Dodaj do ulubionych

Męska niedyspozycja i jak sobie z tym poradzić?

13.08.20, 10:16
ematki, na początek disclaimer - czytam forum od lat, czasem się udzielam, ale na potrzeby tego wątku założyłam nowe konto, bo sprawa jest natury delikatnejsmile

taka sytuacja: poznaję faceta, wszystko zapowiada się bardzo dobrze. Mamy podobne zainteresowania, dobrze się rozmawia, podobamy się sobie, oboje ostrożnie podchodzimy do snucia wielkich planów na przyszłość, ale jakaś tam nadzieja na związek w przyszłości jest. Wiele wskazuje na to, że to może być fajna relacja jeśli się okaże, że w łóżku też się dopasujemy. I trafiamy do tego łóżka, jest miło, a tu w pewnym momencie niespodzianka - jego dopada niemocsad ok, myślę sobie - jest środek nocy, trochę wina wypiliśmy, jesteśmy nieco zmęczeni, trochę jednak spięci - w sensie brakuje swobody typowej dla par, które są ze sobą w łóżku któryś tam raz razem, nie ma co robić tragedii, tym bardziej, że ogólnie było bardzo fajnie. Następnego dnia - z jego inicjatywy - kolejne podejście, no i znowu to samo, ale tym razem on zaczyna robić dramę, która kończy się tak, że przestaliśmy się do siebie odzywać.

Jest mi smutno i źle, bo raz, że brakuje mi kontaktu z nim, a dwa - facet, dla którego byłam atrakcyjna nagle jednak w jakiś sposób mi okazuje, że tak nie jest (i to mnie chyba najbardziej boli).
Mam niestety skłonność do rozkładania takich sytuacji na czynniki pierwsze, więc teraz kłębią mi się myśli w głowie i potrzebuję trzeźwego osądu sytuacji i pewnie też pocieszenia. Zdarzyło się Wam coś podobnego? Co robić - zapomnieć? skreślić jako niezdatnego do współżycia? próbować reaktywować kontakt?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka