Dodaj do ulubionych

"dziewczynek się nie bije"

19.09.20, 22:06
[url=https://dadhero.pl/286917,dziecko-bije-inne-dzieci-tak-nauczysz-dziecko-ze-nie-wolno-sie-bic?FBNT=&_ga=2.47499363.532971988.1587295989-1898074258.1587065387]Wciąż wiele osób uważa, że w takich fizycznych konfrontacjach między chłopcami nie ma nic złego, bo w końcu na tym polega bycie facetem, a chłopcy powinni być wierni wzorcowi maczo. Mężczyźni jedzą czerwone mięso, piją piwo i tłuką się po gębach – tak myśli wiele osób.
Zarazem w tym modelu myślowym bycie maczo oznacza również ochronę słabych kobiet, które bez prawdziwego mężczyzny nie dadzą sobie rady w życiu. Nie wolno naruszać nietykalności cielesnej kobiety, bo to istoty słabe. Uderzenie kobiety jest nie tylko złe, ale w pewnym stopniu uwłacza mężczyźnie.
W ten sposób uczymy chłopców od najmłodszych lat, aby patrzeć na kobiety jako gorszy gatunek człowieka. Nie osoby im równe, ale takie, które trzeba wspierać i którym trzeba pomagać, bo bez prawdziwego faceta sobie nie poradzą. Nie tłumaczymy, że bijąc, sprawiają ból, co jest najprostszym argumentem przecie przemocy w ogóle. Tylko wtłaczamy im do głów różnice między "męskimi mężczyznami" i "słabymi kobietkami"./url] wątek oczywiście zainspirowany ostatni wątkami o molestowaniu. Reasumując - wychowujemy chłopców na agresywnych brutali i tym samym gwałcicieli.
Obserwuj wątek
    • tanebo001 Re: "dziewczynek się nie bije" 19.09.20, 22:08
      coś nie zadziałało Wciąż wiele osób uważa, że w takich fizycznych konfrontacjach między chłopcami nie ma nic złego, bo w końcu na tym polega bycie facetem, a chłopcy powinni być wierni wzorcowi maczo. Mężczyźni jedzą czerwone mięso, piją piwo i tłuką się po gębach – tak myśli wiele osób.
      Zarazem w tym modelu myślowym bycie maczo oznacza również ochronę słabych kobiet, które bez prawdziwego mężczyzny nie dadzą sobie rady w życiu. Nie wolno naruszać nietykalności cielesnej kobiety, bo to istoty słabe. Uderzenie kobiety jest nie tylko złe, ale w pewnym stopniu uwłacza mężczyźnie.
      W ten sposób uczymy chłopców od najmłodszych lat, aby patrzeć na kobiety jako gorszy gatunek człowieka. Nie osoby im równe, ale takie, które trzeba wspierać i którym trzeba pomagać, bo bez prawdziwego faceta sobie nie poradzą. Nie tłumaczymy, że bijąc, sprawiają ból, co jest najprostszym argumentem przecie przemocy w ogóle. Tylko wtłaczamy im do głów różnice między męskimi mężczyznami i słabymi kobietkami.
    • memphis90 Re: "dziewczynek się nie bije" 19.09.20, 22:10
      Ale to Twoje opinie? Dziewczynka z natury jest drobniejsza, słabsza, ma mniej tkanki mięśniowej. Taka biologia. Wiec nie ma niczego "szlachetnego" w porywaniu się na mniejszych i słabszych. Szlachetne jest stawanie w obronie mniejszych i słabszych. Ale jak z bronienia słabszych doszedles do tego, że powoduje to wychowywanie gwałcicieli, to nijak nie wiem...
      • ggrruu Re: "dziewczynek się nie bije" 19.09.20, 22:13
        To jest trochę połączone. Po prostu to jest jedna wizja świata: ta, w której jest przyzwolenie na męską agresję "bo chłopcy tacy są", to jednocześnie wizja, w której dziewczynki są słabe, bierne i grzeczne.
                • umi Re: "dziewczynek się nie bije" 20.09.20, 15:06
                  Nie jest. Ta szkola, ktora uczyla, ze dziewczynek (a potem kobiet) sie nie bije, uczyla tez, ze tak samo nie bije sie dzieci mniejszych od siebie i nalezy byc wobec nich opiekunczym (tego uczono i chlopcow i dziewczynki). Uczyla tez, ze slabszych sie broni (czyli jesli ma sie slabszego kolege, ktorego bije silniejszy, to sie tlucze tego silniejszego, jesli jestes dziewczyna i masz mlodszego brata, nad ktorym sie znecaja koledzy, to ich lejesz i nie patrzysz, ze oni nie moga ci oddac, bo znecaja sie nad slabszym wiec sa kanaliami itd). To nie ma nic wspolnego z gwalcicielami. Gwalciciele sa ze szkoly - bije kobiete, bo moge, nie bede jej dawal partetow. bije slabszego, bo moge, bo jestesm silniejszy, nie bede przegrywem. Jak ktos silny, to sp.przam, bo musze ratowac tylek. Generalnie gwalcicele to tchorze, ktorzy robia pod siebie jak zobacza normalnego faceta, gdyz oni nie maja yay. Udaja tylko, ze maja. A do udawania nadaja sie tylko slabsi, bo tylko przy slabszych tchorz na chwile moze poczuc sie pewnie i napawac zludzeniem sily, ktorej tak naprawde nie ma.
          • qwirkle Re: "dziewczynek się nie bije" 20.09.20, 09:15
            memphis90 napisała:

            > Ale trudno połączyć taką wizję z konkretnym jednym zdaniem, że nie bije się sła
            > bszych. Nie żeby bicie większych i silniejszych było szlachetne i pożądane...
            >

            Są osoby, które tak uważają. Że słusznym jest, żeby dziewczynki biły chłopaków.
            • umi Re: "dziewczynek się nie bije" 20.09.20, 15:26
              Tak to nikt nie uwazal chyba. Uwaza sie, ze dziewcyznki powinny sie umiec bronic. Poniewaz niektore z nich uderzone przez kolege reagowaly po prostu placzem. Nie zeby niektorzy chlopcy tak nie reagowali, ale u dziewczynek to bylo kiedys powszechniejsze, gdyz uczono je ze one sie bic nie powinny. A poniewaz nie wszyscy chlopcy byli dobrze wychowani, a niektorzy pochodzili z trudnych domow, to takie dziewczynki wybierali sobie na ofiary i przesladowal. Dlatego zaczeto uczyc dziewczynki odchodzenia od zasad "rycerskosci" i nie liczenia na to, ze kazdy chlopiec bedzie dzentelmenem, ktory je obroni. Nikt nigdy nie postulowal bicia chlopcow przez dziewczynki i generalnie dzieci bijace inne dzieci sa wszedzie nieporzadane, niezaleznie od plci.
      • ichi51e Re: "dziewczynek się nie bije" 20.09.20, 08:17
        Dobrze napisane. Moje dziecko zawsze bylo wieksze niz inne a niektore dziewczynki potrafia byc bardzo drobne.
        Do tego niektorzy mali chlopcy NAPRAWDE szukaja fizycznej konfrontacji z innymi - moje akurat takie nie bylo maks bliskosci jakiego chcial to wpasc na kogos na zjezdzalni. Ale mial takich kolegow ktorzy zawsze musieli sie niego rzucic i koniecznie walka
    • daniela34 Re: "dziewczynek się nie bije" 19.09.20, 22:11
      Nie mam dzieci, ale tak się zastanawiam, czy nie można po prostu powiedzieć: "nikogo nie wolno bić (chyba że wobronue własnej lub w obronie innej istoty). Bicie słabszego (młodszego, chorego, niepełnosprawnego, zwierzęcia) jest wyjątkowo podłe."
      Akurat w przypadku dzieci dziewczynki niekoniecznie są fizycznie słabsze od chłopców.
    • bigzaganiacz Re: "dziewczynek się nie bije" 19.09.20, 22:59
      Gdybys kiedys zobaczyl grupe chlopcow
      Wczesna podstawowkie nie animowanych i indoktrynowanych przez doroslego to dokladnie to co robia , biegaja szturchaja sie robia zapasy jak mlode pieski a dziewczynki gdzies tam w kacie knuja obgaduja wbrew lewaczym wymyslom kobiety i mezczyzni sa rozni i dobrze by to bylo zaakceptowac
    • julita165 Re: "dziewczynek się nie bije" 19.09.20, 23:01
      Ja tam synowi tlumacze ze nie wolno nikogo bic, obrazac, wysmiewac itp. Chyba ze w obronie wlasnej lub kogos kto padl ofoara takich atakow. Nie zwracam szczegol ie uwagi na plec ale faktem jest ze te moje uwagi dotycza faktycznie relacji "mesko-meskich" bo nigdy nie slyszalam zeby popafl w konflikt z jakas dziewczynka.
    • heca7 Re: "dziewczynek się nie bije" 19.09.20, 23:39
      ...Nie wolno naruszać nietykalności cielesnej kobiety, bo to istoty słabe...

      Sorry ale dla mnie to jakaś bzdura. Nie wolno naruszać nietykalności cielesnej kobiety nie dlatego, że jest słaba tylko dlatego, że nie należy bić innego człowieka. Płeć nie ma znaczenia.
    • dolcenera Re: "dziewczynek się nie bije" 20.09.20, 07:20
      Jednak jakoś by wypadało uwrażliwić na odmienność płci, ze nie ciąga się za włosy, nie strzela ze staników, nie podszczypuje zawartości staników, nie zagląda pod spódniczki, nie siada się okrakiem/ nie przygniata się własnym do ściany/boiska (zabawy w zapasy) i ze tego typu postępowanie ma jednak inny ciężar gatunkowy niż zwykle bojko-szturchania nawet między przedstawicielami przeciwnych płci.
      ( podobnie jak uwrażliwiam na niecelowanie w oczy/ okulary, części prywatne etc)
    • cegehana Re: "dziewczynek się nie bije" 20.09.20, 09:21
      Moim zdaniem trochę przecenia się wartość tego, czego "uczymy" dzieci - dzieci zapamiętują ok 4% tego, co się do nich mówi, a uczą się naprawdę poprzez przykład i zachowanie. "Dziewczynek się nie bije" to część szerszej zasady rycerstwa "słabszym nie demonstruj swojej przewagi, bo to żadna sztuka, pokaż że jesteś odważny stawiając się silniejszemu a nie słabszemu" - tak z grubsza. To, że dzieci się biją dosłownie, zamiast wymieniać argumenty smile jest zwiążane z ich rozwojem emocjonalnym, a nie z tym, że ktoś chłopców nauczył że wolno się bić, a dziewczynki nie. Do czego zmierzam: owszem, często wychowujemy chłopców na "agresywnych brutali" ale na pewno nie w ten sposób, że zabraniamy im bić dziewczynki. Większy wpływ ma to, że chłopiec sam (jako ofiara) dostał parę razy po ryju od pijanego ojca, parę od starszych kolegów, parę razy stracił kanapki i z tym zaczął kojarzyć męskość.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka