Dodaj do ulubionych

Sprzedaż czy darowizna mieszkania

19.08.20, 14:16
Poradźcie co wy byście zrobiły?
1/ mieszkanie moje z czasów przedślubnych, 74 metry 3 pokoje w ładnej, zielonej części miasta, wszędzie blisko. Mieszkanie bezczynszowe wiec utrzymanie go nie kosztuje dużo-około 600-700zl miesięcznie.
Po wybudowaniu domu 20 km poza miastem kilka lat stało puste a od 1,5 roku mieszka w nim pasierbica.
2/zapadła decyzja o kupnie mieszkania dla pasierbicy (składają się tez dziadkowie). Ma to być mieszkanie 2 pokojowe max, teść i maż optują nawet za kawalerka, oby się dziewczynie w głowie nie przewróciło😉. My z teściowa uważamy, ze powinno być większe, zwłaszcza, ze różnica w cenie nie jest duża.

Teraz moje pytanie, czy waszym zdaniem pasierbica powinna dostać to moje duże mieszkanie? Marzy o nim i nawet podpytywała jaką ma szanse😉
Inna opcja to sprzedaż mieszkania jak będzie kupione dla pasierbicy i się przeprowadzi do swojego. Pasierbica studiuje, ale tez pracuje wiec my płacimy opłaty a reszta jest po jej stronie. W następnym mieszkaniu jeszcze przez 2 lata tez tak będzie.
Wynajmować nie chcemy, mamy złe doświadczenia z poprzednim mieszkaniem.
Biologicznych dzieci nie mam wiec problem odpada, ale mam siostrzeńców (maja już mieszkania bez kredytu).
Zastanawiamy się z mężem, czy nie zostawić tego mieszkania na tzw. starość, być może z powodów zdrowotnych trzeba będzie wrócić do miasta, ale myślę, ze jeszcze 20-25 lat przed nami a może wcale.
Czy mieszkanie ma stać puste 20 lat, bez sensu.
Z drugiej strony taki prezent od macochy dla dziewczyny, która dopiero zaczyna dorosłe życie…..?
Nie chce jatki na forum pt. zła macocha zabrała ojca, bo tak nie było a moje stosunki z pasierbica są dobre nawet bardzo dobre. Mieszkała z nami zanim się wyprowadzała.
Wychowujemy tez brata przyrodniego pasierbicy (nie jest dzieckiem męża), ale on będzie mieszkał z ojcem biologicznym w Niemczech wiec mieszkania nie potrzebuje.
Zawiłe trochę wiem😉
Obserwuj wątek
    • krypteia Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 14:27
      Skoro to mieszkanie sprzed czasów przedślubnych to jest twoją własnością. Wynajmij go i zostaw sobie, absolutnie nie powinnas myśleć o tym żeby oddawać go córce męża. Dziewczyna od takich prezentow swoich rodziców/ rodzica. Weź po uwagę opcję że coś wam z mężem nie wyjdzie i weźmiecie rozwód. Zostawiając je sobie bedziesz miala gdzie się wyprowadzić.
      • aragorna71 Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 14:30
        mamy dom zbudowany na mojej dzialce wiec raczej maz bedzie musial sie wyprowadzic. Oszczednosci tez mam. Jestesmy razem ponad 20 lat, jest moim 2 mezem, ja jego 1 zona i odpukac wszystko uklada sie jak najlepiej. Ale oczywiscie masz racje, w zyciu nic nie wiadomo. Jest to argument, aby nie sprzedawac.
        • kropkaa Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 14:43
          Oby Wam się żyło długo, szczęśliwie i w zdrowiu. Wtedy, gdy będziesz sędziwą panią, podarujesz mieszkanie pasierbicy. Jednak w życiu bywa różnie (wypadki, bankructwa, choroby, rozwody, śmierci) i nie pozbywałabym się mieszkania na rzecz studentki. Niech kupią jej lokum dziadkowie z ojcem (faktycznie, dwupokojowe byłby bardziej przyszłościowe). A Ty swoje wynajmij - dobrze się zabezpiecz umową i z tego co dostaniesz, możesz odkładać na darowiznę dla pasierbicy.
        • bo_ob Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 20.08.20, 11:39
          wbka1 napisał:

          > Tak mówią osoby, które nic nie mają, wtedy łatwo obiecywać Niderlandy.

          być może

          natomiast tak nie powiedzą osoby, które nigdy niczego wartościowego nie dostały, nie odziedziczyły a wszystko co mają zdobyły własną ciężką pracą, dlatego pieniądze i rzeczy są dla nich najważniejsze, ważniejsze od ludzi
              • bo_ob Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 20.08.20, 11:54
                szalona-matematyczka napisała:

                > ...a teraz idz pielegnowac obce staruszki z demencja i rozdaj swoja pensje bezd
                > omnym, wielbicielko ludzi. P.S. Nie zapomnij dzisiaj uzyczyc swojej lazienki br
                > udnym bezdomnym. Kolacje tez wypada zrobic. I przenocowac.
                gdy będęmiała taki kaprys, to Rozdam wszystko co mam ;-0

                ciebie akurat raczej nie przenocuję wink
            • bo_ob Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 20.08.20, 11:52
              szalona-matematyczka napisała:

              > Zgadzam sie.

              cieszę się

              rozumiesz więc, że jeśli ktoś odziedziczył jakiś majątek, do tego sam zarabia na utrzymanie nie jest tak przywiązany do pieniędzy jak ktoś, kto w pierwszym pokoleniu nie klepie biedy

              żeby być hojnym trzeba mieć albo charakter, albo świadomość, że nie takie majątki jak mieszkanie rodzina traciła na przestrzeni dziejów a nie ma cenniejszej sprawy jak bliscy ludzie

                • bo_ob Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 20.08.20, 12:19
                  każdy, kto wcześniej nie umrze będzie stary, jasne, że pieniądze są potrzebne na każdym etapie życia

                  ale czym innym jest posiadanie wystarczającej ilości pieniędzy aby czuć się bezpiecznie a czym innym gromadzenie majątku dla samego posiadania nawet kosztem sprawiania przyjemności najbliższym [o ile ich się, oczywiście, ma] - niektórzy mówią, że więcej jest radości z dawania, niż z brania i aj się z nimi zgadzam

                  żeby nie było - w ubiegłym roku darowałam dorosłemu synowi bardzo duże mieszkanie w centrum bardzo atrakcyjnego miasta, mieszkanie, które otrzymałam od moich rodziców a oni od swoich, mieszkanie w którym się urodziłam i w którym urodził się mój syn i chyba cieszyłam się bardziej o niego gdy widziałam jego radość

                  teraz mieszkam z mężem na wsi nad jeziorem razem z moim bratem i jego żoną w domu, który należał do naszych rodziców i w którym spędzaliśmy jako dzieci wakacje - jesteśmy już wszyscy po 60. i choć dalej pracujemy zawodowo uznaliśmy, że pora przeorganizować nasze życia, koronawirus przyspieszył nasze decyzje

                  jest lepiej, niż można było się spodziewać wink
                  • agniesia331 Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 20.08.20, 12:38
                    No tak ale tu mówimy o nie 1 mieszkaniu (sponsorem 1/2 sa autorka i jej mąż +dziadkowie) ale 2gim autorki. Tu pasierbicy dzieci też autorce dostanie 2 pokojowe mieszkanie. A podoba jej się 3 pokojowe. No i jeśli autorka nie chce wynajmować to niech pasierbica tu mieszka, płaci czynsz itd. Ale ona tego nie robi. Znowuż za wszystko placu macocha i ojciec. Z jakiej racji macocha ma dawać swoje i jeszczec1/4mieszkania,fdu ojciec daje kasę na 1/4a dziadkowie na 1/2tego mieszkania2 pokojowego. A rodzina męża naciska autorkę by oprócz wkładu na to mniejsze dała 3 x tyle co oni czyli jeszcze mieszkanie większe. Bez jaj!!!! , Obiecać w testamencie i tyle.
                      • agniesia331 Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 20.08.20, 13:06
                        Bo_ob odniosłam się do tego, że Ty zamieszkałaś w 2 rodziny w 1 domu. Kto w wieku 49 lat chciałby mieszkać z najlepsza siostra i szwagrem?, to brzmi trochę jak rezygnacja z życia.. Autorka jest chyba młodsza od Ciebie o całe pokolenie i nie musi wszystkiego już się pozbywać. Ja jestem w jej wieku, też synowi damy mieszkanie nowe, piękne, na które wszystko wydamy, po którym wierzę, że mając dobra pracę jeszcze doczekam oszczędności. Ale to będzie dalej trochę nasze mieszkanie, bo syn ma taki zawód, że nawet na rynku IT będzie wśród najlepszych. Po 10 latach pewnie zacznie to mieszkanie wynajmowac.My nawet żadnych korzyści z tego mieszkania mieć nie będziemy, niech syn korzysta. Wszystko dla dziecka, ale jednak też trochę po naszym najdłuższym życiu. No bo dla nas te 550 tys to bduzo mimo niezłych zarobków i chcemy sy a zabezpieczyć, jakby rozwód czy co, żeby miał coś tylko dla siebie, a nie żeby żona go namówiła na sprzedaż. To nie będzie bduze mieszkanie ale jak pisałam na bduze zarobi w kilka lat bez problemu.
                        • bo_ob Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 20.08.20, 13:41
                          agniesia331 napisała:

                          > Autorka jest chyba młodsza od Ciebie o całe pokolenie i
                          > nie musi wszystkiego już się pozbywać.

                          z powodu kompletnego braku umiejętności z twojej strony czytania tekstu z minimalnym zrozumieniem rezygnuję z dalszej rozmowy
                  • aragorna71 Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 20.08.20, 12:46
                    fajnie, ja tez mieszkam blisko siostry, chociaz kazda w swoim domu i wiem, ze mozemy na siebie liczyc teraz i w przyszlosci. Rodzice z babcia mieszkaja w odleglosci okolo 10 km. Tesciowie w miescie, ale jak beda potrzebowac pomocy to miejsce u nas sie znajdzie.
                    Na dzis mamy wolne 2 pokoje wiec sie zmieszcza.
                  • koniecnikt Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 23.08.20, 17:52
                    zazdroszcze ukladow w rodzinie, ale pamietaj:przyjaciele sa sobie rowni. Teraz wszyscy sa Ci przyjazni, bo jestes niezalezna. Moja matka nie miala mieszkania, ojciec pomiatal nia wyzywajac od najgorszych w naszym domu. Nigdy jej z nami nie zameldowal a rodzice wyrzucili ja z jej mieszkania panienskiego (do przedszkola, gdzie chodzilam przychodzila policja, zeby ustalic miejsce pobytu matki i nasze).
                    Tak sie zlozylo, ze przypadek sprawil, ze jednak ja dostalam od babci mieszkanie (nie tej, ktora zrobila ze mnie formalnie bezdomna). Nie bylo osoby w najblizszym otoczeniu, ktora by mi tego nie wypomniala. Splacalam to mieszkanie opiekujac sie dziecmi siostry (kosztem swojego bezrobocia), matka (ktora ostatnio powiedziala mi "ch...ci w...", poniewaz nie zalatwilam czegos, co mozna bylo zalatwic z moim minimalnym udzialem. Wreszcie brat, ktory do niczego sie nie poczuwa. Ojciec wyrzucil matke z tego mieszkania.
                    Pisze Ci o tym wszystkim, zebys wiedziala, jak w zyciu sie moze ukladac. Jedno, czego mnie to zycie rodzinne nauczylo to nie zazdroscic nikomu, ani meza, ani urody kobiecie (matka byla podobno urodziwa osoba). Zdobyc cos mozna czasem przypadkiem, ale utrzymac to jest o wiele trudniej. Moja matka przeszla pieklo ze swoimi rodzicami, moim ojcem i cala jego rodzina. Chorowala dlugie lata. Teraz te wszystkie doswiadczone podlosci trenuje na mnie a ja najpierw nie mialam za co sie wyprowadzic, a odkad pracuje ponad sily i mam za co to mam jeszcze maksymalnie przez nia zagospodarowany czas. Jestem wyzywana od roznych. Nie mam sily zrobic tego, co mam do zrobienia. Pocieszam sie, ze ona jest podla a nie chora na Alzheimera. Boje sie, ze nawet na znalezienie opieki sie nie zgodzi, bo jest jej ciagle malo pieniedzy, choc ja na takie pieniadze, jakimi ona dysponuej haruje tak, ze nie chce mi sie zyc. Matka oczekuje holdow, dozgonnej wdziecznosci i zachowuje sie, jakby bylo normalne, ze tak postepuje (tlukla nas w dziecinstwie i wyzywala, grozila pobiciem jesli nie tlukla). Boi sie sama mieszkac, ale kazdego dnia miesza mnie z blotem. Pomysl dobrze, co chcesz zrobic, bo potem odwrotu nie bedzie.
                    • koniecnikt Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 23.08.20, 17:56
                      dodam, ze pracuje od 16roku zycia, bo ojciec nie dawal pieniedzy na zycie. Mieszkal z moja druga siostra w 2 mieszkaniach (matka cudem uratowala ja przed stoczeniem sie). Matka robi wszystko, aby mna sterowac, kazdego dnia nie ma oporow przed dowaleniem mi. Boje sie, bo przez skrupuly wobec niej i tragiczna prace sama nie daje rady funkcjonowac.
    • chatgris01 Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 14:34
      aragorna71 napisała:

      > Teraz moje pytanie, czy waszym zdaniem pasierbica powinna dostać to moje duże
      > mieszkanie? Marzy o nim i nawet podpytywała jaką ma szanse😉


      Nie. Chyba, że zapiszesz jej w testamencie.
      Dopóki żyjesz, to w którymś momencie może być jeszcze potrzebne Tobie, i będziesz sobie pluć w brodę z powodu darowizny (w dodatku taka sytuacja zepsuła by Wasze dobre stosunki).
    • thank_you Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 14:39
      Moj maz usynowil moje dziecko, aby miał takie same prawo do dziedziczenia, jak ewentualne przyszłe nasze dzieci. Gdybym była macocha, to zapewne kochalabym dziecko męża i traktowałabym jak swoje i postąpiłabym dokładnie jak ze swoim.
    • rb_111222333 Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 14:53
      Dla mnie nie ma to sensu. Pasierbica chce mieszkać w Twoim mieszkaniu, Tobie to jest na rękę, wydaje się, że nikt oprócz dziadków nie ma chęci do zmiany statusu. Jak dziadkowie chcą inwestować, to może niech kupią ziemię, którą będzie można łatwo sprzedać?
    • jak_matrioszka Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 14:53
      Mniejsze mieszkanie kupuje sie dlatego, ze mniejszy metraz oznacza zazwyczaj mniejsze koszty. W tym wypadku koszty sa niewielkie, polozenie bardzo dobre, wiec zamienic je na mniejsze, ale moze o gorszym polozeniu i wcale nie tansze w utrzymaniu tylko po to "zeby sie pannicy w glowie nie przewrocilo" to czysta zlosliwosc i naprawde nie rozumiem kto i jak mogl na taki pomysl wpasc.
      Przede wszystkim: czy ty chcesz pozbyc sie tego mieszkania? Jezeli nie, to moze kupcie nowe na nia i niech ona mieszka jak dotychczas, a nowym zarzadza (jezeli dziewczyna chetna na taka opcje, to ze wy nie chcecie zajmowac sie wynajmem, nie znaczy ze ona tez nie). Jezeli chcesz sie mieszkania pozbyc, to niech reszta rodziny cie splaci i dziewczyna zostaje tam gdzie jest.
        • jak_matrioszka Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 15:13
          No to pomozecie, tato i mamo.
          Ja wiem, ze ostatnio duzo sie mowi i bogaczach, ktorzy "nie zostawia swoim dzieciom swoich zasobow". Coniektorzy wyobrazaja sobie, ze o bogacze wywalaja swoje potomstwo na bruk w samych gaciach, a prawda jest taka, ze niewielki promil ludzkosci ma tak dobry start, jak owi wydziedziczeni. Pozbawianie dziecka atrakcyjnego mieszkania, na ktore dawcow stac, w imie sprowadzenia potomka do "startu" z nizszego poziomu w imie jego dobra to jest naprawde kuriozalny pomysl. Co tym osiagniecie? Poza satysfakcja "za dobrze by miala"? Ja nie potrafie ogarnac opcji "zabierzmy jej cos co bardzo lubi i chce, a w zamian dajmy jej cos gorszego, plawiac sie przy tym w naszej zajebistosci bo kupilismy dziecku mieszkanie". No nie pojmuje.
          • kropkaa Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 15:28
            Moja koleżanka prawniczka ma zrobiony zapis w testamencie, że córka dziedziczy mieszkanie, ale nie może sprzedać dopóki nie skończy 30 lat.
            Uznała, że w tym wieku będzie już na tyle ogarnięta życiowo, że nie wpadnie na pomysł sprzedaży lokum i wyjechania nie wiadomo gdzie i po co, czy też zdobycia środków ze sprzedaży na jakiś super biznes, który nie wypali.
            Jeśli autorka wątku podaruje mieszkanie, to wpływu na dalsze jego losy mieć nie będzie siłą rzeczy. A życie może ułożyć się różnie.
            • jak_matrioszka Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 15:46
              Autorka nie musi darowywac mieszkania, moze je zapisac w testamencie i odwlec w czasie. Czym sie kieruja kupujacy mieszkanie? Jak dziewczyna na trzecim roku studiow ma je utrzymac, jesli jej nie pomoga? Skoro maja zamiar pomagac przy mniejszym, ale drozszym, to czemu nie moga jej pomoc przy wiekszym i tanszym? Ja w tej calej sytuacji nie widze ani jednego sensownego argumentu za wyprowadzaniem dziewczyny w inne miejsce. Moze jeszcze noge jej przestrzelic i niech kuleje, bo sprawna fizycznie tez ma za dobrze? (sarkazm!)
              • effka454 Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 16:13
                Czytaj ze zrozumieniem: za kupnem mieszkania najbardziej optują dziadkowie dziewczyny, a do nich dołącza mąż wątkodajczyni a ojciec dziewczyny. Nastawili się mentalnie i koniecznie chcą zrealizować swój pomysł (i tu moim zdaniem wartoby było rozważyć zakup nie mieszkania, a działki, która jeść nie woła, opłaty są mniejsze niż za mieszkanie i może sobie leżeć ile chcąc, a w przyszłości dziewczyna będzie miała możliwość wybudowania domu, lub sprzedania tej ziemi).
                Za to wątkodawczyni rozważa właśnie przekazanie swojego przedmałżeńskiego mieszkania (nie ma własnych dzieci, ewentualnie w grę wchodzą siostrzeńcy/bratankowie? jako spadkobiercy) - i tu pewnie dobrym pomysłem byłby ewentualny zapis w testamencie (chociaż przy takim układzie rodzinnym nie wiem jaki będzie podatek od spadku, bo to nie zstępna, ale właściwie obca osoba, to samo tyczy ewentalnej darowizny - podatek od obcej osoby!)
                Ja bym zostawiła status quo - ojciec i macocha i tak deklarują opłaty za czynsz (zarówno w tym mieszkaniu, jak i ewentualnie zakupionej kawalerce) do końca studiów, więc po co płacić za dwa mieszkania. Kupić działkę i w razie zawirowań losu dziewczyna jest zabezpieczona (może sprzedać i kupić mieszkanie, lub wybudować dom), tak samo wątkodawczyni.
                  • aragorna71 Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 20.08.20, 08:13
                    kupno mieszkania 1 czy 2 pokojowego bylo rozwazane zanim zaczelam sie zastanawiac nad podarowaniem tego. Nie bylo wtedy opcji 3 pokojowego wiec to nie tak, ze nie chcemy jej dac tego mieszkania, tylko mniejsze a drozsze 1-2 pokojowe.
                    Moje mieszkanie mialo zostac dla nas na przyszlosc.
                    • jak_matrioszka Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 20.08.20, 12:42
                      Przegadalabym kwestie kupna mniejszego mieszkania wlaczajac w to twoja pasierbice. Ona ma 20+ lat, wiec jakies pojecie o zyciu i swiecie ma, moze nawet miec pomysl na wynajem. Jezeli jest potrzeba zainwestowania pieniedzy w jej imienu, to mieszkanie albo ziemia sa dobrymi lokatami, a ona moze mieszkac na obecnym dopoki sytuacja nie zmieni sie drastycznie (czego nie przewidujecie). Jezeli kiedys bedziecie sie chcieli wyprowadzic, to mozecie kupic sobie nowe za pieniadze ze sprzedazy obecnego, wiec nie jest to kwestia "mozesz tu mieszkac do naszej starosci, a potem z pewnoscia won". Jako emocjonalne zabezpieczenie zapisujesz mieszkanie testamentem na nia juz teraz.
                      Mniej wiecej tak bym to rozwiazala, przynajmniej gdybym byla w sytuacji jak ja opisalas.
              • kropkaa Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 20.08.20, 23:40
                No właśnie. A może pojechać, wynająć, wynająć to w Pl i zobaczyć jak się wszysko ułoży. A nie sprzedać, bo zapowiada się git, wyjazd nie wyjdzie i nie będzie miała gdzie wrócić, bo mieszkania w Warszawie już nie będzie.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 15:44
      Jak kochasz siostrzeńców to uważam że to mieszkanie kiedyś kiedyś powinno przypaść im. Czy to będzie jeszcze dla nich, czy dla ich dzieci to nieważnie, oczywiście pod warunkiem, że żyjesz dobrze z rodziną.
      Tego mieszkania bym nie oddawała pasierbicy.
      My mamy podobną sytuację w rodzinie, moja ciocia dla pasierbicy jest bardzo dobrą macochą, jednak swój majątek ma na siebie a jeśli już zamierza przepisać to na dzieci swojego rodzeństwa, ale raczej będą to wnuki.
      A co zrobisz jak za 10 lat rozstaniesz się z mężem? Tak wiem to teraz wydaje się być nierealne.
            • thank_you Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 20.08.20, 15:27
              No to jest inna sytuacja; tutaj widać, że młoda jest jak córka.
              U mnie jest podobnie, nie wiem czy mąż kocha młodego tak, jak bedzie kochał swoje, ale od samego początku uważał, ze skoro decydujemy sie na rodzine, to wszyscy są w niej równi, niezależnie od genów.
                • aragorna71 Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 21.08.20, 07:22
                  Sofia, u nas nie bylo wiekszych problemow, ale to tez zasluga meza, ktory dziciom zawsze powtarzal a szczegolnie Mlodej bo Maly od poczatku uznal, ze jestem jego mama i juz (byl maly, ale stanowczy w swoich uczuciach), ze co ja powiem to tak jakby on powiedzial, ze jestesmy rodzina bez wzgledu na geny i wymagal od niej a jednoczesnie dawal ogromne wsparcie i bezpieczenstwo. Mloda wiele przeszla z matka, byly terapie, ale chyba udalo nam sie wychowac fajna kobiete, ktora mam nadzieje poradzi sobie w zyciu. Czy traktuja ja jak corke? Chyba nie, zawsze uwazalam, ze jestem tylko zona jej ojca a nie matka. Wsparcie, pomoc tak, ale nie chce pelnic roli matki. Za to Maly nauczyl mnie byc matka, ktora nigdy nie chialam byc a los zdecydowal inaczej. Facet wyzszy ode mnie o glowe siada na kolanach i mowi "kocham cie mamo" i buziaksmile
    • stara-a-naiwna Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 16:30
      póki co zostawiła bym jak jest
      przyszłośc bywa zaskakujaca - z powodów zdrowotnych możesz potrzebować sprzedac mieszkanie.
      Pasierbica niech sobie mieszka, a najlepiej niech jej kupią te 2 pokoje. Jeśli swoje zechce wynajaćniech wam daje 50% tego co zaorbi.

      Wiem, ze z wynajmem róznie bywa - ale... pomyśl o tym w kategoriach że ktoś moze Ci zarządzać nieruchomością i co roku mozesz mieć wakacje za darmo, remont swojego domu itp.
      Fajnie, że masz możliwośc i chcesz tak obdarować pasierbicę.
      Pomyśl jednak o jakimkolwiek zabezpieczeniu siebie.
    • pyza-wedrowniczka Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 16:54
      Zupełnie nie rozumiem argumentu o tym, żeby dziecku nie dać za dużo jeśli można. Ja odziedziczyłam dom po babci, całkiem spory metraż i zupełnie nie wpłynęło to na mnie źle. Nie czuję, żeby przewróciło mi się w głowie z tego powodu, że nie musiałam się dorabiać swojego (ani mojemu mężowi, który mieszka w domu podarowanym przez teściów w pewnym sensie). Uważam, że jak pasierbica może mieszkać w twoim mieszkaniu, które jest komfortowe to nie wiem czemu własna rodzina chcę ją unieszczęśliwiać czymś mniejszym.
    • 12gram Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 16:56
      Bardzo różnie się w życiu układa, za 3 lata ktoś z was może zachorowac i wszystko się zmieni.
      i nie rozporządzała bym tym mieszkaniem już teraz.
      W mojej rodzinie podziały majątku dokonane 20 lat temu dokonane na zasadzie "temu trzeba bardziej a tamten ma wszystko to mu nie trzeba" z perspektywy upływu lat okazały się dużym błędem.
      Dziadkowie z mężem jeśli chcą to niech kupią mniejsze mieszkanie by było dla pasierbicy, dziewczyna może go urządzić i wynająć , pokryć z tego koszty mieszkania u ciebie mieszkając na razie po staremu jeśli jej to na rękę. Będzie miała dochód i perspektywę że ma gdzie iśc jesli wam mieszkanie okaże się potrzebne.
    • mayaalex Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 17:01
      Kupcie pasierbicy mieszkanie, ona niech nadal mieszka w Twoim a swoje wynajmie. Jesli bedzie miala normalnych wynajmujacyxh to dolozy sobie do stypendium, gdyby jej sie trafili jacys nieciekawi to niewiele ryzykuje ostatecznie, poza moze koniecznoscia uzerania sie z nimi (ale to tez zawsze jakas nauka na przyszlosc). Poza tym jako studentka moze wynajac innym studentom, znanym sobie i przynajmniej czesciowo sprawdzonym. A Ty pozostajesz wlascicielka mieszkania i masz w razie czego dodatkowa poduszke finansowa na starosc.
      • 12gram Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 17:20
        Ja inaczej to widzę. Jeśli jest jakiś spory majątek, to jak najbardzej dzieciom można coś dac na start, ale mniej więcej rowno wszystkim. Ale absolutnie nie cały majątek i bezwzględnie nie dawać za swojego życia lokalu w ktorym się samemu mieszka. Nalezy dzieci wesprzeć, ale zostawić sobie tyle by samemu na pewno być zabezpieczonym i samodzielnym finansowo, móc się z tego majątku utrzymac.
        • szalona-matematyczka Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 17:48
          To nie spory majatek: male mieszkanie i 1/2 domu pod miastem. Zalozycielka tematu jest bezdzietna i zapewne umrze po mezu, czyli na starosc bedzie sama. Nawet dziadkowie,.ktorzy doradzaja jej pozbycie sie jej majatku, za nia sie nie ujma, bo nie beda zyli. Nie wiadomo czy za te 20 lat obdarowana dzis pasierbica bedzie chetna do opieki? Ja bym nie ryzykowala.
            • szalona-matematyczka Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 18:17
              Widzialo sie wiele, widzialo. Jak to przeczytalam to przypomnialo mi sie takie zdarzenie: dotyczylo sasiadki mojej ciotki. Panie sie znaly od lat 60-tych. Sasiadka byla bezdzietna,maz zmarl i wtedy pojawily.sie sepy (dzieci jej siostry, juz dorosle, by zapisala). Jak zapisala swojemu siostrzencowi to zniknal i choc mieszkal w tym samym miescie, nie pojawial sie u ciotki. Ciotka zaczela chorowac, miala operacje, potem trudnosci typu zrobienie zakupow, pojscie do lekarza. Obdarowanego siostrzenca nie bylo. Trwalo to 15 lat. Pomagali sasiedzi ,za darmo. Gdy umarla, siostrzeniec pojawil sie szybciutko by sprzedac mieszkanie. Takich przypadkow jest mnostwo.
        • kropkaa Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 19:35
          Poza tym na starość może się przenieść do miasta, a dom zapisać pasierbicy.
          Nikt z nas nie wie jak będzie wyglądać nasze życie i zdrowie na emeryturze i trudno teraz o tych dość długich latach decydować, bo studentce podoba się mieszkanie.
    • szalona-matematyczka Re: Sprzedaż czy darowizna mieszkania 19.08.20, 17:33
      Nigdy w zyciu nie pozbylabym sie majatku za zycia, szczegolnie nie obdarowywalabym obcych ludzi. Pasierbica moze przeciez mieszkac tam, nawet po nizszej cenie, chocby w cenie oplat,jak juz jestes taka szczodra. Oczywiscie, ze teraz wszyscy sa dla ciebie mili. Choc ja uwazam, ze bezczelni, bo dysponuja twoim odrebnym majatkiem (nie nalezy do meza, tylko do ciebie) i to znacznej wartosci. Spojrz na swoja przyszlosc: jestes bezdzietna, pewnie umrzesz po mezu, czyli na starosc bedziesz sama. Bez zabezpieczenia finansowego bedziesz niczym. Myslisz, ze za te 20 czy iles tam lat pasierbica bedzie cie pielegnowala , gdy zapiszesz jej teraz mieszkanie? Na 99% nie. Znam taki przypadek. To jest twoje zabezpieczenie na godna starosc. Zawsze mozesz u kresu zycia zrobic testament, albo podpisac z pasierbica umowe dozywocia, oddac za opieke, temu kto bedzie cie pielegnowal. To nie musi byc pasierbica. Niewazne, ze juz masz dom (uwaga! wspolnie z mezem- chyba wiesz jak wyglada dziedziczenie ustawowe dla bezdzietnych malzenstw, jestes zabezpieczona na ten przypadek?) Majatku nigdy za duzo. Sluzba zdrowia pada, bedziesz miala duze koszty zwiazane z dobra opieka na starosc. Juz stary Boryna wiedzial, ze nie oddaje sie majatku za zycia nikomu, bo bedziesz na starosc dziadem,.ktorym nikt nie zainteresuje sie. Jedno wielkie nie.