Dodaj do ulubionych

Rok 2020 pokazał wam co może?

13.08.20, 19:50
Patrząc na doniesienia medialne wydaje mi się że obecny rok ma ambicje sprowadzić ludzi do parteru. A jak tam u was? Zafundował wam już prywatne na trzęsienie ziemi?
Moim światem zatrzęsły w posadach dwa pogrzeby i jeden rozwód w moim otoczeniu.

A na razie jest sierpień.
Obserwuj wątek
    • bywalec.hoteli Re: Rok 2020 pokazał wam co może? 13.08.20, 21:53
      Dla mnie póki co rok 2020 był w dużej mierze pozytywny. Rok 2018 był dla mnie dużo cięższy. Dzięki home office i anulowaniu różnych zajęć spędzam dużo więcej czasu z rodzina, jesteśmy bliżsi sobie i więcej rozmawiamy. Duże oszczędności na paliwie, autach i ciuchach. Zatrzymało się szaleństwo cen w nieruchomościach, a sporo domów staniało sporo. Jest całkiem ładne i ciepłe lato w Polsce.
      Oczywiście minusy tez były i są, ale każdy rok je miał.
    • norra.a Re: Rok 2020 pokazał wam co może? 13.08.20, 22:35
      Bardzo trudny rok, pandemia mocno uprzykrza mi życie, nie możemy pracować zdalnie, więc logistycznie jest bardzo ciężko, a jeszcze gorzej było na wiosnę. Do tego nawrót choroby bliskiej osoby, pogorszenie stosunków z dalszą, wszystko źle, no może na plus to, że kilku przyjaciół stało się jeszcze bliższymi w kryzysie, no i mąż i dzieci też spisują się wyjątkowo...
    • mary_lu Re: Rok 2020 pokazał wam co może? 13.08.20, 22:57
      Że jakieś tam wirusiki, widmo bankructwa, katastrofy? Ludzi to mają nudne życia, ze takimi drobiazgami się przejmują. Zawsze się śmieję, ze gdyby przy mnie siedział scenarzysta i tylko skrupulatnie notował, a potem powstałaby z tego serial, to ludzie by prychali ze zniecierpliwieniem, że co za nieprawdopodobne bzdury ktoś wymyśla i piętrzy problemy, normalne życie tak nie wygląda.
    • rainbow_dash Re: Rok 2020 pokazał wam co może? 14.08.20, 09:40
      absolutnie nie, wręcz przeciwnie, minione półrocze pokazało mi tylko jak jestem silna i ile mogę znieść, jak mogę się rozwinąć zawodowo mimo maksymalnie niesprzyjających warunków, budujemy dom, dziecko dostało się do wymarzonej szkoły, maluch świetnie odnalazł się w żłobku. To jest dla mnie dobry rok i takim pozostanie.
      Najgorszymi latami dla mnie był rok 2006 i 2011, 2020 przy nich to bajka
    • trampki-w-kwiatki Re: Rok 2020 pokazał wam co może? 14.08.20, 10:53
      Szczerze? Tak.
      Miałam w życiu już mnóstwo tragedii naprawdę sporego kalibru, więc powinnam mieć dupę twardą jak stal. Ale przeciwnie, zrobiłam się od jakiegoś czasu miękka klucha. W zeszłym roku wzięłam się po raz kolejny za zmiany w życiu. Po rozwodzie postanowiłam zmienić zawód, żeby trochę oderwać się psychicznie i finansowo od wspólnej pracy z byłym mężem. Znalazłam robotę, zaczęłam szkolenie, fajnie się to rozwijało. I wtedy pierdzielnął koronawirus. Wspólna działalność poszła się paść na zielone łąki, bo ta branża wciąż leży i już się szybko nie podniesie, a z pracy się mnie szybko pozbyto, bo pozbywano się wówczas każdego kogo się da, żeby uchronić firmę przed upadłością. Wprawdzie po miesiącu szef zaczął wydzwaniać, żebym wróciła do roboty i to zrobiłam, ale z całego tego zamieszania zostały mi takie przykre wnioski :
      1. Mam już w dupie moją misyjną i społecznikowską działalność numer jeden. Władze mojego miasta oraz mojego kraju dobitnie i na każdym kroku pokazały nam, że jakiekolwiek działania edukacyjne czy kulturotwórcze mają w odwłoku. A w czasie pandemii to już w ogóle dostaliśmy kopa w tył.
      2. Nie warto zbyt wiele z siebie dawać i wychodzić przed szereg. W nowej robocie frajdę sprawiało mi branie na siebie nowych obowiązków, bo jestem w trakcie zdobywania wiedzy, która mi się bardzo przyda. Ale za pracę w marcu i w kwietniu w nadgodzinach, żeby ogarnąć wszystkie sprawy związane z tarczą i ratowaniem miejsc pracy innych osób, dostałam słodkie "nara" bez żadnej rekompensaty.
      Well, życie. Mam nauczkę.

      W efekcie pandemii mam kompletnie wyjebane na sprawy, które były dla mnie kiedyś ważne. Nie mam już motywacji do mojej społecznej pracy, nie mam też motywacji do tego, by się specjalnie wykazywać u mojego pracodawcy. Mam za to ochotę rzucić wszystko w diabły i pójść na pełen etat do roboty, w której będę po prostu robić swoje i dostawać za to pieniądze. Moje dawne podejście, że praca musi dawać sens życiu i być społecznie pożyteczna kompletnie zniknęło przez to, że w czasie pandemii żadna z moich prac nie dała mi ani bezpieczeństwa ani pieniędzy,za to dały potężne poczucie zagrożenia.

      Samego wirusa się nie bałam i nie boję.
      Z epidemii mam lekcję zupełnie innego typu.
    • garnek_pieprzu Re: Rok 2020 pokazał wam co może? 14.08.20, 17:15
      Były gorsze lata, tragedie związane ze śmiercią bardzo bliskich mi osób.
      Nigdy nie sądziłam, że coś jest mi dane raz na zawsze i zawsze będzie tak dobrze i stabilnie jak jest.

      Pandemia pokazala mi, jak niewielki wpływ mamy na swoje życie, jak bardzo boje się śmierci najbliższych, ale też pokazała, jakim słabym człowiekiem jestem, ze dałam się tak zastraszyć i odebrać rozum.
    • ida_marcowa1 Re: Rok 2020 pokazał wam co może? 14.08.20, 17:36
      No cóż...po 15 latach się rozwodzę. Jeszcze w marcu słyszałam, że jestem idealną żoną, po czym się okazało, że mam o dwadzieścia lat za dużo. Na razie jest czarna dupa, xanax i wino...czas pokaże, czy to zmiana na lepsze. Jeśli miałabym wyciągać jakieś wnioski, to przede wszystkim to, by wszystkie moce świata chroniły nas przed byciem idealną...nie warto dla nikogo
    • leanne_paul_piper Re: Rok 2020 pokazał wam co może? 14.08.20, 19:15
      Mój świat się nie zatrzasl w posadach, ale jestem przerażona tym, jak maleje wartość pieniądza. Właśnie przeglądam notatki z ostatnich lat i zastanawiam się, jak to się dzieje, że zarabiamy coraz więcej, a stać nas na coraz mniej. I gdzie te pieniądze się tak naprawdę podziewają. Żywność jest qure#sko droga. Czy naprawdę wystarczy kupić krewetki, wino i porzadny camembert i juz stowka pęka, albo i więcej. A to przecież jedna kolacja.

      A zdrowotnie odpukac wszystko dobrze. Moj Tata wygrał z rakiem i właśnie swietuje 50.lecie ślubu. A ja już pomyślę nad prezentem na 55.lecie😁😎
    • vasaria Re: Rok 2020 pokazał wam co może? 14.08.20, 21:54
      Rok 2020 ... Covid mnie nie wzrusza, za to pierwszy raz w życiu zostałam okradziona i to od razu konkretnie. Lekko licząc 100 tys wynieśli mi w sprzęcie, z prowadzonej dg, z czego tylko część (większa) była ubezpieczona. Szybko się odkuliśmy i staram się nie pamiętać - choć ledwo kwartał od tych zdarzeń minął . Aaa. Policja umorzyła sprawę w moment - w końcu ma ważniejsze sprawy, latać za ludźmi i maseczki sprawdzać oraz pacyfikować kogo się da sad . Dziady!!! Powiem tylko, a to się do jakiegoś stand up'u nadaje, że po JUŻ kilku dniach policja wiedziała czego ma szukać - bo nasze pismo ze spisem skradzionego sprzętu leżało na kwarantannie 48 godz a męża nie wpuścili na posterunek celem przesłuchania - no bo covid!!! Gdy po tygodniu mąż zadzwonił i się przedstawił to policjant go zapytał " Co tam słychać w pana sprawie". To cytat. Rozumiecie???? Policjant zapytał jego sad . Jprdl. To państwo nie jest już nawet z dykty. Jego nie ma. Pomimo tego rok jak na razie ok - przekonaliśmy się, że dajemy radę. Jestem z nas dumna. Że nas to wzmocniło, zamiast złamać - a na początku było slabo. Gdybyśmy nie walczyli to nie covid ale nasze - pożal się boże - państwo by nas przekreciło. Tzn złodzieje ale państwo z chęcią by dobiło sad .
      • igge Re: Rok 2020 pokazał wam co może? 15.08.20, 01:37
        Współczuję. U nas babcię okradziono 3800 zł złodziej ukradł z bankomatu w ciągu kilku minut po kradzieży karty. Pytanie skąd miał PIN????!
        Babcia ostrożna, poukładana, ogarnięta.
        Dzień wcześniej zwiększyła sobie w banku limit dziennej wypłaty o tysiąc.
    • minerallna Re: Rok 2020 pokazał wam co może? 15.08.20, 04:14
      To moje pierwsze od wielu lat miesiące letnie bez żadnych powiadomień o zgonach i pogrzebach a trochę ich było. Na razie... Tfu, tfu, odpukać!
      To duża ulga bo zawsze powiadomienia o śmierci i pogrzebie dostawałam gdy byłam w innym miejscu świata.
      Ten rok do tego dnia uważam za bardzo udany.
      No może poza tym ze konkretne plany urlopowe poszły w niebyt (szczęście że nie kupiliśmy biletów) .
    • ruscello Re: Rok 2020 pokazał wam co może? 15.08.20, 09:24
      Najgorszy dotychczas. Akurat rozglądałam się za pracą po wychowawczym, gdy przyszedł wirus. Teraz w branży i pokrewnych raczej zwolnienia niż przyjęcia. Mężowi obcięli pensje, musiał w końcu założyć dg. Długo czekałam na odwołany zabieg, powoli wracam do zdrowia. Rehabilitacje dziecięce długo się nie odbywały, teraz bardzo tną, więc córka od marca jeszcze nie miała zajęć. Czeka nas ponowna adaptacja do przedszkola, a nie wiem, czy zdąży pójść, bo złapała boreliozę. A ja jestem w grupie ryzyka, choć staram się tym nie przejmować. W międzyczasie szpital w warunkach covidowych, bo wstrząs mózgu córki. Pogrzebów na razie nie było, tylko nowotwory nie poddają się leczeniu sad Strasznie boję się końca roku, że wszystko pier.olnie ostatcznie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka