Dodaj do ulubionych

Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy

13.08.20, 14:40
Nie ma co, prawdziwa "madka"...
epoznan.pl/news-news-108785-bulwersujacej_kradziezy_aparatu_sluchowego_nie_bylo_dziewczynka_zgubila_go_nad_morzem
Obserwuj wątek
          • szmytka1 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 15:07
            nie, bo matka zdesperowana, bo chce by jej głuche dziecko mogło słyszeć, bo tym przestępstwem nikogo fizycznie nie skrzywdziła. Tak, wiem, chciała wyłudzić kasę z ubezpieczalni, ale są gorsi wyłudzacze i aferzyści niż ta samotna matka, dla której zapewne 38 tys to kosmos. Wiele jestem w stanie wybaczyć ludziom w takiej sytuacji i daleka jestem od nazywania jej madką.
            • premeda Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 15:18
              Pytanie czy to faktycznie prawda, bo nie bardzo mogę uwierzyć, że akurat aparat był tylko od kradzieży ubezpieczony. Rozumiem ubezpieczenie takiego aparatu od zniszczenia lub zgubienia ale prawdopodobieństwo kradzieży to może z 0,1%. Nic mi się nie klei w tej historii.
            • mgla_jedwabna Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 15:29
              Trzy dni działań policji na koszt podatnika raz fakt, że policja mogła się w tym czasie przydać gdzie indziej. Do tego nie wiemy, czy np. nie przesłuchano jakichś nastolatków z okolicy, a są takie domy, gdzie niewinny dzieciak może dostać łomot albo szlaban tylko za to, że policja się o niego pytała. Długofalowo - spadek zaufania społecznego do opiekunów dzieci niepełnosprawnych oraz do ofiar przestępstw w ogóle i fantastyczny przykład dla dziecka. To jest twoje "nikogo nie skrzywdziła". Jak nie przyspawała aparatu do dziecka, to niech płaci za głupotę, choćby fatygą przy organizowaniu zbiórki charytatywnej, a nie kłamie i wyłudza.
              • szmytka1 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 15:37
                nie, to są realia kraju i samotnego macierzyństwa, gdzie zdesperowany rodzic, nie mając szans na kasę na nowy aparat dla niepełnosprawnego dziecka, chwyta się takich desperackich pomysłow. Nasze cudowne państwo stać na sfinansowanie pierdyliona niepotrzebnych rzeczy typu swiątynie opatrzności, a nie stać na wiele innych rzeczy, typu sfinansowanie zagubionego aparatu. I nie przesadzaj tak z tymi społecznymi skutkami dla srodowiska osob niepełnosprawnych i strasznymi konsekwencjami dla okolicnzych nastolatow. Ja to widzę raczej tak - zobacz polskie społeczeństwo, jak przejebane jest zycie niepełnosprawnego w tym kraju
                • nenia1 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 15:51
                  szmytka1 napisała:

                  > nie, to są realia kraju i samotnego macierzyństwa, gdzie zdesperowany rodzic, n
                  > ie mając szans na kasę na nowy aparat dla niepełnosprawnego dziecka, chwyta się
                  > takich desperackich pomysłow.

                  Bez przesady, wystarczyłoby ubezpieczenie od zgubienia.
                  • szmytka1 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 16:01
                    tak samo jak tym wszystkim co im powodź dobytek zabrała czy inne tornado dach zerwało - ubezpiecznei od klęsk zywiołowych. Często jednak ludzie nie mają takich ubezpieczeń, tłumacząc się zbyt wysokim kosztem. Jasne, stosowne ubezpieczenie uratowałaby teraz sytuację i szkoda, że takowego nie miała. Zrobiła źle z tym fałszywym oskarżeniem, ale jakoś jestem w stanie ją "rozgrzeszyć" a nawet jej wspołczuć. Mam nadzieję, że kolejny aparat ubezpieczy.
                    • dramatika Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 16:10
                      szmytka1 napisała:

                      > Zrobiła źle z tym
                      > fałszywym oskarżeniem, ale jakoś jestem w stanie ją "rozgrzeszyć" a nawet jej
                      > wspołczuć.

                      Normalnemu człowiekowi nawet nie przyszłyby do głowy takie kombinacje. To jest patologia umysłowa i trzeba ją tępić - bo dziś "tylko" fałszywe oskarżenie, a jutro wpadnie jej do głowy, aby kogoś pociąć i okrasć "bo ma horom curke".
                    • nenia1 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 16:16
                      szmytka1 napisała:

                      > tak samo jak tym wszystkim co im powodź dobytek zabrała czy inne tornado dach z
                      > erwało - ubezpiecznei od klęsk zywiołowych. Często jednak ludzie nie mają takic
                      > h ubezpieczeń, tłumacząc się zbyt wysokim kosztem.

                      Tak, wiem, że nie mają, nie podoba mi się jednak twoje tłumaczenie próby wyłudzenia
                      odszkodowania "złym państwem" bo nie żyjemy już w PRL-u i warto w końcu zacząć
                      sobie zdawać sprawę, że państwo to my a nie jakiś byt bliżej niezidentyfikowany i wrogi,
                      którego można bezkarnie cyckać, bo jest się małym, biednym i pokrzywdzonym.
                      Podejrzewam, że gdyby się uczciwie przyznała to jakaś fundacja utworzyłaby zbiórkę
                      i ludzie by się zrzucili, ale my ciągle tkwimy w starej świadomości, że trzeba być "obrotnym i sprytnym"
                      i nie ma w tym nic złego.
                      • szmytka1 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 16:22
                        ja się czuję w kontrze do tego panstwa, które reprezentują obecne władze. I wkurza mnie polityka socjalna od lat i te wszystkie zbiorki i fundacje, bo uważam, że to włąsnie to państwo, czyli budżet z naszych podatkow powinien finansować takie rzeczy i wtedy nie potrzebne były kretynskie przkeręty na złodzieja aparatu. Nie, my wolimy stawiać pomniki i walczyć z tęczową flagą. I tak, zbierałam kiedyś na coś dla chorego dziecka z rodziny, bez przekrętu.
                        • lauren6 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 16:40
                          szmytka1, w pełni się z Tobą zgadzam.

                          Cieszę się, że nie żyję w kraju, w którym rodzice muszą kraść by nakarmić głodne dzieci. Niestety nadal żyję w kraju, gdzie rodzic niepełnosprawnego dziecka musi stawać na głowie, by związać koniec z końcem.

                          A panie "wystarczy tylko..." niech walną się w łeb. Ta konkretna matka, zwana tutaj madką, nie jest rodzicem niepełnosprawnego dziecka od minuty. Na pewno nie raz i nie dwa razy musiała chodzić, załatwiać, żebrać po fundacjach, znajomych, zbiórkach internetowych, żeby jej dziecko miało sprzęt czy rehabilitację. Skoro w tym przypadku zdecydowała się na oszustwo znaczy się dokładnie wiedziała ile potrwa zbieranie pieniędzy na nowy aparat.

                          Przecież nawet emateczki w wątkach o 1% przechwalają się, że one dają tylko na pieski i kotki, bo rodziny niepełnosprawnych dzieci mogą sobie same poradzić. No to sobie radzą, jak na tym obrazku. Teraz można pokipieć ze świętego oburzenia, że ta konkretna samotna matka śmiała sobie nie poradzić.
                          • kyrelime Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 16:46
                            Niestety masz rację Lauren. Rzeczywistość tej matki na pewno jest trudna. Jestem w stanie zrozumieć, że dla swojego dziecka ta kobieta byla w stanie posunąć się desperacji. Wybrała fatalne rozwiązanie, ale pisanie przez ematki o tych wczasach jako zarzucie i o spinaniu się, by zaoszczędzić na nowy sprzet też uważam za przejaw ignorancji i totalnego braku empatii.
                        • nenia1 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 17:04
                          szmytka1 napisała:

                          > ja się czuję w kontrze do tego panstwa, które reprezentują obecne władze.

                          Piszemy o dwóch różnych sprawach. Choć mała uwaga, powoli robi się chore, że każdą
                          rzecz się upolitycznia. Zamiast rozmawiać o problemach merytorycznie, wszystko staje
                          się polityczną jatką, co często wcale nie służy konkretnej sprawie.
                          Ale ja piszę o społecznym podejściu, które mamy takie samo od lat, ono nie narodziło się teraz
                          a polega na tym, że się rozgrzesza różne małe i większe oszustwa
                          i wyłudzenia, poczynając od lewych rent i zasiłków na takich sprawach kończąc.
                          Mało to było tu na forum gardłowania jak to się ciężarnych L-4 "należy"?
                          Podobnie myślenie jest nie tylko przecież w stosunku do instytucji państwowych ale również do zakładów pracy, gdzie się kradnie, oszukuje na potęgę i nie ma nic w tym złego. Pani walczy o dobro dziecka a ty razem z nią? Ale to właśnie nasze dzieci nasiąkną naszą mentalnością, w której nie ma nic złego w oszustwie bo naszym zdaniem państwo/pracodawca robi za mało więc jak ten Robin Hood będziemy "szlachetnie" okradać "bogatych". To nasze dzieci będą w niej żyły a niestety takie myślenie jest nie tylko szkodliwe, ale i krótkowzroczne.
                          • szmytka1 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 17:08
                            ja nie walczę razem z nią, bo nijak jej nie pomagam. Tłumaczę ci tylko, że jestem w stanie ją zrozumiec, jako niezamożna matka, jako osoba, która pieniądze kiedyś uzbierać musiała na chore dziecko, jako człowiek empatyczny w końcu (pozwól mi tak o sobie pomyśleć). A o wieloletnich zaniedbaniach kwestii socjalno-zdrowotnych w tym kraju sama napisałam. I społeczeństwo na to pozwala, czego raz po rad dowodzą wyniki wyborów.
                            • daniela34 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 17:16
                              szmytka1 napisała:

                              > jako człowiek empatyczny w końcu (pozwó
                              > l mi tak o sobie pomyśleć)

                              Jako człowiek empatyczny rozumiesz też zapewne, że pani mogła niezle zaszkodzić przypadkowym nastolatkom, dzięki Bogu tam był monitoring.

                              O ile zrozumiałabym jakąś taką akcję w pierwszej chwili, na gorąco, o tyle złożenie zawiadomienia, przygotowanie dziecka żeby kłamało... no to już jest za wiele. Pani współczuję ciężkiego życia, wakacji nie wypominam i dziwię się, że ktokolwiek to tu poruszył, ale nie współczuję jej tego, co ją teraz spotyka. Za to bardzo współczuję dziecku, bo to już nie maluszek i wstydu się naje nie ze swojej winy.
                              • szmytka1 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 17:21
                                ja jej wspołczuję nie tego, że pewnie przed sądem stanie, tak? Tylko tej niemocy, by pomoc własnemu dziecku, tych wyrzutów sumienia, że o aparat bardziej nie zadbała, że nieubezpieczyła, że jest w czarnej dupie sama z dziecmi i z nikim tego problemu nie dzieli. A wiesz, w sumie konsekwencji prawnych jednak też jej wspołczuję, choć pewnie nic strasznego jej nie zrobią, ale tego wstydu to się naje po dziurki w nosie.
                                • daniela34 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 17:25
                                  szmytka1 napisała:

                                  > choć pewnie nic strasznego jej nie zrobią, ale tego wstydu to się n
                                  > aje po dziurki w nosie.

                                  Cóż, dla mnie slusznie się naje. Kara pewnie będzie lagodna a wstyd zasłużony.
                                  A poza tym, nie mam pewności, że historia z morzem jest prawdziwa, jakie były prawdziwe okoliczności utraty aparatu nadal nie wiadomo.
                                        • daniela34 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 17:38
                                          szmytka1 napisała:

                                          > ale problem tej rodziny jest prawdziwy i nadal będę wspołczuć i temu dziecku i
                                          > tej miotającej się matce.

                                          Moje wspolczucie rozciąga się na dziecko, któremu mama jeszcze teraz dołożyła. Współczucie dla mamy mi się skończyło w momencie, w którym skłamała w taki sposób ryzykując, że ktoś będzie podejrzany. I mgła wyzej pisze słusznie- każde kłamstwo w takiej sytuacji powofuhe spadek zaufania dla zbiorek publicznych. I to jest ogromna krzywda i strata.
                                          Dobrze, że dziecko dostanie aparat. Tylko bardzo źle, że na skutek przestepstwa matki.
                            • nenia1 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 17:22
                              No cóż, głosowałam na Trzaskowskiego chociaż nijak nie potrafią sobie przypomnieć, że za PO niepełnosprawni mieli lepiej. Więc już naprawdę nie zwalaj na społeczeństwo. Pani miła dla dziecka drogi aparat, mały, który łatwo może wypaść, który dziecko może zgubić naprawdę pierwsze co się nasuwa to ubezpieczyć. To nie jest tak, że ona wcale nie miała, miała. Tylko zaniedbała. Ile takich aparatów powinno jest państwo zafundować? Państwo czyli nasze podatki.
                          • ira_08 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 17:50
                            >Choć mała uwaga, powoli robi się chore, że każdą
                            rzecz się upolitycznia.

                            A może czas zrozumieć, że polityka to nie panowie w garniturkach i walka o stołki w Orlenie, ale też nasza codzienność? To, że środki publiczne idą na parki rydzyka i kościoły, a nie ma na potrzebujące dzieci?

                            >Mało to było tu na forum gardłowania jak to się ciężarnych L-4 "należy"?

                            Na tym forum big_grin ? Tu każda z główką dziecka w kroczu jeszcze prezentację u klienta kończyła.
                            • nenia1 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 19:47
                              ira_08 napisała:

                              > A może czas zrozumieć, że polityka to nie panowie w garniturkach i walka o stoł
                              > ki w Orlenie, ale też nasza codzienność? To, że środki publiczne idą na parki r
                              > ydzyka i kościoły, a nie ma na potrzebujące dzieci?
                              >
                              A sądzisz, że tego nie rozumiem, skoro o tym piszę? Niemniej to nie jest tak, że forumowych czarno białym schematem zależy coś tylko od polityków, albo tylko od społeczeństwa. To są naczynia powiązane, wpływające wzajemnie i zależne od siebie. Politycy dopieszczają te grupy, które przekładają się na głosy, a zależności polityczno-kościelne ciągną się od czasów PRL-u, liderzy największych polskich ugrupowań wywodzą się z czasów gdy kościół był opozycją dla partii rządzącej. Problem polega głównie na tym, że jako społeczeństwo jesteśmy podzieleni politycznie, więc powiedzenie, że właściwie każda partia, łącznie z SLD, wspierała KK
                              to w najlepszym razie symetryzm, bo dzisiaj musisz być biała albo czarna. Więc tolerujemy bardzo dużo u naszych polityków i pozwalamy na wiele, bo i tak są lepsi niż ci drudzy.

                              > Na tym forum big_grin ? Tu każda z główką dziecka w kroczu jeszcze prezentację u klie
                              > nta kończyła.

                              To nie żartuj, takie kobiety tu się raczej wyśmiewa nazywają je "stachanowcami".
                        • volta2 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 17:19
                          jakby pani matka z własnej kasy zapłaciła za ten aparat to by go na plażę wiedziała, że ma nie zabierać, tudzież podjąć takie środki bezpieczeństwa że by go upilnowała.

                          dostała raz darmo, to cusz, łatwo przyszło, łatwo poszło, a tobie można podpowiedzieć, żebyś pani podrzuciła kasę, zapewne jesteś typową jematką która takie kwoty wydaje na waciki
                      • ira_08 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 17:44
                        >że państwo to my a nie jakiś byt bliżej niezidentyfikowany i wrogi,
                        którego można bezkarnie cyckać, bo jest się małym, biednym i pokrzywdzonym.

                        Niestety, państwo polskie to byt obywatelowi wrogi, chyba, że obywatel został wyświęcony na tzw. kapłana. "bezkarnie cykać"? A można się cykać "karnie"?
                      • szmytka1 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 16:37
                        nie wiem jak było, ale osoba, ktora zdecydowała się na wszczepienie dziecku implantu zapewne od maleńkosci o nie dbała, jeździła po lekarzach i niemałą kasę na leczenie wydała. Nie wydaje mi się zatem, by do tak troszczących się o dziecko rodziców przystawały określenia patologia umysłowa i cwaniactwo itd, to co pada w tym wątku. Bardziej pasuje mi tu wizja zdesperowanej matki, no ale może macie wszystkie większe doswiadczenia a ja za naiwna jestem.
                • maliniak665 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 17:08
                  szmytka1 napisała:

                  > nie, to są realia kraju i samotnego macierzyństwa, gdzie zdesperowany rodzic, n
                  > ie mając szans na kasę na nowy aparat dla niepełnosprawnego dziecka, chwyta się
                  > takich desperackich pomysłow. Nasze cudowne państwo stać na sfinansowanie pier
                  > dyliona niepotrzebnych rzeczy typu swiątynie opatrzności, a nie stać na wiele i
                  > nnych rzeczy, typu sfinansowanie zagubionego aparatu. I nie przesadzaj tak z ty
                  > mi społecznymi skutkami dla srodowiska osob niepełnosprawnych i strasznymi kons
                  > ekwencjami dla okolicnzych nastolatow. Ja to widzę raczej tak - zobacz polskie
                  > społeczeństwo, jak przejebane jest zycie niepełnosprawnego w tym kraju


                  zgadzam się
                • bistian Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 19:29
                  szmytka1 napisała:

                  > Nasze cudowne państwo stać na sfinansowanie pier
                  > dyliona niepotrzebnych rzeczy typu swiątynie opatrzności, a nie stać na wiele i
                  > nnych rzeczy, typu sfinansowanie zagubionego aparatu.

                  Taki aparat powinien mieć w zestawie ubezpieczenie do końca swojej użyteczności! Tego nie było. Tylko udajemy sensowne państwo, które wspiera niepełnosprawnych
                  • nenia1 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 14.08.20, 09:55
                    fogito napisała:

                    > W Stanach jak dziecko zgubi aparat to dostaje nowy. Bez pytan.

                    Ok, tylko, że w Polsce KAŻDY obywatel, również ten, który nie płaci ŻADNEJ składki
                    wystarczy że zarejestruje się w PUP, ma prawo nie tylko do bezpłatnych wizyt lekarskich ale również
                    w razie potrzeby do bezpłatnego leczenia szpitalnego na NFZ, w tym po udarze czy na raka.
                    Oczywiście, może się kłócić o jakość albo o to, że są kolejki, niemniej taka osoba nie pozostaje bez prawa
                    do pomocy lekarskiej, a jak to wygląda w USA jak się nie płaci składek albo bardzo małe?
                    Do tego w Polsce są długoterminowe płatne zwolnienia lekarskie, a potem płatne świadczenia rehabilitacyjne, można prawie rok chorować i otrzymywać za to pieniądze. I nie tylko na siebie ale i na członka rodziny. Jak to wygląda w USA?



      • paola.brunetti Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 15:04
        No nie wiem, uciekanie się do kłamstwa i jeszcze zaangażowanie w to kłamstwo dzieci...? Dla mnie totalna bezmyślność. Rozumiem, że można być przypartym do muru, ale w dobie monitoringu takie kłamstwo ma krótkie nogi. Przede wszystkim kto puszcza do wody dziecko z takim drogim ustrojstwem na uchu? A jeśli już się zdarzy i dzieciak takie coś zgubi, to są sposoby na kupno nowego, można chociażby założyć publiczną zbiórkę. Ludzie wpłacają na takie bzdury, że na aparat też na pewno by się dorzucili. A Pani pewnie myślała, że policja tak po prostu łyknie bajeczkę o napadzie.
          • 35wcieniu Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 16:35
            Mało bystra?
            To nie jest działanie w stresie: "olaboga, dziecko, gdzie masz aparat? Ludzie, łapać złodzieja, ktoś ukradł!" tylko na zimno złożone zawiadomienie o kradzieży. Nie jestem w stanie pojąć jak człowiek może w takiej sytuacji pójść na policję (nie działając w szoku, od razu po zorientowaniu się tylko po przemyśleniu sprawy i powrocie z wakacji) i złożyć fałszywe zeznania, no nie ogarniam. O mediach nawet już nie mówię.
              • 35wcieniu Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 16:48
                Od biedy, od biedy, przy wykazaniu BAAAARDZO dobrej woli mogłabym zrozumieć taką postawę, ale w momencie gdyby zgłoszenie polegało na wypełnieniu papierów do ubezpieczalni. Ale angażowania policji i mediów, a przede wszystkim wkręcania dziecka w historię, w której musi potwierdzić że było ofiarą napaści - nie, nie i jeszcze raz nie.
        • cruella_demon Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 16:30
          Też nie widzę usprawiedliwienia. Samotne macierzyństwo to nie powód do usprawiedliwienia złodziejstwa, bo jednak większość samotnych matek nie kradnie.
          Patolę się ma we krwi, nikt normalny by na taki pomysł nie padł, nawet w desperacji. Raczej na uderzanie do fundacji i organizację zbiórek.
          Juz pomijając, że mogła realnie skrzywdzić jakichś nastolatków, którzy przypadkiem by przebywali w okolicy. A policja i bez tego ma co robić.
    • mamamisi2005 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 16:28
      Naprawdę słabe.
      Oczywiście, ze szkoda straconego aparatu i w tym konkretnym przypadku to strata pewnie szczególnie dotkliwa, ale bez przesady. Nawet jeżeli Pani wymyśliła historię bez większej refleksji, to serio to jest wytłumaczenie? Macie takie "pierwsze odruchy", żeby nakłamać i na kogoś zwalić winę? Jeśli po zastanowieniu, to tym gorzej. Sądzę, że znalazłaby się pomoc w wersji "zgubione na Bałtykiem", a tak - niestety powstały tylko szkody, o których napisała Mgła
      • szmytka1 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 16:32
        czasem mam taki odruch, jak musze mężowi przedstawić jakąś wersję, ale szybko bym wpadła, bo korci mnie przyznać się i się przyznaję wink W sytuacjach oficjalnych mnie nie korci. Postąpiła fatalnie, ale jeszcze gorzej postepują inni przekręciarze, bo nie chodzi im o zdrowie własnych dzieci tylko kasa kasa kasa. Jakoś blednie mi waga jej czynu przy innych aferach. Co nie znaczy, że ją pochwalam czy coś, Jest mi ej rodziny żal po prostu.
        • mamamisi2005 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 16:49
          No nie wiem. Ja chętnie przepłacę np. za jagody od biednej staruszki, ale gdyby ta staruszka sama "wzięła" sobie te pieniądze z mojej kieszeni, to było złodziejstwo. A złodziej to złodziej. A wyłudzacz i kłamca to wyłudzacz i kłamca. Oczywiście, można próbować zrozumieć intencje, ale to nie zmienia uczynku. Zawsze znajdzie się ktoś gorszy, więc taka relatywizacja donikąd nie prowadzi. Bo można też: X zabił, ale dziad (tu: ofiara) był naprawdę wredny i żonę X drażnił. No i X ani nie zgwałcił, ani się nie znęcał. No i tylko jednego dziada załatwił. Nie to co Trynkiewicz, czy jakiś Hitler.
          • kyrelime Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 17:12
            No jednak nawet w prawie mamy stopniowanie czynów. Tutaj matka nie miała motywacji zasługującej na szczególne potępienie, owszem, usiłowała wyłudzić wypłatę ubezpieczenia, ale jednak zrobiła to w akcie desperacji motywując się tym, że dzięki czynowi jej dziecko będzie słyszeć. Skoro dziewczynka ma wszczepiony implant to jej niepełnosprawność musi być głęboka. Czy taka matka jest takim samym złodziejem jak ten, który okrada domy ludzi, którzy wyjechali na wakacje, by kupić sobie nową furę czy inne gadżety?
            • mamamisi2005 Re: Kradzież aparatu słuchowego - finał sprawy 13.08.20, 17:31
              Jest wyłudzaczką i kłamczuchą. Nie "wyłudzaczką", nie wyłudzaczką wink i czym tam jeszcze, ale po prostu wyłudzaczką.
              I współczucie i próba zrozumienia jej intencji tego nie zmienia. Jeżeli ktoś będąc w bardzo trudnej sytuacji, ale jednak mając jednak przynajmniej kilka opcji, wybiera próbę wyłudzenia, to jest to diagnostyczne. Jeżeli widzi tylko tę jedną opcję - również.
              A ci od domów to złodzieje i zwykłe g.jki