Dodaj do ulubionych

Pułapka czy tylko ja nie widzę wyjścia?

02.09.20, 01:05
Drogie emamy, czytam Was od kilku miesięcy i widzę że wiele tu mądrych kobuet. Potrzebuję chłodnego spojrzeniq na moją sytuację z której nie widzę wyjścia. Mam dwoch synkow, niecałe 4 i 1.5 roku i męża który staje się coraz gorszy. Stosuje przemoc psychiczną, wyzywa od idiotek, debii itp. Potem przeprasza, kilka dni jest spokój i znowu przyczepi się do jakiegoś drobiazgu i awantura gotowa. Poza tym robi zakupy od wielkiego dzwonu i nieustannie marudzi .ze zle gospodaruje pieniedzmi. Potrafi tez sobie cos uroić np. ze zabralam jakąs jego rzecz. Powtarza że sobie nie radzę z dziećmi, że jestem beznadziejna. Nie bije mnie ale często w kłotni zaciska zeby i napina miesnie jakby miał ochote uderzyc. Co do dzieci to wraca z pracy tak późno że niewiele czasu im poświęca a jak już się z nimi łaskawie pobawi to zwykle jest płacz bo wymyśla durne zakazy i kary. Albo zagapi sìę w telefon a dziecko w tym czasie cos sobie zrobi. Chciałabym od niego odejsc ale boję sie ze względu na dzieci. Wiadomo że będzie je zabierał na weekendy. Nigdy nie był z dwójką sam dłużej niż godzinę. Z własnej inicjatywy ich nie nakarmi, nie przebierze młodszego no i nie kupi niczego czego mu nie napiszę. A poza tym im dłuzej z nim jestem tym bardziej boje się ze dopiero kiedy odejde znienawidzi mnie naprawdę i z zemsty zrobi cos dziecku. Wiem bo próbowalam zasugerować rozstanie i wpadł wtedy w szał. Czy naprawdę jedyną szansą by zapewnić dzieciom bezpieczeństwo jest tkwienie dalej w tym związku? Straszyl mnie nawet że zabierze mi dzieci ale wiem .ze jest na tp za leniwy i zbyt skąpy. Dodam że finansowo dałabym sobie radę sama. Przepraszam .ze tak chaotycznie ale jestem wykończona bo większą część pracy ogarniam po nocach (pracuję cały czas zdalnie).
Obserwuj wątek
    • lot_w_kosmos Re: Pułapka czy tylko ja nie widzę wyjścia? 02.09.20, 05:47
      Biedulo - masz wsparcie w rodzinie? Komukolwiek o tym mówiłaś?
      To, co napiszę, zabrzmi mocno ematkowo - ale w tym przypadku jest jedynym do napisania : zacznij się zbierać do odejścia.
      Nie będzie dobrze w tym związku . Po tym, co napisałaś: po prostu nie...

      Tylko zacznij się zbierać, a nie, że zabierz się natychmiast.
      Przemyśl najpierw, jak to ma wyglądać, okop się, zabezpiecz finansowo, przygotuj prawnie, nazbieraj nagrań i dowodów, zdjęć, rachunków za zakupy dzieci i wydruków z wyciągów bankowych, wskazujących że to Ty płacisz za wszystko, bo on się nie interesuje. Przemysl, jak chcesz realnie zabezpieczyć jego kontakty z dziećmi, w obliczu jego leworęczności w tym temacie i malutkich dzieci, wcale nie musisz obawiać się, że będzie konieczne oddawanie mu ich na dwa dni, spokojnie.
      I pamiętaj, nie daj sobie dorobić kolejnego dziecka.
    • ida_listopadowa Re: Pułapka czy tylko ja nie widzę wyjścia? 02.09.20, 06:15
      Wiej, wychodź z tego układu, tutaj bedzie tylko gorzej. Ale tak jak napisała emama powyżej - powoli, na zimno i systematycznie. Oszczędzaj pieniądze, zorientuj sie w sprawach prawnych, ale wszystko po cichu. Nie wspominaj o tym mężowi, broń boże, nie zapowiadaj rozstania, nie rob „ultimatum”. Dlaczego? bo wtedy przemoc eskaluje i dostaniesz przez łeb na pewno.

      Potrzebujesz: wsparcia, pomocy prawnej, dachu nad głowa.
      Wsparcie - czy rodzina jest za toba czy za „trwaniem malzenstwa” (bywa i tak)? czy masz kolezanke, ktora podobna rzecz przechodzila?
      Dach nad głową - czyje jest mieszkanie? Jezeli wspolne, to przemysl sprawe jak zalatwic bezpieczne lokum na czas rozwodu, kuedy przemoc eskaluje
      Pomoc prawna - zobacz czy w twoim miescie jest centrum praw kobiet, poleca ci prawnika, jeseli nie, idz do pierwszego lepszego z ulicy, porada kosztuje ok 200 zl. Nie szukaj miesiacami niewiadomokogo, idz sie poradz. Przygotuj sie: zbieraj faktury za rzeczy kupowane dzieciom, spisuj jego zachowania. Prawnik poradzi

      Wnies o rozwod z wylacznej winy malzonka, o zabezpieczenie potrzeb rodziny oraz o widzenia z dziecmi wyłacznie w obecnosci kuratora, potem o ohraniczenie praw rodzicielskich.

      To nie jest tak, ze musisz „dzieci oddawac na weekend” - z powodu agresji widzenia moga sie odbywac w twoim domu lub w wyznaczonym miejscu w asyscie kuratora.

      Jezeli agresja eskaluje: awantura, wyzwiska, bicie - bezwzglednie wzywaj policje i domagaj sie notatki ze zdarzenia, niebieskiej karty. Jezeli zostaniesz pobita (a na to wyglada) odzaluj 150 zl na obdukcje, dowiedz sie wczesniej gdzie ja mozna zrobic. Dzieki temu bedziesz mogla wniesc o zakaz zblizania sie i tymczasowa eksmisje.

      Nie poddawaj sie! Wiele kobiet to przechodzilo i wygralo, nie jestes sama. Bardzo ci wspolczuje i trzymam kciuki, zeby sie udalo.
      • aster_polny Re: Pułapka czy tylko ja nie widzę wyjścia? 02.09.20, 08:50
        Dziekuję za ten wpis. Rodzice niby wspierają ale też boją sie podjęcia radykalnych kroków. Wszyscy pamiętamy sprawy tatusiów zwyrodnialców którzy pozabijali dzieci mszcząc sie na matce. Ja się tego boję. Poza tym mieszkają na tyle daleko że wyprowadzka do nich wymagałaby zmiany pracy. On mnie nie uderzy, on rzuca prowokacjami, zna moje kompleksy i slabe punkty i je wytyka ale sam jednocześnie panuje nad sobą. To mi się zdarzyło wpaść w szał o walnąc go w gębę. Poza rodzicami w zasadzie nie mam nikogo, zawsze byłam aspołeczna, miałam mało znajomych, a przy dzieciach zaniedbałam kontakty. Mieszkanie jest niestety wspólne i na kredyt. U prawniczki byłam, nawet nie z ulicy tylko takiej która rozwodziła koleżankę z pracy. Powiedziała że ograniczenie kontaktów będzie trudne i że właśnie sąd mu przyzna prawo do zabierania dzieci. Ta wizyta mnie dobiła, slowodowała ze przestałam go nagrywać, zaczęłam myśleć, ze dla dobra dzieci muszę przetrwać do czasu aż będą przynajmniej w stanie opowiedzieć jak wygląda taka wizyta. Próbuję nie reagować na jego zaczepki ale zawsze bylam wybuchowa i nie bardzo mi się udaje. Byłam też u dzielnicowego, który podsumował, że moim problemem jest to, ze mąż za mało pomaga w domu i że kłótnie się zdarzają w każdym związku. Na czas rozwodu musiałabym coś wynająć, myślę że finansowo bym to udzwignęła ale czy w ogóle ktoś wynajmie mieszkanie matce z dziećmi?
    • monique_alt Re: Pułapka czy tylko ja nie widzę wyjścia? 02.09.20, 08:41
      Przede wszystkim uciekaj dla dzieci.
      Każdy dzień przebywania z agresorem psychicznym w jednym domu położy się cieniem na ich życiu.
      Lepiej dla nich żebyś uwolniła się z tego układu jak najszybciej.
      I najważniejsze:

      >> Czy naprawdę jedyną szansą by zapewnić dzieciom bezpieczeństwo jest tkwienie dalej w tym związku?
      Twoje dzieci już teraz nie są bezpieczne. Jaką masz gwarancję że pewnego dnia agresja nie skieruje się w stronę dzieci? Uciekaj póki jeszcze nie stało się nic bardzo złego.
    • nangaparbat3 Re: Pułapka czy tylko ja nie widzę wyjścia? 02.09.20, 09:16
      Nigdy nie był z dwójką sam dłużej niż godzinę. Z własnej inicjatywy ich nie nakarmi, nie przebierze młodszego no i nie kupi niczego czego mu nie napiszę.

      Nie chcę Ci dokuczyć. Wydaje mi się jednak, że w Waszym związku jest jakiś problem głębszy. Może zaczęłabyś od psychologa, najpierw dla siebie, żeby trochę się wzmocnić, a potem zacząć coś razem z mężem?
      Chodzi mi o to, że Ty go masz za debila i nie masz do niego ani odrobiny zaufania, spodziewasz się najgorszego - tak oczywiście żyć się nie da. Ale przecież nie było tak, jak się pobieraliście, więc jest nadzieja, że można to odkręcić - żebyście nie myśleli o sobie źle z góry, bo wydaje mi się, że oboje tak robicie, każde po swojemu.
      Myślę, że nawet gdybyście się mieli rozwieść, trzeba zacząć od uporządkowania tego, co między Wami.
    • woman_in_love Re: Pułapka czy tylko ja nie widzę wyjścia? 02.09.20, 09:28
      Nic się nie da zrobić.
      Czy dostaniesz zakaz kontaktów czy go nie dostaniesz, czy on się wyprowadzi czy nie, czy ty się uciekniesz czy nie, czy będziesz popychadłem czy nie itd. - to on zawsze może ci te dzieci kiedyś w złości zabić.

      Jedno jest jednak pewne: te dzieci też wyrosną na zjebów, przemocowców, świrów i będą powielać zachowania tatusia. Może nawet pójdą dalej niż tatuś i będziesz ich odwiedzać na starość w więzieniu.
    • gyubal_wahazar Re: Pułapka czy tylko ja nie widzę wyjścia? 02.09.20, 09:53
      W każdym smarku jest dyktafon. Połap się czy mikrofon jest na górnej czy dolnej krawędzi smarka, odpal dyktafon, włóż go do kieszenie tak, by nie wystawał (może być nawet przykryty bluzką) i pogadaj sama do siebie.

      Potem odtwórz nagranie a następnie wyślij je sobie na mejla.

      Rób to zawsze gdy typ wraca do domu. Z tego co piszesz, kwestia paru dni gdy wywoła konflikt czy awanturę. Umiejętnie prowadzać wymianę zdań, pomóż mu wtedy powiedzieć jak najwięcej i jak najagresywniej.
      Niech to będą min 3 nagrania, by nie mógł się wykręcić że to był incydent trafiający mu się góra raz w roku, a przecież każde małżeństwo się kłóci.

      Tak uzbrojona, umawiasz się z adwokatem i odtwarzasz mu te nagrania (albo wcześniej ślesz mejlem).
      Dokładnie określ mu czego konkretnie oczekujesz prócz samego rozwodu, np całkowity zakaz kontaktów bezterminowo czy na najbliższe pół roku, a potem pod nadzorem kuratora.

      Jeśli w międzyczasie typ (twój stary) zrobi się agresywny, dzwoń na Policję. Koniecznie powiedz, że czujesz się zagrożona i/lub obawiasz o dzieci. Nie wahaj się tego zrobić, a przekonasz się jak szybko z agresorka zejdzie cały wojenny zapał.

      Jedna wizyta Policji i przekonasz się że na parę tygodni będziesz miała spokój, bo uświadomi sobie, że nie żartujesz, a do stracenia ma bardzo dużo, bo prócz kontaktów z dziećmi i związanych z tym alimentami, nawet alimenty na Ciebie, jeśli materialnie po rozstaniu poziom życia Ci się pogorszy.

      Najważniejsze to jednak byś panowała nad strachem. Ciężko się go całkiem wyzbyć, ale jak zobaczysz pierwszy choćby drobny sukces, dostaniesz skrzydeł.

      Poczytaj też tego foruma: forum.gazeta.pl/forum/f,24087,Rozwod_i_co_dalej_.html

      Powodzenia, dasz radę ! smile



      forum.gazeta.pl/forum/f,24087,Rozwod_i_co_dalej_.html
      • leann32 Re: Pułapka czy tylko ja nie widzę wyjścia? 02.09.20, 14:45
        slusznie. zrób tak jak pisze wyżej - i zadbaj o dzieci.
        jak ci mało i masz lęki - wygoogluj samobojstwo rozszerzone i poczytaj o ojcach którzy zabili dzieci na złość żonie.
        potem spójrz na swoje i przypomnij sobie że być może nie spodziewałaś się takich scen w swoim życiu - ale musisz to zrobić.
        gość jest psychiczny, niebezpieczny i nieodpowiedzialny.
        uciekaj i zabeczpiecz was. wcześniej przygotuj grunt - najlepiej żeby zawsze ktoś był w domu na spotkaniach i abyś ty miała w kimś wsparcie.
        ciężka droga przed tobą ale dasz rade
    • 12gram Re: Pułapka czy tylko ja nie widzę wyjścia? 02.09.20, 11:22
      Nie. Tkwienie w tym zrobi wielką krzywdę dzieciom. A facet który nie zajmuje się teraz dziećmi szybko przestanie się nimi zajmować po rozwodzie. Tylko zrób to sprytnie- nie daj mu poznać że chcesz mu ograniczać spotkania z dziećmi ale przeciwnie miej pretensje że ma się nimi zajmować, - to jest szansa że w ogóle nie będzie chciał ich brać żeby ci na złość zrobić.
      W sądzie zadbaj o wpisania miejsca pobytu dzieci u ciebie i wszelkie formalności na papierze.

      Na teraz idź do Ośrodka interwencji kryzysowej i powiedz to wszystko co napisałaś, szczerze. Tam są doświadczone osoby to cię pokierują prawnie i terapeutycznie.
      Jego akcje wyzwiska dyskretnie nagraj, żeby nie było tylko słowo przeciw słowu.

      Ale nie zostawaj w tym. Przemoc niezatrzymana narasta.
    • 12gram Re: Pułapka czy tylko ja nie widzę wyjścia? 02.09.20, 12:01
      "Przemoc psychiczna. 60 sytuacji, na które musisz zwrócić uwagę.
      Jest bardzo wiele oczywistych oznak przemocy psychicznej i emocjonalnej. Jednak jeżeli jesteś ofiarą, to możesz pewnych zachowań nie dostrzegać. Przemoc psychiczna wiąże się z zastraszaniem, próbami kontroli i manipulacji, izolowaniem ofiary.💔💔💔
      Sprawcą może być Twój partner, partnerka, kochanek, szef, szefowa, przyjaciel, przyjaciółka, kolega, koleżanka. Bez względu na to, kto to jest, nie zasługujesz na takie traktowanie. Zapraszam do artykułu, z którego dowiesz się jak rozpoznać ”kata” i co dalej zrobić.
      Upokarzanie, negowanie, krytykowane.😞
      Jest to działanie, które ma celu osłabienie poczucia własnej wartości.

      Oto kilka przykładów przemocy psychicznej:
      ➡️ Przezywa Cię -będzie mówić do Ciebie, że jesteś ”głupia” czy”przegrany”. I są to najlżejsze przezwiska, jakie padają w Twoją stronę.
      ➡️ Nazywanie i porównywanie Cię do zwierząt ”wyglądasz dziś jak krowa” lub ”zachowujesz się jak małpa”.
      ➡️ Zabijanie osobowości — zazwyczaj wiąże się z używaniem słowa ”zawsze”; zawsze się mylisz, zawsze coś musisz spieprzyć, zawsze masz jakieś wymówki, zawsze musi być, tak Ty chcesz…itd. Zasadniczo jesteś złym człowiekiem.
      ➡️ Krzyk — wrzeszczenie, rzucanie przedmiotami, waleniami pięściami w ścianę, ma na celu nic innego jak zastraszenie i spowodowanie tego, abyś się poczuł czy poczuła ”mała” i bezwartościowa.
      ➡️Protekcjonalny – „Och, kochanie, wiem, że próbujesz, ale to jest po prostu poza Twoimi możliwościami”.
      ➡️ Krytykowanie publicznie — wyśmiewa się z Ciebie w miejscach publicznych. Krytykuje w obecności znajomych. Uważa to, za dobrą zabawę.
      ➡️ Lekceważy Cię — mówisz o czymś ważnym, a słyszysz, że to nic nie znaczy. Żeby podkreślić swoje nastawienie do Ciebie, to może: parskać, śmiać się, klepać w czoło.
      ➡️ Żartuje z Ciebie — oczywiście są sytuacje, które obróci w żart. Sytuacja robi się niebezpieczna, jak żartowniś robi to, żeby Cię poniżyć.
      ➡️ Sarkazm — jak już przegnie z tymi żartami lub przeciwstawiasz się, takiemu zachowaniu to zazwyczaj mówi ”że jesteś zbyt poważna” lub ”kochanie, nie bierz wszystkiego na poważnie’.
      ➡️ Krytykuje Twój wygląd — tuż przed wyjściem mówi, że masz brzydkie włosy lub wyśmiewa Twoje ubranie.
      ➡️ Umniejsza wszystkie Twoje sukcesy — mówi, że Twoje osiągnięcia nic nie znaczą. A jeżeli coś znaczą to tylko i wyłącznie dzięki niemu.
      ➡️ Uderza w słaby punkt – Twój oprawca zna wszystkie Twoje słabe punkty. Będzie to wykorzystywać po to, żeby Cię zdenerwować, poniżyć czy wyprowadzić z równowagi.

      Kontrola i zawstydzanie.
      Ciągłe kontrolowanie, doprowadziło do tego, że wstydzisz się własnej osoby, jest próbą przejęcia kontroli nad Twoim życiem.
      Przemoc psychiczna Oto kilka przykładów :
      ➡️ Ciągłe grożenie– cały czas mówi, że zabierze dzieci i zniknie lub odgraża się mniej więcej tak ” nie wiem co, mogę, ze sobą zrobić”.
      ➡️ Non stop Cię sprawdza — cały czas chce wiedzieć, gdzie jesteś. Robi awanturę, jak natychmiast nie odpisujesz na wiadomości. Dochodzi do takich sytuacji, że przychodzi do miejsca, gdzie jesteś, po to, aby sprawdzić, czy tam jesteś.
      ➡️ Szpieguje Cię — przegląda Twój telefon, sprawdza maile, historie wyszukiwań w Google. Często żąda Twoich haseł.
      ➡️ Brak partnerstwa — podejmuje samodzielne decyzje, o przeznaczeniu wspólnych pieniędzy. Odwołuje wizyty czy zamyka konto w banku.
      ➡️ Kontrola finansowa — prowadzi konta bankowe na swoje nazwisko. Rozlicza Cię z każdej złotówki, jaką wydałaś. Twoja pensja ma być wypłacana na jej czy jego prywatne konto.
      ➡️ Ciągłe wykłady– wie, jakie popełniasz błędy. Ponadto prowadzi na ten temat bardzo długie monologi, którymi chce Cię zawstydzić i udowodnić, że jesteś gorszą osobą.
      ➡️ Sabotuje Twoje życie — cały czas coś chce. Wymaga tego natychmiast: ”Chce obiad, teraz!”. Ma to tylko na celu, aby niszczyć Twoje plany.
      ➡️ Wybuchy złości – ”mówiłem Ci przecież, żebyś to posprzątała” albo ”prosiłam Cię, żebyś, zaparkował auto do garażu, i jak zwykle tego nie zrobiłeś”. W momencie, kiedy nie robisz wszystkiego pod dyktando, narażasz się na wybuchy złości i krzyki. Cały czas słyszysz, że nie współpracujesz.
      ➡️Traktuje Cię jak dziecko — mówi Ci, co możesz zjeść, jakie się masz ubrać i z kim możesz się spotykać.
      ➡️Udowadnia Ci Twoją bezradność — chce, żebyś coś zrobiła, a później robi to za Ciebie, aby udowodnić Ci, że jesteś bezradna.
      ➡️Wybuchy emocji — mówi, że bardzo Cię, kocha po to, aby później wykrzyczeć Ci, jaki jesteś beznadziejny.
      ➡️Zastawia się innymi — mówi do Ciebie ”że wszyscy mówią, że mnie nie doceniasz” albo ”każdy mówi, że jesteś w błędzie”.

      Oskarżanie, obwinianie i zaprzeczanie.
      Takie zachowanie wynika z tego, że Twój partner nie jest pewny swojej pozycji w związku, ponieważ Chce stworzyć związek oparty na hierarchii. On jest na górze-Panem i królem. A ty na dole. Jego sługą. Masz codziennie dziękować swojemu Panu za to, że pozwali Ci żyć w jego cieniu.
      Oto kilka przykładów przemocy psychicznej:
      ➡️Zazdrość — oskarża Cię o flirtowanie lub że go ”oszukujesz”.
      ➡️ Tracą kontrole nad sobą — Ty powodujesz w jego życiu taki ból, dlatego wybucha.
      ➡️ Zaprzeczanie — Twój partner zaprzecza temu, że mieliście jakieś plany czy porozumienie.
      ➡️ Obwinianie — mówi Coś takiego: ”Jesteś mi to winny. Spójrz na wszystko, co dla ciebie zrobiłam”.
      ➡️ Zaprzeczenie — zaprzecza, że jest jakikolwiek problem. Jeżeli obwiniasz go o ataki na siebie, to on po prostu wszystkiemu zaprzecza i udaje wielce zdziwionego.
      ➡️ To ty masz problem ! – oskarża Cię, o wieczne wybuchy gniewu a ona jest przecież bezbronną ofiarą.
      ➡️ Przesadzasz — w momencie, kiedy chcesz porozmawiać o swoich zranionych uczuciach, to oskarża Cię, o przesadne reagowanie.
      ➡️Brak Ci poczucia humoru — robi sobie z Twoich osobistych problemów żarty. Jak Cię to nie śmieszy, to znaczy, że coś z Tobą nie tak.
      ➡️ Obwinianie Cię za wszystkie problemy w związku – ”przez Ciebie mało zarabiam”, ”przez Ciebie jest gruba”, ”przez Ciebie znowu się spóźnię…”. ”Znowu wtykasz nos w nie swoje sprawy”. ” jak zwykle muszę się o wszystko prosić”.
      ➡️ Zaprzeczanie — popsuje coś w domu, zgubi kluczyki, zapomni o jakieś sprawie. Wszystkiemu zaprzeczy.

      Emocjonalna izolacja to przemoc psychiczna.
      Twój kat będzie stawiać swoje potrzeby emocjonalne na pierwszym miejscu. Będzie robić wszystko, aby wejść miedzy Twoich znajomych. Będzie Cię chciał odizolować od każdej osoby, która Cię wspiera. Chce, żebyś było od niego w 100% zależna.😔
      Przemoc psychiczna Oto kilka przykładów:
      ➡️ Pedantyczny do bólu- wszystko musi być, zrobione tak jak chce. Nie ma żadnego kompromisu.
      ➡️ Ignoruje twoje wiadomości — nie odpasuje na SMS-y, maile. Nie odbiera telefonu.
      ➡️Olewa to, co mówisz — mówisz do niego, a on gdzieś indziej się patrzy. Nie traktuje Cię w rozmowie jak człowieka, który ma emocje i uczucia.
      ➡️Niszczy twoje życie Towarzyskie — za każdym razem jak jesteś umówiona, to przed wyjściem okazuje, że są jakieś problemy, które trzeba teraz załatwiać. Może się zdarzyć taka sytuacja, że będzie Cię błagać, żebyś została w domu.
      ➡️ Izoluje cię od rodziny — informuje członków Twojej rodziny, że Cię będzie na niedzielnym obiedzie. Non stop wymyśla to nowe powody, dla których nie możesz uczestniczyć w życiu rodzinnym.
      ➡️Nie okazuje totalnie uczuć — nie dotyka Cię, nie przytula. Odmawia Ci przyjemności łóżkowych. Wszystko po to, aby Cię zmusić do określonego zachowania lub ukarać.
      ➡️ Ignoruje Cię, zmienia temat -w momencie, kiedy chcesz porozmawiać o waszym związku.
      ➡️ Buntuje innych — cały czas informuje członków rodziny, kolegów z pracy, przyjaciół, że masz wybuchy agresji lub jesteś niestabilny emocjonalnie. Wszystko po to, aby wszyscy się od Ciebie odwracali.
      ➡️ Nie ma jej, kiedy jest potrzebna — dzwonisz do niej i prosisz o pomoc, rozmowę czy wsparcie. Ona zazwyczaj nie ma czasu dla Ciebie lub uważa, że Twoje problemy są śmieszne.
      ➡️ Obojętność — widzi, że płaczesz i nic z tym nie robi.
      Kwestionuje Twoje uczucia — czego mu nie powiesz, jak bardzo źle się czujesz lub jak bardzo on Cię zranił to i tak wszystko zakwestionuj
      • 12gram Re: Pułapka czy tylko ja nie widzę wyjścia? 02.09.20, 12:01
        ➡️ Obojętność — widzi, że płaczesz i nic z tym nie robi.
        Kwestionuje Twoje uczucia — czego mu nie powiesz, jak bardzo źle się czujesz lub jak bardzo on Cię zranił to i tak wszystko zakwestionuje. Będzie Ci wmawiać, że Ty nie wiesz, co czujesz.

        Przemoc psychiczna to także Współzależność
        Współzależność jest, wtedy kiedy wszystko, co robisz, jest reakcja na zachowanie Twojego partnera. I co ciekawe ta osoba potrzebuje takiej relacji, aby zwiększyć poczucie własnej wartości. Nie umiesz żyć inaczej ? To masz problem.😞
        Oto kilka przykładów przemocy:
        ➡️ Jesteście, nie szczęśliwi w związku. Nic z tym nie robicie.
        ➡️ Konsekwentnie zaniedbujesz jego potrzeby, dla dobra swoich.
        ➡️ Porzuciłaś przyjaciół i rodzinę, aby zadowolić partnera.
        często pytasz się o zgodę w różnych sprawach swojego partnera.
        ➡️ Krytykujesz sama siebie, aby przypodobać się partnerowi.
        ➡️ Robisz bardzo dużo, aby zadowolić partnera, ale to nie jest odwzajemnione.
        ➡️ Wolisz żyć z katem niż sama.
        ➡️ Nie mówisz o swoich uczuciach dla świętego spokoju.
        ➡️ Czujesz się odpowiedzialny za jej błędy.
        ➡️ Bronisz ją, gdy inni pytają się, co się stało.
        ➡️ Czujesz się winna, w momencie jak stajesz się sobą.
        ➡️ Jesteś pewny, że ona ma racje. Powinneś się iść leczyć.
        ➡️ Jesteś przekonana, że nikogo innego już sobie nie znajdziesz.
        ➡️ Ona mówi „Nie mogę żyć bez Ciebie” Więc zostajesz.

        Jeżeli jesteś, ofiarą przemocy fizycznej lub psychicznej to uświadom sobie to, że to nie Twoja wina. Nikt nie ma prawa Ci tego robić. Nie popadasz w szaleństwo, ani nie jesteś przewrażliwiony. Zaufaj swoim instynktom. Bardzo dobrze odczytujesz sytuację.
        Jeżeli czujesz, że Twoje życie lub bliskich jest zagrożone to, bez zbędnej zwłoki wezwij pomoc pod numerem 112.

        Przemoc psychiczna. Co możesz z tym zrobić ?
        ➡️Po pierwsze musisz zaakceptować to, że to ty jesteś ofiarą. Nie próbuj o tym rozmawiać z oprawcą. Nie pomożesz jej. Ona potrzebuje profesjonalnej pomocy.
        ➡️Ustal wyraźnie granice i nie pozwól ich przekroczyć. Nie reaguj za zaczepki i jego prowokację.
        ➡️Taką osobę należy zostawić. Odetnij się całkowicie. Poszukaj terapeuty, który pomoże Ci się poskładać.
        ➡️Daj sobie więcej czasu. Rozmawiaj z przyjaciółmi. Sięgnij po pomoc członków rodziny. Czasz leczy rany.

        Należy pamiętać że przemoc psychiczna dotyka zarówno kobiet jak i mężczyzn.
        Mateusz Kwiecień"
    • palacinka2020 Re: Pułapka czy tylko ja nie widzę wyjścia? 02.09.20, 12:23
      Moim zdaniem nie ma co sluchac rad, ze "to sie da naprawic" terapia, tylko trzeba zbierac kase, dowody przemocy, zalatwic zlobek i potem wiac. I nie przeciagac tego zalatwiania- daj sobie 3-4 miesiace na przygotowanie nowego gruntu i odejdz.

      Twoj maz juz teraz nie ma ochoty zajmowac sie dziecmi, wiec skad w ogole pomysl, ze bedzie chcial je dogladac w kazdy weekend? Wiele matek ma uklad " co drugi weekend" albo rzadziej, albo wcale, bo po roku czy dwoch panowie traca zainteresowanie dzieckiem.

      Mozesz walczyc o rozwod z orzekaniem o winie, ale patrzac na wpis raczej nie masz na to sily. Jest szansa, ze alimenty od tego pana beda egzekwowalne? Pracuje legalnie na umowe o prace? Ty pracujesz?
      • aster_polny Re: Pułapka czy tylko ja nie widzę wyjścia? 02.09.20, 14:46
        Pomysł że będzie zgrywał kochającego tatusia jest stąd że kiedy próbowałam spokojnie porozmawiać o rozstaniu od razu zacząl.straszyć że mi zabuerze dzieci. Wie, że jeśli je będzie zabierał ja się będę zamartwiać. Po prostu będzie robił wszystko żeby mi domuczyć. On pracuje legalnie, zarabia niespecjalnie więc alimenty jakieś marne by były. Ja też pracuję. I zgadzam się, cholernie mi brakuje siły, wsparcia. Umówiłam się juz do psychiatry, może z lekami łatwiej mi będzie zapanować nad emocjami
    • daniela34 Re: Pułapka czy tylko ja nie widzę wyjścia? 02.09.20, 12:52
      Tak, jak ci dziewczyny wyżej napisały: przygotowuj się w tajemnicy przed mężem do odejścia. Jeśli masz zaufanie do przyjaciółek albo rodziny to mów o tym, co się dzieje w domu: mów, że cię wyzywa, że nie zajmuje się dziećmi. Nagrywaj awantury i staraj się nagrywać, jak wygląda jego opieka nad dziećmi (jedno nagranie to za mało, nagrywaj jak najczęściej, nawet jeśli nie wszystko potem wykorzystasz). Nie daj się więcej sprowokować, to uderzenie nie może się powtórzyć, jeśli mąż założy ci niebieską kartę to będziesz miała problem. Możesz uzyskać spotkania z dziećmi w obecności kuratora czy psychologa, tylko żeby o to wnioskować - musisz mieć podstawy (czyli najlepiej nagrania i jak już wyżej powiedziano- nie jedno tylko więcej). Jesteś już i tak w lepszej sytuacji, bo masz źródło utrzymania.
    • ichi51e Re: Pułapka czy tylko ja nie widzę wyjścia? 02.09.20, 13:40
      „Czy naprawdę jedyną szansą by zapewnić dzieciom bezpieczeństwo jest tkwienie dalej w tym związku? Straszyl mnie nawet że zabierze mi dzieci ale wiem .ze jest na tp za leniwy i zbyt skąpy. Dodam że finansowo dałabym sobie radę sama.”

      Jakim cudem wysunelas wniosek ze nie mozesz od tego czlowieka odejsc?
    • netlii Re: Pułapka czy tylko ja nie widzę wyjścia? 02.09.20, 13:56
      Wybacz, ale tu nie ma scenariusza ratunku.
      Obydwoje macie tendencje do bycia przemocowcem on Cię poniża a Ty go od czasu do czasu lejesz, szacunku do siebie zero. O ile Ty jesteś w stanie uderzyć go w reakcji na przykre słowa to on jakąś niezdrową satysfakcje czerpie z poniżania Ciebie. Zniknie bodziec (on) najpewniej ukoisz nerwy i jakoś to będzie.
      Czy lepiej finansowo i organizacyjnie - nie wiem. Jest nadzieja na spokój.
      Resztę podpowiedzi masz od pozostałych użytkowniczek.
      PS. doczytałam, że byłaś na policji - mam nadzieje, że nic nie zająknęłaś się, że w nerwach ręka Ci się omsknie w reakcji na zaczepki męża? Masz świadomość, że lepiej przemilczeć i ograniczyć się po prostu o informowaniu o awanturach faceta?
      • u.lk.a Re: Pułapka czy tylko ja nie widzę wyjścia? 02.09.20, 14:24
        Jestem w dokladnie takiej samej sytuacji jak Ty polny astrze. Nawet dzieci są w tym samym wieku co Twoje. Zbieram się do odejścia, ale właśnie, tak jak Dziewczyny Ci tu radzą, w sposób dobrze przemyślany.
        Jeśli chcesz napisz do mnie na pocztę gazetowa. Wymienimy doświadczenia i wsparcie, trzymaj się.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka