Dodaj do ulubionych

Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄

30.08.20, 11:32
Dziwny jest ten rok...psuje mi wszystkie plany urlopowe. My z tych wyjezdzajacych sporo, w tym roku udaly nam sie 2 wyjazdy - przed corona na ferie zimowe, teraz w lipcu Szwecja na odludziu.
Ale tak - ta Szwecja wyszla spontanicznie dlatego, ze odwolali nam lot wakacyjny. Easyjet niechetnie kase oddaje, ale mozna bylo przebukowac. Spoko, padlo na Wenecje ( bo chcielismy sie w budzecie zmiescic)
Pytalam nawet o fajny hotel tu na forum. Nastepnie zmieniono nam godziny lotu do wenecji na zupelnie nieakceptowalne, wiec stwierdzilismy ze pojedziemy gdzies autem w Polske, czy Czechy...I tez pytalam tu na forum o hotele ( jestescie niezawodne big_grin)
Ale, hotel spelniajacy wszystkie nasze kryteria ( a troche ich bylo) to byl spory wydatek. A jeszcze pytanie - a jak pogoda bedzie dupowata, to co? To juz lepiej gdzies w cieple kraje. No i dobra, z easyjet zostal przeciez bon do wykorzystania. To dalej - szukanie gdzie by tu...padlo na Fuertewenture. Nie ma ostrzezen dla Wysp Kanaryjskich, z Niemiec mozna latac.
Teraz sie okazuje ze przypadkow tam coraz wiecej i hugo wie jak to sie dalej potoczy.
Jak w koncu gdzies uda sie pojechac, to sie chyba upije z radosci tongue_out
Musze dodac, ze my zyjemy normalnie caly czas. Oboje pracujemy i przez corone ani dnia wolnego nie bylo. W sumie corona niewiele zaburzyla nasze zycie, gdyby nie to, ze lubimy sie szwedac, nie odczulabym tej empidemii wcale.
A wam pokrzyzowal covid plany wyjazdowe?
Forumowe ekspertki od wirusa prosze o niekrzyczenie. Tak, nic sie nie stanie jak przez rok, dwa nigdzie nie pojedziemy. Tak, trzeba chronic starszych. Tak wiem, jestem tala madra, poki ktos z rodziny nie zachoruje. Tak, gdyby nie tacy jak ja, co mysla tylko i wlasnych przyjemnosciach, pandemia bylaby juz przeszloscia. O czyms zapomnialam? tongue_out
Tak mnie naszlo na ten watek czytajac wlasnie newsy, ze Kanary tez juz niepewne. Chyba nastepny bon z easyjeta komus podaruje big_grin
Obserwuj wątek
      • astomi25 Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 11:47
        No u nas sie tak nie da. W pazdzierniku jest planowany urlop na przyszly rok, na 2020 planowalam w pazdzierniku 2019.
        Nie ma mozliwosci przesuniecia. Musialybym isc na zwolnienie big_grin ale jakby sie wydalo, mogliby mnie zwolnic.
        Do tego 2 dzieci szkolnych - a wiec ferie, wakacje...nie do przeskoczenia 😖
    • chococaffe Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 11:56
      Covid pokrzyżował podwójnie (co najmniej) ale ja jestem elastyczna smile Bilety lotnicze przebukowałam na inne terminy/wzięłam vouchery. W skrócie - teraz skorzystałabym z kierunku lotniczego tylko jeżeli bardzo, bardzo by mi zależało i tej rzeczy/miejsca nie byłoby już nigdy więcej. Latem nie było takiej sytuacji - znowu byczę się nad Baltykiem i jest super.
    • mia_mia Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 12:44
      Pojechać to żadna sztuka, pojechać i wrócić na czas to dopiero wyzwanie. Lądujesz na Fuercie (lub podstaw dowolne inne miejsce), miło spędzasz tydzień czy dwa, pod koniec wyjazdu kilka przypadków zakażeń w hotelu, wszystkich na kwarantannę do czasu wyników wymazów, w międzyczasie kraj zamieszkania wprowadza kwarantannę dla powracających z tego kierunku (oby nie zawiesza loty). To nie czarny, a ciemnoszary scenariusz, bo w wersji, że jednak cię nie trafi i nie będziesz musiała skorzystać z miejscowej służby zdrowia.

      Ja zaliczyłam wakacje w lutym, w marcu miała być Azja, nie pojechałam, lato spędziłam w Polsce i to nie w kurortach.

      • anka.g1 Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 13:00
        Ja z tych co mi covid pokrzyżował plany. Miał być wyjazd z niemowlakiem gdzieś za granicę, koniecznie teraz kiedy maluch bezproblemowy, a starsza jeszcze chętnie jeździ do babci bo na zwiedzanie się nie nadaje. Wcześniej starsza nie chciała zostawać u dziadków, a za rok to nam się za roczniakiem z kolei nie będzie chciało ganiać wink Niestety ja z tych co spanikowali i zrezygnowali z zagranicznych wojaży, w maju jeszcze zarezerwowaliśmy ze znajomymi hotel na Kaszubach i co? Pogoda wszystko zepsuła. Hotel nie tak atrakcyjny, jak się wydawało, ani jednego dnia nie skorzystaliśmy z jeziora, było po prostu nudno uncertain mam teraz żałobę po zmarnowanym urlopie sad
    • iwoniaw Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 13:04
      Nawet mnie nie denerwuj. Wylot miałam planowany na początek lipca, to mi Morawiecki z Szumowińskim niebo zamknęli i bp odwołało wczasy. Ponieważ urlopy poplanowane już od stycznia, no to pojechaliśmy w dzikie ostępy krajowe, korzystając z rodzinnych zasobów lokalowych na odludziu. Źle nie było, ale to nie to, co chciałam. Jestem wściekła jak dawno nie byłam powakacyjnie, zwłaszcza że nie zapowiada się, żebym nadrobiła ten odwołany wyjazd w 2021, nawet bez covida z różnych powodów raczej nie będzie to możliwe.
      • astomi25 Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 13:10
        Najbardziej mnie wkurza, ze nie wiadomo jak i co planowac. Linie daja mozliwosc przebukowania, ale co mi to da jak
        A) nie wiem kiedy bede mogla wziac urlop
        B) ceny sa jakies chore na rok 2021

        Kurde jak ja tesknie do czasow przedcovidowych.
        Dzis wyczytalam ze Wegry zamykaja granice. Myslicie ze Polska tez pojdzie ta droga?
        • damartyn Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 13:40
          astomi25 napisała:

          > Najbardziej mnie wkurza, ze nie wiadomo jak i co planowac. Linie daja mozliwosc
          > przebukowania, ale co mi to da jak
          > A) nie wiem kiedy bede mogla wziac urlop
          > B) ceny sa jakies chore na rok 2021
          >
          > Kurde jak ja tesknie do czasow przedcovidowych.
          > Dzis wyczytalam ze Wegry zamykaja granice. Myslicie ze Polska tez pojdzie ta dr
          > oga?
          >

          myślę, ze Polska tez pójdzie tą drogącrying

          My mieliśmy bilety w Wizz Air , katarskich liniach i brytyjskich i wszędzie najpierw proponowali nam przebudowanie, później voucher , a na końcu gotówkę. Od razu informowaliśmy , ze interesuje nas tylko gotówka. Najdłużej zwrot trwał z WizzAir ale zwrócili.
    • jak_matrioszka Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 13:33
      Masz realna możliwość pracy zdalnej? Możesz szefowi zgłosić że wyjeżdżasz i po powrocie może być nagle wdrożona kwarantanna? Jeżeli tak, to przynajmniej kierunki dostepne autem sa dla Ciebie otwarte. My tak dwa razy w tym roku byliśmy, raz z planowana kwarantanna, raz z kwarantanna, której wg prawa obowiazujacego w dniu wyjazdu nie mogło być (zdecydowaliśmy sie na wakacje na 2 tygodnie przed wyjazdem, kilka dni po naszym wyjeździe zrobiono u nas zmiane w prawie i od razu na podstawie tej zmiany wprowadzono kolejne przepisy).

      My czekamy na przeprawe z liniami lotniczymi w październiku, bo też byliśmy (pierwszy raz w życiu) na tyle zorganizowani, że bilety rok wcześniej kupiliśmy 😂
      Jedyne co mnie naprawde bardzo, ale to cholernie bardzo cieszy, to fakt że to trafiło w 2020, a nie rok wcześniej. Rok temu to byłby taki problem dla całej naszej rodziny, że jak sobie pomyśle, to jestem gotowa dowolnym bóstwom dziekować!
      2021 nie planuje, jak nadejdzie, to bedzie.
    • claudel6 Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 14:32
      mi bardzo pokrzyżował, odwołałam Kanary w sierpniu, przebukowalam bilet na za rok za ciężkie opłaty.
      na wiosnę odwołany wyjazd do Szkocji, ale tu na szczęście mam voucher na lot.
      wszyscy tęsknimy za podróżami, tymi właśnie dalszymi (samolotem), mojej córce tego bardzo brakuje. obiecałam jej, że w związku z tą sytuacją otwieram fundusz oszczędnościowy na podróż egzotyczną poza Europę, jak już covid opadnie. kraj już mamy wybrany.
    • claudel6 Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 14:39
      ale żeby nie było - wakacje spędziliśmy w Polsce ciekawie: Beskid Niski, Jura Krakowsko-Częstochowska szlakiem Orlich Gniazd, Park Ojcowski, Kraków, Podlasie, polskie morze (ale na tym na dzikim wybrzeżu). ale pogoda była wszędzie w kratkę (chyba o dziwo najlepsza nad morzem!) i nie wygrzałam się tak jak zawsze obie gdzieś na południu Europy. żeby ukoić tęsknotę za wyjazdami poza Polskę robimy teraz zdjęciowe albumy z poprzednich wakacji (w sensie ksiązki, nie cyfrowe albumy)
    • piszaca.zza.swiatow Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 15:54
      Dla mnie korona przyszła jak na zamówienie, bo akurat od marca mam nową pracę i wiadomo jak to wygląda na początku z urlopem. Wprawdzie mogłam wziąć właśnie wolne już wcześniej,ale nic nie zostało, przypadł mi tylko jakis marny tydzień latem. Byłam więc w Pl. Porzadny urlop zaplanujemy na przyszły rok, a trochę tego będzie, bo będę miała bieżący i sporo z tego roku zaległego.
    • mikams75 Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 17:35
      lekko mi pokrzyzowal, zrezygnowalam z wyjazdu na wiosne, w lecie zdecydowalam sie na jeden dluzszy wyjazd zamiast dwoch krotszych. Normalne kupilam bilety na dwa dni przed wylotem, spakowalam laptop, wyliczylam czas na ew. kwarantanne po powrocie (u nas mowili o 10 dniach) jakby sie w miedzyczasie cos zmienilo i zaczela obowiazywac jeszcze wiecej krajow. Ale wszystko odbylo sie spokojnie.
    • volta2 Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 19:27
      mnie raczej nie pokrzyżował
      dzieci i tak chciały nad bałtyk, alternatywą była chorwacja ale skoro nikt nie był zainteresowany to zostaliśmy nad bałtykiem
      jeden tydzień w austrii, czekaliśmy aż się otworzą na polaków bez obowiązku kwarantanny, było pusto i przyjemnie

      narty w ferie warszawskie też zaliczyliśmy, co prawda nie we włoszech jak uprzednio planowałam, bo firma zabrała wraz z robotą samochód, i tu byliśmy wygrani bo co było we włoszech każdy wie... a narty udane jak zwykle niemal, na dodatek samolotem, co zwiększyło nam nieco komfort podrózy i radochę z powrotu na kaukaz

      gorzej, że nie wiem co i jak planować na 21 rok, zwykle o tej porze atlas narciarski już był w ruchu, wakacje planujemy po nartach, więc tu jeszcze problemu nie ma, poza tym - na szczęście jesteśmy miłośnikami bałtyku, trochę ponarzekamy jak pogoda nie dopisze, ale wciąż nie mówimy nie.
    • viewiorka Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 19:42
      Mi też covid pokrzyżował plany. Urlop planowany w styczniu, dużo nas w pracy i nie mogą wszyscy na raz wziąć. Zaplanowałam początek września, kiedy w szkole dopiero rozruch. Miały być Kanary (Teneryfa). No i d.pa. Pozostaje voucher do wykorzystania. Może w ferie się uda albo przyszłe wakacje...
    • nangaparbat3 Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 19:52
      Tak, mnie covid pokrzyżował, miałam na kwiecień lot do Francji. A ponieważ chciałam tam odwiedzić kogoś, kto poważnie choruje i diabli wiedzą, czy za rok albo dwa będzie jeszcze z kim pogadać, w lipcu wsiadłam do auta i pojechałam w Pireneje. Bałam się okropnie różnych rzeczy, też tego że się rozchoruję w trasie i na przykład zasłabnę na autostradzie, więc się ubezpieczyłam solidnie (jak na moje możliwości) w PZU, z przewozem trupa do kraju włącznie.Oprócz tego w aucie umieściłam w widocznym miejscu informację, kogo zawiadomić w razie emergency. Hotele zamawiałam przez booking prawie z dnia na dzień, było OK, poza jednym we Francji, milutkim, gdzie było chyba z 10 poduszek, drugie tyle kap, zasłon, draperii i narzut, miał swoje zalety, ale te tekstylia mnie rozwaliły i w powrotnej drodze nocowałam w plastikowej toalecie pociagu intercity, czyli taniej sieciówce (ale za to procedury antycovidowe mieli super).
      Teraz planuję Rzym, jest podobno puściutki, nigdy nie byłam, a tak jest nadzieja zwiedzania nie w tłumie, okropnie mnie to pociąga. W dodatku córka powiedziała, że ze mną pojedzie - to już szczyt szczęścia.
      Podobno na lotniskach i w samolotach jest pusto.
    • przepio Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 19:58
      Pokrzyżował. Miał być objazd po Europie, zaplanowany co do dnia i zabukowany już w zeszłym roku. Zrezygnowaliśmy, potem zaplanowaliśmy i zabukowaliśmy drugi, już krótszy i w innym miejscu objazd, ale w lipcu doszłam do wniosku, że jednak nie warto ryzykować kwarantanny i też zrezygnowaliśmy. Wylot na Ukrainę zrezygnował z nas, czekam na zwrot. Urlop mieliśmy za granicą, ale zaczynanie dnia od informacji czy kraje się zamykają nie było przyjemnością. Zwiedziliśmy też Polskę.
      Mnie przeraża, że to za rok może się powtórzyć. Mam wrażenie, że ja żyję dla wakacji.
    • berber_rock Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 20:18
      Pokrzyzowal!!!

      JEDNEJ rzeczy covidovi nie wybacze: mialam zaplanowana wycieczke do przepieknego kraju na Jedwabnym Szlaku, ktory przez bardzo dlugi czas mial bardzo hermetyczna i upierdliwa polityke wizowa. Dwuetapowy proces ubiegania sie o wize, gdzie same koszty procesu wychodzily rzedu 150 USD na osobe (jezdzimy zwykle w cztery osoby, wiec to ma znaczenie). Osiem lat czekalam az wreszcie zniosa wizy.
      Zniesli w 2019, wiec kliknelam w bilety jak w cieple bulki!
      Juz w listopadzie siedzialam z nosem w przewodnikach, zdjeciach etc.
      Wyjazd mial byc na Wielkanoc.
      NIE WYBACZE! OSIEM LAT CZEKANIA!
      Teraz znowu bede czekac az sie otworza.

      Z innych rzeczy:
      - nurkowanie w Egipcie, gdzie wreszcie chcielismy zrobic PADI (juz nawet podrecznik kupilismy)
      - i jeden egzotyczny kraj azjatycki, w ktorym tez nigdy nie bylam.

      Kase za wszystko juz odzyskalam, tylko co z tego?
      100 x bardziej wolalabym te rzeczy zobaczyc. A juz Jedwabny Szlak to marzenie od kiedy przeczytalam ksiazki o Nasseredinie Hodzy smile
    • zlota.ptaszyna Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 20:26
      Tak ciezko pracujecie w Niemczech bez wytchnienia a nie stac was na hotel w Polsce ...hmm to znaczy cena wam sie wydawala za duza....

      Padlam.....przeciez nawet te najdrozsze hotele w Polsce sa o wiele tansze niz jakies dziuple tam, i to sa przeciez takie hotele gdzie nawet jak najgorsza pogoda to tyle atrakcji wewnatrz ze nie ma czasu wyjsc na dwor....naprawde usiluje zrozumiec ale nie umiem
    • igge Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 30.08.20, 20:26
      Nam wirus zupełnie zniszczył wakacje i wakacyjne ( lipiec/ sierpień) plany.
      W sensie jakiegoś wyjazdu dalej czy bliżej bo wypoczynku aż nadto. Błogo.
      Miało być jezioro w Austrii, kąpiele plus zwiedzanie i Alpy.
      Tak nam się wydawało rok temu. I Suwalszczyzna, na którą przez pandemię nie ma kasy.
      Walentynkowym prezentem był Edynburg. Przed samym zamknięciem szkół. Potem dość przypadkowy i spontaniczny Bałtyk 10 dni w czerwcu. I jeszcze wtedy małż planował wyjazd lipiec/ sierpień - pływanie.
      Dziecko z przyjaciółką nie mogą odżałować, że tradycyjnie nie pojechały z nami, mają swoje ulubione miejsce z dobrymi wspomnieniami, zabawą, przygodami.
      Za rok. Może wrzesień, ale pewnie za rok.
      We wtorek do Lublina rodzinna ( plus towarzyska?) wycieczka przy okazji załatwiania pilnej sprawy.
      Mąż był niedawno kilka dni w Wiedniu ale pracowo i tyle.
      Szkoda trochę lata.
      Komfortowo w miarę nam się żyje ale jakoś wakacje to najlepsza część roku.
      Można w góry pojechać we wrześniu - ale znowu - kasa.
      Niepotrzebnie darowaliśmy sobie góry Świętokrzyskie w sierpniu bo mogliśmy przytulić się do teściowej, zapraszała. Tylko starszak pojechał i dobrze się bawili.

    • wrotek0 Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 01.09.20, 08:10
      Miałam zaplanowany na czerwiec tydzień na Mierzei, przesunęłam na wrzesień, bo przez pandemię i zmiany kadrowe musiałam skorygować plan urlopów i nie mogłam go wziąć w terminie wcześniej zaplanowanym. A teraz też odwołałam, bo mąż się boi . A i osoba, która miała opiekować się Teściową podczas naszej nieobecności ma w tej chwili nieco za dużo kontaktów, by do seniorki ją dopuścić. Też jestem zła, bo nie mam pomysłu na wyjazd a organizacja opieki i przygotowanie np. jedzenia dla Babci na tydzień przerasta mnie logistycznie. I muszę być w domu w sobotę i w niedzielę (obowiązki przy Babci), więc wyjazd możliwy tylko od poniedziałku do piątku.
    • ge-ox Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 01.09.20, 09:08
      Tak, nic sie nie stanie ja
      > k przez rok, dwa nigdzie nie pojedziemy. Tak, trzeba chronic starszych. Tak wie
      > m, jestem tala madra, poki ktos z rodziny nie zachoruje. Tak, gdyby nie tacy ja
      > k ja, co mysla tylko i wlasnych przyjemnosciach, pandemia bylaby juz przeszlosc
      > ia. O czyms zapomnialam? tongue_out

      wszystko powyższe święta prawda, dodam tylko, że jesteś egoistką, pozbawioną empatii i pamietaj, że karma wraca!!!

      a tak swoja drogą, to mi covid skasował wakacje w Grecji i zmusił do wyjazdu nad polskie morze ( jak kocham Bałtyk, to nigdy więcej z rodakami na wakacje ! ), miałam w planach Norwegię w październiku ( droga Troli głównie ), ale nie pojedziemy, bo sie finanse z lekka pogmatwały przez covida sad

    • snakelilith Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 01.09.20, 10:40
      Nic mi covid nie pokrzyżował, bo miałam już w lutym zarezerwowany domek letniskowy w Danii na sierpień/wrzesień. W tym roku nawet pogoda dopisuje, choć nie jest to pewnie nic dla zwolenników upalnego lata. Dom z dojazdem samochodem, to jednak chyba najlepsza opcja w czasach zarazy, bo można kontakt z innymi ludźmi ograniczyć do minimum. Plaże są w tym roku tu praktycznie puste.
      Gdybym wyjazd planowała na wrzesień/październik to wzięłabym chyba apartament (nie hotel) w Austrii/Szwajcarii albo nawet w niemieckim Szwarcwaldzie. Jesienią jest tam jeszcze całkiem ładnie i słonecznie, a w Szwacarii po południowej stronie Alp np. w kantonach Wallis albo Tessin temperatury są jeszcze często letnie. Nie wiem czy easyjet leci do Zurychu, a stamtąd kolej ewentualnie wynajęty samochód. No ale tanie te kraje na pewno nie są, choć Kanary też nie porażają niskimi cenami, a jakość wakacji jest tam moim zdaniem wątpliwa. Podjeście do czystości było tam już zawsze bardzo luźne, jeżeli nie brało się najdroższych hoteli, a w czasie corony może się to zemścić.
    • snakelilith Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 01.09.20, 10:40
      Nic mi covid nie pokrzyżował, bo miałam już w lutym zarezerwowany domek letniskowy w Danii na sierpień/wrzesień. W tym roku nawet pogoda dopisuje, choć nie jest to pewnie nic dla zwolenników upalnego lata. Dom z dojazdem samochodem, to jednak chyba najlepsza opcja w czasach zarazy, bo można kontakt z innymi ludźmi ograniczyć do minimum. Plaże są w tym roku tu praktycznie puste.
      Gdybym wyjazd planowała na wrzesień/październik to wzięłabym chyba apartament (nie hotel) w Austrii/Szwajcarii albo nawet w niemieckim Szwarcwaldzie. Jesienią jest tam jeszcze całkiem ładnie i słonecznie, a w Szwacarii po południowej stronie Alp np. w kantonach Wallis albo Tessin temperatury są jeszcze często letnie. Nie wiem czy easyjet leci do Zurychu, a stamtąd kolej ewentualnie wynajęty samochód. No ale tanie te kraje na pewno nie są, choć Kanary też nie porażają niskimi cenami, a jakość wakacji jest tam moim zdaniem wątpliwa. Podjeście do czystości było tam już zawsze bardzo luźne, jeżeli nie brało się najdroższych hoteli, a w czasie corony może się to zemścić.
    • trut_u Re: Urlopowe zawirowania. Covid a jakze🙄 01.09.20, 10:53
      Mnie wirus tak namieszał, że w ogóle odpuściłam wakacje, pierwszy raz w życiu, chociaż zawsze to ważny starannie zaplanowany punkt. Także można powiedzieć, że pokrzyżował na amen albo że wcale, bo w sumie to odpuściliśmy juz na starcie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka