Dodaj do ulubionych

Pies niezgody

11.09.20, 15:13
Historia prawdziwa o tym jak pies spowodował konflikt.
Małżeństwo ma młodego psa (7 mc-cy) jest jeszcze dość niesforny i pozostawiony sam w domu szczeka. Pracują nad nim z behawiorystą, ale postępy są powolne, bo i rasa uparta i masa błędów wychowawczych popełniona. Ona pracuje w domu, więc pies praktycznie cały czas jest z kimś, sam zostaje na max 2-3 h w ciągu dnia, w godzinach gdy sąsiedzi są w pracy.
W jego rodzinie szykuje się imprezka i jest wielki kwas z powodu, że on chce wpaść na krótko z prezentem i nie pić alkoholu, jako że musi jechać samochodem - odległość między domami 40 km. Rodzina wpadła w histerię z powodu dramatu jaki zgotował im ten "cholerny" pies. Sytuacja jest już krytyczna, wszyscy obrażeni. Ona mówi, żeby jechał na tę imprez z noclegiem, przecież starczy że ona z psem zostanie. On nie chce imprezować bez niej.
Pytanie kto ma rację, obrażona rodzina, facet, który odmawia udziały w balandze, czy babka która każe mu iść samemu?
Obserwuj wątek
    • sumire Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:32
      Jednak stoję po stronie faceta; niezależnie od istnienia psa fochy z powodu, że ktoś nie chce zostać na noc i pić alkoholu na imprezie to jest dowcip.
    • escott Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:33
      Dam głowę, że gdyby była to wymarzona impreza i mąż marzyłby o balowaniu całą noc, to dałby radę sam... rodzina nie chwyta aluzji wyraźnie...
    • triismegistos Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:34
      Chybabym wzięła sobie jeszcze z pięć takich niesfornych psów, żeby mieć pretekst do niezadawania się z idiotami. A, nie, ja bym raczej powiedziała "spitalajcie na drzewo banany prostować", ale wersja z psami jest całkiem kusząca w zestawieniu z obcowaniem z taką rodzinką.
    • turzyca Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:35
      A przecież mogą wpaść we dwoje na trzy godziny, przepraszając wcześniej sąsiadów za hałasy, ale do trzech godzin pies już jest przyzwyczajony, więc mogą wyjść razem, potem on ją odwiezie do domu i wróci do rodziny na resztę wieczoru i nocowanie. Albo wykosztują się na ubera dla któregoś, zgoła dla niego, niech się nie martwi procentami porannymi.
      Aczkolwiek wobec fochów można tez tupnąć nogą i zaoszczędzić sobie kosztów prezentu. big_grin
    • joanna05 Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:50
      Facet nie chce jechać na dłużej. Nieważne, dlaczego. Ma prawo. Akurat młody pies, po długim spacerze w nocy pewnie by spał, szczeniak toż jeszcze.
      Rodzinę na bambus, co to za fochy w ogóle. Wcale bym nie jechała, jak tak się zachowują, nie cierpię wymuszania.
    • lot.ti Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:52
      To nie jest wymówka, nie zostawią psa na całą noc i już.
      Wizyty z psem rodzina sobie nie życzy, gdyż ich pies nie toleruje innych zwierząt.
    • princy-mincy Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:53
      Rodzinie się chyba os pomyliło,skoro mają focha, że ktoś alkoholu pić nie chce.
      Pies, wg mnie, jest tu tylko wymówka faceta, który z jakiegoś powodu nie chce tam zostać dłużej.
    • nisar Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:54
      Będąc na miejscu takiej rodziny: jak usłyszałam że na komunię dziecka małżeństwo "wpadnie tylko na chwilkę pod kościół złożyć życzenia, bo kotki nie lubią być dłużej same w domu " to usmiechnelam się bardzo miło i nigdy więcej nie zaprosilam
    • alexis1121 Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:28
      On nie chce imprezować bez niej? Też dziwne. Jeżeli jest to impreza bliskiej rodziny to byłoby mi zwyczajnie przykro. Pies psem, ale jeżeli zaproszenie było z wyprzedzeniem, to właściciele mogli zorganizować mu nianię. Mówiąc szczerze nie zdarzyło mi się gdzieś nie pojechać z powodu psów, zawsze znajdujemy opiekę (moja koleżanka, lub zaufana niania).
        • alexis1121 Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:50
          Pies może siedzieć do 6 godzin w kennelu, skoro mają behawiorystę, a właścicielka psa jest większość dnia w domu to można spokojnie psa nauczyć zostawania w klatce. W przyszłości mogą się trafić imprezy wagi wyższej rangą i będzie problem.
            • naturella Re: Pies niezgody 12.09.20, 07:57
              Nie masz pojecia o psach, minniemouse - dobrze wprowadzona klatka kennelowa jest miejscem relaksu. Ja nie stosuję klatek, moje psy potrafią zostawać w domu, nie jęczeć i nie niszczyć w tym czasie - ale to wymaga doświadczenia w postępowaniu ze zwierzętami, pracy, treningów itp - jeśli ci Państwo z posta jeszcze u psa tego nie wypracowali, to niech znajdą kogoś do opieki. Idealna pora, żeby psu zacząć odcinać pępowinę - inaczej zawsze będą mieli przyczepionego do siebie zwierzaka. Niezależnie od tego, czy chcą jechać na imprezę czy nie, to powinni pomyslec o wychowaniu psa bardziej długofalowo, a nie na zasadzie: ojej, będzie płakał jak wyjedziemy. Tak, jakieś 12-15 lat, jeśli teraz nie nauczą go niezależności.
                • naturella Re: Pies niezgody 15.09.20, 05:45
                  Ma wyjście. Klatka - poza momentami, w których ma stać się klatką - pełni funkcję posłania. I pies dobrowolnie do niej wchodzi, kładzie się i śpi w otwartej klatce.
              • 3-mamuska Re: Pies niezgody 15.09.20, 06:05

                Nie masz pojecia o psach, minniemouse - dobrze wprowadzona klatka kennelowa jest miejscem relaksu. Ja nie stosuję klatek, moje psy potrafią zostawać w domu, nie jęczeć i nie niszczyć w tym czasie - ale to wymaga doświadczenia w postępowaniu ze zwierzętami, pracy, treningów

                To raczej ty nie masz ,masa psów zostaje bez klatek i nie niszczą bez treningów i trenerów.
          • 3-mamuska Re: Pies niezgody 15.09.20, 06:01
            alexis1121 napisał(a):

            > Pies może siedzieć do 6 godzin w kennelu, skoro mają behawiorystę, a właściciel
            > ka psa jest większość dnia w domu to można spokojnie psa nauczyć zostawania w k
            > latce. W przyszłości mogą się trafić imprezy wagi wyższej rangą i będzie proble
            > m.

            🤣🤣🤣🤣🤣 najgłupsza rada wątku.
    • jehanette Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:35
      Jeny. Facet dorosły, ma prawo nie nocować z okazji rodzinnej popijawy z dowolnego powodu. Coś czuje ze pies jest do godna wymówka, skoro rodzinka obraża się bo ktoś nie chce pić alkoholu, to te imprezki widać są "upojne"...
    • maly_fiolek Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:52
      Moim zdaniem to młode małżeństwo zachowało się niefajnie.
      Człowiek stara się, organizuje imprezę, zaprasza gości, czeka aż bliscy przyjadą żeby posiedzieć i pogadać w bliskim gronie, uszykuje się ustara. A tu odmowa z powodu 'pies będzie się niefajnie czuł', czyli pies jest ważniejszy od rodziny.
      Taka odmowa jest jednoznacznym pokazaniem gdzie ma się bliskich, a wręcz że nie ma się ochoty z nimi przebywać i uświetniać swoją obecnością imprezę.
      Jeżli rodzina jest bliższa (brat/siostra/rodzice) i impreza typu chrzciny, imieniny, komunia, wesele to już przypał do kwadratu uncertain.
      • escott Re: Pies niezgody 11.09.20, 17:54
        O matko. Nie, to że ktoś się „ustara” to nie znaczy, że nie można woleć robić czegoś innego, na przykład zaopiekować się wystraszonym stworzeniem, które się kocha. Polska kultura familijnego szantażu jest niewiarygodną toksyną. Nie, cudzy czas nam się nie należy tylko dlatego, że wymyśliliśmy sobie całonocne chlanie. (A ja akurat bardzo lubię całonocne imprezy!)
      • mika_p Re: Pies niezgody 11.09.20, 19:52
        Zaproszenie to nie jest nakaz przybycia.
        Przyjęcie zaproszenia jest jest jednoznaczne ze zobowiązaniem do odsiedzenia iluś dupogodzin.

        Możliwe jest też, że facet zna swoją rodzinę i wie doskonale, że na krótko są fajni, a potem wszyscy się popiją i robi się nieprzyjemnie, więc chce tego uniknąć.

        PS. U moich ciotek wyjście z imienin po g. 16 to "już? czemu tak krótko?", ale wyjście przed g. 17 to "dziękuję, że przyjechaliście, pa".
      • minniemouse Re: Pies niezgody 11.09.20, 23:57
        maly_fiolek napisała:
        > Jeżli rodzina jest bliższa (brat/siostra/rodzice) i impreza typu chrzciny, imieniny, komunia, wesele to już przypał do kwadratu uncertain.

        przypal do kwadratu to harować z przekonaniem ze każdemu taka impreza połączona z obowiązkowym chlaniem sprawia wielka radość.
        i myślenie ze inni mogą nie mieć większych obowiązków w tym czasie 🙄
        • maly_fiolek Re: Pies niezgody 13.09.20, 20:36
          Zwykle jak ktoś nie chce chlać to nie chleje i nikt nie ma z tym problemu, bynajmniej tak jest w mojej rodzinie.
          Każdy ma jakieś obowiązki, pielęgnowanie więzi rodzinnych to też jest obowiązek
          • 3-mamuska Re: Pies niezgody 15.09.20, 06:08
            maly_fiolek napisała:

            > Zwykle jak ktoś nie chce chlać to nie chleje i nikt nie ma z tym problemu, byna
            > jmniej tak jest w mojej rodzinie.
            > Każdy ma jakieś obowiązki, pielęgnowanie więzi rodzinnych to też jest obowiązek



            Obowiązek jak myślałam ze przyjemność.
    • alba27 Re: Pies niezgody 11.09.20, 20:21
      Rozwiązań jest cała masa w zależności czy chcą razem jechać na tą imprezę czy nie. Jeśli chcą jechać mogą oddać psa do hotelu, zostawić z przyjaciółmi, wynająć do psa opiekunkę ( moja kuzynka tak kiedyś zrobiła na noc, bo miała też szczekaczka), mogą też psa zabrać ze sobą.
    • minniemouse Re: Pies niezgody 12.09.20, 00:16
      lot.ti napisała:
      > Małżeństwo ma młodego psa (7 mc-cy) jest jeszcze dość niesforny i pozostawiony sam w domu szczeka.

      czyli jak każdy normalny szczeniak jakim psy bywają do co najmniej półtora roku a nawet dłużej.

      Pracują nad nim z behawiorystą, ale postępy są powolne, bo i rasa uparta i masa błędów wychowawczych popełniona.

      czyli, miejmy nadzieje, i bardzo dobrze ze maja trenera do psa i bardzo dobrze ze się uczą jak prawidłowo postępować z psem. to znaczy ze dbają o dobro psa - co najważniejsze.

      Ona pracuje w domu, więc pies praktycznie cały czas jest z kimś, sam zostaje na max 2-3 h w ciągu dnia, w godzinach gdy sąsiedzi są w pracy.

      czyli i prawidłowo dla szczeniaka, i dobrze świadczy o nich jako o kulturalnych sąsiadach, uważających na innych.

      > W jego rodzinie szykuje się imprezka i jest wielki kwas z powodu, że on chce wpaść na krótko z prezentem i nie pić alkoholu, jako że musi jechać samochodem - odległość między domami 40 km.

      czyli - on z uwagi na obowiązki przy młodym psie, który btw nie prosił się aby go brać, będzie zapieprzał 40km w te i 40 wewte - razem 80km - tylko po to żeby rodzinie wręczyć prezent (co już samo w sobie jest godne podziękowania) a im to za mało mało mało mało, on jeszcze musi się z nimi n a ch l a ć!!! 😒
      ehhhhhh.... i weź, daj chłopu palec.... 😑

      Rodzina wpadła w histerię z powodu dramatu jaki zgotował im ten "cholerny" pies.

      a to rodzinka ma coś do dyktowania dorosłym ludziom w ICH rodzinie?????????????

      > Ona mówi, żeby jechał na tę imprez z noclegiem, przecież starczy że ona z psem zostanie. On nie chce imprezować bez niej.

      ależ po co??? by dogadzać roszczeniowym prostakom?

      > Pytanie kto ma rację, obrażona rodzina, facet, który odmawia udziały w balandze, czy babka która każe mu iść samemu?

      i doprawdy po i o co tu jeszcze pytać...

      Minnie
    • lot_w_kosmos Re: Pies niezgody 15.09.20, 05:56
      Rety.... Żeby pies rujnował życie towarzyskie i małżeńskie?
      I to nie sam pies na jego żądanie, tylko państwo na własne życzenie?
      Niesłychane, jak ludzie robią sobie kuku....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka