Dodaj do ulubionych

Nauczanie hybrydowe- jak?

28.08.20, 16:20
Szkola corki- wystapila o nauczanie hybrydowe uncertain liceum, miasto żółtesad
Mam nadzieję, że nie dostana, ale jak to jest w praktyce zorganizowane? Ma ktoś juz decyzję? Jakie sa rozwiązania?
Obserwuj wątek
        • little_fish Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 28.08.20, 16:45
          Daje to mniejszy tłok w szkole, łatwiejszy dostęp do łazienek. I to tyle z pozytywów. Moim zdaniem znacznie lepiej podzielić na pół klasy - wtedy i w szkole tłok mniejszy i w klasie bez ścisku. Tylko tu trudno realizować naukę zdalną - w czasie kiedy część klasy jest w domu nauczyciel ma lekcje z drugą częścią, a do wyklucza zdalne. To musiałby być bardziej system oparty na tygodniu w szkole i tygodniu pracy własnej. Przy dużym zaangażowaniu ze strony uczniów i nauczycieli jak najbardziej możliwe - oczywiście tylko w szkołach średnich i raczej ogólnokształcących
            • treo.tralve Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 28.08.20, 16:52
              chyba niemożliwy. Chyba, ze, jak jedna znana mu szkola: profesjonalna kamera w każdej klasie, to akurat rozwiązanie dla tych na kwarantannie: czesc w klasie, czesc na żywo w domu. Ma być odpytywana etc.
              Nie widzę tego inaczej.
            • redwineiswhatilike Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 28.08.20, 17:25
              antonina.n napisała:

              > A powiedzcie, dlaczego nie jest możliwe prowadzenie transmisji lekcji dla tych,
              > którzy zostaną w domu?

              Bo w wielu szkołach nie ma w salach komputera albo jest 1 na 2 sale albo fatalny internet albo zepsuty głośnik albo nie ma mikrofonu. Po prostu nic nie działa. W bardzo wielu. Ale nie wszędzie. Czasem szkoła ma super sprzęt i szybki internet. Wtedy się da bez problemu.
                • slonko1335 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 28.08.20, 17:45
                  Pisałaś coś o 2,5-3 tysiącach? Komputery/laptopy dla nauczycieli kupujemy z odzysku do....400 zlotych. I takie w zupełności wystarczają do tego co mają normalnie na nich robić ale pracować zdalnie na tym się nie da.... my co prawda nie szkołą tylko innego rodzaju placówka oświatową ale wyobrażam sobie że w sporej ilości szkół podobnie to może wyglądać.
                • araceli Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 28.08.20, 17:50
                  antonina.n napisała:
                  > Matko, masakra z tym sprzętem. Mój naprawdę był stary, wiec skoro szkolne nie d
                  > ają rady to muszą być po prostu rupiecie.

                  Ale to nie chodzi o to czy stary czy nie - inaczej prowadzisz lekcję siedząc przed laptopem a inaczej kiedy stoisz przy tablicy, prowadzisz lekcję dla uczniów w sali a kamera to nagrywa i video transmitowane jest przez net. Chociażby udźwiękowienie robi się problematyczne.
                • redwineiswhatilike Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 28.08.20, 22:12
                  antonina.n napisała:

                  > Matko, masakra z tym sprzętem. Mój naprawdę był stary, wiec skoro szkolne nie d
                  > ają rady to muszą być po prostu rupiecie.

                  Tak, u koleżanki w szkole są stacjonarne na oko 15 letnie. Ledwo chodzą a włączają się 15 minut. Ledwo da się wpisać podstawowe rzeczy do dziennika internetowego. Trochę to trwa, tak muli. Nie ma mowy o obejrzeniu krótkiego filmu z neta.
          • jakis_wolny Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 28.08.20, 19:42
            little_fish napisała:

            > Daje to mniejszy tłok w szkole, łatwiejszy dostęp do łazienek. I to tyle z pozy
            > tywów. Moim zdaniem znacznie lepiej podzielić na pół klasy - wtedy i w szkole t
            > łok mniejszy i w klasie bez ścisku. Tylko tu trudno realizować naukę zdalną - w
            > czasie kiedy część klasy jest w domu nauczyciel ma lekcje z drugą częścią, a d
            > o wyklucza zdalne. To musiałby być bardziej system oparty na tygodniu w szkole
            > i tygodniu pracy własnej. Przy dużym zaangażowaniu ze strony uczniów i nauczyci
            > eli jak najbardziej możliwe - oczywiście tylko w szkołach średnich i raczej ogó
            > lnokształcących


            Przecież mozna by było zrobić transmisję lekcji na zoomie...
            Ale szkoła to stan umysłu i się nie da...no nie da się panie...
            🙄

            Z zooma korzystają chyba wszyscy na świecie ,nawet koleżanka, która brała ślub w malutkim gronie, transmitowała uroczystość dla rodziny, która była poza krajem.
            • laura.palmer Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 08:52
              jakis_wolny napisał(a):


              > Z zooma korzystają chyba wszyscy na świecie ,nawet koleżanka, która brała ślub
              > w malutkim gronie, transmitowała uroczystość dla rodziny, która była poza kraje
              > m.

              Też byłam na takim transmitowanym ślubie i wyglądało to tak, że jeden z gości stał z telefonem, filmował uroczystość i leciało to online. Pytanie, kto miałby to robić w klasie - jeden z uczniów ma tracić lekcję, bo stoi z telefonem i nagrywa? Laptop czy stojak na telefon nie zdadzą egzaminu, bo nauczyciel w klasie się przemieszcza, to nie wykład na studiach. No i laptop musi być porządny, wiadomo że nie górna półka, ale jakiś stary rupieć sprzed dekady odpada. Kto ma za ten laptop zapłacić, jak szkoła nie ma kasy i mieć nie będzie?
          • little_fish Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 28.08.20, 17:22
            Moim zdaniem to by się sprawdziło lepiej, gdybyśmy nie upierali się przy tej nauce online. Tydzień klasa chodzi do szkoły, ma wprowadzenie do tematy no z matmy, a w następnym tygodniu samodzielnie w domu ćwiczy i rozwiązuje zadania, w następnym szkolnym tygodniu wyjaśniają niejasności i kolejny temat. Nauczyciel z kolei będzie miał mniej przygotowań do lekcji na żywo (bo będzie dwa razy powtarzał to samo) to zyska trochę czasu, żeby przygotować dzieciakom materiały do pracy samodzielnej - jakieś zagadnienia czy prazentacje, linki do filmów, doświadczeń, wykładów
            • slonko1335 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 28.08.20, 17:33
              Niestety ja się obawiam po tym jak wyglądało nauczanie zdalne że w szkole moich dzieci hybrydowe to wyglądałoby to tak, że mieliby huk zadane do nauki do domu na ten tydzień zdalny a na stacjonarnym posaliby tylko sprawdziany i kartkówki z tego co się nauczyli w domu...ale jakby to mialo wyglądać tak jak piszesz to byłoby ok całkiem.
            • little_fish Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 28.08.20, 18:17
              Niestety, w części szkół pewnie by tak było. Natomiast skoro w bardzo wielu szkołach nauczanie online i tak polegało na pracy własnej na podstawie przesłanych stron, linków itp. to tu przynajmniej byłaby korzyść w postaci cotygodniowych spotkań i możliwość rozwiania wątpliwości.
              Choć po tym co napisała treo.tralve i po tym, co było u nas wczoraj na radzie sama wycofuję się ze swojego pomysłu....
            • nangaparbat3 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 28.08.20, 18:32
              Nauczanie hybrydowe miałoby też służyć temu, by w razie zamknięcia szkoły gładko przejść na zdalne.
              W wielu szkołach nauczyciele douczali się podczas wakacji, jak pracować online, przemyśleli doświadczenia z wiosny, mogą doskonalić metody. W tygodniu "szkolnym" można na bieżąco uzupełniać i naprawiać to, co w "domowym" się nie udało, a w kolejnym "domowym" pracować lepiej.

              • nangaparbat3 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 28.08.20, 18:39
                Przerabiałam tę wypowiedź i zanikło: jeśli hybrydowe, to koniecznie lekcje przez internet w czasie rzeczywistym. Żeby potem gładko przejść na zdalne i realizować je profesjonalnie w razie kolejnej izolacji - gdyby do niej doszło.
        • nangaparbat3 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 28.08.20, 18:36
          A to jednak różnica, czy masz na tych samych korytarzach 1000 osób czy 500.

          Przypominam, że w szkołach ponadpodstawowych jest teraz podwójny rocznik, więc o 1/4 uczniów więcej niż normalnie, niż zaprojektowana i przystosowana jest szkoła. Jest po prostu ciasnota.

          Opórcz tego uczniowie dojeżdżają - część tylko komunikacją miejską, więc niezbyt długo, ale część (u nas jakaś 1/3) z pobliskich (i mniej pobliskich) wsi i mniejszych miast. Popytajcie ludzi, którzy podmiejskimi pociągami dojeżdżają do pracy, czy rozpoczęcie roku szkolnego czyni różnicę. Mogłaby być o połowę mniejsza.
          Przy hybrydowej (tydzień/tydzień) uczeń, który zarazi się w chodząc do szkoły, będzie miał pierwsze objawy podczas tygodnia "domowego" - nie pójdzie więc chory do szkoły i nie pozaraża kolejnych osób.
          To naprawdę jest sensowne PROFILAKTYCZNE rozwiązanie.
    • asia_i_p Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 28.08.20, 18:49
      U nas na razie nauczanie w pełni stacjonarne, ale mamy opowiedziane, jakby wyglądało hybrydowe w razie potrzeby.
      Połowa klas jest w szkole, a połowa w domu, ja w szkole prowadzę normalnie lekcje, tylko dla stacjonarnych face to face, a dla onlinowych online. Plan się nie zmienia, tylko raz mi wchodzą uczniowie do klasy, a raz ja wchodzę na Meeta/ Zooma/ Skype'a. Uczniowie wymieniają się co tydzień.
        • asia_i_p Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 28.08.20, 19:03
          Nie, nie uczę dwa razy tyle. U nas jest tak, że w jednym tygodniu będą chodzić klasy 1 i 3, a w drugim klasy 2. Czyli zaczynam dzień, mam dwie pierwsze lekcje z pierwszą klasą, potem wchodzę na Meeta i mam dwie lekcje z drugą, znowy przychodzi pierwsza, potem trzecie, potem lekcja przez Meeta z inną drugą klasą. Normalnie według planu, tylko jednych mam na żywo, a drugich zdalnie. Oczywiście jeśli klasy idą nierówno, to się trafi, że jednej ta sama lekcja wypadnie w tygodniu "żywym", a drugiej w tygodniu "online", ale to nie jest problem. My, że tak zawieję marketingiem szeptanym, jedziemy z Pearsona, a oni mają fajne oprogramowanie tablicowe darmowe dla szkół, w których są używane ich podręczniki i ono bardzo dobrze działa też przy lekcjach online, udostępniasz okno uczniom i świetnie się pracuje.
          • jagoda2 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 18:21
            asia_i_p napisała:

            > Nie, nie uczę dwa razy tyle. U nas jest tak, że w jednym tygodniu będą chodzić
            > klasy 1 i 3, a w drugim klasy 2. Czyli zaczynam dzień, mam dwie pierwsze lekcje
            > z pierwszą klasą, potem wchodzę na Meeta i mam dwie lekcje z drugą, znowy przy
            > chodzi pierwsza, potem trzecie, potem lekcja przez Meeta z inną drugą klasą. No
            > rmalnie według planu, tylko jednych mam na żywo, a drugich zdalnie.

            W liceum mojej córki też tak miało to wyglądać, ale niestety Sanepid nie pozwolił na nauczanie hybrydowe i do szkoły idą wszystkie klasy (w tym podwójny rocznik - drugie klasy).
            Jednak, na wypadek wprowadzenia hybrydy ( a to jest tylko kwestia czasu), jest to jakiś pomysł, jak na te warunki i okoliczności, całkiem sensowny, moim zdaniem.
              • jagoda2 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 19:16
                asia_i_p napisała:

                > Ma tę wadę, że nie zmniejsza się liczba osób w klasie, ale tę zaletę, że jest s
                > tabilny - nie trzeba zmieniać planu, przypisywania klasy nauczycielowi, przyzwy
                > czajeń uczniów.
                >
                Tak i przede wszystkim oszczędza nauczycielom podwójnej pracy w sytuacji, gdyby klasy były dzielone na pół i część klasy miała uczyć się stacjonarnie, a część online (mam nadzieję, że nikt nigdy na to nie wpadnie).
                Jedyne, co by można sensownie zrobić, żeby zmniejszyć liczebność uczniów w klasie, to dzielić klasy na pół i prowadzić zajęcia wymiennie (pół klasy j.polski, pół klasy matematyka i zamiana), ale to spowodowałoby zdublowanie zajęć dla nauczycieli, a na to nikogo nie stać ani w sensie wydajnościowym (nauczyciele), ani w wymiarze finansowym (nadgodziny). Z drugiej strony, gdyby w jednym tygodniu nauczyciele tak pracowali (w sensie w podziale na grupy), a w drugim tygodniu była praca zdalna tych klas (uczniowie mieliby zadany materiał do samodzielnej pracy na tydzień), to może nie byłoby to tak obciążające dla nauczycieli i finansowo dla szkoły.
    • edka12 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 28.08.20, 21:54
      U nas pomysł jest taki: jeden tydzień pół klasy idzie do szkoły a na kolejny ma zadawane zadania do samodzielnej realizacji w domu. W tym czasie nauczyciel prowadzi lekcję z drugą połowa klasy w szkole. w kolejnym tygodniu ta młodzież wyposażona w instrukcje będzie uczyć się w domu a pierwsza połowa klasy wraca. Nauczyciel cały czas tylko przy tablicy. Ale na razie to tylko hipotetycznie na szczęściesmile
        • antonina.n Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 28.08.20, 22:10
          Transmisja - nie, bo nie ma sprzętu. DIelenie klas na pół - nie, bo nauczyciel nie będzie pracował dla razy więcej. Dzielenie nauki na szkoła/ dom - też nie, bo to oszustwo. Pytanie brzmi - jak wobec tego zorganizować nauczanie HYBRYDOWE.
          • jagoda2 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 18:25
            antonina.n napisała:

            > Transmisja - nie, bo nie ma sprzętu. DIelenie klas na pół - nie, bo nauczycie
            > l nie będzie pracował dla razy więcej. Dzielenie nauki na szkoła/ dom - też nie
            > , bo to oszustwo. Pytanie brzmi - jak wobec tego zorganizować nauczanie HYBRYDO
            > WE.

            Tak, że tydzień dzieci uczą się w szkole, tydzień w domu z nauczycielem online (Zoom, Skype, Google Classroom, inne). Przy czym mam na myśli całe klasy, a nie dzielenie klasy na połowy. Nauczyciel część zajęć realizuje stacjonarnie z klasami w szkole, część przeprowadza zdalnie ze szkoły w czasie, kiedy by miał lekcje z klasami przebywającymi aktualnie w domu. To jest najbardziej sensowne rozwiązanie. Nikt nie na nim nie traci.
    • jagoda2 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 28.08.20, 22:00
      Nie wiem, jak w szkołach, ale na uczelniach hybryda ma polegać na tym, że zajęcia praktyczne (laboratoria, również komputerowe i zajęcia praktyczne) mają być prowadzone stacjonarne, natomiast cała reszta (wykłady, ćwiczenia, lektoraty) zdalnie. Czyli, de facto, hybryda będzie dotyczyć tylko części studentów, reszta będzie mieć wszystkie zajęcia online.
      • kulka-online Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 08:35
        Ja już pisalam wcześniej. U nas dyrektor wymyślił hybrydę (na która nie zgodził się sanepid). Miała chodzić do szkoły połowa uczniów z każdej klasy, dla drugiej miała być transmisja. Zakupiono kamerki i nawet je w niektórych klasach zainstalowano. Kazano nam przetestować system i niestety, jak się tylko nauczyciel obróci do tablicy nie słychać go i nie widać tez tego co pisze na tablicy. Wymyślono wiec zakup tabletów graficznych (niektórzy już używali w zeszłym roku na nauczaniu online). Uczniom w klasie mają się wyświetlać pisane wzory, testy na zwijany ekranie/ tablicy multimedialnej, ci online maja to na ekranieie swego komputera.
        Dla mnie problemem jest całkiem inny sposób pracy. Rzadko stoję pod tablica i piszę. To się sprawdza u matematyków, fizyków, może chemików. Ja osobiście wolałabym system polegający na zadawaniu czegoś na zdalny tydzień (przeczytanie lektury, rozwiązanie zadań, obejrzenie filmu itp.). Tak wiec cieszę się, ze ta hybryda nie wypaliła.
        • treo.tralve Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 08:46
          "Ja osobiście wolałabym system polegający na zadawaniu czegoś na zdalny tydzień (przeczytanie lektury, rozwiązanie zadań, obejrzenie filmu"
          Nastepna uncertainczyli system dzieciaki maja 50% nauki.

          A asynchroniczne NAUCZANIE a nie zadawanie?
          • kulka-online Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 08:56
            Jak? 30 h w szkole, a potem kolejne tyle sprzed własnego komputera w domu?
            Mi chodzi o to, ze lekcja w mojej klasie nie polega na tym, ze wykładam materiał i robię notatki na tablicy, a uczniowie siedzą i piszą w zeszytach. Ja mam prace w grupach z materiałem źródłowym (tekstowym/ graficznym/ filmowym), dyskusja, synteza argumentów itp. Przy jednej małej kamerce stoję/ siedzę przy biurku i muszę mówić w jej stronę. Tracą ci co są w klasie. Przy zadawaniu mogą tymi materiałami zapoznać się w domu, a przedyskutować możemy w klasie itp. Dzieciaki w liceum maja do 40 h lekcji tygodniowo. Chciałabyś aby Twoje dziecko tyle siedziało w tygodniu zdalnym przed ekranem i słuchało wykładu nauczyciela?
            • treo.tralve Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 09:58
              Na zmiane synchronicznie czy f2f/ i asynchronicznie.
              Lepiej, żebyś prace w grupach organizowala online- przydatna umiejeynosc i można ja trenowac online.
              Mikrofon rozwiazuje problem- co ci sa w klasie, pracują ze soba, ci online- ze soba.
              Czytaja/ ogladaja to samo.
              Ja pytałam jak to jest u was ogólnie, czyli hybryda, organizowane w szkole. Zadawanie to nie uczenie, to oszustwo sad

              • kulka-online Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 10:50
                Plan (Dyrektora) na hybrydę był taki jak napisałam wyżej. Na razie nie ma zgody sanepidu na niego, jest nauka stacjonarna.
                Problemem jest jakość łącza u uczniów w domu. Na zdalnym niektórych nie było w ogóle słychać lub się wylogowywali ze spotkania w trakcie, problemy były tez w czasie zdalnych testów. Uczniowie (niektórzy) nie chcieli tez włączać kamer, żeby uzyskać odpowiedz od niektórych trzeba było się naczekac - ogólnie cała interakcja nie była możliwa na takim samym poziomie i w takim samym tempie jak w klasie.
                Wydaje mi się, ze na poziomie liceum i tak jest dużo pracy indywidualnej ucznia - rozwiązywanie zadań, czytanie lektury, pisanie wypracowań, opracowanie prezentacji itp. Nie chodzi o to żeby uczeń opracowywał cały materiał/ program sam ale zdalny tydzień mógłby być na to poświęcony a wszelkie niejasności i problemy wytłumaczone w tygodniu stacjonarnym. Jak będzie mniej osób w klasie nauka idzie szybciej.
                • jagoda2 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 12:36
                  kulka-online napisała:

                  > Wydaje mi się, ze na poziomie liceum i tak jest dużo pracy indywidualnej ucznia
                  > - rozwiązywanie zadań, czytanie lektury, pisanie wypracowań, opracowanie preze
                  > ntacji itp. Nie chodzi o to żeby uczeń opracowywał cały materiał/ program sam a
                  > le zdalny tydzień mógłby być na to poświęcony a wszelkie niejasności i problemy
                  > wytłumaczone w tygodniu stacjonarnym. Jak będzie mniej osób w klasie nauka idz
                  > ie szybciej.

                  Też tak to sobie wyobrażam, chociaż niespecjalnie mi się ten model podoba, ale tak niestety to widzę: na tydzień zdalny nauczyciele dużo zadają do samodzielnej pracy, w tygodniu stacjonarnym tłumaczą i wyjaśniają oraz weryfikują wiedzę, co skutkuje zatrzęsieniem kartkówek i sprawdzianów. Nic dziwnego, że hybryda ma wielu przeciwników wśród rodziców, ale moim zdaniem jest lepsza niż puszczenie szkół na żywioł.
                  W Poznaniu, niestety, też szkoły średnie musiały wycofać się z hybrydy, gdyż wstrętny, stary babol z Sanepidu powiedział, że nie wyrazi zgody na nauczanie hybrydowe, bo nie ma podstaw. Co prawda 500 czy 1000 uczniów w szkole dla mnie to praktycznie to samo, ale chociaż w komunikacji miejskiej byłoby o połowę mniej uczniów, a to już naprawdę czyni różnicę.
                  • treo.tralve Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 15:56
                    Mam nadzieję, drogie panie nauczycielki, że nas, sanepid tez nie wyrazi zgody na hybryde w opisywanej przez Was formie:p
                    W liceum czytanie lektur, przygotowanie prezentacji ZAWSZE bylo robione w domu i wliczane do szscunkow PRACY WLASNEJ ucznia. A teraz chcecie ti wliczyc do godzin tablicowych- wstyd, oszustwo.
                  • triss_merigold6 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 16:18
                    W Poznaniu, niestety, też szkoły średnie musiały wycofać się z hybrydy, gdyż wstrętny, stary babol z Sanepidu powiedział, że nie wyrazi zgody na nauczanie hybrydowe, bo nie ma podstaw.
                    na szczęście dla dzieci podjęto próbę ukrócenia tych fochów samorządu
                  • sol_13 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 18:10
                    jagoda2 napisała:

                    > W Poznaniu, niestety, też szkoły średnie musiały wycofać się z hybrydy, gdyż ws
                    > trętny, stary babol z Sanepidu powiedział, że nie wyrazi zgody na nauczanie hyb
                    > rydowe, bo nie ma podstaw. Co prawda 500 czy 1000 uczniów w szkole dla mnie to
                    > praktycznie to samo, ale chociaż w komunikacji miejskiej byłoby o połowę mniej
                    > uczniów, a to już naprawdę czyni różnicę.

                    Może w ogole niech nie mają lekcji, to w komunikacji będzie luźniej. Co za argument.
                    Baaaardzo się cieszę, ze ukrócono te zapędy. Od początku było to dla mnie niezrozumiale, hybryda ma być ewentualnie w razie wystąpienia zakażen w szkole a nie z defaultu.
                    • jagoda2 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 18:29
                      sol_13 napisała:


                      > Może w ogole niech nie mają lekcji, to w komunikacji będzie luźniej. Co za argu
                      > ment.

                      To jest bardzo solidny argument, bo tłok w komunikacji jest gorszy niż tłok w szkole i dotyczy nie tylko uczniów, ale i osób dojeżdżających do pracy oraz studentów. Pomijając wszystkich innych, którzy akurat się w tej komunikacji znajdą. Podróż komunikacją jest znacznie większym zagrożeniem niż lekcje w szkole.
                      Czy Ty lub Twojej ktoś z Twojej najbliższej rodziny (mąż, dzieci) korzystacie na co dzień z komunikacji miejskiej?
                      > Baaaardzo się cieszę, ze ukrócono te zapędy. Od początku było to dla mnie niezr
                      > ozumiale, hybryda ma być ewentualnie w razie wystąpienia zakażen w szkole a nie
                      > z defaultu.
                        • jagoda2 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 19:19
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Yyy... ja korzystam. Powiedz babciom z wózkami, tłoczacym się w autobusach w go
                          > dzinach szczytu, bo muszą z Ursynowa do Hali Kopinskiej objechać wszystkie baza
                          > rki, że komunikacja to zło i powinny unikać.

                          To już ich głupota i wybór i nad nimi nie mam serca się litować, bo one naprawdę nie muszą tego robić.
                          Ale inni tego wyboru nie mają i dlatego odciążenie komunikacji przez wprowadzenie nauczania hybrydowego ma głęboki sens.
                      • treo.tralve Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 19:36
                        Bzdety. Dzieci i młodzież nie należą do tych, którzy są zagrozeni.
                        Niech chronią się wrazliwi- starsi, chorzy i powinni mieć zakaz korzystania z komunikacji bez potrzeby, a szczególnie w godzinach szczytu.
                        Można też dojeżdżać roweren/ehulajnoga/dochodzić pieszo lub, jeżeli rodzice się obawiaja- dowozić dziecko samochodem, płacić za ubiera.
                        Z powodu zatłoczonej komunikacji nauczanie hybrydowe..... niektórym to juz całkiem uleciało wszystko z mózgów ..... sad
                        • jagoda2 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 19:42
                          treo.tralve napisał(a):

                          > Bzdety. Dzieci i młodzież nie należą do tych, którzy są zagrozeni.
                          > Niech chronią się wrazliwi- starsi, chorzy i powinni mieć zakaz korzystania z k
                          > omunikacji bez potrzeby, a szczególnie w godzinach szczytu.
                          > Można też dojeżdżać roweren/ehulajnoga/dochodzić pieszo lub, jeżeli rodzice się
                          > obawiaja- dowozić dziecko samochodem, płacić za ubiera.
                          > Z powodu zatłoczonej komunikacji nauczanie hybrydowe..... niektórym to juz całk
                          > iem uleciało wszystko z mózgów ..... sad

                          Tobie chyba uleciało wszystko z mózgu. Puknij się w tę pustą głowę.
                          Może Ty na wsi mieszkasz i masz 5 minut pieszo do szkoły.
                      • sol_13 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 20:18
                        jagoda2 napisała:

                        > sol_13 napisała:
                        >
                        >
                        > > Może w ogole niech nie mają lekcji, to w komunikacji będzie luźniej. Co z
                        > a argu
                        > > ment.
                        >
                        > To jest bardzo solidny argument, bo tłok w komunikacji jest gorszy niż tłok w s
                        > zkole i dotyczy nie tylko uczniów, ale i osób dojeżdżających do pracy oraz stud
                        > entów. Pomijając wszystkich innych, którzy akurat się w tej komunikacji znajdą.
                        > Podróż komunikacją jest znacznie większym zagrożeniem niż lekcje w szkole.
                        > Czy Ty lub Twojej ktoś z Twojej najbliższej rodziny (mąż, dzieci) korzystacie n
                        > a co dzień z komunikacji miejskiej?

                        Więc jeżeli obawiasz się podróży komunikacja, przesiadz sie do wlasnego samochodu, rower, ubera. A nie postuluj nauczania hybrydowego z tego powodu bo to idiotyczne.
                        • jagoda2 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 20:30
                          sol_13 napisała:

                          > Więc jeżeli obawiasz się podróży komunikacja, przesiadz sie do wlasnego samocho
                          > du, rower, ubera. A nie postuluj nauczania hybrydowego z tego powodu bo to idio
                          > tyczne.

                          Nie postuluję z tego powodu nauczania hybrydowego. Jedynie wskazałam, że hybryda miałaby tę zaletę, że byłoby luźniej w komunikacji, co ma kolosalne znaczenie w obecnej sytuacji. Czytanie ze zrozumieniem mile wskazane.

                          Ja akurat jeżdżę wszędzie rowerem, ale moja córka już nie, a szkołę ma dokładnie po drugiej stronie dużego miasta. Pomijam, że nie wszyscy mają samochody - mało prawdopodobne, ale jednak się zdarza. Gdyby wszyscy zaczęli dowozić swoje dzieci samochodami do szkół, to miasto stałoby w korku non stop. Na dowożenie córki uberem do szkoły i z powrotem mogłabym nie zarobić na publicznej uczelni. Więc dziękuję bardzo za dobre rady, bo mało kogo stać na to, żeby dziecko albo dzieci dwa razy dziennie wysyłać taksówką/uberem do szkół na drugi koniec miasta. Chyba trzeba spaść z księżyca, żeby coś takiego wymyślić.
                          • sol_13 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 21:27
                            jagoda2 napisała:

                            > sol_13 napisała:

                            > Nie postuluję z tego powodu nauczania hybrydowego. Jedynie wskazałam, że hybryd
                            > a miałaby tę zaletę, że byłoby luźniej w komunikacji, co ma kolosalne znaczenie
                            > w obecnej sytuacji. Czytanie ze zrozumieniem mile wskazane.

                            Zaleta jest niewspółmierna do strat.


                            > Ja akurat jeżdżę wszędzie rowerem, ale moja córka już nie, a szkołę ma dokładni
                            > e po drugiej stronie dużego miasta. Pomijam, że nie wszyscy mają samochody - ma
                            > ło prawdopodobne, ale jednak się zdarza. Gdyby wszyscy zaczęli dowozić swoje dz
                            > ieci samochodami do szkół, to miasto stałoby w korku non stop. Na dowożenie cór
                            > ki uberem do szkoły i z powrotem mogłabym nie zarobić na publicznej uczelni. Wi
                            > ęc dziękuję bardzo za dobre rady, bo mało kogo stać na to, żeby dziecko albo dz
                            > ieci dwa razy dziennie wysyłać taksówką/uberem do szkół na drugi koniec miasta.
                            > Chyba trzeba spaść z księżyca, żeby coś takiego wymyślić.

                            Wspolczuje Twojej córce takich dojazdów. Nie wpadłabym na to, zeby wybrać sobie liceum na drugim końcu miasta. Nie mogłaś jej inaczej doradzić? W Waszej dzielnicy nie ma dobrych liceów?
                            Niemniej to, że ona ma daleko, jest tłok w autobusie /tramwaju itd, a Ty ani Twój mąż nie jesteście w stanie jej zawozić to naprawdę nie jest powód aby miało byc zdalne/hybrydowe nauczanie 😉
                            • jagoda2 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 22:03
                              sol_13 napisała:

                              > Wspolczuje Twojej córce takich dojazdów. Nie wpadłabym na to, zeby wybrać sobie
                              > liceum na drugim końcu miasta. Nie mogłaś jej inaczej doradzić? W Waszej dziel
                              > nicy nie ma dobrych liceów?

                              W normalnych warunkach dojazdy nie są wielkim problemem, bo miasto jest dobrze skomunikowane. Miasto jest duże, więc praktycznie każde dobre liceum jest daleko, jeśli nie mieszka się akurat w pobliżu. Liceum córka wybrała sama i był to bardzo dobry wybór, więc dojazdy nie są aż tak uciążliwe, jeżeli wziąć pod uwagę korzyści płynące z wyboru szkoły. Jednakże obecna sytuacja zmienia mocno kwestię dojazdów.
                              W mojej dzielnicy nie ma żadnego liceum, najbliższe oddalone są o 5-7 km i biorąc pod uwagę poranne i popołudniowe korki dojazd do nich autobusem zajmuje również min. 30-40 min. Córki liceum jest po drugiej stronie miasta, ale przy sprzyjających wiatrach można do niego dojechać również w 30-40 minut.

                              > Niemniej to, że ona ma daleko, jest tłok w autobusie /tramwaju itd, a Ty ani Tw
                              > ój mąż nie jesteście w stanie jej zawozić to naprawdę nie jest powód aby miało
                              > byc zdalne/hybrydowe nauczanie 😉

                              Nie piszę, że to jest powód. Piszę, że hybryda znacznie rozluźniłaby zatłoczenie w MPK, co nie jest bez znaczenia w obecnej sytuacji. Byłby to jeden z plusów hybrydy, odczuwalny nie tylko dla uczniów.
                              • sol_13 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 22:34
                                jagoda2 napisała:

                                > Nie piszę, że to jest powód. Piszę, że hybryda znacznie rozluźniłaby zatłoczeni
                                > e w MPK, co nie jest bez znaczenia w obecnej sytuacji. Byłby to jeden z plusów
                                > hybrydy, odczuwalny nie tylko dla uczniów.

                                Ale hybrydy nie będzie, czas się z tym pogodzić i jakoś sobie rozwiązać kwestię dojazdów na własną rękę jeśli tłok będzie nie do zaakceptowania.
                                Swoją drogą, mnóstwo korpo nadal na zdalnej - więc może nie będzie tak źle w komunikacji.
        • turzyca Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 19:50
          >Kazano nam przetestować system i niestety, jak się tylko nauczyciel obróci do tablicy nie słychać go

          No czekałam kiedy ktoś to napisze. smile
          Bo potrzebny jest jeszcze mikrofon zdalny. Inaczej się nie da. Testowałam przy innej okazji.
    • julita165 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 29.08.20, 21:12
      Moim zdaniem najprosciej to przedmiotami. Na pewno stacjonarnie przedmioty scisle i jezyki obce bo one najbardziej wymagaja bezpostedniego kontaktu z nauczycielem. Na pewno tez polski, jesli nie w calosci to w znacznej czesci. Przedmioty typu historia, geografia, wos pol na pol albo nawet z przewaga zdalnie. A wszelkie plastyki, muzyki, techniki, religie, etyki, edukacje dla bezpueczenstwa, wdz i inne michalki calkiem zdalnie.
      • asia_i_p Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 30.08.20, 09:45
        To jest metodycznie logiczne, ale za mało wtedy wypada online, czyli nie odciąża budynku w wystarczającym stopniu. Poza tym wymaga dwóch planów - jednego na wypadek normalnego uczenia (bo jednak zalecenia są, żeby nie gromadzić w jednym dniu wszystkich ciężkich przedmiotów, a w innym wszystkich "lekkich"), jeden na wypadek hybrydy (bo żeby to miało sens, to raczej dana klasa powinna mieć jednego dnia szkolne, a innego online, a nie na przemian).
    • treo.tralve Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 30.08.20, 10:07
      Widzę, że pomysłów jak to będzie wyglądać jest dużo.
      Tak w ogole, to wściekła jestem na szkole córki * córka nieletnia, dodam, że kompletny brak konsultacji z rodzicami w tym względzie sad
      Bardzo mi się podoba, ze argumentem dla edukacji zdalnej jest zmniejszenie tłoku w tramwajkach i koniecznosc ponoszenia konsekwencii za bledne wybory miejsca zamieszkania przez krotkowzrocznych rodzicow czy blednego wyboru dalekiej szkoly przez dziecia.
      Po zastanowieniu- chwala bogom, ze jest jakis sanepid czy urzad miasta, ktory moze ukrócić taka samowolke I histerie
        • sol_13 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 30.08.20, 11:59
          Ale też chyba rzadko ktory licealista (z miasta) wybiera taką szkole, ze dojeżdża godzinę? Czy się mylę i teraz jest inaczej ?
          Zeby nie bylo, jestem z Wawy, chodzilam do liceum na Mokotowie i mieszkalam na Mokotowie. Wszyscy w 36 osobowej klasie byli z Mokotowa i Ursynowa. Nikt nie przyjeżdżał np z Bielan itp. Po co sobie życie utrudniać już na tym etapie ? Jeszcze do pracy się kazdy potem zdąży najezdzic.
          • triss_merigold6 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 30.08.20, 12:11
            Ale też chyba rzadko ktory licealista (z miasta) wybiera taką szkole, ze dojeżdża godzinę? Czy się mylę i teraz jest inaczej ?

            Owszem, mylisz się. Bardzo wiele dzieci wybiera konkretne szkoły, bo tam są interesujące ich profile i odpowiedni poziom i godzą się na dojeżdżanie nawet dłużej niż godzinę lub mieszkanie w bursie. Moje osobiste dziecko dojeżdża godzinę, bo takich szkół jest kilka w Polsce.
            • antonina.n Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 30.08.20, 17:28
              Bardzo niewielu znanych mi licealistów w wyborze szkoły sugerowało się lokalizacjà. Większość- z tych czy innych powodów wybiera konkretną szkołę. Dojazd- w korkach- najczęściej grubo powyżej godziny, w kompletnym ścisku i wcale nie na drugi koniec miasta.

              Jestem przekonana, ze w drugim tygodniu września znikną limity w komunikacji miejskiej, bo w innym razie nie wyobrażam sobie dojazdu.
          • julita165 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 30.08.20, 12:17
            Ja jestem z Lodzi, jednak troche mniejsza od Wawy wiec dojazdy z jednego konca miasta na drugi tyle czasu nie zabieraja. Z tego co widze to jednak wybierajac LO mlodziez kieruje sie rankingami, wlasnymi mozliwosciami i zainteresowaniami, profilami itd. Lokakizacja jest na zdecydowanie dalszych miejscach. Poza tym ogromna wiekszosc LO zlokalizowana jest w centrum, w ktorym mieszka mniejszosc.
            • sol_13 Re: Nauczanie hybrydowe- jak? 30.08.20, 13:13
              Ok, tak jak pisałam od czasów mojego liceum moglo się nieco zmienic. Kiedyś np profil matfiz byl w wielu szkolach, na Mokotowie np bylo wiele całkiem dobrych liceów i mozna bylo przebierać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka