p_swiat
26.10.04, 12:53
Pamiętnik Matki Polki
PONIEDZIAŁEK
Poszłam do doktora, ażeby mi co dal, bo na więcej dzieci nas z Zenusiem nie
stać. Najpierw spytał, jak mi się układa współżycie. Ja powiedziałam, ze
normalnie: ja się układam, a Zenek se współżyje. Doktor dal mi różne takie
tabletki i gumkę dla Zenusia. Potem polecił kalendarzyk małżeński. Chciałam
kupić w kiosku, ale mieli tylko orbisowski. Aha! Doktor założył mi taka
fikuśna spiralkę....
WTOREK
Zenuś se pofolgowal. Tylko z roboty wrócił, od razu się za folgę chwycił.
Śmiechu miałam co niemiara, bo przy folgowaniu spirala puściła i tak się
zasprężynowała, ze Zenusiem o tapetę cisnęło.
ŚRODA
Dziś, jak się Zenuś zabrał do folgowania, to sięgnęłam po prezerwatywę. Nie
spodobała mu się ona. Może trzeba było wyjąć ze sreberka??? Teraz mnie uwiera
i przy chodzeniu zgrzyta.
CZWARTEK
Doktor kazał mi dokładnie liczyć do 28 względem dni płodnych. No tak jak
wieczorem Zenuś folgę wyjął i zległ na mnie, zaczęłam liczyć ...doliczyłam do
7 i zasnęłam, bo jak człowiek z trzeciej zmiany wróci to jest taki utyrany,
ze tylko by spal.
PIĄTEK
Wzięłam tabletkę. Zleciała mi po ciemku na dywan. Zaczęłam szukać, a ze się
przy tym szukaniu wypięłam, Zenuś na nic nie czekał. Zaszedł mnie znienacka
od tylu, skorzystał z wypięcia i pofolgował se do woli. Co te chłopy w tym
widza???
SOBOTA
Wetknęłam se takie dwie śmieszne pianki. Dwie - na wszelki wypadek. Ale się
Zenuś przeląkł!!! Jak się spieniły, to pomyślał, ze to jaka choroba, albo ze
tymi piwami pryska, co ich wcześniej osiem wypił, bo go po wódce suszyło.
NIEDZIELA
W telewizji pani poseł Labuda mówiła o minionym okresie. Szczęściara!!! A
mnie się spóźnia.
PONIEDZIAŁEK
Doktorzy znają swój fach! Ten mój mówił, żebym względem kontroli zaszła do
niego za tydzień. Tydzień minął no i zaszłam, tylko ze nie do doktora, ale
jak zwykle. Co ja teraz poczną? Zenuś mówi, ze pewnie chłopaka.
Matka Polka