Dodaj do ulubionych

Miejsce na postój przy A1

31.08.20, 13:29
Ematka wie wszystko smile

Niedługo ruszamy na wyczekiwany wyjazd wakacyjny, do przejechania pierwszego dnia 500 km (jakieś 6h), głównie A1. Na stanie dwójka dzieci - 5 latek i 8 miesięczne niemowlę. Czeka nas pewnie całe mnóstwo przerw i postojów, zwłaszcza, że starszemu się pogorszyło z chorobą lokomocyjną (do tej pory takie trasy robił bez problemu, a ostatnio rzygał mi po godzinie w drodze uncertain).
Macie jakieś sprawdzone knajpki w niedalekiej odległości od A1 (bo na samej autostradzie to bida z nędzą z tego, co kojarzę)? Mile widziane z placem zabaw czy innym miejscem, gdzie można wypuścić raczkującego diabła smile
A, patenty na chorobę lokomocyjną też mile widziane smile Aviomarin z tego co widzę odpada (jest od 6 rż) a inne środki to chyba nie są leki, tylko jakieś suplementy z imbirem?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Miejsce na postój przy A1 31.08.20, 13:36
      Rada na chorobę lokomocyjną, to nie dawaj mu nic mlecznego przed podróżą. Taką radę kiedyś gdzieś wyczytałam na niemieckich stronach, tu mnie wyśmiano, ale moja młodsza córka zawsze robiła gejzery żołądkowe, dopóki nie zabroniłam przed podróżą jogurtów, kakao, zup mlecznych, nabiału ogólnie. Dziś ma prawie 13 lat, jak podróżuje autem, to ma otwarte usta i wygląda, jakby właśnie miała umrzeć, ale wymioty przy tej diecie nie występują. Do tego w Niemczech promuje się jedzenie marchewki w czasie podróży, u starszej to się sprawdzało, ale ona miała umiarkowaną chorobę lokomocyjną, no i była starsza.
    • mamtrzykotyidwa Re: Miejsce na postój przy A1 31.08.20, 13:48
      Na chorobę lokomocyjną najlepsze jest nie jedzenie mlecznych rzeczy.
      Najlepiej tydzień, ale minimum 4 pełne doby nie dajesz dziecku do jedzenia niczego, co pochodzi od krowy, kozy i owcy. W dniu jazdy też oczywiście nic takiego nie dajesz.
    • julita165 Re: Miejsce na postój przy A1 31.08.20, 13:48
      Od Tuszyna na poludnie chyba do samej Czestochowy jest masakra. A na pewno jest masakra Tuszyn-Piotrkow. I wszystkie objazdy tez zapchane. Wiem bo mam kolezanke dojezdzajaca codziennie do pracy z Piotrkowa do Lodzi. Codziennie kombinuje gdzie bedzie krocej stala.
      Co do postojow z dziecmi przy autostradzie to jedynym sensownym wyjsciem sa MacDonaldy 😁.
      • fantomowy_bol_mozgu Re: Miejsce na postój przy A1 31.08.20, 14:28
        Nie jestem klasyczną ematką (sama noszę rozmiar 46), ale akurat McDonalda nie cierpię big_grin starszy zje tam co najwyżej frytki (chyba, że odkryje istnienie szejków...wink), Młodszy już całkiem nic. To już wolę hot dogi na stacji benzynowej wink
        Ale fakt, że w Macu zwykle jest jakiś szczątkowy plac zabaw i może dałoby się Młodszego na chwilę puścić luzem. A to kluczowa kwestia wink
    • purchawka2017 Re: Miejsce na postój przy A1 31.08.20, 13:49
      Mam rzygulca - teraz już w wieku nastoletnim i niestety nie może aviomarinu.
      Odkryliśmy jakiś czas temu, że pomaga hydroksyzyna - nie wiem czy to można podawać dzieciom poniżej 6 roku, zapytaj lekarza.
      Gdy dziecko było małe podróż nad morze z południa umilaliśmy sobie noclegiem na zamku w Golubiu - Dobrzyniu - polecam. To wielka atrakcja dla dzieci spać w średniowiecznym zamku.
    • mary_lu Re: Miejsce na postój przy A1 31.08.20, 13:55
      Bardzo lubię A1, jest przejrzyście zaplanowana i równa jak stół.

      Mopy przy autostradzie powinny Wam wystarczyc, zjeżdżać się nie opłaca, bo to niepotrzebnie przedłuża podróż i choroba lokomocyjna się nasila na bocznych krętych drogach.

      Mam dziecko z mega choroba lokomocyjną, A1 to jedyna droga, która przejeżdżamy calusieńką szybko i na raz. Trzeba jechać spokojnie, pewnie, nie hamować i nie przyspieszać gwałtownie.
    • jowita771 Re: Miejsce na postój przy A1 31.08.20, 13:56
      Jako dziecko miałam choroba lokomocyjną, właściwie nadal mam, ale dużo łagodniej przechodzę. Pomaga patrzenie przez okno zamiast na wnętrze samochodu (jak się siedzi z przodu jest lepiej, ale w przypadku dziecka to odpada), niepochylanie głowy. Jak w podróży przeczytam choćby smsa, to już jest mi lekko niedobrze.
      Moja kuzynka ma córkę z choroba lokomocyjną i przed podróżą zakleja pępek młodej plastrem. Brzmi idiotycznie, ale kuzynka twierdzi, że pomaga.
      • metro_mh Re: Miejsce na postój przy A1 31.08.20, 17:11
        też zakleiłam dziecku wiele lat temu i sama z siebie się śmiałam a potem okazało się że to działa, tak więc polecam,
        poza tym zdecydowanie odstawić nabiał a do picia podawać herbatę lekko posłodzoną z imbirem, sprawdzone imbir ma właściwości przeciwwymiotne
        aha i zadnego czytania, grania itd bo błędnik wariuje
    • turzyca Re: Miejsce na postój przy A1 31.08.20, 14:40
      Zadam głupie pytanie - a nie da się rozdzielić i posłać jednego z Was z dziećmi na choć część trasy koleją? Pociąg jest zazwyczaj lepszy i przy chorobie lokomocyjnej i przy niemowlaku, nie musisz robić przerw na rozprostowanie kości. I nawet jak będzie wymiotować, to łatwiej łapać, gdy dzieciak nie jest przypięty.
      • fantomowy_bol_mozgu Re: Miejsce na postój przy A1 31.08.20, 15:05
        Ze względu na Covid nie brałam pociągu pod uwagę. Ale nawet bez tego wolę auto - niemowlak nieźle znosi jazdę, te 1,5-2h bez przerwy wytrzymuje, a w pociągu miałabym z nim urwanie głowy, bo by wszędzie próbował włazić, raczkować, wspinać się i przede wszystkim brać wszystko do paszczy wink
        • ajr27 Re: Miejsce na postój przy A1 31.08.20, 15:17
          Te 500 km pierwszego dnia (!) będziesz na tej trasie z dziećmi w tym wieku jechać ok 8-9 godzin obawiam się. Pewnie jedziecie do Chorwacji, nie dałabym rady. Mam jeszcze jeden czarodziejski sposób na chorobę lokomocyjną: uciskanie palcem nad nadgarstkiem rączki. Pomaga na rzyganie, ale mój trzylatek tak się męczy na długich trasach, że wszędzie jeździmy pociągami. Ostatnio ledwo zniósł 200 km na Jurę.
          • fantomowy_bol_mozgu Re: Miejsce na postój przy A1 31.08.20, 15:28
            Jedziemy spod Krakowa do Kwidzyna. Tam kilka dni bardziej stacjonarnie (zamki) i potem nad morze (z noclegami w kilku miejscach). Odnośnie tego uciskania, to w sprzedaży są jakieś opaski uciskające to miejsce. W sumie mogę zaryzykować, tylko boję się, że młody będzie przy tym dłubał i się od tego porzyga big_grin
            On do tej pory dobrze znosił jazdę, zwykle
            na wakacjach robiliśmy w 2 tygodnie ponad 2000 km w formie objazdowki po kraju docelowym i nie było problemów poza sporadycznymi nudnościami. Stąd pomysł na podobną wycieczkę po Polsce.
          • solejrolia Re: Miejsce na postój przy A1 31.08.20, 17:18
            A nie możecie jechać w nocy, (wyjechać na wieczór, by dojechać ok północy, lub wyjechać ok 3.00, i dojechać na tą 9-10.00) tak, żeby dzieci po prostu spały całą drogę?
            Ruch jest też mniejszy, i płynniej można pokonać całą trasę.
            Z takimi małymi dziećmi to naprawdę ma sens.
    • mikams75 Re: Miejsce na postój przy A1 01.09.20, 16:05
      z knajpkami nie doradze, ale musicie wybadac, co powoduje gorsze samopoczucie dziecka w samochodzie.
      U nas pomagala rezygnacja z mleka i produktow mlecznych w dniu podrozy, niejedzenie slodyczy, owocow, do picia woda (nie soki czy inne slodkie napoje). Ostre i slone jedzenie pomaga, wiem, ze syf ale np. ostre czipsy do podjadania sa dobre.
      Opaski, suplementy z imbirem tez polecam na proste trasy po autostradach w polaczeniu z niejedzeniem produktow o ktorych pisalam wyzej.
      No i kierowca musi umiec prowadzic auto, od niego wiele zalezy, bo czasem drobne manewry jak hamowanie i przyspieszanie maja wplyw na mdlosci. Ja sama na sobie przetestowalam juz wiele. Najskuteczniejsze jest bycie kierowca samemu albo wytrenowanie kierowcy.
    • fantomowy_bol_mozgu Re: Miejsce na postój przy A1 01.09.20, 19:58
      Dzięki wszystkim za rady smile podróż nocą odpada, bo bylibyśmy na miejscu ok 2 w nocy, a zameldować się możemy max do 22.
      Faktycznie ominę ten rozgrzebany fragment za Częstochową, bo wolę mieć możliwość zatrzymania się w razie potrzeby. No i odstawię młodemu mleko przed wyjazdem smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka