Dodaj do ulubionych

Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple?

12.09.20, 15:53
Wszystkie portale rozpisują się o oświadczynach T. Komendy. Gratulacje składają mubi Doda i Monika Olejnik. A ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę się, że ten człowiek wraca do żywych, drugie mam pewne obawy. Czy zaintetesowanie mediów mu w tym przeszkadza czy pomaga? Niedawno dyskutowano tu o Miszczaku, że wiadomo "laska leci na jego pieniądze" i takie też komentarze pojawiają się o narzeczonej Komendy. Z innej jednak strony, która z was zdecydowałaby się z nim na związek? Ja od razu mówię, że nie. Czy to nie jest jak z tym mężczyzną ze schizofrenią, że albo partnerka sama ma jakieś deficyty (np. z dzieciństwa), albo leci na przyszłą kase z odszkodowania?
Obserwuj wątek
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 12.09.20, 16:18
      Niestety oskarżenie o gwałt i morderstwo niesie za sobą nieodwracalne skutki.
      Czy znaleziono tutaj sprawcę który się przyznał?
      Czy ktoś się przyznał, że podmienił dowody, że specjalnie wskazywał na Tomka, żeby ktoś inny nie został oskarżony?
      Wydaje mi się, że nie.
      I dlaczego ojciec tej dziewczyny uważa, że wypuścili mordercę jego córki?
      Nigdy b się nie pchała w taki związek.
      A jeśli chłopak faktycznie jest niewinny to niestety jest sporo ludzi takich jak ja dla których zawsze pozostanie pewna niewiara, gdy nie ma mordercy który się przyzna, że to on.
    • hexella Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 12.09.20, 16:30
      myślę, że facet trafił w wir medialnego shitu , z którego ostatecznie wyrzuci go siła odśrodkowa, wykorzystanego przez fałszywych przyjaciół i łase na popularność i pieniądze kobiety. Z jego nienachalną inteligencją i małym doświadczeniem życiowym nie będzie w stanie się obronić. Wyssają go i wyplują.
        • odnawialna Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 12.09.20, 17:31
          Wyszedł z więzienia w marcu 2018, to 2,5 roku temu. To sporo czasu na poznanie kogoś i nawiązanie trwałej relacji. Nie przesadzajmy. Stracił 18 lat życia. Nawet gdyby w pół roku po opuszczeniu ZK się ożenił, też bym nie oceniała. Facet ma za sobą ekstremalne przeżycie. Nikt z nas nie ma prawa go oceniać.
              • hanusinamama Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 14.09.20, 20:08
                Raczej nie. Od poznania do zareczyn u mnie upłyneło pół roku, pół roku potem byłam po slubie smile Bardziej mi chodzi o to zeby faceta nie wykorzystano. Nie oceniam jego zdolności poznawczych..ale tyle lat w więzieniu odcisneło slad, pan moze byc teraz podatny na "zaloty". mam nadzieje, ze beą szczęsliwi...osotatnie czego on potrzebuje to być wykorzystanym
            • georgia.guidestones Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 16.09.20, 20:43
              hexella napisała:

              > ale nikt go nie ocenia. Dyskusja dotyczy raczej motywacji, dla których przygar
              > nął go szołbiz i hołubią kobiety. I jakoś nie spodziewam się szlachetnych pobud
              > ek.
              >
              Ta, szolbiz przygarnał. Nie wiem czy ten czlowiek bylby w stanie jakos kategorycznie postawic sie filmowcom widzacym potencjalny hajs w tragedii i jego, i zamordowanej dziewczyny. Ciekawe czy faktycznie latwo go zawsze i na kazdym kroku zmanipulowac.
            • georgia.guidestones Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 16.09.20, 20:23
              Wiesz on raczej ze wzgledu na rozne rzeczy moze wymagac terapii przez wieeeeele lat (to jest proces), ba nawet mezczyzni z lekka niepelnosprawnoscia intelektualna czasem zostają ojcami i uczestnicza w wychowaniu dzieci, ale zeby tu przypadkiem nie chodzilo o zlapanie goscia na dziecko ("zareczyny"pod publuczke w b zaawansowanej ciazy) + chwile potem rozwod i alimenty. PS. znam goscia zupelnie w normie intelektualnej, ktory kilka lat bulił alimenty na nie swoje, dopiero po jakims czasie byly testy.
            • georgia.guidestones Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 16.09.20, 23:47
              berdebul napisała:

              > To mało czasu na przejście terapii (proby samobójcze...)i poradzenie sobie z 18
              > latami w najgorszym rodzaj więzienia,, gdzie był bity i poniżany.
              Przeciez tutaj full jemadek bez takich problemow "chodzi na terapie" latami i to trwa dobre kilka razy dluzej niz 2,5roku. Nie wiem na ile mozg osoby lekko ponizej normy jest mniej neuroplastyczny, podatny na zmiany, czy on po prostu jakiegos wspomagania typu intensywna terapia, nie bedzie przypadkiem potrzebowal zwyczajnie do konca zycia. Ale w sumie, co by nie zrobil to po tych latach wiezienia byloby larum, ze jak to tak, bo na nic nie jest gotowy. Znajac zycie, to ta kobieta, ktora mu rzekomo urodzi jego dziecko, bedzie miala czwórkę do ogarniania.
      • vviolet.rose Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 14.09.20, 16:39
        ciekawe, nie widać jakoś specjalnie tego upośledzenia. Tzn. ewidentnie nie jest to tytan intelektu, ale wydaje się takim zwykłym, prostym chłopakiem z blokowiska, jakich wielu. Spokojnie mógłby samodzielnie funkcjonować pracując jako ochroniarz, piekarz czy ktoś w tym rodzaju. W każdym razie gdyby nie to co mu się przytrafiło, bo teraz pewnie ma mnóstwo problemów psychicznych dodatkowo sad
    • kermicia Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 12.09.20, 17:20
      Widziałam wczoraj pod jakimś artykułem mnóstwo hejtu na tę kobietę. Ludziska piszą, że wiele razy musiała go przyatakować przez net, a zadziałało dopiero sfingowane "wpadnięcie" na siebie w pobliżu jego domu. Zastanawia mnie, czy powodem jest zazdrość? Tylko czego tu zazdrościć. Facet ma lekki stopień upośledzenia umysłowego, jest po 18-letniej traumie, z której raczej szybko żadne terapie czy leki go nie dźwigną. I nie jest przystojny. Jedyne, na co ta babka mogłaby lecieć, to wizja dużych pieniędzy - kiedyś tam. Nie przekonuje mnie to, obstawiam bardziej typ kobiety-ratowniczki, chcącej uleczyć ciało i duszę skrzywdzonego przez los i sąd Tomka.

    • gama2003 Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 12.09.20, 17:24
      To jest sytuacja z gatunku - wszystko się może zdarzyć. Babka może okazać się harpią, albo przenormalną kobietą, która akurat tak ulokowała uczucia. Licho wie.

      Oby Tomasz Komenda dał radę normalnie funkcjonować. Ma facet charakter, że przetrwał to wszystko. Choć przecież po wyjściu z więzienia przeszedł załamanie. Życzę mu jak naklepiej. Choć nie mam złudzeń że jego ewentualne miliony ( oby jak najliczniejsze !) przyciągną mnóstwo i pijawek, i hejterów.

      Uważam, że uniewinnienie oznacza, że istnieją niepodważalne dowody, że to nie on. Insytucja prawne zawiodły - ale nie wierzę, że obecny status uniewinnionego to coś wymyślonego na kolanie i niesłuszne.
      Choć zawsze w ludziach zostanie ten cień niepewności i to jest właśnie kolejny dramat tego człowieka. Niech spełnia marzenia.
      I poszaleje za te miliony, niech ma.
      Wreszcie w jakimś stopniu jest kowalem swego losu.
    • hukop Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 13.09.20, 01:34
      Szkoda faceta, tyle przesiedział niewinny. To nie podlega dyskusji. Ale on nie ma wrodzonego instynktu samozachowawczego. Jest tak zniszczony psychicznie, że teraz gdy wyszedł chce łapać życie, zachłannie, od razu, bez konsekwencji. Tak bardzo by chciał żyć i to jest zrozumiałe, chce nadrobić stracone lata, przez rok. Tak się nie da. Poznali się przez internet, ona z 2 dzieci, maltretowana psychicznie przez męża. Czy taka kobieta da wsparcie , takiemu mężczyźnie? Ona sama jest zagubiona, bez poczucia wartości i uwierzyła, że z kimś takim jak Tomek odnajdzie szczęście. Dwoje skrzywdzonych ludzi, ( wiadomo on bardziej ) dadzą sobie radę? Małżeństwo, dziecko? I co? Będą tworzyli, szczęśliwą rodzinę? Przez pół roku? Ludzie zdrowi, "normalni" mają problemy w nawiązaniu relacji, a tu para po takich przejściach, ot tak uwiją gniazdko i będą żyli w szczęściu? To jest nie realne!
    • ms.piggy Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 13.09.20, 13:04
      widziałam tę parę w ddtvn - smutny widok, facet po strasznych przeżyciach, wszystko jeszcze w im siedzi, nie dał sobie czasu na oswojenie się z normalnym zyciem, a zabiera się do zakładania rodziny, z kobietą po przejsciach - z 2 dzieci, w tym jedno kilku letnie, po zwiazku w ktorym byla przemoc.
      wg. mnie dla niej to facet z perspektywami ($) łatwy do zdobycia, te przypadkowe spotkanie na ulicy..hehe...i już ciąża...
      polecę typową ematka: wspołczuje temu dziecku i komendzie
        • ms.piggy Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 13.09.20, 14:02
          25 lat temu, chłopak uposledzony w stopniu lekkim, zostaje przemielony przez wymiar sprawiedliwosci, przez caly proces milczy, jego niepelnosprawnosc intelektualna pewnie odegrała rolę w tej tragedii, teraz wychodzi na wolnosc - jeszcze bardziej okaleczony i chce mniec rodzinę....wiąze się z panią z patoli i bedzie z tego dziecko, tak, cud, miód..a ta wstretna tłuszcza śmie wypoeidziec sie, że coś jest nie tak
    • morgen_stern Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 13.09.20, 14:35
      Nazwijcie mnie naiwną i sentymentalną, ale każdy ma prawo szukać swojego kawałka szczęścia i stabilizacji. Nawet chłopak po więzieniu i z lekkim upośledzeniem oraz kobieta "z patologii", nie tylko paniusie z ematki. Obrzydliwe jest to, co tu niektóre wypisują, udławcie się tą swoją pseudotroską, a reszta cynizmem. Nie wiem, co brzydzi mnie bardziej.
      • kub-ma Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 13.09.20, 14:57
        morgen_stern napisała:

        > Nazwijcie mnie naiwną i sentymentalną, ale każdy ma prawo szukać swojego kawałk
        > a szczęścia i stabilizacji.

        Zgadzam się całkowicie.
        Gdybym opisała swoje życie, to z łatwością również można by pisać: "za wcześnie", "za późno", "nie z tym, bo z tamtym", "poleciała na..." "naiwna" itd. I tak samo do większości osób tu piszących.
        Niech im się darzy, niech będą szczęśliwi i niech spotykają samych dobrych ludzi.
      • ms.piggy Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 13.09.20, 15:08
        tylko, że jego/ ich kawałek szczęscia i stabilizacji to nowy człowiek

        ..moj partner pracuje w szpitalu, w zeszlym roku przyjechalam po niego i musialam chwile zaczekać i zobaczyłam rodzinę: babcia i 3 wnuków w odwiedzinach u mamy po porodzie, wszyscy uposledzeni dość znacznie, a tym roku widzę pod szpitalem tę samą rodzine, ale już z 4 dzieci, machającą do mamy pod oknem, podpytałam o nich, kolejne dziecko urodzilo sie rowniez niepelnosprawne, jedna z lekarek zachwycała sie "cudowną, kochająca sie rodziną, jak to cudownie, że ludzie są różni, 3 pokolenie niepelnosprawnych umysłowo i fizycznie, a jakos sobie radzą" ale jej synowa rodząca w wieku 47 lat byla przebadana na wszystkie mozliwe sposoby aby wykluczyc wady. Finał jest taki, że ponoc ta pani juz wiecej nie zajdzie w ciążę

        tak wiec nie wiem czy mnie nie brzydzi takie "och jak cudownie, ze sie kochaja, bedzie wspaniala rodzinka" niż stwierdzenie faktu, że to nie jest dobry pomysl i czas
        • morgen_stern Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 13.09.20, 15:23
          A kto ma za nich decydować, kiedy jest dobre miejsce i czas? Ematka? Która sama ma często za sobą nietrafione życiowe decyzje, rozwody, ciężkie życiowe przejścia, depresje i choroby? Dobre sobie.
          Poza tym nie przypominam sobie, bym zachwycała się na nową wspaniałą rodzinką. Ja po prostu uznaję, że mają prawo spróbować zaznać szczęścia jak każdy inny człowiek i nie bawię się w obyczajową eugenikę.
          • ms.piggy Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 13.09.20, 15:37
            zachwyty nad cudowna rodzinką pełną deficytów czyniła lekarka, nie o tobie pisalam
            ...czy wiec opinia ematki z tymi wszystkimi cytuję " nietrafione życiowe decyzje, rozwody, ciężkie życiowe przejścia, depresje i choroby" jest aby tę jedyną i prawidłową? może to coś na zasadzie szczerbaty dentysta...

            może moje poglądy zostają tutaj ocenione jako hitlerowska eugenika, a ja znów te "mają prawo do szczęścia, nie wtrącajmy sie, nie oceniajmy negatywnie" odbieram jako takie katolsko-kościólkowate "wszystkie dzieciatka mają prawo do narodzin, zaadoptujmy płód przed aborcją, pomodlmy sie za chorych, starych, biednych" ....słowa, słowa, słowa...niestety realia i życie jest inne
            • ms.piggy Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 13.09.20, 15:46
              a gdyby to był wasz bliski, nagi, przemielony i wypluty przez system sprawiedliwości i stanąl by taki bezbronny, naiwny to nie poprowadziliscibyscie go przez początek nowego zycia?
              przyklasnelybyscie nowemu zwiazkowi z pania z 2 dzieci (za ktora pewnie przeszlosc bedzie sie ciaglnela)?

              wiem, ze wg. ematki, jest dorosly, ma prawo decydowac o swoim zyciu, jak nie prosi o pomoc to nie bede sie wtrącać...itd..

              ale on jest jak dziecko potrzebujace opieki i wsparcia

              bardzo bym chciala abyscie byly dobrymi wrozkami i jego zycie bylo juz teraz rodzinna bajką, ale ja to widzę inaczej
          • agonyaunt Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 13.09.20, 15:49
            A chciałabyś być którymś z dzieci w tym układzie? Bo wiesz, zupełnie inaczej patrzy się na dwoje pokaleczonych przez los ludzi, którzy gdzieś się odnajdują i potem razem stawiają czoła światu i własnym traumom, a zupełnie inaczej wygląda to jak w tej układance pojawiają się dzieci, które mają coś w życiu takich ludzi naprawić. Dzieci to nie lekarstwo na ciężkie przeżycia. Próbowanie szczęścia - owszem, tak, jak najbardziej. Fundowanie sobie dziecka w momencie kiedy nie ma szans na bycie dobrym rodzicem - no nie, sorry, ale tego dzieciom się nie robi.
        • georgia.guidestones Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 16.09.20, 20:47
          ms.piggy napisała:

          > tylko, że jego/ ich kawałek szczęscia i stabilizacji to nowy człowiek
          >
          > ..moj partner pracuje w szpitalu, w zeszlym roku przyjechalam po niego i musial
          > am chwile zaczekać i zobaczyłam rodzinę: babcia i 3 wnuków w odwiedzinach u mam
          > y po porodzie, wszyscy uposledzeni dość znacznie, a tym roku widzę pod szpitale
          > m tę samą rodzine, ale już z 4 dzieci, machającą do mamy pod oknem, podpytałam
          > o nich, kolejne dziecko urodzilo sie rowniez niepelnosprawne, jedna z lekarek
          > zachwycała sie "cudowną, kochająca sie rodziną, jak to cudownie, że ludzie są
          > różni, 3 pokolenie niepelnosprawnych umysłowo i fizycznie, a jakos sobie radzą"
          > ale jej synowa rodząca w wieku 47 lat byla przebadana na wszystkie mozliwe spo
          > soby aby wykluczyc wady. Finał jest taki, że ponoc ta pani juz wiecej nie zajdz
          > ie w ciążę
          >
          > tak wiec nie wiem czy mnie nie brzydzi takie "och jak cudownie, ze sie kochaja,
          > bedzie wspaniala rodzinka" niż stwierdzenie faktu, że to nie jest dobry pomysl
          > i czas
          Aha napisz od razu ze powinni go byli ubezplodnic. Albo jego pra-pradziadkow. Osoba troche ponizej normy intelektualnej, jesli drugi partner jest zdrowy, ma bardzo duze szanse na w miare zdrowe potomstwo.
    • nangaparbat3 Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 15.09.20, 21:32
      Proszę Moderację o usunięcie tego wątku w całości, a Was o wsparcie mojej prośby.
      Pan Komenda nie jest osobą publiczną z wyboru, nie ma żadnego usprawiedliwienia dla publicznych rozważań na temat najbardziej osobistych spraw jego i jego narzeczonej publicznie i w dodatku anonimowo.
    • asia_i_p Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 16.09.20, 20:14
      Jego zaręczyny to całkowicie jego sprawa.

      Natomiast pewne wątpliwości mam co do filmu. Bo jak się popatrzy na "listę płac", to tam jest "Marysia Malczewska", jej rodzice, pełnomocnik rodziców. Czyli wynika z tego, że rodzice Małgosi się nie zgodzili na ten film, a i tak został zrobiony. Czyli tragedia ich dziecka, wbrew ich protestom, jest oglądana przy popcornie, tylko imię tego dziecka zmieniono i już to ma być nie ich sprawa. Dodatkowo ich dziecko jest w tej historii raczej rekwizytem, punktem startowym. Widzowie wychodzą z sercem przepełnionym współczuciem dla Komendy, ale z ulgą, że jednak się dobrze skończyło - to jest, z punktu widzenia widza, historia z happy endem. A ich dziecka nie ma, dla ich dziecka happy endu nie było, i to jest chyba coś, co w emocjonalnym rachunku tego filmu jest całkowicie zbagatelizowane.

      Trochę się to wydaje bezduszne ze strony filmowców.
      • kyrelime Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 16.09.20, 20:52
        Nie widziałam filmu. Myślę jednak, że masz dużo racji. Współczuję Komendzie, jednak myśląc o tych rodzicach... Oni ten koszmar przechodzą ciągle na nowo, ciągle nie wiadomo, kto był trzecim sprawcą, trwa rozprawa dwóch podejrzanych, równocześnie wychodzi film... Tu naprawdę dużo do udźwignięcia dla ludzi, których spotkała taka tragedia.
        • asia_i_p Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 16.09.20, 21:32
          Też jeszcze nie widziałam filmu, ale szukałam w zwiastunie, w recenzjach, tego drugiego dna, tego pokazania, że tragedia dotyczyła dwóch osób i nie znalazłam, znalazłam natomiast informację, że rodzice dziewczynki protestowali przeciwko powstaniu tego filmu. Mam opór wewnętrzny przed tworzeniem historii o ludziach rzeczywistych w momencie, kiedy nie ma na to zgody wszystkich zainteresowanych. Choć rozumiem motywację, rozumiem, że materiał jest kuszący.
      • lot_w_kosmos Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 16.09.20, 23:01
        Dzisiaj rodzina Małgosi protestowała pod sądem.
        Przeciwko Komendzie, bardzo jasno i dobitnie.

        Szczerze - jestem daleka od okrzyknięcia go świętym i niewinnym. Tak, wiem, sąd go uniewinnił.
        Ale osobiście nie wiem co o tym myśleć.

        Upór rodziców nie daje mi spokoju.
        www.fakt.pl/wydarzenia/polska/wroclaw/rodzice-malgosi-z-miloszyc-oskarzaja-tomasz-komende/hpm7dv1
          • pytajacakinga Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 17.09.20, 07:42
            Moim zdaniem transparenty rodziców są bez sensu... Bo cóż znaczą te napisy? Widać że ludzie zwariowali przez te tragedię a teraz, są w szoku bo nie wiedzą na czym stoją wszysko w co wierzyli ze to Komenda zabił legło w gruzach i mylili sie tyle lat.
            Oglądałam program super wizjera i w tego feralnego sylwestra Komendy tak wcale nie było on nigdy nie był w tym mieście. Miał kilku świadków że był z nimi na sylwestrze gdzieś indziej. Rozumiem chce rodziców żeby gogos winić no ale bez przesady. Chłopak wywalczył to że go wypuścili więc musi być niewinny a rodzice powinni czekać na kolejny wyrok sądu tym razem może poparty jakimiś konkretnymi dowodami.
              • kyrelime Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 17.09.20, 08:22
                Ci rodzice nie mają już nic do stracenia. Nie oznacza to, że uważam, że mają rację w tych transparentach. Rozumiem natomiast, że w takiej sytuacji można oszaleć z rozpaczy. Zwłaszcza, że sprawców prawdopodobnie było 3, zakładając że dwóch obecnych podejrzanych zostanie skazanych, jednego nadal brakuje.
                • pytajacakinga Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 17.09.20, 08:39
                  kyrelime napisała:

                  > Ci rodzice nie mają już nic do stracenia. Nie oznacza to, że uważam, że mają ra
                  > cję w tych transparentach. Rozumiem natomiast, że w takiej sytuacji można oszal
                  > eć z rozpaczy. Zwłaszcza, że sprawców prawdopodobnie było 3, zakładając że dwóc
                  > h obecnych podejrzanych zostanie skazanych, jednego nadal brakuje.

                  Jak siedział jeden a dwóch brakowało jakoś, się tym nie martwili i nie latali z transparentami.
                  Prawda jest taka że ich zawsze będzie gnębić myśl że pościli dzieciaka na nocna imprezę dla dorosłych. Dopóki Komenda siedział to było im łatwiej był winny bardziej winny niż oni mogli zagłuszyć swoje poczucie winny a teraz wszysko im padło.
                  Matka mówi że to były żeby Komendy kiedy ludzie zajmujący się tym twierdzą że to mogły być zeby wielu innych osób.
                  I te transparenty które o niczym innym nie mówią jak tyko o tym że oni nie chcą by Małgosię? Chyba jej postać pokazli w filmie z tym że to jest jego Komendy historia jego życia. Nie chcą bo to rozdrapuje ich rany i przypomina im że Małgosi nigdy samej nie powinno być na imprezie z alkoholem dla dorosłych.
                  • kyrelime Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 17.09.20, 09:27
                    Być może masz rację, być może nie. Ciężko jest przewidywać, co tak naprawdę nimi miota, co wyparli, a w co wierzą. Prawda jest taka, że niejeden nastolatek wychodził na takie imprezy, a to akurat ich córkę spotkało piekło na ziemi. Tego nie da się moim zdaniem zracjonalizować w żaden sposób.
              • agonyaunt Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 18.09.20, 10:40
                A nie możesz sama siedzieć cicho ze wstydu? Jaką gnidą trzeba być, żeby tak wiktymizować ofiary? Zresztą w ogóle co to za myślenie, że jak całonocna i dla dorosłych to już można gwałcić i mordować? Weź się palnij w ten durny łeb, może ci system wartości wskoczy na właściwe miejsce!
    • fornita111 Re: Narzeczona T. Komendy. Nowa power couple? 17.09.20, 18:40
      Jego najwiekszym problemem nie jest to, ze ma partnerke po przejsciach, ani nawet nie zainteresowanie mediow, tylko to, ze rodzice zamordowanej nie chca mu dac spokoju. Przykro mi, ale nie sa juz tylko ofiarami, dzisiaj sa rowniez oprawcami. Odp...by sie od tego czlowieka!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka