Dodaj do ulubionych

Emigracja w niewielkie miejsca

13.08.20, 16:53
Temat kieruję nie tylko do emigrantem zagranicznych, ale też do osób, którym przyszło zmienić miejsce na życia na bardzo małe. Wiadomo, że większych miastach, czy to Warszawa, Radom, Nowy Jork, Marsylia czy nawet z innej kultury Bangkok, Szanghaj, Sao Paulo czy Kair można spotkać mnóstwo różnych ludzi. Ludzi z różnych bajek. Dzięki internetowi, lokalnym grupom na FB na przykład, można łatwo nawiązać nowe znajomości, poznać ciekawe i wartościowe osoby. Dobrze, a co w przypadku naprawdę małych miejscowości w Polsce, a zwłaszcza zagranicą.

Moja bliska koleżanka pojechała w zeszłym roku z mężem (Holendrem) do Paradera na Arubie, malutka miejscowość. Mąż dostał tam ciekawą pracę. I koleżanka skarży się, że jest koszmarnie nudno. Siedzi w domu z dwójką małych dzieci i poza internetem nie ma się do kogo odezwać. I tak, zna język, ale po prostu nie ma w takim miejscu kogo realnie poznać. To akurat egzotyka trochę, ale moja kuzynka w Polsce jak najbardziej zamieszkała pod Legnicą, miejscowość 600 osób i również nie ma szans na znalezienie koleżanki czy przyjaciółki. Czytałam też bloga Polki mieszkającej na Bermudach, skarżyła się praktycznie na to samo. Oczywiście piękne widoki, klimat, zamożność, ale ludzi za bardzo nie ma do poznawania.

Dziewczyny, jak Wy sobie radzicie, gdy los na dłużej rzuca Was w takie małe miejsca? Czy a jeśli tak, to w jaki sposób nawiązujecie znajomości? Jak to działa?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka