Dodaj do ulubionych

głos w sprawie covidogłupawki

30.08.20, 11:12
Tym razem wypowiada się naukowiec, pani profesor Joanna Sokołowska, specjalizująca się w psychologii oceny i podejmowania ryzyka w biznesie. Przy okazji mówi też coś ważnego na temat poruszany przez nas w wątku o ewentualnych korzyściach płynących z uczenia się matematyki wink

weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,26245108,ignorowanie-pandemii-to-wynik-nieznajomosci-matematyki.html
Obserwuj wątek
    • berber_rock Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 11:19
      Pani pitoli i wstydu nie ma.
      Do konca sierpnia miala oceany czasu aby zauwazyc, ze wzrost wykladniczy prorokowany na poczatku epidemii nie sprawdzil sie w rzeczywistosci (nawet w krajach, ktore nie wprowadzily ograniczen).

      Ale rozumiem, ze za strasznie jej odpowiednio placa ....
    • kamin Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 11:30
      Pani bardzo dokładnie uzasadniła i wyjaśniła, dlaczego ogół wybiera normalne życie zamiast trwających w nieskończoność ograniczeń. I potwierdza, że jest to decyzja racjonalna, oparta o rachunek zysków i strat. Mówiąc językiem z artykułu "wystarczająco satysfakcjonująca".
      Za to w końcówce porażający błąd gdy pani twierdzi, że grypa hiszpanka była spowodowana przez wirus z grupy SARS.
          • araceli Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 11:42
            kamin napisał(a):
            > Jaka jest alternatywa? Zostanę w domu przez następne 5 lat, rzucę robotę,

            Antykoronaświruzm w pełni. Między 'zostaję w domu 5lat' a 'mam w dupie, że ktoś się ode mnie zarazi i umrze' jest jeszcze ogromne pole zwykłego stosowania się do ograniczeń.
            • kamin Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 11:49
              Zwykłe stosowanie się do ograniczeń chcąc nie chcąc większość uskutecznia. Nie ma obecnie zakazu przebywania na plażach, spotykania się z rodziną, więc ludzie to robią, wiedząc przy tym że zwiększają w ten sposób nieco ryzyko zachowania, ale jest to cena,.którą płacą za odrobinę normalnego życia.
              Wsiadając do samochodu też wiem, że mogę zginąć w wypadku (inni ludzie też), a jednak to robię prawie codziennie od 20 lat.
            • memphis90 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 14:08
              >ogromne pole zwykłego stosowania >się do ograniczeń
              Pani straszy "Jeśli nie będziecie stosować się do ograniczeń, to wasi bliscy będą umierać w strachu i samotnie, a wy nie będziecie mogli iść na pogrzeb".

              A teraz siuprajz! siuprajz! stosowałam się ściśle do ograniczeń, dlatego moja bliska umierała w strachu, pozbawiona opieki medycznej, a ja nie mogłam jej towarzyszyc, ani uczestniczyć w pogrzebie...
          • nenia1 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 11:51
            kamin napisał(a):

            > Jaka jest alternatywa? Zostanę w domu przez następne 5 lat, rzucę robotę, nie w
            > ykształcę dziecka, żeby Wieśka starsza sąsiadka przeżyła 85 lat zamiast 80?
            > To owszem, nie jestem gotowa.


            Potrafisz czytać? Czy ktoś tu postuluje, żeby rzucać pracę? Po co ta przesada, czemu na służyć?
            Jest mowa o przestrzeganiu zaleceń sanitarnych, które są powszechnie ignorowane, dobrze tu jest
            ujęta kwestia podejmowania ryzyka. Ryzykujemy idąc do pracy bo inaczej nie można funkcjonować,
            ale już leżąc obok siebie jak foki na plaży ryzykujemy bez wymiernych korzyści, czyli po prostu głupio.
              • nenia1 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 11:59
                Dobrze, doprecyzuję...korzyści nieproporcjonalne do ewentualnej straty, jak się wirus rozniesie to zamkną ci szkoły i wprowadzą kolejne obostrzenie. I wtedy uzasadniaj korzyści z odpoczynku na zatłoczonej plaży.
            • kamin Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 11:57
              Zalecenia sanitarne nie zabraniają leżenia na plaży. I jakoś nie było masowych zachorowań po wspólnym plażowaniu.
              Wprowadzają natomiast liczne ograniczenia w korzystaniu z kin, teatrów, koncertów itp i ludzie ich przestrzegają.
              • araceli Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:02
                kamin napisał(a):
                > Zalecenia sanitarne nie zabraniają leżenia na plaży.

                Zalecają dystans, do którego się ludzie nie stosują.

                > I jakoś nie było masowych
                > zachorowań po wspólnym plażowaniu.

                Bo jak sanepid szuka ludzi, którzy byli w danym skupisku to ludzie udają, że ich tam nie było. Aktualnie mamy wzrost zachorowań bez możliwości przypisania do ogniska.
                  • araceli Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:10
                    berber_rock napisał(a):
                    > > Zalecają dystans, do którego się ludzie nie stosują.
                    >
                    > _ Moze dlatego ze plaza nie jest z gumy i nie da sie jej powiekszyc na wypadek
                    > przyjazdu wiekszej niz oczekiwana ilosci plazowiczow?

                    W Polsce jest mnóstwo plaż akurat.
                      • araceli Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:24
                        berber_rock napisał(a):
                        > I to dlatego wlasnie sa takie zatloczone?

                        Jedne są zatłoczone a inne świecą pustkami.

                        > Przeciez jak ci za tloczno to mozesz sie p
                        > rzeniesc.

                        Ja mogę i się przenoszę. Inni mają to w dupie i dobijamy do 1000 zachorowań dziennie.
                        • berber_rock Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:47

                          > Ja mogę i się przenoszę. Inni mają to w dupie
                          Kiedy wreszcie zakumasz, ze masz praktycznie zaden wplywna to, co robia inni

                          i dobijamy do 1000 zachorowań dzi
                          > ennie.
                          Od marca ... i jakos dobic nie mozemy smile
                          I nie zachorowan, a PCR positive. To znaczaca roznica.
                          • raadhiyah2020 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 13:11
                            dyzurny_troll_forum napisała:

                            > araceli napisała:
                            >
                            > > Ja mogę i się przenoszę. Inni mają to w dupie i dobijamy do 1000 zachorow
                            > ań dzi
                            > > ennie.
                            >
                            > Do 1000 pozytywnym przypadków, z zachorowaniami to wspólnego wiele nie ma....
                            >

                            Dokladnie, 80-90% nie ma objawow, nie choruje ale sa zamykani na 10 dni w domach a osoby z nimi mieszkajace jak ktore mialy kontakt na 14 dni. To jest wlasnie chore. Czy ktos postepuje w taki sam sposo z osobami ktore sa zakazone innymi wirusami ale nie maja objawow? Nie, bo na inne sie przeciez nie testuje jak np grypa ktora w niektorych sezonach byla gorsza niz covid19.
                • mus_tang1 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 15:32
                  No bo nikt nie chce siedzieć na kwarantannie nie wiadomo ile, jeśli nie ma objawów.

                  Dobrze, że są nowe zalecenia.
                  Sanepid sobie nie radzi.. Nie rozumiem dlaczego wyniki nie mogą być odczytane indywidualnie z kodem, jak inne badania. Przynajmniej te negatywne. Zaoszczędziliby sporo pracy.

                  Fakt, że jest dużo zachorowań bez ognisk wcale nie jest zaskakujący.
                  Nikt nie testuje np sprzedawców.
                  Nie wspomnę o barach szybkiej obsługi np przy plażach, spotkaniach towarzyskich, rodzinnych. Jeśli cześć przechodzi bezobjawowo to w życiu nie dojdziesz kto zaraża bez testowania tysięcy osób, co jest bez sensu.
                  Poziom lęku jest mniejszy i dobrze, trzeba żyć obok tego wirusa. Jedni przestrzegają bardziej zaleceń, inni wcale, a wszyscy się kiedyś spotkają.
                  W szkole się wszystko wymiesza.
                  Zastanawiam się jak długo będą zajęcia na basenie..

                  • araceli Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:11
                    kamin napisał(a):
                    > Pisała niedawno o udziale w radzie pedagogicznej i o tym że jej koledzy z pracy
                    > cierpią na choroby przewlekłe i mają starszych rodziców.

                    Owszem pisała. Twoje antykoronaświrusostwo nazwało to 'spietraniem'.
                      • araceli Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:36
                        kamin napisał(a):
                        > No owszem. Bo wyobraź sobie, że jak się ma te 40-50 lat, to siłą rzeczy ma się
                        > starszych rodziców i znajomych z chorobami przewlekłymi. Też mam. Pracuję norma
                        > lnie już od dawna.

                        Normalnie czyli jak? Z setkami przewijających się ludzi bez żadnych zabezpieczeń typu maski? Zawsze w tego typu dyskusjach jak ktoś pisze, że np. że 'w sklepach pracują normalnie' to jakoś zapomina o obowiązkowych maseczkach, płytach z plexi itd. W kółko ta sama manipulacja niedopowiedzeniami.
                • nangaparbat3 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:15
                  Ona nie kłamie, jestem nauczycielką i mam pietra - będę codziennie przez kilka godzin przebywać budynku, gdzie przwija się około 1000 osób, a ja nie siedzę w jednym pomieszczeniu, nie na tym polega moja praca. Od tego, czy inni zachowają zasady, może zależeć moje życie, jestem już w tym wieku, kiedy się umiera na covid, więc się boję.

                  Ale nie podoba mi się pomysł, że te fakty miałyby dyskredytować zalinkowany wywiad, to bzdura i co najmniej nieuprzejmość.
                  • kamin Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:27
                    Wywiad się dyskredytuje sam, natomiast ja chciałam tylko zasygnalizować, że wklejałaś go z jakąś nie do końca wypowiedzianą tezą.
                    Na przykład żeby podbudować swoje strachy.
                    Też mam kontakt z ludźmi w pracy trzymam starszych rodziców, też mam współpracowników z chorobami przewlekłymi. Co z tego? Trzeba jakoś żyć, pracować, wychowywać dzieci.
                    • nangaparbat3 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:37
                      NIe trzeba ludzi obrażać, jak to tu robisz. Nie trzeba lekceważyć.
                      Moje strachy omawiam z lekarzami, w tym specjalistami chorób zakaźnych.
                      Zastanawiam się, czego tak strasznie boją się osoby "antycowidowe", że aż taka agresja się w nich budzi. Co to za strachy wyłażą?
                      Ja sie boję i wiem czego. Ze swoimi strachami rozmawiam, porozumiewam się, układam. Pytam lekarzy-zakaźników, co i jak. Zakładam maskę i idę do roboty. Wiem, czym ryzykuję, ale lubie moją pracę i chcę pracować.

                      Jednak nie podoba mi się, jeśli inni zwiększają moje ryzyko, nie nosząc masek, nie zachowując dystansu.
                      • triss_merigold6 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:43
                        Zastanawiam się, czego tak strasznie boją się osoby "antycowidowe", że aż taka agresja się w nich budzi. Co to za strachy wyłażą?

                        to strach przed ograniczeniem wolności w najbardziej podstawowej wersji - do przemieszczania się, kontaktów społecznych, kształcenia dzieci, do normalnie pracującej służby zdrowia na którą płaci się podatki etc.
                        • cruella_demon Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 15:51
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Zastanawiam się, czego tak strasznie boją się osoby "antycowidowe", że aż ta
                          > ka agresja się w nich budzi. Co to za strachy wyłażą?

                          >
                          > to strach przed ograniczeniem wolności w najbardziej podstawowej wersji
                          > - do przemieszczania się, kontaktów społecznych, kształcenia dzieci, do normaln
                          > ie pracującej służby zdrowia na którą płaci się podatki etc.

                          Ubiegłaś mnie.
                          Tak, tego się boję najbardziej, że przez jakieś wydumane schizy histeryków znowu nas zamkną.

                          A także doskwierają mi obecne ograniczenia, także te związane z przemieszczaniem się (problem z wyjazdami zagranicznymi) oraz wszechobecny zamordyzm wprowadzany przez, jak to ich triss ładnie określiła, małych faszystów.
                        • nangaparbat3 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 22:11
                          Nie pojmuję tej logiki, to jakby najgorszy wróg Wam podpowiadał. Nie chcemy ograniczeń, więc sprzeciwiamy się aktualnym, w sumie niewielkim, ryzykujac znacznym wzrostem liczby zachorowań - a przecież gdyby do tego doszło, ograniczenia będą o wiele większe.
                          Jaki w tym sens?
                          • alicia033 Re: głos w sprawie covidogłupawki 31.08.20, 11:28
                            nangaparbat3 napisała:

                            > ryzykujac znacznym wzrostem liczby zachorowań

                            jakieś dowody na to?

                            > - a przecież gdyby do tego doszło, ograniczenia będą o wiele większe.

                            nie będą, bo tego kraju w ruinie nie stać na jakiekolwiek ostrzejsze działania, zwłaszcza te pozorowane.


                            > Jaki w tym sens?

                            sens jest taki, że stosowane przez władze działania mają dokładnie żaden wpływ na przebieg tej "epidemii", powodują natomiast masę negatywnych skutków ekonomiczno-społecznych. Dlatego należy z nimi w ogóle jak najszybciej skończyć, a stosowanie się do nich jest idiotyczne i/lub w wielu przypadkach szkodliwe (np. ograniczenie dostępu do służby zdrowia).
                      • hanusinamama Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 22:47
                        Ile znasz osobiscie zakaźników? Pytam bo przez kilka lat pracowałam w szpitalu, miałam spory kontakt m.in. z oddziałem zakaxnym i dobrze znam ( mam numer telefonu, moglabym zadzwonic, pogadac) z 2 plus jedna pielegniarka z tego oddziału...serio masz takich znajomych ze z nimi rozmawiałaś o sytuacji covidowej?
              • mus_tang1 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 15:39
                Wiesz, jak otwierali galerie handlowe, też dziewczyny się bały,tzn sprzedawcy.
                I co? Ano nic, nikt ze znanych mi osób pracujących w handlu nie zachorował.
                Że szkołą pewnie będzie podobnie.
                Przyzwyczają się do pracy i będzie ok
                W szpitalach też pracują i jakoś nikt o tym myśli, jako o pracy wysokiego ryzyka. A nauczycielki to specyficzne środowisko najlepiej wiedzących smile
              • dyzurny_troll_forum Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 23:18
                memphis90 napisała:

                > Sorry, to nie ja organizowałam wiece wyborcze, przekonując, że "nie ma się czeg
                > o bać". I nie ja siedzę na jachcie w Hiszpanii.

                Przecież te wszystkie "działania" i "obostrzenia' są dla głupków, żeby ich przekonać jaki rząd jest wspaniały, ogarnięty i jak panuje.

                Siebie rząd nie musi przekonywać jaki jest wspaniały, ogarnięty i jak panuje, dlatego może ignorować swoje zalecenia jak również wypocząć w Hiszpanii.
        • berber_rock Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 11:49
          Tak.
          Tak wlasnie wyglada myslenie logiczne: rozwazam moje zyski vs. mohje straty. I na tej podstawie podejmuje decyzje.
          Nie moje zyski vs. cudze straty.
          Caly czas nie rozumiem, co cie tak dziwi i czemu do moich rownan chcesz ki uparcie wstawic zdrowie pani iksinskiej, ktorej w zyciu nie widzialam na oczy.
          • araceli Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 11:53
            berber_rock napisał(a):
            > Tak wlasnie wyglada myslenie logiczne: rozwazam moje zyski vs. mohje straty. I
            > na tej podstawie podejmuje decyzje.

            A potem płaczę, że ludzie uważają mnie za egoistkę big_grin


            > Caly czas nie rozumiem, co cie tak dziwi

            Istnieje społecznych egoistów mnie nie 'dziwi' wiem, że tacy są. Twój synuś pewnie nie ustąpi miejsca w autobusie starszej osobie bo go przecież mamusia takiej 'racjonalności' nauczyła.
          • nenia1 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 11:56
            Nie, to nie jest myślenie logiczne, ponieważ nie żyjemy w próżni. Gdy wszyscy zaczną myśleć dokładnie tak samo jak ty na wielu obszarach spotkasz się z bezwzględnością i ze stratą, ty i twoja rodzina. Patrzysz w sposób zawężony, bo widzisz tylko swoje korzyści, ale już nie widzisz, jak ponosisz szkodę, gdy inni wobec ciebie zastosują te same kryteria.
            • berber_rock Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:02
              nenia1 napisała:

              Patrzysz w sposób zawężony, bo widz
              > isz tylko swoje korzyści, ale już nie widzisz, jak ponosisz szkodę, gdy inni wo
              > bec ciebie zastosują te same kryteria.

              _ Myslisz sie. Widze i jestem na to przygotowana. I zdarzalo mi sie nie raz i nie dwa ze w wyniku cudzych bezmyslnych albo egoistycznych dzialan ponioslam szkode. Jest to normalne i licze sie z tym. W koncu wiekszosc ludzi widzi jedynie czubek wlasnego nosa i trzeba brac to pod uwage.
              • araceli Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:05
                berber_rock napisał(a):
                > _ Myslisz sie. Widze i jestem na to przygotowana. I zdarzalo mi sie nie raz i n
                > ie dwa ze w wyniku cudzych bezmyslnych albo egoistycznych dzialan ponioslam szk
                > ode. Jest to normalne i licze sie z tym. W koncu wiekszosc ludzi widzi jedynie
                > czubek wlasnego nosa i trzeba brac to pod uwage.

                No to synuś sobie nie postudiuje bo Holendrzy to egoiści...
                  • araceli Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:31
                    berber_rock napisał(a):
                    > _ Wychodzi na to, ze Polacy tez, bo przeciez polskie uczelnie tez wszystkie on-
                    > line. smile
                    > Przyganial kocio, co araceli?

                    "Mój syn póki co nie jest w stanie w ogóle wznowić studiów.
                    Ot Holendrzy bardzo niechętnie wynajmują studentom zagranicznym po tym cyrku, który miał miejsce w marcu
                    ."
                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,170416175,170416175,Swait_sie_budzi_z_covidoglupawki_fobii_.html?p=170423996
              • nenia1 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:06
                berber_rock napisał(a):

                > _ Myslisz sie. Widze i jestem na to przygotowana. I zdarzalo mi sie nie raz i n
                > ie dwa ze w wyniku cudzych bezmyslnych albo egoistycznych dzialan ponioslam szk
                > ode. Jest to normalne i licze sie z tym. W koncu wiekszosc ludzi widzi jedynie
                > czubek wlasnego nosa i trzeba brac to pod uwage.


                Nie, to ty się myślisz, bo takie myślenie jakie tu propagujesz wyznaje nie aż tak wiele osób
                jak sądzisz, głównie po sobie. Dlatego zetknęłaś się z nim nie raz, czy nie dwa razy, ale nie zawsze.
                Teraz wyobraź sobie świat i utratę swojej energii, gdyby WSZYSCY myśleli i robili dokładnie tak samo jak ty.

                W gruncie rzeczy, i to nie ma nic wspólnego w wyśmiewanym tu "pikającym serduszkiem" żyje się wszystkim
                lepiej w świecie, gdzie ludzie nie postępują wyłącznie według tego co tylko im przynosi korzyści.
              • nangaparbat3 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:22
                Jest to normalne i licze sie z tym. W koncu wiekszosc ludzi widzi jedynie czubek wlasnego nosa i trzeba brac to pod uwage.

                Takich ludzi faktycznie jest sporo, to tak zwani "pasażerowie na gapę", na szczęście ich reprezentacja w realnym świecie to tylko niewielki ułamek tego, co w internecie. Jest to tez sprawa pokoleniowa (to koreluje z obecnością w sieci), o dziwo ludzie jeszcze młodsi nie są już takimi fanami zachowań aspołecznych, to daje nadzieję.
    • triss_merigold6 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 11:32
      No tak, SWPS, czemu mnie to nie dziwi. Wywiadzik z tezą na zamówienie GW.

      za obecne ignorowanie zaleceń sanitarnych, za nienoszenie maseczek, tłumy w restauracjach, na plażach i ogólne poczucie hulaj dusza, piekła nie ma odpowiada w ponad 80 procentach przypadków nieznajomość matematyki
      nie, ludzie po prostu mają już wyrąbane na to, ile osób jeszcze się zarazi, zwłaszcza, że nie ma zapowiadanych stosów trupów
      Wyhamowanie pandemii dało wrażenie, że ta strata nam nie zagraża, grozi za to inna - brak podtrzymywania więzi społecznych.
      nie wyhamowanie pandemii, tylko wiedza, że liczba zgonów w Polsce z powodu covida jest śmiesznie niska, wyższa się nie zapowiada, a rzekomi chorzy są przeważnie bezobjawowi, czyli nic im nie dolega
      Wskaźnik śmiertelności z powodu COVID-19 wynosi według danych WHO 3,4 procent w skali świata.
      licząc dzikie kraje bez służby zdrowia jak USA, Brazylia czy Peru oraz kraje skrajnie zanieczyszczone jak Chiny plus zgony seniorów 85+ w Hiszpanii, Włoszech, Szwecji
      Po pierwsze, taki chory umiera samotnie. Nie ma przy nim nikogo bliskiego, kto trzymałby go za rękę. Jest sam i zdaje sobie sprawę z wyroku. Dusi się. (...)Samotność w obliczu cierpienia i śmierci jest ogromna. Jeśli chory ma swój telefon i jeszcze jakąś siłę, to może skontaktować się z bliskimi. Jeśli nie, pozostaje odcięty od świata.

      znakomita większość ludzi w szpitalach umiera samotnie, nieprzyjemne są także zgony wskutek wypadków komunikacyjnych i z powodu samobójstwa, dlaczego akurat nad covidem należałoby się pochylić z czułością
      A jeśli umrze, rodzina nie może nawet przejść rytuału pożegnania związanego z pochówkiem. Widziałam pogrzeby osób zmarłych w okresie pandemii w Hiszpanii. Trumien nie wnoszono nawet do kościoła, ceremonia odbywała się na schodach. W uroczystości mogli uczestniczyć tylko najbliżsi, ale nawet oni musieli stać z dala od siebie. Każdy, jadąc osobno samochodem, eskortował trumnę na cmentarz.
      w Hiszpanii, w Polsce po krótkiej schizie, pogrzeby odbywają się normalnie vide pogrzeb pewnej góralki, na którym w kościółku zaraziło się kilkadziesiąt osób

      Jak tak patrzę na te pełne ludzi miasta i plaże, myślę sobie, że coś mi tu zgrzyta. Bo skoro podstawowym imperatywem ludzkiego życia jest przekazanie genów i zachowanie gatunku, to przecież ryzykujemy właśnie życie przyszłych pokoleń. - klasyczne pytanie z tezą

      Jestem pewna, że gdyby media podały informację, że z powodu powikłań związanych z COVID-19 zmarło dziesięcioro dzieci, następnego dnia place zabaw, parki, plaże i miasta byłyby puste.
      pani uczona, szkolona profesor nie wie, że co roku przynajmniej kilkoro dzieci umiera znienacka na sepsę, więcej niż dziesięcioro tonie, a x razy więcej ginie w wypadkach? akurat ludzie generalnie bdb. oceniają ryzyko i szacują korzyści
      można podejmować racjonalne decyzje dotyczące ogółu. Jak to miało miejsce w przypadku Filadelfii i St. Louis. Gdy kończyła się I wojna światowa, do tragedii konfliktu zbrojnego dołączyła pandemia innego wirusa z rodziny SARS, określana mianem grypy hiszpanki. Zachorowała na nią jedna trzecia ówczesnej ludności świata. Do USA chorobę przywieźli powracający do domu żołnierze. Ale zwycięstwo wymaga parady. I tak w Filadelfii, mimo kilkuset nowych przypadków hiszpanki dziennie, zorganizowano wielką paradę zwycięstwa. W ciągu kolejnych sześciu tygodni po paradzie w Filadelfii zmarło ponad 12 tysięcy spośród 47 tysięcy zarażonych osób. A łącznie na grypę hiszpankę zmarło w Filadelfii ponad pół miliona osób.

      Analogiczne parady miały odbyć się w innych miastach. Jednak władze St. Louis odwołały wydarzenie, uznając je za zbyt niebezpieczne. Ta jedna decyzja bez wątpienia uratowała tysiące mieszkańców miasta przed śmiercią.

      porównywanie covida do hiszpanki już się zdeaktualizowało, chyba że pani profesor jest oderwana od reala, co także zupełnie nie dziwi. Albo pani profesor podoba się zdalne nauczanie i ściąganie przez niepubliczną uczelnię hajsów ze studentów za fikcję edukacyjną
      • nenia1 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 11:57
        madami napisała:

        > Przecież Gazeta Wyborcza to taki sam poziom manipulacji TVPiS , ani jedno ani d
        > rugie nie jest "bezstronnym medium".
        >
        no proszę jak ten świat się szybko zmienia, parę miesięcy wcześniej byłabyś symetrystką... smile
        • madami Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 13:33
          nenia1 napisała:

          > madami napisała:
          >
          > > Przecież Gazeta Wyborcza to taki sam poziom manipulacji TVPiS , ani jedno
          > ani d
          > > rugie nie jest "bezstronnym medium".
          > >
          > no proszę jak ten świat się szybko zmienia, parę miesięcy wcześniej byłabyś sym
          > etrystką... smile

          akurat w mojej pandemia nie zmieniła podejścia do mediów wink od dawna uważam je za dno mułu i te z prawa i te z lewa, z marnym, niedouczconym dziennikarstwem i natrętna manipulacją
    • raadhiyah2020 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:04
      Ta pani moze zna sie na matematyce ale nie wirusologii, i nie bierze pod uwage tego ze coronavirus sa przyczyna 7-14% zachorowan kazdego roku, tak, wielu o tym nie wie, bo masowo nie testowano pacjentow z objawami typowymi dla infekcji przeziebieniowych. Coronavirus mutuje tak jak inne wirusy wiec ten akurat ma dodtkowe objawy jak np czasowa utrata wechu i smaku. W kilku miejscach a Europie kilka lat temu testowano grupy chorych (hospitalizowanych) z objawami przeziebieniowymi i resultaty pokazaly te 7-14%. Obecna mutacja coronavirus ktora daje chorobe pod nazwa covid19 jest typowa dla tej grupy wirsow i jest niegrozna, 80-90% zakazonych nie ma objawow. Umieralnosc to 0.1% i dotyczy glownie osob z powaznymi chorobami. Lockdown byl bledem bo spowodowal nie tylko spowolnienie rozprzestrzeniania sie wirusa i nabywania stadnej odpornosci ale takze okazalo sie ze chroniono nie te grupe ktora powinno sie chronic.
      Nadal utrzymuje sie restrykcje oraz straszy lockdawn (em) oraz mowi o szczepionce ktora jedynie moze to zmienic. Nie zmieni bo kiedy bedzie dostapna wirus juz przestanie byc we wzmozonej aktywnosci i bedzie nowa mutacja, tak jak w przypadku wirusow na grype. Nie, nie jestem antyszczepem, gdybym miala podrozowac np do krajow gdzie wystepuje malaria to zaszczepilabym sie, tak jak dzieci zaszczspione sa na wszystko co w kalendarzu. Szczepienia jednak musza miec sens.
      Problem obecnie polega na tym ze politycy ani naukowacy im doradzjacy nie przyznaja sie do bledow oraz do tego ze zdanej pandemii nie ma ani nie bylo.
      • berber_rock Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 13:02
        raadhiyah2020 napisała:

        > gdybym miala podrozowac np
        > do krajow gdzie wystepuje malaria to zaszczepilabym sie, tak jak dzieci zaszczs
        > pione sa na wszystko co w kalendarzu.

        Tak jak w 100% zgadzam sie z wiekszoscia Twojego wywodu, tak tutaj strzelilas sobie gola.
        Na malarie akurat nie ma szczepionki - tzn. jest, ale w fazie testow - zeszlej jesieni testowana ja na dziciach w Malawi i spowodowala spadek zachorowan o 30%. Uznano ze moze to i dobrze, ale chyba troche za malo.
      • dyzurny_troll_forum Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 13:18
        raadhiyah2020 napisała:

        > Problem obecnie polega na tym ze politycy ani naukowacy im doradzjacy nie przyz
        > naja sie do bledow oraz do tego ze zdanej pandemii nie ma ani nie bylo.

        O to to to... i nie bardzo wiedzą jak z całej tej żenady, którą odwalili wyjść z twarzą....

        Ale, że z koronawirusikiem żaden rząd nie wygra to czeka nas festiwal upadku rządów jak tylko rozkręci się problem prawdziwy - kryzys gospodarczy.
    • chococaffe Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:14
      Covid Covidem, ale nie przeszkadza Wam, że z sytuacji korzysta różnej maści radykalna prawica oswajając ze swoimi "niezależnymi" mediami i rozmiękczając to wszystko głupimi memami? Że obrzydliwie odwołuje się do najniższych instynktów i wiele osób nie reaguje bo wystarczy im, że są "przeciwko maseczkom"? Nie zauważacie, że nie chodzi im żadne o "swobody obywatelskie" tylko o to, żeby Wam narzucić swoje - o wiele gorsze i radykalne? Nie przeszkadza Wam to towarzystwo - nawet jeżeli jesteście przeciwko maseczkom itd? Nie przeszkadza na tyle, że nie zwrocicie uwagi tylko co najwyżej milczycie?
        • araceli Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:25
          triss_merigold6 napisała:
          > A kto Ci powiedział, że antykoronohisterycy identyfikują się z Konfą, czy szerz
          > ej, z radykalną prawicą? Ja się kompletnie z nimi nie identyfikuję, podobnie ja
          > k nie identyfikuję się z Antifą.

          Przecież właśnie o tym przedmówczyni pisała. O wzmacnianiu pozycji na ludziach, którzy się nie identyfikują.
        • raadhiyah2020 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:31
          triss_merigold6 napisała:

          > A kto Ci powiedział, że antykoronohisterycy identyfikują się z Konfą, czy szerz
          > ej, z radykalną prawicą? Ja się kompletnie z nimi nie identyfikuję, podobnie ja
          > k nie identyfikuję się z Antifą.

          Albo wyznawcami conspiracy theories. Sa ludzie ktorzy poprostu widza co sie dzieje i wyciagaja wnioski.
          • ola5488 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 12:57
            raadhiyah2020 napisała:

            > Albo wyznawcami conspiracy theories. Sa ludzie ktorzy poprostu widza co sie dz
            > ieje i wyciagaja wnioski.

            Tak. Ludzie, którzy w przeciwieństwie do naukowców umieją wyciągać wnioski i analizować dane. Do tego ci wybrani mają szczególne predyspozycje intelektualne by wraz z innymi wybitnymi przejrzeć spisek i poznać prawdę.
    • b.bujak Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 13:19
      słabiutkie to, pani profesor obnaża swoją ignorancję w wielu aspektach;
      po pierwsze bilans zysków i strat - gdzie tu mowa o ekonomicznych skutkach izolacji? o skutkach zatrzymania służby zdrowia - leczenia przez telefon, braku diagnostyki itp? ile czasu miałaby trwać ta izolacja, żeby było dobrze? gdzie mowa o skutkach zamknięcia dzieci w domach - marnej edukacji, problemach psychicznych, społecznych? gdzie analiza czynników, które tłumaczyłyby zróżnicowanie rozprzestrzeniania się i śmiertelności w różnych krajach/ regionach?
      przyczyną ignorowania pandemii jest niespójność danych i informacji, które dostajemy oraz fakt, że decyzje podejmowane przez władze są podejmowane właśnie z pominięciem danych matematycznych i statystycznych, to pominięcie bierze się zapewne z tego, że nie ma wiarygodnych danych bazowych - co byśmy nie liczyli na błędnych danych, będzie już obarczone tym błędem plus kolejnymi;
      choćby sprawa testów - jaka jest ich wiarygodność? jaki błąd wskazań fałszywie dodatnich / ujemnych?

      jak szanowna pani profesor ujmie powyższe zagadnienia w liczby to możemy używać słowa matematyka - póki co to tylko bełkot pod założoną tezę
    • memphis90 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 14:01
      >Gdyby media podały informację, że z powodu >powikłań związanych z COVID-19 zmarło >dziesięcioro dzieci, następnego dnia place >zabaw, parki, plaże i miasta byłyby puste
      Tyle tylko, że NIE umiera 10 dzieci dziennie... Więc równie dobrze możemy rozważać ile razy dziennie byśmy "klaskali", gdyby okazalo się, że nasze komary jednak roznoszą ZIKA.

      >Nie rozumieją, że przy wykładniczym wzroście >zachorowań jeśli jednego dnia zarażanych jest >50 osób, to kolejnego dnia zarażonych będzie >już 100
      A jak się mają teorie pani "psycholog oceny" do rzeczywistości? W marcu, 5 miesięcy temu, mieliśmy swojego pacjenta zero, więc gdzie nasze 18 trylionow ziarenek ryżu (uwzględniając, że większość zakażeń jest bezobjawowa i wielu z nas chodzi i "sieje")?

      >Przy stosunku jeden do dwóch mamy już >pandemię
      Nie, prosze pani. Pandemia oznacza pokonanie barier kontynentalnych, a nie liczbę przypadków. Na marginesie - odra ma współczynnik OSIEMNAŚCIE.

      >A co możemy zyskać, ignorując pandemię i >ryzykując zdrowie swoje oraz swoich bliskich?
      Może to, że po 8 miesiącach obrotu wirusem w środowisku jednak inaczej odbieramy "ryzyko" i "zysk" ? Do pracy iść trzeba, raty kredytu splacic, dzieci nakarmić - nie każdy może żyć z wirtualnego sprawdzania jakie numerki wybierają ludzie w totalizatorze... Gdybym 6 miesięcy temu rzucila pracę, żeby bezpiecznie siedzieć w bunkrze, to dziś bym nie miała niczego, pracy, domu, dzieci...

      >przez lockdown udało nam się wyhamować >rozprzestrzenianie się wirusa
      A udało się...?

      >Jest sam i zdaje sobie sprawę z wyroku. Dusi >się.
      Jeśli się dusi i umiera, to jest nieświadomy w śpiączce farmakologicznej na respiratorze, pani specjalistki od ryzyka na giełdzie.

      >Samotność w obliczu cierpienia i śmierci jest >ogromna
      Moja babcia umierała w domu, bez pomocy medycznej. Z tego powodu, że umierającym BEZ koronawirusa również nie wolno było towarzyszyć w szpitalu. Czy umierając w domu pozbawiona pomocy medycznej czuła się mniej samotna lub wystraszona w obliczu śmierci...? Nie wiem, wątpię. Skoro więc wirus będzie obecny JUŻ ZAWSZE, a umierający cierpi tak samo NIEZALEZNIE od przyczyny - to jaki wlasciwie sens mają zakazy towarzyszenia umierającym, restrykcje, ograniczenia, które postuluje pani psycholog...? Bo chyba pani analityk nie wierzy, że za rok coś się zmieni, wirus się samozaora albo coś?


      >A jeśli umrze, rodzina nie może nawet przejść >rytuału pożegnania związanego z >pochówkiem.
      Ja również zostałam pozbawiona rytuału pożegnania, bo nie nazywam się Kaczyńska. Znów - pani psycholog broni restrykcji, nie za bardzo widząc drugą stronę medalu. Zakaz uczestnictwa w pogrzebach może spowolni rozprzestrzenianie wirusa, ale pozbawi rytuału pożegnania WSZYSTKIE rodziny WSZYSTKICH zmarłych. I to już na zawsze, bo wirus nie zniknie.

      >Gdyby ludzie widzieli takie sceny, to może >lepiej rozumieliby zagrożenie wynikające z >ignorowania zakazów
      Szanowna pani, ja doswiadczylam WSZYSTKICH tych zakazów mimo BRAKU covid, więc o czym mówimy, bo nie rozumiem...? Stosowałam się ściśle do restrykcji i zostałam pozbawiona pożegnania, pogrzebu, a zmarła - pomocy medycznej, która MOŻE by coś zmieniła i MOŻE uratowałaby jej życie jeszcze na jakiś czas?

      >Kłopot w tym, że nikt nie siada z kartką >papieru i z kalkulatorem, by ocenić wartość >zarówno ryzyka, jak i nagrody
      Ależ siadam, siadam. Wg statystych mam większe ryzyko zgonu z powodu wypadku drogowego albo samobójstwa.

      >a niedoszacowujemy drugiego, choćby >zdrowia babci
      Moja babcia już nie żyje.
      • bananananas Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 14:37
        memphis90 napisała:

        > Może to, że po 8 miesiącach obrotu wirusem w środowisku jednak inaczej odbieram
        > y "ryzyko" i "zysk" ? Do pracy iść trzeba, raty kredytu splacic, dzieci nakarmi
        > ć - nie każdy może żyć z wirtualnego sprawdzania jakie numerki wybierają ludzie
        > w totalizatorze... Gdybym 6 miesięcy temu rzucila pracę, żeby bezpiecznie sied
        > zieć w bunkrze, to dziś bym nie miała niczego, pracy, domu, dzieci...

        W ogóle jest głębokim nadużyciem naukowym przekładanie pojęć i metod badawczych z oceny ryzyka przy podejmowaniu prostych decyzji biznesowych do takiej długotrwałej, niezwykle złożonej i dotyczącej milionów ludzi jednocześnie, sytuacji.

        Uznalibyśmy za mądre, gdyby pani stosowała swoje narzędzia badania stosunku do ryzyka np (przepraszam za drastyczny przykład) do decyzji rodziców w getcie o oddawaniu swoich dzieci obcym ludziom?
    • buldog2 Dwie kwestie 30.08.20, 14:42
      1. Zgodnie z oficjalnymi danymi na koronawirusa, także wskutek chorób towarzyszących, zmarło nieco ponad 2000 osób, te same źródła oceniają liczbę zmarłych w ciągu sezonu grypowego na 65 osób.
      Tymczasem, podaję za medexpress.pl

      Według danych NIZP-PZH[1] w sezonie jesienno-zimowym (1.09.2019-30.04.2020) na grypę i choroby grypopodobne zachorowało 3 769 480 osób. Zauważalna jest zwiększona liczba hospitalizacji (16 684). Jest ona o 5,8% większa w porównaniu do poprzedniego sezonu. W tym roku za znakomitą większość zachorowań odpowiada wirus typu A. Wirusy typu B odpowiadały jedynie za 5% zdiagnozowanych zachorowań. Odnotowano 64 zgony z powodu grypy i jej powikłań, jednak estymacje na podstawie europejskich danych z FLUMOMO[2] wskazują, że w Polce co roku z powodu grypy umiera ok. 6500 osób powyżej 65 roku życia co oznaczałoby bardzo duże niedoszacowanie danych publikowanych w Polsce.
      www.medexpress.pl/na-grype-umiera-w-polsce-100-razy-wiecej-ludzi-niz-to-wynika-z-oficjalnych-danych/77710#_ftn1
      Czy ktoś zechciałby się do powyższego odnieść? W porównaniu z innymi oszacowaniami są ważniejsze o tyle, że posługują się danymi bardziej konkretnymi i trudniejszymi do zakwestionowania, niż oparte na wynikach wykonanych testów, bardzo niepewnych, czy w ogóle już mgławicowych wynikach badań prowadzonych bez ich użycia.
      W żadnym razie nie chciałbym lekceważyć żadnego zagrożenia, jednak odnoszę wrażenie,

      2. W kwestii (wolę używać języka polskiego, nie nowomowy) zamykania zakładów pracy. Za chwilę czeka nas początek roku szkolnego i o ile w przypadku szkół ponadpodstawowych jakiś (bardzo umiarkowany, ale jednak) wynik w postaci spowolnienia rozprzestrzeniania się wirusa mogą dać środki ostrożności, to w szkołach podstawowych jest to kompletny absurd i samooszustwo władz. Po kilku dniach uwspólnotowieniu ulegną wirusy w obrębie pojedynczej klasy, po tygodniu - szkoły. Uzasadnić to można bardziej szczegółowo, ale chyba szkoda bić pianę. Po dwóch-trzech tygodniach mamy uwspólnotowienie wirusa wśród uczniów w mieście z okolicami. Oczywiście mają go też ich rodziny.

      Jedyne działanie, jakie wydaje się wykonalne i przynoszące oczekiwane wyniki, to izolacja ludzi podwyższonego ryzyka - starych, chorych. Cała reszta, to kaleczenie wykształcenia dzieci, powiększanie różnic pomiędzy dziećmi z domów, w których dba się o naukę i kulturę, i pozostałych. A także nie przynoszące praktycznie żadnych korzyści niszczenie gospodarki.
      • buldog2 Re: Dwie kwestie 30.08.20, 14:48
        Poprawka:
        W żadnym razie nie chciałbym lekceważyć żadnego zagrożenia, jednak odnoszę wrażenie, że przeszacowanie jednego zagrożenia i niedocenianie drugiego nie jest powodowane racjonalną oceną sytuacji, a tylko owczym pędem i chęcią utrzymania się w mainstreamie. Bo wyjście z mainstreamu znaczy napiętnowanie, a to groźniejsze, niż jakikolwiek wirus.
        • buldog2 Re: Dwie kwestie 30.08.20, 14:59
          Poprawka 2:
          Cała reszta, to kaleczenie wykształcenia dzieci, powiększanie różnic pomiędzy dziećmi z domów, w których dba się o naukę i kulturę, i pozostałymi.
      • memphis90 Re: Dwie kwestie 31.08.20, 08:58
        Pojadę ematką
        COVID TO NIE GRYPA!!!

        Albowiem grypa, jak wiadomo, to całkiem niegroźny glut w lewej dziurce nosa, najczęściej pojawiający się na skutek szczepienia, jako że szwagier zięcia córki sąsiadki nigdy nie zachorował tak ciężko na zupełnie łagodny glut z nosa NIEBĘDĄCY ABSOLUTNIE COVIDEM, jak w tym roku, w którym się zaszczepił. Na szczęście na grypę się nie uniera, a jelsi ktoś umarł, to przecież nie przez grypę, tylko to ta szczepionka tak go osłabiła, że umarł.
    • saszanasza Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 14:48
      Mam koleżankę, która twierdzi, że pandemii nie ma a na wirusa umierają jedynie osoby z chorobami współistniejącymi, więc jej ten wirus nie straszny, natomiast.....maseczek nie nosi, bo są bardzo szkodliwe (w tym miejscu zalewa mnie tysiącem filmików o poziomie dwutlenku węgla i innych chorobach skóry), więc reasumując. Wirus jej nie zaszkodzi bo jest osobą zdrową, zaszkodzi jej maseczka🙈

      Poza tym, noszenie maseczki równa się akceptacji polityki rządu a ona tej polityki nie akceptuje, więc maseczki nie nosi rownież z tego powodu, ale....500+ ochoczo pobiera bez sprzeciwu i z pełną akceptacją🙈

      Należy również nadmienić, że sama zaznaczyła, że ma dość dobrą wyobraźnię...teraz są maseczki, za chwilę czipy by wszystko skonczyło się na......UWAGA....najbardziej zabójczym i prawdopodobnym procederze....handlu dziecięcymi organami🙈
      • mus_tang1 Re: głos w sprawie covidogłupawki 30.08.20, 17:20
        😂 to bardzo powszechna postawa.
        Robię to, co pasuje, korzystam, jednocześnie nie daję nic od siebie.
        Wszystko można wytłumaczyć filmikiem na YouTube. Pieniądze jak dają to biorę, a poza tym rząd jest zły.
        Pandemii nie ma, albo jest jak trzeba dzieci posłać do szkoły. Można organizować polityczne wiece, ale koperty już narażają na śmierć.
        I inne bzdury. Spisek całego świata, wszyscy epidemiolodzy to idioci, za to film z YouTube to niezależne źródło smile
        Wirus jest, żyć musimy, trzeba się dostosować i tyle.