Dodaj do ulubionych

Wizyta u lekarza - tym razem prywatna.

13.08.20, 17:33
Niedawno pisałam o wizycie u lekarza na NFZ. Generalnie porażka, lekarz nie potrafił przeczytać wyników badań, zachowanie pana lekarzyny jak by był pijany..
Dziś wizyta prywatna. Miły i kompetenty lekarz, dokładnie męża zbadał, dał dalsze zalecenia. Cena oczywiście odpowiednią. Można? Można. Szkoda ze tylko prywatnie. Opieka państwowa, nawet jak się doczekać wizyty, coraz gorsza.
Jeśli ktoś ma inne obserwacje to zazdroszczę.
Obserwuj wątek
    • ponis1990 Re: Wizyta u lekarza - tym razem prywatna. 14.08.20, 08:02
      Różnie, prywatny ortopeda nic nie pomógł mojemu synowi, na nfz zajęto sie nami kompleksowo (ale co sie tego lekarza naszukałam to moje, w sumie to był szósty ortopeda z rzędu). Byliśmy u bardzo wielu specjalistów różnych , prywatnie i na nfz, i nie widze różnicy, jak sie trafi - z endo zaś odwrotnie, na nfz nam nic nie pomogli, a prywatnie od razu ;p
    • triss_merigold6 Re: Wizyta u lekarza - tym razem prywatna. 14.08.20, 08:07
      Pielęgniarka z kroplowka z prywatnej firmy przyjeżdża z kroplowką i na zmianę opatrunków bez problemów, lekarz prowadzący z przychodni na NFZ oznajmił, że opatrunki ma zmieniać rodzina i nie wyda zlecenia na wizyty pielegniarskie. Na kroplowki też nie, proszę wzywać pogotowie. Wezwane pogotowie strasznie się sfoszyło i było nieprzyjemne.
    • rinoa_woman Re: Wizyta u lekarza - tym razem prywatna. 14.08.20, 10:15
      Różnie z tym bywa. Ja chodzę głównie prywatnie i też nie raz trafiałam na lekarzy, którzy potrafili być bezczelni, chamscy, a nawet wulgarni. Więc nie ma co generalizować. To przykre, że trafił Ci się akurat taki lekarz, ale podobnie bywa też ze szpitalami, są takie gdzie pacjenta ma się głęboko w doopie, a są takie gdzie o pacjenta dba się jak najlepiej. Problem polega chyba na tym, że jest mało lekarzy z powołania i mało takich, którzy są dobrymi diagnostami no i bardzo często brakuje po prostu empatii i dobrego słowa. Taki przykład, wczoraj mąż opowiadał mi o swojej koleżance z pracy, która zdała mu relację o swoim porodzie, mówiła, że gdy doszła do 5cm rozwarcia nie mogła już usiedzieć z bólu więc poszła na korytarz i oparła się o ścianę próbując sobie jakoś ulżyć, wtedy po korytarzu szła położna i wyrzuciła z siebie tylko "niech pani nie udaje, przecież to tak mocno nie boli". Nie zapytała się czy pomóc, czy jak się czuje tylko po prostu ją obraziła, kobietę w trakcie porodu, obolałą i bezbronną, a moim zdaniem wystarczyło wykazać się odrobiną empatii.
    • jdylag75 Re: Wizyta u lekarza - tym razem prywatna. 14.08.20, 10:55
      Mam bardzo różne doświadczenia niezależnie od tego czy wizyta była prywatna czy na fundusz. Ostatni mam dobre doświadczenia z wizytami na NFZ, skutecznie lecze się u super internistki, która jest przy okazji diabetolożką, byłam u ortopedy, który nie dość że wyleczył to jeszcze skierował na rehabilitację, którą rozpocżełam 3 dni po wizycie (!!!) z marszu dostałam się do alergologa i z marszu zrobiłam testy, spieszyło mi się bo za chwilę mam wizyte kontrolną. Miłe zaskoczenie.
      • abasia0 Re: Wizyta u lekarza - tym razem prywatna. 14.08.20, 11:06
        Lekarka rodzinna z NFZ, oschła i nieprzyjemna lecz bardzo kompetentna , w sumie uratowała mi życie. W szpitalu chirurg gastrolog, za prywatną wizytę nie wziął grosza / prywatnie, bo czas się liczył/ a zabieg zrobił na nfz. Ma fantastyczne opinie, słusznie zresztą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka