Dodaj do ulubionych

Ból żopy i frajerstwo - luźny wątek.

25.08.20, 19:11
W jakich przypadkach byłyście złe na siebie z tytułu jakiegoś zaniedbania, braku czujności wobec okazji, czy po prostu pecha, tak, że skutkowało to myślą, że "sfrajerzyłyście"? smile Wątek na luzie.

Ja zaczynam:
1) płaciłam dzielnie podatki w mieście A, w którym nie byłam zameldowana, a gdy wprowadzili zniżki dla podatkowiczów, miałam w perspektywie przeprowadzkę do miasta B. Stwierdziłam, zatem, że już nie warto. Każdorazowo, gdy bywam w A (a bywam często) obiecuję sobie, że tym razem załatwię te cholerne zniżki, po czym zwykle widzę długaśną kolejkę i się zniechęcam, tylko po to, żeby wkrótce pluć sobie w brodę, że płacę normalną cenę wink
2) Kupiłam mieszkanie chyba w jedynym roku (przynajmniej w ostatnich latach), kiedy nie obowiązywały żadne programy rządowych dopłat i nie funkcjonowała już ulga remontowo-budowlana. Jeśli wkrótce znów coś wprowadzą, to będę na siebie kląć smile
3) z cyklu: mała rzecz a wkur.ia - ostatnio zapomniałam o odpowiednim zalogowaniu się do pewnej usługi, w związku z czym ominął mnie cashback. Kwota może niewielka, bo jakieś może 50 zł, ale jednak denerwuje smile
A Wy?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka