Dodaj do ulubionych

Nie będzie łatwo jesienią ;)

20.08.20, 21:34
Młody dziś obudził się z bólem gardła. Miałam gdzieś jakiegoś lizaka na ból gardła (został po jakiejś szybkiej akcji żeby nie było, że leczę dziecko lizakami wink). Nie wiem czy to lizak czy coś innego, ale zapomniał o bólu. Był na intensywnym treningu 1,5 godziny, potem poszedł na dwór z kolegą...
Ból gardła powrócił wieczorem. Pojawił się też nowy objaw - niedobry smak w ustach (co stwierdził jedząc cukierka - dostał od kolegi, żeby nie było ; ))
No i tak sobie dumam skąd on ten smak w ustach wziął...Oczywiście gdzieś mi covid w głowie zakołatał, ale z drugiej strony - dziwnym trafem samopoczucie w ciągu dnia było dobre...
Obawiam się podobnych akcji w szkole...Poranków typu boli mnie coś tam...I człowiek będzie się zastanawiał - puścić, nie puścić...Dodam, że mam typ uzdolniony aktorsko.
Obserwuj wątek
        • jasnoklarowna Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 20.08.20, 23:58
          hmmm, moim zdaniem jedna korzyść wyniknie z corony.
          Mimo wszystko jednak ludzie trochę bardziej zwracają uwagę na higienę rąk itp.
          Same maseczki, choć koronie nie zapobiegną, pewnie katarowi czy grypie ogólnie nie, ale mimo wszystko spowolnią rozprzestrzenianie. Taka osoba z grypą w kolejce dawniej potencjalnie zaraziłaby ze 4 osoby, teraz z powodu dezynfekcji rąk i maseczkom zarazi np 2.
          Obserwuję ludzi, jednak spora część te ręce przy wejściu do sklepów, galerii, usług wszelakich dezynfekuje, wielu też maseczki nosi.
          Więc może nie będzie tragedii z innymi przeziębieniami
          • tiszantul Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 00:17
            "Taka osoba z grypą w kolejce dawniej potencjalnie zaraziłaby ze 4 osoby, teraz z powodu dezynfekcji rąk i maseczkom zarazi np 2"

            Warto zauważyć, ze gdyby ta osoba zastosowała się do akcji #zostańwdomu, nie zaraziłaby nikogo. Nie wiem, czy warto promować wychodzenie z domu, które skutkuje zarażaniem innych
          • tiszantul Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 00:19
            "Taka osoba z grypą w kolejce dawniej potencjalnie zaraziłaby ze 4 osoby, teraz z powodu dezynfekcji rąk i maseczkom zarazi np 2"

            Znamy to. "Produkcja plastiku pozwoli znacznie ograniczyć zużycie drewna, co będzie miało zbawienny wpływ na przyrodę"
          • black_halo Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 13:16
            jasnoklarowna napisała:

            > hmmm, moim zdaniem jedna korzyść wyniknie z corony.
            > Mimo wszystko jednak ludzie trochę bardziej zwracają uwagę na higienę rąk itp.
            > Same maseczki, choć koronie nie zapobiegną, pewnie katarowi czy grypie ogólnie
            > nie, ale mimo wszystko spowolnią rozprzestrzenianie. Taka osoba z grypą w kolej
            > ce dawniej potencjalnie zaraziłaby ze 4 osoby, teraz z powodu dezynfekcji rąk i
            > maseczkom zarazi np 2.
            > Obserwuję ludzi, jednak spora część te ręce przy wejściu do sklepów, galerii, u
            > sług wszelakich dezynfekuje, wielu też maseczki nosi.
            > Więc może nie będzie tragedii z innymi przeziębieniami

            Tak, ludzie dezynfekują i właściwie jesteśmy o krok od pojawienia się bakterii i wirusów odpornych na te marne 70% alkoholu. A potem co? Będziemy chodzić w ochronnych kombinezonach i przy wejściu do sklepu przechodzić przez tunel dekontaminacyjny?
    • hanusinamama Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 20.08.20, 21:53
      Ja dziecka z bólem gardła nie puszczałam do przedszkola czy szkoły. U mnie wczesnie wychwycone przeziębienie przechodziło w domu szybko. Moje dziecko wie ze jak bardzo nie chce isc do szkoły to ma powiedzieć prawde - jak nie bedzie to często to pozwole. Nie musi udawać bólu brzuszka. Sama tak miaąłm w domu, korzystałam moze z 2-3 razy w roku.
      • manala Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 20.08.20, 21:58
        Może masz starsze dziecko. Sam ból gardła rano nie uprawnia raczej do zwolnienia lekarskiego więc mój z katarem, lekkim kaszlem czy pobolewającym gardłem do szkoły normalnie chodził. Poważnie nie chorował od czasu żłobka.
              • ga-ti Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 00:25
                Pewnie dostanie, ale najpierw trzeba się dodzwonić do przychodni, zarejestrować do pediatry, zaliczyć wizytę (na żywo bądź przez tel.). A jeśli tych katarów będzie więcej to pediatra będzie oblegany na maksa. Rodzi się wątpliwość, czy jest sens ciągać dziecko tylko z katarem po przychodniach narażając na spotkanie z innymi zarazkami. No i jeszcze cierpliwość pracodawcy trzeba mieć na uwadze.
              • trillian Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 07:38
                hanusinamama napisała:

                > Sądzisz ze teraz nie dostaniesz od lekarza zwolnienia??
                >

                Na ból gardła i to że dziecko jakieś takie niewyraźne? Raczej nie. Zresztą ile można w tej pracy nie być?
                Ja do tej pory zostawiłam z każdym katarem, każdym takim właśnie niewyraźnym nastrojem, często z tego wychodziło łagodne przeziębienie które szybko mijało. Tylko dziecko zostawało z babcią, teraz to odpada, będziemy brali z mężem zwolnienia, co mnie przeraża bo nie będzie mi łatwo to zorganizować.

                A ty nie pisałaś kiedyś że pracujesz na swoim z domu? W tej sytuacji kwestia zwolnień jest abstrakcyjna, a dylematów czy zostawić dziecko z bolącym paluszkiem zwyczajnie nie ma.
                • manala Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 07:49
                  Dokładnie. Pracujący rodzic musi rozważyć wiele kwestii zanim się zdecyduje nie iść do pracy. Do lekarza nie zawsze możesz się dostać tego samego dnia, a za 2-3 to po przeziębieniu może nie być śladu (u mojego syna tak to zwykle działa). Kto wtedy wyda zaświadczenie, że dziecko jest chore?
      • lauren6 Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 08:24
        To mamy inne podejście do szkoły. U nas lekcje to świętość. Żeby dziecko nie poszło do szkoły musiałoby mieć gorączkę lub wymioty przez pół nocy.
        Ból gardła czy katar to nie jest powód do robienia sobie braków w nauce.
        • edka12 Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 14:56
          Nie rozumiem jak mozna puscić do szkoly dziecko z katarem, o gorączce czy innych dolegliwosciach żoładkowych nie mówiąc. Taki uczeń po pierwsze źle się czuje więc i tak nie korzysta z lekcji, po drugie czuje się niekomfortowo pokasłując lub smarkając, po trzecie rozwala lekcję pytaniami " czy mogę wyjść żeby wysmarkać nos" lub robi to głośno publicznie. O tym, że stanowi źródło zakażenia dla kolegów i nauczyciela nie wspomnę. Ematki - myślenie nie boli a i warto trochę pomysleć o innych nie tylko o swojej wygodzie i pozbyciu się dziecka z domu.
      • manala Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 20.08.20, 23:01
        Ja chyba tylko raz z przedszkola wcześniej odbierałam. Następnego dnia był już oczywiście zdrowy jak ryba (ale zwolnienie wtedy poszło wink Dwa razy zostawiłam w domu i po godzinie czy dwóch następowało samouzdrowienie...Dzisiaj było podobnie - rano mocno boli gardło, potem lata się za piłką jak wściekły przez pół dnia, wieczorem znowu coś tam boli.
        • ajr27 Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 00:37
          No ale do szkoły teraz nie chodzi, to po co miałby ściemniać. Infekcję tak się lubią zaczynać, niby lepiej, bo organizm walczy, a po paru godz nawrót że zdwojoną siłą. Przeziębił się i tyle, przy zwykłym bólu gardła smak się też zmienia.
    • ga-ti Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 20.08.20, 23:17
      Ale rano na prawdę może boleć gardło. Mnie czasem rano boli, a później już jest ok. Może przesuszone, może w nocy jakiś katar spływa i podrażnia albo co, ale boli i mija.
      Moje dziecko niedawno też narzekało na gardło, przez 2-3 dni, ssało różne tabletki, dużo piło. Jest gorąco, mogło się napić czegoś zimnego z lodówki, może lody przedawkowało, może jakiś przeciąg, zimna woda w basenie...
      • manala Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 20.08.20, 23:29
        Oczywiście, ze tak. Tylko w normalnej sytuacji raczej nie zostawisz dziecka narzekającego na poranny ból gardła/głowy czy brzucha (bez innych objawów) w domu. W czasach pandemii te decyzje będą po prostu trudniejsze. Mnie dziś zaniepokoiło trochę narzekanie na "dziwny smak". (Mówi sie, że covid wpływa na zmysły węchu i smaku.) Myślę, że wielu rodziców będzie miało takie rozkminy jesienią.
        • ga-ti Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 20.08.20, 23:51
          Ja nie zostawiam, tabletka do ssania i do szkoły/przedszkola. Z katarem umiarkowanym i pokasływaniem też puszczam. Ale zostawiam, gdy nie ma gorączki, ale katar taki, że nie daje żyć (sama miewam takie katary, więc wiem, że katar to też choroba i to upierdliwa), czy miało ciężką noc, itp.
          Nie mam pojęcia, co będzie od września. Jak będą w przedszkolu i szkole patrzeć na katary, czy lekarze będą wystawiać opiekę 'na katarek' (przedszkolaka samego w domu nie zostawię), czy pracodawca to wytrzyma?
          Sama, jak się rozchorowałam w lipcu (katar, kaszel, gardło, ból głowy, typowe przeziębienie) to kontrolowałam, czy mam węch i smak smile
    • ichi51e Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 20.08.20, 23:31
      Rozne mialam przejscia - jako maluch darl sie gdy ladowalam jabluszko - po pewnym czasie okazalo sie ze uczulony, potem w dziecko bazglosnie placzace zaciskalam zeby i po kropli wciskalam amotaks - az zaczelo mi odplywac - okazalo sie ze nadwrazliwy. Ale dopiero mnie oswiecilo jak wypchnalam do szkoly a ten zarzygal caly szkolny autobus a ja musialam dymac do szkoly odebrac dziecko ktore sie lalo przez rece. Niech tam sobie siedzi w domu jak ma chec udawac to widac ma swoje powody. Jeden czy dwa dni odpoczynku nikogo nie zbawia. Tym bardziej ze skoro juz siedzi w domu moze polski podgonic big_grin
    • just_shelly Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 06:48
      Ja wczoraj musiałam wyjść wcześniej z pracy i odwołać fryzjera. Było mi tak zimno, ze do domu jechałam bez klimy w 27 stopniach. Dostałam gorączki, przespałam popołudnie pod kołdra. Bolał mnie brzuch. Wieczorem trochę lepiej, ale zjadłam kolacje i prawie natychmiast zasnęłam znowu.
      Teraz jest ok. Węch i smak chyba mam. Obstawiam klimatyzacje i stres oraz stek z tuńczyka ze środy.
      I tez miałam poczucie winy, ze jak to COVID to mogłam kolegów zarazić.
    • zazou1980 Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 07:09
      No nie bedzie lekko, my przez ostatnie 3 dni mielismy wakacyjny spedzik rodzinny, dzieciaki zjechaly do prababci z roznych miejsc w PL i UK. Niektorym glut lal sie z nosa i to nie tylko po placzu i tak lazily przez pol dnia. Dzis w nocy moja juz kaszlala kilkukrotnie. Zlapala sporo roznorodnej flory bakteryjnej, zobaczymy czy organizm sobie poradzi przed przedszkolem, czy jednak cos sie z tego rozwinie 😁 O prababci juz nawet nie wspomne..
      Mielsmy tez na stanie spiskowca, co to twierdzi , ze covid to wymysl wladz w celu lapania za morde i kontrolowania spoleczenstwa. Wszyscy w ostatnich tygodniach ostro wakacjowali w roznych rejonach PL i serio, jak nikt niczego po drodze nie zlapal i na naszej imprezce sobie niepoprzekazywal to chyba zaczne sie przychylac do teorii spiskowca 😂
      • manala Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 07:20
        Mój wstał i 'umiera' (jak to prawdziwy facet). Gorączki jednak nie ma. Jego najlepszy kolega ostatnio też z flukiem chodził więc pewnie coś od niego złapał. Ale z covidem kontakt też miał i stąd pewnie różne myśli.
        A dziś wizyta u ortodonty (córki, ale jego muszę też zabrać) i kolejny trening (jeśli mu się samopoczucie poprawi).
    • smillla Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 07:31
      Obawiam się, że przed trudnymi sprawdzianami nagminne będą u uczniów ataki kaszlu, co oznacza konieczność powiadomienia dyrekcji, przeprowadzenia oceny stanu zdrowia, pomiaru temperatury, izolacji... o pisaniu sprawdzianu mowy już nie będzie!
    • la_mujer75 Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 08:07
      Mój Starszy, przy jakiejkolwiek infekcji, ma kaszel taki, że "wypluwa płuca". Tak to brzmi. Katar jest "niewidoczny", siedzi mu głęboko i spływa po gardle. Normalnie- zawsze szedł do szkoły. Pisałam jedynie prośby do nauczycieli od WF, żeby go lekko oszczędzali na lekcjach, bo może dojść do wymiotów przy nadmiernym wysiłku. Kiedyś tak się zdarzyło.
      I tak sobie myślę, że jak on tak zacznie , to zaraz będę miała jazdy.
      Raz- że mój Starszy nie do końca umie określić swój stan zdrowia. Jak jest już naprawdę źle, to wtedy dopiero mówi. Nie powie wcześniej, że cos chyba zaczyna źle się czuć, że boli go głowa, itd.
      Dwa- sama będę teraz się zastanawiać, czy ten kaszel to nie objaw Covidu.
      Trzy- jak pójdzie do szkoły i będzie tak kasłął, zaraz mnie wezwą...
    • slonko1335 Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 08:20
      Obstawiam niestety, że będą dzwonić ze szkoły z każdą bzdurą i kaszlnięciem żeby zabrać i w sumie to się nie dziwię ale będzie życie dezorganizowało dość mocno...No i mierzyłam swojej córce przez ostatnie kilka dni przed miesiączką temperaturę i okazało się, że ma te kilka dni temperaturę powyżej 37 nie wiem co z tym fantem zrobić bo wyjdzie, że nie dość, że przez miesiączkę nie chodzi 2-3 dni to jeszcze przed będzie musiała kiblować w domu...
    • asia_i_p Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 08:35
      Jeżeli niedobry smak w ustach, a nie po prostu inny, to jednak oblukaj mu to gardło, czy mu się angina ropna nie zaczyna - powinno go przy tym siepnąć z samopoczuciem, ale młody organizmy czasem zachowują się dziwnie.
    • fibi00 Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 08:36
      Ja już swoim do głowy tłukę że jeśli wrócą do szkoły to z byle bzdetu mają pani nie zgłaszać bo znów nad w kwarantannie zamkną. Kelly będą naprawdę źle się czuli w szkole to mają powiedziała że boli żołądek, chce się im wymiotować lub mają biegunkę. Dobra, wiem, może źle robię ale serio boję się że każde przeziębienie dziecka będzie wiązało się z kwarantanną. Wczoraj mi koleżanka opowiadała, że jej koleżanka ma kwarantannę bo jej syn zagorączkował w żłobku. Dyrektorka od razu powiadomiła sanepid. Co prawda w tym przypadku była to dobra decyzja bo okazało się że faktycznie dziecko ma 👑.... No ale jeśli w sezonie jesienno-zimowym dyrektor placówki będzie zgłaszał do sanepidu każdą infekcję to będzie to totalna katastrofa! My jesteśmy po koronie i łudzę się że przechorowanie daje odporność (na początku wspomino o jakiś powtórnych zakażeniach ale teraz jest cisza więc może jednak przechorowanie daje odporność?). Dlatego nie uśmiechało by mi się siedzenie na bezsensownej kwarantannie tylko dlatego że dzieć się przeziębił....
      • sol_13 Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 08:43
        fibi00 napisała:

        Dlatego nie uśmiechało by
        > mi się siedzenie na bezsensownej kwarantannie tylko dlatego że dzieć się przez
        > iębił....

        Fibi no przecież nikt Wam nie zrobi kwarantanny bez pozytywnego wyniku testu.
        Inna sprawa, że jesli z kazda gorączką beda dzwonic do sanepidu (a np. w warszawskich wytycznych tak jest) to niejako będą przymuszać rodziców do zrobienia dziecku testu. Więc dobrze robisz, muszę moim tez to nakłaść do łbów, nie wiem tylko czy przedszkolak skuma... 😁
          • sol_13 Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 09:06
            slonko1335 napisała:

            > >Fibi no przecież nikt Wam nie zrobi kwarantanny bez pozytywnego wyniku tes
            > tu.
            > jak to nie przecież na tym właśnie polega kwarantanna, obejmuje się nią ludzi b
            > ez potwierdzonego zarażenia.
            >
            Zle sie wyrazilam, obejmuje sie pewnie, ale ludzi z kontaktu z zakazonym. Sorry ale nie wyobrażam sobie kwarantanny bo dziecko zagoraczkowalo w szkole. Bo np ma rota.
        • fibi00 Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 08:55
          sol_13 napisała:


          > Fibi no przecież nikt Wam nie zrobi kwarantanny bez pozytywnego wyniku testu.

          No właśnie ta koleżanka koleżanki od razu była na kwarantannie i musiała czekać na wymazobus.

          > Inna sprawa, że jesli z kazda gorączką beda dzwonic do sanepidu (a np. w warsza
          > wskich wytycznych tak jest) to niejako będą przymuszać rodziców do zrobienia dz
          > iecku testu.

          U nas to nie przejdzie, tzn nakłanianie rodziców do zrobienia testu bo do najbliższego szpitala gdzie pobiorą DZIECKU wymaz mamy 150km. Nie wiem czy coś się nie zmieniło ale kiedy w maju dzwoniłam do naszego najbliższego zakaźnego że mamy objawy i czy nas "wymażą" to powiedzieli że dorosłych tak ale dzieci nie i że z dziećmi to tylko na zakaźny w Krakowie na wymaz. I że lepiej jak zgłosimy się do sanepidu bo wtedy wymazobus wymaże nad wszystkich. No i tak też zrobiłam. Więc u nas przy podejrzeniu korony u dziecka najpewniej od razu będzie sanepid, kwarantanna i czekanie na wymazobus...
          • sol_13 Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 09:15
            fibi00 napisała:

            > sol_13 napisała:
            >
            > Więc u nas przy podejrzeniu korony u dziecka najpewniej od razu będzie sanepid,
            > kwarantanna i czekanie na wymazobus...

            Pozostaje miec nadzieję co do zdrowego rozsądku pan w sanepidzie. Albo, ze szkola sie tam nie dodzwoni😉
      • bananananas Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 08:58
        fibi00 napisała:

        My jesteśmy po koronie i łudzę się że przechorowanie daje o
        > dporność (na początku wspomino o jakiś powtórnych zakażeniach ale teraz jest ci
        > sza więc może jednak przechorowanie daje odporność?).

        Nie pisano o żadnym potwierdzonym przypadku ponownego zachorowania, który nie mógłby być przypisany uaktywnieniu się tego samego zakażenia u pacjenta. 7 miesięcy lekko licząc minęło, już by nas zasypywano opisami "w marcu chorował lekko, a w sierpniu ledwo przezył".
      • anorektycznazdzira Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 12:14
        Ale po co piszesz bzdury. Koleżanka ma kwarantannę nie "bo jej syn zagorączkował", tylko bo u jej syna stwierdzono koronawirusa!!! Gdyby test dziecka był negatywny nikt by jej w kwarantannie nie trzymał.

        Co do Was, to za mało wiadomo. Moje prywatne (poparte badaniami w naszej jednostce) zdanie jest takie, że nie zachorujecie drugi raz przynajmniej w tym sezonie. Jeśli wirus słabo mutuje, to dłużej albo znacznie dłużej. Nie uważam, żeby nigdy. Niestety wytycznych ile czasu można Was uważać za odpornych nie ma i NIE MOŻE być, bo jest na to za wcześnie, za mało danych, więc niestety ale pozostaje traktowanie ozdrowieńców na równi z resztą populacji czyli jak zagrożonych zakażeniem. To na wyrost, ale nie ma póki co wyjścia. Na Waszym miejscu w razie czego od razu robiłabym test, będzie prawie na bank negatywny.
        • fibi00 Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 12:38
          anorektycznazdzira napisała:

          > Ale po co piszesz bzdury. Koleżanka ma kwarantannę nie "bo jej syn zagorączkowa
          > ł", tylko bo u jej syna stwierdzono koronawirusa!!! Gdyby test dziecka był neg
          > atywny nikt by jej w kwarantannie nie trzymał.
          >


          Nie piszę bzdur. Jeśli człowiek zgłasza się do sanepidu z objawami 👑 to sanepid od razu nakłada kwarantannę i ma się czekać na przyjazd wymazobusa. Wiem ,bo byłam w kwarantannie. Dziwne by było gdyby przy objawach nie nakładali kwarantanny tylko dopiero po dodatnim wyniku. Nakładają kwarantannę i jak jest ujemny wynik to kwarantannę ściągają i już.
          • anorektycznazdzira Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 12:50
            No ale co w tym jest nieprawidłowego??? Chyba tylko to, że napisałaś celowo lekceważąco "zagorączkował" podczas kiedy w rzeczywistości miał objawi COVIDa. Nie jest wiec tak, że dyrektoraka nie wiadomo po jaką cholerę dzwoniła do Sanepidu, ani że Sanepid pastwił się nad ludźmi trzymając nie wiadomo po co. Prawidłowo rozpoznano objawy COVIDu, prawidłowo wprowadzono izolację.
            • fibi00 Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 15:06
              anorektycznazdzira napisała:

              > No ale co w tym jest nieprawidłowego??? Chyba tylko to, że napisałaś celowo lek
              > ceważąco "zagorączkował" podczas kiedy w rzeczywistości miał objawi COVIDa. Nie
              > jest wiec tak, że dyrektoraka nie wiadomo po jaką cholerę dzwoniła do Sanepidu
              > , ani że Sanepid pastwił się nad ludźmi trzymając nie wiadomo po co. Prawidłowo
              > rozpoznano objawy COVIDu, prawidłowo wprowadzono izolację.
              >
              >

              Ale czy każda gorączka u dziecka będzie oznaczała covida? Otóż nie. Więc sorry ale nie widzę podstaw aby gorączkujące dziecko od razu zgłaszać do sanepidu i obejmować kwarantanną.
              • anorektycznazdzira Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 15:31
                Piszesz, jakbyś co najmniej osobiście dokonała oględzin dziecka. Zrobił to personel, najprawdopodobniej wraz z pielęgniarką, którą żłobki poza mikro-placówkami są zobowiązane mieć. Te osoby przekazały do Sanepidu dokładną informację, ewidentnie inną niż "zagorączkował", bo na podstawie "zagorączkował" Sanepid nie leci do nikogo robić testów, wierz mi, że są obecnie jakby zajęci...
                • fibi00 Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 15:41
                  anorektycznazdzira napisała:

                  > Piszesz, jakbyś co najmniej osobiście dokonała oględzin dziecka. Zrobił to pers
                  > onel, najprawdopodobniej wraz z pielęgniarką, którą żłobki poza mikro-placówkam
                  > i są zobowiązane mieć. Te osoby przekazały do Sanepidu dokładną informację, ew
                  > identnie inną niż "zagorączkował", bo na podstawie "zagorączkował" Sanepid nie
                  > leci do nikogo robić testów, wierz mi, że są obecnie jakby zajęci...
                  >
                  >

                  Ale dziecko miało tylko gorączkę, taki maluch w żłobku nie powie że boli go gardło czy ucho. Jeśli rzeczywiście dziecko zostało obejrzane przez pielęgniarkę (co prawda to jednak nie pediatra) to może mieli podstawę że to jednak covid- choć z drugiej strony 👑 nie daje jakiś objawów które widać gołym okiem że to pewnie TO. Akurat w tym przypadku diagnoza była słuszna. Ale ile będzie takich przypadków gdzie dziecko zagorączkuje z innego powodu? Wszystkie od razu będą zgłaszali do sanepidu?
        • redwineiswhatilike Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 12:38
          anorektycznazdzira napisała:

          Moje prywatne (poparte badaniami w naszej jednos
          > tce) zdanie jest takie, że nie zachorujecie drugi raz przynajmniej w tym sezoni
          > e. Jeśli wirus słabo mutuje, to dłużej albo znacznie dłużej. Nie uważam, żeby n
          > igdy. Niestety wytycznych ile czasu można Was uważać za odpornych nie ma i NIE
          > MOŻE być, bo jest na to za wcześnie, za mało danych, więc niestety ale pozostaj
          > e traktowanie ozdrowieńców na równi z resztą populacji czyli jak zagrożonych za
          > każeniem.

          Mam do ciebie prośbę, bo pisałaś, że zajmujesz się badaniami. Co prywatnie o tym wszystkim sądzisz? Moje dorosłe dziecko jedzie wkrótce na semestr na studia za granicę, będzie mieszkać w akademiku. Nie boimy się jakoś mocno i jeszcze nie ma wszystkich dokumentów więc jedzie na 95 % ale nie chcemy z tego rezygnować. Co sądzisz o otwarciu szkół w Polsce? Nie panikuję, byłam na kilku wyjazdach w Polsce, jechałam też pociągiem. Ale zastanawiam się w jakim kierunku to wszystko pójdzie.
          • anorektycznazdzira Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 12:57
            Prywatnie to ja rekomenduję zaszczepić się jak tylko będzie można smile
            Póki co sama żyję "normalnie ale z ograniczeniami". Chodzę do pracy i ja i mąż, byłam na wakacjach zagranicą, mój syn był latem na obozie. Mam ze sobą zawsze hektolitry środka do dezynfekcji rąk i dezynfekuję się i domowników np. po przejściu przez sklep i dotykaniu przedmiotów. Staram się nie korzystać ze zbiorkomów. Widuję się ze znajomymi, ale na wesele na 100 czy 200 osób bym nie poszła. Tak samo unikam skupisk i gromad, w kolejce po lody we Władysławowie bym nie stanęławink

            Tak więc jak widzisz reprezentuję wersję pośrednią. Nie odważyłabym się powiedzieć, że nie ma sprawy, tak, trzeba na siebie uważać nieco bardziej niż zazwyczaj. Seniorzy jeszcze bardziej. Natomiast histerie i próby zamykania wszystkich i wszystkiego uważam za idiotyzm.
            Szkoły uważam że należy otworzyć i zacząć rok szkolny normalnie, natomiast jestem pewna że okresowe przejścia na zdalną będą jeszcze potrzebne w tym sezonie. Tym bardziej powinni wykorzystać wrzesień, żeby rozwinąć jakikolwiek tempo w normalnym trybie, bo później może się nie dać.
            Nie uważam, żeby decyzje wiosenne i obecne dotyczące obostrzeń były jakieś specjalnie głupie, ogólnie były prawidłowe (chociaż żaden ze mnie wielbiciel rządu), poza oczywiście zamknięciem lasów, za które przyznałabym złotego fiuta roku...
            smile
        • fibi00 Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 15:35
          mia_mia napisał(a):

          > Tak postąpi wielu rodziców, także tych dzieci, które rzeczywiście będą miały wi
          > rusa w efekcie zamkną wam szkołę, bo będzie dużo zakażeń.


          Pewnie będą i tacy co się sami do sanepidu zgłoszą. U nas początkowo było bardzo dużo zakażonych (o ile ci wszyscy bezobjawowi rzeczywiście byli chorzy) więc może być i tak że wielu już przechorowało. Przynajmniej mam taką złudną nadzieję...
    • beverlyja90210 Re: Nie będzie łatwo jesienią ;) 21.08.20, 11:14
      Ja mam taka nadzieje związana z Covid ze te wszystkie pier.olniete mamuśki które puszczają dzieciaki „tylko z bólem gardła” które później pozarażał innych teraz będą karane za puszczanie chorych dzieciaków do placówki i to srogo,za kilka takich akcji powinni 500+zabierać i będzie spokoj

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka