Dodaj do ulubionych

Zabawa w wrozenie z fusow

20.08.20, 15:26
Na grupie ed dzisiaj pojawil sie post proponujacy zmiany w szkolnictwie. Jedna z nich bylaby zamiana obowiazku uczeszczania do szkoly na prawo do nauki.
Jak myslicie jakby wygladal swiat gdybysmy taka zmiane wprowadzili? Scenariusze rodem z sf mile widziane.
Obserwuj wątek
      • igge Re: Zabawa w wrozenie z fusow 20.08.20, 16:02
        Też zgadzam sięwink

        A prawo do nauki każdy teoretycznie i tak ma.
        Obowiązek uczęszczania do szkoły, w Pl przynajmniej, jest słabo egzekwowany. Ale świetnie, że jest. I opcja homeschooling.
        Akurat my byliśmy zadowoleni, że słabo egzekwowany bo dzieci miały długo taką sobie frekwencję, z przerwami dłuższymi szczególnie w przypadku jednego i podchodziliśmy do frekwencji może niedostatecznie poważnie. Od dzieci zależało, chciały czy nie pójść.
        • triss_merigold6 Re: Zabawa w wrozenie z fusow 20.08.20, 16:32
          Wiesz, są grupy na których dzieci system kładzie lachę i niespecjalnie monitoruje realizację obowiązku szkolnego - Cyganie, wioskowa patologia, uczniowie z rażących deficytami w zachowaniu. Ich obecność nikomu ze społeczności szkolnej nie jest na rękę więc jak dziecko nie chodzi miesiącami, to go za bardzo nie szukają.
      • iwoniaw Re: Zabawa w wrozenie z fusow 20.08.20, 16:21
        To i ja się zgodzę.
        Obowiązek nauki jest solą w oku wyłącznie patusów - nawet wariaci religijni i inni radykalnie odmienni mentalnie od mainstreamu spokojnie przy obowiązującum prawie są w stanie zapewnić na legalu swym dzieciom edukację, jaka im pasuje.
      • snajper55 Re: Zabawa w wrozenie z fusow 20.08.20, 16:34
        triss_merigold6 napisała:

        > Negatywne skutki dotknęłyby dzieci z rodzin o niższym kapitale społecznym i kul
        > turowym oraz dzieci wariatów religijnych, ekologicznych, ideowych itp.

        Znacząco urosłyby grupy wierzących w płaskość ziemi, spiski Żydów, metody Zięby i wszelkie inne brednie do znalezienia w sieci. Ciemnota i patologia pleniłyby się bez ograniczeń.

        S.
    • malia Re: Zabawa w wrozenie z fusow 20.08.20, 16:04
      Na początku do szkoły chodzili by wszyscy, potem stopniowo coraz mniej. Teraz mogłabym wskazać palcem w mojej szkole kto by się najszybciej wykruszył, są rodziny, którymi trzeba raz na jakiś czas potrząsnąć, bo dzieci nie miałyby nawet tych 50% frekwencji, potem dołączyliby inni . A że wiem, co to za rodziny, to mogę powiedzieć , że patologia i bieda rozwijałaby się w najlepsze. Nie ma co gdybać, ani przywoływać sf, przecież nie wszędzie na świecie jest obowiązek nauki i u nas nie zawsze był.
    • madami Re: Zabawa w wrozenie z fusow 20.08.20, 16:20
      O dobrą edukację zadbają tylko najbogatsi i najbardziej świadomi, reszta powoli będzie odpuszczać jeżeli nie będzie fizycznego obowiązku odbywanie zajęć. I znowu biedny stanie się jeszcze biedniejszy a bogaty bogatszy.
    • sasha_m Re: Zabawa w wrozenie z fusow 20.08.20, 16:45
      Ojciec robi łopatą, to i syn będzie robił. Szkoły do tego nie potrzeba, czytać, pisać i liczyć nauczy się przy okazji. Z naciskiem na liczenie, żeby na wypłacie nie oszukali.
      Zasłyszany autentyk: dobrze, że nie zdał do następnej klasy, nowych książek nie trzeba będzie kupować.
    • hanusinamama Re: Zabawa w wrozenie z fusow 20.08.20, 17:04
      Mój ojciec by pewnie nie skonczył podstwówki. Babcia skonczyła 3 klasy i całe zycie uważała, ze edukacja ojcu nie była potrzebna. Wiesiek sąsiad tak pieknie zarabiał kopiąc rowy. Moj ojciec skonczył podstawówke, technikum chemiczne, polibude i zrobił doktorat w PANie...babcia do konca twierdziła, ze "po co tyle sie uczył".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka