Dodaj do ulubionych

Hulajnogowy tatuś

03.09.20, 21:44
Jak tam emamy, po stronie taty, czy po stronie kierowcy?
Ja coś w kościach czuję, że chyba gościa o hulajnogi nie lubiłabym, nawet nie koniecznie za sam przewóz hulajnogi, bo to już prawa dyskusyjna, ale samo zachowanie w autobusie. Filmik z onetu trochę więcej pokazuje o gościu, w szczególności "obsługa szklanej butelki".
Obserwuj wątek
    • tanebo001 Re: Hulajnogowy tatuś 03.09.20, 21:51
      Facet jest dziwmy. Jest poszukiwany. Nie wiadomo za co. Cechuje się oślim uporem. Pił alkohol. Ale policjanci też nie lepsi. Nadużywają siły. W obecności dzieci. Podstawy do interwencji też są wątpliwe - w regulaminie nie ma nic o hulajnogach, akumulatory tak często nie wybuchają, baa są nawet autobusy elektryczne z takimi ogniwami.
      • 3-mamuska Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 02:36
        tanebo001 napisał:

        > Facet jest dziwmy. Jest poszukiwany. Nie wiadomo za co. Cechuje się oślim upore
        > m. Pił alkohol. Ale policjanci też nie lepsi. Nadużywają siły. W obecności dzie
        > ci. Podstawy do interwencji też są wątpliwe - w regulaminie nie ma nic o hulajn
        > ogach, akumulatory tak często nie wybuchają, baa są nawet autobusy elektryczne
        > z takimi ogniwami.

        W autobusach nie wolno pic alkoholu.
        Jakoś panu picie przy dzieciach nie przeszkadza jak i nieregulaminowe zachowanie.
        Ale taki biedny, bo dzieci aresztowanie widziały.
        Mógł się zastosować do wytycznych, żeby oszczędzić dzieciom takiego widoku.
      • erzulie Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 03:05
        Ojej, biedne dzieci. Najpierw robią sobie cyrk, przez godzinę wstrzymują autobus, chodzą na zakupy i mają ubaw z całej sytuacji, a potem płaczą i lamentują jak trzylatki, bo ”tatusia” policja wyprowadza.
        Jak długo policjanci mieli mu tłumaczyć i prosić o opuszczenie pojazdu, skoro 10 minut to za krótko?
      • ggrruu Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 16:47
        Policja zwykle stara się nie używać siły w obecności dzieci, ale jak ktoś się rzuca to potem może mieć pretensje do siebie, że go dzieci zobaczą na glebie.
          • caterina1111 Re: Hulajnogowy tatuś 05.09.20, 13:52
            Jeżeli są przestępcami to dlaczego nie. W Stanach nieletnich przestępców skazuje się bez mrugnięcie okiem na dożywocie albo nawet karę smierci ( w stanach z ostrym prawem karnym np w Teksasie). Tatuś od hulajnogi to społeczne dno, przestępca , który zostal ujęty przez policję. Tlumaczenie się obecnością dzieci, staruszków, histeryków, ludzi z rozrusznikiem itd jest w tym kontekście bezczelne. Swoją drogą tylko w chorym państwie menel ma pełne prawa rodzicielskie.
    • erzulie Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 02:21
      Cała patorodzinka. Wyrośnięte dziewuchy, wypuszczane z autobusu przez ”tatusia" na zakupy, potem zawodzą i lamentują jak zawodowe płaczki, bo "tatusia” z autobusu wyprowadzają. I oczywiście w tym wielkim strachu i panice nie zapominają filmować. Dziedziczna patologia.
    • mia_mia Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 06:09
      Wczoraj założyłam wątek na ten temat, ale z jakiejś tajemniczej przyczyny poleciał, nieważne. Do opisania zachowania tego człowieka już wtedy brakowało mi słów, ale potem usłyszałam, że wcześniej tego dnia córka pana była wyproszona z autobusu, bo miała hulajnogę, wysiadła. Po jakimś czasie pojawił się tatuś z córką i hulajnogą. Czyżby chciał pokazać dzieciom i koleżance córki, że trzeba być twardym, a nie mientkim? Najwyraźniej lekcja się nie udała, tylko szkoda dzieci, zwłaszcza młodszego.


      • kornelia_sowa Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 10:55
        Odpisywałam i już miałam wysłać post, ale wywalili.

        Mnie dziwią głosy oburzenia nt nadużycia przez policję siły.
        Z tego co wiem, prosili go KILKAKROTNIE o opuszczenie autobusu . Grzecznie.

        Przypominam, ze policja jest od egzekwowania prawa , nawet jeśli to prawo jest nie po czyjejś mysli, ba nawet wtedy, gdy policjant uważa je za durne.
        Jest przepis, ze w tramwaju czy autobusie nie moze jechać hulajnoga, to policja ma to wyegzekować.

        No i prosi, kilka razy.
        Moim zdaniem zrobili co należało.


        Dziwią te głosy potępienia, bo jak jest mowa o jakichkolwiek interwencjach - czy domowych czy osiedlowych, to oczekuje się od nich spacyfikowania łamiącego prawo. Tylko cięzko to zrobić jak ma się do dyspozycji tylko słowa, prośby i grzeczny ton. Wyciągnięcie dziada za bluzę z domu czy tramwaju i już jest śledztwo czy nie przekroczyli uprawnień.
        A kajdanki? Łlooooo matko, toż to barbarrzyństwo.


        Rodzinka patolska, a tatus chciał pokazać że on nie frajer, psiarni się nie boi.A dziewczyny kute na 4 kopyta
        • just_shelly Re: Hulajnogowy tatuś 05.09.20, 10:27
          Tylko, ze nie ma takiego przepisu.
          Facet to ćwok i tylko współczuć takiego ojca, ale policjanci zamiast pomyśleć, przebadać alkomatem i mieć podstawę to założyli, ze jeśli kierowca twierdzi, ze nie wolno z hulajnoga, to nie wolno.
          Obie strony reprezentują ten sam poziom IQ
          • 3-mamuska Re: Hulajnogowy tatuś 05.09.20, 11:42
            just_shelly napisała:

            > Tylko, ze nie ma takiego przepisu.
            > Facet to ćwok i tylko współczuć takiego ojca, ale policjanci zamiast pomyśleć,
            > przebadać alkomatem i mieć podstawę to założyli, ze jeśli kierowca twierdzi, ze
            > nie wolno z hulajnoga, to nie wolno.
            > Obie strony reprezentują ten sam poziom IQ
            >


            Jest przepis o podróżowaniu tylko z podręczny niezbędnym bagażem ,hulajnoga takim nie jest.
            Według ciebie powinni wymienić wszystkie rzeczy płyty chodnikowe, kawałki rusztowania znaki drogowe, motocykle, i wszystko co ludziom przyjdzie do głowy. Żeby przypadkiem nikt nie mówił ze nie ma przepisu ze nie mogę z przedmiotem x jeździć.
            Poza tym jest chyba coś takiego ze kierowca decyduje.
            • just_shelly Re: Hulajnogowy tatuś 05.09.20, 11:54
              Ależ jeśli masz ochotę jechac z płyta chodnikowa, to można jechac. Nie jest to przedmiot niebezpieczny, ani tez przesadnie duży.
              Skoro można z wózkiem, wózkiem inwalidzkim, rowerem, to czepianie się hulajnogi jest CZEPIANIEM się 🤷‍♀️
              • 3-mamuska Re: Hulajnogowy tatuś 05.09.20, 12:01
                just_shelly napisała:

                > Ależ jeśli masz ochotę jechac z płyta chodnikowa, to można jechac. Nie jest to
                > przedmiot niebezpieczny, ani tez przesadnie duży.
                > Skoro można z wózkiem, wózkiem inwalidzkim, rowerem, to czepianie się hulajnogi
                > jest CZEPIANIEM się 🤷‍♀️
                >

                Płyta chodnikowa stanowi zagrożenie. Przy hamowaniu może się przewrócić i spaść komuś na stopę.
                To jest tak samo jak przewożenie niezabezpieczonego bagażu ,przy wypadku stanowi dodatkowe zagrożenie ,które powodują urazy u poszkodowanych. Myślałam ze średnio inteligentna osoba ogrania temat.


                Masz coś z głowa?
                Wózek inwalidzki to jest mus przy niepełnosprawności.
                Hulajnoga nie jest ci do życia potrzebna.
                Może co za beton intelektualny. 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🙄
                Z rowerem można tylko przy załamaniu pogody ,uszkodzeniu pojazdu czy pogorszeniu samopoczucia jadącego które uniemożliwia dalsza jazdę rowerem,

                Ciekawe jakby wycieczka rowerowa stwierdziła ze się zmęczyli i wsiadło by 10 osób z rowerami byłbyś szczęśliwa?

                Ja przy wypadku podziękuje za obecność hulajnogi w autobusie.
                • just_shelly Re: Hulajnogowy tatuś 05.09.20, 12:09
                  „A gdyby tu było przedszkole w przyszłości... „

                  To już zależy od sposobu ułożenia płyty... 🙃

                  Wszystko sprowadza się do dobrej woli obu stron, której tu zabrakło. Akcja dzieje się nie w godzinach szczytu jak mniemam po ciemności za oknem, autobus pusty.. no ale pan kierowca musiał pokazać wlaaadzę.
                  Cała akcja żenująca. Cała. I tatuś rozlewający alk do butelki z pepsi, po która wysłał dzieci i jego upór (zlałabym kierowcę, poprosiła o dane, albo spisała nr autobusu i godzine, a następnie wysiadła, bo mam zasadę w realu z idiotami nie rozmawiać (najpierw sprowadza cię do swojego poziomu, a później pokonają doświadczeniem),
                  I kierowca „ja tu rządzę” i policjanci.
                  Swoją droga żal, ze przez tyle lat policja pracowała na to, żeby zatrzeć wrażenie po MO, a w tak krótkim czasie znowu kojarzy się z bezmózgimi przemocowcami.
                  • konsta-is-me Re: Hulajnogowy tatuś 05.09.20, 13:37
                    Obejrzalas filmik?
                    Facet ewidentnie prowokuje i awanturuje sie.
                    Widac wyraznie ze jest pijany.
                    I owszem kierowca "rzadzi "w autobusie.
                    I policjanci po dyskusji wyprowadzili pana sila.
                    Wedlug ciebie powinni go przez kilka h prosic i przekupywac podarunkami?
                    Serio chcesz sytuacji, w ktorej pijak moze sie awanturowac i robic co chce i NIKT nie ma prawa go przystopowac ??
                    Kierowcy nie wolno, plicjantom nie wolno.
                    No pijak rzadzi i juz !!
                    Biedny, popil sobie troszeczke, ojej -a tu wpadl podly kierowca i zli policjanci 😒
                    Zycze ci wobec tego zebys czesto spotykala takowych, gdziekolwiek bywasz i mogla pocwiczyc swoje zdolnosci negocjacyjne .
                    Niewątpliwie zalatwilabys takiego jednym "inteligentnym" zdaniem i gosc potulnie jak baranek wysiadlby.
                    • just_shelly Re: Hulajnogowy tatuś 05.09.20, 14:46
                      Nie awanturował się.
                      To raz.
                      Dwa czytałam dość dużo o tym incydencie i pytanie jest zasadnicze: dlaczego pijanego faceta mającego pod opieką trójkę dzieci nie przebadano alkomatem, a uprzedzając info o tym, ze policja nie zawsze alkomat ma przy sobie, nie zabrali go na badanie krwi?
                      Skuli dla samego skucia? Czy o co kaman?

                      Powtórzę się - wszyscy uczestnicy zajścia wykazali się poziomem IQ mocno poniżej średniej.
                      Wystarczyłoby, żeby jedna ze stron użyła mózgu i nie byłoby afery.
                      • 3-mamuska Re: Hulajnogowy tatuś 05.09.20, 15:31
                        just_shelly napisała:

                        > Nie awanturował się.
                        > To raz.
                        > Dwa czytałam dość dużo o tym incydencie i pytanie jest zasadnicze: dlaczego pij
                        > anego faceta mającego pod opieką trójkę dzieci nie przebadano alkomatem, a uprz
                        > edzając info o tym, ze policja nie zawsze alkomat ma przy sobie, nie zabrali go
                        > na badanie krwi?
                        > Skuli dla samego skucia? Czy o co kaman?
                        >
                        > Powtórzę się - wszyscy uczestnicy zajścia wykazali się poziomem IQ mocno poniże
                        > j średniej.
                        > Wystarczyłoby, żeby jedna ze stron użyła mózgu i nie byłoby afery.
                        >
                        >

                        No tobie też radzę użyć mózgu.
                        I facet prowokował , co widać na nagraniu ,nie wpuścili dziecka to on poszedł pokazać kto tu rządzi. Gdyby nie był pijany PENWIE brakło by mu odwagi albo chęci. Patologia totalna z tej rodzinki.
                          • tanebo001 Re: Hulajnogowy tatuś 05.09.20, 16:37
                            Nikt nie broni tego że jest pod wpływem. Ani tego że jest poszukiwany. Natomiast to co budzi niewątpliwy sprzeciw to sposób reakcji policji. A po drugie kwestia hulajnóg. W życiu na tym nie jeździłem. Stosunek do ich użytkowników ma ambiwalentny. Natomiast widzę na co dzień hulajnogi zarówno w autobusach jak i pociągach i nic się strasznego nie dzieje.
                            • 3-mamuska Re: Hulajnogowy tatuś 05.09.20, 19:05
                              tanebo001 napisał:

                              > Nikt nie broni tego że jest pod wpływem. Ani tego że jest poszukiwany. Natomias
                              > t to co budzi niewątpliwy sprzeciw to sposób reakcji policji. A po drugie kwest
                              > ia hulajnóg. W życiu na tym nie jeździłem. Stosunek do ich użytkowników ma ambi
                              > walentny. Natomiast widzę na co dzień hulajnogi zarówno w autobusach jak i poci
                              > ągach i nic się strasznego nie dzieje.


                              Czyli czaisz się dla samego czepiania.
                      • snajper55 Re: Hulajnogowy tatuś 05.09.20, 15:54
                        just_shelly napisała:

                        > Nie awanturował się.
                        > To raz.
                        > Dwa czytałam dość dużo o tym incydencie i pytanie jest zasadnicze: dlaczego pij
                        > anego faceta mającego pod opieką trójkę dzieci nie przebadano alkomatem, a uprz
                        > edzając info o tym, ze policja nie zawsze alkomat ma przy sobie, nie zabrali go
                        > na badanie krwi?

                        Ponieważ się nie zgodził.

                        > Skuli dla samego skucia? Czy o co kaman?
                        >
                        > Powtórzę się - wszyscy uczestnicy zajścia wykazali się poziomem IQ mocno poniże
                        > j średniej.
                        > Wystarczyłoby, żeby jedna ze stron użyła mózgu i nie byłoby afery.

                        Co według ciebie mieli zrobić policjanci?

                        S.
                        • droch Re: Hulajnogowy tatuś 06.09.20, 17:58
                          W pierwszej kolejności, na dzień dobry, co najmniej pouczyć kierowcę, że przewożenie hulajnogi w autobusie nie może być powodem i
                          wezwania patrolu. Spożywanie alkoholu tak, przeklinanie itp. też. Hulajnoga - nie.
                          • iwles Re: Hulajnogowy tatuś 06.09.20, 18:29

                            w pierwszej kolejności to ty nie masz racji:


                            Rozdział IV Regulaminu:
                            "Przewóz bagażu ręcznego, rowerów i zwierząt"

                            skoro hulajnoga należy do bagażu ręcznego, to dlaczego rower i zwierzęta są wymienione oddzielnie?

                            Na logikę biorąc: bagaż ręczny to taki, który SAM Z SIEBIE się nie przemieści, musisz go transportować trzymając w ręku. Teraz rozumiesz ? Hulajnoga takim bagażem nie jest.
                            Dodatkowe obostrzenia masz w Regulaminie.
                            • droch Re: Hulajnogowy tatuś 06.09.20, 19:09
                              > skoro hulajnoga należy do bagażu
                              > ręcznego, to dlaczego rower i zwierzęta
                              > są wymienione oddzielnie?

                              Albowiem na ich przewóz są nałożone osobne ograniczenia? Być może taka była intencja autora regulaminu.

                              > Hulajnoga takim bagażem nie jest.

                              Ale to już piąta definicja bagażu podręcznego, liczę dalej smile Każda kolejna jest „na logikę”. Rety, tak się nie pisze regulaminów. BTW, rozładowana hulajnoga sama nie przemieści się, a ręku można ją przenieść, osobliwe po złożeniu.
                              Acha, a drona wolno przewozić? Zasadniczo może sam przemieszczać się...
                • tanebo001 Re: Hulajnogowy tatuś 05.09.20, 13:09
                  Rower też nie jest. A jest duży, ciężki i trudny do stabilnego zamocowania. A masowo pchają się z nimi do autobusów. Hulajnogi przeważnie są składane i zajmują mało miejsca.
                  • 3-mamuska Re: Hulajnogowy tatuś 05.09.20, 15:33
                    tanebo001 napisał:

                    > Rower też nie jest. A jest duży, ciężki i trudny do stabilnego zamocowania. A m
                    > asowo pchają się z nimi do autobusów. Hulajnogi przeważnie są składane i zajmuj
                    > ą mało miejsca.

                    Nie zauważyłam masowego pchania się do autobusu z rowerami. Za to głupie mamuśki i owszem.
                    I raczej bredzisz, skoro ktoś się wybiera pojeździć rowerem ,to nie jeździ autobusem.
                • ggrruu Re: Hulajnogowy tatuś 06.09.20, 22:03
                  Zacznijmy od tego, że co można to zależy od regulaminu konkretnego przewoźnika. W Warszawie rower można przewozić pod warunkiem, że jest miejsce do przewozu roweru wolne - nie musi być zła pogoda ani nic w tym stylu. Natomiast można przewozić maksymalnie dwa rowery w autobusie, a rowerzysta musi ustapić, jak pojawi się osoba z wózkiem lub na wózku.
                  • droch Re: Hulajnogowy tatuś 06.09.20, 22:28
                    I warszawski zapis jest jednoznaczny, nieco kontrowersyjny ze względu na konieczność opuszczenia pojazdu pomimo posiadania ważnego biletu, ale zrozumiały.
                    Jeleniogórski to kuriozum, pozwala na przewóz roweru w określonych przypadkach, m.in. w przypadku nagłego pogorszenia warunków atmosferycznych. Jeśli kierowca uzna, że ulewa była niedostatecznie nagła - won z autobusu?
    • tanebo001 Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 10:38
      Mam wątpliwości. W regulaminie mzk nie ma słowa o hulajnogach. Jest wymienimy rower ale w kontekście opłat i można go przewozić pod pewnymi warunkami. Tyle że on w zasadzie te warunki spełnił. Nie ma także w regulaminie słowa o bateriach litowo-jonowych. Jest wzmianka o "przedmiotach niebezpiecznych". Tylko czy hulajnoga nią jest? Co zatem z laptopami czy komórkami które też mają baterie? Baterie wybuchają ale albo podczas ładowania albo gdy ulegają mechanicznemu uszkodzeniu. Więc nie w tym przypadku. Pan był też pod wpływem a przewóz takich osób jest zabroniony. Tylko że pijaków z komórkami można masowo zauważyć w autobusach. Dlaczego więc pana siłą usunięto? Mogli dać mu mandat i po sprawie. Bo co mu zrobią po wyrzuceniu z autobusu? Za to nie grozi kara pozbawienia wolności. Jego przebywanie w autobusie w zasadzie nie niosło zagrożenia. Stawiam na to że pyskował kierowcy, ten się wkurzył i postawił na swoim. Policja też za bardzo nie wiedziała jak dogodzić kierowcy i zrobiła się chryja.
      • 12gram Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 11:18
        A ty w ogóle obejrzałeś nagranie jak się zachowywał w autobusie?

        Te córeczki-patolki kilka godzin wcześniej już weszły z hulajnogą do autobusu, kierowca im powiedział że nie wolno z hulajnogą, to poleciały do tatusia i przyszły z nim nawalonym i z tą z hulajnogą. Po czym tatuś się zaczął stawiać do kierowcy że nie wysiądzie. Pasażerowie nie mogli jechać . Kierowca żeby się z nim nie szarpać wezwal policję. W oczekiwaniu na policję facet siłowo szarpiąc otworzyl dzrzwi autobusu, wysłał córeczki w noc do sklepu po zakupy -cole i chipsy, w międzyczaie sobie skakał i tańczył w autobusie przy hulajnodze, jak dzieciątka mu przyniosły przepitkę to wychlusnął połowę butelki z auobusu i wlał do coli wódkę z drugiej butelki, przy tym rozlewając na siedzenia i na smartfonika uroczej córeczki. Chlał w autobuse, przy dzieciach i pasażerach, robił demolkę. Potem córeczki posłały w internet okrojone nagranie jak to zła policja niewinnego bije na oczach niewinnych dzieciątek..
        Patologia już w kilku pokoleniach.
        Facet poszukiwany za niepłacenie alimentów..
        Oprócz tych córeczek ma jeszcze syna z inną.
        Opieka nad dziećmi pod wpływem...

        W autobusie nie wolno być na rolkach, jeździć na desce itd, nie wolno przewozić niezabezpieczonych rzeczy, przewozić rzeczy które mogą uszkodzić innych pasażerów jak samochód zahamuje itd.
        Rozwydrzone córunie mogły złożyć hulajnogę i przewozić jako bagaż. Ale nie- imbecylki 500+ nie ogarną tego, polecą po tatusia przemocowego pijaka który będzie terroryzował pasażerów by na swoim postawić w pijackim amoku.
        A plebs poprze patola.
          • 12gram Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 11:46
            na podstawie regulaminu. Patusom się wydaje że wszystko co nie wpisane co do nazwy to dozwolone. Regulamin zawiera ogólne sformułowania co do bezpieczenstwa bo nikt nie będzie robił zmian za każdym razem gdy jakiś nowy sprzęcik dla plebsu chińczycy wymyślą. Dziewczyny dobrze wiedziały o zakazie ale przyszły z pijanym tatuśkiem by pokazał kto tu rzadzi...
            Tak samo było jak wchodziły papierosy elektroniczne - młode patusy w koszulkach hilfingera dmuchały innym pasażerom w twarz smrodliwymi wyziewami awanturując się że im wolno bo "nie ma wpisanego zakazu e-papierosów a tylko zwykłych". Szybko ukrócono te zachowania, ale dla plebsu trzeba było nakleić specjalną nalepkę z przekreslonym epapierosem bo inaczej będzie taki wapował za każdym razem jak jedzie, nie zważając na współpasażerów. Na szczęście wielu kierowców już przed nalepkami reagowało na skargi innych pasażerów i stawiało patusowi ultimatum -albo pali albo jedzie.
            Z hulajnogami jest to samo www.gniezno24.com/aktualnosci/item/18009-zakaz-przewozenia-hulajnog-autobusami-mpk
            • tanebo001 Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 11:54
              Powiem tak - pan mógł spokojnie wyjść, wziąć protokół, pójść do prawnika i sprawa jest do wygrania. Kierowca straciłby pracę na policjanci by przepraszali. I tak powinien postąpić. A nie przepychać się z nimi.
                  • 3-mamuska Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 12:11
                    tanebo001 napisał:

                    > Powtórzę - pan powinien wyjść z autobusu a od policji zażądać protokołu. MZK n
                    > atomiast wytoczyć proces o odmowę usługi.


                    🤣🤣🤣🤣🤣
                    Wiedzę taka sama patologa jak tatuś patus.
                    Proces 😂😂😂
                  • 12gram Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 12:13
                    mógł, ale proces by przegrał.
                    chyba że córeczki by opisały na fejsie jak to wysiadał z hulajnoga na ich oczach a one mdlały z przerażenia że jechać nie moga autobusem a jest ciemna noc i się boją... - na pewno jakiś tłumek idiotów by zaczął wpłacać na zrzutkę na adwokata (a potem kasa ze zrzutki by się rozpłynęła bo tatuś i dzieciątka za nią sobie kupiły po skuterze )
                    • 12gram Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 13:31
                      no, od razu by wniósł o zlikwidowanie alimentów w ogóle bo on się dużo dziećmi zajmuje osobiście (na dowód nagranie z autobusu) więc ich nie powinien płacić wcale!
                      • antonina.n Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 13:40
                        Jak ja zobaczyłam tę opiekę- i żarciki, i tańce! A żeby nie było, także i obowiązki - na zakupy posłał, nakarmił i napoił. A jeszcze jeśli dołożyć kulturę osobistą: wszak dżentelmen damom drzwi otworzył!

                        .. to sama bym mu alimenty zniosła! No ojciec roku. A tu na oczach dziatwy taka go niesprawiedliwość spotkała!
                • tanebo001 Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 12:12
                  Powtórzę pytanie: gdzie w regulaminie jest coś o hulajnogach? Nie ma. Każdy producent dostarczy atest świadczący o bezpieczeństwie produktu. Więc proces jest do wygrania.
                  • 3-mamuska Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 12:29
                    tanebo001 napisał:

                    > Powtórzę pytanie: gdzie w regulaminie jest coś o hulajnogach? Nie ma. Każdy pro
                    > ducent dostarczy atest świadczący o bezpieczeństwie produktu. Więc proces jest
                    > do wygrania.

                    Serio?
                    Coś z tobą nie tak.
                    Myślisz ze wszystko da się uwzględnić z regulaminie?
                    Jak widzę bachory jeżdżące na hulajnogach w sklepach i po chodnikach gdzie jeżdżąc trącają ludzi, wjeżdżają albo w nogi albo w torby z zakupami to mam ochotę złapać za łeb. I jeszcze jedzie kawałek staje czeka na matkę i znowu jedzie i tak w kółko.
                    I drą się przepraszam ,w buty se wsadź przepraszam jak ci utrudnia spokojne przejście chodnikiem.
                    Ale głupim matką nie wytłumaczysz ze hulajnogi są do jazdy parku prześcigają się w zrezygnujcie z wózków po to aby wsadzić bachory na rowerki biegunowe /hulajnogi bez jakiejkolwiek kontroli.

                    Szycztem było patologiczna mamusia z dziećmi w okolicy 10 lat ,4 rodzeństwa i każde na czymś jedzie po niedużym sklepie.
                    Chłopak normalnie wjechał wielkim rowerem dla dorosłego ,bo on sobie chce słodycze wybrać.
                    Mamusia nawet uwagi nie zwróciła, żeby wyszedł czy choćby szedł z roweru.
                    O kilkulatkach na rożnego rodzaju rowerkach hulajnogach nie wspomnę. Bo to już notorycznie.
                    Zero myślenia bo przecież dzieciom wszystko wolno.
                      • 3-mamuska Re: Hulajnogowy tatuś 05.09.20, 11:45
                        droch napisał:

                        > > Myślisz ze wszystko da się uwzględnić z regulaminie?
                        >
                        > A jak to sobie wyobrażasz, że kierowca może odmawiać przewozu wg własnego widzi
                        > misię?


                        A co ma wymienić wszystko? Kawałki płotów rusztowań czy innych dziwnych rzeczy?
                        Których ludzie chcą przewieść.
                        Hehehe tak kierowca decyduje jeśli uzna ze jakiś przedmiot lub osoba nie spełnia standardów , nie zabiera.
                          • 3-mamuska Re: Hulajnogowy tatuś 05.09.20, 12:05
                            just_shelly napisała:

                            > Jakich standardów nie spełnia hulajnoga?...

                            Ciężko rozmawiać z osoba która stawia na = wózek inwalidzki i hulajnogę.
                            Ale ci odpowiem bo myślenie chyba Cię przerasta.
                            >
                            Takich ze przy wypadku/ostrym hamowaniu przemieszcza się i uderza w pasażera uszkadzając jego ciało.
                            Rower można rozwozić w 3 wydziałach i ta są sytuacje wyjątkowe. Złe samopoczucie/uszkodzenie roweru/załamanie pogody.
                  • iwles Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 12:39
                    tanebo001 napisał:

                    > Powtórzę pytanie: gdzie w regulaminie jest coś o hulajnogach? Nie ma. Każdy pro
                    > ducent dostarczy atest świadczący o bezpieczeństwie produktu. Więc proces jest
                    > do wygrania.



                    A masz w regulaminie, ze nie mozna przewozic motorynek?
                    Nie wszystko jest dozwolone, co nie jest zabronione. Nie znam tamtejszego regulaminu, ale byc moze jest cos o pojazdach samojezdnych.
                  • kornelia_sowa Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 13:37
                    par.28?
                    Nie wolno przewozić:
                    1) przedmiotów nie będących bagażem podręcznym (zasady przewożenia bagażu określone są w Rozdziale IV),

                    Polecam Ci przeczytanie raz jeszcze rozdziału IV. Jesli szukałeś słowa hulajnoga li i jedynie, tocię informuję, ze powinieneś zgłębić lekturę rraz jeszcze

                    Rozdział IV
                    Przewóz bagażu ręcznego, rowerów i zwierząt
                    § 21
                    Przedmioty przewożone w autobusach nie mogą zagrażać bezpieczeństwu i porządkowi oraz stwarzać możliwość wyrządzenia szkody pasażerom lub kierowcy, a także przeszkadzać im i narażać na niewygody.


                    W opublikowanym na stronie internetowej MZK oświadczeniu napisano, że zgodnie z regulaminem pasażer może jechać tylko z bagażem podręcznym spakowanym do np. torby, walizki, kufra, plecaka. Wyjątek stanowi dozwolony transport wózków dziecięcych i wózków inwalidzkich, natomiast przewóz roweru jest obwarowany dodatkowymi warunkami i przepisami.


                    A "pan" to niech się modli żeby nie egzekwowali jeszcze par.II.17, bo zdjae się zaświnił autobus colą
                    • droch Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 13:48
                      > Wyjątek stanowi dozwolony transport wózków dziecięcych i
                      > wózków inwalidzkich, natomiast przewóz roweru jest obwarowany
                      > dodatkowymi warunkami i przepisami.

                      Abstrahując od hulajnogi, Pan nie zna swojego regulaminu, który zezwala na przewożenie np. instrumentów muzycznych, zwierząt i in.
            • droch Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 13:08
              > na podstawie regulaminu.

              Możesz wyjaśnić, co wnosi do sprawy regulamin MPK Gniezno, skoro sprawa wydarzyła się w Jeleniej Górze? W sprawie przewozu hulajnogi pan kierowca nie miał racji i powinien ponieść konsekwencje. A za straszenie dziewczynek powinien dodatkowo odpowiedzieć karnie.
                  • 12gram Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 12:16
                    nie przeszkadza ci pijany przy dzieciach tatuś robący bydło i uniemożliwiający pasażerom korzystanie z autobusu ale przeszkadza ci gdy policja egzekwuje porzadek ... ciekawe....


                    • tanebo001 Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 12:26
                      Tyle że sytuacja zaczęła się gdy jeszcze pana tam nie było a były tylko jego dzieci z hulajnogą. Znam przypadek z życia - inne miast. Kierowca nie chciał wpuścić do autobusu mężczyzny na wózku elektrycznym. Autobus był przystosowany ale kierowca się uparł. Pewnie dlatego że taka operacja to kwadrans w plecy x 2 czyli pół godziny z planu wycięte. Miał pecha niepełnosprawny był prawnikiem. Też przyjechała policja. Był proces. Powód dostał odszkodowanie, kierowca wyleciał dyscyplinarnie a policjanci przepraszali. Zgodnie z wyrokiem. Wiem to od bezpośrednio zainteresowanego. Tylko że to twardy skó...syn.
                      • 3-mamuska Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 12:40
                        tanebo001 napisał:

                        > Tyle że sytuacja zaczęła się gdy jeszcze pana tam nie było a były tylko jego dz
                        > ieci z hulajnogą. Znam przypadek z życia - inne miast. Kierowca nie chciał wpuś
                        > cić do autobusu mężczyzny na wózku elektrycznym. Autobus był przystosowany ale
                        > kierowca się uparł. Pewnie dlatego że taka operacja to kwadrans w plecy x 2 cz
                        > yli pół godziny z planu wycięte. Miał pecha niepełnosprawny był prawnikiem. Też
                        > przyjechała policja. Był proces. Powód dostał odszkodowanie, kierowca wyleciał
                        > dyscyplinarnie a policjanci przepraszali. Zgodnie z wyrokiem. Wiem to od bezpo
                        > średnio zainteresowanego. Tylko że to twardy skó...syn.


                        Nie widzisz różnicy wózek a hulajnoga ? Peron ci odjeżdża?

                        Mnie cholera bierze od tych hulajnóg.
                        Wszędzie tego gówna pełno , żadna przyjemność dostać po kostkach z takiego metalu czy plastiku.
                        A ostatnio to plaga i te rozczeniowe mamuśki wszędzie upychający bachorki z jakiemuś wynalazkami. Ja tam nie mam ochoty podróżować w towarzystwie takich ludzi.
                        Jakiś czas temu mamusia z 2 dzieci weszła do piętrowego angielskiego czerwonego autobusu, zostawiła hulajnogi takie 3 kołowe, na dole na miejscu dla wózków dzieciaki pobiegły na gore to poleciała za nim , a hulajnogi po całym autobusie w ta i we tą. W ludzi ,po nogach w osoby starsze. Ktoś próbował je odstawiać ale za chwile to samo. Autobus szybko nie jechał wiec stały na kołach. W końcu się przewróciły w drzwiach wyjściach i przejść się nie dało trzeba było za bydło myśleć i sprzątać.
                        Nikomu się nie chciało zaczynać wojny czy wzywać policji bo każdy się spieszył do domu.
                        Najlepiej byłby wywalić przez otwarte drzwi i powiedzieć ze odjechały 😂

                        Jest zakaz jedzenia rowerami po chodnikach to i to tez powinno być zakazane. Ale oczywiście zaraz byłby lamet ze biedne dzieciątka.
                        Jeszcze teraz dochodzą te z silniczkiem i uciekaj na chodniku bo debile jeżdżą.
                      • erzulie Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 12:40
                        A od kiedy można w komunikacji miejskiej przewozić pojazdy silnikowe?
                        Podlinkuj ten przypadek z przegranym procesem, bo ja znam tylko ten z szurniętą babą ze Szczecina, która terroryzowała całe miasto. I tam oczywiście rację przyznano KM, że w autobusach nie można przewozić elektrycznych wózków, czyli właściwie skuterów.
                        • 12gram Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 13:02
                          no może się długo i uporczywie wpatrywać w petenta tak długo i tak uporczywie że mu się siku zachce i wyjdzie z autobusu. A nie że od razu rękoczyny i kajdanki!
                          • sofia_87 Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 13:07
                            Patus mandatu i tak nie zapłaci i z autobusu nie wyjdzie, więc co dalej?
                            Przypominam, że w pojeździe są także inni, którzy mają dość tego towarzystwa i chca wreszcie zacząć jazdę
                          • nota_bena Re: Hulajnogowy tatuś 06.09.20, 00:23
                            tanebo001 napisał:

                            > mandat

                            O proszę. Odezwał się prawnik z Naczelnej Rady Internetów.
                            Mandaty to należy się komuś, kto uznaje swoją winę, chce poddać się karze i współpracować.
                            Nie ta sytuacja.
                            Patotato od hulajnogi swoim zachowaniem na mandat nie zasłużył. Zasłużył dokładnie na to, co go spotkało.
                            Mógł dostosować się do regulaminu przewoźnikaz z którego usług korzystał. Mógł być trzeźwym sprawując opiekę nad dziećmi. Mógł płacić alimenty i nie figurować w bazie danych osób poszukiwanych. Mógł, ale nie chciał.
                              • nota_bena Re: Hulajnogowy tatuś 06.09.20, 10:07
                                tanebo001 napisał:

                                > A jaka twoim zdaniem pana czeka kara? Więzienie? >Za jazdę autobusem?

                                Za jazdę autobusem? Tobie już całkiem peron odjechał? Takie rzewne insynuacje, że pana spotkała kara tylko za jazdę autobusem, to można wciskać komuś, kto nie widział tych nagrań.

                                Motywów wyprowadzenia tatusia z autobusu było znacznie więcej, choćby przywrócenie tam ładu i porządku i przeprowadzenie czynności służbowych wobec osoby poszukiwanej w taki sposób, żeby nie zakłócać prawa do kontynuowania podróży innym pasażerom.

                                Grzywna? A
                                > może po prostu mandat karny?

                                W tej konkretnej sytuacji mandat się w ogóle nie należał, gdyż PAN NIE WYKONYWAŁ POLECEŃ.

                                Gdyby po przybyciu policjantów normalnie wysiadł, podał swoje dane osobowe i poddał się procedurze legitymowania, dostałby tylko mandat i złożył oświadczenie o aktualnym miejscu pobytu do celów procedury sądowej.n
                                Ale pan nie chciał, żeby było normalnie.
                                Pan:
                                - spozywał alkohol w miejscu publicznym
                                -sprawował opiekę nad małoletnimi pod wpływem alkoholu
                                - bezpodstawne, awaryjnie otwierał drzwi autobusu
                                - zanieczyszczał autobus rozlewając tam napoje
                                - zakłócał spokój i porządek publiczny
                                - nie stosował się do poleceń funkcjonariuszy
                                - znieważył funkcjonariuszy
                                - stosował groźby i wulgaryzmy
                                - groźbą zmuszał do odstąpienia od czynności służbowych

                                Reasumując. Nietrzeźwy, poszukiwany przez organa ścigania ojciec awanturuje się w przestrzeni publicznej na oczach dzieci . Ciekawe jak inaczej miałaby się zakończyć ta sprawa wg internetowych obrońców patola? Mandatem ? Powtarzam, na mandat z to trzeba sobie zasłużyć.
                                Poczytaj sobie kodeks wykroczeń, zanim będziesz bredził o mandatach w tym przypadku.
                                Panu w związku z CALĄ SYTUACJĄ, a nie tylko przez hulajnogę ,przestwaiono szereg zarzutów. Na chwilę obecną grozi mu do 3 lat więzienia. Ten prokurator to dopiero brutal ...

                                Występy tego pana powinny być wysyłane do wszelkiej patologii jako instruktaż, jak nie zachowywać się w przypadku interwencji policji.
                                • 3-mamuska Re: Hulajnogowy tatuś 06.09.20, 10:14
                                  Motywów wyprowadzenia tatusia z autobusu było znacznie więcej, choćby przywrócenie tam ładu i porządku i przeprowadzenie czynności służbowych wobec osoby poszukiwanej w taki sposób, żeby nie zakłócać prawa do kontynuowania podróży innym pasażerom.

                                  No i to jest super podsumowanie obawiam się ze nie dotrze do obrońców patologii.
                  • mia_mia Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 12:31
                    To podsumujmy. Nawalony tatusiek z dwójką (a nawet trójką, bo jedno nie jego) dzieci, ciężkim (lub potencjalnie niebezpiecznym) przedmiotem w ręku, może zatrzymać autobus, odstawić tam szopkę, a potem naubliżać policjantom?
      • ichi51e Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 12:56
        Z regulaminu mza miejscowego -

        „ Kierujący pojazdem może odmówić przewozu osób:
        nietrzeźwych i zachowujących się agresywnie wobec współpasażerów, kierującego pojazdem, personelu nadzoru ruchu i kontrolebudzających odrazę brudem i niechlujstwem,
        mogących zabrudzić innych pasażerów,
        niebezpiecznych z innych powodów lub uciążliwych dla pasażerów,
        nie przestrzegających postanowień Regulaminu.”

        „ Przedmioty przewożone w autobusach nie mogą zagrażać bezpieczeństwu i porządkowi oraz stwarzać możliwość wyrządzenia szkody pasażerom lub kierowcy, a także przeszkadzać im i narażać na niewygody. ”


        § 28
        Nie wolno przewozić:
        1) przedmiotów nie będących bagażem podręcznym (zasady przewożenia bagażu określone są w Rozdziale IV),
        i tu wlasnie ta hulajnoga
        • tanebo001 Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 12:59
          Po pierwsze to najpierw chciał wyrzucić dzieci z hulajnogą. One nie były pijane. Po drugie - czy hulajnogi wybuchają? Nie sądzę. Po trzecie - wolno przewozić rowery które nie są bagażem podręcznym. Dlaczego nie hulajnogi?
          • mia_mia Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 13:15
            Dziecko z hulajnogą wysiadło i potem wróciło z tatusiem i hulajnogą. Rowery można przewozić, podobnie jak wózki z dziećmi, ale z ograniczeniami.
            Gdzieś w Tv słyszałam, że właśnie tam niedawno był incydent z wybuchającą w autobusie hulajnogą, pewnie dlatego wyczulenie.
            • mia_mia Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 13:24
              „Z taką dokładnie sytuacją zetknęli się sami jeleniogórzanie w sierpniu 2020 roku, gdzie przed jednym z marketów eksplodował akumulator elektrycznej hulajnogi. Nie trudno sobie także wyobrazić”
              No jednak nie w autobusie na szczęście wybuchła, ale pewnie uczulono kierowców. I to nie kierowca wezwał policję, a dyspozytornia.
            • droch Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 13:26
              > Gdzieś w Tv słyszałam, że właśnie tam niedawno był incydent z wybuchającą w autobusie hulajnogą

              A to nie było czasem o wybuchającym akumulatorze w laptopie? Jakby więcej laptopów jest przewożonych niż hulajnóg...
                  • snajper55 Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 13:53
                    droch napisał:

                    > Serio, uważasz, że jest mniej palna i wybuchowa, bo chyba o tym mowa...?

                    Ja tak uważam.

                    "Przed godz. 8:00 w jednym z mieszkań w bloku komunalnym przy Kłobuckiej doszło do wybuchu. Lokal, w którym przebywała matka z dwójką dzieci został doszczętnie zniszczony, z framug wyleciały okna i uszkodzona jest elewacja budynku."

                    https://www.haloursynow.pl/img/artykuly/14967_wybuch-w-bloku-na-klobuckiej-_1.jpg?d=1591470049

                    www.haloursynow.pl/artykuly/wybuch-w-bloku-na-klobuckiej-eksplodowala-hulajnoga-elektryczna,14967.htm


                    Przykłady można mnożyć.

                    S.
                      • snajper55 Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 14:47
                        pieknyksiaze napisała:

                        > Podczas ladowAnia. Kumasz czacze?

                        Wybuchają nie tylko podczas ładowania.

                        "Dym wydobywający się z hulajnogi leżącej na pasie rozdziału pomiędzy jezdnią ulicy Hetmańskiej i drogą rowerową zauważyli strażnicy miejscy, którzy jechali tą ulicą. - Pojazd leżał w trawie. Zadymienie zwiększało się, aż doszło do zapalenia się akumulatora i wybuchu. "

                        S.
          • 3-mamuska Re: Hulajnogowy tatuś 04.09.20, 15:17
            tanebo001 napisał:

            > Po pierwsze to najpierw chciał wyrzucić dzieci z hulajnogą. One nie były pijane
            > . Po drugie - czy hulajnogi wybuchają? Nie sądzę. Po trzecie - wolno przewozić
            > rowery które nie są bagażem podręcznym. Dlaczego nie hulajnogi?


            Czego nie rozumiesz?

            Nie wolno przewozić:
            1) przedmiotów nie będących bagażem podręcznym


            Czy po prostu z ciebie taka sama patologia , plus jak pokazujesz masz problem z logicznym myśleniem.
          • ichi51e Re: Hulajnogowy tatuś 05.09.20, 21:23
            Nie wolno przewozić:
            1) przedmiotów nie będących bagażem podręcznym (zasady przewożenia bagażu określone są w Rozdziale IV)

            I hulajnoga lektryczna podobnie jak slon motor czy szafa nie jest bagazem podrecznym