także na zakupach w Berlinie, czy na wczasach w Hiszpanii. To wszystko mogą jednak robić, bo ani Polska, ani Berlin, ani Hiszpania takich regulacji nie ma. Wyjechać z landu im wolno. Również wrócić, bo oni wracają do domu, mają tam meldunek. Ale obcym bez meldunku, choćby tymczczasowym w hotelu, nie wolno szwendać się po landzie.
                                      I rany julek, to nie jest regulacja przeciwko Polakom, bo nawet ja z NRW (Nadrenia Północna-Westfalia) na jeden dzień bez noclegu do Meklemburgii nie wjadę. Nikt nie zabrania Polakom, czy innym krajom wprawdzić takie same regulacje. U mnie w NRW tego np. nie ma. Ale np w Danii jest podobnie. Nie wjedziesz jako turysta do kraju bez potwierdzonej rezerwacji co najmniej 6 (!) nocy. Jakieś tam ekstra regulacje są dla mieszkańców landu Szlezwik-Holsztyn (muszą mieć tam stały meldunek) i Meklemburgia mogłaby też coś takiego zrobić jako ukłon w stronę Polaków mieszkających w regionie przygranicznym (i tylko tych), ale może organizacyjnie nie są na to przygotowani. Ale pewnie znowu byłoby dlaczego tylko mieszkańcy strefy przygranicznej, a nie turysta z Warszawy, który robi urlop nad polskim morzem i chciałby rowerkiem do Ahlbeck, że to nielogiczne i bla bla. No tak już jest, regulacje nie muszą być albo wszyscy, albo nikt, tylko akurat takie.
                                      • astomi25 Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 15.08.20, 13:13
                                        Snake oczywiscie ze wjedziesz do Danii. I moze przepis istnieje, co z tego jak jest martwy?
                                        Wjezdzajac do Danii, obojetnie czy od strony Niemiec czy Szwecji, nie pytano nas o nic. A mogli, bo dokumenty sprawdzali. I dlatego wracajac z urlopu postanowilismy spontanicznie zatrzymac sie w Kopenhadze. Bez problemu zarezerwowalismy hotel, co wiecej nigdzie takiego ostrzezenia nie przeczytalismy ( wiec moglismy rznac glupa, ze jak to??). Bo normalnie przy rezerwacji powinien byc komunikat, ze dopuszczalne jest minium 6 nocy??
                                        Pod koniec sierpnia jedziemy do Billund do Legolandu. Rowniez na jedna noc.
                                        • snakelilith Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 15.08.20, 14:27
                                          astomi25 napisała:

                                          > Snake oczywiscie ze wjedziesz do Danii. I moze przepis istnieje, co z tego jak
                                          > jest martwy?
                                          > Wjezdzajac do Danii, obojetnie czy od strony Niemiec czy Szwecji, nie pytano na
                                          > s o nic. A mogli, bo dokumenty sprawdzali.

                                          No to dziwne, że bo mam zabookowaną Danię na wrzesień i sprawdzałam aktualne warunki dotyczące epidemii w Danii na stronie: www.auswaertiges-amt.de/de/aussenpolitik/laender/daenemark-node/daenemarksicherheit/211724
                                          Co robią na granicy, nie wiem, ale skoro sprawdzają dokumenty, to jakąś selekcję robią, bo nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się, że ktokolwiek na granicy niemiecko-duńskiej sprawdzał mi dokumenty. A ty jesteś obywatelką jakiego kraju? Bo jak mieszkasz w Szwecji albo Norwegii, to masz prawo do wolnego tranzytu i nikt nie będzie sprawdzał co robisz w Danii.
                              • jusytka Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 15.08.20, 15:21
                                Nie czytasz ze zrozumieniem!!! Napisalam, ze niekorzy na nich zarabiaja, mało tego przyczynili się do rozwoju calego miasta. Chodzi o kulture osobistą wielu Niemcow, ktorzy nie zachowują się tak jak na gości przystalo, podalam przyklady. Zbyt mala ilość parkingow w dzielnicy nadmorskich nie uprawniaja ich do niszczenia miejskiej zieleni. To nie jest duze miasto, mozna wygodnie zaparkowac troche dalej od morza i zrobic sobie spacerek, no chyba ze przyjezdzaja sami inwalidzi i kilkusetmetrowy spacer jest problemem... To tak jakby ktos przyszedł do ciebie do domu, coś by niszczyl, bo tak mu wygodnie, a ktos by tobie zarzucił ze na gosci narzekasz....
                                • jusytka Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 15.08.20, 15:35
                                  Dodam tylko, ze nie wszyscy Niemcy tak się zachowuja, ale niestety zdarza im się to częsciej niż Polakom.... W temacie toalet, Niemiec zaplaci 2 zl i pójdzie do eleganckiej i czystej toalety, Polacy czesciej załatwiają swoje potrzeby po krzakach lub w morzu. Czy chciałabyś, bo ktoś ci sikal po krzakach w ogrodzie lub w basenie? Jesli nie to moze zrozumiesz, dlaczego mieszkancy atrakcyjnie turystycznie miast czasem na niektorych gości ponarzekaja....
                                  • tymianek21 Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 15.08.20, 15:48
                                    Jusytka nie rozumiem tego przykładu z toaletami. Piszesz że Niemcy płacą 2 zł i przyznajesz rację że Polacy nie i korzystają z wydm.
                                    A potem piszesz:
                                    "Czy chciałabyś, bo ktoś ci sikal po krzakach w ogrodzie lub w basenie? Jesli nie to moze zrozumiesz, dlaczego mieszkancy atrakcyjnie turystycznie miast czasem na niektorych gości ponarzekaja...."
                                    Ale to nie goście robią po krzakach tylko niestety w większości krajanie!
                                    • bistian Re: Meklemburgia? czy wjadę na jeden dzień? 16.08.20, 10:29
                                      best_bej napisała:

                                      > Wczoraj widziałam zaparkowany na pasach samochód niestety na rejestracji zsw. N
                                      > iemieckie samochody wymuszają tylko pierwszeństwo na rondzie. O co chodzi? U ni
                                      > ch nie ma rond i zasady ze ten kto na rondzie ma pierwszeństwo?

                                      Przepisy wszędzie są takie same, tylko my nie patrzymy na znaki big_grin
                                      Jeżeli nie ma znaku wjazdu na drogę z pierwszeństwem (ustąp pierwszeństwa, znak A-7), to osoba wjeżdżająca na rondo ma pierwszeństwo, bo rondo jest zwykłą równoprawną krzyżówką z pierwszeństwem z prawej.
                                      U nas nie robi się taki rond, bo ludzie nie patrzą na znaki i potem są wypadki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka