Dodaj do ulubionych

molestowanie - jak reagować i chronić?

17.09.20, 13:45
Na fali wątku o molestowaniu. Tam toczy się dyskusja o samym problemie i skali zjawiska, a tu zapytam jak chronić?
i czy w ogóle da się uchronić przed molestowaniem? szczególnie dziewczynki, ale oczywiście chłopców też.
Mam dojrzewającą 11 latkę na stanie. Etap oczekiwania na pierwszy okres, rozmów o podpaskach, zmianach zachodzących w ciele. Jak jej uświadomić, że za chwilę, a może już, staje się dla niektórych obiektem seksualnym i może prowokować obleśne komentarze, czy dotyk? Jak ma się przed tym bronić?
Zauważcie, że większość z nas, w tym ja sama, w obliczu molestowania niewiele robi. Ucieczka i cisza. To najczęstsza reakcja jak wynika z wątku obok. A jaka powinna być właściwa i skuteczna?
Nie ukrywam, że szukam pomysłów do wyjaśnienia na przykładach córce, co może się zdarzyć.
Obserwuj wątek
    • ggrruu Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 14:05
      Przede wszystkim dbać o relację, żeby zawsze powiedziała jak coś się dzieje i miała pewność że staniesz po jej stronie. Nie jesteś w stanie uchronić przed incydentalnym i zdarzeniami, tak jak nie uchronisz np. przed kradzieżą. Natomiast ważniejsze jest, żeby czuła, że ma w Was wsparcie i że jej pomożecie. A poza tym wzmacniać w niej poczcie, że ma prawo protestować, nie chcieć, wrzeszczeć, jak jest atakowana.
      • snakelilith Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 14:42
        Ale w wieku dojrzewania ta relacja pomiędzy dzieckiem a rodzicami często staje się problematyczna. Zwykle przejściowo, ale jednak rodzicie przestają być partnerem do intymnych rozmów i pomiędzy stronami rodzą się różne konflikty utrudniające komunikację. Nierzadko mamy nawet do czynienia z walką na racje, dojrzewające dzieci czują się bardziej dorosłe niż rodzice (słusznie) na tą dorosłość pozwalają. Dotyczy to także strefy budzącej się seksualności. Więc nie zawsze da się radę przypilnować dziecko, zresztą po fakcie wsparcie jest i tak słabym pocieszeniem. Młoda dziewczyna może mieć też potrzebę pewnej eksploracji swojej fizyczności, z drugiej strony stać się łatwą ofiarą tych, którzy to wykorzystują. Ważne jest więc moim zdaniem wyrabianie u dzieci umiejętności stawiania granic, rozpoznawania czego się chce, a co jest wymuszoną czynnością i to nie dotyczy tylko seksualności. "Grzeczna" dziewczynka, która nigdy nie miała okazji w domu wyrazić swojego zdania, może nie rozpoznać, w którym momencie jest atakowana i kiedy należy protestować.
        • szalona-matematyczka Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 18:46
          Bezdzietna snake wymyslila sobie, ze stosunki pomiedzy rodzicami a "dzieckiem" w wieku dojrzewania (dzieckiem?😀? ja bym napisala "mlodziez") sa zawsze problematyczne i konfliktowe. 😁😁😁 Nie, nie zawsze. Pracuje sie na to cale dziecinstwo dziecka + dochodzi charakter / temperament dziecka itp. Osobiscie znam bardzo dobre srosunki miedzy dojrzewajaca dziewczynka i jej matka, a raz nawet miedzy dojrzewajaca dziewczynka a jej ojcem (samotnie ja wychowujacym). Te dziewczynki moga z rodzicem porozmawiac o wszystkim, doslownie o wszystkim. I one to czynia, bo maja zaufanie, ze nie zostana wysmiane, zganione, oszukane bajeczkami itp. Ale na to pracuje sie cale dziecinstwo: bo one nawet jako 3-,6- czy 8-latki byly traktowane powaznie przez rodzicow i juz wtedy byly rozmowy na tematy typu: przemoc, seks itp. Nie bylo tabu, czy zbywania dziecka jakimis bzdetami. Wiec jesli forumka ze startera pyta sie jak uswiadomic 11-latke na temat przemocy seksualnej, to ja sie pytam czy ona wlasnie teraz, w wieku 11 lat, adoptowala te dziewczynke??????!!!!???? To sa tematy, ktore wdraza sie juz w dziecinstwie. Sa rozne ksiazeczki, filmy itp. nawet dla 3-latkow. NIeprawda bowiem jest, jak blednie uwaza nieuswiadomiona snake, ze dopiero "mloda dziewczyna" moze stac sie ofiara! Ofiara moze stac sie i 3-latek molestowany np. w przedszkolu czy przez wujka.
          • szalona-matematyczka Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 18:52
            Ta 11-latka moze wrecz czuc sie zaklopotana, iz matka, ktora wczesniej nie rozmawiala z nia nt. przemocy seksualnej, nagle zacznie ja uswiadamiac. Obawiam sie, ze zostala juz uswiadomiona, przez kolezanki zapewne, i obawiam sie, ze bardziej wierzy kolezankom niz wlasnej matce,.ktora 11 lat ani jednym slowem nie raczyla wspomniec o przemocy seksualnej. Wiez, zaufanie, buduje sie wiele lat, a nie jedna rozmowa.
            • waleria_s Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 01:02
              szalona-matematyczka napisała:

              > Ta 11-latka moze wrecz czuc sie zaklopotana, iz matka, ktora wczesniej nie rozm
              > awiala z nia nt. przemocy seksualnej, nagle zacznie ja uswiadamiac. Obawiam sie
              > , ze zostala juz uswiadomiona, przez kolezanki zapewne, i obawiam sie, ze bardz
              > iej wierzy kolezankom niz wlasnej matce,.ktora 11 lat ani jednym slowem nie rac
              > zyla wspomniec o przemocy seksualnej. Wiez, zaufanie, buduje sie wiele lat, a n
              > ie jedna rozmowa.
              Zgadzam się, ale też zauważ- nastolatka jest narażona na trochę inny rodzaj molestowania, mam tu szczególnie na myśli obleśne komentarze nt. pojawiającego się biustu, pupy, bioder. 3-4 latkowi tłumaczy się, że nie odchodzi się nawet z miłym i sympatycznym panem/panią, przedszkolanka nie może dotykać po miejscu intymnym itp. Nastolatce trzeba uzmysłowić, że niestety, ofiarą molestowania (zwłaszcza werbalnego) może paść i to nie zależy od jej ubioru, nie ma czegoś takiego jak 'prowokować', komentarze kolegów i z klasy o biuście i innych częściach ciała to buractwo, na które ma reagować, nie zaś traktować jako komplement i wyraz aprobaty. Inny sposób uświadamiania po prostu.
          • odnawialna Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 20:18
            >>> Wiec jesli forumka ze startera pyta sie jak uswiadomic 11-latke na temat przemocy seksualnej, to ja sie pytam czy ona wlasnie teraz, w wieku 11 lat, adoptowala te dziewczynke??????!!!!????

            skoro pytasz, to odpowiem, choć szczerze mówiąc nie do końca widzę sens, bo przecież Ty już wszystko o mnie wiesz smile
            owszem od zarania dziejów mojej córki uświadamiałam ją, że jest coś takiego jak zły dotyk i przemoc seksualna. Natomiast nie rozmawiałam z nią jak ma zareagować, gdy kolega powie jej "masz fajną du.pe, chętnie bym cie puknoł", co mnie osobiście się zdarzyło i nie wiedziałam jak zareagować.
            Niżej toczy się fajna dyskusja i dziewczyny podpowiadają różne tropy do rozmowy o takich sytuacjach, zamierzam z nich skorzystać. Pracowanie przez całe dzieciństwo nad zaufaniem dziecka do rodziców i otwartości rozmów o seksie to dla mnie oczywista oczywistość.

            I jeszcze tylko dla porządku, zgodzę się ze Snake, że relacje w wieku dojrzewania, jak napisała CZĘSTO, a nie zawsze, są problematyczne. Do głosu dochodzą rówieśnicy, a zdanie rodziców jest podważane. Taki etap dojrzewania i nastoletniego buntu, zupełnie normalny, książkowo opisany i osobiście przeze mnie przerobiony przy starszym dziecku.
            • snakelilith Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 09:26
              Szalona widzi tylko to, co co chce zobaczać. Jak piszę "często", dla niej jest to "zawsze". Ja napisałam często, bo znam to z mojej pracy zawodowej. Matki przeceniają często swoją relację z dziećmi, nierzadko jest to też myślenie życzeniowe w stylu " ja z matką miałam skomplikowane relacje, przy swoim dziecku zrobię inaczej", zapominając, że dojrzewanie rządzi się swoimi prawami i z dziecka, które przychodziło do mamy z każdą pierdołą może zrobić się nieufny nastolatek testujący granice swojej samodzielności.
              • szalona-matematyczka Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 19.09.20, 10:06
                Snake, nie znasz sie. Zdrowe psychicznie matki nie przeceniaja swojego kontaktu z dzieckiem. Wiele matek ma wrecz watpliwosci na temat swoich kompetencji i czesto wynika to z kompleksow a nie z rzeczywistych deficytow. Ale co ty sie snake mozesz znac. Nie wszystko co jest w ksiazkach ma odzwierciedlenie w rzeczywistosci. Trzeba zostac matka, by uzmyslowic sobie, jakie to glupoty sa czasami w tzw. poradnikach, a i psycholodzy itp. tez potrafia glupoty mowic. Nadmienie tylko, ze jesli dziecko ma do ciebie zaufanie, to bedzie mialo do ciebie zaufanie i w wieku 11, 33 czy 44 lat. Wiec piszesz jakies kociokwiki. Odnawialna, dlaczego nie rozmawialas 11 lat (!!!) z corka na temat reakcji? O tym sie mowi juz kilkulatkowi!!! Twoja corka ma ogromne braki wychowawcze. Wine za to ponosisz ty i ojciec dziecka. Zastanow sie dlaczego uczynilas z tego temat tabu? Jak wygladalo twoje dziecinstwo? Bylas molestowana ?
                • szalona-matematyczka Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 19.09.20, 10:11
                  Jak sie rozmawia o jakims niebezpieczenstwie, to zawsze mowi sie o reakcji. Np. "ten duzy pies jest znany w okolicy z agresji, juz zagryzl kotka" , wiec "moje dziecko, jesli ten pies bedzie cie gonil, to zrob to i to". Ty , odnawialna, powiedzialas corce o niebezpieczenstwie, ale nie dalas niedoswiadczonej osobie porady co najlepiej robic w takiej sytuacji. Dlaczego? Jakies tabu? Pozbawilas corke cennej wiedzy i to 11 lat. Miala dziewczyna szczescie, ze (chyba) dotychczas nie byla ofiara. Bo niestety inne dzieci byly.ofiarami w wieku 8 czy 3 lat.
                  • odnawialna Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 19.09.20, 19:58
                    Szalona-matematyczko, Ty czytasz inne posty?, a może tylko własne?
                    juz pisałam o jakie sytuacje chodzi.

                    >>>>Odnawialna, dlaczego nie rozmawialas 11 lat (!!!) z corka na temat reakcji? O tym sie mowi juz kilkulatkowi!!!
                    Kilkulatce miałam mówić, że kolega będzie chciał ją puknąć, bo ma fajną dup.ę?

                    >>>>Twoja corka ma ogromne braki wychowawcze. Wine za to ponosisz ty i ojciec dziecka.
                    Dziękuję za zwrócenie uwagi. Już poinformowałam męża o jego winie. Obiecał od jutra ćwiczyć z córką ekshibicjinizm big_grin

                    OJP, Ty naprawdę jesteś szalona.


          • wapaha Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 19.09.20, 10:27
            sa zawsze problematyczne i konfliktowe.

            nie chodzi o problematyczność i konfliktować ale fakt, ze naturalną koleją rzeczy jest kontestowanie przez młodego człowieka całego otoczenia- i świata ale też i postaw najbliższych. Rodzic nie jest w centrum jego świata- ale grupa rówieśnicza
    • lily_evans11 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 14:13
      Normalnie. Zanim dziecko pójdzie do placówki powtarzasz mu do znudzenia, że jego ciało należy do niego, że nikt nie ma prawa oglądać go ani dotykać poza mną, dziadkami i lekarzem/personelem medycznym, jakby coś się stało. Że jeśli ktoś inny go dotyka, to raczej w nieciekawych zamiarach.
      Że są części ciała, które są jeszcze bardziej prywatne, że jeśli ktoś, nieważne, czy inne dziecko, czy dorosły, chce dotykać jego pupy, genitaliów, piersi, całować, to znaczy, że to zły i zboczony człowiek. I że ma natychmiast powiedzieć o tym np. pani prowadzącej akurat zajęcia - a potem w domu. Że są źli ludzie, którzy krzywdzą dzieci, więc nie powinno się od nich brać niczego, rozmawiać z obcymi, którzy dziecko zagadują, iść z nimi gdziekolwiek itp.
      Ja zawsze miałam obsesję, że mojemu małemu dziecku coś strzeli do głowy i np. wyjdzie sobie z placówki (zresztą co jakiś czas czytam, że przedszkolak wymknął się na zewnątrz i poszedł do domu). Wymyśliłam całą historię ze złym człowiekiem, który namówił kotka, żeby wyszedł z boiska szkolnego i go porwał, uśpił i wywiózł samochodem. To było pełne akcji, napięcia, córka to uwielbiała wink.
      Teraz rozmawiam bez historyjek i bez przypowieści, tak normalnie, jak córka zaczęła chodzić do szkoły sama, że ma szybko się oddalić, jakby ktoś do niej obcy podszedł i coś chciał itp. I że najlepiej się nie zatrzymywać, jeśli ktoś o coś pyta, ma burknąć "nie wiem" i iść szybko dalej. Sama tak robię i np. w centrum nigdy mi du... menele zbierający na piwko nie zawracają.
      • ggrruu Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 14:16
        Jak dla mnie o krok za daleko. Ucięlabym w punkcie że dorosły jak to robi to jest zły i zboczony. Żeby potem córka nie czuła się zła i zboczona bo na szkolnej dyskotece dała buziaka koledze, w którym się "zakochała". Raczej z naciskiem na to, że seksualność jest w porządku,natomiast przychodzi na nią czas i są różne etapy
        • lily_evans11 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 14:20
          Ależ takie rozmowy też były, tylko na późniejszym etapie.
          Nie za bardzo widzę kolegę, który obcałowuje np. 7 czy 8latkę, moją akurat by to bardzo krępowało, chciałam, żeby umiała pozbyć się natrętów.
          W okolicach pierwszej miesiączki i później jak najbardziej rozmawiałyśmy o tym, że jej ciało należy do niej, że może czegoś chcieć albo nie, zgodzić albo nie, że chłopaki potrafią wymuszać seks i nie są to wiele warte znajomości, jeśli ktoś naciska na coś, czego ona nie chce.
          • lily_evans11 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 14:28
            Aha, i moje dziecko zna moje doświadczenia, wie, że młoda dziewczyna może być narażona na zaczepki, chamstwo, wulgarność - i że należy buzię otworzyć, i zwrócić się o wsparcie do osób w komunikacji miejskiej, na ulicy, wejść do sklepu itp. I że w żadnym przypadku nie należy milczeć i udawać, że nic się nie stało, bo to rozzuchwala oblesiów.
              • lily_evans11 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 14:35
                Matka na starość ma wywalone na wszystko i potrafi komuś na chamską odzywkę wrzasnąć: weź spierdalaj złamasie, tak że ten ... big_grin
                Kobiety, dziewczyny zaczepianej chyba od dawna nie miałam okazji widzieć. A może teraz kobiety od razu protestują i oblesie wiedzą, że nie są bezkarni?
                    • odnawialna Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 20:56
                      dziękuję. Sama miałam zadać to pytanie.
                      Dołożę kolejne. Jak dziecko ma zareagować na ekshibicjonistę? Praktycznie każda pokazana emocja go podnieca. Z kolei brak reakcji odbierze jak przyzwolenie. Nie zawsze jest ktoś dorosły w pobliżu, a jeśli jest to ekshibicjonista się nie pokaże.
                      • te_de_ka Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 21:20
                        Dziecku trzeba wytłumaczyć, że ekshibicjoniści istnieją i że jest to choroba. Jedynym sensownym zachowaniem jest oddalić się od ekshibicjonisty a praktyczną poradą dla dziecka jest, że nigdy ma nie wsiadać do windy z nieznajomym mężczyzną a jeśli jedzie windą i nieznajomy chce się dosiąść i jechać dalej razem, lepiej jest wysiąść i pozwolić, żeby pojechał sam. W pewnym momencie warto pozwolić dorastającej dziewczynce, żeby mogła przysłuchiwać się tzw. babskim rozmowom i posłuchać, jak znajome zaufane kobiety opowiadają, jak spotkały ekshibicjonistę, jak zareagowały w rzeczywistości i jakie zachowanie byłoby w danej sytuacji najbezpieczniejsze i najsensowniejsze.
                        • brenya78 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 22:49
                          "dziecko powinno i może wyrazić na głos swoje emocje np. słowami: nie chcę tego widzieć! albo: nie chcę oglądać twojego penisa!!! Lub: Ludzie on pokazuje penisa, nie chcę tego widzieć!!!!"

                          Dokladnie. A nie od razu wulgaryzmy. Szczerze powiedziawszy to jestem w szoku, ze dla wielu ematek to jedyna alternatywa I inaczej nie potrafia 😐
                          • morgen_stern Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 07:32
                            brenya78 napisała:

                            > "dziecko powinno i może wyrazić na głos swoje emocje np. słowami: nie chcę tego
                            > widzieć! albo: nie chcę oglądać twojego penisa!!! Lub: Ludzie on pokazuje peni
                            > sa, nie chcę tego widzieć!!!!"
                            >
                            > Dokladnie. A nie od razu wulgaryzmy. Szczerze powiedziawszy to jestem w szoku,
                            > ze dla wielu ematek to jedyna alternatywa I inaczej nie potrafia 😐


                            W kontakcie ze zboczeńcem ostatnia rzecz, o jakiej masz myśleć to kultura. Właśnie o tym mówimy, że dziewczynki mają przestać być grzeczne, mają krzyczeć, obrazić, to jest właśnie moment na wulgaryzmy, na krzyknięcie spierdalaj zboczeńcu.
                            Nadal zresztą nie widzę twojej propozycji na odzywkę.
                            • brenya78 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 08:16
                              "
                              W kontakcie ze zboczeńcem ostatnia rzecz, o jakiej masz myśleć to kultura. Właśnie o tym mówimy, że dziewczynki mają przestać być grzeczne, mają krzyczeć, obrazić, to jest właśnie moment na wulgaryzmy, na krzyknięcie spierdalaj zboczeńcu."

                              Nie, na wulgaryzmy nie ma nigdy miejsca w przestrzeni publicznej. Przykro, ze nie znasz innego jezyka. Wystarczy powiedziec albo krzyknac "niech sie pan odczepi ode mnie", "czy ktos moze mi pomoc?", "Prosze zapisac te spodnie". Mozna uzyc tysiaca slow ktore NIE sa wulgaryzmami. Uczenie DZIECI wyrazania czegokolwiek wulgaryzmami to jest jakas koszmarna patologia. Powtorze, przykro ze nie widzisz innego rozwiazania niz patologiczne.
                              • morgen_stern Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 09:14
                                Zrobiła się jakaś dziwna moda na nadużywanie słowa patologia. Nie, użycie wulgaryzmu, nawet w przestrzeni publicznej, w sytuacji gdy jesteś atakowana to nie jest patologia. Ale komu ja to właściwie tłumaczę, na forum jesteś dość znana z bardzo dziwnych opinii i postawie "będę bronić do upadłego każdego mojego, nawet najgłupszego pomysłu tylko po to, żeby być przeciw i pieprzyć trzy po trzy przez pół wątku".
                                • wapaha Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 19.09.20, 11:28
                                  morgen_stern napisała:

                                  > Zrobiła się jakaś dziwna moda na nadużywanie słowa patologia. Nie, użycie wulga
                                  > ryzmu, nawet w przestrzeni publicznej, w sytuacji gdy jesteś atakowana to nie j
                                  > est patologia. Ale komu ja to właściwie tłumaczę, na forum jesteś dość znana z
                                  > bardzo dziwnych opinii i postawie "będę bronić do upadłego każdego mojego, nawe
                                  > t najgłupszego pomysłu tylko po to, żeby być przeciw i pieprzyć trzy po trzy pr
                                  > zez pół wątku".
                                  >

                                  Ja zrozumiałam trochę inaczej i taka riposta mi sie podoba, bo wiem i zauwazyłam ze czasem dosłownie zawstydza prześladowce i powoduje zaniechanie działań. Stosowała nieraz -im więcej niezrozumiałych i powaznych nawet "prawnych" słów tym bardziej baranieli
                                  btw. przeklinam dużo często i stale wink
                              • odnawialna Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 11:38
                                >>> Nie, na wulgaryzmy nie ma nigdy miejsca w przestrzeni publicznej.

                                A propos wulgaryzmów w przestrzeni publicznej i napaści zresztą też.

                                Jechałam tramwajem, miałam dwadzieścia parę lat, ubrana w garsonkę po pracy i akurat z głową prosto od fryzjera (wygląd tu złozył się na całokształt, więc nadmieniam).
                                Prawie wszystkie miejsca zajęte, ale przestrzeń stojąca wolna. Wsiadło 2 żuli, takich nieciekawych, spod ciemnej gwiazdy, w nocy bym się ich bała.
                                Rozejrzeli się, ale nie było 2 wolnych miejsc obok siebie, to przyczepili się do nastolatków, którzy siedzieli trzymając nogi na siedzeniach obok. I dalej ich wyzywać, że tak się nóg nie trzyma, ale co drugie słowo to ku.wa, pie.dolę, itd. pełny zasób rynsztokowy. Nastolatki, bodajże trójka ich była, coś odpyskowali, ale nogi zdjęli. Żulom to nie wystaczyło, rozhulali się na całego, kazali wypie.dalać z tramwaju, nawet jakaś szarpanina się wywiązała.
                                Nikt nie reagował, a ja nie wytrzymałam. Siedziałam po drugiej stronie wagonu i głośno, dobitnie z wielkim oburzeniem powiedziałam, że tramwaj to miejsce publiczne i proszę o kulturę, co to za słownictwo? ja nie życzę sobie słuchać takich wulgaryzmów big_grin Zapadła cisza na moment. Wszyscy odwrócili głowy w moim kierunku.
                                Nie trudno przewidzieć, że normą byłoby otrzymać odpowiedź: odpie.dol się, nie twoja sprawa, czy coś w tym stylu. Tymczasem stał się cud, bo żule zaczęli się tłumaczyć, jak nauczycielce w szkole: Bo proszę pani, oni trzymają brudne buty na siedzeniach. Na co ja: to proszę zwrócić dzieciom uwagę, KULTURALNIE, bez wyzwisk, proszę nie urządzać z tramwaju speluny. Po czym odwróciłam się do okna ostentacyjnie ich ignorując.
                                Efekt był taki, że żule coś tam pomamrotali i wysiedli na najbliższym przystanku.
                                Ale to nie koniec. Dzieciaki mi podziękowały za interwencję, ale jakaś emerytka odwróciła się do mnie i powiedziała: takie bydło trzeba nauczyć jak się w tramwaju siedzi, a nie bronić.
                              • conena Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 14:43
                                brenya78 napisała:

                                > "
                                > W kontakcie ze zboczeńcem ostatnia rzecz, o jakiej masz myśleć to kultura. Właś
                                > nie o tym mówimy, że dziewczynki mają przestać być grzeczne, mają krzyczeć, obr
                                > azić, to jest właśnie moment na wulgaryzmy, na krzyknięcie spierdalaj zboczeńcu
                                > ."
                                >
                                > Nie, na wulgaryzmy nie ma nigdy miejsca w przestrzeni publicznej. Przykro, ze n
                                > ie znasz innego jezyka. Wystarczy powiedziec albo krzyknac "niech sie pan odcze
                                > pi ode mnie", "czy ktos moze mi pomoc?", "Prosze zapisac te spodnie". Mozna uzy
                                > c tysiaca slow ktore NIE sa wulgaryzmami. Uczenie DZIECI wyrazania czegokolwiek
                                > wulgaryzmami to jest jakas koszmarna patologia. Powtorze, przykro ze nie widzi
                                > sz innego rozwiazania niz patologiczne.


                                bardzo jestem ciekawa, naprawdę umieram z ciekawości, czy będąc w silnych emocjach, bo sytuacja kiedy masz 13 lat, pochodzisz ze spokojnego w miarę domu i nie jesteś przyzwyczajona do pewnych sytuacji, a na ulicy zderzasz się z przypadkowym oblechem, który bez krępacji wyciąga przed tobą fiuta, to jednak jest sytuacja silnie stresowa, to wtedy akurat powiesz "proszę zapiąć spodnie" i godnie się oddalisz.
                                głupoty wypisujesz, aż furczy.

                                kiedy nastolatka wrzaśnie "spi.dalaj palancie!" przynajmniej zwróci na siebie uwagę i jest szansa, że jakiś dzielny polski husar poczuje w sobie moc i przegoni zboczka.
                                • brenya78 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 15:06
                                  ", a na ulicy zderzasz się z przypadkowym oblechem, który bez krępacji wyciąga przed tobą fiuta, to jednak jest sytuacja silnie stresowa, to wtedy akurat powiesz "proszę zapiąć spodnie" i godnie się oddalisz."


                                  Dlatego takie sytuacje sie trenuje, uczy sie dziecko konkretnych rozwiazan, a nie modli ze dziecko na ulicy podchwycilo pare wulgaryzmow i je wtedy uzyje.
                                  • conena Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 15:13
                                    brenya78 napisała:

                                    > ", a na ulicy zderzasz się z przypadkowym oblechem, który bez krępacji wyciąga
                                    > przed tobą fiuta, to jednak jest sytuacja silnie stresowa, to wtedy akurat powi
                                    > esz "proszę zapiąć spodnie" i godnie się oddalisz."
                                    >
                                    >
                                    > Dlatego takie sytuacje sie trenuje, uczy sie dziecko konkretnych rozwiazan, a n
                                    > ie modli ze dziecko na ulicy podchwycilo pare wulgaryzmow i je wtedy uzyje.

                                    ty masz bardzo wyidealizowaną wizję swoich zachowań. w znacznie mniej stresowych sytuacjach ludzie zapominają języka w gębie, zdarza się nawet w sytuacjach powtarzalnych, że ludzie panikują, ale ty z uporem maniaka będziesz wypisywać, że wystarczy potrenować z dzieckiem, a element zaskoczenia, strachu i niemocy przeciętna nastolatka pokona z kulturą i dbałością o gramatyczną konstrukcję swoich komunikatów.


                                    najgorsze jest to, że ktoś może przeczytać te twoje bajania i się przejąć.
                                    • brenya78 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 15:39
                                      "będziesz wypisywać, że wystarczy potrenować z dzieckiem, a element zaskoczenia, strachu i niemocy przeciętna nastolatka pokona z kulturą i dbałością o gramatyczną konstrukcję swoich komunikatów."

                                      Po pierwsze nigdzie tak nie napisalam. Mowie ze trzeba trenowac zeby weszlo w krew jak bardzo sie da. Wlasnie w nadziei ze wyuczone zachowanie wezmie gore bad attached I stresem. To jest zloty standard jakiegokolwiek treningu.

                                      Ty natomoast postulujesz nie uczenie konkretnych zachowan ale poleganie na tych hopefully!!! wyuczonych na ulicy, Bo przeciez nie przez Ciebie, Bo Ty dziecka spierdalaj nie uczysz. W dodatku takich, przed ktoeymi przestrzega sie na kazdym kursie samoobrony.
                    • daniela34 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 21:47
                      morgen_stern napisała:

                      > To może podasz jakiś stosowny przykład? Jak odezwałabyś się do zboka, który w m
                      > iejscu publicznym ociera się o ciebie

                      "Najmocniej szanownego pana przepraszam, czy zachciałby Pan może łaskawie odsunąć swój organ (pierwszej instancji) od mego ciała. W przeciwnym bowiem razie dokonam amputacji wyżej wspomnianego."
                    • ichi51e Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 22:24
                      Dzieciaki potrafia byc zaskakujaco ogarniete. Siostrzecica mojego faceta - ktora ogolnie byla mega rozpieszona przez babcie co na nia chuchala i dmuchala na ulicy ciemno w komunikacji tlok i zlo jak miala juz chyba lat 17 jechala sama metrem i patrzy a jakis zbok zaczepia dziewuszke lat 10 na oko. A ludzie nic. I ona wstala podeszla i na caly wagon sie wydarla „co pan robi? Dlaczego pan zaczepia ta dziewczynke? SPIERDALAJ ZBOCZENCU” potem wziela te dziewczynke i powiedziala zeby usiadla kolo niej. akurat u nich bylam jak wrocila do domu i baci opowiadala. W zyciu bym jej o takie akcje nie podejrzewala nerdem byla maksymalnym.
                        • ggrruu Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 23:04
                          Tak, w przypadku napaści seksualnej to wyjątkowo ważne, żeby dbać o kulturę języka. Wręcz kluczowe... Może o tym nie wiesz, ale problem z wulgaryzmami polega na ich nadużywaniu i używaniu w niewłaściwych sytuacjach. To są słowa, które mają swoją określoną funkcję w języku. W w przypadku konfrontacji z przestępcą są jak najbardziej zasadne.
                          • brenya78 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 08:20
                            "Tak, w przypadku napaści seksualnej to wyjątkowo ważne, żeby dbać o kulturę języka. Wręcz kluczowe... Może o tym nie wiesz, ale problem z wulgaryzmami polega na ich nadużywaniu i używaniu w niewłaściwych sytuacjach. To są słowa, które mają swoją określoną funkcję w języku. W w przypadku konfrontacji z przestępcą są jak najbardziej zasadne."

                            O matko z corko. Co za prymitywne podejscie. Ok, nie widzisz nic zlego w tym ze dziecko nie potrafi powiedziec "prosze sie odczepic" glosno I dobitnie, POPROSIC O POMOC przechodnia, zamiast tego uzywa slowa spierdalaj? Gratuluje sukcesu wychowawczego.
                          • brenya78 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 08:24
                            "Tak, w przypadku napaści seksualnej to wyjątkowo ważne, żeby dbać o kulturę języka. "

                            Kulture jezyka trzeba miec w kazdej sytuacji. To co trzeba umiec to komunikowac sie efektywnie. Slow spierdalaj w ustach dziecka jest nie tylko porazka wychowawcza, ale kompletnie nieefektywnym sposobem rozwiazania problemu. Niejeden napastnik na slow spierdalaj po prostu strzeli dziecko z liscia albo z piesci. I tyle bedzie kozaczenia.
                            Wystarczy zeby dziecko w takiej sytuacji krzyknelo "pozar" a bedzie to z wiekszym sensem.
                                • brenya78 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 11:37
                                  Smiej sie smiej. Roznica jest taka ze jak mloda dziewczyna wrzasnie "pozar" albo chociaz "pomocy" to jest szansa ze ktos jej pomoze w tej windzie, czy ciemnej alejce. Jak powie do gwalciciela "spierdalaj pan" to jedyne co zyska to to ze dostanie po ryju na dokladke do gwaltu. No ale fakt, ze bedzie mogla byc dumna ze swojej mocnej geby.
                                  Piszecie jakbyscie nie byly na zadnym kursie obrony nigdy. Bzdury po prostu.
                                  • sumire Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 12:31
                                    Ale nie no, to wiadomo, że lepiej krzyczeć, że pożar, bo ludzie generalnie nie śpieszą się do udzielania pomocy komukolwiek, zwłaszcza przy okazji napaści. Natomiast pytanie, czy i jak długo warto być miłą i grzeczną dla kogoś, kto robi nam coś nieprzyjemnego. Bo jesteśmy uczone bycia miłymi i grzecznymi, bo dziewczynkom nie wypada przeklinać, nie wypada publicznie okazywać, że nam coś nie pasuje. A prawda jest taka, że użycie od czasu do czasu ciętej riposty wujka Staszka z nikogo nie czyni patologii.
                                    Mężczyźni zupełnie nie mają problemu z dopasowaniem języka do sytuacji. Kobietom jeszcze każe się myśleć, czy aby grzecznie jest komuś powiedzieć, by spyerdalał, gdy nie zareagował na uprzejme prośby.
                                    • brenya78 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 12:42
                                      "Natomiast pytanie, czy i jak długo warto być miłą i grzeczną dla kogoś, kto robi nam coś nieprzyjemnego. Bo jesteśmy uczone bycia miłymi i grzecznymi, bo dziewczynkom nie wypada przeklinać, nie wypada publicznie okazywać, że nam coś nie pasuje. A prawda jest taka, że użycie od czasu do czasu ciętej riposty wujka Staszka z nikogo nie czyni patologii."

                                      Stawiasz chochola i z nim polemizujesz. Brak znajomosci jezyka typu spierdalaj (nota bene skad? W domu dziecko takich slow uczysz?) ma sie nijak do bycia czy nie grzeczna dziewczynka. Rozkminy nt chlopcy vs dziewczyny tez nie wiem po co. Slowo spierdalaj brzmi strasznie zarowno u jednych jak I drugich.
                                      • sumire Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 12:56
                                        brenya78 napisała:

                                        > (nota bene skad? W domu dziecko takich slow uczysz?)

                                        Nie wiem, skąd wyciągnęłaś wniosek, że forumki uczą w domu dzieci przeklinania, ale zapewniam cię, że nawet osoby wychowane przez wielce kulturalnych rodziców dają radę poznać w życiu przekleństwa, a nawet je stosować.

                                        > Rozkminy nt chlopcy vs dziewczyny tez nie wiem po co.

                                        Niczego nie rozkminiam, stwierdziłam jedynie, że mężczyźni na ogół nie mają problemów z dopasowaniem języka do sytuacji i nikt poza jakimiś Hiacyntami Bukiet nie spojrzy na nich krzywo, gdy w ostrych słowach każą namolnemu typowi się oddalić, podczas gdy kobietom dokłada się dodatkowy ciężarek pt. "nie wypada". Bzdurny zresztą, bo choć bycie miłą to fajna rzecz, to większość z nas jako dorosłe przekonuje się, że bycie miłą zawsze i wszędzie jest przereklamowane. Samo to, że w wątku o molestowaniu seksualnym dyskutujemy o tym, jakich słów należy lub nie używać wobec molestującego, jest znaczące. BARDZO znaczące, powiedziałabym.
                                        • brenya78 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 13:07
                                          ", podczas gdy kobietom dokłada się dodatkowy ciężarek pt. "nie wypada". "

                                          Ja o zupie, Ty o dupie. Jeszcze raz. Umiejetnosc uzywabia wulgaryzmoe nie ma NIC wspolnego z grzecznoscia/niegrzecznoscia dziewczynek.
                                          I rozbraja mnie swego rodzaju schizofrenia pt. Alex u nas w domu sie tak nie mowi, ale nich coreczka uzywa slowa spierdalaj, to takie super. Wiec zdecyduj sie czy uczysz czy nie I czego.
                                          • sumire Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 13:22
                                            brenya78 napisała:

                                            > Jeszcze raz. Umiejetnosc uzywabia wulgaryzmoe nie ma NI
                                            > C wspolnego z grzecznoscia/niegrzecznoscia dziewczynek.

                                            Czyli jednak nie jestem patologią, jeśli ich używam? Ufff.

                                            > I rozbraja mnie swego rodzaju schizofrenia pt. Alex u nas w domu sie tak nie mo
                                            > wi, ale nich coreczka uzywa slowa spierdalaj, to takie super. Wiec zdecyduj sie
                                            > czy uczysz czy nie I czego.

                                            Wyczytałaś sobie jakimś cudem w tym wątku, że matki UCZĄ dzieci wulgaryzmów i to super. Nic takiego tu nie padło. Natomiast naprawdę zastanawia mnie, jakim cudem uznałaś, że akurat wątek o molestowaniu seksualnym będzie dobry, by nauczać forumki, że wulgaryzmy są be.
                                            • brenya78 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 13:40
                                              "Czyli jednak nie jestem patologią, jeśli ich używam? Ufff"

                                              Jestes. Nie kumasz ze zeby nie byc "grzeczna dziewczynka" wcale nie trzeba uzywac wulgaryzmow. Mozna wytwzic sie inaczej. Piernik I wiatrak, tak sie te dwie rzeczy maja mniej wiecej.

                                              "Wyczytałaś sobie jakimś cudem w tym wątku, że matki UCZĄ dzieci wulgaryzmów i to super. Nic takiego tu nie padło."

                                              Wiec pytam, czego uczysz skoro wulgaryzmow nie uczysz a jednoczesnie uczysz jak to dobrze nie byc grzeczna dziewczynka co utozsamiasz z uzywaniem wulgaryzmow. Rak ani nog to nie ma.
                                              • sumire Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 14:07
                                                brenya78 napisała:

                                                > "Czyli jednak nie jestem patologią, jeśli ich używam? Ufff"
                                                >
                                                > Jestes.

                                                Wiem, wiem big_grin Nie mam cienia złudzeń co do tego, że w twoich oczach jestem niziną społeczną.

                                                Ale to naprawdę trochę żenujące, że akurat taki wątek wybrałaś sobie do swoich kolejnych pouczeń nt. kulturalnego zachowania. Biorąc pod uwagę, że mówimy tu o reakcjach na zachowanie SKRAJNIE niekulturalne, czyli na przykład łapanie dziewczyny za pierś albo mówienie jej, że z taką dupą to pewnie dobrze się roocha (zanim się zgorszysz, że używam brzydkich słów - to celowy przykład).

                                                Nigdy nie przestanie mnie na forum zachwycać to, czego ludzie potrafią się uczepić.
                                                • brenya78 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 14:25
                                                  "Biorąc pod uwagę, że mówimy tu o reakcjach na zachowanie SKRAJNIE niekulturalne, czyli na przykład łapanie dziewczyny za pierś albo mówienie jej, że z taką dupą to pewnie dobrze się roocha (zanim się zgorszysz, że używam brzydkich słów - to celowy przykład)."

                                                  A co to zmienia?? Chcesz aby Twoja corka zarobila w ryj od takowego typa to ucz jej tego spierdalaj, ucz.
                                                  • sumire Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 14:42
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > A co to zmienia?? Chcesz aby Twoja corka zarobila w ryj od takowego typa to ucz
                                                    > jej tego spierdalaj, ucz.

                                                    No i widzisz, gdybyś ty jeszcze chociaż zadała sobie trud przeczytania tego wątku, w tym na przykład opinii forumek nt. tego, jak nie "zarobić w ryj", tobyś nie pisała głupot. Niestety wątku nie przeczytałaś, ale i tak postanowiłaś rozpieprzyć go swoim świętym oburzeniem na fakt, iż rzekomo forumki uczą dzieci, by mówiły "spierdalaj".
                                                  • ggrruu Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 15:21
                                                    Nie mam powodu do zmyślania. Nie wiem, czy mam szczęście. Raczej po prostu bardzo ostro bronię swoich granic i to się sprawdza. U mnie. Ty nie musisz. Możesz nawet dygnąć w podziękowaniu, jak oblech schowa penisa, Twój wybór. Ja mam taką a nie inną osobowość i nie będę się zmieniać, bo jakiejś nawiedzonej emigranteczce się nie podoba.
                                                  • brenya78 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 15:33
                                                    "Nie mam powodu do zmyślania. Nie wiem, czy mam szczęście"

                                                    To poczytaj cos na ten temat, pojdz na kurs samoobrony I posluchaj co mowia eksperci. Niejedna ofiara gwaltu przyplacila zyciem proby wysmiewania sprawcy. Napasci seksualnych najczesciej dopuszczaja sie faceci niepewni swojej meskosci. Jesli myslisz ze gwalciciel zaniecha gwaltu Bo uslyszy ze ma malego fiuta to chyba nie wiesz co mowisz.
                                                    Niejedna konfrontacja zakonczyla sie tragicznie przez wymiane wulgaryzmow, bo to nakreca sprawcow. Wiec nie radz glupot, Bo ktos poslucha I zyciem za to zaplaci.
                                                  • ggrruu Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 19.09.20, 10:23
                                                    A ja cokolwiek radzę? Piszę, że jestem ekspertka od samoobrony i powiem, co robić? Nie. Piszę wyłącznie o sobie. Akurat z ekspertami od samoobrony to duuuuzo spędziłam czasu i doskonale wiem że najlepszą metodą jest ucieczka. Natomiast tak mam że u mnie naruszenie moich granic czy to seksualne czy inne nie powoduje zawstydzenia czy paraliżu tylko gwałtowny skok adrenaliny i bardzo silny gniew. A molestowanie to nie tylko atak w ciemnym zaułku. To na przykład głupi tekst wspolpracownika, po którym wstałam i na cały Open space powiedziałam, że ma się ode mnie odczepic, bo następna taka uwaga zostanie zaraportowana do zarządu. To są sytuacje, w których facetowi rozwalajacemu w metrze nogi na moje siedzenie każe jej zabrać, a nie ściskam kolana razem i udaje, że mnie nie ma. I nie, tacy ludzie nie rzucają się na mnie żeby mnie pobić
                                                  • brenya78 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 19.09.20, 11:43
                                                    "To na przykład głupi tekst wspolpracownika, po którym wstałam i na cały Open space powiedziałam, że ma się ode mnie odczepic, bo następna taka uwaga zostanie zaraportowana do zarządu"

                                                    No ale zaraz. Wstalas I powiedzialas ze ma sie odczepic, czy powiedzialas na caly regulator spierdalaj? Bo o tym Tu mowimy.

                                                    "To są sytuacje, w których facetowi rozwalajacemu w metrze nogi na moje siedzenie każe jej zabrać, a nie ściskam kolana razem i udaje, że mnie nie ma. I"

                                                    W ktorym momencie napisalam zeby uczyc dziewczynki ze ich nie ma? Kumasz roznice miedzy "niech mnie pan zostawi w spokoju? Czy moge prosic panstwa o pomoc, bo ten pan mnie zaczepia?" a "spierdalaj zboczencu!"?
                                            • brenya78 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 13:44
                                              "akurat wątek o molestowaniu seksualnym będzie dobry, by nauczać forumki, że wulgaryzmy są be."

                                              Bo po pierwsze ich uzywanie jest patologia I nie wyobrazam sobie zeby moje dziecko uzywalo kiedykolwiek takowego jezyka. Po drugie, wulgaryzmy wyzwalaja agresje I eskaluja kryminalne zachowanie. Wiec radzenie uzywania wulgaryzmow wobec przestepscow seksualnych jest zwyczajnie niebezpieczne.
                                        • brenya78 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 13:08
                                          "Brenya - serio myslisz, ze slowa spyerdalaj trzeba sie w domu uczyc czy koniecznie ci zalezy na rozwaleniu dyskusji"

                                          Ale to dyskusja o tym jak UCZYC dzieci. Wiec czego ematka uczy, skoro spierdalaj nie uczy, ale jednak dobrze zeby dziecko uzywalo? Skad ta nauka ma byc?
                                          • boogiecat Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 13:42
                                            Jedziesz po baaaandzie, znaczy ja lubie jatki ale tutaj szkoda bo rozmowa jest ciekawa i NIE jest (juz jest) o braku kultury u patolskiej ematki.
                                            Ja nie ucze wulgaryzmow w reakcji na molestowanie, bo pasuja tylko do niektorych sytuacji i tak naprawde nie ucza slownej obrony przez atak, nie znosze tez darmowych wulgaryzmow w przestrzeni publicznej, ale nie szokuje mnie ich uzywanie jako takie- to jest wrecz czesc jezyka ktora lubie- jezykowo i « nieuczenie » o mozliwym uzyciu wulgaryzmow, bo akurat tak w domu nie mowimy na codzien, jest dla mnie tak samo bezsensowne jak zupelnie odcinanie od ekranow, bo mamy fajniejsze zainteresowania.
            • wapaha Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 19.09.20, 10:29
              lily_evans11 napisała:

              > Aha, i moje dziecko zna moje doświadczenia, wie, że młoda dziewczyna może być n
              > arażona na zaczepki, chamstwo, wulgarność - i że należy buzię otworzyć, i zwróc
              > ić się o wsparcie do osób w komunikacji miejskiej, na ulicy, wejść do sklepu it
              > p. I że w żadnym przypadku nie należy milczeć i udawać, że nic się nie stało, b
              > o to rozzuchwala oblesiów.
              >
              Lily, chcę doprecyzowac. W poprzednim wątku ( tym długim) pisałaś że tobie nie zdarzały się takie sytuacje mimo że byłaś wysoka i jak ci się wydaje atrakcyjna
      • lily_evans11 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 14:17
        Aha, i w szkołach z młodszakami mówi się jak najbardziej o złym dotyku, o prawach dziecka, o przemocy wobec dzieci i sposobach obrony itp. Takie zajęcia miała np. koleżanka mojej córki w szkole publicznej, choć to akurat dziwne efekty przyniosło, bo powiedziała jako smarkata matce, że jak będzie na nią zła i czegoś jej zabroni, to ona zadzwoni do telefonu zaufania wink. Moja córka będąc jeszcze w szkole wyznaniowej miała w trakcie zajęć z wychowawczynią poruszany temat złego dotyku, molestowania, pedofilii. Więc można.
      • no_easy_way_out Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 14:29
        > że jego ciało należy do niego, że nikt nie ma prawa oglądać go

        Nie wiem jak to przekazalas, bo jesli chodzi o PODGLADANIE (jakas szatnia, prysznic czy cos) to spoko.
        Ale jesli przypuscmy 16-latka sie wydekoltuje, mikrospodniczke zalozy to ja bym byl bardzo anty zeby jej mowic, ze "nikt nie ma prawa ogladac Twojego ciala, ktore pokazujesz".

        Moze skonkretyzuj co mialas na mysli
        • lily_evans11 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 14:33
          Źle i mało konkretnie napisałam - chodziło mi o porady dla młodszego dziecka, takiego, które np. zaczyna zerówkę, szkołę itp. Dla mnie bezpieczeństwo od krzywdzicieli było wtedy najważniejsze, wtedy, kiedy dziecko bywa nieświadome i nawet nie rozumie, że padło ofiarą molestowania.
          Ze starszą dziewczynką rozmawiałam już oczywiście inaczej, z naciskiem, że jej ciało to jej decyzje - ale to jakoś tak naturalnie się toczyło. Myślę, że jakbym mówiła to samo, co małemu dziecku, to by się ostro zdziwiła wink.
    • bialeem Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 14:24
      Jako osoba należąca do tych 1/10, której niechciane "zaloty" raczej nie dotyczyły mogę powiedzieć, że... cholera wie. Od przedszkola płeć męska się mnie raczej bała (ta równoletnia), a starsi traktowali z rozbawieniem, bo byłam hm agresywna. Gdyby mnie ktoś zaczepił, to bym użyła przemocy nawet na starszych i od maleńkości umiałam powiedzieć spierdalaj/odwal się także dorosłemu. Jednym słowem byłam dzieckiem niewychowanym i pyskatym.
      Oczywiście nie polecam powyższych osobom chcącym wychować grzeczne, popularne i miłe dzieci.
      Kolejna niepopularna opinia - nie spotkałam się z maco-wujkami i ocieraczami autobusowymi, bo mój sposób bycia i czarna workowata garderoba zapewne nie powodowały niczyich stwardnień w portkach. Tak, wiem, że szare myszy też są gwałcone i molestowane i wiem, że to nie ich wina.
      Powyższych nie polecam, bo wspierają męski stereotyp "sama chciała". Stwierdzam po prostu pewien fakt dotyczący mnie. Interesowali się mną praktycznie wyłącznie faceci, których sama chciałam zainteresować.
      • bertie Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 21:40
        Też należę do tej 1/10. A jestem twoim przeciwieństwem - jako dziecko nieśmiałe, ciche i oprócz piątek w szkole absolutnie przeciętne. Jako 14-latka mocno urosłam i jak schowałam włosy pod czapką/kapturem, to zwykle wyglądałam jak chudy chłopak w dżinsach i sportowej kurtce. Z racji mieszkania na bezludziu byłam przyzwyczajona do samotnego chodzenia o każdej porze dnia. Strachem napawały mnie co najwyżej samotnie biegające psy.
        Jedyną sytuację, w której usłyszałam obraźliwe uwagi miałam już po studiach w małym miasteczku 100 km pod Warszawą. I obiektem uwag był mój chłopak, a raczej jego długie włosy. Jako wtedy wieloletnia mieszkanka dzielnicy przy politechnice, w której co drugi student płci męskiej miał kucyka musiałam pewnie mieć minę pt. WTF, bo grupka tej dziwnej dreso-młodzieży dalszych komentarzy już nie robiła.
    • snakelilith Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 14:24
      Komunikaja jest tu bardzo ważna, a raczej ułatwienie komunikacji, bo młode dziewczęta często nie wiedzą, jak o takich sprawach rozmawiać z matką, czy inną dorosłą osobą. Z perspektywy czasu myślę, że mnie osobiście pomogłoby wtedy, gdybym wiedziała, że to zjawisko jest tak powszechne i spotyka też inne kobiety. Pomogłoby gdyby matka opowiedziałaby mi, że sama coś takiego przeżyła. Wiedziałabym wtedy jak jej coś takiego powiedzieć. Niestety, żyłam w przeświadczeniu, że to coś związane jest ze mną i jest czymś wstydliwym, czymś, o czym się nie rozmawia.
        • te_de_ka Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 19:51
          moja śp Babcia chciała mnie chronić w ten sposób, że straszyła mnie, iż na 1 piętrze mieszka zboczeniec, który atakuje małe dziewczynki i jak tylko go zobaczę, mam uciekać co sił w nogach. Takie gadanie miało ten skutek, że kiedy szłam sama do mojej mieszkającej na 3 piętrze Babci, biegłam najszybciej jak potrafiłam po dwa schody w górę, a w dół skakałam i po 4, mało nóg nie połamałam. Byłam w tej kamienicy zawsze podszyta strachem, że zbok mnie goni. Matka wprawdzie opowiadała mi, co złego ją spotkało w życiu w temacie napaści i molestowania, ale nie dała mi realnego wsparcia i przede wszystkim wiedzy, jak sie przed czymś takim chronić. Przestrogi typu: bądź czujna i uważaj to za mało, żeby życ w spokoju i bezpiecznie. POdobnie zapewnienia, że mogę jej o wszystkim powiedzieć. Opowiadanie jej o mojej krzywdzie w niczym by mi nie pomogło. Tak więc, kiedy miałam traumę po napaści, realnie pomogła mi moja ówczesna szefowa wysyłając mnie do trenera biegłego w sztukach walki, u którego przeszłam kurs samoobrony. Na psychoterapii pewnie woziłabym się miesiącami, a facet nie użalając sie nade mną kazał spiąć poślady i trenować. Miał wyćwiczoną córkę i gdy byłam jeszcze bardzo zestresowana po napaści, wychodziłam z nią na ulicę. Dzięki niej stopniowo ogarnęłam się i mogłam wrócić do normalnego życia. Przed następną napaścią potrafiłam się obronić sama (facet zaatakował mnie znienacka w biały dzień) to mi dało prawdziwą wiarę w to, że jestem silna i poradzę sobie. W odniesieniu do mojej nastoletniej córki wiem, że moje gadanie to jedno, ale jednocześnie dbam o to, żeby była sprawna i wydolna fizycznie a gdy tylko będzie gotowa, wysyłam ją na kurs samoobrony typu krav maga. Na razie uczę ją, jak nie być grzeczną dziewczynką i tego, że są takie sytuacje, kiedy trzeba umieć powiedzieć spadaj albo nawet spierdalaj i wiem, że gadaniem nic nie wskóram, tylko trening czyni mistrza.
          • szalona-matematyczka Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 19.09.20, 10:19
            Wlasnie. Opowiadanie i problemie, budowanie wiezi, zaufania - to jedno. Ale dziecko powinno dostac tez "narzedzia" do uporania sie z problemem. Moja corka chodzi na takie zajecia dla dzieci w jej wieku - samoobrona dla dzieci. Prawie wszyscy sie dziwia, mala i do tego dziewczynka, no po co jej to... A to sa zajecia, na ktorych m.in. mowi sie jak reagowac na rozne zagrozenia (i ze dobra reakcja nie zawsze musi byc walka), jak je rozpoznawac, wzmacnia sie dziecko psychicznie i fizycznie itp. Ale prawie wszystkie znajome mi matki dziwia sie, po co to dziecku, bo "przeciez i tak sie nie obroni, bo za mala". 😵
    • jowita771 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 14:27
      Nawet myślałam, żeby założyć taki wątek. Zastanawiałam się, jaką reakcja byłaby najbardziej skuteczna, czy lepiej zareagować ostro ale kulturalnie czy niekoniecznie kulturalnie, ale tak, żeby w pięty poszło. Czyli w skrócie, czy w stylu "nie życzę sobie molestowania", czy raczej "rzygałabym dalej niż widzę, gdybyś mnie choćby dotknął oblechu", a może w odpowiedzi na komentarz na temat np. piersi rzucić tekst o rozmiarze przyrodzenia albo o prawdopodobnych problemach ze wzwodem. Można posunąć się do sugestii, że molestatorzy przeważnie mają takie problemy, każda kobieta to wie i w sumie to im współczujemy. Co mogłoby spowodować, że taki zbok następnym razem będzie się obawiał molestować?
        • snakelilith Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 14:49
          Wcale nie najbardziej skuteczny. Fizyczna agresja budzi bowiem często dodatkową agresję i ja obawiałabym się raczej, że młoda dziewczynka nie zostanie tylko wymacana, a na dodatek pobita. Byłam już sama w takiej sytuacji, że było podbramkowo, gdybym zachowała się agresywnie, to napastnik, może nawet ze strachu, zrobiłby mi większę krzywdą. Mężczyźni są silniejsi fizycznie i tego nie można zapomnieć. Scenki, jak to kobiety walą facetów po pysku i ci potulnie odwracają się na pięcie, to są ze starych głupich filmów. W prawdziwym życiu, możesz sama dostać w odwecie w ryja.
            • triss_merigold6 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 15:35
              I szybka reakcja ZANIM dojdzie do bezpośredniego kontaktu fizycznego, bo od dotknięcia włosów agresor może w ułamku sekundy przejść do chwytu całą garścią i uderzenia pięścią w twarz. A w ogóle to intuicja rulez i jeśli ktoś Ci się nie podoba, to nie rozmkniać, czy to sensowne, uprzejme, mądre etc. tylko spadać.
            • majenkir Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 16:09
              sumire napisała:
              > Mój instruktor sztuk walki zawsze nam powtarzał, że mimo wszystko najlepszą obroną jest dobry czas na 100 metrów.


              Hehe, fakt. Moja corka przez rok w liceum zamiast normalnego wf miala, jak ja to nazywalam, rape class dla dziewczyn (i jednego chlopaka tongue_out). No i potem te chwyty, ktorych je tam uczono probowala na swoim bracie, ktory nigdy niczego nie trenowal. No i powiem jedno - nie miala najmniejszych szans nie tylko go obezwladnic, ale i sie oswobodzic. Jedyne pozyteczne co je tam nauczyli, to glosno krzyczec big_grin.
                • te_de_ka Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 20:01
                  Żeby uzyskać siłę i technikę potrzebną do pokonania przeciwnika w walce wręcz, trzeba trenować godzinami a do tego mieć odpowiednią psychikę. Wdanie się w walkę oznacza, że mogę wygrać lub przegrać, z tym drugim też trzeba umieć sobie poradzić.
                  Dziewczynkom, które nie mają ani psychiki, ani siły i techniki potrzebnej do walki można podsuwać jedynie triki mające na celu odwiedzenie napastnika od ataku np. taki komunikat wykrzyczany głośno i w złości: mój ojciec jest w policji i jak tylko mnie tkniesz napuści na ciebie wszystkie psy w mieście.
                • wapaha Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 19.09.20, 11:34
                  Dziewczyny, niestety umiejętności sztuk walki można wykorzystać w pierwszej fazie - zaskoczenia- a potem trzeba uciekać..Niewielki procent kobiet będzie miał fizyczną przewagę nad napastnikiem i realne szanse w starciu z nim. Zwłaszcza jesli koleś naładowany adrenaliną, podnieceniem i parciem na cel
    • panna.w.paski Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 14:40
      Ja mam na stanie dopiero przedszkolaka, ale z własnej perspektywy powiedziałabym, że warto porozmawiać o uczuciach, które mogą się u dziecka pojawić w takich sytuacjach. Że reakcją może być lęk, wycofanie - ale że też bardzo zdrowy jest gniew. I tak jakby ktoś nagle podszedł i zabrał jej portfel czy telefon - naturalną reakcją jest złość - tak samo ma prawo się zachować kiedy ktoś będzie napastować ją na tle seksualnym. Mam wrażenie, że w wychowaniu dzieci - zwłaszcza dziewczynek - przez lata tłumiono takie zdrowe NIE i niestety zbieramy teraz tego pokłosie. Do tej pewności siebie i przekonania, że człowiek sam stanowi o swoim ciele przydaje się też roztaczanie takiej aury - wyprostowana sylwetka, sprężysty i pewny krok, jeśli trzeba to i bitch face.
    • turzyca Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 14:48
      Dla mnie ta nauka zaczyna się dużo wcześniej. Wtedy gdy człowiek uprawia radosne przepychanki/łaskotanki z dzieckiem. Wtedy trzeba wprowadzić hasło "stop", "nie chcę", "przestań". Nauczyć mówić dziecko głośno, gdy chce, żeby przestać łaskotać i przerywać natychmiast. To wcale nie jest łatwe, wiele dzieci powie po fakcie, że to było za dużo łaskotek. Wydawałoby się, że głupia sprawa, ale to jest dobry, bo bardzo częsty trening.
      Można pójść na kurs wendo.
      Wkraczać, gdy usłyszy się prośby o zaprzestanie, także w takich przyjacielskich przepychankach. "Słyszeliście, że powiedział nie? Przestańcie."
      W ogóle reagować. Patrzeć na ręce wujkom i spokojnie ale zdecydowanie reagować już przy pierwszych zakusach.
      • milva24 Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 13:54
        O właśnie. Moja sześciolatka lubi się ze mną bawić w grę "łaskocz-przestań". No i nigdy nie namawiałam do całowania kogokolwiek z rodziny, siebie z resztą też. Kiedyś się nawet o to teściowa lekko obraziła bo jak to dziecko nie chce babci pocałować a ja zamiast namawiać mówię że nie musi.
        • black_magic_women Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 14:03
          milva24 napisała:

          >
          > . Kiedyś się nawet o to teściowa lekko obraziła bo jak to dziecko nie chce babc
          > i pocałować a ja zamiast namawiać mówię że nie musi.

          Moja mama jest obrażona. Niby wie i rozumie, ale w głowie jej się nie mieści. Gorzej bo i mnie musi obcałować (podobnie babcia), niezależnie czy na ulicy, czy w pracy. Jest to jedyne dopuszczalne powitanie. (tzn mama całuję swoja mame, tj. babcie jeszcze w rękę). I noe jest to jeden cmok, ale trzy, przy czym ona pali papierosy, więc to dodatkowo nieprzyjemne...
      • conena Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 18.09.20, 15:00
        turzyca napisała:

        > Dla mnie ta nauka zaczyna się dużo wcześniej. Wtedy gdy człowiek uprawia radosn
        > e przepychanki/łaskotanki z dzieckiem. Wtedy trzeba wprowadzić hasło "stop", "n
        > ie chcę", "przestań". Nauczyć mówić dziecko głośno, gdy chce, żeby przestać łas
        > kotać i przerywać natychmiast. To wcale nie jest łatwe, wiele dzieci powie po f
        > akcie, że to było za dużo łaskotek. Wydawałoby się, że głupia sprawa, ale to je
        > st dobry, bo bardzo częsty trening.
        > Można pójść na kurs wendo.
        > Wkraczać, gdy usłyszy się prośby o zaprzestanie, także w takich przyjacielskich
        > przepychankach. "Słyszeliście, że powiedział nie? Przestańcie."
        > W ogóle reagować. Patrzeć na ręce wujkom i spokojnie ale zdecydowanie reagować
        > już przy pierwszych zakusach.
        >


        zgadzam się z każdym słowem!
    • rinoa_woman Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 14:55
      Moim zdaniem istotne jest przede wszystkim zaufanie do rodzica/rodziców. Jeśli będzie wsparcie to takie dziecko nie będzie się bało powiedzieć o czymkolwiek co ją spotyka. Zapewnij ją, że może Tobie powiedzieć o wszystkim. Wytłumacz jej na czym polega osobista strefa intymna, że każdy człowiek ma coś takiego i jeśli nie wyraża zgody, to nikt nie ma prawa tej strefy przekraczać, chodzi tu o dotyk w tym przytulanie, głaskanie, a także inne czynności jak pocałunki czy pieszczoty. Wytlumacz, że takie sytuacje są zarezerwowane dla osób/par, które sobie ufają i które darzą się uczuciem i które nie robią nic na siłę. Wszelkie inne sytuacje, na ktore ona nie będzie wyrażać zgody są złe i powinna Ci o tym mówić jeśli się jej przytrafią. Opowiedz jej też o seksualności, że jej ciało będzie się zmieniać, będzie dla niektórych bardziej atrakcyjna i że przybędzie jej zainteresowania w związku z tym. I że to nic złego, bo to naturalny proces, ale powinna mieć też na uwadze to co wcześniej napisałam.
    • 12gram Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 15:05
      Edukować i tłumaczyć , np wytłumaczyć że to nie święty dogmat tylko brednie zboczonych capów, ze nie można wierzyć ślepo innym tylko dlatego że są starsi, na stanowisku, bardziej wpływowi, że głoszą iż są mądrzejsi lub prawsi.


      Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.

      Wj 20, 12

      Czy nienawidziłem rodziców?
      Czy pogardzałem (wstydziłem się) własną rodziną?
      Czy zachowywałem się w domu jak pasożyt?

      Czy nie wybaczyłem rodzicom bądź krewnym, że wykorzystali mnie seksualnie w dzieciństwie?

      Czy podniosłem rękę na rodziców, lub im ubliżałem, złorzeczyłem?
      Czy za swoje niepowodzenia oskarżałem rodzinę?
      Czy wyrzuciłem rodzicom swoje przyjście na świat?

      Czy krzywdziłem rodzeństwo (czy wykorzystywałem seksualnie brata lub siostrę)?

      Czy nie odpowiedzialnie przygotowuję się do założenia własnej rodziny?
      Czy nie byłem posłuszny rodzicom, nauczycielom, przełożonym - którym jestem to winien przez szacunek, lub jestem do tego zobowiązany ślubami?
      Czy nie modliłem się za zmarłych krewnych?

      web.archive.org/web/20120714070201/http://www.parafiabledow.pl/aktualnosci_rachunek3.html

    • brynhildr Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 15:06
      Modelować odpowiednie reakcje.
      Miałam z 11 lat. Jechałam z mamą autobusem, siedziałyśmy na poczwórnym miejscu, naprzeciwko siebie, przy oknie. I dosiadł się do niej pan, dążąc do kontaktu dotykowego. Mama się odsuwała, odsuwała, wreszcie przestała. On położył jej rękę na udzie. Ona z czułością przykryła mu tę rękę swoją dłonią. I wyłamała mu palec.
      Nigdy w życiu nie zawahałam się przed tym, żeby się obronić. Miałam chyba ze 14 lat, kiedy praktycznie zatłukłam faceta gazetą (moja mama była śliczna i mogła liczyć na poparcie społeczne, ja ze swoją niemiecką urodą muszę być skuteczna). Zawsze miałam przed oczami swoją ogólnie ciapowatą i niedużą mamę - ona sobie dała radę, a ja niby nie? W mojej głowie wszelkie incydenty z macaniem mnie lub okazywaniem mi różnych części ciała mają konotację "poradziłam sobie", a nie "och, jakaż trauma" co też jest chyba dobre.
    • malia Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 15:08
      Rady ogólne to:
      Wzmacniać pewność siebie
      Jak jest nieśmiała zachęcać do interakcji z innymi - uczyć załatwiania samodzielnie drobnych spraw, zwracania się do dorosłych, głośnego mówienia
      Budować dobre relacje z dzieckiem, by nie bało i nie wstydziło się przyjść powiedzieć, z małym dzieckiem to najważniejsze co można zrobić, bo to my musimy wtedy zareagować
      Uczulić na co ma zwracać uwagę
      Z dzieckiem trzeba przegadać kilka scenariuszy, co robi ktoś i co ona ma wtedy zrobić

      Ja wysłałam 14 latkę na kurs samoobrony, oprócz dawania w łeb uczyli ich -
      że molestujący gość nigdy i w żadnym wypadku nie ma racji i cała wina zawsze jest po jego stronie
      Że jak wokół są ludzie to trzeba się do nich zwrócić, głośno powiedzieć co się dzieje, najlepiej do konkretnej osoby - prosze pani, ten pan mnie dotyka
      jak się jest starszym i ma się gadane dobrze działa głośne ośmieszenie
      Jak jesteśmy sami nie zatrzymujemy się, szybko odchodzimy w kierunku innych ludzi, wrzeszczymy głośno jak coś jest podejrzane, może wezmą nas za wariatkę, ale to nie szkodzi.
      Można zrobić coś nieprzewidywalnego, co zdezorientuje przeciwnika i zdąży się uciec



    • ichi51e Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 15:14
      OT. Jakiś czas temu mi gdzieś wpadła taka myśl ze seks powinno się uprawiać z osoba która jest tak samo entuzjastyczna w temacie jak my. Czyli bez przekonywania namawiania lewarowania emocjonalnego. To mi dało w sumie do myślenia pomyślałam ze szkoda ze mi tego nikt nie powiedział tak wprost jak byłam dzieciakiem... Dlatego mnie tak wkurza przekaz u Blanki Lipinskiej „ja ci pokaże czego chcesz dziewczynko Bo ja jestem taki macho ze wiem lepiej” nosz kurna...
    • mrs.solis Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 15:44
      Raczej sie nie da uchronic dziecka przed molestowaniem, ale trzeba o tym rozmawiac i nauczyc dziecko jak ma sie zachowac w takich sytuacjach i przede wszystkim sprawic, zeby mialo do nas na tyle zaufania, ze nam o czyms takim powie. Mnie sama molestowanie po raz pierwszy spotkalo w kolejce jak mialam 7 lat, tylko wtedy nie wiedzialam, ze facet ocieral sie o mnie swoim stojacym kutasem. Myslalam, ze mnie szturchal zebym przesuwala sie w kolejce. Moja mama byla wtedy ze mna, ale niczego nie zauwazyla, ale ona zawsze byla malo spostrzegawcza. Ja swoja corke zawsze chronie w tlumie i pilnuje, zeby zaden zbok nie mial okazji do jej macania czy ocierania sie o nia swoimi genitaliami.
      • rinoa_woman Re: molestowanie - jak reagować i chronić? 17.09.20, 16:00
        Zawsze się zastanawiałam skąd w ludziach bierze się taki obrzydliwy popęd. Co siedzi w głowie takiego zboczeńca żeby rzucać się na dziecko? Takie sytuacje są dla mnie tak bardzo obrzydzajace, że autentycznie jedyne co miałabym ochotę zrobić to uciąć zbokowi fujarę. Pedofilia to jak dla mnie chyba najgorsze zboczenie jakie sobie czlowiek wymyślił, bo że ktoś sobie używa ze zwierzętami czy zwłokami jest po prostu obleśne, ale z dziećmi jest nie tylko obrzydliwe, a po prostu cholernie krzywdzące.