Dodaj do ulubionych

Czy bywacie spożywczo monotematycne?

03.09.20, 22:37
Od kilku dni, codziennie na kolację jem 3 wiejskie śledzie w oleju, z jedną kromką chleba. Nie mam ochoty na nic innego. Gdyby śledzie się niespodziewanie skończyły wsiadłabym w samochód i po nie pojechała.
Od przynajmniej pięciu lat, na śniadanie jem dwa banany. Czasem wyjątkiem są wakacyjne, wyjazdowe śniadania, czasem weekendowe. Ale 90% moich kalendarzowych dni to śniadanie dwubananowe. Kiedyś, po wyjściu ze szpitala przez ok. 2 miesiące jadłam codziennie kanapkę i całą, dużą, skrojoną w plastry białą cebulę, smakowała mi strasznie, im ostrzejsza, tym bardziej. Bywam spożywczo monotematyczna, nie wiem czy to zapotrzebowanie organizmu, czy względy smakowe smile
Obserwuj wątek
    • mary_lu Re: Czy bywacie spożywczo monotematycne? 03.09.20, 22:43
      Bardzo. Kiedyś całe wakacje jadłam makaron z dokładnie takim samym pesto i jednym gatunkiem pomidorów.

      Mam całe ciągi tatarowe, krewetkowe. Kilka lat jadłam jeden rodzaj chleba z jednym pasztetem sałatą i ogórkiem, potem konkretny tost z serkiem almette, pastą z tuńczyka, pomidorem, jajkiem i pieprzem...

      Nie istnieje dla mnie jedzenie, którego nie lubię. Głoduję wtedy. Ale jak coś trafi w mój smak, choćby chleb z cebula i koncentratem pomidorowym, to będę jeść to dzień w dzień.
    • igge Re: Czy bywacie spożywczo monotematycne? 03.09.20, 22:44
      Nie nie bywam.
      Mąż już ciut bardziej bo te swoje płatki górskie owsiane w różnych wariacjach z owocami wcina hurtowo z jogurtem/ mlekiem/ kefirem.
      Ale zestaw śledziowy plus cebulowy też dłuuugo mogłabym jeść jakbym chciała bo lubię.
    • sofia_87 Re: Czy bywacie spożywczo monotematycne? 03.09.20, 22:45
      Nie aż tak bardzo, choć fazy sledziowe mi się zdarzają.
      W drugiej ciąży miałam poranny rytuał; mąż tuż po obudzeniu przynosił mi lody ciasteczkowe i sok z marchwi, potem ja z jeszcze niedopitym sokiem schodzilam do kuchni przygotowywalam i zjadalam śledzie, popijając je tym sokiem 😁
      Teraz mam mdłości jak o tym myślę, wtedy nie miałam żadnych
    • aurinko Re: Czy bywacie spożywczo monotematycne? 03.09.20, 22:45
      Tak. Np teraz - od prawie dwóch tygodni na śniadanie i kolację jem grahamkę z hummusem. Czasem na wierzch dorzucam suszonego pomidora ze słoika. Na obiad mogę tygodniami jeść jeden rodzaj zupy tylko na ogół nie chce mi się jej ciągle gotować wink i jajka...niedzielne śniadanie bez jajek na miękko to nie śniadaniebig_grin
    • thea19 Re: Czy bywacie spożywczo monotematycne? 03.09.20, 23:27
      lubię śledzie ze słoika. Kupuję takie bez cebuli o nazwie "słój pełen ryby". Ostatnio mój 3l bombelek się obraził, że zjadłam śledzika. Kazał mi jechać do sklepu. Starszy by żarł codziennie schabowe a mój małż płatki i jabłka.
    • solejrolia Re: Czy bywacie spożywczo monotematycne? 03.09.20, 23:35
      Nie, wręcz odwrotnie. Uwielbiam wymyślać i urozmaicać sobie dania.

      Nie mam problemu, żeby zjeść odgrzewany obiad z dnia poprzedniego (skoro ugotowałam więcej, to po to, żeby wystarczyło na dwa dni), ale to względów praktycznych i braku czasu. A normalnie to wymyślam, coraz to inne potrawy, albo ta sama potrawa inaczej doprawiona, inaczej podana.
      A ostatnio zapisałam sie do kilku grup na FB, i tam dziewczyny wrzucają zdjecia ze swoimi talerzami- prawdziwa skarbnica pomysłów. smile dla mnie np nowością są śniadania białkowo-tłuszczowe. Bardzo mi odpowiadają, i smakowo, i tym, że służą mi, no i jest to coś nowego.
      Czy to, że owoce powinno się bilansować (=jeść owoce z dodatkiem białka i tłuszczu, np owoc, łyżka jogurtu, kilka orzechów).
    • just_shelly Re: Czy bywacie spożywczo monotematycne? 03.09.20, 23:38
      Tak. W sezonie szparagowym (jakieś 2 mce) jem co drugi co najmniej dzień zielone szparagi z masłem i pieprzem.
      Potem następuje sezon kurek... i co drugi dzień sos z kurkami, makaron, kurki... kurki kurki kuuuurki.
      Porem jest wrzesień i przez miesiąc jem sos z podgrzybków. Przełom grudnia i stycznia to u mnie grzech przeciw tarczycy i kapusta. Kapusta z grochem, kapusta z grzybami i pierogi.
      W marcu i kwietniu nowalijki, w maju truskawki.
      I tak mi leci rok.

      Żartuje. Nie lubię truskawek. Maja tez Kię 🤪
    • str8.up Re: Czy bywacie spożywczo monotematycne? 03.09.20, 23:39
      Tak. Ja to ogólnie mogłabym ciągle jeść to samo. Na śniadanie kanapka z szynką, serem i pomidorem, na drugie śniadanie lody/czekolada, na obiad pomidorowa z makaronem i mięso z grzybami, na deser lody/czekolada, na kolację kanapka z masłem orzechowym i potem czipsy. Zupełnie nie mam potrzeby odkrywania nowych smaków, bo jeszcze mi nie podejdą i się nie najem. Ale mam tak w wielu dziedzinach życia, filmy też już mam ulubione i nie muszę oglądać nowych smile Tylko muzyka zawsze musi być nowa. Codziennie.
    • 3-mamuska Re: Czy bywacie spożywczo monotematycne? 04.09.20, 01:46
      Bywam.
      Śniadanie i kolejce każdy w domu robi sobie sam wiec bywa ,ze przez dłuższy czas jem ciągle to samo.
      Np. Serki wiejskie z warzywami /jajka z warzywami. Czy otręby z jogurtem i owocami i pestkami.
      Jakiś czas temu zjadałam 6 bananów na raz ,takie baby banany dla dzieci przez niemal tydzień codziennie. Normalnie jak uzależniona nie mogłam się oderwać, ale stwierdziłam ze organizm coś potrzebował i przeszło.
      Wiec jak mam na coś chcieć jem organizm sam wie czego potrzebuje.
      Tak samo jak zaczynam mieć mega chęć na zupę to wiem ,ze coś mnie bierze jakieś przeziębienie.
    • bialeem Re: Czy bywacie spożywczo monotematycne? 04.09.20, 04:27
      Mój ulubiony ex jadł przez 10 lat codziennie na śniadanie chleb z serem. Urozmaiceniem był ogórek lub pomidor. W knajpie zamawiał makaron z łososiem albo hamburgera ev stek.
      Kompletnie tego nie rozumiem poza wyjątkami gdzie z karty spróbowałam wszystkiego i mam swoje ulubione rzeczy i każda inna jest gorsza. Zanudziłabym się takim jedzeniem na śmierć, co pewnie by mi dobrze zrobiło na wagę. Nie jestem w stanie jeść tego samego dłużej niż kilka dni.
    • mia_mia Re: Czy bywacie spożywczo monotematycne? 04.09.20, 05:24
      O matko, a ja się zaczynałam martwić, że mój syn od kilku dni je zupę pomidorową. Zabrałam się za robienie przetworów z pomidorów i zapach w kuchni sprawia, że nie może się powstrzymać (surowych pomidorów za nic nie tknie).
      Ja tylko mam tak, że jeśli zamówię większy zestaw sushi (bo tylko takie z ulubionego miejsca dowożą) to jem go na każdy posiłek, aż się nie skończy.



      • magata.d Re: Czy bywacie spożywczo monotematycne? 04.09.20, 07:48
        bazia8 napisała:

        > To, że jesz śledzie to akurat rozumiem.
        > W dzieciństwie jadłam jabłka, codziennie, do śniadań i kolacji i na deser. Ton
        > y jabłek.
        > Mogłabym też tygodniami żywić się chlebem z masłem posmarowanym koncentratem po
        > midorowym.
        >

        Ja też w dzieciństwie jadłam tony jabłek, uwielbiałam jabłka, zawsze musiało być w domu dużo dobrych jabłek. Czasem to jeszcze przed śniadaniem zjadałam jabłko. W ogóle jedliśmy w domu dużo owoców wszyscy, jak był sezon truskawkowy to w domu było codziennie dużo dobrych truskawek, jak śliwkowy to śliwek itp. A teraz nie mam ochoty na owoce, nie wiem dlaczego, jabłka powodują u mnie wzdęcia np. Szkoda, ale zbliża się sezon, więc kupię dobre jabłka na rynku wink Dziecko i mąż też kiepsko z owocami.
    • jak_matrioszka Re: Czy bywacie spożywczo monotematycne? 04.09.20, 09:10
      Najdłuższy, a zarazem najbardziej monotematyczny jedzeniowo okres w moim życiu, to ponad miesiac na zestawie ogórek + cebula + śmietana + sól i pieprz. Jadłam to na śniadanie, obiad i kolacje, czasem przegryzajac sucha bułka. Kompletnie nic innego mnie nie pociagało, nawet jak inni domownicy jedli coś innego. Przeszło równie nagle jak przyszło.
    • enigma81 Re: Czy bywacie spożywczo monotematycne? 04.09.20, 11:46
      Ja rzadko.
      Syn z ZA non stop. Ma fazy jedzenia tego samego dzień w dzień całymi tygodniami - aktualnie na fali jest kanapka z jajkiem na twardo, majonezem, odrobiną szczypiorku i suszonego jalapeno. To na śniadanie. Na kolację tosty -zawsze ten sam zer i wędlina - i pół jabłka. Od początku czerwca mniej więcej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka