Dodaj do ulubionych

Najgorsze miejsca na wakacje

17.08.20, 09:31
Które miejsce wakacyjne najbardziej Wam się nie podobało? Gdzie nigdy już nie wrócicie? Ja dwa dni temu wróciłam z Polańczyka. Po raz pierwszy w życiu wybrałam się w góry. Licho mnie podkusiło na Polańczyk - znalazłam tam fajną ofertę. Wybraliśmy domek w niewielkim ośrodku. Zawsze jeździmy do domków, bo mamy dużego psa, jeździmy w dwa samochody, więc hotele odpadają. Na zdjęciach wszystko pięknie, czyste, zadbane domki, położenie z dala od głównej ulicy, w zieleni, wśród pól i drzew, ale na tyle niedaleko, że można dojść na piechotę do centrum. Komentarze ok. W lutym wpłaciliśmy zaliczkę, pokaźną, no i jedziemy. Na miejscu okazało się, że nie ma kontaktu z właścicielami, nie odbierają telefonu, w ośrodku nikogo nie ma. No i co robić - czekamy. Czekaliśmy pięć godzin, zaczęliśmy już szukać noclegu na jedną noc, żeby się przespać i wracać. W końcu właściciele przyszli - pod gazem. Mocno zdziwieni, przecież mieliśmy przyjechać później, tak sobie zaznaczyli w kalendarzu. Ok, dobra, pomylili się, ale domek jest, więc chcemy się wprowadzić, bo jesteśmy wykończeni, przejechaliśmy czterysta kilometrów w upale i mamy dość. Wchodzimy do domku - na pierwszy rzut oka ok, ale pod dokładniejszym przyjrzeniu się - brudno. Ale nie mamy już siły, więc nocujemy. Następnego dnia narada - wyjechać czy zostać. W sumie tak źle nie jest, my nie wymagający, posprzątamy sobie trochę, urlop jest, zrobiliśmy tyle kilometrów, w Polańczyku miejsc nie ma, więc jakoś przeżyjemy te dwa tygodnie. Po przejściu się po ośrodku zauważamy panujący wszędzie brud, śmieci walające się wszędzie, całe wory porozrzucane. Przed największym i najładniejszym domkiem właściciele urządzili sobie wysypisko śmieci. Tak samo wygląda altana, piękny, murowany grill zasypany śmieciami. Trawa nie koszona od dawna. Nasz domek leżał na uboczu, z dala od tego syfu, na górce, więc można było wytrzymać. Z okna naszej sypialni rozciągał się przepiękny widok na pola i góry, rano biegały sarny i zające. To trochę równoważyło inne niedogodności - ważne, że był dach nad głową, woda. W naszym ośrodku po kilku dniach skończył się gaz w butli, musieliśmy jeździć pożyczać klucz do sąsiedniego ośrodka i kupić butlę na swój koszt, bo właściciel powiedział, że nie ma pieniędzy. Właściciele pijani od rana do wieczora. Interesowało ich tylko, żeby było na flaszkę. Pewnego dnia przyjechali ludzie, którzy wynajęli sąsiedni domek. Bardzo byli zdziwieni, że nie ma piętra, bo oni płacili za piętrowy i tylko takim są zainteresowani. Wybuchła awantura, pijana właścicielka po pyskówce i straszeniu policją oddała zaliczkę. Zresztą ciągle były jakieś numery - podjeżdżali ludzie, którzy umówili się na kupno miodu, a tu nikogo nie ma. Ośrodek kiedyś prowadziła matka właścicielki, wtedy było pięknie, czysto, miody, swojskie wyroby, porządek, czysto itp. Pod koniec pobytu wysiadło światło - właściciel miał swój transformator, który nawalił, więc ostatni dzień i noc spędziliśmy w ciemności. Ale trudno, przeżyliśmy. Sam Polańczyk i Solina to miejscowości jak z moich koszmarów sennych - dzikie tłumy, morze samochodów, drożyzna. Nigdy więcej tam nie pojadę, pomimo pięknych widoków.
Obserwuj wątek
    • beata985 Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 09:41
      Koszmarne wakacje 🤣🤣🤣
      Nie wiem co Cię podkusilo na Polańczyk i solinę...kto co polecił....To dla mnie koszmar

      przepiękny widok na pola i góry, rano biegały sarny i zające. To trochę równoważyło inne niedogodności - ważne, że był dach nad głową, woda. ...
      Niektórzy tego szukają w tamtych stronach...niekoniecznie nad Soliną Ale bliżej szlaków...ważne aby był dach nad głową i woda do umycie po przyjściu z gór.
      Ja byłam z drugiej strony i nie narzekam. Czysciutki pokój, cisza, możliwość wykupienia śniadania.
      Nocleg 80 za osobę. Z ciekawości ile was wyszła doba od osoby?
      • triss_merigold6 Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 09:44
        Pewnie wrzuciła hasło Bieszczady, zobaczyła fotki zalewu i uznała, że skoro Bieszczady, to nie będzie nikogo.
        Gwoli ścisłości, uwielbiam Bieszczady, jeździłam, jeździmy, w tym roku pogranicze Beskidu, ale ostatni raz nad Soliną byłam gdzieś koło 2001 r., a i wtedy były dzikie tłumy. Żadna tajemnica.
        • kornelia_sowa Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:46
          Gwoli ścisłości to Polańczyk leży w Górach Sanocko-Turczańskich, a nie w Bieszczadach, choć aspiruje i tak się reklamuje.
          Bardzo pasujące jest określenie, które gdzieś usłyszałam, ze Polańczyk to recepcja Bieszczad.


          Nam w tym roku przepadła Grecja i w czerwcu szukaliśmy noclegów dopiero w Polsce. Padło na Bieszczady- w sensie, zeby pochodzić i "powidokować się ".

          Solinę i Polańczyk odrzuciłam w przedbiegach z uwagi na tłumy. I faktycznie, zamroczona świezym powietrzem poszłam raz na zaporę i nigdy więcej- Gubałówka i Krupówki to przy tym mały pikuś.

          Stanęło na tym, ze w góry to sobie dojeżdżaliśmy z Ustrzyk Dolnych, gdzie załatwiłam kapitalne noclegi. A gospodarze przesympatyczni i bardzo zaangażowani.
        • joyce_byers Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 21:56
          Wystarczy pojechac w okolice Smerka i zero duszy w zeszlym roku. W tym jest wiecej, ale bez przesady. Są nadal miejsca bezludne w zasadzie. Polecam poczytać posty Ewy właścicielki Chaty Wędrowca na ig jal to kest w tym roku z tym najazdem i jal bylo rok temu. Bieszczady to moja miłość. Nawet w tym roku mozna pobyc prawie samemu w Bieszczadach. Z tym, ze ja omijam łukiem Solinę bo dla mnie to nie sa Bieszczady w rozumieniu Bieszczad.
          • wapaha Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 23:27
            W tym jest wiecej, ale bez przesady.

            jest duzo więcej

            Są nadal miejsca bezludne w zasadzie.

            są , te mniej popularne

            Bieszczady to moja miłość
            Moja też smile Piąteczka smile

            Nawet w tym roku mozna pobyc prawie samemu w Bieszczadach.

            A pewnie, że można- co nie zmienia faktu, ze jest kilka razy wiecej ludzi niż zwykle

            Z tym, ze ja omijam łukiem Solinę

            co masz na myśli ? wieś ? rzekę .?
          • joxanna1 Re: Najgorsze miejsca na wakacje 18.08.20, 07:53
            Właśnie wróciłam z Bieszczadsmile
            I chociaż ludzie mówią, że turystów więcej, niż bywało, to na szlakach moim zdaniem dużo bardziej pusto, niż 3 lata temu. Nawet na najpopularniejszych - byłam zaskoczona, ale 3 lata temu po wetlińskiej chodziliśmy jeden za drugim, w kolejce, a teraz ze zdrowym social distansemsmile

            Więc być może przyjechało więcej osób, ale nie chodzą po szlakach. Być może siedzą nad Soliną, albo w domkach.
            • wapaha Re: Najgorsze miejsca na wakacje 18.08.20, 09:12
              KIlka nas było w tym samym okresie widzę- mój wniosek- zalezy jak się trafi wink Ja biegłam z Przełęczy Orłowicza przez Wetlińską na Caryńską i były kolejki- zwłaszcza w wyższych trudniejszych partiach
    • triss_merigold6 Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 09:41
      Sam Polańczyk i Solina to miejscowości jak z moich koszmarów sennych - dzikie tłumy, morze samochodów, drożyzna.
      Gdybyś zadała sobie ciut trudu i poszukała informacji na temat w/w, wiedziałabyś, że to miejscowości zatłoczeniem porównywalne z Krynicą Morską i Zakopanem w sezonie. W samej Solinie jest mało miejsc noclegowych, a w Polańczyku dominują większe ośrodki, dawne zakladowe. Jechać nad zaporę latem i dziwić się tłumom, to jak jechać na Ibizę i fukać, że ludzie piją do upadłego.
      Chcesz zobaczyć Bieszczady to masz Dwernik, Lutowiska, Ustrzyki Górne, okolice Cisnej (pusto w tym roku) etc.
      • beata985 Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 09:44
        triss_merigold6 napisała:

        > Chcesz zobaczyć Bieszczady to masz Dwernik, Lutowiska, Ustrzyki Górne, okolice
        > Cisnej (pusto w tym roku) etc.
        Z tym pusto to byłabym dyskutowala...Ale w porównaniu z Polańczykiem ...faktycznie
            • wapaha Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:02
              Ludzi było w ch...j. To zdanie i miejscowych którzy takiego Armagedonu nie widzieli i nie doznali, i pracujących w sklepikach i turystów przyjeżdzających w Bieszczady od dekad. Poznałam sierpniowe Bieszczady w latach 90tych gdy ruch turystyczny był mocno propagowany i regularnie wracam od 2010 r.
              W tym roku było DRAMATYCZNIE
          • karme-lowa Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:15
            triss_merigold6 napisała:

            > Byłam kilka dni temu w Cisnej, mam porównanie z identycznego okresu sprzed 2 i
            > 3 lat. Było pusto.
            2 tyg temu wróciłam z Cisnej. Ludzi masa. Właściciel naszej miejscówki mówił, że dawno takich tłumów nie było. Inni miejscowi to potwierdzali.
                  • lauren6 Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:46
                    Ludzie dostali bon turystyczny to go wydają w Polsce, a nie na Słowacji.
                    W Bieszczadach co prawda nie byłam, ale tam gdzie spędzałam wakacje (w Polsce) była porównywalna liczba turystów co w latach ubiegłych. Ludzie się przestraszyli, że pozamykają granice i zdecydowali się na spędzenie urlopu w polskich kurortach. Ci, którzy już z okazji spowolnienia gospodarczego zaciskają finansowego pasa, i tak często nie wyjeżdżali w wakacje.

                    Co wynika z faktu, że w Polańczyku są tłumy? Znaczy, że ludzie odpalili sobie booking lub inne noclegowo i szukali dla siebie noclegu w promieniu 50km od Polańczyka. I tam też hotele i pensjonaty będą zapełnione po kokardę.

                    Ematka pewnie jeździ do kameralnych pensjonatów na uboczu, które nie ogłaszają się w internecie i wiedzą o nich tylko wtajemniczeni... Bzdura. Każdy chce zarobić i ściąga do siebie turystów, szczególnie gdy kryzys nadchodzi wielkimi krokami.
                    • triss_merigold6 Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:59
                      Ematka pewnie jeździ do kameralnych pensjonatów na uboczu, które nie ogłaszają się w internecie i wiedzą o nich tylko wtajemniczeni...
                      jeździmy w miejsca, odnośnie do których wiemy czego się spodziewać, do położonych na uboczu również
                      mam x wymagań odnośnie do stajni, to zawęża wybór
                    • wapaha Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 11:22
                      Ematka pewnie jeździ do kameralnych pensjonatów na uboczu, które nie ogłaszają się w internecie i wiedzą o nich tylko wtajemniczeni... Bzdura.

                      ja jeżdzę pod namiot a nasza miejscówka faktycznie nie reklamowała się za bardzo ( piszę w czasie przeszłym bo stety /niestety w tym roku podjęła współpracę z nocowanie .pl -podobnie jak kilka innych miejsc)
                      W zeszłych latach było tylko KILKA namiotów i KILKA campingów + KILKA domków ( przy czym namioty i campingi to bliżej 4 niż 9 ). Nad rzeką tylko my, sporadycznie ktoś jeszcze.
                      W tym roku ludzi więcej co nie zmienia faktu, ze w tygodniu zasypialiśmy 21-22 ( było cicho, ciemno), wstawałam przed gęganiem gęsi na pobliskiej łące- wstawałam bo byłam wyspana a nie dlatego że ktoś mnie budził. Podkreslam fakt- że to było w tygodniu- w weekend było bardzo źle bo masa ludzi zjeżdzała szukać ochlody nad woda
      • wapaha Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 09:55
        Chcesz zobaczyć Bieszczady to masz Dwernik, Lutowiska, Ustrzyki Górne, okolice Cisnej (pusto w tym roku) etc.

        Chyba nie byłaś w tym roku...
        sad
        NIe było pusto
        My byliśmy we wsi, z tych mało znanych- i nie było pusto. Mieliśmy szczęście że w okolicy jest sporo mało znanych i odwiedzanych przez turystów miejsc-więc mieliśmy kawałek Bieszczadów dla siebie- mogliśmy pochodzic nie mijając NIKOGO ale te większe wsie, z których są lepsze podejścia pod góry były przeładowane. Parkingi -wypełnione po brzegi. SineWiry-auta stawały wzdłuż drogi. Zawsze jak byłam to robiłam sobie trasy biegowe wzdłuż MałejPętliBieszczadzkiej -po asfalcie. W tym roku ciągle musiałam biec poboczem , bo były sznury aut. Wejścia na "kultowe" góry i połoniny-oblegane- sporo turystów ale tez niestety "turystów"
        • kornelia_sowa Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 11:10
          "Wejścia na "kultowe" góry i połoniny-oblegane- sporo turystów ale tez niestety "turystów""

          Ja byłam nastawiana przez wszytkich i ematkę też, ze w Bieszczadach tłumy. Pojechaliśmy pochodzić- atrakcje typu puby, kolejka bieszczadzka, etc odpuściliśmy (byliśmy rok temu na trzy dni i wtedy skorzystałam)

          Na Bukowym Berdzie- tłumów nie było, na samym szczycie 11 osób z nami (4). Trochę osób mijaliśmy , ale bez tłumów

          Na Wetlińską i Caryńska poszliśmy poźnym popołudniem- wyjście koło 16.
          Na Caryńskiej byliśmy sami przez 45 minut. Mam mega zdjęcia- nikt mi wreszcie w kadr nie wchodził.
          Torfowisko w Tarnawie- cudowne i puste.

          Wiecie, ludzie maja różne priorytety i wizje wakacji.
          Myśle, ze większość wychodzi koło 10 z kwatery . Odhaczają jakiś "koniecznie trzeba zobaczyć" i wracają na obiadek a potem wychodzą piwka sie napić i pospacerować, koniecznie wzdłuż deptaka.

          Mnie to interesowało i serio się przyłożyłam żeby takiej sytuacji uniknąć.

          Połonin nie zamykają o 15 więc jak ktoś chciał iść tam (jak my) i nie wić się w tłumie, to wystarczyło zmienić porządek dnia.

          Noclegi mieliśmy w Ustrzykach Dolnych i lokalni tez twierdzili, zę tyle ludzi to tam nigdy nie było. Cóż, w takim razie chyba tam NIKOGO nie było. Raz wyszliśmy z mężem koło 19 na drinka i pusto wszędzie.

          Pomroczność też miałam i polazłam na zaporę. BŁAD. DUUUUZO ludzi.Ale, ale- rok temu byliśmy w weekend sierpniowy po praz pierwszy i też tyle było. Wcale nie więcej w tym roku.


          Spacer do Łopienki- bardzo ładna trasa, pustawo.

          Sine Wiry- pojechaliśmy po 17 i też mało juz ludzi było.
          Z tym, ze my nie czekamy żeby południe minęło i można się było napić. Mobilni jesteśmy i trzeźwi znacznie dłużej więc tłumy dawaliśmy radę ominąć.
          • wapaha Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 11:27
            Myśle, ze większość wychodzi koło 10 z kwatery . Odhaczają jakiś "koniecznie trzeba zobaczyć" i wracają na obiadek a potem wychodzą piwka sie napić i pospacerować, koniecznie wzdłuż deptaka.
            Połonin nie zamykają o 15 więc jak ktoś chciał iść tam (jak my) i nie wić się w tłumie, to wystarczyło zmienić porządek dnia.

            dokładnie tak jak piszesz, pora obiadowa w Polsce ma się dobrze wink
            Ja sama nie byłam w "kultowych" ludzie byli ale nie tylu żeby mi to przeszkadzało. Biegłam z przełęczy orłowicza przez obie połoniny do ustrzyk i ludzi było sporo, wiecej niż zwykle. Na Tarnicy też niestety ( mniej znane górki, przełęćze- TYLKO MY )- Terka,Dołżyca,Studenne,Rajskie

            Sine Wiry- pojechaliśmy po 17 i też mało juz ludzi było.

            przejeżdzalismy 2x ok 16-17 i 2x razy było masę aut. Tak jak piszesz każdy ma inne priorytety- nie zalezało nam się pchać w tłumy

            Spacer do Łopienki- bardzo ładna trasa, pustawo.

            to mieliście szczęście -
            Gzy i komary atakowały ? Jak ostatnio byliśmy to niemal biegliśmy big_grin
      • czekoladazkremem Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 12:36
        Tak, masz rację, powinnam była bardziej sprawdzić. Usprawiedliwiam się tym, że w czasie rezerwacji miałam bardzo dużo spraw na głowie, zaczynała się pandemia, i tak dalej. Urzekły mnie zdjęcia zapory i okolic, Bieszczad nie znam, w górach byłam po raz pierwszy. No cóż, mam nauczkę. A Bieszczad nie odpuszczę, są piękne.
    • andaba Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 09:42
      Nie ostrzegałam przypadkiem, że "Polańczyk" i "fajnie" to antonimy?
      Zwłaszcza w wakacje, w Polańczyku fajnie to się robi w październiku.

      A z właścicielami to miałaś wyjątkowego pecha, większości jedna zależy na gościach.
        • beata985 Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 09:48
          triss_merigold6 napisała:

          > Zakopane. Nie znoszę, autentycznie. Chciałabym jeszcze kiedyś pochodzić po pols
          > kich Tatrach, ale niestety po drodze jest zakopianka i Zakopane z góralami.

          Mam tak samo jak Ty...chyba już się nie uda...trudno.
          Córka zrobiła spontan na koniec lockdownu...udało im się pospacerować po pustych Krupówkach i wjechać na Gubałówka czy tam Kasprowy...już nie wiem...bez kolejek...Ale spali w aucie 🤦‍♀️😱🤣
            • odnawialna Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 13:07
              jeszcze 15 lat temu, gdy jeździłam na Chopok na narty, wolałam nie mówić po polsku. Traktowali nas naprawdę kiepsko. Czy to w restauracjach, czy przy kasach skipassów spotykałam się z opryskliwością, niechęcią i krętactwem. Ciągle nie zgadzały się rachunki, a na zwróconą uwagę nie raz dostaliśmy odpowiedź, że jak nam się nie podoba to mamy spadać w swoje góry. Zwykle wynajmowaliśmy jakiś duży dom i tylko raz było wszystko ok, co dziwniesze właścicielką była już mocno starsza kobieta, miła, pomocna. W innych przypadkach bywało wręcz kuriozalnie: np. na 6 pokojowy dom świeciły się tylko 3 żarówki. Punktów światła było odpowiednio więcej, ale żarówki tylko 3 big_grin
              Na pytanie, czy mamy siedzieć po ciemku w pokojach właściciel łaskawie pozwolił przenosić żarówki do innych pomieszczeń. Trzy rodziny z dziećmi i 3 żarówki, właściwie to akuratnie smile
        • zwyczajnamatka Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:35
          triss_merigold6 napisała:

          > Zakopane. Nie znoszę, autentycznie. Chciałabym jeszcze kiedyś pochodzić po pols
          > kich Tatrach, ale niestety po drodze jest zakopianka i Zakopane z góralami.

          Mam tak samo. Pierwsza miejscowość, która mi przyszła na myśl po przeczytaniu tytułu wątku - Zakopane. Nie znoszę tego miejsca. Byłam trzy razy w życiu i o dwa ( co najmniej!) za dużo.
          • triss_merigold6 Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:38
            Ja byłam mnóstwo razy, od 2. roku życia jeździłam z dziadkiem albo z rodzicami w okolicach lutego/marca, potem jakoś w wieku nastoletnim i później parę razy mocno dorosła. Autentycznie nie trawię góralszczyzny i górali z Zakopca, mój partner identycznie, więc ten kierunek odpada zdecydowanie.
      • wapaha Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 09:58
        Nie zgadzam się. Realizuję ten typ urlopu i np. w Bieszczadach- co zauwazyłam ze zdziwieniem- namiotów było mało. Wiadomo, nie zwiedzałam wszystkich i nie zapisywałam ale jednak we wcześniejszych latach- bywało ich wiecej, a najwiecej w latach 90 tych wink
        My mamy miejscówkę, pole namiotowe/domki/camping w której właściciele nie przyjmują młodzieży i osób wyglądających na lubiących głośne rozrywki- raczej rodziny z dziećmi i dojrzali wiekowo ludzie.W dodatku odmawiali wręcz zakwaterowania i dbali by nie było przeludnienia. Aczkolwiek w weekend było faktycznie dużo wiecej ludzi, ciasno głośno
      • mama_kotula Re: Najgorsze miejsca na wakacje 18.08.20, 09:21
        kanna napisała:

        > Najgorsze miejsce to pole namiotowe/kampimngowe.
        > Głośno, ciasno, tłumnie.

        Byłam w sobotę odebrać dziecko ze spływu, ostatni kemping mieli na polu Bachotek. Jezu, jak z koszmaru sennego, człowiek na człowieku, dresiarni mnóstwo, wszyscy drą mordy, między namiotami pół metra odstępu.
        • wapaha Re: Najgorsze miejsca na wakacje 18.08.20, 09:37
          Na spływach liczba pól namiotowych jest siłą rzeczy ograniczona. Trzymasz się linii brzegu i za bardzo nie masz wyjścia. Odpoczywasz-płyniesz i rozbijasz namiot w innym wyznaczonym miejscu. Jak jeździłam jako nastolatka na spływy było podobnie ALE - dzieciory inaczej odbierają chyba ciasnotę - nie potrzebują takiej przestrzeni wokół siebie jak dorosły wink
    • fitfood1664 Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 09:46
      Tunezja, Hamamet, tabuny handlarzy, brudne plaże, beznadziejne jedzenie, straganiarze oszuści, policjanci żigolaki, tubylcy nieprzyjemni, siermiężne budownictwo... chociaż hotel z basenem był spoko, coż kiedy ręcznikowi nieprzyjemni
    • niemaznaczenia Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 09:51
      Polańczyk i Solna w sezonie to pomyłka. Tłum, hałas, kicz. W Bieszczady jedzie się za Ustrzyki Dolne albo za Cisnę w kierunku Komańczy.

      Solina była fajna tak jeszcze 20 lat temu, teraz można podjechać na zaporę i wystarczy.

      W Polańczyku polecam knajpę Szeptuchę w górę od przystani Unitry smile

      A zagranicznych kierunków Alanya/Mahmutlar w Turcji albo hiszpańskie miejscowości wakacyjne. Zabudowane gąszczem wielopiętrowych hoteli i apartamentowców i z brzydkim plażami.

    • wapaha Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 09:51
      Myślałam o Tobie czekoladowa, byłyśmy w tym samym czasie wink
      No niestety Polańczyk to masakra-takie krupówki zakopiańskie-wybór najgorszy z możliwiych. Zawsze jest tam tłoczno, w tym roku było dramatycznie. Współczuję przeżyć związanych z właścicielami -burakami, mieliście niestety pecha uncertain Nie odpuszczaj Bieszczadom...To co miałaś w Polanczyku to nie są jeszcze piękne widoki...( chodziliście w góry ?)
      • czekoladazkremem Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 12:39
        Tak chodziliśmy w góry, głównie po to tam przyjechaliśmy. Kupiłam sobie w informacji turystycznej przewodnik z opisem kilkudziesięciu fajnych szlaków i wycieczek w okolicy, góry mnie zauroczyły. W przyszłym roku też pojadę, muszę tylko znaleźć ciche, spokojne miejsce z fajnymi szlakami.
    • quilte Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 09:56
      Rany, jaki horror! Współczuję. Moje najgorsze wakacje to te na Helu, trzynaście lat temu. Nie pamiętam dokładnie, gdzie to było, w każdym razie ośrodek o jakiejś ptasiej nazwie - Albatros? Kormoran? W opisie wszystko było pięknie: domki w środku sosnowego lasu, boiska, korty, BEACH BAR. Zdjęcia natomiast były małe i niewyraźne, ale nie miałam głowy do szukania i zastanawiania się, bo miałam na stanie kilkumiesięczne (pierwsze) dziecko. No i tanio było - a nie przelewało nam się, plus chciałam wyjechać na miesiąc. Na miejscu okazało się, że ośrodek lata świetności przeżywał pewnie kilkadziesiąt lat wcześniej: było pusto i ponuro, taka melancholijna atmosferka rozpadu i minionej sławy, z domieszką grozy. Infrastruktura sportowa rozsypująca się i niezdatna do użytku. Byłam tam z niemowlakiem i mamą, bez samochodu. Do najbliższej miejscowości kilka kilometrów. Przez dwa tygodnie było 11 stopni i bez przerwy lało. Dla ukoronowania sytuacji - mama dostała rwy kulszowej... Po dwóch tygodniach zawezwałam męża z samochodem i zwialiśmy do Gdyni. Pakowałam się w takim tempie, że zostawiłam ulubione klapki - ale nie wróciliśmy. Od tamtej pory nie znoszę Helu, drugiej szansy nie będzie. Nie lubię też Zakopanego, ani latem, ani zimą.
        • quilte Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:05
          A, to mnie zasmuciłaś, ale dzięki za ostrzeżenie, bo od jakiegoś czasu myślę o Borach Tucholskich. Jako dziecko byłam tam na fajnym zimowym wyjeździe z rodziną. Było super: śniegu o pachy, zamarznięte jezioro, środek lasu. Ośrodek był fajny - ale właśnie: kilkadziesiąt lat temu wink
          • lauren6 Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:55
            W Borach Tucholskich masz bardzo fajne hotele: Evita, Hanza. Po prostu trzeba rezerwować z wyprzedzeniem. W tym roku Polacy masowo ruszyli na wakacje w Polskę i wszystkie fajne miejscówki rozeszły się na pniu. Jeśli szuka się noclegu na last minute to faktycznie można odnieść wrażenie, że cała infrastruktura to po PRLowskie domki czy ośrodki. Na szczęście tak nie jest wink
          • best_bej Re: Najgorsze miejsca na wakacje 18.08.20, 07:39
            My byliśmy w tym roku w „przystanek tlen”. Standard taki sobie jak na 260 za dobę, za to świetne jedzenie i własny browar.
            Wiec jeśli nie nocleg to knajpę polecam na pewno. Bo reszta gastronomii w telniu to porażka. Za zestaw surówek podanych na spodeczku od filiżanki (wiec wyszło razem 3 łyki wszytskiego )zapalcilsmy 15 zł. Gola równo jął górale w zakopcu.
        • runny.babbit Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:30
          W Bory Tucholskie najlepiej jechać na kwaterę prywatną, jakaś agroturystyka, bo te ośrodki to można cofnąć się w czasie. Zresztą w ogóle mnie dziwi że ktoś wybiera wakacje w ośrodkach wypoczynkowych, z założenia jest tam tłoczno i głośno
          • quilte Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:43
            "Zresztą w ogóle mnie dziwi że ktoś wybiera wakacje w ośrodkach wypoczynkowych, z założenia jest tam tłoczno i głośno".
            Ostatnia rzecz, którą można powiedzieć o "moim" ośrodku wypoczynkowym na Helu to to, że było tam tłoczno i głośno smile Przeciwnie - było upiornie cicho i pusto, nawet jak dla mnie, a naprawdę nie lubię hałasu i tłumów. A masz może jakieś fajne kwatery do polecenia w Borach Tucholskich? smile
      • riki_i Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 11:38
        quilte napisała:

        > Rany, jaki horror! Współczuję. Moje najgorsze wakacje to te na Helu, trzynaście
        > lat temu. Nie pamiętam dokładnie, gdzie to było, w każdym razie ośrodek o jaki
        > ejś ptasiej nazwie - Albatros? Kormoran?

        Albatros. Część dawnego wielkiego wojskowego kompleksu wypoczynkowego. W zasadzie to nie jest Hel, tylko bezludzie w połowie drogi między Juratą a Helem (formalna nazwa "Bór"). Parę lat temu, gdy byłem w Juracie, tenże Albatros jeszcze funkcjonował, zdaje się, że w takiej samej rozpadającej się formie i również bez chętnych turystów.

        Wszystkimi dawnymi ośrodkami wojskowymi na płw. Helskim zarządza spółka Revita. Część z nich odrestaurowano i trzymają dobry standard hotelowy ("Delfin" w Juracie od strony morza), za część się dopiero zabierają, ale z racji świetnego położenia mają komplety gości ("Jantar" w Juracie od strony zatoki), no a część jest w stanie agonalnym, jak ten Albatros właśnie. To jest takie zadupie w środku lasu, że chyba prędzej się rozpadnie do końca niż go zbudują od nowa. Oczywiście, ceny w tych wojskowych ośrodkach o lepszym położeniu i standardzie niż Albatros są słone.

        > Od tamtej pory nie znoszę Helu, drugiej szansy nie
        > będzie.

        To błąd. Płw. Helski ogólnie jest urokliwy, największe zagrożenie to sinice. Przeżyłem 2 tyg. w 40 st. upale, gdy pojawiło się to dziadostwo (od strony morza, na całości linii brzegowej) i można było się zastrzelić. Jak w klatce. Także od pewnego czasu wolę hotele w Zachodniopomorskiem z basenami i spa, tam przynajmniej jest co robić w wypadku zimna lub upału i sinic.
        • quilte Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 11:52
          Tak, to pewnie to miejsce, które opisałeś. Piszesz, że niechęć do Helu to błąd, ale druga część Twojej wypowiedzi trochę temu przeczy smile Ja się tam czułam dokładnie jak w klatce. Zdecydowanie wolę zachodniopomorskie - a niechby i nawet Sopot, mam tam tajną miejscówkę bez tłumów i petów w piasku (nie wiem jak teraz, kiedyś to była plaga przy molo, teraz na plaży przy molo nie bywam) - w razie sinic łatwiej się przemieścić, na inną plażę, albo na wycieczkę "w głąb lądu".
      • niemaznaczenia Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:10
        W planach mamy 4 dni we Włoszech po wyjeździe z Chorwacji, znajomi raportują, że Wenecja w tym roku jest przepiękna. Mało ludzi, spadły ceny, woda w lagunie i kanałach czysta. Chyba poświęcimy jeden dzień smile


        segregatorwpaski napisała:


        > Wenecja.
        • sundace46 Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 11:08
          niemaznaczenia napisał(a):

          > W planach mamy 4 dni we Włoszech po wyjeździe z Chorwacji, znajomi raportują, ż
          > e Wenecja w tym roku jest przepiękna. Mało ludzi, spadły ceny, woda w lagunie i
          > kanałach czysta. Chyba poświęcimy jeden dzień smile
          >
          >
          > segregatorwpaski napisała:
          >
          >
          > > Wenecja.

          Wenecja jest cudona tylko trzeba odejśc od Placu Św. Marka, oddalić się od stricte turystycznych miejsc
        • lot_w_kosmos Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 11:12
          Ja byłam w Wenecji z 8 lat temu.
          Mnie się podobało, mimo tłumów, ale ja to wytrzymała i tolerancyjna na ludzi jestem.
          Jak nam wyjdą narty w tym roku we Włoszech (wiadomo - koroba) , to o Wenecję zahaczymy. Dwa lata temu i w tym roku nie chciało nam się jechać, bo szkoda nam było dnia ba stoju tracić, ale w teraz już sk9czymy.
        • segregatorwpaski Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 13:44
          Jak byłam Wenecja była przepełniona ludźmi, w najdalszych zakątkach od Placu Św. Marka (ale jeszcze centrum)ło się jak w pochodzie pierwszomajowym. Wszędzie pełno śmieci, przepełnionych koszy, parasolek, kawa za miliony i niesamowicie śmiercząca woda, a do tych specjalnie 'obrzydliwych' nie należę.
          Za to pierdylionem innych, maleńkich włoskich miasteczek - zachwycona byłam niezmiernie, tyle że tam było zdecydowanie mniej ludzi.
          Obecnie ponoć w europie turystyka nie doszła do poziomu sprzed pandemii (prócz ponoć ilości polaków w Chorwacji wink ) - masz szansę i na mniejszą ilość ludzi i na nieśmierdzącą wodę, więc życzę Ci z całego serca byś z przyjemnością popłynęła gondolą, rozkoszując się widokami i atmosferą. Miłego zwiedzania smile
          • sumire Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 13:57
            segregatorwpaski napisała:

            > Jak byłam Wenecja była przepełniona ludźmi, w najdalszych zakątkach od Placu Św
            > . Marka (ale jeszcze centrum)ło się jak w pochodzie pierwszomajowym. Wszędzie p
            > ełno śmieci, przepełnionych koszy, parasolek, kawa za miliony i niesamowicie śm
            > iercząca woda, a do tych specjalnie 'obrzydliwych' nie należę.

            Też miałam takie odczucia, a to było jeszcze przed epoką tanich linii. Jedyne włoskie miasto, do którego zupełnie nie chciałabym wrócić. Chociaż w sumie do Werony też nie - kosmiczne rozczarowanie i niemiłosierny tłok wszędzie.
    • memphis90 Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:01
      Hotel w gorach Sowich. W dniu przyjazdu okazuje się, że do wieczora wyje nam jakieś karaoke. Robię rekonesans i okazuje się, że idealnie NAD naszym pokojem siedzi kilkadziesiąt dziewczątek, piejących do mikrofonów "Weź nie pytaj". Idę do właścicieli z pytaniem o co chodzi i ile to potrwa. I co słyszę? Że oni tu mają obóz wokalny i pokój (hotelowy, więc nie ma mowy o żadnym wyciszeniu) nad naszym pokojem jako jedyny byl tak duży, żeby zrobić tam salę prób, druga sala będzie POD naszym pokojem, w obu wzmacniacze, mikrofony itp, dzieci mają zajęcia od rana, przerwa na obiad i potem znów karaoke do wieczora. A jak nam się nie podoba, to mozemy się wyprowadzic. Zażądałam zwrotu zaliczki i w pół godziny się wynieślismy. I już nie wrócimy, a jeździliśmy w to samo miejsce od 10 lat... Właściciele sfichowani, że "nikomu dotąd DZIECI nie przeszkadzały" i nie trafiało do nich, że nie chodzi o dzieci, tylko o wzmacniacze, mikrofony i hałas...
    • heca7 Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:23
      Czarnogóra. Brud, smród papierosów, tony śmieci wszędzie. Hałas, ujowe jedzenie, gnijace śmieci przy drodze. Brudna woda i właściciel kwatery, który okazał się oszustem. Musieliśmy ha po dwóch dniach zmienić. I korki, potworne korki wszędzie. Brak sensownych dróg, mnóstwo Cyganów. Jedynie kot stamtąd jest genialny. Nigdy więcej w okolicy Ulicnij.
    • palacinka2020 Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:27
      Zdecydowanie zimna pochmurna Madera. Nie wiem, czemu wydawalo mi sie, ze tam bedzie cieplo. Na Madere nie jest tak latwo doleciec prywatnie, za to byly tanie wycieczki z biur, wiec pierwszy raz w zyciu wybralam sie z biurem podrozy, jakims duzym typu tui czy itaka.

      Pierwszy zonk- pani kaze byc na lotnisku 3h przez odlotem. Po co? Tego pani nie wie, ale prosze byc tak wczesnie. Pytam, czy ktos tam bedzie czekal na mnie z kartka czy czyms- nie, gdzie tam, normalnie mam sie sama odprawic, wszystko tak samo jak gdy lece prywatnie.

      Drugie zaskoczenie (dla mnie nieobytej z biurami podrozy)- po wyladowaniu jest transfer do hotelu, na ten transfer czeka sie 1.5h. Bo trzeba wszystkie bagaze wyladowac, wszyscy musza isc do tolaety, zaladowac sie do autokaru, jeszcze poczekamy... Strasznie bylam glupia bo hotel byl tylko 4km od lotniska, wiec doszlabym na piechote. Czekalam 1.5 + potem jechal 30 minut po drodze zaliczajac inne hotele+ potem checkin trwal wieki, ergo zmarnowalam pol dnia.

      Wykupilam wyjazd z wycieczkami- okazalo sie, ze taki wyjazd wykupilo 12 osob, ale wcale nie bedziemy jezdzic razem w malych grupach, tylko wielkim autokarem, i generalnie kazdy moze sie dopisac na te wycieczki. Ok, sam ten fakt mi nie przeszkadza, tylko za kazdym razem byl ten sam przewodnik, ktory nowym gosciom musial opowiedziec dokladnie te same historie. Slyszac po raz trzeci o Lokietku mialam ochote uciec.

      No i najgorsze- padalo. Na kazdej wycieczce, prawie codziennie. Gdy swiecilo slonce to ocieplalo tylko do temperatury ok 23 stopni, nie wiecej. Kazda wycieczka w deszczu, na basen w dlugim rekawie. Generalnie pogoda jak nad Baltykiem.
    • ruda_henryka Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:31
      Polańczyk to synonim Zakopanego w tej części Polski. Można pojechać we wrześniu, zwłaszcza pod koniec czy na początku października. Zresztą Zakopane latem to też dla mnie opcja po moim trupie, nie wiem doprawdy dlaczego ludzie sobie to robią. Zawsze jak znajomi nas odwiedzają w Krakowie to wpadam w panikę na propozycję wyskoczenia w weekend na jeden dzień do Zakopanego smile)) Zresztą pamiętam Bieszczady od początku lat 90 do dziś i to co tam się stało to ciężko opisać. Na prawdę miejsc gdzie jest fajnie, klimatycznie i mało ludzi zostało już niewiele.
      Moja traumą są również wakacje we Władysławowie i Łebie w szczycie sezonu - i nie to, że pogody nie było, była cudowna, ale te masakryczne tłumy, śmieci, walka o miejsce na plaży doprowadzała mnie do szału.
      Koszmarnie wspominam tez wakacje sprzed lat w Lloret de Mar - co Hiszpanie zrobili ze swoim pięknym wybrzeżem to na prawdę jest smutne.
      • wapaha Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 11:32
        Zresztą pamiętam Bieszczady od początku lat 90 do dziś i to co tam się stało to ciężko opisać. Na prawdę miejsc gdzie jest fajnie, klimatycznie i mało ludzi zostało już niewiele.

        Mam podobne wspomnienia i spostrzeżenia ( mój pierwszy raz w Bieszczadach w 1991r). Ale jak pisałam wyżej- mieliśmy kilka znanych nam tras/miejsc - gdzie było pusto, aż ostrzeżenia przed niedziwedziami robiły prawdziwe wrażenie smile
        Paradokslanie- pamietam z lat 90 tych - wiecej Turystów, pamiętam jak się jarałam wbiegajac na szczyt i mówiac każdemu mijanemu dorosłemu CZESC a on mi odpowiadał hehe wink -byli ludzie, chodzili, poznawali góry. Teraz jest mam wrażenie więcej "turystów" -sandalowiczów - którzy muszą "za;liczyc" górę albo całe dnie spedzać nad rzeką
        • ruda_henryka Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 14:29
          To, że teraz narzekamy na multum turystów w Bieszczadach to jest cena naszego rozwoju. Lata 80 i 90 - to turyści tam oczywiście byli, ale specyficzni, a poza tym zazwyczaj dojeżdżało się pekaesem lub zorganizowaną wycieczką busem. Z moją mamą nauczycielką i jej różnymi klasami spędziłam tak wiele wyjazdów (z obowiązkową wizytą pod pomnikiem w Baligrodzie). Teraz każdy może sobie wsiąść w samochód i pojechać gdzie chce - ta wolność jest fajna, ale ma swoją cenę, bo właśnie teraz można wszystko po prostu "zaliczyć" niezależnie od tego czy faktycznie góry się lubi czy nie.
        • jusytka Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 23:23
          Wybralismy się z mężem w Bieszxzady w podróż sentymentalną, bo ostatnio tam byliśmy w czasach studenckich. W te prawdziwe Bieszczady, czyli Ustrzyki Górne i okolice Jak dla nas to czas się tam zatrzymal, jest malo komercyjnie i fantastycznie Polecam....
      • ruda_henryka Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 14:56
        A i jeszcze, w tym roku spędziliśmy wspaniałe wakacje w Chorwacji, w naszej wsi było mało ludzi, spokojnie i tak przyjemnie i pojechaliśmy zobaczyć na jeden dzień słynną Makarską i to był dla mnie taki odpowiednik polskiego Władysławowa. Co prawda okoliczności krajobrazowe i widoki zapierające dech, ale deptak z syfiastym i drogim jedzeniem, chińskimi pamiątkami, a na plaży tłum i ścisk, wszyscy depczą po wszystkich, prysznice na plaży płatne, wszyscy dookoła kopcili na dodatek. To, że młodzi tam jeżdżą imprezować to mnie w sumie nie dziwi, ale rodzinom z dziećmi w tym tłumie to się dziwiłam. Dodatkowo podobno byliśmy tam jak sezon turystyczny tam się dopiero rozkręcał.
    • madame_edith Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:33
      Podpisuję się pod większością big_grin
      I nie wiem jakim cudem nikt nie wspomniał o Krynicy Morskiej. Byłam w zeszłym roku na weekend na kempingu w Piaskach i siłą rzeczy w tej Krynicy byliśmy wieczorem ze 2 razy. Omatkoboska... Tłum, tandeta, głośne disco polo. Jakby mój urlop miał tak wyglądać to bym go wolała spędzić na własnym blokowym balkonie. Koszmar.
    • volta2 Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:40
      nie mam żadnych uwag do miejsc, które wybrałam sobie na wakacje, jeśli chodzi o geografię

      zdarzyło mi się 2 razy wybrać lokal, do którego na pewno bym już nie wróciła ale to były czasy przed internetowe i polegałam tylko na ogłoszeniu i rozmowie przez telefon

      w ten sposób wylądowałam z mężem w zatęchłej norze w wiżajnach, zimnej na dodatek, mąż po kielichu wykrzykiwał, że złotówki nie zapłaci i wtedy jakoś ogrzewanie włączyli(majówka), do tego wiecznie dzieci bawiące sie pod naszym pokojem na klatce schodowej- no ale tu to byli winnni rodzice, mieli niemowlaka w pokoju i chcieli się pozbyć starszych. ogólnie masakra, do tego jeszcze na obiad pulpety ze słoika serwowane jako lokalne jedzenie w agroturystyce.

      ale do samych wiżajn nic nie mam, taka kwatera mogła zdarzyć się wszędzie.

      i raz chłapowo, pokój miał byc z widokiem na morze i łazienką, i był, widoku było 10 cm w oknie, łazienka duża, sporo większa od pokoju w którym były za małe łożka (dziecięce pod wycieczki szkolne chyba?)
      w tamte strony już nie jeżdżę, jestem od 20 lat wierna mierzei.
      • sylwik7 Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 13:27
        To Chłapowo brzmi znajomo z tym widokiem i łazienkąsmile. I jeszcze schodzenie po milionie schodów na plażę tachając wózek z dwulatką. Albo przedzierając się, żeby było bez schodów przez wąwóz chłapowski.
    • gaskama Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:47
      Miejsca ba urlopy wybieram bardzo starannie od lat. Wtop w zasadzie nie miałam. W sezonie nie znoszę Zakopanego i Sopotu. I nic i nikt mnie nie przekona, że na uboczu, że poza Monciakiem, że poza Krupowkami, że na obrzeżach .... nie! Te dwie miejscowości to piekło na ziemi.
      Od lat jeździmy latem do woj. Dolnośląskiego. Z naszej malej miejscowości robimy wypady do innych. I nigdy nie pojadę do Karpacza ani Szklarskiej. Nie znoszę tandety. Nie znosze miejscowości halasliwych. Ja znalazłam swoje dwa miejsca na urlopy letnie i tych się trzymam.
      • kosmos_pierzasty Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 11:00
        gaskama napisała:

        > Miejsca ba urlopy wybieram bardzo starannie od lat. Wtop w zasadzie nie miałam.

        To tak jak ja, w sezonie szukam miejsc na uboczu, poza kurortami, no chyba że chcę coś konkretnego zobaczyć, czy dziecku pokazać, albo córka chce pobuszować po straganach, to bywa, ale wtedy podjeżdżam na jeden dzień, licząc się z niedogodnościami.
    • kornelia_sowa Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 10:51
      Noclegi - miałas pecha. Nie wszyscy gospodarze są tacy.
      Ale Polańczyk to jak Zakopane w Tatrach- tłumy snujących się z browarami ludzi pragnących zakupić pamiątkę z Bieszczad wyprodukowaną w chinach.

      Ja nastraszona tłumami, przekopałam wszelkie dostępne mi żródła w necie, książkach i przepytałam kogo mogłam.

      Tak sobie planowaliśmy czas, ze na kilku sztandarowych szczytach byliśmy sami (kwestia pory wyjścia).
      Poznany na miejscu sympatyczny lokals, powiedział nam gdzie iść żeby dzieci pochlapały się w rzece a my z nimi i dał gwarancję ze oglądać nas będą tylko chmurki i słońce. I tak było.
      Raz tylko (mea culpa) straciłam rozum i poszliśmy na zaporę. Zwiewaliśmy w podskokach, taki tłum.


      Dla mnie wakacje z koszmarów to Bałtyk w sezonie. I tam też trafiłam na takie noclegi. Pijany w 4 dudy gospodarz, grzyb, smród , kiła i mogila.
      No, ale ja ich wtedy nie rezerwowałam, a moja przyjaciółka chyba nie popatrzyła że nasz "pokój" to była nora 6 m2.
    • lot_w_kosmos Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 11:01
      Przede wszystkim nie jeżdżę w jedno miejsvo, a zwlaszcza do takiego Polańczyka na całe 2 długie tygodnie.

      Ocipiałabym na miejscu!

      Poza tym współczuję sytuacji, nigdy takiej nie miałam. Kiedy jeszcze były czasy gdy jeździłam do domków i pod namiot to byłam panną lub młodą mężatka bez dzieci i było wszystko jedno, aczkolwiek nie pamiętam przypałów, za to fenomenalne pole namiotowe w Pradze.
    • leanne_paul_piper Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 11:12
      Kołobrzeg. Pojechaliśmy specjalnie dla kotów, a kotom się nie podobało. A miejscówka była nienajgorsza, tylko deptak dzielił nas od morza. W każdym razie od tego czasu nie spędzam wakacji w Polsce.

      No i tak średnio było na Gran Canarii. Bez dramatów, ale nic nadzwyczajnego. A zjechaliśmy prawie cała wyspę. No i ludzie niespecjalnie uprzejmi.
      A, przypomniałam sobie, że tam uczyłam się nurkowania. No to jednak nie było tak źle, ale w porównaniu z innymi moimi wakacjami wypada po prostu słabo. Dużo lepsze nurki były w Kenii i Tanzanii.
        • leanne_paul_piper Re: Najgorsze miejsca na wakacje 17.08.20, 11:37
          Chodziłysmile. Tzn. dwa, bo trzecia odmówiła wyjścia z domku. Nie i nie, najlepiej jest pod kanapawink. A specjalnie wzięliśmy domek z ogrodem, żeby się cholery wyleżały na trawce. A Kołobrzeg tak jakoś pamiętam z dzieciństwa, fajne miejsce w sumie do spacerów do latarni morskiej.
              • quilte Re: Najgorsze miejsca na wakacje 18.08.20, 06:16
                Mnie też się podobał jak byłam dzieckiem - to ulubione miejsce nad Bałtykiem mojej mamy, jeździłyśmy tam często, powiedziała mi, że mi się podoba, to się podobał wink Potem zmieniłam zdanie. Naprawdę, w dużej mierze nie lubię Kołobrzegu przez ten las/park rozciągający się bezpośrednio przy promenadzie, wielki, ciemny i zimny. I liściasty - a ja nad morzem lubię mieć nagrzane słońcem sosenki. Kołobrzeg jest też za bardzo "sanatoryjny".
          • stara-a-naiwna Re: Najgorsze miejsca na wakacje 18.08.20, 09:52
            naprawde nie trzeba być behawiorystą z dyplomem renomowanej uczelni żeby miec jako takie pojęcie o specyfice gatunku jakim jest kot że te zwierzęta nie lubią bo wiąże się to dla nich z ogromnym stresem - ani zmiany miejsc ani wychodzenia na spacer na smyczy

            i myślę, że tego typy umilanie im życia jest zwyczajnym zaspokajaniem jakichś swoich dziwnych potrzeb przy jednoczesnym znęcaniu się nad zwierzęciem
      • alessa28 Re: Najgorsze miejsca na wakacje 18.08.20, 09:11
        leanne_paul_piper napisała:

        > Kołobrzeg. Pojechaliśmy specjalnie dla kotów, a kotom się nie podobało. A miejs
        > cówka była nienajgorsza, tylko deptak dzielił nas od morza. W każdym razie od t
        > ego czasu nie spędzam wakacji w Polsce.
        >
        > No i tak średnio było na Gran Canarii. Bez dramatów, ale nic nadzwyczajnego. A
        > zjechaliśmy prawie cała wyspę. No i ludzie niespecjalnie uprzejmi.
        > A, przypomniałam sobie, że tam uczyłam się nurkowania. No to jednak nie było ta
        > k źle, ale w porównaniu z innymi moimi wakacjami wypada po prostu słabo. Dużo l
        > epsze nurki były w Kenii i Tanzanii.

        Do kobrzegu jeździłam pod rząd 2 razy ostatnio, apartament na podczelu i drugi polanki park.
        W obu baseny i fitness, więc alternatywa w razie brzydkiej pogody była.
        Wszędzie chodziliśmy na piechotę, jakieś 12 km dziennie brzegiem morza, więc mi pasowało xdd
        Kołobrzeg sam w sobie to nudna mieścina, latarnia i falochrony plus mnóstwo tandety ale klimat polskiego morza nie do podrobienia 😁
        Lubie Bałtyk, chociaż jest brudny, zimny i zdradliwy.

        >
        • wapaha Re: Najgorsze miejsca na wakacje 18.08.20, 09:15
          Ja Kołobrzeg lubię- ma swój klimat, plaża jest inna i woda zimniejsza tongue_out Kiedyś sporo czasu spędziłam w Grzybowie ( zimą !) wspominam rewelacyjnie . Ale jest specyficzny to prawda. Rok temu- wypełniony Niemcami i Ukraińcami, wieczory szybko się kończyły. O 23 szłam przez miasto ( początek sierpnia) i wszystkie lokale się zamykały. To miasto dla starych ludzi wink
          • chococaffe Re: Najgorsze miejsca na wakacje 18.08.20, 09:30
            Ja z Koobrzegu mam skrajnie różne wrażenie. Pierwsze ze szczytu sezonu - koszmar i nie chodzi tylko o tłok ale specyfikę przyjezdnych , bardo hałaśliwych i agresywno-wulgarnych (może miałam pecha)

            Za drugim razem , w maju - niemal raj - mało ludzi (niemieccy emeryci wink ) bryza od morza, słońca jak w sam raz, czynna , ale pusta kawiarnia na końcu molo z widokiem na ląd. Można chodzic po plazy bez końca , wynając kosz (uwielbiam) i posiedzieć z książką.
            • wapaha Re: Najgorsze miejsca na wakacje 18.08.20, 09:41
              W ogóle nasze morze poza sezonem jest przewspaniałym miejscem - byłam chyba w każdej porze roku, morsowałam w grudniu , kąpałam się w kwietniu , zaliczyłam kąpiele w październiku - byłam wczoraj ( jak przystało na ematke w miejscu mało znanym innym ludziom wink ) -( nie Kołobrzeg ale....między Świnouściem a Międzyzdrojami )