Dodaj do ulubionych

nienawidzę kotów - zawszone sierściuchy

01.09.20, 22:28
Wyobraźcie sobie, że pojawił się nowy sąsiad - a balkon jego mieszkania jest o wiele za blisko mojego.

Moje drzwi balkonowe były otwarte i nagle widzę go: KOT, brzydki w ....*, stoi w drzwiach i patrzy na mnie. Zdębiałam. I też patrzę na niego. I ta łajza zaczęła wolno podchodzić do mnie. Zaraz pomyślałam o tych pchłach, które zapewne wtedy zeskakiwały z niego na podłogę. Ale siedzę i nie ruszam się, patrzę mu w oczy i uśmiecham się - na myśl, że moja prawa ręka zaraz znajdzie butelkę z wodą, stojącą na skraju stołu, którą go obleję smile.

A ten nagle zaczął mnie szturchać tym zawszonym łbem w moją nogę, ocierać się i domagał się chyba głaskania!!! Głupie bydlę. Zaczęłam go głaskać a ten zaczął mruczeć i nie chciał się odczepić przez chyba 20 minut. Potem zrobił szybki obchód po mieszkaniu, zajrzał wszędzie, poniuchał i wrócił znów do głaskania.

A potem wyszedł na balkon i przeskoczył do siebie.

Ciekawe czy jutro też wróci?


* coś w tym stylu, też wyglądał jak ten tu parchaty i zawszony:

Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka