Dodaj do ulubionych

Kółka w szkołach publicznych - ruszają u Was?

17.09.20, 13:13
W Warszawie nie ma pieniędzy na dodatkowe zajęcia i będzie ich zdecydowanie mniej niż w latach ubiegłych. Dotyczy to też zajęć przygotowawczych do rozszerzonych matur.

Zajęcia ponad plan poprowadzą tylko nauczyciele-wolontariusze.

Dodatkowa komplikacja to przepisy sanitarne - dotąd na kółko matematyczne można było zebrać uczniów z równoległych klas (lub nawet z dwóch roczników). Teraz przy takiej zbieraninie są ograniczenia do kilkunastu osób. Najmilej widziane są kółka dla jednej klasy w przypisanej jej sali. To dodatkowo zniechęca Judymów i Judymki.

A jak jest w innych rejonach? Lepiej?
Obserwuj wątek
    • julita165 Re: Kółka w szkołach publicznych - ruszają u Was? 17.09.20, 14:46
      W szkole syna dla kl 1-3 jest tylko kolko artystyczne ( plastyczno-muzyczne ) i mialo byc matematyczne. Mialo ale nie bedzie bo podobno zgodnie z jakimis tam przepisami w kolku nie moze uczestniczyc wiecej niz 8 dzieci, a z obu kl 3 ( kolko jedno dla obu klas ) zglosilo sie 12 chetnych i to sa wszystko dzieci wykazujace jakies tam zdolnosci matematyczne, musieliby im chyba jakis test zrobic zeby wybrac ta 8 a nie chca tego robic wiec kolka nie bedzie. Zamias beda zajecia wyrownawcze dla najslabszych uczniow. Niby lipa ale w gruncie rzeczy mi to obojetne. W zeszlym roku syn chodzil na takie kolko i to bylo to samo co na lekcjach tylko wiecej no i zamiast w zeszytach to wiecrj klikali na stronkach typu matzoo. W niczym to nie wplywalo na rozwoj matematyczny syna wiec obejde sie. Bardziej chodzilo mi o jakies zapelnienie mu czasu bo konczy lekcje 4xtydz o 11.20 ! Raz o 12.25.
      W zeszlym roku rzeczywiscue kolek bylo wiecej np osobno plastyczne, muzyczne, polonistyczne ( teraz jest jedno pt artystyczne ) a matematyczne byly dwa.
      • kub-ma Re: Kółka w szkołach publicznych - ruszają u Was? 17.09.20, 16:20
        Koło matematyczne widzę jako miejsce, które ma stawiać wyzwania uczniom. Więc pojawiają się na nim zadania niestandardowe, wieloetapowe, wymagające logicznego myślenia, czasami zagadnienia, których nie ma w podstawie programowej.
        Natomiast dla mnie kwestią sporną jest wysyłanie na koło dzieci na zasadzie "żeby czymś się zajęło, bo długo jest na świetlicy'. Żeby koło sprawnie funkcjonowało, grupa dzieci na nim pracująca powinna mieć umiejętności na dobrym poziomie i przede wszystkim chęć pracy. Wielokrotnie już zdarzało mi się, że przychodzili uczniowie niezainteresowani kołem i pojawiały się problemy z dyscypliną. A później dowiadywałam się, "że rodzice kazali". Warto zawsze przegadać z dzieckiem czego ono chce.
        • julita165 Re: Kółka w szkołach publicznych - ruszają u Was? 17.09.20, 16:38
          Ja sie z Toba zgadzam, ze tak powinno wygladac kolko, tego wlasnie sie spodziewalam, a syn spelnial wszystkie podane przez Ciebie kryteria ( bardzo dobry z matmy i lubi to, rozwiazywanie zadan traktuje troche jak rozrywke, taki inny rodzaj gry, chcial chodzic ). Dostalismy jednak zupelnie inny "produkt"-walkowanie tego samego co na lekcjach i dzieci z przypadku ( byl nawet chlopiec rownoczesnie chodzacy na zajecia wyrownawcze) i tylko z tego ppwodu traktowalam to kolko jako taki zapychacz czasu choc tak to nie powinno wygladac.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka