Dodaj do ulubionych

Rady dla początkującej kociary

15.09.20, 21:03
Witam,

Niedawno podjęłam decyzje o zaadoptowaniu 2 kotków, w związku z tym mam kilka pytań do bardziej doświadczonych posiadaczy futer. Oczywiście czytałam już dość sporo na temat żywienia, wychowania itp, ale nic nie zrówna się z mądrością i doświadczeniem ematki.

1. Jaka karma jest najlepsza dla kociąt?
2. Kiedy najlepiej wysterlizować koty ( to 2 kotki, trzymiesięczne)
3. Jak zabezpieczyć okno połaciowe? Mam takie okno w kuchni, bardzo zależy mi na tym żebym mogła je otworzyć i nie martwić się, że kot postanowi wybrać się na wycieczkę po dachu.

Będę wdzięczna również za inne wskazówki i porady.

Załączam zdjęcie kotów bo obie są poprostu śliczne! wink
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Rady dla początkującej kociary 15.09.20, 21:12
      karma bezzbozowa, sucha np Virbac baby, mokra i surowe miecho

      sterylka nie czekajac do rujki, okolo 6miesiecy jest ok

      z oknem nie pomoge ale to raczej robota dla fachowcow, np Kocia siatka

      i raczej poczytaj pare fajnych kocich ksiazek,np Kot Doskonaly, Jak kot z kotem, zamiast watpliwych merytorycznie grup na fejsie 🤨

      kicie super 🤣
    • mamtrzykotyidwa Re: Rady dla początkującej kociary 15.09.20, 21:14
      1. Każda mokra dla kociąt z działu bezzbożowe w internetowym sklepie zooplus - wybierz, która ci cenowo odpowiada. Najtańsza to Animonda, jest wystarczająco dobra.
      2. Najlepiej po 6-7 miesiącu, ale jak zauważysz, że któraś ma rujkę, to wtedy do weta i kastrować szybciej.
      3. Nie wiem, ale firmy zabezpieczające na pewno wiedzą jak.
    • thea19 Re: Rady dla początkującej kociary 15.09.20, 21:25
      u mnie jedzą tylko mokrą bezzbożową: feringa, wild freedom, mac's, granata pet, catz finefood, czasem animonda. Suchej wcale, jest niezdrowa. Najlepiej karmić barfem ewentualnie whole prey jak dasz radę. Kastracja przed rujką w wieku ok 6mcy. Okna połaciowe - moskitiera ze wzmocnionej siatki ale ona jest na ścianie od wewnątrz. Osiatkowanie balkonu również jeśli posiadasz.
    • mysiulek08 Re: Rady dla początkującej kociary 15.09.20, 21:53
      tu masz liste ksiazek, z ktorych wyniesiesz najwiecej pozytku dla siebie i tych kocich panieniek

      www.galaktyka.com.pl/zwierzeta/koty/kot-doskonaly

      www.galaktyka.com.pl/zwierzeta/koty/jak-kot-z-kotem
      www.galaktyka.com.pl/zwierzeta/koty/zaklinacz-kotow
      medbook.com.pl/ksiazka/pokaz/id/15714/tytul/ksiega-zdrowia-psa-i-kota-richter-galaktyka
      medbook.com.pl/ksiazka/pokaz/id/13733/tytul/medycyna-behawioralna-psow-i-kotow-horwitz-mills-galaktyka
      www.empik.com/kocia-magia-galaxy-jackson,p1095581759,ksiazka-p
      www.taniaksiazka.pl/ebook-kocie-mojo-czyli-jak-byc-opiekunem-szczesliwego-kota-mobi-epub-p-1207274.html
      www.taniaksiazka.pl/zrozumiec-kota-john-bradshaw-p-1311698.html

      szukaj na allegro, ceny beda nizsze smile
            • mysiulek08 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 05:10
              a potem problemy z nowotworami? sporo kotek wysterylizowalam, swoich i nie swoich, u wetki specjalizujacej sie w kastracjach i sterylkach i to ona zalecala wczesne zabiegi, przed rujka i przed rozpoczeciem przez kocury rytualow znaczenia, tego sie trzymam a opowiesci, ze po rujce bo hormony kompletnie mnie nie przekonuja a bywaja i tacy weci, ktorzy zalecaja nawet ciaze u kotki przed sterylka, a to juz glupota wyzszego rzedu

              zdajesz sobie sprawe jakim obciazeniem dla mlodej kotki jest rujka?, mialas kiedys kotke w rui?
                • nikki30 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 11:05
                  Słonko ja mam jak najgorsze zdanie o fundacjach. Też byłam domem tymczasowym, ale wspomagałam równie kilka fundacji od strony prawnej. To co tam się dzieje niewiele ma wspólnego z dobrem kotów. Zresztą jedna z takich fundacji (dość znanych) zgłosiłam do prokuratury. Teraz ratujemy koty lokalnie, wraz z grupą mieszkańców i współpracujących z nami wetów. Za własne pieniądze je sterylizujemy, leczymy itp.
                  • slonko1335 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 11:14
                    A to u nas największa bardzo dobra fundacja a dokładniej stowarzyszenie, bardzo cenione w regionie i jak najbardziej mające na sercu dobro zwierząt, też współpracowałam z wieloma różnymi i zdaje sobie spraw jak jest. Artykuł który linkujesz jest sprzed 14 lat moim zdaniem sporo się już zmieniło i jest dużo więcej doświadczeń, u naszych lokalnych i lekarzy i zwierzolubów i wszelkich organizacji pomocowych jest jednak jedna narracja za wczesną kastracją a kilka latt emu było to po pierwszej rui ale oczywiście ważne aby w ogóle wysterylizować. Moim zdaniem nie ma sensu męczyć ani kotki ani siebie bo to nic fajnego.
                    • nikki30 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 11:28
                      Slonko do pierwszej rujki nie meczysz kotki. Po pierwszej idziesz sterylizować.Gdzie tu męczenie?
                      Narracja ze wczesną kastracją wynika tylko i wyłącznie z tego, żeby zapobiegać bezdomności. Zalecenia od lat się nie zmieniają. Nasi weci nie kastrują za wcześniesmile
                      • slonko1335 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 11:31
                        Rujka także ta pierwsza to nic fajnego ani dla kotki ani dla właściciela i moim zdaniem nie ma sensu męczyć zwierzęcia i siebie ale jak pisałam najważniejsze żeby w ogóle wysterylizować. U nas odwrotnie weci w większości a już na pewno wszystkie nowoczesne kliniki zalecają zdecydowanie ale znajdują się i tacy jeszcze który zalecają jedną ciążę bo to lepiej dla suki/kotki, eh...
                        • nikki30 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 12:01
                          Słonko rujka to fizjologia coś co jest bardzo naturalnego dla kotki. Dla nas ludzi jest męczące. Oczywiście, jeśli nie decydujesz się na rozród to im wcześniej po rujce wykastrujesz tym dla kota lepiej. Dlatego moja kotka dzień po rui poszła na kastrację.
                          >U nas odwrotnie weci w większości a już na pewno wszystkie nowoczesne kliniki >zalecają zdecydowanie ale znajdują się i tacy jeszcze który zalecają jedną ciążę bo to >lepiej dla suki/kotki, eh...

                          A w Warszawie wet z dużej nowoczesnej kliniki powiedział mi tak: " A wykastrowałaby Pani niemowlaka"? Sam swojego kocura kastrował w wieku 12 m-cy a kotkę w wieku 7 m-cy zaraz po pierwszej rujce. I to mi dało do myślenia. W umowie z hodowcą czas na kastrację był do roku.
                          • slonko1335 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 12:22
                            najlepiej niech znajdzie weta który jej podpasuje i któremu zaufa, mój akurat swoje zwierzęta również sterylizował wcześnie i też mi tak doradzał ale pamiętam jak kilka lat temu gdybałam jeżeli chodzi o naszą sucz co zrobić to zdania były podzielone mniej więcej po połowie, teraz zdecydowana większość za wczesną sterylizacją, widzę, że trend się zmienił, ciekawe jak jest w Niemczech bo my mieszkamy przy granicy i sporo doświadczeń zza tej granicy do nas przychodzi, może tam za wczesną sterylka też są i stąd u nas taka zmiana
                      • sylwik7 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 21:20
                        nikki30 napisała:

                        > Slonko do pierwszej rujki nie meczysz kotki. Po pierwszej idziesz sterylizować.
                        > Gdzie tu męczenie?
                        > Narracja ze wczesną kastracją wynika tylko i wyłącznie z tego, żeby zapobiegać
                        > bezdomności. Zalecenia od lat się nie zmieniają. Nasi weci nie kastrują za wcze
                        > śniesmile
                        >


                        Pod warunkiem, że akurat nie będzie jednej rujki po drugiej. Ciężko się wstrzelić z terminem kastracji wtedy. Moja zaczęła w 5 miesiącu i co się umówiłam do zaczynała na nowo. Przerwy miała kilkudniowe. Wtedy jeszcze mówiono, żeby po pierwszej rujce ok. 7-8 miesiąca. Dziś to już nie aktualne. Druga kotka kastrowana przez hodowcę ok 16 tygodnia chyba.
              • nikki30 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 11:01
                Mysiulku ryzyko rozwoju nowotworu wzrasta po pierwszej rujce nieznacznie. Jeśli zrobisz to po pierwszej rujce (zwykle ok. 8 mca czasami wcześniej) to wszystko będzie ok.Wzrasta znacznie po drugiej i trzeciej rujce. Kotka potrzebuje też hormonów do prawidłowego rozwoju m.in kośćca. Trzeba znaleźć złoty środek. Nasz kotka wysterylizowana w wieku 8 mcy po pierwszej rujce. Wcześniejszą sterylizację ze względu na ropomacicze można rozważyć jak kotka ma obok kocura, który ją pobudza do częstych rujek lub wcześniejszej dojrzałości płciowej.
                Tu są zalety i wady wczesnej kastracji:
                www.vetpol.org.pl/dmdocuments/zw_2006_04_wczesna_kastracja.pdf
                Z mojego doświadczenia - kocur wykastrowany w wieku 5 m-cy - efekt obniżona odporność - przyplątało się włóknikowe zapalenie płuc co w efekcie doprowadziło do zgonu. Kolejny kocur kastrowany w wieku 11 mcy.
      • igge Re: Rady dla początkującej kociary 18.09.20, 11:52
        Ja chciałam PRZED pierwszą rujką i kicha. Mamy stałą przychodnię ( nie polecaną przez kocią fundację, a my mamy zaufanie i tylko tam wozimy zwierzaki).
        W mojej przychodni wetki robią kastrację po pierwszej rujce zaraz. A u jednej z kotek naszych był lekki problem z tym bo dostała nie tylko pierwszej rujki ale jakby całej serii po sobie następujących rujek i trudno było wcelować się pomiędzy rujki z zabiegiem.
    • bo1 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 07:57
      filifionka1989 napisał(a):

      > Będę wdzięczna również za inne wskazówki i porady.

      Warto od razu wyznaczyć strefy dla kotów niedostępne i systematycznie i konsekwentnie je stamtąd wypraszać. U mnie był to blat kuchenny i stół. Nauka, że tam przebywać nie wolno, trwa dość długo, ale się opłaca. Oczywiście pod warunkiem, że akurat Tobie łapki np. prosto z kuwety i sierść będą w tych miejscach przeszkadzać. Są też kociarze, którym to wisi.

        • thea19 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 11:01
          do zapachu się przyzwyczają albo będą manifestować swoje niezadowolenie sikaniem w różnych miejscach. Kot po blacie i stole chodzić będzie i już. Najwyżej nie w tym momencie jak patrzysz. Pryskać kota wodą też nie można.
            • thea19 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 12:44
              i absolutny brak jedzenia czy naczyń na wierzchu, mi na początku zjadały masło - koci przysmak. Poprzedni tymczas przegryzał torby zakupowe i potrafił zjeść kawał kajzerki, dobrać się do sernika. Kot nigdy głodu nie zaznał, miałam go od mikrusa karmionego strzykawką. Wszystkie kochają surowe mięso.
              • nikki30 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 12:59
                O tak absolutny brak jedzenia na blatach!
                Kot ile by nie miał w miskach, zje resztki z pańskiego stołu. Czasami się zastanawiam czy w warunkach domowych nie zaspokajają w ten sposób instynktu polowania? Masło u nas też absolutny hit! Za śmietanę dałyby się pokroić. Obecny kocur potrafi podnieść pokrywkę od garnka z zupąbig_grin
                Musze też zamykać zmywarkę, bo wylizuje resztki.
                Kiedyś zrobiliśmy eksperyment co nasz kot robi w domu jak nas nie ma. Na sobie miał kamerkę - 16 h przespał, ok. 1 h jadł, łaził po blatach niezliczoną ilość razy (jak jesteśmy to tego nie robi), trochę poobserwował co jest za oknem i pobawił się ze współtowarzyszem (a myśleliśmy, że tego oba koty nie robią)
                • filifionka1989 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 13:23
                  Największym przysmakiem kocicy mojej siostry był sernik, cała się trzęsła jak widziała serniczek big_grin Wygląda na to, że przynajmniej do końca roku będę pracować z domu więc zdecydowanie większość czasu będą spędzać ze mną, ale pomysł z kamerką ciekawy.
                • thea19 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 13:41
                  mam szklany stół - wszystkie ślady widać wyraźnie. Do zmywarki wchodzą w trakcie napełniania, trzeba uważać na zamykanie szuflad, wchodzą do śmietnika i kubełka z kompostem, też trzeba uważać przy zasuwaniu szuflady, do garnka też. Patelnia po smażeniu kotletów jak tylko wystygnie (sprawdzają, a jakże) jest rarytasem. Jest to upierdliwe bo dzieci nie zawsze pamiętają o przykrywaniu. Dodatkowo na blatach nie powinny stać tłukące naczynia zbyt blisko krawędzi.
                  • igge Re: Rady dla początkującej kociary 18.09.20, 12:23
                    No moje też małpy recycling śmieci uprawiają choć wiedzą, że nie mamy litości i nie wolno im.
                    Nigdy oczywiście są nie bijane niczym, zero. Czasem, choć unikam tego, wrzasnę i wtedy panika. Nie wolno na nie krzyczeć. Ale córka czasem podejrzliwie pyta czy na pewno nie dostały ścierą jak kradły - nie dostały nigdy, a potrafią córce łgaćwink i odsunąć łebki strachliwie sugerując kłamliwie, że ktoś je kiedyś szmatą przejechał po ogonie by odstraszyć od mięsa.
                    Inteligentne.
                • aerra Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 17:50
                  O rany, to moje są jakieś dziwne. Te dwa ostatnie, bo wcześniejsze to różnie.
                  Jedyne co, to czasem oblizują talerze po spaghetti i po tostach, ale tylko jak jest takie trochę na talerzu uciapane, sosu w garnku już nie ruszą. Masła nie tykają (stoi w maselniczce często na wierzchu). Na plastik się rzuca jeden, ale nie opakowania od mięsa, tylko szczególną estymą darzy plastikowe butelki (z mlekiem, z wodą, z pepsi...). Mięso surowe to im trzeba specjalnie przygotować, żeby zechciały łaskawie tknąć, mogę porcję kury/indyka/wołowiny zostawić na wierzchu i nie bardzo się interesują.
                  • nikki30 Re: Rady dla początkującej kociary 17.09.20, 08:00
                    Nasz poprzedni kot też kochał oblizywać plastik - butelki a szczególnie taką folię, którą jest opakowany 6 pak wody i nie wiem czy to się nie przyczyniło do rozwój nowotworu tchawicy? No wylizywał namiętnie. Wiesz to był tak rzadki rodzaj nowotworu i pojawił się szczególnie w domu, w którym się nie pali papierosów, że zaczęliśmy podejrzewać właśnie ten plastik albo chemię stosowaną w domu?
                    >Mięso surowe to im trzeba specjalnie przygotować, żeby zechciały łaskawie tknąć, mogę >porcję kury/indyka/wołowiny zostawić na wierzchu i nie bardzo się interesują.

                    Nasze "śpiewają" już jak kroję wołowinęsmile Każdy kot jest inny.
                    • aerra Re: Rady dla początkującej kociary 17.09.20, 14:15
                      On nie oblizuje - on gryzie. Potrafi przegryźć zamkniętą butelkę (raz tak zrobił z pepsi i się nieźle przestraszył jak zaczęło się lać pod ciśnieniem - myśleliśmy, że dostał nauczkę, ale gdzie tam, tylko na jakiś czas starczyło i znowu tak robi).

                      A co do mięsa, to ten pierwszy, najstarszy kot tak miał - odstawiał taki taniec jak tylko wyniuchał wołowinę, że człowiek nie miał serca mu nie dać wink I doskonale wiedział, że np jest w lodówce. Reakcja tych kotów to mniej więcej: pfff, mięcho, pffffffff.
            • nikki30 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 17:16
              Zamontuj swojemu kotu kamerę( taka na obroży). Zobaczysz swojego grzecznego kiciusia😄
              Zwykle przestają się wspinać dość stare koty. Niektóre rasy jak brytyjczyki są niskopienne ale to nie znaczy, ze nie wchodzą na blatysmileNasze zawsze w nocy albo jak nas nie masmile
          • igge Re: Rady dla początkującej kociary 18.09.20, 12:15
            Wychowywanie kota dobra rzecz. Diabelnie szybko się uczą, inteligentne są. U nas po blacie i stole nie chodzą i wiedzą, że mają nie chodzić ale kuchnie, choć to megaupierdliwe, zamykamy starannie, wyłuskując czasem i rachując koteczki. Nie mają wstępu tam bo i w naszej obecności ( plus w obecności surowego mięsa np) prębują przesuwać granice i niesubordynowanie jedna wskakuje na zlew. Druga nie - za to kładzie się połowicznie na stole częściowo przodkiem i udaje, że przecież stoi na krześle. Robi jakby most w wielu wariantach.
            Trzecia to miodzio, trzecią zostawiamy spokojnie bo w żadnym wypadku nie wchodzi na kuchenny stół i blaty, zlew. Jest najstarsza. Czasami nieszkodliwie wskakuje na lodówkę i szafki wyżej by z góry leżąc, patrzeć na resztę hordy gagatków.
            Zapachów odstraszających nigdy nie stosowaliśmy.
    • aguha Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 08:10
      Koteczki są śliczne😍. Dziewczyny wszystko już napisały. Zgadzam się z mysiulek odnośnie żywienia kociąt. Ja mam dwa łobuzy. Podaje suchą Applaws, mokrą GranataPet i catz finefood.
      Mysiulek, aż mnie zaciekawiła ta grupa na fb😎 haha. Nie cierpię oszołomstwa, czy to dotyczy np. szczepień, czy żywienia kotów.
      • nikki30 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 10:47
        Jakie oszołomstwo? Dzięki grupie udało się zdiagnozować u mojego kota włóknikowe zapalenie płuc. Kot z tego nie wyszedł ale też, wiem, że nie był to FIP, który nam wmawiało 3 weterynarzy. Gdyby była szybsza reakcja lekarzy, kota dałoby się uratować.

        Co do żywienia fakty są takie:

        Kot potrzebuje ok. 60 ml wody na każdy kg masy ciała. Koty naturalnie nie odczuwają pragnienia - piją w zasadzie przypadkiem. Kto z Was nie miał kota pijącego przypadkiem z Waszej szklanki?Jeśli kot jest na mokrej karmie zaspokaja 90 % zapotrzebowania na wodę, na suchej tylko 10 % -pod warunkiem, że podaje mu się dobrej jakości suchą karmę. Przy gorszych jakościowo karmach to tylko 3% . Koty na suchej wydalają też mniej moczu - ok. 63 ml a na mokrej 112 ml. Sucha karma nie ma też wpływu na usuwanie kamienia nazębnego u kota ze względu na budowę jego szczęki (jest rozgryzana w koronie zębów).
        Poczytajcie też o procesie produkcji karmy suchej, o temperaturze obróbki itp. To z naturalnością nie ma nic wspólnego.
        Mam w domu rodzeństwo - kocur od maleństwa do okresu 3 lat na karmie weterynaryjnej (IBD), jego siostra na mokrej Mac's , Granata Pet. Kocur (lat 4) ma już stuwity, szczawiany, kamień nazębny, a siostra nie, właśnie dlatego że dostawała dobrej jakości karmę. Z poprzednimi kotami nie było w ogóle problemu bo jadły tylko mokre - na suche syczałybig_grin Kocur już przestawiony na karmę nieweterynaryjna, zgodną z zasadami zdrowego żywienia (też dzięki grupie i pracującym tam weterynarzom). Nie ma objawów IBD. Przybrał na wadze, nie ma biegunek, badania moczu, krwi, kupy są już ok. Powoli wychodzimy dzięki odpowiedniej diecie na prostą.

        Dla zainteresowanych badania w tym temacie:
        Dr med. Vet. A. Schulz, Untersuchung zum Einfluss der Proteinqualität und –quantität im Futter auf die Harnzusammensetzung bei der Katze
        Debra L. Zoran, DVM, PhD, The carnivore connection to nutrition in cats
          • nikki30 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 14:50
            Poczytaj, bo tu trzeba się kierować fizjologią kota:
            - mięsożerca, nie mający w ślinie amylazy oraz niektórych enzymów w wątrobie, która pomaga trawić węglowodany,
            - o określonej budowie szczęki,
            - jego przodkowie, żyli na pograniczach pustyni, dlatego koty mają naturalną skłonność do niepicia wody. tylko przodkowie kota nie dostawali suchej karmysmile
            -o słabych mechanizmach ochrony przed mikrotoksynami. W tym ostatnim przypadku trzeba chronić kota przed trującymi roślinami, lekami, ale też produktami takimi jak - czekolada, cebula, awokado!
            - przetwarzają białko na węglowodany.
            - Bardzo ważna dla kota jest tauryna! W karmach zwracaj uwagę na jej ilość. Zaleca się, aby stężenie tauryny w diecie kociąt wynosiło 100 mg/1000 kcal energii metabolicznej. Wynosi to ok: 21 mg/kg masy ciała 0,67 u kotów rosnących i 1 mg/kg masy ciała 0,67 u kotów dorosłych. Tauryny nie da się przedawkować, gdyż jej nadmiar usuwany jest przez organizm wraz z moczem. Tauryna, nie występuje niestety w naturalny sposób w ciele kota. W pokarmach pochodzenia roślinnego jest jej znikoma ilość. Koty potrzebują jej do prawidłowego trawienia tłuszczów, do prawidłowego funkcjonowania serca.Jej niedobór może skutkować poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi, wliczając w to wady rozwojowe układu nerwowego i szkieletowego, zwyrodnienie mięśnia sercowego, zmniejszenie tempa wzrostu i obniżenie witalności.
            • igge Re: Rady dla początkującej kociary 18.09.20, 12:39
              No właśnie czuję gorycz, że my staramy się zero węgli i nawet płacimy ekstra za to zero, a cholerne koty młodsze kradną węgle nonstop jak nie uda nam się wyrwać z pyska na czas.
              Starszak jak żywienie jej zmieniło się na dobre puszki - olewa węgle. Mięso jedynie lubi, a kiedyś suchy chleb potrafiła wyrwać z ręki. Młode od urodzenia bezwęglowe - węgle i wszystko inne jadalne/ niejadalne w zasadzie- kradną i zeżrą.
          • nimaletko Re: Rady dla początkującej kociary 17.09.20, 09:13
            Ja też polecam żywienie zgodne z fizjologią i przestrzegam przed odwodnieniem kota, a to jest realne ryzyko związane z podawaniem wyłącznie suchej karmy, właśnie dlatego, że kot bardzo mało pije (w porównaniu do psa, na przykład).
            Lepiej żeby pobierał wodę automatycznie, jedząc dobrą mokrą karmę.
            Piszę to z własnego doświadczenia, nie jestem żadnym oszołomem ani nawróconym neofitą, po prostu trochę czytam i podchodzę do tematu zdroworozsądkowo.
            Kiedyś karmiłam koty karmą suchą z dodatkiem mokrej i mięsa.
            Koty dożyły starości, owszem, więc nie umarły od takiego karmienia, ale problemy z nerkami miały wszystkie.
            I uwaga, problemy z nerkami to nie zawsze niewydolność ani coś, co widać i co doprowadza do śmierci kota. Czasami wychodzą dopiero w badaniu, czasami współistnieją z innymi schorzeniami, na które leczymy kota i są odkrywane przy okazji.
            Ale ja wychodzę z założenia, że lepiej im zapobiegać.
            Teraz mam adoptowanego kota, który był karmiony dietą BARF i suchej karmy nie dostawał nigdy.
            Ja BARFA się nie podjęłam, ale karmię go wysokomięsnymi karmami mokrymi i mięsem.
            Za wcześnie jeszcze, by wyciągać wnioski, bo kocur ma dopiero 2 lata i na razie jest idealnie zdrowy (odpukać). Jak będzie dalej, zobaczymy.
            Jednak suchej karmy podawać mu nie będę, bo nie widzę sensu (poza moją własną wygodą, bo sypnięcie suchej karmy do miski jest super łatwe i szybkie).
            Sucha karma (także taka bezzbożowa, z najlepszym składem) nie jest kotu do niczego potrzeba, nie zawiera nic, czego nie zawierają porządne mokre karmy, za to zazwyczaj zawierają za dużo fosforu i wapnia i często za dużo węglowodanów. No i nie zawiera tak potrzebnej wody, której kot nie pobierze w wystarczającej ilości z innego źródła (nawet z super hiper wypasionych kocich fontann, które kupowałam swoim kotom, żeby chciały pić).
              • aerra Re: Rady dla początkującej kociary 17.09.20, 14:19
                U nas kwestia wyjazdów jest rozwiązywana tak, że ktoś się do nas na czas naszego wyjazdu przeprowadza. Jest to znaczne ograniczenie, owszem.
                Ale nie jest związane z karmieniem akurat, po prostu koty się bardzo stresują jak ktoś z nimi nie śpi (nie trzeba w tym samym łóżku, ale musi być człowiek w domu). Nie wystarczało przychodzenie 2 razy dziennie, musi ktoś spać.
              • nikki30 Re: Rady dla początkującej kociary 17.09.20, 14:32
                >A jak rozwiązujesz kwestie wyjazdów nie podając suchej karmy?

                Na wyjazdy jest albo opiekun albo "kombiwar" otwierający puszki i wrzucający jedzenie do misek. Wystawiamy też kuwetę samoczyszczącą.Do 4 dni koty spokojnie zostają.
                W niektóre miejsca bierzemy koty. Są miejsca przyjazne kotom w Polsce. wink Na długie wyjazdy bez kotów, ktoś się do nas wprowadza.
                Sucha karma nie rozwiązuje kwestii na wyjazdach.
              • nimaletko Re: Rady dla początkującej kociary 18.09.20, 08:53
                Tak samo jak rozwiązywałam przy kotach karmionych suchą karmą: moja mam mieszka niedaleko i przychodzi do kotów. W razie gdyby nie mogła, mam namiary na kocią opiekunkę.
                Nocować z nimi nie trzeba, karmić wystarczy 2 razy dziennie i można im zostawić trochę karmy na miskach na później - trochę wytrzyma, a jak będzie nieświeża, to kot jej po prostu nie ruszy, nie ma więc ryzyka, że zaszkodzi.
                Ja i tak nigdy nie zostawiałam kotom jedzenia na miskach, nawet tym karmionym suchą, bo każdy jadł co innego i nie mogły się wymieniać (starszy był na karmie weterynaryjnej, której młodszemu nie wolno było jeść).
                Moje koty zawsze miały i mają zapewnione karmienie co najmniej 2 razy dziennie, nie zostawiam ich nigdy samych na zasadzie "ktoś wpadnie raz na dobę", bo byłoby mi ich po prostu szkoda - że siedzą same, może głodne, a może któryś się rozchorował i nie ma mu kto pomóc.
            • igge Re: Rady dla początkującej kociary 18.09.20, 12:46
              Moje psu z miski piją, z mojej szklanki z wodą kradną, czasem wręcz widać, że są spragnione. Oprócz starszaka. Myślę, że one się od małego do picia przyzwyczaiły po prostu. Nie ma sensu fontanna w ich przypadku. ( aczkolwiek jedna lubi sobie celowo, wywrócić miskę stabilną i zadowolona powodować brzdęk, hałas, powódź i rozpierduchę. Jest dźwiękolubna bardzo i lubi łoskoty, szczegolnie upodobała sobie zwalanie z półek tomiszczy antologii poezji i innych grubych powieści o 5 rano dziecku w sypialni).
        • igge Re: Rady dla początkującej kociary 18.09.20, 12:34
          Super. Czyli dobrze teraz karmię koty.
          Moje młodsze to uwielbiają wodęwink
          Starszak bardziej fanaberyjny ale też chłepce codziennie bo nie ma wyjścia, często mokrą karmę rozrzedzam wodą, tylko dla niej akurat nie można przesadzić z ilością wody z czajnika bo nie tknie. Mlode to samą wodę z zapachem jedynie puchy w oka mgnieniu wypijają plus jeszcze miskę z samą wodą regularnie opróżniają. Starsza miała struwity ( moim zdaniem efekt karmienia suchym kiedyś) i nie ma już od dawna.
          Czasem mam tylko wątpliwości czy moje koty ZA DUŻO wody nie wypijają ( suche ciut, parę chrupek, używamy tylko w celu wywabienia ich z kuchni czasem na szybko). Bo mocz ma właściwości bakteriobójcze? A jak piją dużo, to czy ten mocz nie jest za bardzo rozrzedzony?
        • nikki30 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 11:22
          Argumentacja jest poparta badaniami naukowymi. Ja sama dużo czytam, ratuję bezdomne koty, mam swoje koty z różnymi przypadłościami i stały kontakt ze sprawdzonym wetemsmile Dobry Wet to podstawasmile
          Z rad ode mnie - stres na kota działa destrukcyjnie, więc unikaj sytuacji stresogennych.
          Karm go zgodnie z zasadami fizjologi kota.
          Kot lubi się chować na wysokościach, zapewnij mu miejsce, gdzie w razie stresu będzie mógł się schować (kota może stresować najdrobniejsza rzecz). Na początek polecam feromony.
          Baw się z kotem regularnie (potrzebuje on bodźców do właściwego rozwoju).
          Obserwuj koty nawet z pozoru błahe odstępstwo od normy w zachowaniu może zwiastować ciężką chorobę. Mój kot miesiąc potrafił chodzić z zapaleniem pęcherza, drugi 2 tygodnie z wodą w płucach. Oba koty były tylko trochę mniej aktywne. Koty to mistrzowie kamuflażu. Dużo prawdy jest w tym, że jak kot nie jest zainteresowany zabawą/ zdobyczą to zwykle coś mu dolega.
          Sprawdź listę roślin trujących w domu.
          Najlepsze zabawki dla kota to te najprostsze jak kawałek sznurka i mała frotka na końcusmile Nie wydawaj majątku na gadżety. Kartonowe pudło to najlepsze schronienie.
          Kot pije wodę przy okazji - nie zdziw się jak podpije z umywalki, z wanny, twojej szklankismile
          Powodzenia!Ja bez kotów nie wyobrażam sobie życia. Mam też psa ale koty rządząsmile
          Twoje futra są ślicznesmile Kotki są moim zdaniem fajniejsze od kocurówsmile
            • nikki30 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 14:31
              Drapak nie musi być super wysoki i wypasiony. Ja mam coś takiego:
              www.zooplus.pl/shop/koty/drapaki_dla_kota/drapaki_banana_leaf/hiacynt_wodny/294440
              Im koty starsze tym rzadziej na niego wskakująsmile Dlatego jak nie masz miejsca warto rozejrzeć się po mieszkaniu czy można bez wysokiego drapaka zrobić miejsce do ewentualnego wspinania się - u mnie w jednym z domów jest to biblioteczka. Służy w zasadzie tylko wtedy, gdy do domu wkraczają małe dziecismile
              Znajomi mają coś takiego : www.przesylkonosz.pl/artykuly-zoologiczne/polka-legowisko-dla-kota-do-szyby-67x25-cm-darmowa-dostawa/
              Nawet u nich nie wisi to na szybie a na szafie ułożone w ten sposób, aby kot mógł wejść jak najwyżej.

              Co do feromonów mam na myśli syntetyczne feromony, które możesz kupić w sklepie zoologicznym np. feliway (znajdź jednak tańsze). Przypominają one te, które wytwarza matka kociąt. Łagodzą objawy stresu u kota. Warto jest stosować jak kot wprowadza się do domu. Jest mu łatwiej.
              wamiz.pl/kot/porady/10518/kocie-feromony-czym-sa-i-do-czego-sluza
      • nikki30 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 17:14
        Możesz spróbować gęsi smalczyk raz w tygodniu ale w przypadku mojego kota prawdopodobnie podwyższa poziom cholesterolusmile
        Nasze koty maja stały dostęp do trawy dla kota i to powoduje ze zwracają same kłaki.
        A Jak działa odklaczacz w proszku?
        • igge Re: Rady dla początkującej kociary 18.09.20, 13:02
          Kupiłam ostatnio w zoologu trawkę kocią ecowink i mąż w stresie, że będą rzygać.
          Starszak olał trawkę, nie chciał. Młodsze rzuciły się w te pędy w dwa dni trawki nie było, a miałam dwa razy w tygodniu podlewać.
          I zaskoczenie - bo zero rzygania. Co prawda jedna z kotek chyba zupełnie nie wylizuje sierści bo kubeł jak z psa husky z niej dwa razy wyczesałam w try miga.
          U nas nie mamy i nie mieliśmy nigdy odkłaczacza.
      • sylwik7 Re: Rady dla początkującej kociary 16.09.20, 21:26
        rb_111222333 napisał(a):

        > A czy ktoś używa silikonowego żwirku? Dziś właśnie kupiłam i czy to prawda, że
        > wystarczy wyrzucić go po miesiącu, a w międzyczasie wystarczy wyrzucać tylko ku
        > py? To nie śmierdzi?

        Miałam nie polecam. Jest śliczny na początku. potem w miarę zasikiwania staje się paskudny. Część kotów ma dyskomfort stąpając po nim. Jest ostry. Polecam Tigerino Canada z zooplusa.
      • nimaletko Re: Rady dla początkującej kociary 17.09.20, 08:54
        Ja używałam przez jakiś czas i bardzo szybko wróciłam do mojego ukochanego, czyli Cat's Best Eco+ - drewnianego zbrylającego.
        Silikonowy śmierdział mi jakby krzemem, zarówno ten grubszy, jak i ten drobny jak piasek. Połączony z moczem ten zapach byl powalający.
        Cat's Best używam od kilkunastu lat i to mój absolutny hit.
        Pachnie drewnem (jak w tartaku big_grin), zbryla się świetnie i te bryłki można wyrzucać do toalety, bo ulega biodegradacji.
        Dla mnie nie do przejścia jest zostawianie zasyfionego żwirku w kuwecie tygodniami, a tak się robi przy silikonowym. Przy krytej kuwecie z drzwiczkami nie czuć tak bardzo, ale jak uchylisz drzwiczki, to już tak.
        No i podczas sprzątania myślałam, że zejdę, jak doleciał do mnie smród moczu zmieszany z zapachem silikonu. big_grin
        Przy tym drewnianym wyrzucasz bryłki i w kuwecie zostaje tylko czysty żwirek.
        Jak zaczyna cały "podśmiardywać", wyrzucasz, myjesz kuwetę i wsypujesz nowy - i znowu masz tartak wink
        Tylko uwaga: alergików może uczulać. Ja kicham podczas wsypywania świeżego żwirku do kuwety, ale tę cenę jestem gotowa zapłacić. big_grin
      • igge Re: Rady dla początkującej kociary 18.09.20, 13:06
        Kiedyś był silikon u nas. Chyba mocz pod spodem jednak jakoś zostawał ale nie śmierdziało fakt.
        My metodą prób i błędów wolimy zwykły catsbest zielone torby. Niby drogi, a u nas najtaniej wychodzi. Wydajny. Smrodu nie ma. Kulki zbrylają się. Ale przestaliśmy już dawno wyrzucać do wc choć niby można.
        • igge Re: Rady dla początkującej kociary 18.09.20, 13:10
          Aha, moje koty nietypowo akceptują KAŻDY żwirek więc kierowaliśmy się naszą wygodą, komfortem i ceną tzn wydajnością.
          Jak koty mocno pojone - będą oczywiście sikać więcej, żwirku więcej schodzi.
          Wet śmiał się, że naszego kota średnia zwykła ilość wysikana moczu, którą mąż zaniósł do zbadania to w ogole nie może być kota tylko psawink
          Bo dużo na raz.
    • arim28 Re: Rady dla początkującej kociary 17.09.20, 16:58
      Koty sliczne!!!
      I pamietaj o wodzie . Reszte dziewczyny juz opisaly.
      Lacznie ze zwirkiem - tez uzywam Cat's Best juz od ponad 10 lat.
      Wode koty maja na kilku parapetach w miskach. Chetniej pija.
      Nie pily z miski postawionej przy jedzeniu.
      Mam dwie kotki, jedna jest miesnozerna i ma ulubione suche karmy. Nawet po najlepszym miesnym posilku, musi skubnac suchej karmy smile
      Druga, po kilku latach poszukiwania (metoda prob) jada tylko i wylacznie saszetki Feliksa te :
        • arim28 Re: Rady dla początkującej kociary 18.09.20, 21:03
          aerra napisał(a):

          > Przecież felix to syf.
          >

          A co zrobilabys, gdyby kot nie chcial nic innego jesc. Po kilku latach prob - tylko to akceptuje. Kupuje te pojedyncze saszetki, maja troche inny sklad niz te w hurcie po 48 sztuk w opakowaniu.
          • nikki30 Re: Rady dla początkującej kociary 19.09.20, 17:03
            Rozumiem cięsmile Mój pierwszy kot to był miłośnik Felixa i Sheby. W tamtych czasach 22 lata temu niewiele było informacji jak karmić i czym karmić kota. Kot był oporny w przechodzeniu na nowy sposób jedzenia - surowe mięso, potem lepsze puszki sprowadzane z zagranicy. Udało się ale nie bez trudusmile Do dotychczasowych puszek dodawałam nowe jedzenie, które lekko podgrzewałam w piekarniku (poza surowym mięchem). I tak z dnia na dzień zmniejszałam ilość gorszej jakości jedzenia. Po trzech tygodniach kota udało się przestawić na nowe puchy.
            • arim28 Re: Rady dla początkującej kociary 20.09.20, 11:29
              Przez to tez przechodzilismy. Mieszalam z innym jedzeniem (bio puszki, surowe miesa - kot zjadal a potem zwracal wszystko). Bralam sobie wszystkie porady forumowe do serca. Ale mam kota, ktory jest odporny na zdrowe jedzenie i prawidlowy sklad puszek do jedzenia smile
              Drugi jada tylko surowe i swieze miesko cieleciny, indyka idziczyzne.
              Suche tylko wybrane - juz nie bede pisala ktore, bo znowu dostane inna liste suchych karm , ktore powinnam dawac kotom smile smile


      • nimaletko Re: Rady dla początkującej kociary 18.09.20, 09:35
        To NIE jest dobra karma.
        Zawartość mięsa na poziomie 5% (a niechby nawet było 15%) i to nie mięso a "mięso i produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego", czyli nie wiadomo co, poza tym dodatki roślinne, czyli zapewne również zboża, których koty nie trawią.
        Co stanowi pozostałe 80-85% składu - nie wiadomo.
        Kot to nie chomik, jego dieta ma być oparta na mięsie, więc dobre mokre karmy to takie, które zawierają co najmniej 70% mięsa i to konkretnego mięsa , a nie produktów ubocznych.

        Tu skład karmy Cats Finefood Drób (saszetka):

        Skład:
        Drób 69% (w tym: czerwone mięso, serce, żołądek, wątroba i szyja), woda 26,85%, borówki 2%, mniszek lekarski 1%, minerały 1%, oleju z ostu 0,15%
        Drób: mięso i serca razem o 50% (z tego 2/3 mięsa i 1/3 serc), podroby razem około 50% (1/3 żołądki, wątróbka i szyjki)

        Analiza:
        białko 11,0%, tłuszcz 5,9%, popiół surowy 2,2%, włókno surowe 0,5%, wilgotność 80%, wapń, fosfor, 0,15-0,25% sól sodowa 0,2-0,3%, magnez 0,03-0,04%, potas 0,15-0,25%.
        Dodatki dietetyczne na 1 kg: witamina D3 200 jm, tauryna 1500 mg, cynk jako monohydrat siarczanu cynku 15 mg, mangan jako siarczan manganu II monohydrat 3 mg, jod jako bezwodny jodan wapnia 0,75 mg.

        A tu skład karmy Felix Kurczak w galarecie (saszetka);

        Skład:
        mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (w tym kurczak 4%), roślinne ekstrakty białkowe, ryby i produkty rybne, składniki mineralne.

        Analiza:
        Wilgotność 82,0%, białko 11,5%, oleje i tłuszcze surowe 2,5%, popiół surowy 2,5%, włókno surowe 0,05%, kwas linolowy (kwas tłuszczowy omega 6) 0,4%, wit. A 585IU, wit. D3 90IU, wit. E 13IU, żelazo 20mg, jod 0,26mg, miedź 2,3mg, mangan 4,0 mg, cynk 33mg, guma kasja 2900mg.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się