Dodaj do ulubionych

Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bloto?

03.09.20, 11:14
Jak uważacie? Słyszałem, ze przedsiębiorcy dostają kasę za darmo, nieraz w milionach, nie maja właściwie strat tylko przez miesiąc dwa mieli osłabienie biznesów, tego nikt nie sprawdza a oni potem nie wiedza co zrobić z otrzymana kasa wiec wykupują nieruchomości. Tak słyszałem o jednym poznańskim przedsiębiorcy z drugiej ręki.

To może należy to powstrzymać rozdawnictwo?
Obserwuj wątek
    • triismegistos Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 11:31
      A skąd tongue_out Mój mąż, nieźle zarabiający programista, który podczas pandemii nie zaczął zarabiać ani złotówki mniej dostał zwolnienie z zusu i jeszcze "pożyczkę" z tarczy. W błoto nie poszło, machnęliśmy zaległy remont, do którego od dawna nie mogliśmy się zabrać tongue_out A że cale gałęzie gospodarki, które mocno dostały po doopie nie zobaczyły złotówki, no cóż wink
                    • nenia1 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 21:12
                      Nie rozumiesz, mamdomek dobrze ci tłumaczy, podatek pracownika to w rzeczywistości koszt pracodawcy, to pracodawca pokrywa całą kwotę brutto jaką pracownik ma na umowie. Pracownik "nie kosztuje" pracodawcy kwotę netto z czego odprowadza podatek, ale kwotę brutto. W koszty możesz wliczyć wyłącznie wydatek poniesiony z własnych środków, dlatego właśnie kosztem pracodawcy jest kwota BRUTTO pracownika, a nie to co pracownik dostaje na rękę. Dawno temu było tzw. ubruttowienie płac pracowników, gdy przechodziliśmy na obecny system płac, i wtedy to było widać wyraźnie, ponieważ był nakaz dodania do tego co zarabiał pracownik przed ubruttowieniem wszystkich podatków i składek, pracownik dalej zarabiał to samo, a koszty poniósł pracodawca. Pracownik nie może odliczać sobie wydatków na komputer, herbatę czy meble biurowe bo to pracodawca tworzy miejsce pracy. Musi kupić komputer pracownikowi, podobnie jak wszystkie inne narzędzie niezbędne do pracy i faktycznie wrzuca sobie w koszty odliczając od 17 do 19% wydatku, ale wcześniej musi wydać 100% na zakup mebli biurowych. Więc wydaje powiedzmy 5 tys. zł. wrzuca w koszty i ma odpis od podatku w kwocie 950,00 zł. Czyli wydał 5000 - 950 podatku = minus 4.050,00 zł. Pracownik nie odliczył od podatku ale nie wydał też na meble biurowe, na których pracuje, bo kupił je pracodawca. Czyli jak sam widzisz, pracodawca fakt ma odliczenie na podatku, ale żeby zyskać 950,00 odpisu i tak "traci" dodatkowo 4.050,00 zł.
                    • mamdomek Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 22:11
                      Akurat płace ryczałt więc absolutnie niczego z tych rzeczy nie mogę sobie odpisać od podstawy opodatkowania. Ale gdybym płacił liniowy (czego nie robię, bo mi się nie opłaca), to wówczas oczywiście odliczałbym. I miałbym te dobra 19% taniej. Tyle że w działalności gospodarczej to nie są "moje" przedmioty, tylko środki produkcji dzięki którym wypracowuję zysk. Tak samo samochód jak i prasa hydrauliczna która stoi na hali. I tak samo ten samochód musi być amortyzowany a jak bo będę sprzedawał to muszę zapłacić państwu 23% VAT, mimo że podczas zakupu dostałem tylko 5 tysięcy ulgi.
                      natomiast kiedy kupuję telewizor, czajnik czy szczypiorek, płacę dokładnie takie same podatki jak każdy inny konsument.
                        • mamdomek Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 22:31
                          Powtarzam, że nie płacisz żadnego podatku! Poza tymi które ponosisz jako konsument, nabywając towary i usługi, ewenrualnie od nieruchomości (śmiesznie niskie w Polsce).
                          Twój pracodawca płaci quasi "twój" podatek dochodowy za Ciebie, odprowadza dodatkowy podatek do ZUS, zwany prześmiewczo składką na ubezpieczenie, także za ciebie. Wszystko w własnego majątku przed opodatkowaniem.
                          Co z tego że procentowo właściciel płaci mniej? Pomyśl, jesteśmy podobni, piodobnego wzrostu, w podobnym wieku powiedzmy. Mamy podobne żołądki i potrzeby. Przecież 10x więcej nie zeżrę! A płącę miesięcznie tyle podatków, ile Ty przez pół roku nie zarobisz netto na etacie (zakładam że nie jesteś pisowskim członkiem rady nadzorczej w Orlenie i PGNiG jednocześnie). Więc ile państwo mimo tych wszystkich "korzyści" ma ze mnie, a ile ma z Ciebie? I sądzisz że mam przez to coś łatwiej? OWSZEM, mam, jak sobie prywatnie kupię, dodatkowo zwalniając miejsce i tym samym zostawiając więcej pieniędzy w państwowej kasie dla takich jak Ty.
                              • ggrruu Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 04.09.20, 16:44
                                Ja jestem przedsiębiorczynią i zgadzam się z tym, że pracownik płaci podatki a nie ja za niego. To co piszesz to jakaś kolosalna bzdura. Powiedzmy, że umawiam się z pracownikiem na 5000 brutto. Moim kosztem jest te 5000 plus ten tysiak dodatkowych składek, które muszę zapłacić. A różnica między netto a brutto płacona jest przez pracownika. Krótko mówiąc, jak nagle zmniejszą podatki, to ta nadwyżka zostanie w kieszeni pracownika w postaci wyższej pensji netto, a nie w mojej jako pracodawcy, co jasno pokazuje, kto to płaci.
                                • mamdomek Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 04.09.20, 20:07
                                  Pracownik rzadko kiedy jest zainteresowany tym ile zarabia brutto. Jego obchodzi ile mu na konto wpływa. A wszystkie podatki, zusy, składki funduszowe, budżety socjalne i inne pomysły ustawodawcy dyndają mu, żeby nie napisać dosadniej.
                                  Ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że podatek jest "mu odbierany" już na etapie wypłaty. Pracownik nie jest w stanie w żaden sposób nim rozporządzić. Nawet w takim upośledzonym stopniu, w jakim rozporządza przedsiębiorca VAT-em na koncie split.

                                  Inaczej zapytam: gdyby nagle w Polsce podatki zostały zmniejszone o połowę, to pracodawcy utrzymaliby umowy brutto? Czy dążyliby do tego, aby obniżać umowy i tylko część tej korzyści zachował pracownik? Pytanie retoryczne. Nie po to zatrudnia się obecnie chętnie ludzi do 26 roku życia, bo tacy zdolni i nadzieja narodu, tylko dlatego że dostają niższe umowy przy tych samych wypłatach na rękę i ZUS dla nich tez jest niższy. Wcześniej dokładnie to samo przerabiano z osobami niepełnosprawnymi zakładami pracy chronionej. Inwalida dostał pracę, a zdrowy nie, bo był ZA DROGI. Za drogi przy tych samych zarobkach.
                                  Albo jeszcze lepiej - emeryt. Sam płaci podatki czy nie? Skoro na dzień dobry ta same ręka która mu wypłaca emeryturę, część z niej zabiera dla samej siebie?
                                  • ggrruu Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 04.09.20, 20:46
                                    Może masz na myśli pracowników najniższego szczebla, którzy nie bardzo ogarniają, co to brutto, co to netto, tylko ma się dniówka zgadzać. Ile razy się zatrudniałam czy jak zatrudniam kogoś teraz to jak najbardziej omawiamy brutto.
                                    I to naprawdę nie jest istotne, w którym momencie jest płatność. Z mojego punktu widzenia to żadna różnica, czy dostanę 5000, i 1400 przeleję do US, czy zrobi to pracodawca.
                                    Stosując Twój tok rozumowania, to mój kredyt mieszkaniowy płaci bank, bo sami sobie ściągają z konta.
                                • mamdomek Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 04.09.20, 20:58
                                  Jakie to ma znaczenie? Za to akurat nikt mi nie płaci, więc skutek jest nieistotny.
                                  Kiedyś, ponad 10 lat temu to było, na pewnym specjalistycznym forum opisałem metody stosowane przez producentów pewnego rodzaju popularnych urządzeń, które to metody powodowały u klientów niezrozumiałe awarie i długotrwałe dyskusje na temat sposobów radzenia sobie z problemem, które ostatecznie prowadziły donikąd (i dyskusje i sposoby). Opisałem dokładnie wszystko od strony technicznej, podałem uzasadnienie, wyniki pomiarów oraz sposób rozwiązania jednoznaczny i pewny.
                                  Skutek? Najpierw konsternacja. Po dłuższej ciszy ktoś napisał że jestem, jakimś idiotą który chce zaistnieć. Po czym... wszyscy zgodnie wrócili do dalszego pieprzenia o niczym, tak jakby w ogóle nigdy niczego się nie dowiedzieli smile
                                  Wtedy zrozumiałem, że tak właśnie musi być, że w przyrodzie istnieje równowaga której nie należy, wręcz nie wolno próbować naginać. A nawet po prostu się nie da. Od tamtej pory nikogo nie uszczęśliwiam na siłę. Czasami widzę jakieś bzdury, jałowe dysputy na "moje tematy" i mnie korci, ale ostatecznie mówię sobie w myślach "f..ck you" - chcesz być mięsem, to bądź, ku chwale ojczyzny. Od tego są nauczyciele a że i oni nie wiedza to niestety już nie moja wina.
                                  Wracając do tematu finansów i gotówki, jest taki film o początkach kryzysu ekonomicznego 2007. Nie "Chciwość" mam na myśli, tylko lekki "Big Short". I tam pada taki mniej więcej tekst: "kilku facetów zrozumiało co się święci i przewidziało wydarzenia. Bo zrobili coś na co nie wpadła cała reszta bystrzaków na całym świecie - PRZYJRZELI SIĘ". smile
                                  I teraz po co to wszystko napisałem? Bo BYĆ MOŻE spośród kilkuset osób które to przeczytają kiedykolwiek, znajdzie się jakaś pojedyncza jednostka ludzka, która nie tylko będzie miała o sobie bardzo dobre zdanie (co jest bardzo powszechne), ale faktycznie będzie naprawdę BYSTRA. I te słowa pomogą jej uruchomić w sobie przełącznik, dzięki któremu przestanie być typowym frajerem i przejdzie na poziom niedostępny dla prawie wszystkich wokół.
            • mamdomek Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 20:43
              Różnica istnieje, ale jej nie dostrzegasz. Nie Ty płacisz podatek, tylko Twój pracodawca płaci za Ciebie. Ty ewentualnie możesz sobie z niego jeszcze skubnąć nadpłatę. Zaś każdy "samozatrudniony" płaci sam za siebie z samodzielnie wypracowanego przychodu. Do obowiązkowego płacenia ZUS-u może mieć straty a i tak musi zapłacić.
              To są zupełnie odrębne rzeczywistości gospodarcze i nie porównuj się. Bo tylko znikomy procent społeczeństwa jest w stanie prowadzić realną rentowną działalność gospodarczą. Wielu próbuje ale nie daje rady. A zatrudnić się gdzieś jako pracownik może praktycznie każdy.
                • nenia1 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 21:19
                  Płaci w twoim imieniu ale w gruncie rzeczy z własnych środków, bo kosztem pracodawcy jest twoja pensja brutto plus składki ZUS. W koszty działalności gospodarczej wchodzi cała pensja brutto pracownika, ponieważ tyle kosztuje on pracodawcę. Jeżeli ty dostaniesz 3 tys. zł. to faktyczny koszt pracodawcy wyniesie prawie 5.100,- zł. Tyle musi wydać, żeby pracownik dostał 3 tys. zł. na rękę.
                  • kokosowy15 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 21:35
                    Ale pracownik przynosi dochód większy niż twój koszt jego wynagrodzenia brutto, amortyzacja jego stanowiska pracy i inne koszty. Podatki płacone przeciętnie przez przedsiębiorców w Polsce to ok 26 % podczas gdy pracownika 36%. Znam przedsiębiorców bez prywatnego samochodu, prywatnego komputera, nawet prywatnego domu/ mieszkania.
                    • nenia1 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 21:51
                      Przynosi dochód o ile znajdę chętnych na nasze usługi, którzy nie tylko je kupią, ale jeszcze zapłacą. Wystarczył covid, zamknięcie restauracji i już pracownik nie przynosił żadnego dochodu a wyłącznie koszty, to nie jest takie zero jedynkowe. Albo jak w przypadku firm budowlanych, głównie autostrad, plaga upadłości wynikająca z chorych przepisów o przetargach z najniższą ceną. Wystarczyła zwyżka cen materiałów budowlanych i żaden pracownik nie poradził, skończyło się bankructwem. Jeszcze raz powtarzam, podatki jakie płacą pracownicy, to w rzeczywistości koszt pracodawcy. Nie ważne czy firma ma zyski, czy właśnie przyszedł covid i wszystko zamknięto i ponosi straty, wynagrodzenie pracownika i przypisane do pracownika podatki zapłaci pracodawca, nie za żadne dochody jakie przyniósł pracownik, wyłącznie za to, że jest umowa o pracę i żadne straty nie spowodują że się uwolnisz od zobowiązania wobec pracownika. Bo to nie pracownik ponosi ryzyko prowadzenia działalności, więc nie można go nim obarczać.
                    • mamdomek Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 21:57
                      Nie mieszaj tematów. To ile przynosi pracownik zatrudniającemu, to jest wyłącznie sprawa zatrudniającego. Gdyby mu się nie opłaciło, to by nie zatrudniał. I wtedy miałbyś problem.
                      Natomiast istoty podatków nie rozumiesz.
                      Organizacja systemu jest taka a nie inna, żeby system ów był jednolity i obejmował swą jednolitością całą gospodarkę. Dlatego pracownik dostaje umowę BRUTTO, bo płaci podatek DOCHODOWY na dokładnie takich samych zasadach (tzw ogólnych) jak każdy inny opodatkowany podmiot będący OSOBĄ FIZYCZNĄ. Ba, nawet emerytury i renty są określane w kwocie brutto mimo że wypłacającym jest ZUS, czyli skarb państwa, czyli organ który sam podatki pobiera.
                      Dlatego masz umowę o pracę na brutto i od tego "płacisz" podatki. To jest matematyczna konstrukcja, jednak realnie nie Ty płacisz podatki, bo nawet nie masz do tego prawa. Masz jedynie prawo do odebrania nadmiaru jeśli wykażesz odpowiednie (również jednolite dla wszystkich) koszty albo do dopłaty, jeśli zaliczka z urzędu została jednak pobrana zbyt niska (masz więcej niż jeden etat u więcej niż jednego pracodawcy).
                      Natomiast bzdurą jest że "Ty płacisz podatki" od swojego przychodu ze stosunku pracy. Co innego gdybyś przyjmował zapłatę jako podmiot a nie pracobiorca. Wówczas faktycznie jesteś gospodarczym bytem i sam regulujesz opłaty podatków. Ale i ZUS. Ale jako etatowiec jesteś rybką w akwarium. Sypną karmą to płyniesz i się tuczysz, spuszczą wodę to zdychasz, wyłączą pompkę to się dusisz smile
                        • mamdomek Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 22:20
                          I tu kolejna różnica - jako sprawny przedsiębiorca a nie janusz biznesu, zanim ja jakkolwiek odczuję niski poziom wody, wszystkie drobinki prasku z Twojego akwarium i Twoje ości dawno rozwieje wiatr smile
                          Covidowy przestój mnie osobiście nawet ucieszył. Uspokoił trochę szaleństwo wokół i pozwolił się zrelaksować. No i przyroda ciut odżyła, bardzo cenne.
                          • kokosowy15 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 22:28
                            Czyli porwierdzasz, że przedsiębiorcy w Polsce są uprzywilejowani, zajmują dominującą pozycję w społeczeństwie. Fakt ten jest uparcie negowany przez wiele rozmówczyń na tym forum, które twierdzą że prawie altruistycznie i z wielkim wysiłkiem i ryzykiem prowadzą swoje biznesy i tylko dochody rekompensują im to obciążenie i stress.
                            • mamdomek Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 22:43
                              Przedsiębiorcy nie są uprzywilejowani. Przedsiębiorcy swoją pozycję (nazwijmy to "dominującą", przynajmniej gospodarczo), wypracowali własnymi zdolnościami, których trzeba mieć skomplikowany pakiet, żeby osiągnąć tzw "sukces". Świetny muzyk tworzy utwory których się słucha z przyjemnością, znakomity malarz tworzy obrazy, które cieszą oczy. A ja umiem robić rzeczy które umie kilka osób w Polsce a ludzi z podobnym zestawem cech jest jeden na kilkaset tysięcy. To jest mój dar, pracowicie rozwijany i okupiony wieloma wyrzeczeniami w przeszłości. Nie przywilej nadany z mocy ustawy, tylko przywilej wyrwany wbrew wielu ustawom. Gospodarka tego kraju ma ode mnie nieporównanie, wielokrotnie więcej niż przez całe życie mi dała. I nie zgadzam się na to, żeby ktoś sugerował mi posiadanie czegoś na co nie zasłużyłem.
                              Powiem Ci jeszcze, że żyję tak skromnie, że pierwszy lepszy kredyciarz w mojej okolicy jeździ lepszymi autami (w leasingu) i niejednokrotnie ma lepiej wyglądający i większy dom od mojego. Mimo że mógłbym go zatrudnić jako stróża przy furtce smile Jeśli więc nawet należę do jakieś "uprzywilejowanej grupy", to w żaden sposób tego nie okazuję ani nie wykorzystuję.
                              • mamdomek Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 22:58
                                Na etapie dorabiania się na pewno. Potem dla zasady, żeby nie rdzewieć, żeby być przydatny, żeby pracownicy mieli z czego żyć, dla satysfakcji, dla władzy, dla pozycji. Pewnie wiele jest motywacji, i każdy ma inne. Ale na pewnym poziomie dochodów kasa już się nie liczy. Ma być "wystarczająco". Po prostu temat pieniędzy przestaje istnieć. Pewnie każdy ma inny próg i są też ludzie chorzy na pazerność. Ale pomijając te jednostki chorobowe, to jest normalne zjawisko. I dlatego właśnie ludzie zamożni i bardzo bogaci zaczynają na pewnym etapie swojego życia często dzielić się tym co mają, tworzą fundacje, wspierają talenty, wspierają finansowo społeczności. Oczywiście nie wszyscy. Do tego też trzeba mieć otwarty umysł i reprezentować sobą jakąś klasę. A nie być po prostu wzbogaconym plebsem.
    • alpepe Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 14:40
      To, co wypisujesz, świadczy tylko o jednym. Nie masz zielonego pojęcia, jakie dokumenty trzeba było złożyć, co wykazać. Tak, moja spółka w Polsce była dotknięta kryzysem, teraz powoli rynek horeca głównie, się odradza, więc jakieś zlecenia mamy. Tarczę trzeba będzie za trzy lata w jakimś stopniu spłacić, owszem, było zwolnienie z zus i pożyczka bezzwrotna z UP, które też wzięliśmy, ale na nieruchomość nie starczyło. Inna sprawa, że to byłoby marnotrawienie kapitału.
      • kokosowy15 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 15:18
        Dziś słyszałem wypowiedź prezesa PKO BP. Powiedział że bardzo wzrosły lokaty na kontach firmowych, ponieważ wpłynęły pieniądze z Tarcz a nie zostały wydane ani na działalność bieżącą ani ochronę miejsc pracy. Wzrosły na tyle, że bank zawiesił otwieranie lokat terminowych.
          • kokosowy15 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 15:42
            Nikt nie napisał że "wszystko", tylko że poszło na lokaty terminowe, a było tego tyle że zostały zawieszone. Lokaty terminowe oznaczały, że ma zamiaru wydawania w ciągu najbliższych miesięcy, czyli na bieżącą działalność pieniądze są a pomoc była zbędna. Przecież motywowano, że przedsiębiorcom brakuje pieniędzy na wypłaty, czynsze (między innymi).
              • kokosowy15 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 15:57
                Pewnie się nie umiało a może też pisało się pod potrzeby swoje i kumpli, w końcu nie rozdaje się swojego. Wszystkie programy pomocowe powinny być kierowane a nie powszechne. Do uprawiania polityki finansowej służą podatki i suma wolna. Dla zabezpieczenia potrzeb życiowych - dochód gwarantowany.
            • nenia1 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 15:54
              Widać, że do działalności byś się nie nadawał... Jeśli mam środki na rok do przodu, to oczywiście że wpłacam je na oprocentowaną lokatę, nawet kilkumiesięczną bo inaczej to utrata zysku z lokat kapitałowych. Czy pan dyrektor banku ma porównanie ile firmy dostały a ile z tego wpłaciły na lokaty? Nie ma. Więc to bicie piany, nic więcej.
              • kokosowy15 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 16:02
                Pomoc miała być dla tych, którzy nie mieli środków na rok do przodu, a nawet na kwartał. Jeżeli ktoś miał na ten rok, pomoc mu niepotrzebna. Pan prezes ma informacje, ponieważ zna instytucje wpłacające. W dobie powszechnej cyfryzacji możliwość śledzenia (przepraszam, analizy) przepływów pieniężnych to pryszcz.
                • nenia1 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 16:13
                  Pomoc miała być dla tych, którzy ucierpieli na skutek covidu. Pomoc to tzw. dofinansowanie, a nie całkowite finansowanie działalności. Ta pomoc będzie sukcesywnie wydawana jako UWAGA dofinansowanie do wynagrodzeń czy składek ZUS pracowników. Jednym z kryterium częściowego umorzenia tej pomocy, bo jest ona UWAGA zwrotna w wysokości 25% otrzymanej kwoty, jest utrzymanie tej samej ilości pracowników w takim samym wymiarze czasu pracy. Za każdego zwolnionego pracownika, obniżenie czasu pracy itp. dalsze, kolejne zwroty. Twoim zdaniem i pana prezesa przedsiębiorcy powinni tą kasę rozwalić od razu? Pierwszy byś wtedy wołał o rozrzutności.
                  • kokosowy15 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 16:39
                    Nie pisze o KAZDYM przypadku, ale jeżeli pieniądze, z określonego źródła, zostały wpłacone i nie są sukcesywnie wykorzystywane to znaczy, że nie były niezbędne. Z definicji pomoc jest działaniem niezbędnym, a nie uprzyjemniającym życie. Wiem że prawo tworzą politycy dla bogatych, bo też chcą być bogaci. Przypomina mi się pomóc państwowa, czyli z podatków, dla wielkich i nieco mniejszych dla banków w poprzednim kryzysie i zlot zarzadow tych banków żeby świętować sukces tej pomocy. Napisałem "zlot" bo prywatne odrzutowce prezesów nie mieściły się na lotnisku.
                    • nenia1 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 17:39
                      Ta pomoc nazywała się dokładnie "pomoc rekompensującą negatywne konsekwencje ekonomiczne z powodu COVID-19" więc wystarczyły obniżone przychody, w niektórych branżach spadły one do zera na skutek przymusowego zamknięcia, ale to dalej nie była pomoc dla tych, którzy nie mają wcale pieniędzy,
                      i to nie znaczyło, że jak dostaniesz środki i musisz zacząć je natychmiast wydawać, zwłaszcza, że skutki covidu niektóre firmy dopiero teraz zaczynają odczuwać. Inna sprawa, że pomoc mogła być wypłacana transzami a nie od razu całość na cały rok. Wtedy by pan prezes banku nie płakał, że mu się pieniądze od firm na kontach nie mieszczą. Przecież to absurd oczekiwać od ludzi, że pieniądze jakie otrzymali na rok działalności będą w skarpecie trzymać albo zaraz je będą wydawać, przynajmniej 1/4 kwoty subwencji PFR-u i tak muszą wszyscy po roku zwrócić, a nikt nie wie co się będzie przez kolejny rok działo w gospodarce i działalność obecnie jest prowadzona w warunkach niepewności za czym idą ograniczania wydatków, nie wiadomo jak się zachowają nabywcy usług/towarów czy np. nie trzeba będzie jednak ludzi zwalniać, bo nie będzie popytu, a wtedy może wystąpić konieczność oddawania środków aż do 75% ich wysokości. Pan prezes nie rozumie o czym mówi, a tobie to w graj.
                        • nenia1 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 18:22
                          Nie zrozumiałeś...nie daje się, że kiedyś się pogorszy, tylko rekompensuje to co się utraciło. Np. zamknięte restauracje, kina, czy kluby fitness całkowicie utraciły dochód. Co nie musiało przecież oznaczać, że ich właściciele nie mieli już wcale pieniędzy i otrzymaną pomoc musieli od razu wydać, skoro dostali wsparcie na rok, POD RÓŻNYMI WARUNKAMI, między innymi muszą utrzymać pracowników w takiej samej ilości i czasie pracy, dopiero wtedy faktycznie DOSTANĄ te środki, bo teraz to coś w rodzaju POŻYCZKI, 1/4 będą musieli ODDAĆ, resztę będą mieli umorzoną, ale nikt nie wie co się będzie działo przez rok, jeśli nie utrzymają pracowników środki będą musieli ODDAĆ, więc co ciebie i pana prezesa banku dziwi, że już tej kasy, w domyśle przeznaczonej na cały rok, nie wydali? Mało kto wie co będzie za pół roku, decyzje rządu są chaotyczne, wczoraj znowu wszedł kolejny zakaz lotów do 44 krajów (branża turystyczna się pewnie "cieszy") rynek jest nieprzewidywalny, niektóre branże np. eventowa dalej zamrożone, a pan prezes banku rozczarowany że przedsiębiorcy nie inwestują tylko kumulują...
                            • nenia1 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 18:58
                              kokosowy15 napisał(a):

                              > Kiedyś przedstawicielki przed si ebiorcow napisały ze biznesmen MUSI zarabiać d
                              > obrze, bo przecież ryzykuje swoimi pieniędzmi, majątkiem. Okazuje się, że jego
                              > ryzyko pokrywają pracownicy, emeryci i renciści, którzy płacą podatki żeby się
                              > podzielić.

                              Kosztem przedsiębiorcy jest kwota brutto wynagrodzenia pracownika, podobnie jak wszystkie składki ZUS, więc w rzeczywistości pokrywa je przedsiębiorca. Emeryci a już szczególnie renciści są finansowani wyłącznie z pracy osób obecnie pracujących więc już nie przesadzałabym z tym jako to się straszna krzywda stała gdy raz na 30 lat powstała jakaś tarcza dla przedsiębiorców.
                              • kokosowy15 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 20:11
                                Emeryci przez czas swojej pracy, a pracownicy na bieżąco coś komuś finansują, a szczególnie koszty utrzymania państwa. Pracownicy są kosztem, ale kosztem koniecznym dla przedsiębiorcy, wytwarzają bowiem wartość dodatkowa dzięki której utrzymuje się przedsiebiorca. Place pracowników zawsze są niższe niż wytworzona przez nich wartość, a jednocześnie pozwalają działać przedsiębiorstwu, bo nabywają jego wyroby czy usługi. W Polsce gospodarka w znacznej części uzależniona jest od popytu wewnętrznego, a robotów do kupowania jeszcze nie wprowadzono. I czy raz na 30 lat, czy raz na 5 - teoria o ryzyku jednak jest tylko teoria, bo praktyka bywa różna. Pomijam oczywiście rolników, którym rekompensuje się od dawna wszystko, od urodzaju po nieurodzaj.
                                • nenia1 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 20:26
                                  kokosowy15 napisał(a):

                                  > Emeryci przez czas swojej pracy, a pracownicy na bieżąco coś komuś finansują, a
                                  > szczególnie koszty utrzymania państwa. Pracownicy są kosztem, ale kosztem koni
                                  > ecznym dla przedsiębiorcy, wytwarzają bowiem wartość dodatkowa dzięki której ut
                                  > rzymuje się przedsiebiorca.

                                  Człowieku, spójrz na to w końcu jak na naczynia połączone, nie ma pracownika bez pracodawcy, tak jak nie ma pracodawcy bez pracownika. Rozumiem, że nosisz w sobie jakieś poczucie krzywdy, ale to drobna przedsiębiorczość, ludzie zaczynający często od zera rozkręcili gospodarkę i dali innym miejsca pracy. Możesz sobie chcieć pracować, ale jak cię nikt nie zatrudni, to będziesz siedział na ławce przed blokiem, nie będziesz miał wynagrodzenia, jak pracodawca nie dołoży do twojej pensji podatku, składek ZUS to też niczego do budżetu nie wniesiesz, po prostu. Żeby zaistniał zakład pracy NAJPIERW przedsiębiorca musi mieć pomysł na biznes, musi włożyć swój majątek, zdobyć rynek zbytu, utworzyć miejsca pracy, a dopiero potem pojawia się pracownik i pracuje, otrzymując za swoją pracę wynagrodzenie oraz opłacone ze środków pracodawcy podatki oraz składki ZUS. Gdyby wszystko było takie proste jak przedstawiasz tylko idiota byłby pracownikiem, skoro inni mogą na ciebie harować. A przecież tak nie jest i całkiem duża grupa osób woli bezpieczny etat zamiast prowadzenia własnej działalności. Więc ogarnij się w końcu i zamiast szukać wrogów doceń trochę trudy działalności gospodarczej, gdzie ludzie nie tylko tworzą stanowisko pracy sobie, ale dzięki której powstają również miejsca pracy dla innych i dzięki której po przyssaniu się może zaistnieć szereg zawodów budżetowych typu pracownicy ZUS-u, PIP-u, sanepidu, zaiksu czy skarbówki.
                                  • kokosowy15 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 21:17
                                    Spójrz na problem jak na naczynia połączone. Gdyby nie było pracowników przedsiebiorca (nie pracodawca, nikt pracy nie daje tylko sprzedaje miejsce pracy pracownikowi, który płaci soim czasem, wysiłkiem, umiejętnościami) mógłby usiąść przed swoją firma podziwiając krajobraz. Musu zatem zaistnieć zgodność interesów. Mitem tylko jest to "ryzyko" przedsiębiorcy, bo w razie czego państwo nie da go skrzywdzi, co widać na załączonym obrazku. W liberalnym kapitalizmie branże które trafiły (piekarze, informatycy, handlarze zdalni) trafili, organizatorzy wydarzeń, i koncertów - nie, i ponoszą konsekwencje. Ale gdy jest zagrożenie, nagle socjalizm staje się dobry i zbawczy, a gdy zagrożenie minie, wrócimy do kapitalizmu jako najwygodniejszego na świecie.
        • nowaczek12345 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 04.09.20, 16:22

          I komu wierzyć (za bezprawnik.pl):

          "Od początku epidemii z lokat zniknęły aż 53 mld zł, wynika z danych NBP. Tylko w lipcu z lokat polskich banków ubyło 13 miliardów.

          Nawet gdy lokaty były zdecydowanie bardziej opłacalne niż teraz, to Polacy i tak niezbyt chętnie je wybierali. Od wiosny 2016 roku Polacy więcej trzymają na rachunkach bieżących niż na lokatach. Jednak teraz różnica jest kolosalna.

          Teraz na lokatach Polacy mają ok. 237 miliardów zł, gdy na rachunkach bieżących – grubo ponad 600 mld.

          A jeszcze przed wybuchem epidemii, w lutym 2020, na lokatach było ok. 290 miliardów. Można dodać – tylko 290 miliardów, bo tak wielkiego odpływu nie widzieliśmy od 1996 roku, czyli od momentu, w którym NBP zaczął to badać."
    • skarolina Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 15:36
      Sporo zależało od charakteru działalności, ale tak, zasady przyznawania były dziwne. Zwolnienie z ZUS i pożyczkę dostałam i ja i moja koleżanka. Ja do dziś nie mogę w zasadzie ruszyć z działalnością, bo branża eventowa wciąż jest mocno zamrożona, koleżanka przez cały czas pracowała, jej "działalność" to umowa b2b zamiast umowy o pracę, choć jest menadżerem w call center.
      Z postojowym było dziwnie, bo interpretacje w ZUSie były takie, że dostać kolejne mógł ktoś, komu z miesiąca na miesiąc przychody spadły o 15%, ale taki, któremu w momencie lockdownu spadły do zera i się nie podniosły - już nie. Czyli, jeśli miałeś miesięcznie 10 tys. przychodu, potem 8,5, a potem 7, to owszem, postojowe tak, ale jak miałeś 10 tys. w jednym miesiącu, w następnym 0 i tak przez kolejne dwa, to już ponoć tylko za pierwszy miesiąc. Biorąc pod uwagę, że często ten spadek to nie było widzimisię "siedzę w domu, bo się boję", tylko skutek obostrzeń narzuconych przez rząd (zakaz koncertów, imprez itd.), to to się kupy nie trzymało.

      Ja po wakacjach liczyłam na możliwość powrotu do tego, co robiłam do połowy marca, ale wygląda na to, że marne mam szanse, bo główny klient się boi, a ci mniejsi jeszcze bardziej. W tej chwili nie mam pomysłu, na co się przebranżowić (zwłaszcza, że całe swoje życie zawodowe postawiłam na głowie niespełna dwa lata temu i trochę mi sił brakuje na kolejną rewolucję), kasa z tarczy pozwoliła mi przetrwać okres od marca do sierpnia, teraz już zero możliwości, zarówno wsparcia, jak i zarobkowania. Szukam pracy, ale przy moich specyficznych umiejętnościach, to może chwilę potrwać, więc jak czytam, że ktoś zadowolony, bo sobie za kasę z tarczy remont zrobił, to mi się lekko nóż w kieszeni otwiera. A ja jeszcze nie mam tak źle, bo nie mam dużych kosztów prowadzenia działalności, nie wynajmuję lokalu, jadę na małym zusie ciągle jeszcze, ale są firmy, które ruszyć nie mogą, bo przepisy nie pozwalają, a koszty musza ponosić, tym to nie zazdroszczę.
      • nenia1 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 15:49
        Nie, z postojowym nie masz racji, mogło spaść do zera i się nie podnieść, bo w kolejnych miesiącach składałaś tylko oświadczenie, że sytuacja materialna nie uległa poprawie. Co do reszty masz rację, bo branża eventowa dalej stoi a miała taką samą pomoc jak np. fryzjerzy, którzy wyszli na tarczach, według mnie, bardzo dobrze, nawet pomimo chwilowego zamknięcia. Zresztą ogólnie moje zastrzeżenia są właśnie takie, że pomoc trafiała do tych co nie ucierpieli na skutek covidu, zamiast iść do tych, którzy faktycznie ucierpieli, nie było zróżnicowania w wielu przypadkach, a dodatkowo kryteria jej przyznawania opierały się częściowo na tym, czy masz szczęście i się akurat wstrzelisz w warunki a nie czy faktycznie potrzebujesz.
        • skarolina Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 16:08
          Wiem, nie mówię, że tak było, tylko, że niektóre ZUSy tak to interpretowały. Na szczęście wniosek nie pytał o spadek przychodów smile
          W moim województwie ta dodatkowa tarcza, która się pojawiła w sierpniu miała wesprzeć te branże, które ucierpiały najbardziej - turystykę, gastronomię, kulturę i sport, trzeba było mieć PKD z konkretnym numerkiem jako główne. I fajnie, tylko np. nikt nie wpadł na to, że organizacja targów, spotkań, konferencji też leży (mało kto się przeniósł on line), a to PDK podpada pod działalność wspierającą administrację i guzik, nie można się było ubiegać. Pomijając oczywiście fakt, że składanie wniosków trwało jakąś minutę, po minucie limit był wyczerpany.
    • madami Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 15:40
      Myślę, że tak właśnie bywało ale przez niewłaściwe kryteria, na przykład Tarcza z Funduszu Rozwoju - wykazać spadek jednego miesiąca w stosunku do poprzedniego. Tylko wyjątkowy idiota to wymyślił, przecież dla firmy nie było nic prostszego jak przesunąć wystawianie faktur o miesiąc oczywiście wykazują straszny spadek, przytulić kasę i owe faktury wystawić w miesiącu następnym. Firmy za nic dostały setki tysięcy złotych, za nic. Natomiast firmy, których dochody spadły w miesiącach kolejnych oczywistym ślizgiem spowodowanym pandemią już kasy nie dostały, największe spadki są teraz w wakacje, wpływy z PITów ogromnie zmalały a rząd - ojej jaki zdziwiony. Własciciele dobrze prosperujących firm podostawali prezent świąteczny na Wielkanoc.
    • julita165 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 16:10
      Osobiscie znam dwoch przedsiebiorcow ktorzy w ramach jednej z tarcz wzieli po ok 300 tys nieoprocentowanego kredytu, 75% do unorzenia, na 5 lat. W jednej z nich po to zeby wykazac "strate" po prostu wystawiono fakture kilka dni pozniej, w nasteonym miesiacu. Druga miala maly przestoj ok 2 tyg w marcu ale nis strasznego sie nie dzialo, nieco mniejsza sprzedaz.
      • ggrruu Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 16:48
        Tyle tylko że teraz będą bardzo sprawdzać takie CH cwaniaczków. Już jest zapowiedź sprawdzania "czy dokumenty księgowe odzwierciedlają faktyczny przebieg zdarzeń gospodarczych". Więc tacy co przesunęli fakturę o kilka dni jeszcze mogą się na tym bardzo przejechać
        • madami Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 19:01
          A jak udowodnić, że dana faktura miała być wystawiona w danym miesiącu?

          Znajoma drukarnia drukowała duży nakład gazetek, klient miał dostać towar, firma wystawić fakturę w marcu ale drukarnia przetrzymała gotowy druk do kwietnia i przekazała klientowi w kwietniu, faktura jest z kwietnia, przychód jest w kwietniu, w marcu nie ma przychodu. Jak urzędy mają udowodnić, że robota została wykonana w marcu w nie kwietniu?
          • nenia1 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 19:32
            Np. robiąc kontrolę u odbiorcy, kiedy przy zawieraniu ustnej umowy, bo zakładam, że nie ma pisemnej, na kiedy ustalany był termin odbioru gazetek. Sądzisz, że inni ludzie będą ryzykować kłamiąc, żeby ktoś dostał dotację, przy kontrolach szybko rurka mięknie. Nie mówiąc już o tym, że przyczyną spadków dochodów miał być covid, a nie przetrzymanie druku. To można sprawdzić, czy pracownicy pracowali, czy zakład pracy działał, co było powodem, że akurat, dziwnym trafem w jednym miesiącu przychodu nie ma, a w kolejnym jest dwa razy większy niż normalnie. Moim klientom też się zawsze wydaje, że są bardzo sprytni, ale w skarbowym czy w ZUS idioci nie pracują i już wiele kitów słyszeli...
            • ggrruu Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 20:10
              No dokładnie! Dlatego serdecznie podziękowałam "życzliwym", którzy się dziwili, dlaczego nie korzystam ile wlezie i uczciwie wykazuję taki spadek dochodów, jaki miałam, zamiast poprzesuwać faktury, wykazać brak dochodów i zgarnąć maksymalną kwotę. Akurat z drukarnią może się udać, bo istotnie zlecenie można zacząć w jednym miesiącu, skończyć w następnym i wtedy fakturować. Ale pewnie spora część kombinacji jest mniej wyrafinowana i wyłożą się na tym.

              Natomiast z tą tarczą jest jeden problem - jak zwykle dochód uznaje się za zaliczony w momencie wystawieni faktury. A co z tymi, którzy fakturę wystawili, a kontrahent utracił płynność w kryzysie i nie płaci? W świetle prawa wszystko super, dochód jest i jeszcze podatek trzeba zapłacić. Mnie na szczęście tylko z jedną fakturą tak wyszło i już zapłacili, ale są firmy, które miały ogromny problem. Ale w papierach dochody świetne.
    • gyubal_wahazar Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 03.09.20, 19:44
      Rozdawanie pieniędzy to prosta droga do inflacji, a inflacja to prosta droga do krzyzysu, bo prawie nikt nie będzie inwestował poważniejszych pieniędzy w otoczeniu dewaluującym mu inwestowane środki w nieobliczalnym tempie.

      Zresztą teraz już jest za późno, gdy te rządowe głąby wydrukowały już dziesiątki miliardów, a na koniec roku dodruk osiągnie 109 milardów, co spowoduje, że Polska będzie technicznym bankrutem.

      Dlatego cash is trash już w tej chwili, pozostaje tylko pytanie w co od niego kto woli uciekać
      • madami Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 04.09.20, 11:14
        Poza ochłapem w postacie 3 miesięcznego zwolnienia z ZUS oraz 5 tys z UP i ew. postojowego to te branże dalej sa w ciężkie *upie. Rząd nie pomaga im w żadnym stopniu, próbowano wywalczyć chociaż dalsze zwolnienie z ZUS by firma mogła przetrwać. Duże firmy, koncerny sobie radzą bo mają duże zasoby, małe mają pod górkę i nikogo nie obchodzą. Osoby pracujące sezonowo na zlecenia w tych branżach od marca są bez pracy - pomocy zero.
      • sylwik7 Re: Czy tarcza antykryzysowa wyrzucanie kasy w bl 04.09.20, 20:26
        Pracowałam przy tarczy przez dwa miesiące. Myślę, że minimum 60 procent poszło w błoto. Wszyscy składali wnioski o odroczenia i zwolnienia. Nie było praktycznie szczególnej weryfikacji ponieważ kazano płacić jak najszybciej i jak najwięcej. Więc odraczaliśmy i zwalnialiśmy przez 12 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu. Chociaż nóż się w kieszeni otwierał przy niektórych wnioskodawcach kombinatorach, że głowa mała. Niedawno gdy zaczęto wspominać o kontrolach i weryfikacjach nagle sporo biznesmenów zaczęło dobrowolnie wpłacać z powrotem kasę.
        Zamiast ukierunkować pomoc na dotknięte branże, dano wszystkim. Wielu przedsiębiorców których zmam jest zachwyconych. Mówią, że w życiu by tyle nie zarobili bez pandemii. No cóż...

        Mam nadzieję, że chociaż trichę uda się cwaniaków skontrolować. Podobnie jak mamuśki covidowe.