arista80
24.08.20, 22:13
W tej chwili pytam się czysto hipotetycznie, ale jestem ciekawa co sądzi na ten temat ematka. W zeszłym roku, na długo przed obecną pandemią, mój mąż podsunął mi ten pomysł. Dla tych co nie wiedzą, wyjaśniam: chodzi o wspieranie jakiegoś afrykańskiego dziecka wpłacając co miesiąc jakąś kwotę na konto wybranej fundacji (to nie są duże ok. 20 EURO na miesiąc, choć mogą być rózne w zalezności od fundacji). W zamian to dziecko przysyła list, zdjęcia, jak rośnie, ponoć dostaje się też raport od fundacji na co idą te pieniądze. Mojemu mężowi opowiedział o tej inicjatywie jego kolega z pracy, który ponoć zaangażował się w to wraz ze swoją rodziną. Mówił, że właśnie jego dzieci są bardzo podekscytowane gdy dostają zdjęcia tego dziecka, bo widzą jakby zupełnie inny świat, no i mogą podszkolić sobie dodatkowo angielski czytając i odpisując na listy.
W sumie inicjatywa nie brzmi źle, ale to co mnie przeraziło to zobowiązanie do regularnego wpłacania. Niby kwota niezbyt duża, na tamten moment oboje mieliśmy pracę na umowę plus ja dodatkowo jeszcze dorabiałam, ale człowiek nigdy nie wie co go może spotkać (coronavirus dobitnie pokazał jak sytuacja może się zmienić). Tak więc odniosłam się negatywnie do jego pomysłu, choć na jego prośbę obiecałam, że się jeszcze zastanowię. jakkolwiek teraz w obliczu korony temat upadł.
Dziś sobie przypomniałam o tej sytuacji i tak sobie pomyślałam: co by zrobiła e-mama gdyby jej mąż wpadł na taki pomysł?