Dodaj do ulubionych

Stuknięta najemczyni mieszkania.

20.08.20, 10:50
Wystawiłam swoją kawalerkę ( pisałam o tym wczesniej tutaj) na wynajem. 34 metry, Centrum Warszawy, ładna, przytulna umeblowana IKEA. Zgłosiła się pewna zainteresowana, poprosiła o fotki- bo jak tłumaczyła nie może przyjechać do Wawy i obejrzeć. Wysłałam. Obejrzała- najpierw chciała negocjować cenę ( wystawiłam za 1600 w tym czynsz)- powiedziałam, że troszkę mogę opuścić. Potem zaczęła wydziwiać- przeszkadzał jej widok z balkonu ( piękne, zielone podwórko, dużo drzew- bo to na pewno robactwo i ptaki napierdalają. Potem zaczęła nudzić o zlikwidowanie w pokoju foteli, kanapy, wyściełanego krzesła oraz zasłon i firanek oraz chciała abym specjalnie dla niej zakupiła nowe łóżko. Gdy grzecznie odpisałam, że to niemożliwe ( choćby z powodu, że nie mam gdzie trzymać tej kanapy i foteli) otrzymałam odpowiedź " Niestety, to takie dziadowskie standardy mnie nie interesują". Odpisałabyście zlośliwie? Bo ja mam szczerą ochotę na to.
Obserwuj wątek
    • sundace46 Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 10:55
      Ty to kochana powinnaś iść na dziekczynną pielgrzymkę, że wariactwo się na tym etapie objawilo, a nie jakby się zagnieżdzila. Daj sobie spokój z pisaniem z kretynką. Wiem, korci, znam to, ale daj spokój. Wariat i tak nie zrozumie.
      • petatoppana Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 10:59
        Fotele, krzesło, zaslony i firanki chciała zlikwidować- " bo jest silnym alergikiem, a takie meble to siedlisko kurzu i roztoczy, Pani powinna o tym wiedzieć" kanapa won- bo jak pouczyła " rozkładana kanapa nie jest dedykowana do spania, chciałabym aby Pani kupiła normalne łóżko, może być IKEA w ostateczności".
          • petatoppana Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 11:15
            raadhiyah2020 napisała:

            > Rozkladana kanapa jest ok do okazjonalnego spania ale nie na stale a przeciez t
            > o mieszkanie w ktorym ktos bedzie mieszkal dluzej. Lozko to oczywistosc.

            Taaak? Wczesniej mieszkało małżeństwo, które bardzo chwaliło sobie kanapę, bo na pojedynczym łożku zapewne by się nie zmieściło. A na wstawienie dużego małzenskiego łoża nie ma tam miejsca. W niemal wszystkich kawalerkach na wynajem są kanapy.
              • petatoppana Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 11:20
                Dosyć wysoki, bo to kamienica z l.50, ale nie bardzo jest tam miejsce na takie antresole. A i nie bardzo chcę iść w koszta przy tak smiesznej cenie wynajmu. Poza tym przyjdzie jeszcze ktoś inny i będzie narzekał, że się musi gdzieś wdrapywać pod sufit, aby spać. Dlatego urządziłam to mieszkanie uniwersalnie.
                • raadhiyah2020 Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 11:26
                  petatoppana napisała:

                  > Dosyć wysoki, bo to kamienica z l.50, ale nie bardzo jest tam miejsce na takie
                  > antresole. A i nie bardzo chcę iść w koszta przy tak smiesznej cenie wynajmu. P
                  > oza tym przyjdzie jeszcze ktoś inny i będzie narzekał, że się musi gdzieś wdrap
                  > ywać pod sufit, aby spać. Dlatego urządziłam to mieszkanie uniwersalnie.

                  A no tak, ludzie maja placic za spanie na kanapie bo ty sie nie chcesz ladowac w koszty w pieniadze za wynajem chcesz brac. Znajdziesz zapewne chetnych na takie 'uniwaersalne' warunki jak spanie na kanapie.
                  • rozwiane_marzenie Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 17:55
                    Nic nie dokupuj. Twoje mieszkanie, Ty ustalasz warunki, mądrze wstawiłaś kanapę w kawalerce i jak komuś nie pasuje, to niech szuka sobie czegoś innego. Co niektórym to chyba peron odjechał, peta ma kupić łóżko na antresoli... a może jeszcze komuś dopłacić, żeby zechciał zamieszkać XD.
                    Petatoppana, aż chciałoby się napisać do tamtej, że dziadostwem to jest nieposiadanie swojego mieszkania, tylko szukanie wynajmu. Ale dziewczyny mają rację, szkoda nerwów na takie pyskówki.
                    • ludzikmichelin4245 Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 18:06
                      rozwiane_marzenie napisała:

                      > Co nie
                      > którym to chyba peron odjechał, peta ma kupić łóżko na antresoli... a może jesz
                      > cze komuś dopłacić, żeby zechciał zamieszkać XD.

                      Ejże, nie "peta ma kupić" - tylko po prostu podsunęłam tanie rozwiązanie, które się dobrze sprawdza w małych mieszkaniach, w razie gdyby się okazało, że więcej najemców kręci nosem na kanapę jako miejsce do spania.
                  • wrotek0 Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 21.08.20, 12:34
                    Też mi się wydawało, że łóżka będą lepsze. Przyjęłam założenie, że łóżko jest moje, ale materac lokator sobie kupuje sam i może go potem zabrać (względy higieniczne też za tym przemawiają). Do czasu aż trafiły się klientki, które zażądały wersalek / kanap, żeby mialy gdzie przenocować chłopaka czy koleżankę jak przyjedzie. Łóżka rozkręciłam i schowałam do piwnicy, kanapy kupiłam na oLX , materace poprzedni lokatorzy zabrali. Osobiście wolałabym do spania łóżko a dla gości dmuchany materac, ale klient nasz Pan. Tylko wniesienie tych kanap na 4 p. bez windy bolało....
            • raadhiyah2020 Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 11:23
              petatoppana napisała:

              >
              > Taaak? Wczesniej mieszkało małżeństwo, które bardzo chwaliło sobie kanapę, bo n
              > a pojedynczym łożku zapewne by się nie zmieściło. A na wstawienie dużego małzen
              > skiego łoża nie ma tam miejsca. W niemal wszystkich kawalerkach na wynajem są k
              > anapy.

              No wiec co ty wlasciwie wynajmujesz? Klite w ktorej nie miesci sie lozko i dziwisz sie ze ludziom to nie odpowiada. Dobrze ci napisala ze dziadostwa nie chce, zwlaszcza za takie pieniadze.
              • wbka1 Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 11:37
                Doprawdy dobrze jej odpisała, że dziadostwa nie chce? Co za finezyjna wypowiedź, nie każdemu musi odpowiadać wyposażenie czy lokalizacja mieszkania, ale to nie powód, aby w taki sposób komentować odmowę, tym bardziej, że nie była o to proszona. O tempora, o notes, chciałoby się zakrzyknąć za klasykiem.
              • anahera Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 11:37
                ???
                Ja w centrum Wwy wynajmowalam wlasnie dokladnie 34m2, z gierkowskim umeblowaniem, w 1999r za 1300zl. Wiec chyba 20 lat pozniej 1600zl to tanio jak barszcz i roszczeniowosc na temat wyposazenia jest po prostu tupetem. A wogole to uwazam ze wynajem umeblowanych mieszkan za niezle rozpieszczanie wynajmujacych. U nas raczej niespotykane, wynajmujacy bierze pusta chate albo wcale.
                • mona-taran Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 11:42
                  U mnie też raczej puste wynajmują. A jeśli się zdarzy ładnie umeblowane to ceny są tak kosmiczne, że chyba tylko firmy wynajmują.
                  Ostatnio jak szukałam mieszkania to jedno się nawet okazało do remontu który mogliśmy sobie zrobić pod siebie:p
                  • kk345 Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 11:51
                    Puste mieszkania to chyba specyfika niemiecka i holenderska, w Polsce umeblowane cieszą się sporym zainteresowaniem, szczególnie w przypadku młodych ludzi. Wcale się nie dziwię: wyposażenie sobie od zera mieszkania przez przeciętnego studenta spowodowałoby konieczność jedzenia chleba z musztardą przez dwa lata big_grin
                        • turzyca Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 12:22
                          >Bo norma jest roznorodnosc, sa mieszkania puste, umeblowane czesciowo albo calkowicie.

                          Co powoduje że przy przeprowadzkach zawsze masz niewłaściwy komplet mebli, bo ten landlord nie oferuje łózka, a tamten ma łóżko, ale za to nie ma stołu, więc musisz sprzedać ukochane łóżko, a kupić stół. Ideałem jest mieszkanie puste poza kuchnią, dzięki czemu masz swój fotel do picia kawy, swoją filiżankę, swoją lampę, swoje łóżko z materacem odpowiedniej twardości, swój dywanik przed tym łóżkiem i w ogóle swój dom.
                          • raadhiyah2020 Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 15:28
                            turzyca napisała:

                            > >Bo norma jest roznorodnosc, sa mieszkania puste, umeblowane czesciowo albo
                            > calkowicie.
                            >
                            > Co powoduje że przy przeprowadzkach zawsze masz niewłaściwy komplet mebli, bo t
                            > en landlord nie oferuje łózka, a tamten ma łóżko, ale za to nie ma stołu, więc
                            > musisz sprzedać ukochane łóżko, a kupić stół. Ideałem jest mieszkanie puste poz
                            > a kuchnią, dzięki czemu masz swój fotel do picia kawy, swoją filiżankę, swoją l
                            > ampę, swoje łóżko z materacem odpowiedniej twardości, swój dywanik przed tym łó
                            > żkiem i w ogóle swój dom.
                            >

                            Nie musisz niczego sprzedawac, wlasnie po to idziesz ogladac mieszkanie i wybierasz to ktore ci pasuje. Nie trzeba sprzadawac stolu zeby kupic lozko. Jesli mieszkanie jest umeblowane czesciowo to sie widzi co jest a czego nie ma jesli nie pasuje bo ktos ma za duzo mebli to nie wynajmuje proste. Jak widac niektorzy nie rozumieja na czym roznorodnosc na rynku nieruchomosci polega.
                            • turzyca Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 18:03
                              >Nie musisz niczego sprzedawac, wlasnie po to idziesz ogladac mieszkanie i wybierasz to ktore ci pasuje. Nie trzeba sprzadawac stolu zeby kupic lozko. Jesli mieszkanie jest umeblowane czesciowo to sie widzi co jest a czego nie ma jesli nie pasuje bo ktos ma za duzo mebli to nie wynajmuje proste. Jak widac niektorzy nie rozumieja na czym roznorodnosc na rynku nieruchomosci polega.

                              Ta różnorodność jest równie przydatna co dowolność w ułożeniu pedałów gazu, hamulca i sprzęgła.
                              Bo albo bierzesz mieszkanie bez stołu a z łóżkiem w lokalizacji, która Ci pasuje, sprzedając i kupując meble, albo szukasz bez łóżka a ze stołem i okazuje się, że masz pół godziny dalej do roboty. Cud, miód i orzeszki normalnie.
                              • raadhiyah2020 Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 20:07
                                turzyca napisała:

                                >
                                > Ta różnorodność jest równie przydatna co dowolność w ułożeniu pedałów gazu, ham
                                > ulca i sprzęgła.
                                > Bo albo bierzesz mieszkanie bez stołu a z łóżkiem w lokalizacji, która Ci pasuj
                                > e, sprzedając i kupując meble, albo szukasz bez łóżka a ze stołem i okazuje się
                                > , że masz pół godziny dalej do roboty. Cud, miód i orzeszki normalnie.
                                >
                                Mozesz tez wynajac mieszkanie bez mebli albo calkiwicie umeblowane na tym polega roznorodnosc ale trzeba zrobic problem zawsze.
                          • igge Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 19:21
                            Aha, najemcy też, bywa, zostawiają swoje własne przytargane sprzęty i nie chcą zabrać. Np krzesło ulubione albo szafeczkę, stół, raz nawet niezłą pralkę zostawili. ( może ich sumienie gryzło, mieli sporą niedopłatę czynszu i byli znajomymi niby kogoś z mojej rodziny))
                        • morekac Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 17:06
                          raadhiyah2020 napisała:

                          > Bo norma jest roznorodnosc, sa mieszkania puste, umeblowane czesciowo albo calk
                          > owicie. W Polsce rynek najmu i w ogole nieruchomosci to jest zart.


                          No więc wątkotwórczyni oferowała mieszkanie sztuk 1 z umeblowaniem, możliwe, że ktoś inny oferował podobne bez umeblowania.
                      • daniela34 Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 12:19
                        Pamiętam, że jak studiowałam, to problemem było znalezienie mieszkania studenckiego BEZ mebli. A jednocześnie te meble w ofercie to były często graty, mocno zniszczone i każdy z innej parafii. Jeszcze kilka lat temu, rozważając przeprowadzkę biura oglądaliśmy takie studenckie mieszkanie, które właściciel zamierzał po remoncie wynająć firmie. Po wizycie popadłam w stan szoku. Ale też widzę, że jest coraz więcej bardzo fajnych mieszkań studenckich o dobrym standardzie.
                    • turzyca Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 12:18
                      >Wcale się nie dziwię: wyposażenie sobie od zera mieszkania przez przeciętnego studenta spowodowałoby konieczność jedzenia chleba z musztardą przez dwa lata

                      Ale efektem tego, że wszyscy mają własne meble jest duży rynek używek. Ja to w te klocki byłam cienka, ale jedna z moich współlokatorek ustawicznie cos zmieniała w mieszkaniu, tu kupiła, tu sprzedała, ktoś się przeprowadzał i mu stolik nie pasował, to oddawał za kilka euro, przy przeprowadzkach pomaga się całą ekipą przyjaciół i znajomych i odkupuje resztki.
                      I dzięki temu też można zainwestować w to, co się uważa za szczególnie wartościowe, ja np. bardzo wcześnie kupiłam sobie szalenie wypasione krzesło do pracy, koleżanka miała ukochane łóżko z potwornie drogim materacem.
                      • kk345 Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 15:35
                        Ale przecież w Polsce rynek używek ma się świetnie. Natomiast jeśli jedno mieszkanie wynajmuje trzech studentów, a potem się pokłócą i Jurek zabiera swoją kanapę i krzesła, a Marta wchodząca na jego miejsce ma stół, ale kanapy i krzeseł brak, to zaczynają się schody.
                        W kontekście rynku niemieckiego słyszałam też o kuchni wyposażonej jedynie kran i gniazdka, reszta w gestii lokatora- w Polsce przeciętny najemca dostałby zawału, że musi to sobie sam kupić.
                        • turzyca Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 18:13
                          >W kontekście rynku niemieckiego słyszałam też o kuchni wyposażonej jedynie kran i gniazdka, reszta w gestii lokatora- w Polsce przeciętny najemca dostałby zawału, że musi to sobie sam kupić.

                          Niestety w niektórych landach to jest standardem. I to uważam za kompletne pomylenie, bo akurat meble do kuchni robi się na wymiar.
                          O pralkę się kłocić nie zamierzam.
                        • chatgris01 Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 19:13
                          kk345 napisała:

                          > W kontekście rynku niemieckiego słyszałam też o kuchni wyposażonej jedynie kran
                          > i gniazdka, reszta w gestii lokatora-

                          W kontekście rynku francuskiego podobnie, kuchnia musi być wyposażona jedynie w zlew i szafkę pod zlewem, reszta nie jest obowiązkowa (i często nie ma nic poza tym).
                • turzyca Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 12:13
                  > A wogole to uwazam ze wynajem umeblowanych mieszkan za niezle rozpieszczanie wynajmujacych.

                  A idź Ty w cholerę z tym rozpieszczaniem, serio. Mam porównanie obydwu systemów z wszelkimi możliwymi podwariantami i za idealny układ uważam puste mieszkanie, najlepiej pomalowane na biało, z kuchnią umeblowaną i z agd (bo meble kuchenne robi się na wymiar i trudno je przenosić) i z szafami wnękowymi, jeśli mieszkanie takie posiada. Bo inaczej jest tak, że widzisz mieszkanie idealne dla Was jako pary z pokojem do pracy, ale umeblowane jest jak dla rodziny z dzieckiem i nawet jak się wykosztujesz na biurko i regał, to oczywiście jest problem, gdzie te dziecięce szpeje upchać. Albo na odwrót, egal. Albo mieszkanie jest umeblowane jak dla Was, ale meble są w stanie rozpadającym się (co jest na polskim rynku super częste, meblościanka wystana za Gierka). Albo są po prostu koszmarnie brzydkie czy nie na Twój gust.
                  Puste mieszkanie z białymi ścianami jest też dużo łatwiejsze do zdania, nie ma dyskusji, czy dana sytuacja jest normalnym użytkowaniem, czy jednak naprawą wymagającą potrącenia z kaucji.
                  • igge Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 20:22
                    Zgadzam się z Turzycą.
                    Dodam, że motywacja i powód wyboru akurat tego konkretnego lokum bywa zaskakująca. Tzn rozumiem, że to bardzo indywidualna sprawa i musi być chemiawink
                    Raz od studentki singielki usłyszałam, że bierze mieszkanie bo ... Widok i okna i słońce, światło ją urzekłytongue_out
                • igge Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 19:18
                  No ja w końcu doszłam do pustej chaty bo wynajmujący jedni chcieli to wystawić, inni tamto wymienić, jeszcze inni coś tam zmienić, schować, przechować, do piwnicy albo zorganizować im. A my zgadzaliśmy się uprzejmie bo to przecież miał być ich własny dom przez jakiś czas i rozumieliśmy, że chcą po swojemu.
                  Ale bywało absurdalnie i z lekka roszczeniowo, mimo niskiej, okazyjnej ceny wynajmu.
                  Kosztownie potem takie zmiany najemców, żeby mieli po ichniemu neutralizować, by kolejni najemcy mieli neutralnie.
                  Pewne straty, np zniszczenie totalne prawie nowego wełnianego, porządnego dywanu, nawet dla nas były bardzo zaskakujące.
                  Nie mówiąc o zostawianym na końcu syfie, którego sprzątania nie ujmowaliśmy niestety w opłacie czy kaucji.
              • m_incubo Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 11:40
                Opisała co wynajmuje, kawalerkę 34m2.
                W mieszkaniach typu studio czy małych kawalerkach nie ma miejsca na łoża 160 cm i nie są funkcjonalne.
                Baba chce apartamenta, to niech se wynajmie apartamenta za 200 zł zamiast zawracać dudę.
                Autorko, nie odpisuj, szkoda czasu. To jakaś wariatka, zacznie cię obsmarowywać w necie itp.
                • raadhiyah2020 Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 11:41
                  www.google.com/imgres?imgurl=https%3A%2F%2Fblog.studios2let.com%2Fwp-content%2Fuploads%2F2019%2F09%2Flondon-studio-flat-rent-005.jpg&imgrefurl=https%3A%2F%2Fblog.studios2let.com%2Fliving-in-a-london-studio-flat%2F&tbnid=DO6tH36vC-zVsM&vet=1&docid=gkFuWgBE-GAVPM&w=1600&h=1060&hl=en-GB&source=sh%2Fx%2Fim

                  Przyklady studio flat czyli mieszkan o bardzo malym metrazu, wszedzie sa lozka bo standard.
                  • laura.palmer Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 11:50
                    No proszę cię, w takim metrażu wolałabym spać na sofie beddinge z Ikei niż zagracić pół pokoju łóżkiem. Beddinge jest bardzo wygodna i chyba w większości mieszkań pod wynajem umeblowanych w Ikea pod nazwą "rozkładana kanapa" kryje się właśnie ona.

                    Aha i w pierwszym z zalinkowanych zdjęć masz kanapę, tylko że rozłożoną.
                  • profes79 Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 12:04
                    Mieszkałem w kawalerce właśnie około 30 metrów z takim łóżkiem - delikatnie mówiąc problematyczne bo mebel zawala sporą część przestrzeni (łóżko było podwójne) no i jest problem z chowaniem pościeli np. jak pojawiają się goście. Takie łózko ma sens jak stoi w wydzielonej sypialni.
                    Jak mieszkałem w studio w UK to w mieszkaniu był bardzo fajny patent z łóżkiem opuszczanym z wnęki - w ciągu dnia w pokoju było od metra miejsca a łóżko opuszczało się tylko na noc. No ale mieszkanie było zaprojektowane z myślą o takim rozwiązaniu (bo cały budynek był stawiany pod kątem wynajmu).
                    Rozkładana kanapa cały czas jest standardem w mieszkaniach pokolenia moich rodziców.
                  • araceli Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 14:13
                    raadhiyah2020 napisała:
                    > www.google.com/imgres?imgurl=https%3A%2F%2Fblog.studios2let.com%2Fwp-content%2Fuploads%2F2019%2F09%2Flondon-studio-flat-rent-005.jpg&imgrefurl=https%3A%2F%2Fblog.studios2let.com%2Fliving-in-a-london-studio-flat%2F&tbnid=DO6tH36vC-zVsM&vet=1&docid=gkFuWgBE-GAVPM&w=1600&h=1060&hl=en-GB&source=sh%2Fx%2Fim
                    >
                    > Przyklady studio flat czyli mieszkan o bardzo malym metrazu, wszedzie sa lozka
                    > bo standard.


                    Na zamieszczonym zdjęciu masz akurat kanapę rozkładaną big_grin

                    Jak sobie wyobrażasz życie w jednopokojowym mieszkaniu bez mebla, typu kanapa na którym możesz normalnie w ciągu dnia usiąść. Piszemy o mieszkaniu a nie 'apartamencie' z boookingu służącym przespaniu się po zwiedzaniu miasta.
                • 1matka-polka Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 19:46
                  "W mieszkaniach typu studio czy małych kawalerkach nie ma miejsca na łoża 160 cm i nie są funkcjonalne.“

                  Sa łóżka składane, na ktorych mieszcza sie 2 materace 80x200.

                  To ma nawet 2 materace 90x200 ale to juz troche szerokie do siedzenia.

                  www.vente-unique.pl/p/lozko-sebille-wysuwane-i-rozkladane-metal-90-200-cm-kolor-bialy?esl-k=Google-PLA%7Cng%7Cc294641403550%7Cm%7Ckpla917657643307%7Cp%7Ct%7Cdm%7Ca61960451667%7Cg1557354667&gclid=Cj0KCQjwvvj5BRDkARIsAGD9vlIkcW-grQNX-8twoELETNgqUyXA0D6JSMp3jtfcYiOoxgPG3dOFd3EaAhj7EALw_wcB
                • igge Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 20:58
                  Nasze drugie mieszkanie miało powierzchnię kawalerki tzn ok 35 , 36m i były to dwa malutkie pokoiki. W jednym mieliśmy ogromne drewniane dwuosobowe łoże i odstęp wygodny i pod ścianą dużą stojącą szafę. Przez jakiś czas wciśnięte z boku naszego łóżka było standardowe drewniane łóżeczko dziecinne zanim nie uznaliśmy, że niepotrzebne bo bobo spało z nami i tak.
                  Drugi pokój był z balkonem, kanapa, stół ( średniej wielkości), krzesła, regał na książki, potem zmieniony na lustrzaną szafę z półkami by jakoś jasno było i wrażenie przestrzeni. Telewizor mieliśmy przez jakiś czas też. Komputer stał na swoim małym stoliku. Jakiś regalik z zabawkami. To chyba koniec ale dało się żyć nawet w 3 osoby w miarę wygodnie. Kuchnia mała ślepa i mała łazienka z pełnowymiarową wanną i umywalką, wc. Pralkosuszarka stała w kuchni.
                  Znam mieszkanie, nawet o parę metrów mniejsze, wielki balkon, okna po całości, jednopokojowe ( duży pokój z jakby dużą wnęką), też z dwuosobowym łóżkiem i szafą dużą i kanapą oddzielnie, dużym stołem. Serwantką, tv, krzesłami ( 2?), fotelem masywnym, ślepa kuchnia, w łazience pralka, w przedpokoju szafa wnękowa. To drugie mieszkanie jest dla jednej osoby, dla singla ale gość awaryjnie przenocować może na rozkładanej kanapie.
                  Jedno i drugie mieszkanie nie sprawiają wrażenia ciasnoty.
                  Z tego co tutaj niektóre forumki piszą, powinny być ciasne z takim umeblowaniem i niefunkcjonalne. Są malutkie to fakt i tyle.
              • elf1977 Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 12:56
                raadhiyah2020 napisała:

                > petatoppana napisała:
                >
                > >
                > > Taaak? Wczesniej mieszkało małżeństwo, które bardzo chwaliło sobie kanapę
                > , bo n
                > > a pojedynczym łożku zapewne by się nie zmieściło. A na wstawienie dużego
                > małzen
                > > skiego łoża nie ma tam miejsca. W niemal wszystkich kawalerkach na wynaje
                > m są k
                > > anapy.
                >
                > No wiec co ty wlasciwie wynajmujesz? Klite w ktorej nie miesci sie lozko i dziw
                > isz sie ze ludziom to nie odpowiada. Dobrze ci napisala ze dziadostwa nie chce

                > , zwlaszcza za takie pieniadze.
                1600 za centrum Wawy, w tym czynsz, to bardzo dobra cena. Ta Pani nie podpisała umowy, nie pasuje, ładnie dziękuje i szuka czegoś, co jej się spodoba.
              • annamaria210 Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 17:05
                taa, za takie pieniądze...to znajdź mi duże mieszkanie, czy nawet małe ale dwupokojowe w centrum Warszawy za 1600 zł z czynszem w cenie. Oczywiście, tu dziki rynek, a na mitycznym zachodzie gdzie mieszkasz to za 500 zł się wynajmuje apartamenty w stolicy.
          • budyniowatowe Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 13:44
            raadhiyah2020 napisała:

            > Rozkladana kanapa jest ok do okazjonalnego spania ale nie na stale a przeciez t
            > o mieszkanie w ktorym ktos bedzie mieszkal dluzej. Lozko to oczywistosc.

            Jak dla kogos lozko to oczywistosc, to wynajmuje mieszkanie z osobna sypialnia a nie kawalerke.
            • igge Re: Stuknięta najemczyni mieszkania. 20.08.20, 21:15
              W tej kawalerce dla singla, ta kanapa ( oprócz dwuosobowego spania we wnęce) stała tak zaraz przy wejściu pod ścianą po prawej stronie i ten duży stół krótszym bokiem przylegał do niej. Goście mogli siedzieć na kanapie, na krzesłach, na fotelu i , ostatecznie, kawałek dalej na spaniu nawet przykrytym kapą. Fotel był duży i co najwyżej , jeśli nie w połowie drogi między spaniem, a kanapą, to mógł być przysunięty ciut bliżej w kierunku kanapy. Bo normalnie stał obok drzwi balkonowych i lub przed tv.
              Czyli było i duże spanie i coś dla gości wpadających na kawę lub na obiad.